Lalka i perła

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,69 (294 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
26
8
40
7
95
6
54
5
49
4
6
3
5
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060926
język
polski
dodała
Ag2S

Inspirujące, osobiste odczytanie najważniejszej polskiej powieści XIX w. Oświetlając dzieło Prusa lekturą klasyków filozofii i poezji Olga Tokarczuk odkrywa Lalkę na nowo. W opowieści o Stanisławie Wokulskim dostrzega ponadczasową historię człowieka czasu przełomu - jego dążeń, pragnień i obsesji. "Pisarka zaprasza na lekcję czytania inną niż w szkole. Inną - to znaczy jaką? Najkrócej...

Inspirujące, osobiste odczytanie najważniejszej polskiej powieści XIX w.
Oświetlając dzieło Prusa lekturą klasyków filozofii i poezji Olga Tokarczuk odkrywa Lalkę na nowo. W opowieści o Stanisławie Wokulskim dostrzega ponadczasową historię człowieka czasu przełomu - jego dążeń, pragnień i obsesji.

"Pisarka zaprasza na lekcję czytania inną niż w szkole. Inną - to znaczy jaką? Najkrócej mówiąc, nastawioną na poszukiwanie w Lalce tego, co tajemnicze, wieloznaczne, zakotwiczone w nieświadomości, bliskie marzeniom sennym i baśniowe". - Dariusz Nowacki, "Gazeta Wyborcza"
"Esej Olgi Tokarczuk o Lalce Bolesława Prusa potwierdza wyjątkowość autorki. Tokarczuk jest chyba jedyną pisarką swojego pokolenia, która związek z tradycją rozumie bardzo konkretnie - jako wspólnotę duchową ufundowaną na pytaniach przełomu XIX i XX wieku. Te pytania dotyczą relacji między nauką a sztuką, wiedzą a metafizyką, wewnętrzną wolnością jednostki a historią. Najważniejszy jest jednak Prus. Czyta go Tokarczuk niespiesznie, z wdziękiem i wiarą w potęgę starego mistrza". - Grażyna Borkowska, "Res Publica Nova"
"Lalka i perła jest świadectwem autentycznej fascynacji powieścią Prusa, jest zapisem jej indywidualnej lektury poprzez pryzmat własnej wizji świata, własnych kompetencji i doświadczeń. Lalkę interpretuje autorka jako powieść inicjacyjną, literacką opowieść o poszukiwaniu i odnajdywaniu sensu życia". - Kazimierz Maciąg, "Fraza"

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 677
czytelnik | 2017-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2017

"Lalka" to jedna z moich ulubionych lektur z liceum. Z tego względu sięgnąłem po "Lalkę i perłę" Olgi Tokarczuk. Słyszałem o tej pozycji dobre opinie i nie zawiodłem się na nich. "Lalka i perła" to bardzo ciekawa publikacja i to nie tylko dla sympatyków Bolesława Prusa. Książka jest raczej zbiorem przemyśleń na różne tematy niż systematycznym opracowaniem. Sprawia wrażenie dziennika z lektury. Zresztą w taki sposób powstała, co zaznacza sama autorka. Nie znajdziemy w niej rysu historycznego środowisk twórczych XIX-wiecznej Polski, dominujących wtedy prądów czy dziejów recepcji powieści. Otrzymujemy za to zbiór rozważań na problemy poruszane w "Lalce". Czy warto? Według mnie jak najbardziej. Pal sześć nowe spojrzenie na znaną wszystkim "Lalkę" Prusa. Dużo bardziej ciekawiły mnie rozmyślania na tematy uniwersalne.

Niektóre zagadnienia poruszane w "Lalce i perle" wydają się oczywiste. Może aż tak oczywiste, że na co dzień nieuchwytne. Nigdy nie doszukiwałem się popularności powieści w ludzkiej chęci do bezkarnego śledzenia ludzi, do zaglądania w ich myśli, osądzania i podążania krok w krok za nimi. Trzeba przyznać, że coś w tym jest. Ciekawie brzmi również proponowana przez autorkę definicja "wielkiego dzieła". Według niej nic nie jest dziełem, dlatego że jest "dobrze zrobione" ale z uwagi na potężne wrażenie, jakie po sobie pozostawia. Niesie ze sobą zawsze potężne przeżycie, co jest kategorią emocjonalną, a nie intelektualną. Emocjonalną, czyli prywatną, a nawet intymną. Szkoda, że autorzy programów nauczania, a zwłaszcza kluczy maturalnych odżegnują się od tej teorii, próbując narzucać swoją interpretację tekstu.

