rozwińzwiń

Miłość ma smak halloumi

Okładka książki Miłość ma smak halloumi autora Ginger Jones, 9788367335065
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Miłość ma smak halloumi
Ginger Jones Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
You Had Me at Halloumi: Not just a cheesy holiday romance . . .
Data wydania:
2022-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-13
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367335065
Tłumacz:
Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość ma smak halloumi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Miłość ma smak halloumi



książek na półce przeczytane 669 napisanych opinii 655

Oceny książki Miłość ma smak halloumi

Średnia ocen
5,7 / 10
396 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość ma smak halloumi

avatar
52
49

Na półkach:

Taki sobie lekki romansik. Zdecydowanie bardziej podobały mi się kulinarne zmagania bohaterki niż wątki romantyczne.

Taki sobie lekki romansik. Zdecydowanie bardziej podobały mi się kulinarne zmagania bohaterki niż wątki romantyczne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
193
187

Na półkach:

🌞 MIŁOŚĆ MA SMAK HALLOUMI 🌞
Ginger Jones

Książka skusiła mnie przede wszystkim głównym tematem, czyli gotowanie 💛 Jednak nie jest to historia, która porwała moje serce. Baardzo dużo opisów przez często wyrywałam się z treści i momentami nie wiedziałam co czytam. Autorka duża wagę przywiązała bardziej do tej strony kulinarnej niż miłosnej co w tym przypadku jest na plus. Piękne krajobrazy Cypru dodawały ogromnego uroku.

Bohaterowie nie byli jakoś wybitnie wykreowani, a główna bohaterka Freya po prostu strasznie nie przypadła mi do gustu, wręcz była trochę irytująca.

Co do zakończenia to całkowicie przewidywalne i bez szału. Mimo to cała książkę czyta się szybko.

Freya wyjechała na Cypr by spełnić swoje największe marzenie. Jak można przewidzieć wdaje się w romans. Czy to uczucie przeszkodzi jej w rywalizacji o największy tytuł kulinarny? A jak będzie przebiegał cały konkurs? To już musicie przekonać się sami.

Jest to ciekawa, lekka propozycja na lato, ale nie porywająca.

🌞 MIŁOŚĆ MA SMAK HALLOUMI 🌞
Ginger Jones

Książka skusiła mnie przede wszystkim głównym tematem, czyli gotowanie 💛 Jednak nie jest to historia, która porwała moje serce. Baardzo dużo opisów przez często wyrywałam się z treści i momentami nie wiedziałam co czytam. Autorka duża wagę przywiązała bardziej do tej strony kulinarnej niż miłosnej co w tym przypadku jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
213
92

Na półkach: ,

Letnia historia. Nie jest to jakaś wielka nowośc, ale czyta sie przyjemnie. Chociaż biorąć pod uwage tempo fabuły, a zakonczenie to dość szybko byly rozwiązane wszelkie finałowe akcje

Letnia historia. Nie jest to jakaś wielka nowośc, ale czyta sie przyjemnie. Chociaż biorąć pod uwage tempo fabuły, a zakonczenie to dość szybko byly rozwiązane wszelkie finałowe akcje

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

678 użytkowników ma tytuł Miłość ma smak halloumi na półkach głównych
  • 444
  • 218
  • 16
191 użytkowników ma tytuł Miłość ma smak halloumi na półkach dodatkowych
  • 71
  • 58
  • 19
  • 18
  • 10
  • 8
  • 7

