Z ciszy

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Z miłości (tom 4)
- Data wydania:
- 2019-07-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-07-03
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366278202
Nowy tom bestsellerowej serii New Adult „Z miłości”. Tysiące sprzedanych egzemplarzy w Polsce! Poznaj autorkę, której historie chwytają za serce! Uwaga: tomy serii można czytać w dowolnej kolejności!
Opieram głowę na jego piersi, marząc o tym, by ta magiczna chwila trwała wiecznie. Wiem jednak, że gdy piosenka dobiegnie końca, czar pryśnie, a ja zamiast szybować wysoko wśród chmur, z hukiem runę na ziemię. Po raz kolejny stanę się dziewczyną z pokiereszowanym sercem.
Ostatnie, o czym myśli Zojka, to randkowanie z przypadkowymi chłopakami. Oddana pasji i zamknięta w swoim świecie pełnym niepewności, każdego dnia zakłada zbroję twardej i bezkompromisowej dziewczyny. Kiedy próg studia tatuażu, w którym pracuje, przekracza Filip, życie obojga nie będzie już takie jak dawniej. Choć chłopak panicznie boi się igieł, trzyma w dłoni wzór na piękny i tajemniczy tatuaż. Czy historia pisana tuszem będzie miała wystarczającą siłę, by połączyć tych dwoje na zawsze? Czy mimo obaw i lęków będzie ich stać na podjęcie wyzwania, jakie rzuca im los? Może warto spróbować, bez względu na wszystko…
Kup Z ciszy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Z ciszy
Poznaj innych czytelników
753 użytkowników ma tytuł Z ciszy na półkach głównych- Przeczytane 387
- Chcę przeczytać 357
- Teraz czytam 9
- Posiadam 83
- Ulubione 26
- 2019 20
- 2020 8
- E-book 7
- Legimi 7
- Ebook 6




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Z ciszy
Martyna Senator po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać historie, które nie tylko wciągają, ale i zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony. „Z ciszy” to książka, która z pozoru może wydawać się kolejną klasyczną opowieścią o dwojgu zranionych ludziach, którzy próbują dać sobie nawzajem szansę. Jednak szybko okazuje się, że autorka idzie znacznie głębiej, poruszając tematy przemocy, traumy i walki z poczuciem winy.
Zoja to bohaterka z krwi i kości – z pozoru silna, twarda, nieprzystępna, a w rzeczywistości krucha, niepewna, wciąż nosząca w sobie ciężar przeszłości. Jej codzienność dzielona między studio tatuażu a schronisko dla zwierząt jest ucieczką przed ludźmi i przed sobą samą. Filip z kolei to postać zaskakująca – pełen kontrastów, trochę nieporadny, a jednak bardzo wrażliwy. Ich spotkanie jest impulsem, który wytrąca ich z równowagi, ale jednocześnie daje nadzieję.
Senator pisze o miłości bez cukru i lukru – takiej, która rodzi się powoli, w cieniu nieufności, niepewności i obaw. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie idealizuje relacji, ale pokazuje, jak trudne jest zbudowanie zaufania, kiedy przeszłość wciąż daje o sobie znać. Wątek pomocy w schronisku stanowi piękne tło dla całej historii i wzmacnia przesłanie o empatii i odpowiedzialności.
Choć styl pisania autorki jest lekki i przystępny, emocjonalna głębia książki jest naprawdę ogromna. To nie jest powieść, którą czyta się bezrefleksyjnie – każda scena, każde wyznanie, każdy gest bohaterów niesie ze sobą znaczenie. Szczególnie poruszające były retrospekcje oraz momenty, w których bohaterowie musieli zmierzyć się z własnym strachem i poczuciem winy.
Doceniam też sposób, w jaki autorka przedstawiła relacje rodzinne – ciepłe, wspierające, ale dalekie od ideału. Widać, że Senator stawia na autentyczność, nie schemat. Mało kto potrafi pisać o młodych ludziach z taką empatią i zrozumieniem.
„Z ciszy” to książka, która nie epatuje dramatem, ale dotyka serca subtelnością i prawdą. To historia o tym, że czasem najgłośniejsze krzyki rozbrzmiewają w ciszy – tej wewnętrznej, w której każdy z nas szuka ukojenia. Jeśli szukacie powieści, która wzruszy, zmusi do myślenia i zostawi po sobie ślad – ta książka jest dla Was.
Martyna Senator po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać historie, które nie tylko wciągają, ale i zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony. „Z ciszy” to książka, która z pozoru może wydawać się kolejną klasyczną opowieścią o dwojgu zranionych ludziach, którzy próbują dać sobie nawzajem szansę. Jednak szybko okazuje się, że autorka idzie znacznie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tociekawy pomysł na fabułę, interesujące poprowadzenie akcji i kreacji bohaterów
ale, zabrakło tego czegoś
ciekawy pomysł na fabułę, interesujące poprowadzenie akcji i kreacji bohaterów
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toale, zabrakło tego czegoś
Ostatni tom tej serii.
