Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,9 (13107 ocen i 1021 opinii) Zobacz oceny
10
2 401
9
2 850
8
2 593
7
3 233
6
996
5
691
4
122
3
156
2
28
1
37
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pride and Prejudice
data wydania
ISBN
9788376480756
liczba stron
304
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Na początku zeszłego stulecia niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. "Duma i uprzedzenie" uważana jest za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim...

Na początku zeszłego stulecia niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. "Duma i uprzedzenie" uważana jest za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim opisom postaci głupich i niesympatycznych. Znajdujemy tu także melancholijną refleksję nad władzą pieniądza i znaczeniem pozycji społecznej, decydujących o życiu młodej panny; a przede wszystkim znakomity, powściągliwy styl, doskonale oddający harmonię opisywanego świata...

 

źródło opisu: proszynski.pl

źródło okładki: proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 615
Aria | 2010-08-12

Pierwsze zdanie – genialne! Tylko u Zafóna widziałam lepsze rozpoczęcie książki. Austen wymiata.
Pierwsze 30 stron – znośnie. Czytałam. Miejscami mi się podobało, miejscami nieco nudziło. Wciąż zadawałam sobie pytanie – to cała książka, całe te 300 stron jest o tym samym? Byle by wyjść za mąż? I mi Abi kazała czytać coś takiego, znając moje podejście do tematu?
Po 30 stronach zaczęłam cicho wyć. Chwilami dochodziłam do wniosku, że nie dam rady przeczytać tej książki. A mimo to czytałam dalej. Irytowali mnie wszyscy bohaterowie, prócz jednego – pana Darcy’ego. Już po pierwszych wzmiankach o nim, gdy to całe towarzystwo stwierdziło, że go nie lubi, gdyż jest on zbyt zarozumiały i dumny, ja poczułam do niego ogromną sympatię. Nie mam skłonności lubić negatywnych bohaterów, a w takim właśnie świetle został w tej części książki postawiony ów pan, a mimo wszystko moja przechylność co do jego osoby nie zmieniła się. To właśnie dzięki niemu nie odłożyłam tej książki na półkę. I jakże jestem mu za to wdzięczna!
Duma i uprzedzenie po pewnym czasie wciągnęła mnie tak bardzo, że czytałam ją wszędzie – w domu, w autobusie, na przystanku (było -11 :P). Książka spodobała mi się bardzo. I z pewnością nie jest to ostatnia pozycja autorstwa Jane Austen, po którą sięgnęłam.

Przez cały czas czytania książki, próbowałam określić czym jest: romansem czy obyczajówką. Po przeczytaniu z ręką na sercu powiem wam, że to powieść społeczno-obyczajowa i postawienie jej na polce z romansami byłoby ogromnym błędem. Owszem, wątek zamążpójścia jest tu wysunięty na pierwsze miejsce. Ale książka ta ukazuje realia XVIII/XIX Anglii, etykietę, arystokrację i sposób postrzegania świata ludzi żyjących w tamtych czasach. Poza tym, głównym przesłaniem Dumy i uprzedzenia jest pokazanie jak mylne jest pierwsze wrażenie i że nic innego jak szczera rozmowa nie może otworzyć nam oczu. Swoją drogą dwuznaczność tytułu wg mnie jest świetna. Metaforyczne odniesienie do głównych bohaterów i wpisani ich w tytuł rzuciło mnie na kolana. Ale żeby pojąć, co dokładnie tytuł znaczy oraz jakiego gatunku jest książka, trzeba ją przeczytać. Nic innego doradzić wam nie mogę.

Bohaterowie Dumy i uprzedzenia także zasługują na parę słów o każdym z nich:

Pan Bennet – jego podejście do rodziny było takie zabawne. A szczególnie podejście do żony! A najbardziej mi się spodobało jego niewpuszczanie głupoty do biblioteki. Urocze, doprawdy, urocze!

Pani Bennet – o jak ona mnie denerwowała. Nienawidzę takich osób. Miałam ochotę wejść do książki i ją walnąć patelnią.

Jane Bennet – zbyt idealna jak dla mnie. Przypominała mi obrazek świętej. Nie lubiłam jej jakoś szczególnie. Możliwe, że przez swoją idealność nie wywołała we mnie żadnych uczuć do swojej osoby.

Eliżbieta Bennet – o! Ją polubiłam, może nie od razu, ale po jakimś czasie. Chociaż wciąż się zastanawiam jak u takiej matki, mogła być taka córka? Największego plusa Lizzy ma ode mnie za umiejętność przyznania się do błędu oraz za cięty język.

Mary Bennet – jedynie jej pociąg do nauki i książek wywołał we mnie wątłą sympatię do niej. Poza tym była zbyt nijaka.

Kitty Bennet – ta dziewczyna mnie nieco denerwowała. Za bardzo poddawała się wpływom innych i nie miała własnego ja. Nie lubię takich osób, bardzo nie lubię.

Lidia Bennet – jej też bym przywaliła patelnią. Jej podejście do życia doprowadzało mnie do białej gorączki. Lubię bezczelność, ale zmieszana z głupotą błaga o skok z mostu.

Pan Darcy – mój ulubieniec! Jest świetny. Z początku jego krytyczne i chłodne podejście do całego świata tak bardzo mi się spodobało, że nie mogłam oderwać od niego oczu.

Reszta bohaterów nie wywołała we mnie wyższych uczuć, pastor Collins mnie denerwował, nie znoszę głupoty i hipokryzji, mam na nią uczulenie; pan Bingley wydał mi się niejaki; Lady Katarzynie miałam ochotę pokazać język.

Słowem, bohaterowie byli różni, żywi i na tyle prawdziwi, że można ich było lubić/nie lubić tak samo jak żywych ludzi. A język, jakim jest to wszystko opisane, jest wprost do zjedzenia. Szczególnie dla emigrantki jaką jestem ja. Tyle nowych słówek! Świat jest cudowny!

Polecam tę książkę. Paniom, by zobaczyły jakie morale panowały kiedyś i może po zobaczeniu ich, będą mogły czegoś się nauczyć, ponieważ to, co panuje we współczesnym świecie, niekiedy doprowadza mnie do szalu. Panom, by mogli zobaczyć jak powinno się kobiety admirować (kocham to słówko!). A wszystkim polecam Dumę i uprzedzenie, ponieważ warto rzucić okiem na zwyczaje XVIII i XIX wieku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prawdziwy gangster. Od żołnierza mafii do kokainowego kowboja i tajnego współpracownika władz

Wybrałem książkę z polecenia znajomego , i powiem tylko to był strzał w dziesiątkę.Po przeczytaniu serii książek "Masa..." Miałem ochotę na...

zgłoś błąd zgłoś błąd