-
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Milion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10 -
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać18 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Biblioteczka
2022-10-30
2022-11-24
Losy dwóch kobiet, żyjących w całkiem innych czasach, a jednak wiele ich łączy
Ellie to dziennikarka, której pali się grunt pod nogami. Od dawna nie znalazła dobrego tematu na artykuł. Wtedy jednak natrafia na pewne listy. Nie mogąc o nich zapomnieć, postanawia znaleźć osoby, powiązane z korespondencją. Wkrótce odnajduje trop tajemniczej Jennifer. Czy kobieta wyjaśni jej sprawę z listami?
„Ostatni list od kochanki” to moje pierwsze podejście do prozy Jojo Moyes i przyznam szczerze… było całkiem udane! Autorka ma przyjemny styl, dzięki czemu czytanie nie było udręką. Co prawda na początku nie mogłam się wgryźć w całą historię, ale jak tylko akcja zaczęła się rozkręcać, było tylko lepiej! W książce nie podobała mi się jeszcze jedna sprawa - Autorka czasami skakała po wątkach i łatwo było się pogubić. Ostatecznie jednak jak się wczytałam, już nie miałam takich problemów.
Autorka przekazuje nam dwie historie, które potem się razem splatają. Dużo bardziej podobała mi się część historii Jennifer. To ona dominowała w całej książce. Ellie niekoniecznie kupiła mnie swoją historią, ale ostatecznie i ją polubiłam.
Bardzo kibicowałam starszej bohaterce. To jedna z tych historii, które musisz doczytać do końca, bo musisz wiedzieć, jakie będzie zakończenie!
Jeśli jeszcze wahacie się, czy sięgnąć po książki Jojo Moyes to powiem wam… warto! ❤️
Losy dwóch kobiet, żyjących w całkiem innych czasach, a jednak wiele ich łączy
Ellie to dziennikarka, której pali się grunt pod nogami. Od dawna nie znalazła dobrego tematu na artykuł. Wtedy jednak natrafia na pewne listy. Nie mogąc o nich zapomnieć, postanawia znaleźć osoby, powiązane z korespondencją. Wkrótce odnajduje trop tajemniczej Jennifer. Czy kobieta wyjaśni jej...
2022-10-05
Zawarli "Układ", który wszystko może między nimi zmienić.
Hannah Wells wie czego chce. Jej jedynym problemem jest to, że nie może znaleźć chłopaka. Kiedy znajduje idealnego kandydata, nie ma jednak śmiałości, aby do niego zagadać. Wtedy z pomocą przychodzi jej kapitan drużyny hokejowej. Oferuje jej układ. Ona ma go uczyć na przedmiot, którego nie może zaliczyć, a on w zamian za to pomoże zdobyć jej uwagę chłopaka, o którego Hannah zabiega. Układ zostaje zawarty. Co może pójść nie tak?
Wątki z motywem romansu uniwersyteckiego mogłabym czytać na okrągło! Gdybym robiła ich zestawienie, "Układ" z pewnością znalazłby się na czołowym miejscu! Sama na początku nie znałam fenomemu tej książki, jak i całej serii, ale już rozumiem skąd te zachwyty!
Przede wszystkim bohaterowie nie są płascy. Zarówno Hannah jak i Garrett, mają swój rozum i myślą racjonalnie! (Wiem jak to brzmi, ale uwierzcie mi, są książki, gdy bohaterowie są kompletnymi bezmózgami!) Podoba mi się to, jak ich relacje stopniowo się rozwijała i to, jak cudownie się nawzajem uzupełniali. Narwaniec Garrett i spokojna dusza Hannah! No i to, że HE FELL FIRST! Oj lubię takie książki, lubię!
Mimo, że jest to typowy romans, ta historia nie nudzi. Jest dynamiczna i bardzo szybko się ją czyta. Zapewne przez świetny styl autorki, przez który dosłownie się płynie!
Jeśli kolejne części cyklu będą równie udane, to jest szansa, że seria zagości w moim sercu na dłużej. Polecam! Czytajcie "Układ"!
Zawarli "Układ", który wszystko może między nimi zmienić.
Hannah Wells wie czego chce. Jej jedynym problemem jest to, że nie może znaleźć chłopaka. Kiedy znajduje idealnego kandydata, nie ma jednak śmiałości, aby do niego zagadać. Wtedy z pomocą przychodzi jej kapitan drużyny hokejowej. Oferuje jej układ. Ona ma go uczyć na przedmiot, którego nie może zaliczyć, a on w...
2022-09-10
Masterchef w gorącym Cyprze? Poznajcie książkę "Miłość ma smak halloumi"!
Freya jest szefową kuchni w restauracji "Taste of the Mediterranean", jednak nie czuje, aby to do końca było jej miejsce. Czarę goryczy przelewa fakt, gdy sernik jej autorstwa zostaje podpisany imieniem jej kolegi. To sprawia, że Freya porzucę restaurację, swojego chłopaka i wyjeżdża... do Cypru, na elitarny konkurs, który od zawsze był jej marzeniem. Na jakie przeciwności natknie się Freya? Czy wygra konkurs?
Przyznam szczerze, że nie byłam bardzo zadowolona tą lekturą. Przeszkadzała mi... narracja. Nie przepadam za narracją trzecioosobową. Zdzierżyłabym to, gdyby była w formie przeszłej. Ale narracja trzecioosobowa w czasie teraźniejszym? O ludzie... Co prawda z czasem przyzwyczaiłam się do tego, ale nie jestem fanką tego typu rozwiązań.
