Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/5279/terry-pratchett-nie-zyje

Terry Pratchett nie żyje

38 wartościowy tekst

Jest śmierć i podatki, ale podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się człowiekowi co roku. Terry Pratchett (z książki Kosiarz)

Pratchett debiutował jako 13-latek w szkolnej gazetce. Pierwsze opowiadanie sprzedał dwa lata później. Jeszcze jako nastolatek porzucił szkołę i zarabiał jako dziennikarz w "Bucks Free Press". Pierwszą powieść zatytułowaną Dywan opublikował w 1971 roku. Ta dowcipna i przewrotna książka dla młodszego czytelnika zebrała pochlebne recenzje.

Jednak pisarstwo traktował jako hobby do chwili stworzenia pierwszej książki z cyklu o Świecie Dysku. Kolor magii ukazał się 1983 i przyniósł mu wielki rozgłos. Blask fantastyczny okazał się równie, a może nawet bardziej popularny. Trzecia część, Równoumagicznienie, była już tak wyczekiwana przez czytelników, że zanim książka została opublikowana, czytano ją w BBC. Cykl obecnie liczy 40 tomów - ostatni tom Para w ruch ukazał się pod patronatem naszego serwisu.

Do lutego 2007 roku sprzedał na całym świecie ok. 50 milionów książek, a jego dzieła zostały przetłumaczone na 33 języki. Był wielokrotnie nagradzany. W 1994 roku otrzymał British Book Awards. W 1998 roku za zasługi dla literatury mianowano go kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego. Jest doktorem honoris causa kilku uniwersytetów i jednym z najbardziej wpływowych twórców fantasy - na podstawie jego powieści powstają gry komputerowe, fabularne, komiksy i filmy.


źródło informacji: www.wikipedia.com


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 76  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 28
Wilqu
13-03-2015 14:48
Przyjechałem do domu autobusem, cały czas zaczytując się w Blasku Fantastycznym. Odpaliłem dla odmóżdżenia internet i czytam... mistrz umarł. To co napiszę, będzie właściwie tylko powieleniem wszystkiego, co już tu i gdzie indziej przeczytałem. O tym, że mam tak samo jak wszyscy jego fani nadzieję, że Śmierć przyszedł po niego osobiście, jak po każdego wielkiego maga. On był takim magiem,... Przyjechałem do domu autobusem, cały czas zaczytując się w Blasku Fantastycznym. Odpaliłem dla odmóżdżenia internet i czytam... mistrz umarł. To co napiszę, będzie właściwie tylko powieleniem wszystkiego, co już tu i gdzie indziej przeczytałem. O tym, że mam tak samo jak wszyscy jego fani nadzieję, że Śmierć przyszedł po niego osobiście, jak po każdego wielkiego maga. On był takim magiem, zarówno magiem słowa, jak i wyobraźni.

Zacytuję tu kogoś z innego forum: nikt nie osierocił tylu postaci pierwszo-, drugo-, trzecio- i dalszoplanowych, jak Pratchett. Tak właśnie się poczułem...
Stanął przed moimi oczami wyobraźni Rincewind, niedowierzający w to, że Stwórca jego świata odszedł. Bagaż, który już nie wyciągnie nóżek i nie przemierzy setek kilometrów za rozkazem słów Stwórcy. Hrun, Cohen, Marchewa...I wreszcie Śmierć, który podchodzi do niego i mówi JUŻ CZAS.

Zupełnie inaczej patrzy się na książkę kogoś, kto kiedyś tam żył i coś tam napisał, niż na kogoś, kto pisał przez całe moje życie. Czekałem na to, co znowu ten geniusz wymyśli, przy czym znowu spierze mi mózg, a tu ... cios, on już nic nie napisze, nic nie wyda, nie stworzy nic nowego...
pokaż więcej
książek: 228
Gladius
13-03-2015 18:23
– Dlaczego musiał iść do więzienia?
– Wszystkich naszych polityków wsadzamy do więzienia, jak tylko zostaną wybrani. Wy nie?
– Czemu?
– Żeby zaoszczędzić sobie czasu.

- Ostatni Kontynent
książek: 526
KotzCheshire
13-03-2015 19:07
To chyba najgorsza informacja od początku roku. Aż ciężko uwierzyć... ale w końcu Śmierć przychodzi po każdego. Po Pratchetta na pewno osobiście.

I bardzo się cieszę, że już od dawna czytam jego książki.
Terry był jedyny i niepowtarzalny.
książek: 496
Noemi
15-03-2015 19:49
Kiedy się dowiedziałam, akurat jechałam do pracy i nie mogłam uwierzyć... Niedużo brakowało, żebym zaczęła płakać w publicznym środku transportu, spodziewałam się, że Terry wkrótce przestanie wydawać, ale nie tego, że taki będzie powód zakończenia jego kariery pisarskiej. Do tej pory zastanawiam się, jak jego śmierć udźwignie światek fantastyki, bo kogoś takiego nie da się zastąpić rzeszą... Kiedy się dowiedziałam, akurat jechałam do pracy i nie mogłam uwierzyć... Niedużo brakowało, żebym zaczęła płakać w publicznym środku transportu, spodziewałam się, że Terry wkrótce przestanie wydawać, ale nie tego, że taki będzie powód zakończenia jego kariery pisarskiej. Do tej pory zastanawiam się, jak jego śmierć udźwignie światek fantastyki, bo kogoś takiego nie da się zastąpić rzeszą debiutantów. Był wyjątkowy jako pisarz, przypuszczam, że jako człowiek także. To potwornie przykre, że nasi mistrzowie są nieśmiertelni tylko (aż?) w naszych głowach, a jednak muszę przyznać, że czytając Wasze komentarze wiele razy zdołałam się uśmiechnąć, bo czytelnicy doskonale udowadniają, jak wiele wspaniałych rzeczy pozostało w nich po przeczytaniu powieści ze Świata Dysku (i nie tylko).
pokaż więcej
książek: 1264
Theodozy
16-03-2015 17:12
Brak mi słów. Tej pustki nikt nie zastąpi!
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Through the Woods

Ten komiks okazał się zupełnie czymś innym niż się tego spodziewałam, ale jednocześnie mnie tym zachwycił. Zbiór bajek dla starszego czytelnika. Pomie...

zgłoś błąd zgłoś błąd