Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skarżyłem się grobowi...

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wydanie Pierwsze". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Grafik
5,7 (126 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
8
7
20
6
36
5
26
4
14
3
9
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-913738-5-1
liczba stron
128
język
polski
dodał
Wgsxr

Andrzej Zieliński pseudonim "Słowik", urodził się 16.05.1960 roku w Stargardzie Szczecińskim. Będąc osiemnastoletnim chłopcem przez absurdalne stosunki prawne panujące w ówczesnej Polsce dostaje się do więzienia za spowodowanie wypadku samochodowego. Przeżywa tam wiele lat i tam dochodzi do wniosku, że musi być silny i nie może się poddać nieszczęsnemu losowi. W roku 1995 otrzymuje akt łaski...

Andrzej Zieliński pseudonim "Słowik", urodził się 16.05.1960 roku w Stargardzie Szczecińskim. Będąc osiemnastoletnim chłopcem przez absurdalne stosunki prawne panujące w ówczesnej Polsce dostaje się do więzienia za spowodowanie wypadku samochodowego. Przeżywa tam wiele lat i tam dochodzi do wniosku, że musi być silny i nie może się poddać nieszczęsnemu losowi. W roku 1995 otrzymuje akt łaski prezydenta Lecha Wałęsy. Będąc na wolności czuje się odrzucony przez społeczeństwo, nie może znaleźć uczciwej pracy. Zaczyna się lawina napadów i kradzieży, która uczyniła z jego imienia mit współczesnej polskiej przestępczości. Poszukiwany w Polsce listem gończym. Znając ujemne strony polskiego systemu karnego i ludzi go reprezentujących postanawia napisać te książkę, w której oprócz historii swojego życia pokazuje, jak w wolnym, demokratycznym kraju ze zboczeńca, narkomana i mordercy robi się światka koronnego. Rzuca też światło na wiele niewyjaśnionych morderstw popełnionych w Polsce w ostatnim dziesięcioleciu, jak generała Papały czy małżeństwa Jaroszewiczów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo GRAFIK 2001

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (242)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1253
3welinka | 2017-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Jestem przekonana, że każdy kto sięgał po tę książkę był zdania, że Słowik będzie się za jej pomocą wybielał, wypierał wszystkiego co było mu kiedykolwiek zarzucane, zrzucał winę na innych i mścił się na tych którzy mu podpadli... Co do zasady na tym właśnie opiera się ta książka, ale... W trakcie czytania, gdzieś tam z tyłu głowy, pojawiła mi się myśl, że przecież wszystko co wiemy o polskich zorganizowanych grupach przestępczych z lat 90tych opiera się w ogromnej mierze na tym co ich członkowie ujawnili wtedy bądź ujawniają dziś ( "kariera literacka" Masy). Co za tym idzie, to jak było na prawdę, wiedzą tylko sami zainteresowani. Po lekturze tej książki można zacząć mieć wątpliwości co do wersji prezentowanych przez ówczesne władze czy, bardziej aktualnie, przez dziennikarzy i chcącego zarobić na życie Masy. Z pewnością warto przeczytać, by spojrzeć na zjawisko polskiej "mafii" z innej strony, szczególnie jak ktoś jest zainteresowany tematem. Muszę na koniec dodać, że...

książek: 16
Stahu | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2017

Historia Słowika opisana, wydaje mi się, nie tyle z jego punktu widzenia, co z zamierzeniem postawienia go w świetle prawego, religijnego, wiernego i kierującego się swoimi zasadami człowieka, który przypadkowo i za niewinność kilkukrotnie trafiał za kratki. Po przeczytaniu książki mam wrażenie, że autor nie był ze mną szczery, a jak wspomniałem chciał wykreować w mojej głowie swój nieskazitelny obraz. Wbrew recenzjom Słowik nie ujawnia żadnych szczegółów działania grupy przestępczej, a wręcz twierdzi, że nigdy w takowej nie uczestniczył. Już od pierwszych stron nabierałem podejrzeń co do szczerych intencji autora, a uczucie to pogłębiało się w miarę przedzierania się przez kolejne fragmenty. Podczas lektury od czasu do czasu w oczy rzucają się błędy typu "światek koronny", czy "w każdym bądź razie", co daje dosyć ciekawy i niespotykany efekt, gdyż ich ilość nie przeszkadza w czytaniu.
Mimo to książkę pochłonąłem bardzo szybko, jednakże obawiam się, że nie wniosła ona do mojego...

książek: 153
kzb | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane

Jako że interesuję się tematem polskiej mafii z lat 90-tych, dla mnie była to pozycja obowiązkowa. Książka bardzo specyficzna, wydaje się być bez jakiejkolwiek korekty, co chyba jest działaniem zamierzonym. Historia Słowika z jego punktu widzenia, w której kreuje się na niewinnego obywatela Polski, skrzywdzonego przez system. Ile w tym prawdy? Tego nigdy się, niestety, nie dowiemy.