Bohaterowie niestety byli... miałcy. Nawet Freya, jako główna bohaterka nie wyróżniała się niczym szczególnym. A to kolejny minus tej książki :(
Bardzo podobał mi się ten zabieg, jak autorka opisywała różne specjały. W niektórych momentach burczało mi w brzuchu! To jednak "kropla w morzu" potrzeb i tego, że książka bez tego byłaby... gorsza.
"Miłość ma smak halloumi" nie jest złą pozycją, ale nie jest też dobrą. Nie porwała mnie. Jak to określiła moja przyjaciółka "lekkie czytadło idealne na wakacje". I z tym się zgodzę. Co do reszty... opinię musicie wyrobić sami ;)
Masterchef w gorącym Cyprze? Poznajcie książkę "Miłość ma smak halloumi"!
Freya jest szefową kuchni w restauracji "Taste of the Mediterranean", jednak nie czuje, aby to do końca było jej miejsce. Czarę goryczy przelewa fakt, gdy sernik jej autorstwa zostaje podpisany imieniem jej kolegi. To sprawia, że Freya porzucę restaurację, swojego chłopaka i wyjeżdża... do Cypru, na...
2022-09-06
To pozycja idealna dla fanów/fanek komedii romantycznych!
Liz Buxbaum to romantyczka, która wychowała się na komediach romantycznych. Uwielbiała oglądać je ze swoją mamą. Kiedy zmarła Liz uwierzyła w to, że jej życie przypomina jedną z takich komedii. Ona sama oddała serce swojemu przyjacielowi, Michaelowi, który wyjechał. Gdy wrócił Liz pragnie doprowadzić swoją historię do szczęśliwego zakończenia. Potrzebuje jednak pomocy swojego irytującego sąsiada Wesa Benneta i choć za nim nie przepada, wchodzą w układ, który ma dziewczynie pomóc zdobyć serce ukochanego. Co jednak jeśli życie ma inny scenariusz?
Jestem totalnie oczarowana tą książką. Fabuła jest lekka, przyjemna. Ma się wrażenie, że bohaterowie faktycznie są częścią komedii romantycznej! Jako fanka komedii romantycznych, byłam zachwycona tym, że każdy rozdział zaczynał się innym cytatem, właśnie z tego gatunku filmów. To było coś pięknego! <3
Sama fabuła nie była jakaś odkrywcza. Ot, zwykła opowieść o nastolatkach, ale chyba to podobało mi się najbardziej! Bohaterowie zachowywali się stosunkowo do swojego wieku. Popełniali błędy, uczyli się na nich -moim zdaniem to kwintesencja bycia nastolatkiem. Liz była fajną główną bohaterką, a w duecie z Wesem, była jeszcze lepsza. Ta dwójka to coś pięknego!
Cała książka bardzo mi się podobała! Mało tego...
Chciałabym zobaczyć ekranizację tej powieści. To byłoby coś pięknego!
Polecam!
To pozycja idealna dla fanów/fanek komedii romantycznych!
Liz Buxbaum to romantyczka, która wychowała się na komediach romantycznych. Uwielbiała oglądać je ze swoją mamą. Kiedy zmarła Liz uwierzyła w to, że jej życie przypomina jedną z takich komedii. Ona sama oddała serce swojemu przyjacielowi, Michaelowi, który wyjechał. Gdy wrócił Liz pragnie doprowadzić swoją historię...
2022-08-20
O tym, że czasem życie daje nam drugą szansę, w najmniej spodziewanym momencie.
Zuza czekała na dzień swojego ślubu. Gdy już do niego dochodzi, kobieta dostaje sms'a od swojego narzeczonego, który krótko napisał "ślubu nie będzie". Dziewczyna jest załamana, ale może liczyć na wsparcie przyjaciół, którzy nie zawiedli ją w trudnym dla niej czasie. Los jednak zsyła na nią kolejną, niespodziewaną sytuację z którą musi się zmierzyć. Czy będzie warto?
Prozę pani Magdaleny już znam. "Utracona miłość" podobała mi się bardzo i liczyłam na to, że z tą pozycją będzie tak samo. (Tym bardziej, że jestem fanką takiej ślubnej tematyki!), ale niestety trochę się zawiodłam.
Nie twierdzę, że opis książki powinien zdradzać całą treść, ale kurczę, gdybym wiedziała co w tej książce jest... nie wiem czy bym po nią sięgnęła. Nie twierdzę, że takie książki nie są niepotrzebne! Wręcz przeciwnie, mogą dodać kobietom w takiej sytuacji jak tytułowa bohaterka, dużo siły. Ja jednak byłam nieco zawiedziona, że właściwie od połowy książki, nie działo się nic związanego z tym, co było w opisie.
Główną bohaterkę nie szczególnie polubiłam. Nie szczególnie przypadłyśmy sobie do gustu. Postacie poboczne też mnie nie zachwyciły.
Ogółem książka nie była zła. Szybko się ją czytało, było kilka plusów, ale chyba po prostu spodziewałam się czegoś innego i ostatecznie nie było między nami takiej chemii, jak spodziewałam się, że będzie.
O tym, że czasem życie daje nam drugą szansę, w najmniej spodziewanym momencie.
Zuza czekała na dzień swojego ślubu. Gdy już do niego dochodzi, kobieta dostaje sms'a od swojego narzeczonego, który krótko napisał "ślubu nie będzie". Dziewczyna jest załamana, ale może liczyć na wsparcie przyjaciół, którzy nie zawiedli ją w trudnym dla niej czasie. Los jednak zsyła na nią...
2022-08-12
Czy można nadrobić stracony czas?
Marta ma ułożone życie. Ma starszego narzeczonego, który jest bogaty. Dobrą pracę. A jednak w jej sercu tli się tęsknota za starym przyjacielem, a jednocześnie pierwszą miłością - Kamilem. Jednak gdy ten ponownie pojawia się w jej życiu, Marta nie jest pewna czy powinna mu zaufać. A jednak to robi. Potem jednak nic już nie jest takie samo.