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ludzie, których spotykamy na wakacjach Emily Henry
Ludzie, których spotykamy na wakacjach
Emily Henry
Kolejna bardzo przyjemna historia od Emily Henry. Co prawda po „Ludzi, których poznajemy na wakacjach” sięgnęłam dopiero po obejrzeniu filmu, ale mimo to świetnie się bawiłam. Autorka zabiera nas na spotkanie z dwójką przyjaciół, którzy od dwóch lat ze sobą nie rozmawiają. Lata ich relacji zostały wystawione na próbę podczas jednych wakacji w Chorwacji. Poppy i Alex różnią się jak ogień i woda - ona jest głośna i roztrzepana, on z kolei spokojny i odpowiedzialny. Znają się jak mało kto, a jednocześnie nie wiedzą o sobie jednej, najważniejszej rzeczy. Brzmi paradoksalnie, prawda? Mają tydzień, aby wszystko naprawić i spróbować wrócić do tego, co było kiedyś. Tylko czy to w ogóle możliwe, skoro oboje znajdują się już na zupełnie innych etapach życia? „Ludzie, których poznajemy na wakacjach” pozwalają zajrzeć w przeszłość Poppy i Alexa - zobaczyć, jak ich relacja rozwijała się przez lata i jak wygląda dziś. Dzięki temu lepiej rozumiemy ich emocje, straty i tęsknoty, a także zaczynamy zadawać sobie pytanie: co by było, gdyby pewne rzeczy potoczyły się inaczej… To ciepła, przyjemna, ale też skłaniająca do refleksji historia. Pokazuje, jak bardzo nasze wyobrażenia i oczekiwania mogą się zmieniać z czasem. Mimo że najpierw obejrzałam film, nie miałam poczucia, że odebrało mi to radość z lektury. W moim odczuciu obie wersje różnią się od siebie, mają wspólne punkty i główny motyw, ale filmowi brakuje tej głębi, którą oferuje książka. Jeśli chcecie lepiej poznać bohaterów i zrozumieć, co kryje się za tą historią, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Beebeebee - awatar Beebeebee
ocenił na88 dni temu
Jak ocalić życie Eva Carter
Jak ocalić życie
Eva Carter
Sięgając po "Jak ocalić życie" myślałam, że to będzie kolejna cukierkowa opowieść. Jednak to nie ta bajka, a losy naszych bohaterów są pokręcone i pełne poważnych i trudnych decyzji. Kerry i jej przyjaciel Tim chcą ratować ludzkie życie. Teraz tylko muszą zdać egzaminy wstępne na medycynę. Na zabawie sylwestrowej u szkolnego kolegi dochodzi do zatrzymania akcji serca. I to wydarzenie łączy życie całej trójki. Przez niemal osiemnaście minut Joel, wschodząca gwiazda futbolu, pozostaje w śmierci klinicznej. Przez te osiemnaście minut to Ketry reanimuje Joela, w którym od lat się podkochuje. Tim zaś przeżywa szok i zamiera. Okazuje się, że ocalenie komuś życia nie oznacza jeszcze szczęśliwego zakończenia 💔 To nie jest lekka książka. Jest pełna cierpienia, bólu i smutku. Zaserwuje czytelnikowi pełen wachlarz emocji, od tych przjemnych po te skrajne, które chwytają za serce. Historię poznajemy z perspektywy każdego z bohaterów, dzięki czemu możemy dokładnie poznać ich uczucia i zamiary. Nie jest to przesłodzona historia, tutaj nasi bohaterowie wciąż muszą się mierzyć z kłodami rzucanymi im pod nogi. Każdy bohater jest inny, ma inne priorytety i marzenia. A nie każda podjęta przez nich decyzja jest słuszna. Jeśli szukacie pozycji wartościowej i takiej, która zapadnie wam w pamięci na dłużej to musicie sięgnąć po "Jak ocalić życie". 💔
ankak_czyta - awatar ankak_czyta