Zojka jest dziewczyną, która wcale nie myśli o randkowaniu. Kiedy więc, poznaje Filipa nawet nie myśli o tym, aby się z nim umówić, jednak chłopak nie odpuszcza i Zoja się zgadza na randkę.
Filip jest typowym chłopakiem, który nie angażuje się w związki. Ponadto dziewczyna go zdradziła, więc wyjeżdża do Krakowa i spotyka Zoję.
Od początku oboje przypadają sobie do gustu. Im bliżej się poznają tym bardziej decydują się na związek. Wszystko wskazuje na to, że ich miłość będzie miała szczęśliwe zakończenie, jednak wtedy pojawia się pierwszy kryzys...
Wątek gwałtu jest tutaj dobrze ukazany. To, że Zoja nie pamiętała niczego, nie oznacza, że nie przeżywała traumy. Wprost przeciwnie - jej świadomość, koszmary, przypominały o tym co się stało. Czuła się brudna i zbrukana, obawiała się, że Filip nie będzie jej chciał.
Wątek poczucia winy po śmierci przyjaciela, który miał Filip jest tutaj poruszony. Nieczęsto spotykam to w książkach, a jak już na to się natknę to z przyjemnością to czytam. Obiektywnie patrząc, (bo my jesteśmy czytelnikami i patrzymy na to w ten sposób) widzimy, że Filip wcale nie jest winny śmierci Marcela, bo jego przyjaciel sam podjął decyzję. Jednak Natalia, siostra Marcela, cały czas wmawiała mu, że to on jest temu wszystkiemu winien. I to właśnie sprawiało, że Filip miał ogromne poczucie winy. Stawienie temu czoła i zrozumienie tego, że to nie jest jego wina zajęło mu sporo czasu.
Skoro przeczytałam wszystkie książki to teraz zrobię ranking.
4) "Z otchłani" - wątek zdrady chłopaka jest dość oklepany, więc nikogo pewnie nie zdziwi, że ta pozycja jest na ostatnim miejscu.
3) "Z Ciszy" - (tak właśnie ta książka, którą recenzuję) też przedstawia wątek, który jest dość często spotykany w książkach. Oczywiście o gwałcie należy mówić i uświadamiać, a nie milczeć.
2) "Z Nicości" - walka o nowe życie, chęć zmiany - to też spotykany schemat. Elza, chciała wziąć rozwód z mężem, a on nie zamierzał się na to zgodzić w myśli "skoro ja nie będę cię miał to inny też nie". Żadna kobieta nie powinna być tak traktowana jak Elza, niezależnie od tego jaki ma charakter.
1) "Z Popiołów" - bardzo często przedstawia się bogatą rodzinę w ten sposób, że wychowują swoje dziecko w przeświadczeniu, że mu się wszystko należy i chcą, aby to dziecko postępowało tak jak oni chcą. Ponadto takie dziecko ma duże mniemanie o sobie, ale postać Sary przeczy temu wszystkiemu. Poza tym ta historia mnie bardzo poruszyła.
Całkiem możliwe, że sięgnę po inne książki tej autorki, a Wam mogę tę książki polecić, jeśli szukacie czegoś lekkiego do czytania.
Ostatni tom tej serii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZojka jest dziewczyną, która wcale nie myśli o randkowaniu. Kiedy więc, poznaje Filipa nawet nie myśli o tym, aby się z nim umówić, jednak chłopak nie odpuszcza i Zoja się zgadza na randkę.
Filip jest typowym chłopakiem, który nie angażuje się w związki. Ponadto dziewczyna go zdradziła, więc wyjeżdża do Krakowa i spotyka Zoję.
Od początku oboje...
"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!
Zoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia, ale Zoja nie chce od razu wchodzić z kimś w związek. Filip jednak walczy o dziewczynę. Czy uda im się stworzyć coś trwałego?
Wiedziałam, że zwieńczenie serii będzie emocjonujące, ale nie przypuszczałam, że aż tak. Ale szczerze mówiąc... pokochałam Zoję i Filipa. Wszyscy bohaterowie z serii byli prawdziwi, ale ta dwójka ujęła mnie chyba najbardziej.
Młodzi dorośli, ledwie po skończonej szkole, a jednak zmagają się z tyloma dorosłymi problemami i niejednokrotnie jest tak w życiu.
Było mi bardzo szkoda Zoyi. Czytając to byłam oniemiała, bo wiem, że takie rzeczy się dzieją, ale to jest po prostu straszne...