Jak ja lubię takie książki!
Podchodziłam do niej z dystansem, a jednocześnie z ciekawością. Nie jest tajemnicą, że uwielbiam wątek trójkąta miłosnego i gdy pojawia się na horyzoncie jakaś książka z tym wątkiem... muszę ją przeczytać! "Oszukany czas" mnie nie zawiódł! Dodatkowo autorka ma przyjemny styl, dzięki czemu czytanie było samą przyjemnością! :)
Marta to silna kobieta, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Nawet mimo starań Roberta, ona upierała się przy swoich racjach. Kamil również był nieustępliwy. Bardzo go polubiłam, choć nie spodziewałam się po nim kilku rzeczy! A jednak! Czasem naiwność Marty mnie denerwowała. To jak nie wiedziała kogo wybrać, to w którą stronę ma pójść. Ale tak to bywa przy tego typu książkach. Ostatecznie nie była irytująca, a taka, jaka powinna być być.
Nie zawiodłam się tą pozycją.
Chętnie sięgnę po kolejną część tej nieprzewidywalnej historii! :)
Czy można nadrobić stracony czas?
Marta ma ułożone życie. Ma starszego narzeczonego, który jest bogaty. Dobrą pracę. A jednak w jej sercu tli się tęsknota za starym przyjacielem, a jednocześnie pierwszą miłością - Kamilem. Jednak gdy ten ponownie pojawia się w jej życiu, Marta nie jest pewna czy powinna mu zaufać. A jednak to robi. Potem jednak nic już nie jest takie...
2022-06-21
Jeśli lubicie słodkie historie, rodem z komedii romantycznych, to koniecznie musicie przeczytać "11 papierowych serc"!
Życie nastoletniej Elli jest idealne. Chłopak, przyjaciele, popularność w szkole. Wszystko jednak nagle kończy się, gdy zdarza się wypadek. Mija od niego rok, jednak Ella wciąż nie potrafi sobie wszystkiego przypomnieć. Jest zdezorientowana, a amnezja tylko wszystko pogłębia. Jednak w tym samym czasie, Ella zaczyna dostawać od tajemniczego wielbiciela, papierowe serca, na których ukryte są wskazówki. Dziewczyna zastanawia się, do czego mogą ją zaprowadzić. Jest jednak na tyle zdesperowana, że pragnie odpowiedzi, a to mają jej właśnie ułatwić papierowe serca. Czy Ella odzyska pamięć? I kto stoi za tajemniczymi sercami?
Uwielbiam takie historie! Lekkie, cudowne, ciepłe!
Nie potrafię się nią nie zachwycać.
Styl jest bardzo przystępny, przez co przez książkę się płynie. Nie jest gruba, co dodatkowo ułatwia szybkie czytanie ;)
Podobał mi się wątek tajemnicy, który stopniowo odkrywaliśmy z główną bohaterką.
Bohaterowie są przede wszystkim prawdziwi. Ich czyny są ustosunkowane do wieku. Główna bohaterka mimo zagubienia, twardo stąpa po ziemi i udowadnia swoją wartość, z każdą kolejną stroną. Nawet postacie drugoplanowe mają dużo do powiedzenia, co jest fajne, bo w tak krótkiej historii, autorka upchnęła wbrew pozorom dużo wątków ;)
Gorąco wam ją polecam! No i spójrzcie na tę okładkę! Przepiękna! I mocno adekwatna do samej książki!
Jeśli lubicie słodkie historie, rodem z komedii romantycznych, to koniecznie musicie przeczytać "11 papierowych serc"!
Życie nastoletniej Elli jest idealne. Chłopak, przyjaciele, popularność w szkole. Wszystko jednak nagle kończy się, gdy zdarza się wypadek. Mija od niego rok, jednak Ella wciąż nie potrafi sobie wszystkiego przypomnieć. Jest zdezorientowana, a amnezja...
2022-06-06
O tym, że zakazany owoc, najlepiej smakuje!
Sara została zdradzona przez swojego chłopaka. Załamana dziewczyna szuka pocieszenia w internecie i właśnie wtedy natrafia na forum "Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty", dla kobiet w takiej sytuacji jak ona. Otrzymuje tam wsparcie, jakiego oczekiwała. "Siostry" jednak oczekują od niej lojalności. W ramach zadania, Sara musi uwieść byłego chłopaka założycielki stowarzyszenia, upokorzyć go i zostawić. Sprawa jednak komplikuje się, gdy okazuje się, że Daniel wcale nie jest taki zły i szybko zyskuje sympatię Sary. Czy warto się więc na nim mścić?
Szczerze mówiąc, po lekturze tej książki oczekiwałam trochę więcej. Była fajna, lekka. Dość przystępny styl i potoczny język sprawił, że książkę przeczytałam bardzo szybko. Niektóre teksty rozbawiły mnie tak bardzo, że nawet je sobie zapisałam.
Problem zaczął się paradoksalnie wtedy, gdy akcja zaczęła się rozkręcać. Nie wiem czy tylko według mnie, ale wtedy główna bohaterka po prostu bardzo straciła w moich oczach. Ogółem bohaterowie byli bardzo dziecinni. Ich akcje, zachowania... czasem ich po prostu nie rozumiałam. Pod koniec książki już nie mogłam zdzierżyć zachowania Sary. Pomysł autorka miała fajny. Nie spotkałam się w ostatnim czasie z taką nietuzinkową fabułą, ale w moim odczuciu bohaterowie to po prostu popsuli... :( A szkoda!
