Ludzie z bagien

Okładka książki Ludzie z bagien
Edward Lee Wydawnictwo: Replika horror
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
Creekers
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2012-05-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-05-22
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-76741-75-8
Tłumacz:
Maksymilian Tumidajewicz
Tagi:
ludzie bagna brud ubóstwo zwłoki kończyny żniwa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
395 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1102
362

Na półkach: ,

Horror ekstremalny, czyli książkowy odpowiednik horroru klasy B.

Phil Straker po 10 latach wraca do rodzinnego miasta Crick City, gdzie ma się zająć rozpracowaniem szajki dilerów narkotyków. Nie wie tylko jakie okropności w związku z tym czekają na niego w mieście, w którym pojawili się tzw. Bagnowi – odseparowany ród, odradzający się ze związków kazirodczych, co doprowadziło do istnienia szeregu deformacji wśród jego członków…

„Ludzie z bagien” to moje pierwsze spotkanie z horrorem ekstremalnym, choć, nie powiem, od czasu do czasu lubię sięgać po filmowe horrory klasy B (jak chociażby kultowa już seria Droga bez powrotu). Oglądanie ich sprawia mi pewną perwersyjną przyjemność, choć obiektywnie rzecz biorąc nie trafiają one stricte w moje gusta filmowe… Tak jest i w przypadku książkowej wersji. „Ludzie z bagien” pomimo że momentami obrzydzają przemocą, krwią i wylewającymi się flakami to opisy te nie są aż tak szczegółowe, żeby mocno odrzucać (wiadomo, osoby wrażliwe nawet taka doza opisów jak w tym przypadku zniesmaczy). Niemniej z lektury „Ludzi z bagien” również czerpałam pewną perwersyjną przyjemność. Z pewnością duży wpływ na to miało świetne pióro autorka. Wplecenie różnych dialektów w usta bohaterów oraz dość interesująca fabuła.

„Ludzie z bagien”, ze względu na swoją gatunkową specyficzność trafią jedynie do miłośników tego typu prozy. Na pewno nie będzie to mój ulubiony gatunek, ani taki po który będę sięgać często. Niemniej, coś czuję, że horror ekstremalny od czasu do czasu będzie pojawiał się w moich czytelniczych wyborach.

https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni/

Horror ekstremalny, czyli książkowy odpowiednik horroru klasy B.

Phil Straker po 10 latach wraca do rodzinnego miasta Crick City, gdzie ma się zająć rozpracowaniem szajki dilerów narkotyków. Nie wie tylko jakie okropności w związku z tym czekają na niego w mieście, w którym pojawili się tzw. Bagnowi – odseparowany ród, odradzający się ze związków kazirodczych, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
274
244

Na półkach:

Autor jak zawsze w formie . Książka bardzo mocna , momentami zastanawiałam się skąd on bierze na nia pomysły. Bo muszę przyznać, że to co wymyślił przechodzilo momentami wszelkie granice . Była to pozycja bardzo brutalna , obrzydliwa dosadna w opisach . Akcja również toczyła się przyjemnym tempem , nie było nudno , a jednocześnie nie pedzila bezmyślnie do przodu. Cała historia została ciekawie przedstawiona , a samo zakończenie zaskoczyło mnie . Jest to zdecydowanie książka dla miłośników mocnych wrażeń. Polecam

Autor jak zawsze w formie . Książka bardzo mocna , momentami zastanawiałam się skąd on bierze na nia pomysły. Bo muszę przyznać, że to co wymyślił przechodzilo momentami wszelkie granice . Była to pozycja bardzo brutalna , obrzydliwa dosadna w opisach . Akcja również toczyła się przyjemnym tempem , nie było nudno , a jednocześnie nie pedzila bezmyślnie do przodu. Cała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
562
368

Na półkach: ,

Nie wiem, czy czytałam kiedyś coś podobnego. Część fabuły inspirowana chyba starą "Pamięcią absolutną" ze Szwarcem, a część jakimś horrorem klasy C, które znam tylko ze słyszenia, jak "Wzgórza mają oczy". Sperma leje się strumieniami, a z trzewi wypływają flaki za flakami. A najdziwniejsze jest to, że nie jest to ani tak obrzydliwe, ani tak straszne jakby się wydawało. Ten bełkot upośledzonych i ten przesyt jak w filmach o zombie i ta okładka... Czy ktoś się jeszcze tego boi?