Polecam znawcom tematu.

książek: 42
stefan_banach | 2014-02-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lutego 2014

Jeśli myślicie, że w zarządzie Pruszkowa siedzieli ludzie z głową na karku, eleganccy i obyci, ta książka zburzy całkowicie wasze wyobrażenia. W rzeczywistości było to kilku rzezimieszków, którzy skorzystali z niemocy aparatu państwowego i na prostych przestępstwach dorobili się fortuny. Przez niemal całą książkę Słowik usiłuje nas przekonać, że tak naprawdę to jest on niewinny, a wszystko przez nieszczęśliwy splot przypadków i wypadek w młodości, przez który został skazany (oczywiście niesłusznie) i wylądował w więzieniu. Opisuje proces swojego nawrócenia, a nawet przytacza historię kiedy to biednej zakonnicy ufundował kosztowny wyjazd (chwyta za serce ;))

Ogólnie nie polecam. Jesli ktoś jest zainteresowany tą tematyką radziłbym przeczytać książkę Dziada, pozycja o wiele ciekawsza

książek: 99
PanBjoernsson | 2014-02-25
Na półkach: Przeczytane

kolejny raz czytając wypociny "polskiej gangsterki", zastanawiam się jak ludzie z tak małym ilorazem inteligencji, mogli zyskać taką sławę w świecie przestępczym. mentalność kawałka nogi od stołka, pana Słowika, poraża. dosłownie. znowu mamy do czynienia z oparami absurdu i schizofrenią. niczemu niewinny Andrzej nieprawnie skazany za jakiś tam wypadek, jest taki nieporadny, że pewnego dnia zyskuje sławę jako niepokonany w warszawskich knajpach wyjątkowo spokojny człowiek, który jednak zawsze ściąga okulary, nawet jak ma pokonać pana Gołotę. ponadto jest wielbicielem sztuk pięknych i gorliwych katolikiem. nie wiem, czy ja spłaszczam? być może nie zdołałem objąć wielkości umysłu pana ptasiego móżdżka.
znowu ta megalomania w wykonaniu kolejnego słabego człowieczka, który usiłuje swojego małego fallusa powiększyć czynami z życia. żałosna ta urojona biografia.

książek: 0
| 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane

O samej książce- działanie mafii od kuchni.

Egzekucje, wyroki, wsypywanie innych członków grup przestępczych.

No i oczywiście życie Słowika od kuchni.

Krótko zwięźle i na temat.

Książka zdecydowanie nie jest skierowana do osób wrażliwych, wiele w niej brutalności związanej z działalnością półświatka przestępczego.

książek: 44
Teocokacytyl | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane

"Skarżyłem się grobowi.." postanowiłam przeczytać po obejrzeniu serialu o polskiej mafii. Może i chaotycznie pisana, ale wciąga i przedstawia inne(niż przedstawione w serialu) spojrzenie na wydarzenia lat 90.

książek: 49
dyniox | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2014

Ta książka to jakaś próba obrony Pana Słowika przed opinią publiczną w co może byłbym w stanie uwierzyć, gdyby nie to, że nic się w niej nie trzyma kupy (chociaż autor na początku wspomina, że książka jest pisana chaotycznie). Bardzo ciekawa tematyka, bardzo słaba książka.

książek: 103
farr | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane

Interesuje się tematyką mafii w Polsce (o ile można tu mówić o mafii, bo zdania co do tego są podzielone, ale mniejsza z tym). Moim zdaniem książka jest ciekawie napisana i wchłonąłem ją za jednym podejściem, choć teraz czytam książkę "Świat według dziada" aut. Henryka Niewiadomskiego pseudonim "Dziad" i moim zdaniem jego książka jest lepsza od tej napisanej przez Słowika. Może dlatego, że zdradza więcej szczegółów z działalności grupy Wołomińskiej, a Słowik skupił się na swoich przeżyciach, przemyśleniach i przedstawił tylko ogólny zarys Pruszkowa. Moim zdaniem jeżeli ktoś interesuje się tą tematyką, to obowiązkowo powinien przeczytać książkę "Dziada" i "Słowika".

książek: 23
Sojyd | 2016-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2013

Dosyć ciężko trafić na tą książkę, zważając na fakt iż została wydana podczas ucieczki "Słowika" do Hiszpanii, w newralgicznym momencie procesu rozbijania polskich grup przestępczych z lat '90. Opisuje ona sporą część życia Andrzeja Z. począwszy od pierwszych aresztowań po ułaskawienie u prezydenta Wałęsy za 150.000 USD. Autor uważa się za osobę skrzywdzoną przez system zarówno karny jak i polityczny.

zobacz kolejne z 232 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd