Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alan Stoob, łowca nazistów

Tłumaczenie: Tomasz Pichór
Wydawnictwo: W.A.B.
6,05 (22 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
3
6
6
5
4
4
2
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328021556
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Krzysiek

Myślisz, że łowcy nazistów są już niepotrzebni? Nic bardziej mylnego! Niezrażony grożącym mu niebezpieczeństwem i problemami wieku starczego, Alan Stoob, emerytowany policjant z hrabstwa Bedfordshire, od dwudziestu lat pełni funkcję Naczelnego Łowcy Nazistów Wielkiej Brytanii. Swoje przygody zapisał w tym właśnie dzienniku. Nie jest łatwo – naziści do perfekcji opanowali sztukę konspiracji. Na...

Myślisz, że łowcy nazistów są już niepotrzebni? Nic bardziej mylnego!
Niezrażony grożącym mu niebezpieczeństwem i problemami wieku starczego, Alan Stoob, emerytowany policjant z hrabstwa Bedfordshire, od dwudziestu lat pełni funkcję Naczelnego Łowcy Nazistów Wielkiej Brytanii. Swoje przygody zapisał w tym właśnie dzienniku.
Nie jest łatwo – naziści do perfekcji opanowali sztukę konspiracji. Na domiar złego, syn Alana wciąż nie może uporać się z zawodem miłosnym sprzed dwudziestu lat, a żona niekoniecznie docenia działalność Stooba na rzecz sprawiedliwości...

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684
knigoholiczka | 2015-10-03
Przeczytana: 03 października 2015

"Zapraszam na recenzję pierwszej książki, którą otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej z księgarnią internetową Empik.com. Niezmiernie ucieszyłam się gdy kurier przyniósł pachnący nowością egzemplarz (i kilka innych, które czekają w kolejce na przeczytanie). Czy mi się spodobała?
Przede wszystkim- to zupełnie inny rodzaj literatury niż się spodziewałam.
Na początku popatrzcie:

Informacja, że jest nie jest to opowieść oparta na faktach zawarta jest w środku, tam na jednym ze skrzydełek zdradzono, że Alan Stoob to postać wymyślona przez autora, który opisując na Twitterze losy łowcy nazistów zapewnia mu rzeszę fanów.
Czytając opis-pomyślałam, że będzie to opowieść opierająca się na faktach, przynajmniej w jakimś stopniu. Tymczasem to idealny przykład prawdziwego brytyjskiego humoru. Cenię sobie taki rodzaj literatury, to dobra odskocznia od kryminałów czy powieści wzruszających.
Alan Stobb swoją pracę jako łowca nazistów rozpoczął pod koniec lat 90-tych XX wieku. Do czytelnika trafia dziennik opisujący tylko jeden rok jego działań. Trzeba dodać, że obfitujący w wiele bardzo ciekawych wydarzeń. Rok, który zmienił wiele w jego życiu.
Nasz bohater to już staruszek, któremu nie zawsze wychodzą "akcje". W życiu prywatnym również nie jest różowo- syn nie może pozbierać się po rozstaniu z dziewczyną w 1988 roku, żona przyaźni się z byłym narzeczonym, co Alana doprowadza do rozpaczy, jest zazdrosny.
Pewnego dnia, po kompromitującej próbie pojmania nazisty Alan postanawia zrezygnować ze swojej funkcji. Wspierany przez żonę, znający jej opinię nie przyznaje się, że próbuje dokończyć swoją ostatnią sprawę (mając nowe informacje). Gdy do Edame dociera co ukrył przed nią jej mąż- zostawia go, po prostu się wyprowadza.
Alan- załamany tym wszystkim nie ustaje jednak w łowach. Czy uda mu się złapać jakiegoś nazistę?
Jak widać- czasem coś, czego się nie spodziewaliśmy okazuje się strzałem w dziesiątkę. Bardzo podobała mi się ta książka, ciekawiły losy Alana i Edame.
Zakończenie jest dosyć zaskakujące: pan Stoob ratuje kraj. W jaki sposób? Nie zdradzę, przeczytajcie sami.
I jeszcze słowo o okładce: bardzo mi się podoba. Alan Stoob zwraca się do czytelników słowami: "A czy Ty wyłapałeś już wszystkich nazistów w swojej okolicy?"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zarobić Milion, idąc pod prąd

książka "Zarobić milion idąc pod prąd" nie jest typowym poradnikiem dla biznesu, nie znajdziemy tu uniwersalnych porad, ani gotowych rozw...

zgłoś błąd zgłoś błąd