Nie wiem, czy czytałam kiedyś coś podobnego. Część fabuły inspirowana chyba starą "Pamięcią absolutną" ze Szwarcem, a część jakimś horrorem klasy C, które znam tylko ze słyszenia, jak "Wzgórza mają oczy". Sperma leje się strumieniami, a z trzewi wypływają flaki za flakami. A najdziwniejsze jest to, że nie jest to ani tak obrzydliwe, ani tak straszne jakby się wydawało. Ten...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
914
173

Na półkach: , , ,

I nadszedł ten dzień, kiedy Edward Lee - jeden z autorów pewniaków mnie rozczarował. No, niestety - miedzy mną a „Ludźmi z bagien” nie zaiskrzyło. Siegając po „Ludzi” spodziewałam się, że dostanę Cannibal Holocaust w mniej egzotycznym - bagiennym wydaniu. Nie tym razem! Nie przesadzę jeśli stwierdzę ze półtorej godziny, które przeznaczyłam na czytanie tej książki było czasem straconym. I zupełnie nie żałuję, że odpuściłam już po - i tak z wielkim trudem wymęczonych - 100 stronach. Przebrnięcie przez kolejne 300 zajęłoby mi tygodnie. I nie - nie rzuciłam tej książki w kąt, bo przerosła mnie ilość zawartych w niej obrzydliwości i perwersji. Halo, to jest horror ekstremalny - wiedziałam co biorę do ręki i właśnie ohydztwa w jak największym stężeniu oczekiwałam. A tymczasem „Ludzi” spokojnie można by czytać do obiadu. Edward Lee przyzwyczaił mnie że jeśli chodzi o akcje to u niego ta zawsze biegnie szybko, dynamicznie, bez zbędnych przestojów i dłużyzn. A tym razem wieje wieje nudą! Akcja wlecze się niemiłosiernie. Przez pierwszą 1/4 książki może na 5 stronach mamy Edwarda Lee, którego tak uwielbiamy - niestroniącego od mocno krwawych i brutalnych, a jednocześnie kreatywnych scen tortur i zbrodni. Cała reszta to wywołujące ziew opisy do znudzenia powtarzanych czynności oraz nic nie wnoszące do fabuły dialogi. Postacie nie lepsze - sztampowe do bólu, niczym żywcem wyjęte z pierwszego lepszego amerykańskiego serialu kryminalnego klasy B z lat 80.


https://romy-czyta.blogspot.com
https://www.instagram.com/romyczyta

I nadszedł ten dzień, kiedy Edward Lee - jeden z autorów pewniaków mnie rozczarował. No, niestety - miedzy mną a „Ludźmi z bagien” nie zaiskrzyło. Siegając po „Ludzi” spodziewałam się, że dostanę Cannibal Holocaust w mniej egzotycznym - bagiennym wydaniu. Nie tym razem! Nie przesadzę jeśli stwierdzę ze półtorej godziny, które przeznaczyłam na czytanie tej książki było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
156
57

Na półkach: , , , , ,

Przeczytałem połowę i odpuściłem. Niestety ale to nawet nie jest horror ekstremalny, to kryminał na poziomie dlaczego ja , albo i gorzej. Postacie mało realistyczne i bardzo nieciekawe. Wątek kryminalny słaby. A jeśli chodzi o gore i horror ekstremalny to tu nawet elementów tego nie ma, a co dopiero całą książkę zamieszczać w tym gatunku. Przeczytałem połowę i nic się tam nie działo, a jeśli już mogło to scena była opisana jednym słowem. NIE POLECAM!

Przeczytałem połowę i odpuściłem. Niestety ale to nawet nie jest horror ekstremalny, to kryminał na poziomie dlaczego ja , albo i gorzej. Postacie mało realistyczne i bardzo nieciekawe. Wątek kryminalny słaby. A jeśli chodzi o gore i horror ekstremalny to tu nawet elementów tego nie ma, a co dopiero całą książkę zamieszczać w tym gatunku. Przeczytałem połowę i nic się tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
77
75

Na półkach: ,

Jestem świeżo po przeczytaniu tej książki i lekki szok jeszcze nie minął. Jest to niewątpliwie mocna lektura, pełna brudnego seksu, kazirodztwa, mordu i układów. Wyzwala wiele emocji i porusza wyobraźnię.
Autor idealnie lawiruje między wątkami sprawiając, że czytelnik nadąża za akcją, która rozwija się stopniowo. Porusza tematy, które stanowią swego rodzaju tabu. Ciężko odłożyć książkę na bok, jest jak uzależnienie, chce się cały czas więcej. :)
Zakończenie niewątpliwie zaskakuje, jestem pod wielkim wrażeniem wyobraźni Pana Lee. Na pewno sięgnę jeszcze po coś jego autorstwa.

Jestem świeżo po przeczytaniu tej książki i lekki szok jeszcze nie minął. Jest to niewątpliwie mocna lektura, pełna brudnego seksu, kazirodztwa, mordu i układów. Wyzwala wiele emocji i porusza wyobraźnię.
Autor idealnie lawiruje między wątkami sprawiając, że czytelnik nadąża za akcją, która rozwija się stopniowo. Porusza tematy, które stanowią swego rodzaju tabu. Ciężko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
267
208