Cała książka była okej. Mogło być lepiej, mogło być gorzej, ale zdecydowanie daje okej! Nie była jakimś mistrzostwem świata, ale fajną, przyjemną lekturą. Polecam na te jesienne wieczory, które nas czekają ;)
O tym, że zakazany owoc, najlepiej smakuje!
Sara została zdradzona przez swojego chłopaka. Załamana dziewczyna szuka pocieszenia w internecie i właśnie wtedy natrafia na forum "Stowarzyszenie Słodkiej Zemsty", dla kobiet w takiej sytuacji jak ona. Otrzymuje tam wsparcie, jakiego oczekiwała. "Siostry" jednak oczekują od niej lojalności. W ramach zadania, Sara musi uwieść...
2022-05-25
"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!
Zoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia, ale Zoja nie chce od razu wchodzić z kimś w związek. Filip jednak walczy o dziewczynę. Czy uda im się stworzyć coś trwałego?
Wiedziałam, że zwieńczenie serii będzie emocjonujące, ale nie przypuszczałam, że aż tak. Ale szczerze mówiąc... pokochałam Zoję i Filipa. Wszyscy bohaterowie z serii byli prawdziwi, ale ta dwójka ujęła mnie chyba najbardziej.
Młodzi dorośli, ledwie po skończonej szkole, a jednak zmagają się z tyloma dorosłymi problemami i niejednokrotnie jest tak w życiu.
Było mi bardzo szkoda Zoyi. Czytając to byłam oniemiała, bo wiem, że takie rzeczy się dzieją, ale to jest po prostu straszne...
Fabuła trzymała w napięciu i niech was nie zwiedzie lekka treść, bo jednak jest tu wiele rzeczy, które mogą zaskoczyć i przede wszystkim postawić nas niemalże w szoku.
Aczkolwiek z całego serca polecam całą serię "Z miłości". Jeśli lubicie prawdziwych bohaterów, z niemalże prawdziwymi historiami i oczywiście... miłością w tle - to książki dla was. Polecam!
"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!
Zoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia,...
2022-05-20
Korepetytor był zarazem moim pierwszym przesłuchanym audiobookiem jak również i erotyką jako gatunek literacki.
Nie przypominam sobie, żebym wcześniej sięgała po takie książki. Bywały ostrzejsze romanse, ale powiem wam... jeśli tak mają wyglądać erotyki, to chętnie będę po nie sięgać częściej ;)
Isabella ma dziewiętnaście lat a na głowie studia i zbyt nadopiekuńczych rodziców. Wszystko w jej życiu zmienia się, gdy wpada na tajemniczego mężczyznę, który od razu przyciąga jej uwagę. Tego samego dnia, zostaje uwikłana w aferę z narkotykami w tle, co nie podoba się jej ojcu, który jest policjantem. W sprawie pomaga mu... tajemniczy mężczyzna, którego Isa spotkała już wcześniej i okazuje się, że jest on prokuratorem. Jason nie lubi naginać zasad. A już z pewnością, nie zamierza ich naginać dla Isabelli. Dziewczyna go jednak intryguje i wkrótce nawiązują relację z korepetycjami w tle, nie tylko z prawa.
"Korepetytor" to kolejna książka autorki, po którą sięgnęłam. Wcześniej już czytałam "Pożyczonego Narzeczonego", ale to całkiem inny gatunek. Ale jedno muszę powiedzieć. Autorka ma świetny styl i jeszcze lepszych bohaterów! (Albo bohatera haha)
Jason jest wielką gwiazdą tej książki! Isabella momentami irytowała, ale też nie róbmy z niej nie wiadomo kogo. Zachowywała się stosownie do wieku. Za to przy Jasonie- jakby wstąpił w nią inny duch! :D Bardzo lubiłam sceny z tą dwójką, nie tylko erotyczne ;)
Co do samej historii, była ciekawa. Nie mam porównania, ale podobało mi się, że nie był to czysty erotyk, a była w tle sprawa z narkotykami. Bo ileż można czytać tylko o seksie? (Nawet jeśli to erotyk ha xD) Dobra fabuła to podstawa. Tu jej nie zabrakło.
Na plus także lektor. Choć czasami miałam z niego ubaw, szczególnie, gdy czytał słowo k*rwa. Ale ten głos idealnie współgrał z bohaterami! :D
Tak na prawdę jedynym minusem był koniec książki i zachowanie pewnej postaci, które bardzo mnie zirytowało. Jednak będąc po lekturze drugiej części, zrozumiałam dlaczego tak się stało.
Ostatecznie bardzo mi się podobała i tym chętniej sięgałam po kolejną część.
Polecam!
Korepetytor był zarazem moim pierwszym przesłuchanym audiobookiem jak również i erotyką jako gatunek literacki.
Nie przypominam sobie, żebym wcześniej sięgała po takie książki. Bywały ostrzejsze romanse, ale powiem wam... jeśli tak mają wyglądać erotyki, to chętnie będę po nie sięgać częściej ;)
Isabella ma dziewiętnaście lat a na głowie studia i zbyt nadopiekuńczych...
2022-04-22
"Kiedy budzą się motyle" to moja pierwsza antalogia po jaką sięgnęłam.
Nie wiem czemu wcześniej tak się wzbraniałam przed sięgnięciem po taką tematykę, ale ma to swoje plusy i minusy.
Antalogia składa się z 9 opowiadań, różnych autorek podczas których każda z nich zabiera nas wiosenną, miłosną przygodę.
Miałam pewne opory, przed sięgnięciem po tą książkę, ale szybko się rozwiały, w końcu były tu opowiadania moich ulubionych polskich autorek!
Najbardziej podobało mi się chyba opowiadanie Ani Bellon, choć każde osobno miało swój własny urok.