Fabuła trzymała w napięciu i niech was nie zwiedzie lekka treść, bo jednak jest tu wiele rzeczy, które mogą zaskoczyć i przede wszystkim postawić nas niemalże w szoku.
Aczkolwiek z całego serca polecam całą serię "Z miłości". Jeśli lubicie prawdziwych bohaterów, z niemalże prawdziwymi historiami i oczywiście... miłością w tle - to książki dla was. Polecam!
"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia,...
Mocno polecam, bardzo mi się podobało i będzie to chyba moja ulubiona z tej serii. Autorka opisuje relację dwóch młodych osób, poruszając przy tym ważne tematy. Nie spodziewałam się takiej dawki emocji, i na pewno na długo pozostanie ze mną historia Zoji i Filipa.
Mocno polecam, bardzo mi się podobało i będzie to chyba moja ulubiona z tej serii. Autorka opisuje relację dwóch młodych osób, poruszając przy tym ważne tematy. Nie spodziewałam się takiej dawki emocji, i na pewno na długo pozostanie ze mną historia Zoji i Filipa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Sza, cicho sza czas na ciszę
Już oddech jej coraz bliżej
Tego naprawdę Ci brak
Ona jedna prawdziwy ma smak
Cisza jak ta"
(Budka Suflera "Cisza jak ta")
Pozwoliłam sobie rozpocząć moją recenzję od wersu piosenki Budki Suflera, ponieważ podczas lektury tej książki cały czas miałam ten tekst w głowie.
" Z ciszy" autorstwa Martyny Senator to trzecia przeczytana przeze mnie książka tej pisarki, a druga z serii. Wiem, że czytam te książki w innej kolejności niż potrzeba, ale jak tylko widzę to nazwisko na okładce to nie mogę się powstrzymać, aby nie poznać kolejnej historii spod jej pióra.
Podtrzymuję także to co mówiłam wcześniej, że Martyna Senator obok Klaudii Białek to osoby które pokazują wszystkim "niedowiarkom", że polskie autorki potrafią pisać. I to jeszcze jak. To prawdziwe " czarodziejki emocji ", podchodzące do trudnych tematów w niezwykłe delikatny i subtelny sposób, a historie zawarte w ich książkach pozostają w pamięci na długo. Nie inaczej jest i w tym przypadku.
Historia Zoyi i Filipa jest niezwykłym przykładem na niesamowitą determinację, którą musi odznaczać się już młody dorosły jeśli chce zdobyć to czego pragnie. Dowiadujemy się także tego, że życie potrafi być tak bardzo niesprawiedliwe jak tylko może być, ludzie są tylko ludźmi niczym więcej ani niczym mniej, a podejmowane decyzje zawsze niosą ze sobą konsekwencje.
Bardzo podobało mi się ukazanie kochającej i wspierającej rodziny, zarówno w przypadku Zoyi konkretnie jej ojca i dziadka oraz Filipa gdzie poznaliśmy jego siostrę Kaśkę. Trochę żałuję że nie poznaliśmy reszty jego bliskich i ich wpływu na wychowanie mężczyzny.
Martyna Senator już nie raz pokazała, że nie boi się trudnych tematów. Tym razem są to między innymi wykorzystanie seksualne oraz przemoc nad zwierzętami. Dwa tematy, które mimo nagłośnienia w mediach niestety nie znikają "za pomocą machnięcia czarodziejską różdżką" lecz poruszenie ich w książce nie miało takiego celu. Celem było ukazanie jak może czuć się osoba którą spotka to traumatyczne wydarzenie, jak bliscy mogą jej pomóc i zwrócić uwagę na to jak ciągle zwierzęta muszą cierpieć pozostawione w schroniskach lub co gorsze na pewną śmierć daleko od ciepłego domu ludzi, którzy jeszcze wczoraj obdarzali je troską i uczuciem.
Jeśli miałabym się do czegokolwiek przyczepić to byłaby to zbyt szybka zmiana zachowania Filipa, wiem że może to zabrzmieć okrutnie, ale chciałabym że jeszcze jakaś "kłoda pod nogi" by mu się przydała. Nie oznacza to, że nie polubiłam tego bohatera, ale jego opinia wśród bliskich sobie osób została zbyt szybko wygładzona, ale to już jest moje czepialstwo.
Podsumowując: Dołączam się do głosów, że Martyna Senator kolejny raz nie zawiodła. Myślę że wielu czytelników z utęsknieniem czeka na kolejne książki spod jej pióra, ponieważ tworzy fantastyczne historie z "prawdziwymi bohaterami", którzy spokojnie mogliby być moim lub Twoim przyjacielem albo wrogiem. Potrafi wzruszyć, poruszając serce, pozostawiając niedosyt i ochotę na więcej. Ja ze swojej strony niezmiennie polecam.
