Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uśmiech niebios

Tłumaczenie: Anna Urban
Wydawnictwo: Świat Książki
5,79 (94 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
3
8
6
7
8
6
27
5
22
4
6
3
10
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377993255
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura obyczajowa, piękna
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Aniutka90

Jeszcze w czasach studenckich Harvey przeżył swoją wielką miłość. Niestety, Liv umarła, a jemu zostały tylko wspomnienia i wróżby ukryte w chińskich ciasteczkach, wróżby, w które wbrew zdrowemu rozsądkowi, on, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego zawsze wierzył. Jedna z nich obiecywała mu, że w płatkach padającego śniegu znów spotka miłość. Tylko że w Los Angeles nigdy nie pada śnieg. Ale...

Jeszcze w czasach studenckich Harvey przeżył swoją wielką miłość. Niestety, Liv umarła, a jemu zostały tylko wspomnienia i wróżby ukryte w chińskich ciasteczkach, wróżby, w które wbrew zdrowemu rozsądkowi, on, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego zawsze wierzył. Jedna z nich obiecywała mu, że w płatkach padającego śniegu znów spotka miłość. Tylko że w Los Angeles nigdy nie pada śnieg. Ale oto dzieje się cud. W Wigilię z nieba spada biały puch, a w życiu Harveya pojawia się dziewczyna uderzająco podobna do Liv. Kim jest? Czy to nowe wcielenie zmarłej ukochanej? Prawda zaskakuje, a jeszcze bardziej zaskakuje miłość, niespodziewana, przełamująca bariery, spełniona.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5305
Zapatrzona_W_Książki | 2012-07-22
Przeczytana: 17 lipca 2012

„Bo cuda to nic innego jak marzenia, które się spełniają.”*

Jeśli kochasz bez granic, do szaleństwa nic się nie liczy. I wtedy gdy tracisz miłość świat traci barwy, gaśniesz i nic Cię nie cieszy. Żyjesz wspomnieniami o ukochanej osobie, chcesz tylko o niej rozmawiać... aby tylko nie zapomnieć. To zrozumiałe, każdy mus to przejść i nie ma określonego czasu w jakim masz się pogodzić utratą... Tylko byle nie za długo bo wtedy przegapisz coś ważnego co sprawi, że na nowo zaświeci słońce...

Harvey „Szekspir” Colman jest profesorem uniwersyteckim. W czasach studiów zakochał się z wzajemnością w Liv. Niestety dziewczyna w wieku dwudziestu lat zmarła, jemu został w wspomnieniach tylko rok ich wspólnego życia. Szekspir po dziś dzień żyje tymi wspomnieniami przez co odsuwa się od przyjaciół i znajomych. Mężczyzna wierzy w chińskie wróżby, a szczególnie w jedną: „Kiedy znów spadnie śnieg, spotkasz swoją wielką miłość.”** Tylko czy jest to możliwe skoro w Los Angeles nie ma śniegu? Mimo to profesor wierzy... I o to w wigilię spada śnieg, a na jego drodze staje Hannah. Dziewczyna jest wierną kopią Liv. Jak potoczą się losy tej dwójki? Czy Harvey pogodzi się wreszcie z odejściem Liv?

Lato sprzyja sięganiu po książki lekkie i przyjemne, które nie wymagają od Moli Książkowych zbyt intensywnego myślenia w upalne dni. Ostatnimi czasy i mnie dopadła chęć sięgania właśnie po taką literaturę. Kryminały i tak zwane „życiowe” zdobywały zbytnio mojej uwagi. Potrzebowałam chwili oddechu. „Uśmiech niebios” idealnie do tego pasował. Oczarowała mnie okładka, która od pierwszego momentu przykuła moją uwagę. Wiem, że nie ocenia się po okładce, ale jestem wzrokowcem no i lubię gdy książka ładnie się prezentuje. Dla pewności przeczytałam notę wydawcy no i parę dni po tym jak ją otrzymałam zabrałam się za czytanie. Już od pierwszych stron powieść mnie wciągnęła, mimo przewidywalności z prawdziwą przyjemnością poznawałam losy bohaterów. Dobrze widzicie powieść pana Bennetta jest łatwa w domyśleniu się zakończenia, przynajmniej częściowo. Tylko proszę, nie zrażajcie się tym. To w żaden sposób nie przeszkadza! No przynajmniej mi to nie wadziło. Język którym jest napisana historia jak i tempo fabuły sprawia, że ani się obejrzysz już czytasz ostatnie zdanie.

„Uśmiech niebios” to krótka książka o człowieku, który stracił chęć do życia. Jedyne co go broniło od popadnięcia w stan zupełnego odrętwienia to mała karteczka dająca nadzieję. Szekspir chciał tylko odzyskać miłość swojego życia. Wierzył, a zarazem wątpił, że to kiedyś nastąpi. Gdy poznał Hannah obawiałam się, że przez jej podobieństwo do Liv nie zauważy, że to zupełnie dwie inne osoby. Ta historia ma lekki posmak magii, której się prawie nie zauważa. Ben Bennett w swej najnowszej i z tego co mi się wydaje debiutanckiej powieści próbuje nam przekazać, że nie wiadomo jak mocno los da nam w kość kiedyś i tak wzejdzie słońce. Nawet gdy w to nie wierzymy pewnego dnia coś się zmienia na lepsze.

To historia nie tylko o miłości. Ona jest też o nadziei, o poszukiwaniu siebie, o przeznaczeniu. Wzrusza, bawi oraz zmusza do refleksji nad kruchością istnienia ludzkiego. Zdecydowanie polecam lekturę tej powieści wszystkim, którzy lubią takie historię lub potrzebują odskoczni od tych poważniejszych dzieł.

*str. 21
**str. 11

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Może i nie jestem jedyną osobą, która dopiero teraz przeczytała tę książkę, ale z pewnością większość ma ją już za sobą. Ja niestety, chociaż szybko d...

zgłoś błąd zgłoś błąd