I to jest fajne w tego typu książkach. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Jeśli jedno opowiadanie Ci się nie spodoba, zawsze możesz przerzucić strony na inną autorkę.
Ja serdecznie polecam wszystkie! Nie zawiedziecie się, a wiosenna, miłosna aura, przyprawi was o uśmiech na twarzy. ;)
"Kiedy budzą się motyle" to moja pierwsza antalogia po jaką sięgnęłam.
Nie wiem czemu wcześniej tak się wzbraniałam przed sięgnięciem po taką tematykę, ale ma to swoje plusy i minusy.
Antalogia składa się z 9 opowiadań, różnych autorek podczas których każda z nich zabiera nas wiosenną, miłosną przygodę.
Miałam pewne opory, przed sięgnięciem po tą książkę, ale szybko...
2022-04-18
Czy gdyby twoja najlepsza przyjaciółka poprosiła Cię, o zorganizowanie jej wesela, zgodziłabyś się?
Ola staje właśnie przed takim dylematem. Ala jest dla niej jak siostra i gdy plan z weddinplanerką nie wypala, Ola zgadza się na szalony pomysł zorganizowania wesela swojej przyjaciółce. Początkowo wszystko idzie po jej myśli. Harmonogram jest napięty, ale dzięki dobrej organizacji Oli, wszystko przebiega jak z płatka. Jednak im bliżej tej wyjątkowej daty, problemy i przeciwności zaczynają się piętrzyć. Czy to zwykły pech czy może ktoś za tym stoi?
Prozę Anny Chaber poznałam przy okazji jej debiutanckiej powieści "Zaproś mnie na pumpkin latte".
Tutaj mamy całkowicie inną odsłonę autorki i przyznam szczerze, że ta wersja podoba mi się dużo bardziej!
Historia jest dość przyjemna. Jako, że nigdy nie stawiałam się w roli weddingplanerki, to zawsze ciekawie jest postawić się na miejscu osoby, która to wszystko musi ogarnąć, a jednocześnie być świadkową. Ola miała przed sobą wyzwanie, ale trzeba przyznać, sprostała mu aż nadto.
Bohaterowie byli w porządku. Nikt mnie jakoś szczególnie nie zachwycił, poza protagonistką, którą o dziwo! Polubiłam! Co w sumie nie zdarza się zbyt często ;)
Książkę przeczytałam szybko. Przez lekki styl i przyjemną tematykę, lektura minęła mi niezwykle szybko. Jest to zdecydowanie jedna z przyjemniejszych pozycji, idealna na zbliżający się sezon ślubny i to nie tylko dla panien młodych, ale także szarego człowieczka lub gościa weselnego! ;)
Jestem ciekawa drugiej części, ale jeśli będzie taka jak pierwsza, to już zacieram rączki!
Polecam!
Czy gdyby twoja najlepsza przyjaciółka poprosiła Cię, o zorganizowanie jej wesela, zgodziłabyś się?
Ola staje właśnie przed takim dylematem. Ala jest dla niej jak siostra i gdy plan z weddinplanerką nie wypala, Ola zgadza się na szalony pomysł zorganizowania wesela swojej przyjaciółce. Początkowo wszystko idzie po jej myśli. Harmonogram jest napięty, ale dzięki dobrej...
2022-03-29
"Z nicości" to trzeci tom serii Martyny Senator. I jeśli szukacie historii z wątkiem tajemniczej dziewczyny i księcia na białym koniu, to muszę wam powiedzieć, możecie to tu znaleźć ;)
Elza decyduje się uciec z domu. Zabiera swoje rzeczy i ucieka do Krakowa. Tam trafia na tatuażystę Kubę, który oferuje jej pomoc i... mieszkanie. Wszak razem z przyjacielem szukają współlokatora. Elza z braku innych opcji, godzi się na tę propozycję. Co jednak jeśli przeszłość dogoni ją w najgorszym momencie? Czy Kuba będzie w stanie zaufać jej ponownie?
"Z nicości" na pewno podobało mi się bardziej niż poprzednia część serii, choć nie ukrywam, każda książka ma w sobie coś wyjątkowego.
W tej części dostajemy skrzywdzoną przez los dziewczynę, która długo nie potrafi zaufać nikomu, nawet jeśli widzi, że ktoś wyciąga w jej stronę pomocną dłoń. Kubie jednak udaje się to, zrobić, dzięki czemu i Elza bardziej się otwiera.
Zaskoczył mnie rozwój wydarzeń, ale szczerze mówiąc, cieszę się, że właśnie tak było. Trzeba przyznać, że nie spodziewałam się tego, ani trochę.
Podobnie jak w przypadku "Z otchłani" i tutaj miałam wrażenie, że bohaterowie są na wskroś prawdziwi. Zupełnie jakby żyli gdzieś obok nas.
I ten Kraków! Ach mój kochany Kraków! <3 Duży plus dla autorki, że umieszcza tam akcje swoich książek! :D
Jeśli chcecie poczytać historie z nietuzinkowymi bohaterami, z akcją w Polsce, to z pewnością seria "Z miłości" jest dla was! Już nie mogę się doczekać, na spotkanie z ostatnią książką, choć nie ukrywam, na pewno będzie mi brakować tych bohaterów!
Polecam!
"Z nicości" to trzeci tom serii Martyny Senator. I jeśli szukacie historii z wątkiem tajemniczej dziewczyny i księcia na białym koniu, to muszę wam powiedzieć, możecie to tu znaleźć ;)
Elza decyduje się uciec z domu. Zabiera swoje rzeczy i ucieka do Krakowa. Tam trafia na tatuażystę Kubę, który oferuje jej pomoc i... mieszkanie. Wszak razem z przyjacielem szukają...
