Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie z bagien

Tłumaczenie: Maksymilian Tumidajewicz
Wydawnictwo: Replika
6,87 (267 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
29
8
48
7
74
6
54
5
21
4
12
3
10
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Creekers
data wydania
ISBN
978-83-76741-75-8
liczba stron
400
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Crick City to zapyziała dziura. Brud, smród i ubóstwo; miejsce, którego nikt nie nazwałby domem. Jedynie Phil Straker, gliniarz z wydziału zabójstw, czuje się tutaj jak u siebie. A teraz ktoś - lub coś - urządza sobie w jego mieście istną rzeź. Odcięte kończyny... Zmasakrowane zwłoki... Mówią na nich Ludzie z bagien. Przyczajeni od wieków w głębi ciemnego lasu, kierowani gniewem i żądzą...

Crick City to zapyziała dziura. Brud, smród i ubóstwo; miejsce, którego nikt nie nazwałby domem.
Jedynie Phil Straker, gliniarz z wydziału zabójstw, czuje się tutaj jak u siebie. A teraz ktoś - lub coś - urządza sobie w jego mieście istną rzeź.

Odcięte kończyny... Zmasakrowane zwłoki...

Mówią na nich Ludzie z bagien. Przyczajeni od wieków w głębi ciemnego lasu, kierowani gniewem i żądzą zemsty.
Zdeformowane, wykrzywione w dziwnych grymasach pyski, czerwone jak szkarłat oczy.
Teraz, kiedy księżyc wisi nisko nad ich starym domostwem, wybierają się na krwawe żniwa, by pogrążyć Crick City w koszmarze, którego to miasto nigdy nie zapomni...

Pisarstwo Edwarda Lee jest jak piła mechaniczna na pełnych obrotach. Jeśli podejdziesz zbyt blisko, urżnie ci nogi. - Jack Ketchum

 

źródło opisu: Replika, 2012

źródło okładki: http://replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 823
catalinka | 2013-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Ludzie z bagien" to powieść, która zostawia po sobie mocne wrażenie. Moją opinię o niej zacznę bardzo nietypowo, bo od okładki. Jest ona okropna i odrażająca. Przedstawia stwora, który wydaje się atakować. Jest on tak ustawiony, że wydaje nam się, że to my jesteśmy celem jego ataku. Ogólnie gdy czytałam przy ludziach (np. w pociągu lub w kolejce do lekarza) to starałam się odwracać okładkę tak, aby nikt nie zobaczył tego, co ona przedstawia :). Z drugiej strony okładka odzwierciedla to, co możemy przeczytać na kartach książki. Jest to mała zapowiedź tego, co możemy się spodziewać po lekturze. Dodatkowo zawiera słowa Jacka Ketchuma: "Pisarstwo Edwarda Lee jest jak piła mechaniczna na pełnych obrotach. Jeśli podejdziesz zbyt blisko, urżnie ci nogi". Z Ketchumem ostatnio miałam okazję się zapoznać dzięki "Dziewczynie z sąsiedztwa" i wiem, że jeśli on twierdzi, że coś jest mocne to takie z pewnością będzie.

Policjant z kilkuletnim stażem, zajmujący się sprawami narkotykowymi, Phil Straker zostaje wrobiony w zabójstwo małego chłopca. Zostaje oskarżony również o używanie na służbie niedozwolonej broni, co w połączeniu z zabójstwem skutkuje wydaleniem z policji. Phil zaczyna pracę ochroniarza. Podczas jednej ze służb odwiedza go jego szef z czasów początku kariery - Mullins. Mężczyzna proponuje mu powrót do rodzinnego miasteczka - Crick City, w którym miałby szansę wrócić do zawodu policjanta. Do jego obowiązków ma należeć zlikwidowanie handlarzy narkotyków. Od pierwszego dnia pracy Phil podpada dyspozytorce, lecz z czasem między nim a Susan nawiązuje się nić porozumienia i sympatii. Sprawa komplikuje się, gdy okazuje się, że za handel narkotykami odpowiada Cody Natter - Bagnowy. Jest on przedstawicielem społeczności, która zamieszkuje Crick City. Należą do niej ludzie, którzy zostali zrodzeni ze związków kazirodczych i skumulowały się w nich negatywne cechy. Ludzie z Bagien odznaczają się zwiększoną lub zmniejszoną liczbą palców, kończyn, narządów, zdeformowaną głową, zaburzeniami w mowie. Natter wykorzystuje Bagnowe do prostytuowania i zwabiania drobnych handlarzy do Chaty. Jego ofiarą pada także Vicky - była dziewczyna Strakera. Bohater zaczyna grę na dwa fronty. Musi wybadać środowisko, w którym obraca się Natter, zdemaskować wmieszanych w narkotykowy biznes i zachować przy tym anonimowość. Dodatkowo okazuje się, że ktoś urządza w mieście rzeź, zabija osoby, które są związane z narkotykami, pozostawia ich ciała zmasakrowane, aby były ostrzeżeniem dla innych. Stawka gry staje się bardzo wysoka..

Język książki jest bardzo specyficzny. Część bohaterów to typowi ludzie ze wsi, więc ich mowa jest bardzo potoczna, często używają nieco dziwnych wyrażeń, niezgodnych zupełnie z gramatyką. Drugą sprawą jest ogrom wulgaryzmów przewijających się w powieści. Praktycznie na każdej stronie występują niecenzuralne słowa, niektóre postacie wręcz nie mogą się bez nich obyć.

Co do Edwarda Lee, to muszę przyznać, że ma ogromną wyobraźnię. Wykreowanie tytułowych "Ludzi z bagien" jest naprawdę ciekawe, autor szczegółowo opisuje ich defekty. Główny bohater często wraca we wspomnieniach do swojego dzieciństwa, przypomina sobie chwile, w których po raz pierwszy spotkał Bagnowych. Phil czasami mnie denerwował, jego styl bycia był nieco naciągany, ale zakończenie sprawiło, że moja cała sympatia do niego wróciła. Mówiąc o zakończeniu, muszę stwierdzić, że nie spodobało mi się one, może autor chciał zostawić sobie furtkę do napisania w przyszłości kontynuacji. Faktem jest, że Edward Lee po prostu za bardzo je zamotał i czytelnikowi trudno jest odnaleźć się w takim zwrocie akcji.

Podsumowując, moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora uważam za udane. Dreszczyk grozy momentami był bardzo mocny, czasami akcja układała się tak, że mieliśmy chwilę oddechu przed kolejnymi przerażającymi wydarzeniami. Edward Lee trzymał mnie w napięciu do ostatniej strony i jestem przekonana o tym, że sięgnę po jego kolejne książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwsza miłość

To trochę inny Márai niż ten znany mi z opowiadań i "Sindbad powraca do domu", jest tu jakaś gorycz przypominająca trochę tę, która jest u P...

zgłoś błąd zgłoś błąd