Autorka ciekawie podchodzi do tematu kryzysu. Wyjaśnia, że w jego wyniku burzy się status quo, w którym jeszcze niedawno mieściliśmy się. Pojawia się coś nowego. Przed człowiekiem odkrywają się nowe możliwości i pragnienia. Waha się jednak nadal między bezpieczeństwem tego, co znane a fascynacją nowym. Kryzys jest niebezpieczny, ale i konieczny dla rozwoju. Wszystko zależy od tego, jak zostanie przeżyty. Można z niego wiele wynieść, ale można skończyć jak Rzecki. Trauma wojenna odebrała mu życiowy rozmach. Rzecki przestraszył się życia. Trudne doświadczenia nie były dla niego okazją do rozwoju. W zamian pogrążył się w pewnego rodzaju letargu. Kryzys wymaga ogromnej mobilizacji sił, aby mógł nastąpić etap budowania kolejnej formy. Co jednak z tymi, którzy nie znajdują w sobie pokładu tak ogromnych sił? Skazani są na żywot starego subiekta?

Wydaje mi się za to, że Olga Tokarczuk nieco przecenia znaczenie literatury (a może to tylko moje odczucie?). Zgadzam się z nią, że psychika ludzka dotknięta przez literaturę zmienia się, ale nie sądzę, że w aż tak dużym stopniu. Bliższe jest mi zdanie Zofii Kossak, która twierdziła, że książki nie zmieniają ludzi (swoją drogą ciekawe, jak tłumaczyła sens swojej pracy pisarskiej, musiała to jakoś głębiej uzasadniać), a zmienia ich jedynie samo życie. Z pewnością jedno przeżyte naprawdę doświadczenie bardziej zmienia człowieka niż setki przeżyć w czasie lektury rozmaitych, nawet najlepszych książek.

Zdecydowanie warte uwagi jest wyjaśnienie, niezwykle aktualnego, "syndromu Wokulskiego". Pozwolę sobie w tym miejscu na dłuższy cytat:

Gdyby poczuć się przez chwilę psychologiem, można by określić na podstawie przypadku bohatera "Lalki" pewną jednostkę diagnostyczną - "syndrom Wokulskiego". Polegałby on na przeświadczeniu, że miłość, przyjaźń, szacunek innych można otrzymać tylko za to, co się robi, a nie za to, kim się jest. Określają mnie moje uczynki; działam, więc jestem. U podstaw takiego przekonania z pewnością leży poczucie niskiej wartości, które musiało powstać bardzo wcześnie, dotyczy bowiem dziecięcego "ja", które jeszcze nic nie robi - "zaledwie" jest. To tęsknota za miłością bezwarunkową, naturalną i spontaniczną, tęsknota za prostym zachwytem sobą, głębokim fizycznym i psychicznym zadowoleniem z faktu, że się po prostu jest. Gdyby się tego stanu w dzieciństwie doświadczyło, miałoby się potem ogromny zapas samoakceptacji, który powinien wystarczyć na całe życie. W innym przypadku trzeba się wciąż wykazywać, trzeba sobie działaniem i osiągnięciami wyrobić prawo do istnienia.

Ilu z nas cierpi na "syndrom Wokulskiego"? Czytelnikom, których interesują te i podobne do nich rozważania polecam "Lalkę i perłę". Zaryzykuję tezę, że do świadomej lektury książki Olgi Tokarczuk nie jest potrzebna dobra znajomość "Lalki" Prusa. "Lalka i perła" stanowi zdecydowanie samodzielną publikację. Nie rozpatruję jej jako wyjaśnienia problemów pojawiających się w powieści Bolesława Prusa. Według mnie są one jedynie pretekstem do snucia uniwersalnych rozważań, przekraczających nawet ramy wyznaczone przez autora "Lalki".

[Opinia pochodzi z bloga: librimagistri.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Adept

Adam Przechrzta, jak przystało na absolwenta studiów historycznych, żywo interesuje się przeszłością, a w swojej twórczości szczególnie upodobał sobie...

zgłoś błąd zgłoś błąd