oceniła na85 miesięcy temu
Mamy tylko lato Klaudia Bianek
Mamy tylko lato
Klaudia Bianek
„Mamy tylko lato” to książka, która powinna mieć przynajmniej sto, a może nawet dwieście stron więcej. Ale zacznijmy od początku. Wiem, że mamy już październik, a ja przychodzę do Was z typowo wakacyjną książką, ale pomińmy ten drobny szczegół. Przecież można czytać przez cały rok to, na co ma się ochotę, prawda? Muszę wyjść z zaległości, więc dziś dzielę się wrażeniami z lektury wrześniowej. Klaudia Bianek w swojej powieści „Mamy tylko lato” zabiera nas nad mazurskie jezioro, do ośrodka, w którym ma się odbyć muzyczny obóz. Alicja pracuje tam jako kelnerka, a Nataniel jest wokalistą znanego zespołu, który organizuje obóz dla fanów. Pierwsze skojarzenie? Oczywiście Camp Rock. Jednak nic bardziej mylnego, tylko pozornie ta książka ma kilka elementów wspólnych z tamtym filmem. Sezonowa praca, wolne wieczory spędzane na spacerach, przy ognisku, wakacyjna miłość, polne kwiaty i wianki. Brzmi sielsko? Takie właśnie jest. Autorka roztacza przed oczami czytelnika letni obrazek, powoli wprowadza w życie bohaterów, buduje relacje… Tylko po to, by zakończeniem dać mi w twarz. Nagłym, zamieszanym, zupełnie niepasującym do całości. Nie chodzi nawet o same wydarzenia, ale o sposób, w jaki zostały przedstawione. Wcześniej mieliśmy wgląd w mnóstwo szczegółów, wszystko było pięknie opowiedziane, a zakończenie wyglądało tak, jakby autorce nagle się spieszyło. Stąd moje stwierdzenie, że tej powieści przydałyby się dodatkowe strony. Sama historia naprawdę mnie urzekła – powoli, z nostalgią trafiała do mojego serca. Oczarowała wakacyjnym klimatem, rodzącym się uczuciem, wkraczaniem w dorosłość. Niestety żałuję, że to wszystko skończyło się w taki sposób. Zbyt szybko. Chciałabym jeszcze uzyskać odpowiedzi na kilka pytań… Cóż, szkoda. A jednak nie zmienia to faktu, że dla samej letniej atmosfery warto po ten tytuł sięgnąć. Zwłaszcza że to właśnie ta Klaudia Bianek, którą lubię najbardziej – młodzieżowa, urocza, bez tego, co dostałam w książkach „Zatańcz ze mną” czy „Zanim odejdziesz”. Mam wrażenie, że przeczytałam już mnóstwo powieści autorki, ale gdy zaglądam na Lubimy Czytać, widzę, że ma ich jeszcze całkiem sporo.
atramentowa_dusza - awatar atramentowa_dusza
oceniła na65 miesięcy temu
Towarzyski poradnik dla panien bez posagu Sophie Irwin
Towarzyski poradnik dla panien bez posagu
Sophie Irwin
Do premiery 4 sezonu Bridgertonów jeszcze kilka miesięcy, a ja zatęskniłam już nieco za tą nadętą arystokratyczną socjetą. Poradnik okazał się być strzałem w dziesiątkę w takiej sytuacji! Niezwykle barwna i rezolutna postać Kitty, genialny humor, ciekawa fabuła, lekki język. To powieść regencka napisana w bardziej współczesnym stylu, taka Duma i uprzedzenie, ale z nieco większą ilością akcji (i bez znanych z serialowych Bridgertonów pikantnych scen). Kitty Talbot zupełnie mnie kupiła - zdeterminowana, gotowa poświęcić swoje szczęście po to, by uratować rodzinny dom przed bankructwem, sprawnie poruszająca się po nieznanych dotąd londyńskich salonach. Być może nie zachowuje się fair wobec potencjalnych kandydatów na męża, ale przecież chodzi o to, żeby to oni byli zakochani, a nie ona prawda? Jej wystarczą ich pieniądze... Żeby zwiększyć