2022-03-24
"Jedyne takie miejsce" to książka, która leżała na mojej półce jakieś trzy!!! lata, zanim po nią sięgnęłam.
Czy warto było tyle z nią zwlekać?
Lena to osiemnastoletnia dziewczyna, która zbyt szybko musiała dorosnąć. W wieku szesnastu lat została mamą małego Marcela. Dziewczyna żyje w domu na skraju lasu, razem z babcią. Po sąsiedzku, mieszka także pan Tadeusz, który ma wnuka Alana.
Alan z kolei to dwudziestolatek, który w ramach odcięcia się od pewnych sytuacji, przyjeżdża do dziadka na wieś. Gdy spotyka Lenę, jest zaskoczony widząc, że ma już dziecko.
Ich dziecięca przyjaźń odradza się, a relacja staje się dorosła i pogmatwana. Wszak obydwoje mają tajemnice, którymi nie chcą się dzielić, szczególnie Lena. Czy w końcu Lena w pełni zaufa Alanowi i powierzy mu swój największy sekret?
To moje kolejne spotkanie z Klaudią Bianek. Równie udane, co moje poprzednie podejście do jej książek.
Historia może i banalna, ale mogła przydarzyć się na prawdę. Największą zagadką książki, jest sprawa małego Marcela i tego, kto jest jego ojcem. Przyznam szczerze, że byłam baaardzo tego ciekawa. I oczywiście niczego nie dostajemy na tacy, za co ogromny plus.
Relacja Leny i Alana bywała skomplikowana, ale nie sposób im nie kibicować!
Zakończenie sprawiło, że poleciało mi parę łez. Bardzo wzruszające i tak niespodziewane :(
Na pewno będę wracać do tej książki i będę chciała zerknąć do kolejnych części serii!
Polecam!
"Jedyne takie miejsce" to książka, która leżała na mojej półce jakieś trzy!!! lata, zanim po nią sięgnęłam.
Czy warto było tyle z nią zwlekać?
Lena to osiemnastoletnia dziewczyna, która zbyt szybko musiała dorosnąć. W wieku szesnastu lat została mamą małego Marcela. Dziewczyna żyje w domu na skraju lasu, razem z babcią. Po sąsiedzku, mieszka także pan Tadeusz, który ma...
2022-03-22
"Z otchłani" to kolejna odsłona serii "Z miłości" Martyny Senator. Poznajemy kolejnych bohaterów, których już znamy z poprzedniej części cyklu. Czy warto sięgnąć po kolejną część?
Kaśka jest załamana. Po zdradzie ukochanego chłopaka, ostatnie o czym myśli, to to, aby znaleźć sobie kogoś innego. Jednak jej koleżanka z pracy, uznaje, że jedynym dobrym rozwiązaniem tej sytuacji, jest znalezienie innego partnera, dlatego umawia dziewczynę na randkę, przez popularną randkową aplikację, a gdy już do niej dochodzi i Kaśka orientuje się, że została wrobiona, ani myśli dać szansy Szymonowi - facetowi, który był na spotkaniu. On jednak nie odpuszcza i postanawia poznać dziewczynę, nawet mimo jej niechęci. Czy osiągnie swój cel a Kaśka mu zaufa?
Podobnie jak przy pierwszej części, czytało się ją niesamowicie szybko. Autorka ma niesamowity styl, który sprawia, że przez książkę się płynie. Jednocześnie muszę przyznać, że pierwsza część serii podobała mi się nieco bardziej. ;) Cieszy mnie też to, że pojawili się bohaterowie z poprzedniej książki. A co do samego Szymona i Kaśki, to uważam, że stworzyli fajny duet!
Tajemnica chłopaka mnie zaskoczyła, ale bardzo na plus!
Cóż mogę powiedzieć. Książki Martyny urzekają. Szybko się je czyta, a bohaterów się pamięta, bo to tak, jakby się żyło razem z nimi albo piło z nimi kawę.
Polecam i na pewno będę wracać! :)
"Z otchłani" to kolejna odsłona serii "Z miłości" Martyny Senator. Poznajemy kolejnych bohaterów, których już znamy z poprzedniej części cyklu. Czy warto sięgnąć po kolejną część?
Kaśka jest załamana. Po zdradzie ukochanego chłopaka, ostatnie o czym myśli, to to, aby znaleźć sobie kogoś innego. Jednak jej koleżanka z pracy, uznaje, że jedynym dobrym rozwiązaniem tej...
2022-03-15
Gdziekolwiek się nie obejrzałam w świecie związanym z książkami, nie sposób było przeoczyć nazwiska "Sheridan".
Wielokrotnie przymierzałam się do tego, aby sięgnąć po jakąś książkę tej autorki, ale jakoś zawsze wpadało mi w ręce coś innego. Czy żałuję? Niekoniecznie, bo w końcu wiem, czy było i czy nadal jest warto zagłębić się w jej twórczość.
Kira Dallaire jest zdesperowana. Brakuje jej pieniędzy na życie. Wie jednak, że babcia zostawiła jej sporą sumę w spadku, jednak postawiła pewien warunek... Kira musi wyjść za mąż. To nie jest jednak proste, gdy dziewczyna nie ma nawet kandydata na męża. Jednak gdy w banku, podsłuchuje rozmowę pewnego mężczyzny, orientuje się, że ma do czynienia z Graysonem Hawthorn'em, który także na cito potrzebuje dużej kwoty pieniędzy, a bank nie chce mu udzielić kredytu. Kira postanawia postawić mu pewną ofertę. Chciała, aby się z nią ożenił i dzięki temu po równo podzielą się pieniędzmi. Grayson, początkowo niechętny, w końcu zgadza się na jej propozycję. Czy jednak nie będzie z tego większych kłopotów?
