Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fistaszki zebrane 1963–1964

Tłumaczenie: Michał Rusinek
Cykl: Fistaszki zebrane (tom 7)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,57 (23 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
1
8
4
7
4
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Complete Peanuts 1963–1964
data wydania
ISBN
9788310120816
liczba stron
344
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Barbara

"Fistaszki" były i zawsze będą najwspanialszym komiksem świata. Brawo! (Ray Bradbury) Oto książka na 5! W tym tomie, zawierającym kolejne historyjki komiksowe z lat sześćdziesiątych, pojawi się nowy bohater o imieniu 5 oraz jego mniej znane siostry, 3 i 4 (nie znasz ich? to nie pierwsza i nie ostatnia niespodzianka!). Charlie Brown przeżyje sądny dzień, gdy ruda dziewczynka przyjdzie na mecz...

"Fistaszki" były i zawsze będą najwspanialszym komiksem świata. Brawo! (Ray Bradbury)

Oto książka na 5! W tym tomie, zawierającym kolejne historyjki komiksowe z lat sześćdziesiątych, pojawi się nowy bohater o imieniu 5 oraz jego mniej znane siostry, 3 i 4 (nie znasz ich? to nie pierwsza i nie ostatnia niespodzianka!). Charlie Brown przeżyje sądny dzień, gdy ruda dziewczynka przyjdzie na mecz baseballu – to się musi źle skończyć. Pojawi się też kilka dłuższych historii, na przykład o Linusie, który startuje w wyborach przewodniczącego samorządu szkolnego, i o traumatycznym pobycie Snoopy’ego w szpitalu.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/fistaszki-zebrane-1963-1964/1601/ksiazka.html

źródło okładki: http://nk.com.pl/fistaszki-zebrane-1963-1964/1601/ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 777
kolmanka | 2013-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2013

O Fistaszkach na blogu pisałam już kilka razy. Czekam na nie z niecierpliwością dwa razy w roku. Zeszłej jesieni na naszym rynku pojawił się najnowszy tom przygód Snoopiego i jego kompanów, który skupia w sobie paski z gazet codziennych i weekendowych z 1963 oraz 1964 roku. Tym razem okładkę zdobi postać Linusa przytulającego swój ukochany kocyk.

Czy zdarza Wam się czytać przedmowy w książkach? Pewnie mało kto ma to w zwyczaju. W tym tomie "Fistaszków zebranych" wstęp napisał Leszek K. Talko i nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z najciekawszych i najpiękniejszych przedmów do komiksów, jakie dane mi było czytać. Pisze on o miłości do legendarnych komiksów i czasów młodości, kiedy to po raz pierwszy usłyszał o enigmatycznej nazwie "Peanuts". Zachodził w głowie co może oznaczać ta nazwa, a następnie dlaczego została ona nadana komiksowi opowiadającemu o przygodach niesfornego beagle'a. Opisuje także ile emocji wzbudził w nim pierwszy komis i jakie nadal wzbudza, mimo upływu lat.

We mnie również komiks wzbudzał, wzbudza i będzie wzbudzał emocje, które trudno opisać słowami. Tym razem zmierzymy się z problemami egzystencjalnymi Snoopiego, jego niecodziennej przyjaźni z królikami, a nawet poznamy sekrety jego budy. Czytelnik dowie się, czym jest "łokieć praczki", który znienacka dopadł Lucy, w kim kocha się Charlie Brown czy też czym grozi obgryzanie gumek do mazania.

Komiks dawkuje sobie po kawałeczku, ponieważ mam świadomość, że będę zmuszona czekać kolejne pół roku na następny tom. Mimo, że książka jest opasła (330 stron) to jej lektura przebiega taj szybko, że można ją ukończyć w jeden wieczór, czego nie polecam. Wolę delektować się każdym paskiem i każdego dnia dostarczać sobie nowej porcji tej pozytywnej energii.

Nadal nie jestem przekonana do tego, że komiks przeznaczony jest dla dzieci. Według mnie absolutnie nie. Na pewno nie dla tych najmłodszych. Pełno w niej filozoficznego i głęboko ukrytych przesłań, które momentami wprawiają czytelnika w osłupienie. Ile w tych małych dzieciach mądrości, elokwencji i zmysłu strategicznego, a nawet poczucia patriotyzmu.

Dla tych, którzy nie są do końca przekonani, niech uwierzą mi na słowo - Fistaszki znać trzeba!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mengele. Polowanie na anioła śmierci

Może źle to zabrzmi, ale zawsze interesowałam się tą częścią historii, dlatego co jakiś czas pogłębiałam swoją wiedzę na temat tych a nie innych opraw...

zgłoś błąd zgłoś błąd