Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/7807/bob-dylan-zasluzony-nobel-czy-nie

Bob Dylan – zasłużony Nobel czy nie?

13 wartościowy tekst

Dawno żadna decyzja jurorów konkursowych nie wywołała takiej lawiny komentarzy jak czwartkowa informacja Akademii Szwedzkiej o przyznaniu literackiej Nagrody Nobla Bobowi Dylanowi. Jedni nie kryli rozczarowania, inni przyjęli ją z entuzjazmem, a zdecydowaną większość po prostu totalnie zaskoczyła.

Gdy w czwartek całą redakcją zgromadziliśmy się przed jednym komputerem, z napięciem czekając, jakie nazwisko padnie z ust sekretarz Akademii Szwedzkiej, nie spodziewaliśmy się tego, co nastąpi. Na redakcyjnej tablicy tydzień wcześniej rozpisaliśmy nasze obstawienia, kto w tym roku otrzyma literackiego Nobla. Każdy z nas miał do dyspozycji trzy miejsca do obstawienia. Spośród 27 typowań żadne nie wskazywało na Boba Dylana.

- Bob Dylan? - powtórzyliśmy chórem zaskoczeni. I zamarliśmy. W pierwszej chwili doprawdy nie wiadomo było jak zareagować.

To nagroda za stworzenie nowych form poetyckich ekspresji w wielkiej tradycji amerykańskiej piosenki
– ogłosiła Akademia Szwedzka na Twitterze.

Ten moment stuporu dopadł chyba każdego w pierwszych chwilach po usłyszeniu tegorocznego noblowskiego werdyktu. Jasne, 75-letni twórca piosenek był wymieniany na listach bukmacherskich jako kandydat do Nobla, ale chyba nikt nie brał tych typowań poważnie. Jak dotąd, literackiego Nobla nie otrzymał żaden pieśniarz. Czy będzie to stanowić znaczący precedens w przyszłości?

Fala totalnego zaskoczenia po chwili się przełamała i jedni podzielili się cierpkimi opiniami, inni ogromnie się ucieszyli. Taki wniosek przynajmniej płynie z analizy komentarzy opublikowanych w internecie przez dziennikarzy i publicystów literackich, jak również polskich i zagranicznych pisarzy.

Paweł Huelle należy do tej pierwszej grupy: Bob Dylan jako pisarz niczym się nie wyróżnił. (..) To jest zaskakujące i żenujące właściwe, bo oczywiście można kochać jego ballady, i to jest jasne, ale jeżeli oceniamy aż tak wysoko proste teksty ballad, no to już jesteśmy gdzie indziej. Koniec i kropka.

Podobnego zdania był Jonathan FranzenTo gorzkie rozczarowanie dla tych z nas, którzy mieli nadzieję, że to Morrissey wygra w tym roku. Ale daje nam to nadzieję na przyszły rok.

Wtóruje im Hari Kunzru: To najmniej trafiony Nobel od czasu, kiedy dostał go Obama za to, że nie jest Bushem. Jeśli w 2030 roku nagrody nie dostanie Kendrick, będą kłopoty.

Innego zdania był Jacek Dehnel: Jestem bardzo zadowolony z tego werdyktu, uważam bowiem, że to wielki poeta XX wieku, z ogromnym wpływem i ze skrzydlatymi słowami, które weszły do kultury światowej, i tyle. Nie sposób Dylana rozpatrywać od wielkiej tradycji ballady angielskiej, irlandzkiej i amerykańskiej, która ciągnie się od czasów średniowiecznych i w XX wieku ma swoje oblicze zarówno muzyczne, jak i czysto tekstowe; to jest ścieżka Whitmana, ścieżka Sandburga i Dylan jest kolejnym kolosem na niej.

Jakub Żulczyk: Dylan z powrotem nadał tej nagrodzie trochę jaj i szlachetności.

Filip Łobodziński napisał, że literatura objawia się nie tylko na papierze, ale w mowie żywej. To Nobel dla Homera, tylko spóźniony.

Jakub Ćwiek: Liczy się opowieść. Liczą się odbiorcy, którym słowa artysty osiadają w sercu i w głowie. Liczą się słowa, zapamiętane, powtarzane, komentujące rzeczywistość wokoło i nas samych... Dlatego tak mnie cieszy literacki Nobel dla Boba Dylana.

Dziennikarz muzyczny, Bartek Chaciński, napisał na swoim Twitterze: O 12.30 rzuciłem w red. komentarz, że fajnie by było, gdyby na nagrody muzyczne świat czekał jak na literackiego Nobla. I bum.

Salman Rushdie napisał: Od Orfeusza do Faiza piosenki i wiersze miały ze sobą ścisłe związki. Dylan jest genialnym spadkobiercą tradycji bardów. Wspaniały wybór.

Entuzjazmu nie krył również Stephen King: Jestem w ekstazie, że Bob Dylan zdobył Nobla. Wielka i dobra rzecz w dobie moralnego brudu i smutku.

Joyce Carol Oates: Nobel dla Dylana? Inspirujący i oryginalny wybór. Jego zniewalająca muzyka i słowa piosenek zawsze wydawały mi się „literackie”.

