Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgubieni

Tłumaczenie: Grażyna Smosna
Wydawnictwo: Znak Literanova
5,85 (177 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
15
7
37
6
43
5
44
4
13
3
11
2
5
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lifeboat
data wydania
ISBN
978-83-240-1696-9
liczba stron
304
słowa kluczowe
katastrofa, statek, ocalenie
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Grace Winter, lat 22. Od dziesięciu tygodni zamężna. Od ponad sześciu tygodni wdowa. Oskarżona o popełnienie przestępstwa zagrożonego karą śmierci. Latem 1914 roku popłynęliśmy z moim świeżo poślubionym mężem Henrym w podróż poślubną. Olśniewający pokład Cesarzowej Aleksandry stanowił zapowiedź czekającego na drugim brzegu domu. Nie przypuszczałam, iż ważniejsze od obiecanego luksusu, okaże...

Grace Winter, lat 22. Od dziesięciu tygodni zamężna. Od ponad sześciu tygodni wdowa. Oskarżona o popełnienie przestępstwa zagrożonego karą śmierci.


Latem 1914 roku popłynęliśmy z moim świeżo poślubionym mężem Henrym w podróż poślubną. Olśniewający pokład Cesarzowej Aleksandry stanowił zapowiedź czekającego na drugim brzegu domu. Nie przypuszczałam, iż ważniejsze od obiecanego luksusu, okaże się ekskluzywne miejsce w szalupie ratunkowej...

Pan Hoffman jako pierwszy wypowiedział na głos to, o czym myśleliśmy wszyscy: łódź nie była przystosowana do przewozu tak wielu osób. Późnym popołudniem drugiego dnia powiedział: „Jeśli nie znajdą się ochotnicy, będziemy musieli ciągnąć losy”. Przyznaję, że przeszło mi przez myśl, jak łatwo byłoby wstać i, niby to próbując uspokoić Marię, wypchnąć ją z łodzi.

Zgubieni to budząca niepokój historia, która zmusza do odpowiedzi na niebanalne pytania: Jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się, aby ocalić swoje życie? I jak działa nasza pamięć, kiedy trzeba wydać wyrok we własnej sprawie?

Zgubieni to wspaniały debiut Charlotte Rogan - do którego prawa autorskie zakupiło już 14 krajów - powstawał przez dziesięć ostatnich lat. Jako inspiracja posłużyły autorce jej własne, żeglarskie wspomnienia z dzieciństwa oraz książki znalezione na półkach jej męża-adwokata, zawierające opisy faktycznych procesów karnych osób sądzonych za czyny popełnione na szalupach ratunkowych w XIX wieku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 354
Bilbo | 2012-08-13
Na półkach: Z biblioteki
Przeczytana: 10 sierpnia 2012

Przy okazji rocznicy katastrofy Titanica (czyli gdzieś w kwietniu) usłyszałam w radiu o książce "Zgubieni", która z Titanikiem może się kojarzyć. Mamy tu także katastrofę wielkiego statku pasażerskiego, ale nie mamy tu rozpaczliwej akcji ratowniczej i napisów końcowych, gdy część pasażerów uda się umieścić w szalupach ratunkowych. Nie zdawałam sobie do tej pory sprawy, że prawdziwy dramat może się dopiero rozegrać wtedy, gdy na tej szalupie się siedzi, a pomoc nie nadchodzi.
Książka poruszyła mną i bardzo mi się podobała, chociaż końcowe rozdziały wydały mi się trochę przesadzone i pisane po to, by jak najszybciej skończyć. Polecam jednak, bo książka daje do myślenia. I nikt po jej przeczytaniu nie powinien mówić "ja bym tak nie zrobił". Bo człowiek nie wie, do czego jest zdolny.

PS. Jedno co mi się bardzo nie podoba od samego początku to tytuł. Nigdy nie wiem, czy to "Zgubieni" czy "Zagubieni" i chyba nie w pełni oddaje to, co jest tematem powieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moje życie z Mozartem

Wróciłam na chwilę do E.-E. Schmitta po kilku latach przerwy, traktując jego utwory jako odprężenie podczas ambitnego postanowienia przeczytania całeg...

zgłoś błąd zgłoś błąd