Przyznam szczerze, że spodziewałam się większych fajerwerków po tej książce. Jakoś nastawiłam się na to, że będzie lepsza, a ostatecznie, wcale nie była jakaś wybitna...
Fabuła była nieco przewidywalna. Bohaterowie momentami bardzo mocno irytowali. Ich wzajemna gonitwa za sobą przypominała mi przysłowiowego "kota i myszkę". Jak już było dobrze, potem musiało się coś spierniczyć i tak non stop.
Jeśli miałam wybierać, która postać zaciekawiła mnie bardziej, z pewnością byłby to Grayson, choć jeśli każecie mi wybrać postać, która irytowała bardziej- również wybiorę Graysona. Powiem szczerze, że razem z Kirą dobrali się wręcz idealnie!
Całość oceniłabym na takie 6,5 na 10, ale zaokrągliłam do równej 7.
Może sięgnę jeszcze po inne książki autorki, ale ta ani mnie mocno nie zachwyciła, ani nie zgorszyła. Po prostu - była.
Gdziekolwiek się nie obejrzałam w świecie związanym z książkami, nie sposób było przeoczyć nazwiska "Sheridan".
Wielokrotnie przymierzałam się do tego, aby sięgnąć po jakąś książkę tej autorki, ale jakoś zawsze wpadało mi w ręce coś innego. Czy żałuję? Niekoniecznie, bo w końcu wiem, czy było i czy nadal jest warto zagłębić się w jej twórczość.
Kira Dallaire jest...
2022-02-16
"I żyli długo i..." to kontynuacja serii "Zamruczę Ci", ale czy udana?
Paula i Grzegorz rozstali się. Po burzliwej relacji, Paulina postanawia odciąć się od Grzegorza, nie chcąc wchodzić w relację z mężczyzną, który nie chce zobowiązań. Mucha postanawia pomóc przyjaciółce i... bawi się czarami, co przyciąga nie tylko Grzegorza, ale i dwóch byłych chłopaków Pauli, z którymi dziewczyna miała "niedokończone" sprawy. Choć dziewczyna nie chce tego przyznać, Mustang wciąż ma na nią ogromny wpływ i ugina się, aby pomóc mu, gdy ten o to prosi. Czy wszystko się ułoży? A może wszystko jest już stracone?
Podobnie jak przy pierwszej części, ubawiłam się niemal do łez! Podobała mi się mnogość przesądów, które pojawiły się także w "Zamruczę Ci". Tutaj jednak przybrały na sile, a magia Muchy cóż... zadziałała! Swoją drogą, fajny kontrast pomiędzy postaciami - Paula, która nie wierzy w "pierdoły", a z drugiej strony fanatyczka przesądów... Mucha!
Bohaterowie nie stracili w moich oczach. Czuć, że to kontynuacja. Wciąż są genialni, zadziorni, z pazurem i żyją swoim życiem! Czasem denerwują (na przykład Paula, albo rozkminy Grzesia, czy jest gotowy na poważny związek). Z takimi bohaterami... cóż... nie sposób się nie znudzić!
Moje serce ponownie zostało przez nich podbite!
Akcja przebiega szybko, nie wlecze się, ciągle się coś dzieje, ale przy tym, nie traci się głowy, a to ogromny atut!
Nie zabrakło także elementu komedii podobnie jak przy "Zamruczę Ci".
Ogromnie zdziwił mnie epilog, ale kto wie... Może to jakaś zapowiedź? (NA TO LICZĘ! :D)
Jeśli szukacie książek, które wprowadzą was w dobry nastrój, z buntowniczymi bohaterami, którzy żyją własnym życiem... Myślę, że ta duologia jest dla was!
Gorąco wam ją polecam!!!
"I żyli długo i..." to kontynuacja serii "Zamruczę Ci", ale czy udana?
Paula i Grzegorz rozstali się. Po burzliwej relacji, Paulina postanawia odciąć się od Grzegorza, nie chcąc wchodzić w relację z mężczyzną, który nie chce zobowiązań. Mucha postanawia pomóc przyjaciółce i... bawi się czarami, co przyciąga nie tylko Grzegorza, ale i dwóch byłych chłopaków Pauli, z...
2022-02-14
W przypadku tej książki oraz jej kolejnej części, nie jestem w stanie być obiektywna. Ta seria jest ze mną od wielu lat, bo czytałam ją jako nastolatka, która siedziała na przerwach z nosem w telefonie i nie mogła się doczekać dalszych losów Pauli i Mustanga! Kiedy po latach wyszły książki... Nie mogłam po nie nie sięgnąć!
Paula w wyniku nieszczęśliwego wypadku, potrąca czarnego kota, który niestety ginie. Od tego czasu dziewczyna ma niewyobrażalnego pecha w życiu a już szczególnie... w związkach. Pewnego dnia trafia jednak na pewnego przystojnego mężczyznę, który nie ma żadnych pożądanych cel, aby chcieć się ustatkować. Paula prosi go jednak o pomoc i tak rozkręca się ich wspólna historia...
Ta dwójka... to istna gonitwa za przysłowiowym "króliczkiem" lub słowa w cyklu : "I chcę Cię bardzo, I nie mogę mieć".
I szczerze? Bardzo mi się to podobało!
Paula to dziewczyna, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Twardo stąpa po ziemi i wie czego chce.
Grzegorz z kolei to typowy bawidamek, dla którego Paula jest wyzwaniem i nie spocznie, dopóki jej nie zdobędzie.
Akcja jest wartka. Bohaterowie jej pomagają. Ale dużym atutem książki jest jej... humor! To idealna mieszanka romansu i komedii!