Również Wasze głosy w komentarzach pod aktualnością o Noblu dla Dylana były podzielone.

Cokolwiek by nie sądzić o nagrodzie przyznanej Bobowi Dylanowi, chyba powinniśmy podziękować Akademii Szwedzkiej za emocje i niespodziankę, którą nam wszystkim zgotowała. Jeśli decyzje jurorów są obliczone na wywołanie szoku – tak jak niektórzy podejrzewają – to gratulujemy, chyba wszyscy zgodzimy się, że się udało.


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 279  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 185
alak
20-10-2016 09:18
Niektóre utwory poetyckie można zaśpiewać, ale czy piosenki można zaliczyć do poezji? Mam wątpliwości. Nadal nie jestem przekonana do wyboru Kapituły Nagrody Nobla. Chyba dzieje się coś dziwnego - czy też macie takie wrażenie?
książek: 0
Sivio1970
20-10-2016 09:38
exactly, something is happening here and you don't know what it is , do you...Ms Jones :-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 824
PonuryDziadyga
20-10-2016 10:48
A ja się z tego wyboru cieszę. Nie jestem jego fanem, bo to nie mój gatunek, ale jego piosenki naprawdę mają wielką wartość artystyczną - do tego można podłączyć też literaturę, czemu nie?

Kapituła pokazała, że nie jest zbiorem skostniałych, podatnych na zewnętrzne wpływy capów i szuka nowych rozwiązań na tym polu.

Wolę Dylana, niż kolejnego sezonowca, o którym jest głośno przez kilka...
A ja się z tego wyboru cieszę. Nie jestem jego fanem, bo to nie mój gatunek, ale jego piosenki naprawdę mają wielką wartość artystyczną - do tego można podłączyć też literaturę, czemu nie?

Kapituła pokazała, że nie jest zbiorem skostniałych, podatnych na zewnętrzne wpływy capów i szuka nowych rozwiązań na tym polu.

Wolę Dylana, niż kolejnego sezonowca, o którym jest głośno przez kilka miesięcy, a potem przepada z kretesem. Albo jakiegoś buszmena, którego zasługą jest to, że w jego kraju 50% chat jest robionych z krowich placków - no ale w dobrym tonie jest pochylić się nad takimi, więc dajmy mu Nobla. Co jakiś czas pojawiają się laureaci, których wybór ciężko wyjaśnić, patrząc na ich osiągnięcia. Dylan od półwiecza jest bogiem dla wielomilionowej grupy ludzi.

Znalazłem też sarkastyczną wypowiedź Jodi Picoult odnośnie tego wyboru - ubaw po pachy, biorąc pod uwagę szmirę, którą sama pisze.
pokaż więcej
książek: 0
Sivio1970
20-10-2016 12:05
jestem fanem Dylana ale ten wybór podoba mi się tez z tych względów o których piszesz. ani Bob Dylan ani kultura amerykańska ani płeć zdecydowanie męska -:) nie potrzebują promocji. nie potrzebuje jej też show biznes do którego Dylana na siłę stara się przykleić. może po prostu jest uczciwym uhonorowaniem twórczości Dylana i nobilitacją gatunku literackiego, który pod względem powszechności... jestem fanem Dylana ale ten wybór podoba mi się tez z tych względów o których piszesz. ani Bob Dylan ani kultura amerykańska ani płeć zdecydowanie męska -:) nie potrzebują promocji. nie potrzebuje jej też show biznes do którego Dylana na siłę stara się przykleić. może po prostu jest uczciwym uhonorowaniem twórczości Dylana i nobilitacją gatunku literackiego, który pod względem powszechności odbioru i wpływu na kulturę na głowę bije tradycyjne gatunki literackie.

Cytaty z Szekspira weszły do języka potocznego niemal na całym świecie. Fredro, Mickiewicz, Sienkiewicz są obecni w codziennej polszczyźnie do dzisiaj. No to zadam pytanie: ilu ludzi w USA mówi Rothem a ilu Dylanem? Ilu ludzi w Polsce mówi Miłoszem, Różewiczem, Twardochem a ilu Osiecką, Młynarskim czy Kazikiem?
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 113
lulanka
21-10-2016 17:19
Zgadzam się z przedmówcami...świat ulega zmianom i uważam, że wybór Dylana jako laureata jednej z najbardziej znanych nagród świata jest próba pokazania, że piękno słowa można pokazać na wiele sposobów, nie tylko pisząc wzniosłą literaturę, ale układając piosenki również. Przecież, by stworzyć dobry utwór potrzeba odrobinę kreatywności i natchnienia. A tekstów Dylana naprawdę nie można nazwać... Zgadzam się z przedmówcami...świat ulega zmianom i uważam, że wybór Dylana jako laureata jednej z najbardziej znanych nagród świata jest próba pokazania, że piękno słowa można pokazać na wiele sposobów, nie tylko pisząc wzniosłą literaturę, ale układając piosenki również. Przecież, by stworzyć dobry utwór potrzeba odrobinę kreatywności i natchnienia. A tekstów Dylana naprawdę nie można nazwać banalnymi.
pokaż więcej
książek: 0
Woogieboogie
21-10-2016 20:15
Jak przytoczylem, teksty Dylana SA banalne. Ja nie pisze o Młynarskim czy Cyganie nawet ale pierwsze z brzegu klasyki pop jak Imagine, Stairway to Heaven, Fragile mozna ciagnac w nieskonczonosc zostawiaja w tyle pretensjonalne banaly Dylana. Przeciez wystarczy przeczytac pelno tego smiecia w nexie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 263
Bianka
23-10-2016 16:01
W ostatnim czasie przeczytałam trochę tekstów na temat Dylana. A wczoraj trafiłam na artykuł w Tygodniku Powszechnym. Jestem pod dużym wrażeniem - jeszcze nie dowiedziałam się tak wielu ważnych rzeczy o nim z żadnego innego pisma. Myślę, że warto przytoczyć parę cytatów, tym bardziej, że autor Maciej Świerkocki jest chyba jego autentycznym fanem i wielkim entuzjastą jego twórczości.

