Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Emancypantki

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,84 (1277 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
59
9
131
8
181
7
452
6
229
5
145
4
29
3
40
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377792391
liczba stron
912
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Epicka opowieść o kobietach poszukujących swojej tożsamości w czasach narodzin emancypacji. Prus przestawia bardzo zróżnicowaną galerię postaci kobiecych, z których każda inaczej postrzega swoją rolę w świecie. Mamy więc główną bohaterkę – Magdalenę Brzeską, naiwną, zagubioną altruistkę, którą przytłacza świat obłudy. Nie pomogą jej mądre rady profesora Dębickiego, alter ego pisarza. Madzia...

Epicka opowieść o kobietach poszukujących swojej tożsamości w czasach narodzin emancypacji. Prus przestawia bardzo zróżnicowaną galerię postaci kobiecych, z których każda inaczej postrzega swoją rolę w świecie.

Mamy więc główną bohaterkę – Magdalenę Brzeską, naiwną, zagubioną altruistkę, którą przytłacza świat obłudy. Nie pomogą jej mądre rady profesora Dębickiego, alter ego pisarza.
Madzia pracuje na pensji pani Latter – kobiety samodzielnie walczącej o swój byt, a jednocześnie będącej w tyranii własnych dzieci, w tym pięknej Helenki.
Poznajemy też damy klasowe, ciężko pracujące na swe utrzymanie, którym jednak świat zabrania wszelkiej swobody. Oraz wielkie i mniej wielkie damy przysyłające na pensję swoje córki.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 108
Agata | 2016-03-03
Przeczytana: 02 marca 2016

Była to jedyna pozycja z Bolesława Prus, której wcześniej nie przeczytałam i już dawno chciałam to nadrobić. No więc wreszcie...
Powieść należy do późniejszego dorobku Prusa i jak to zwykle z nim bywało ukazywała się najpierw w odcinkach w "Kurierze codziennym", a jako całość wydrukowano ją w 1894.
Jakkolwiek sam Prus uważał "Emancypantki" za najlepszą ze swoich powieści, to jednak daleko jej do takiej perełki polskiego pozytywizmu, jakim jest "Lalka". Dla współczesnego czytelnika ważny jest również temat, tytułowa emancypacja kobiet, który w międzyczasie mocna się zdezaktualizował (przynajmniej w takiej postaci, w jakiej jest on przedstawiany w książce). Prus był oczywiście zdecydowanym przeciwnikiem usamodzielniania się kobiet, a szczęście każdej kobiety widział na łonie rodziny, gdzie miała być matką i żoną. I taką też rolę społeczną (i tylko taką!) kobiecie wyznaczał. Kobiety decydujące się na samodzielność były narażone na upadek moralny (historia Stelli), walkę o byt niezgodną z naturą kobiety (pani Latter), lub wręcz zatracanie cech kobiecych (panna Malinowska), a także ostracyzm społeczny, jaki spotkał główną bohaterkę powieści, Madzię. Postać największej powieściowej emancypantki, panny Howard jest mocno przerysowana, wręcz groteskowa. Zresztą widać wyraźnie, że jest to jedynie gra, a sama Howard chce jak najszybciej wyjść za mąż, co też w końcu czyni. Zresztą oddajmy głos autorowi.
"Kobieta, przede wszystkim jest i musi być matką. Jeżeli chce być czymś innym: mędrcem, za którym szeleści jedwabny ogon (sic!), reformatorem z obnażonymi ramionami (!), aniołem, który uszczęśliwia całą ludzkość, klejnotem domagającym się złotej oprawy, wówczas wychodzi ze swej roli i kończy na potworności albo na błazeństwie. Dopiero gdy występuje w roli matki (...), kobieta staje się siłą równą nam [mężczyznom] albo i wyższą od nas".
A to by się facet dzisiaj zdziwił : )
Główna bohaterka powieści Madzia, chociaż przez ogół postrzegana jako emancypantka, emancypantką nie jest i nie rości sobie do tego pretensji. Jest natomiast "geniuszem uczucia", wrażliwości, dobroci i zapewne - w rozumieniu autora - wzorem kobiety. Dziś postać całkowicie nierealna, mocno przerysowana w swojej naiwności, a nawet zwyczajnie dziecinna, na co wskazuje nawet zdrobniała forma imienia. Oczywiście Madzia wyrasta ze swojej dziecinady i..przechodzi załamanie nerwowe, po czym trafia do sióstr zakonnych by uleczyć swe skołatane nerwy (sic!).
W samej powieści wyraźnie słychać już schyłek wartości pozytywistyczny, rozczarowanie nimi i echa nowej epoki. Chodzi o mocno przydługawy wykład metafizyczny Dębickiego, o istnieniu Boga i duszy nieśmiertelnej, a sprzeciwiający się materializmowi lub tym bardziej nihilizmowi.
Książkę polecam, lecz należy ją czytać z lekkim przymrużeniem oka, ewentualnie refleksją nad długą i krętą drogą do kobiecego równouprawnienia oraz prawa do samostanowienia.
Mnie osobiście urzekły scenki rodzajowe z Iksinowa, niespieszność życia, brak presji czasu oraz wspólne spotkania sąsiadów w altance ogrodowej zamiast na ...twitterze : ).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lifeblood. Krew Życia

,,Jedyną rzeczą która broni człowieka przed oszukiwaniem samego siebie, jest pokora. Człowiek dumny ponosi porażkę.'' W tej części Ten musi przystos...

zgłoś błąd zgłoś błąd