Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po drugie dla kasy

Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Wydawnictwo: Fabryka Słów
8,38 (16 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
5
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Two for the Dough
data wydania
ISBN
978-83-7574-764-5
liczba stron
415
język
polski
dodała
Natasha Natblue

Inne wydania

Dwadzieścia cztery trumny i dwa ciała. A to miała być łatwa sprawa. W sam raz dla Stephanie Plum, świeżo upieczonej łowczyni nagród. Uzbrojona w gaz pieprzowy, nowiuśki paralizator i zabójczą latarkę. Przy niewielkiej pomocy Morelliego i Komandosa musi rozwiązać zagadkę. Po pierwsze – bo tak. Po drugie – dla kasy. Stephanie szuka Kenny’ego Mancuso, bo musi spłacić raty za samochód. Morelli...

Dwadzieścia cztery trumny i dwa ciała. A to miała być łatwa sprawa. W sam raz dla Stephanie Plum, świeżo upieczonej łowczyni nagród. Uzbrojona w gaz pieprzowy, nowiuśki paralizator i zabójczą latarkę. Przy niewielkiej pomocy Morelliego i Komandosa musi rozwiązać zagadkę. Po pierwsze – bo tak. Po drugie – dla kasy.

Stephanie szuka Kenny’ego Mancuso, bo musi spłacić raty za samochód.
Morelli też szuka Kenny’ego Mancuso i sposobu na wyciągniecie ze Stephanie wszystkich informacji.
Babcia Mazurowa szuka rozrywki i najlepszego domu pogrzebowego w mieście. Tak na przyszłość.
Spiro Stiva szuka dwudziestu czterech trumien, które kupił po bardzo okazyjnej cenie i ma nadzieję, że Stephanie pomoże mu znaleźć złodzieja. Profesjonalnie.

Sprawa się komplikuje, ciała się piętrzą, niekoniecznie w całości, a długi niestety rosną.
Trzeba jak najszybciej doprowadzić te poszukiwania do końca. Po pierwsze z uwagi na Babcię Mazurową.
Po drugie jak zawsze – dla kasy.

(Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012)

 

źródło opisu: http://www.fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://www.fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1242
Marta | 2012-05-22
Przeczytana: 10 maja 2012

Droga Tachykardio!

Z kontynuacjami książek w serii różnie, prawda? Sama musisz przyznać, często kolejne tomy mają to do siebie, że bywają gorsze niż wcześniejsze części. Ma się wtedy wrażenie, że Autor się wypalił i pomysł na dalszy ciąg ugrzązł w bagnie pomysłów. Jednak zdarza się tak, że kolejna część jest tak samo dobra. Zdziwiona? Też byłam jak dotarłam do końca kolejnej książki Janet Evanovich „Po drugie dla kasy” opowiadającej o losach łowczyni nagród Stephanie Plum. A wiesz co jest jeszcze lepsze? Znów podczas czytania miałam uśmiech od ucha do ucha, a napady śmiechu zdarzały się dokładnie tak samo często jak podczas czytania części pierwszej. To co, chcesz posłuchać w jakie tarapaty znów wpadła Moja Ulubiona Śliweczka?

Stephanie Plum to łowczyni nagród, która pracuje u swojego kuzyna Vinniego. Tym razem ma za zadanie złapać Kenny’ego Mancusa, bo musi mieć przecież kasę na życie. Nie szuka go sama. Po piętach depcze jej Joe Morelli, który stara się za wszelką cenę wydobyć informacje o Kenny’m od Stephanie. Na dodatek Babcia Mazurowa postanawia trochę się rozerwać i szuka najlepszego w mieście zakładu pogrzebowego. Nie, skąd, nie wybiera się na tamten świat, ale przecież nigdy nic nie wiadomo. Więc wraz ze swoją wnuczką udaje się na tzw „tour” po pobliskich zakładach pogrzebowych. W jednym z nich Spiro Stiva – syn właściciela – szuka dwudziestu czterech trumien które kupił po okazyjnej cenie. Prosi o pomoc Stephanie by ta pomogła mu znaleźć złodzieja. Oczywiście, nie obejdzie się bez komplikacji, bo przecież wiadomo, że Stephanie co rusz wpada w kłopoty. Nie obejdzie się też bez trupów, nie koniecznie z wszystkim członkami. Czy dzięki Babci Mazurowej uda się Stephanie złapać Kenny’ego? O tym przekonać się musisz sama.

Wiesz, nie miałam żadnych obaw co do tego, że kolejna część przygód Śliweczki będzie gorsza. Wręcz przeciwnie, wiedziałam, że będę się równie dobrze bawić jak przy części pierwszej. Nie wiem skąd takie moje małe zapewnie. Podświadomie wierzyłam, że Autorka nie mogła „zmaścić” kolejnych części. Główna bohaterka nadal ma tendencję do wpadania w tarapaty, z których wyciąga ją Morelli. Muszę przyznać, że facet coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Zdaję sobie sprawę, że nie wiem jak wygląda ten bohater, ale… Ostatnimi czasy lubię sobie wizualizować bohaterów. Tak więc Stephanie Plum wygląda jak Katherine Heighl (tak wiem, ta aktorka grała Śliweczkę w filmie) natomiast Morelli wygląda dokładnie tak samo jak Gerard Butler.

Akcja znów leci na łeb na szyję, że nie potrafisz się oderwać od kolejnych stron. Co chwila masz ochotę na więcej i więcej. Ale tak to już jest z książkami które są dobrze napisane, mają nietuzinkowych bohaterów a ich przygody są prawie z życia wzięte. W tej części Stephanie jakby mniej była gapowata, ale nadal ma cięty język. Więcej jest też Babci Mazurowej, która podobnie jak wnuczka co rusz wpada w tarapaty. Jest tutaj jedna rzecz na którą warto zwrócić uwagę. Otóż, jeśli krzywdzisz kogoś z mojej rodziny, bądź przygotowany, że ja skrzywdzę Cię jeszcze mocniej. Czyli krzywd wyrządzonych rodzinie nie wybacza się, lub coś w tym stylu. Czyż nie brzmi to jak motto mafii?

Tak więc droga Tachykardio, biegiem do księgarni po kolejną część przygód Śliweczki. Ale proszę Cię nie czytaj tego przed egzaminami, bo obawiam się, że wszystko inne pójdzie w odstawkę. A nie chcę żebyś przeze mnie miała kłopoty. Gorąco polecam.

Pozdrawiam
Archer

recenzja znajduje się także tutaj: http://archer81.blogspot.com/2012/05/201.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni dyżur

Mimo, że bardzo dłużyła mi się tak książka to jestem zadowolona, że dobrnęłam do końca. Jest to inny typ kryminału niż czytałam zawsze, ale bardzo cie...

zgłoś błąd zgłoś błąd