...
W ostatnim czasie przeczytałam trochę tekstów na temat Dylana. A wczoraj trafiłam na artykuł w Tygodniku Powszechnym. Jestem pod dużym wrażeniem - jeszcze nie dowiedziałam się tak wielu ważnych rzeczy o nim z żadnego innego pisma. Myślę, że warto przytoczyć parę cytatów, tym bardziej, że autor Maciej Świerkocki jest chyba jego autentycznym fanem i wielkim entuzjastą jego twórczości.

"Literacką rangę jego twórczości zaczęto doceniać jeszcze w latach 60-tych, gdy po raz pierwszy stał się przedmiotem studiów filologicznych i na stałe zagościł na wykładach i seminariach, najpierw amerykańskich, a potem europejskich uniwersytetów.
Już wtedy uznano go za kogoś więcej niż wierszokletę: za pisarza, który wiarygodnie wyraża odczucia pokoleń, wchodzących w tamtym okresie w dorosłe życie, komentuje ich zwątpienia i rozterki, a także kontekst społeczny i polityczny w jakim przyszło im żyć. Podniósł jednak piosenki pop do rangi sztuki przez duże S, czerpiąc nie tylko ze skarbnicy folkloru, lecz także z symbolistów, modernistów, bitników, surrealistów, dadaistów i klasyków, aby wypełnić rozrywkową z pozoru formę intelektualną treścią, niespotykaną dotąd w muzyce popularnej, i nadać jej ambicje dyskursywne czy nawet - strach powiedzieć - filozoficzne (...)
Wiele celnych literacko, zbudowanych na zasadzie kontrastu, paradoksu, albo ekwiwokacji cytatów z takich piosenek szybko zyskało status "skrzydlatych słów" i weszło do potocznej angielszczyzny na prawach niemal frazeologicznych (...) To w uznaniu takich właśnie walorów, jak również niepowszednich umiejętności językowych i słownej inwencji Dylana, wybornie operującego kalamburem, rytmem, rymem, eufonią, aliteracją oraz innymi środkami poetyckimi, uniwersytet w Princeton przyznał mu już w 1970 r. doktorat honoris causa".

Wiedzieliście o tym? Na łamach poczytnego londyńskiego "Timesa" uznani literaci wyrażali opinię, że utwory Dylana powinno się omawiać z młodzieżą w szkołach.

"Zainteresowanie , jakie budziły i budzą jego teksty wśród fachowców, najlepiej ilustruje może skala obchodów 70-tych urodzin autora, kiedy to aż trzy europejskie uniwersytety - w Wiedniu, Bristolu i Moguncji - zorganizowały poświęcone mu międzynarodowe konferencje z udziałem literaturoznawców i kulturoznawców, porównujących go do takich pisarzy jak Eliot albo Keats. A wziąwszy pod uwagę stale obecny w tekstach autora "Modern Times" realistycznej proweniencji krytycyzm społeczny, złośliwość i poczucie humoru, całkiem serio można go jeszcze zestawić z Dickensem".

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem więcej niż zaintrygowana...

P.S. Manuela Gretkowska właśnie wydała powieść "Kosmitka", w której ponoć przewidziała, że Dylan dostanie Nobla. Ciekawe, prawda?
pokaż więcej
książek: 0
Sivio1970
29-10-2016 09:16
I przyjmie. Wielki to dla mnie zaszczyt, odebrało mi mowę - tłumaczył się Bob ( choć koncerty śpiewane dawał)

Na wręczeniu będzie. Jeśli będzie mógł :-)

Takiegi Dylana znajdziecie w jego tekstach. Niejednoznacznego. Nieodgadnionego.

http://www.nobelprize.org/press/#/publication/5813bb6c3f5fa7030006bb32/552bd85dccc8e20c00e7f979?&sh=false
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
To, co najlepsze. Tom 2

"Nie mogę wyobrazić sobie science fiction późnego XX wieku bez Harlana Ellisona. Byłoby nudno!" oraz "Żaden szanujący się miłośnik fant...

zgłoś błąd zgłoś błąd