Na półkach: , ,

Edward Lee - Ludzie z Bagien
Ocena: 3/10

Crick City to dziura zabita dechami, gdzie handel PCP kwitnie w najlepsze. Phil Starker, gliniarz z wydział zabójstw, wraca do rodzinnej wioski i zabiera się za rozbicie gangu narkotykowego. Jednak sprawa nieco się komplikuje, kiedy okazuje się, ze bossem mafii jest człowiek z Bagien….
Edwardzie co żeś Ty uczynił….Do tej pory był to dla mnie autor bez skazy. Każda jego książka, którą przeczytałam do tej pory, bardzo mi się podobała. No, ale jak widać przyszedł czas i na wielkie rozczarowanie, którymi są właśnie „Ludzie z bagien”.
Po opisie sądziłam, że dostanę morze krwi, latające flaki, rządne krwi potwory, które zaciągają ludzi do lasu, gdzie następnie zostaną bestialsko pomordowani, umierać będą w agonii, a opisy wbiją mnie w fotel. No niestety nie… Pomysł może i dobry, ale wykonanie dość kiepskie. Momentami miałam wrażenie, że książka była pisana „na żywioł”, bez przemyślenia. Jak pierwsze kartki dawały nadzieję na coś podobnego do „Sukkuba” i „Miasta piekielnego” tak im dalej w las, tym gorzej. Wyszła z tego kiepska historia kryminalno-sensacyjna z dodatkiem horroru. Trochę tu mutacji i zdeformowań, dużo narkotyków, trochę mordu (ale bez większych rewelacji w opisach), burdel z bagnowymi prostytutkami, a to wszystko osadzone w największej dziurze świata. +1 do oceny za zakończenie, które w jakiś sposób zaskoczyło.

Osobiście jestem niezadowolona i bardzo rozczarowana.

Edward Lee - Ludzie z Bagien
Ocena: 3/10

Crick City to dziura zabita dechami, gdzie handel PCP kwitnie w najlepsze. Phil Starker, gliniarz z wydział zabójstw, wraca do rodzinnej wioski i zabiera się za rozbicie gangu narkotykowego. Jednak sprawa nieco się komplikuje, kiedy okazuje się, ze bossem mafii jest człowiek z Bagien….
Edwardzie co żeś Ty uczynił….Do tej pory był to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1211
59

Na półkach: ,

Klimatem przypomina mi "Poza sezonem" Ketchuma: mamy tutaj do czynienia z potwornymi mutantami o makabrycznych skłonnościach. I makabry jest w tej powieści rzeczywiście bardzo dużo; rzecz w tym, że wszystko się powtarza: okrutne gwałty, skalpowania, striptiz i tak w kółko. Nie ma tu właściwie żadnej tajemnicy, żadnego niedopowiedzenia, które mogłoby budzić niepokój czytelnika, tylko raz po raz dostajemy po głowie scenami, w których wszystko wiadomo.
Poza tym, jest wyraźnie podkreślane, że miejsce akcji to straszna dziura. W taki razie jakim cudem główny bohater chce prowadzić w niej śledztwo incognito? Naprawdę nikt tam nie wie, że jest gliniarzem? Nikt nigdy nie widzi, jak jeździ codziennie do pracy??? Jeśli powraca po wielu latach do swojego miasteczka, to chyba powinien wzbudzić zainteresowanie miejscowych?
Poza tym, irytowało mnie wielokrotne określanie Susan tymi samymi słowami: nie maluje się, jest naturalnie piękna, niewymuszone piękno - i tak w kółko!
Mimo to czytało się raczej dobrze i szybko, zakończenie też niespodziewane, to chyba za nie dodatkowa gwiazdka.

Klimatem przypomina mi "Poza sezonem" Ketchuma: mamy tutaj do czynienia z potwornymi mutantami o makabrycznych skłonnościach. I makabry jest w tej powieści rzeczywiście bardzo dużo; rzecz w tym, że wszystko się powtarza: okrutne gwałty, skalpowania, striptiz i tak w kółko. Nie ma tu właściwie żadnej tajemnicy, żadnego niedopowiedzenia, które mogłoby budzić niepokój...

więcej Pokaż mimo to

avatar
255
248

Na półkach:

Jestem fanką autora i z każdą przeczytaną jego książką utwierdzam się w mojej opinii. Jak to zwykle u Lee bywa czytać raczej z pustym żołądkiem.

Jestem fanką autora i z każdą przeczytaną jego książką utwierdzam się w mojej opinii. Jak to zwykle u Lee bywa czytać raczej z pustym żołądkiem.

Pokaż mimo to

avatar
187
131

Na półkach:

Niezła jazda mówiąc krótko. Ludzie z bagien według mnie to mocniejsza i bardziej krwawa książka od Sukkuba czy Golema. Prawdziwy majstersztyk który mógł wyjść tylko spod ręki Edwarda Lee. Polecam wszystkim tą książkę lecz trzeba mieć mocne nerwy i uwielbiać horror ekstremalny aby ją docenić.

Niezła jazda mówiąc krótko. Ludzie z bagien według mnie to mocniejsza i bardziej krwawa książka od Sukkuba czy Golema. Prawdziwy majstersztyk który mógł wyjść tylko spod ręki Edwarda Lee. Polecam wszystkim tą książkę lecz trzeba mieć mocne nerwy i uwielbiać horror ekstremalny aby ją docenić.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ludzie z bagien


Reklama
zgłoś błąd