swoje szanse na sukces dziewczyna prosi i pomoc lorda Radcliffe'a, a on, żeby chronić przed nią swojego brata zgadza się na ten układ... Para, która początkowo nie potrafi powstrzymać się od uszczypliwych komentarzy pod swoim adresem, coraz bardziej się do siebie zbliża. Mnogość przezabawnych scen, łamanie stereotypów mdłej niewiasty, potyczki słowne i bale, bale, mnóstwo bali! A na balach tańce, picie lemoniady i przesadne uprzejmości. Cudownie było się stać częścią tego świata choć na moment! No i ten subtelny romans... powłóczyste spojrzenia i ostrożne słowa, uwielbiam takie klimaty! Może nieco kuleje tutaj kreacja postaci drugoplanowych, ale wybaczam! Jeśli lubicie Bridgertonów lub Jane Austen śmiało sięgajcie po tę historię. To książka, przy której można odpocząć, przenieść się do Londynu w czasach regencji i zatracić się w wystawnych przyjęciach. A że to wszystko odbywa się w towarzystwie przystojnego kawalera... ja nie widzę żadnych minusów! IG: slowa_na_czytniku
slowa_na_czytniku - awatar slowa_na_czytniku
ocenił na75 miesięcy temu
For Ever More Julia Biel
For Ever More
Julia Biel
Kontynuacja „Be my ever” była dla mnie kolejną dawką wielu emocji, wzruszeń, niesamowitego poczucia humoru, grona cudownych cytatów, niespodziewanych zwrotów akcji oraz dalszej części tej pięknej, ale trudnej historii. Nowością było dla mnie czytanie z perspektywy czterech osób, a tak naprawdę sześciu. Cieszę się, że ta książka pokazała więcej Ashtona i Hayden, którzy byli moją drugą ulubioną parą. H a y d e n moja ulubiona postać, która nie przestawała mnie zaskakiwać z każdą stroną. Uwielbiam jej poczucie humoru, pozytywną energię i w sumie wszystko (niestety, kto widział opnie na temat „Be my ever” to wie, że właśnie strąciłam Mavericka z piedestału, ups). A s h t o n postać tajemnicza, zamknięta, ale momentami otwarta, przyjacielska. Nie do końca rozumiałam go, ale polubiłam za dobre serce. Jednak nie spodziewałam się takiego zakończenia tej historii. Pierwsze wbiło mnie w fotel i nie wiedziałam, co jest grane (haha to było bardzo zabawne, prawie dostałam jakiegoś udaru, czy czegoś, co było spowodowane niedowierzaniem, nadmierną ciekawością, niedosytem i dlatego, że musiałam wiedzieć, jak to się skończyło-jakaś nowa choroba u książkoholiczek) drugie zakończenie pozostawiło u mnie duży niedosyt oraz chęć poznania, co było dalej u Ashtona i Hayden. Czy polecam? Tak, ale koniecznie wcześniej zacznijcie od „Be my ever”. Myślę, że ta historia was nie zawiedzie.
frezjaksiążki - awatar frezjaksiążki
ocenił na85 miesięcy temu
Chwile, które nigdy się nie wydarzą Klaudia Muniak
Chwile, które nigdy się nie wydarzą
Klaudia Muniak
Z ogromną przyjemnością chciałabym się z Wami podzielić moją opinią o „Chwile, które nigdy się nie wydarzą” @klaudiamuniak . To druga część serii londyńskiej, którą uwielbiam. Klaudia tak jak i w pierwszej części oprowadziła mnie po Londynie, jej oczami mogłam zwiedzić to piękne miasto! W „Chwile, które…” znalazłam wiele trudnych emocji, które ujęły mnie za serce. Choć przez dłuższy czas nie wiadomo było, jaką tajemnicę skrywa główna bohaterka i czemu boi się białych kopert pod drzwiami to podobała mi się ta część. Klaudia Muniak przedstawiła bardzo życiowy i trudny