Nie mogę tu nie wspomnieć o bohaterach drugoplanowych.
Zakochałam się w najlepszej przyjaciółce Pauli - Muszce! Uwielbiam ją!!!
Co tu dużo mówić! Jeśli lubicie nietuzinkowy romans z nutką zabawy w tle... Koniecznie sięgnijcie po tę książkę! Gorąco polecam!!! <3
W przypadku tej książki oraz jej kolejnej części, nie jestem w stanie być obiektywna. Ta seria jest ze mną od wielu lat, bo czytałam ją jako nastolatka, która siedziała na przerwach z nosem w telefonie i nie mogła się doczekać dalszych losów Pauli i Mustanga! Kiedy po latach wyszły książki... Nie mogłam po nie nie sięgnąć!
Paula w wyniku nieszczęśliwego wypadku, potrąca...
2022-02-23
"Tiffy i Leon w jednym łóżku zasypiają... Tiffy i Leon w ogóle się nie znają"
Ten slogan to idealne odzwierciedlenie całej tej pokręconej historii.
Tiffy jest zdesperowana. Szuka pokoju, w którym mogłaby zamieszkać, bo nie stać jej na samodzielne mieszkanie. Jej problemem są pieniądze- a raczej ich ilość.
Leon z kolei chciałby mieć ich więcej, dlatego wpada na niekonwencjonalny pomysł i... wynajmuje swoje łóżko. W końcu i tak chodzi na nocne zmiany, więc łóżko potrzebne jest mu tylko w dzień. Tiffy z kolei pracuje tylko rano, dzięki czemu mogą dzielić łóżko a jednocześnie się nie spotkać. Brzmi szalenie? A jednak... się udało!
Przede wszystkim jestem zachwycona pomysłem tej książki. W dzisiejszych czasach ciężko w książkach znaleźć coś interesującego, innego. Tutaj autorce się to udało.
Styl również przypadł mi do gustu. Nie odpowiadał mi tylko sposób pisania dialogów Leona. Nie wiedziałam dlaczego tak były pisane, ale ciężko się je czytało? Bo akurat u Tiffy było dobrze.
Bohaterowie są cudowni. Fajnie wciągają nas w wir wydarzeń. Z niczym się nie spieszą i nie czuć upływającej akcji- chociaż ta znacznie przyspiesza gdy tylko bohaterowie w końcu się spotykają.
Przyłapałam się nawet na tym, że nie chciałam jej kończyć, bo tak dobrze się bawiłam.
Na prawdę nie sądziłam, że tak mi się spodoba!
Jest sporo humoru, nietuzinkowi bohaterowie i naprawdę niecodzienna historia.
Warto sięgnąć po tę pozycję! Polecam!
"Tiffy i Leon w jednym łóżku zasypiają... Tiffy i Leon w ogóle się nie znają"
Ten slogan to idealne odzwierciedlenie całej tej pokręconej historii.
Tiffy jest zdesperowana. Szuka pokoju, w którym mogłaby zamieszkać, bo nie stać jej na samodzielne mieszkanie. Jej problemem są pieniądze- a raczej ich ilość.
Leon z kolei chciałby mieć ich więcej, dlatego wpada na...
O tym jak casanova i jednocześnie jedna z największych gwiazd uniwersyteckiej drużyny hokejowej wpada po uszy i zakochuje się w... studentce pierwszego roku!
Nazwisko Logan zna każdy na uczelni w Briar, wszak jest gwiazdą drużyny hokejowej. Chłopak oprócz popularności, ma też łatkę casanovy, z którą ciężko mu się rozstać. Wszystko jednak zmienia się, gdy na horyzoncie pojawia się Grace Ivers - studentka pierwszego roku. Kiedy Logan przypadkiem wpada do jej pokoju, orientuje się, że nie jest taka jak wszystkie dziewczyny. Ich relacja zacieśnia się, jednak wkrótce potem ich drogi się rozchodzą. Czy John dostanie drugą szansę od Grace?
"Błąd" to kolejna część cyklu "Off Campus" która tym razem skupia się na motywie zmiany głównego bohatera, ze skaczącego z kwiatka na kwiatek bawidamka, w ułożonego faceta, który wpadł w sidła prawdziwej miłości!
Fabuła podobała mi się nieco mniej niż w "Układzie". Ot śpiewka znana jak świat - on przebojowy, ona szara myszka. Ale w żadnym stopniu mi to nie przeszkadzało. John'a polubiłam już w "Układzie" choć był tylko postacią drugoplanową. W tej części zdecydowanie zyskał w moich oczach. Grace była tym typem bohaterki, której ciężko nie polubić. Mimo początkowej niepewności, dokładnie wiedziała co chciała i czego unikać, przy tym była zadziorna i zaskarbiała każdą akcję książki! Lubię takie konkretne postacie! :) I NEED MORE!
Jak już wspominałam wcześniej, fabuła może i jest nieco przewidywalna, ale hej, jestem pewna, że wciąż będzie element zaskoczenia w tej książce! ;) Poza tym, niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który nie lubi książek bez niepotrzebnych dram! Ja zdecydowanie jestem fanką takich pozycji! ;)
Polecam wam "Błąd" i już nie mogę się doczekać kolejnej części cyklu! ;)
O tym jak casanova i jednocześnie jedna z największych gwiazd uniwersyteckiej drużyny hokejowej wpada po uszy i zakochuje się w... studentce pierwszego roku!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNazwisko Logan zna każdy na uczelni w Briar, wszak jest gwiazdą drużyny hokejowej. Chłopak oprócz popularności, ma też łatkę casanovy, z którą ciężko mu się rozstać. Wszystko jednak zmienia się, gdy na horyzoncie...