Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kumulacja cierpień

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
7,93 (14 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
6
7
3
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7805-009-4
liczba stron
34
słowa kluczowe
cierpienie,
język
polski
dodał
Maciej

W murach kumuluje się cierpienie... Są jak gąbka ze zbyt duża ilością wody. Gdy osiągają swój limit i nie są w stanie pochłonąć więcej, pękają... dając upust temu, co w sobie zebrały. Czasami nie dzieje się nic...a czasem powstaje zło.

 

źródło opisu: Warszawska Firma Wydawnicza

źródło okładki: Warszawska Firma Wydawnicza

Brak materiałów.
książek: 2063
Monika | 2014-12-13
Przeczytana: październik 2014

Wielu ludzi wierzy, że w murach są zapisane emocje mieszkańców. Ich radości albo cierpienia. Mury budynków przyswajają je, oddając tym, którzy są bardziej podatni na tego typu wpływy. Niektórzy stają się pożywką dla demonów, które przez stulecia znalazły swoje miejsce pomiędzy składowymi budynków. Niektóre z nich próbują się z nich przedostać do naszego świata, próbują zebrać żniwo w postaci ofiar, które oddadzą życie i swoją życiową energię dla nich. Staną się inkubatorem dla przerażającego istnienia, które nie ma litości dla nikogo. Takimi istotami w "Kumulacji cierpienia" zajmuje się młody chłopak imieniem Keisuke. Keisuke posiada dar, który wykorzystuje do pomocy zbłąkanym duszom, z jakiegoś powodu niemogącym opuścić doczesny świat i zaznać spokoju. Keisuke z bratem, Sato, muszą uporać się z potężnym demonem, który wybrał sobie na ofiarę pewną rodzinę.

Książki Moniki Fudali łączą w sobie to, co kocham w tym gatunku literatury: grozę bijącą od pierwszych stronic, klimat wypełniający nasze płuca lodowatym powietrzem przyprawiającym o gęsią skórkę. Pomimo małej objętości, są niebywale pełne treści. Łączą w sobie ciekawe postacie i historie, miejskie legendy poniekąd, które (w takiej czy innej formie) każdy z nas słyszał. Nie są odkrywcze, ale przez sposób poprowadzenia opowieści wyróżniają się spoza innych. Język jest miękki, żywy, a jednocześnie ostry, zapadający w pamięć. Poprzez obrazy, bardzo plastyczne, ale jednocześnie proste. Wiele nie potrzeba naszej wyobraźni. Wszystko jest na swoim miejscu: i konstrukcja i odpowiednie dawkowanie napięcia. Żałuję tylko, że są tak krótkie (ale za to idealne na podróże!), życzę autorce, by kiedyś wszystkie te historie-opowiadania, rozrosły się do powieści wielostronicowej.

Nie przeczę, że dla mnie są to książki, które na nowo napełniły moje serce wiarą, że jeszcze nie wszystko zostało powiedziane, nie wszystko zostało napisane. Zwłaszcza w literaturze grozy. Gorąco i szczerze polecam.

[http://anty---materia.blogspot.com/2014/12/recenzja-ksiazek-moniki-fudali.html#sthash.JJYGKpmh.dpuf]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prowincja pełna smaków

To zdecydowanie mój ulubiony tom tej serii. Bardzo dużo w nim gotowania, smaków, przepisów. Autorka ukazała kuchnię jako wspomnienia dzieciństwa lub p...

zgłoś błąd zgłoś błąd