temat, nie będę spolerować jaki aby nie psuć Wam czytania. Zaskoczona byłam zakończeniem, byłam pewna, że wszystko pójdzie w zupełnie inną stronę, jednak to pokazuje właśnie jak życie jest nieprzewidywalne i jak wiele może się wydarzyć. Dość wolno płynie się przez książkę, jednak mnie to nie przeszkadzało. ~ To opowieść o nieprzepracowanej traumie z przeszłości i trudnych emocjach, czy z happy endem? Oceńcie sami. ~ Książkę można czytać bez znajomości pierwszego tomu, jednak zachęcam do zapoznania się z nim. Anita jest biotechnolożką, która mieszka i pracuje w Londynie. Gdy zdaje sobie sprawę, że jest pracoholiczką, postanawia zwolnić. Dzięki temu więcej czasu spędza ze swoją przyjaciółką Różą, którą poznajemy w pierwszym tomie, i odnawia znajomość z dawną koleżanką z pracy - Harper. Zacieśnia również znajomość z sąsiadem. Daniel jest nią wyraźnie zainteresowany. Aż pewnego dnia otrzymuje białą kopertę, która przewraca jej spokojniejsze życie do góry nogami… nic już nie jest takie samo. Jesteście ciekawi, jaki sekret ukrywa Anita?
Czytamyzdysia - awatar Czytamyzdysia
oceniła na82 lata temu
Nie ma tego złego Lauren Weisberger
Nie ma tego złego
Lauren Weisberger
„Nie ma tego złego” to kolejna powieść z uniwersum „Diabeł ubiera się u Prady”. Muszę przyznać, że na tej części bawiłam się najlepiej. Dlaczego? Ponieważ ta część jest najbardziej „życiowa”. W tym tomie poznajemy trzy kobiety: Karolinę, Emily i Miriam, każda z nich ma inne cele w życiu, inne kariery oraz inne…problemy. Pewien incydent sprawił, że ich ścieżki się skrzyżowały i już nic nigdy nie było takie same. W tym tomie dzieje się naprawdę wiele, a całą historię poznajemy z perspektywy każdej bohaterki. Czytając historię Karoliny możemy zobaczyć jak wygląda życie na świeczniku - jako żona senatora i była modelka, Karolina ciągle musi dbać o dobry wizerunek. Pewnego dnia całe jej życie lega w gruzach, a wszystko przez bezpodstawne oskarżenie oraz powielanie plotek przez media. Załamana kobieta postanawia zadzwonić do swojej jedynej przyjaciółki. Miriam, kobieta która bez wahania postanowiła pomóc załamanej Karolinie - była prawniczką, która porzuciła karierę na rzecz wychowywania trójki dzieci oraz zajmowania się domem. Tymczasowo udzielała ona pokoju swojej drugiej przyjaciółce - Emily, która postanowiła wraz z Miriam pomóc Karolinie. Emily - bezdzietna karierowiczka, w Hollywood zajęła się gaszeniem pożarów w życiu medialnym gwiazd. Była osobą do zadań specjalnych, która z najgorszego charakteru potrafiła wykuć medialnego Anioła. Powyższe kobiety pokazują, jaka sila drzemie w damskiej przyjaźni, odkrywają przed nami tajemnicę „pięknych i bogatych” pokazując, że właśnie Ci, mają najwięcej sekretów - od romansów, po ukrywanie przeszłości. Wśród dram znajdują czas na przyjaźń i opracowanie solidnego planu zemsty… Jeśli szukasz lekkiej lektury, przy której nie tylko się pośmiejesz, ale i znajdziesz powowod do refleksji, to „Nie ma tego złego” nada się w sam raz.
Green_Gravity_ - awatar Green_Gravity_
ocenił na82 dni temu

Cytaty z książki Miłość ma smak halloumi

Więcej
Ginger Jones Miłość ma smak halloumi Zobacz więcej
Ginger Jones Miłość ma smak halloumi Zobacz więcej
Ginger Jones Miłość ma smak halloumi Zobacz więcej
Więcej