"Sza, cicho sza czas na ciszę
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż oddech jej coraz bliżej
Tego naprawdę Ci brak
Ona jedna prawdziwy ma smak
Cisza jak ta"
(Budka Suflera "Cisza jak ta")
Pozwoliłam sobie rozpocząć moją recenzję od wersu piosenki Budki Suflera, ponieważ podczas lektury tej książki cały czas miałam ten tekst w głowie.
" Z ciszy" autorstwa Martyny Senator to trzecia przeczytana przeze mnie...
Zoja codziennie zakłada zbroję twardej kobiety, wie że nie może pozwolić sobie na rozpad i sprawianie problemów najbliższym. Jej priorytety są teraz zupełnie inne, nie szuka miłości, tylko chce się skupić na rodzinie i nauce. Jednak gdy Filip przekracza próg studia tatuażu, w którym pracuje, jej życie nabiera rozpędu. Chłopak, który boi się igieł, chce wykonać sobie niezwykle oryginalny tatuaż. To będzie wielka miłość czy kolejne kłopoty? Czy uczucie, przy sytuacjach które przygotował dla nich los, okaże się wystarczająco mocne, by stawić im czoła?
Książki Martyny Senator bardzo mi się podobały, dlatego wiedziałam, że nie zawiodę się na kolejnej. Spodziewałam się, e po raz kolejny emocje będą wielkie a historia wzruszająca. Stety niestety niektóre z poruszanych wątków w niej, sama doświadczyłam w niedawnym czasie i dlatego zadziałała ona na mnie jeszcze mocniej.
Historia Zoji i Filipa jest naprawdę poruszająca. Dziewczyna kończy szkołę, zastanawia się nad swoją przyszłością i może się wydawać, że żyje beztrosko. Jednak jej życie rodzinne w jednej chwili diametralnie się zmienia, a ona sama staje się kłębkiem nerwów. Filip również ma swoje demony przeszłości, które go męczą. Mimo to potrafi być szarmancki, uroczy i zabawny. Mogłoby się wydawać, że do siebie nie pasują, ale życie pisze różne scenariusze. Autorka porusza tutaj wiele ważnych, a jednocześnie trudnych tematów, zwłaszcza w drugiej połowie. Bardzo współczułam bohaterom i miałam ogromną nadzieję, że uda im się przezwyciężyć przeciwności.
Bohaterów również polubiłam. Filip to mój nowy crush, a ich w ostatnim czasie jest naprawdę mało, a tutaj się to wydarzyło. Wiele dziewczyn będzie marzyło o takim partnerze. Jest to chłopak kochany, uroczy, zabawny, który ma cięte riposty i jest mega uroczy. Trudno go nie polubić. Stawia czoła swoim lękom i idzie za głosem swojego serca. Zdarza mu się zrobić głupotę, ale potrafi też przyznać się do błędu i naprawiać wyrządzone szkody. Zoję też polubiłam, chociaż czasami miała momenty, kiedy mnie irytowała. To dziewczyna, która twardo stąpa po ziemi, jest bardzo ostrożna i nieufna. Wiele w życiu przeszła i teraz ma wiele obaw. Los niestety nie jest dla niej łaskawy i co chwila podrzuca jej kolejne kłody. Bardzo też polubiła tatę Zoji, który był dla niej opoką i wsparciem, a jednocześnie był zabawny.
O stylu nie muszę raczej dużo mówić, ponieważ jeśli znacie choć jedną książkę autorki, to wiecie jak je się czyta. Przez to się płynie, trudno przewidzieć jaki będzie tego finał. Poruszane wątki nie są przesadzone, a czytelnik jak o tym czyta, mocno to przeżywa. Ogólnie z całej historii wylewa się mnóstwo emocji i nie da się jej przeczytać z obojętnością.
Ostatnio pisałam o książce "Ukryte w ciszy" i tutaj podsumowanie będzie podobne. To przepiękna i bolesna powieść o rodzinie, demonach przeszłości i rodzącym się w tym wszystkim uczuciu. Powieść, która ma ważny morał, która wzruszy i zapewni rollercoaster emocjonalny. Dla wrażliwych osób, polecam tu także kocyk i zapas chusteczek, przydadzą się. A mi pozostaje już jedynie wreszcie nadrobić książkę "Z nicości", chociaż na razie takich bomb emocjonalnych mi wystarczy!
Zoja codziennie zakłada zbroję twardej kobiety, wie że nie może pozwolić sobie na rozpad i sprawianie problemów najbliższym. Jej priorytety są teraz zupełnie inne, nie szuka miłości, tylko chce się skupić na rodzinie i nauce. Jednak gdy Filip przekracza próg studia tatuażu, w którym pracuje, jej życie nabiera rozpędu. Chłopak, który boi się igieł, chce wykonać sobie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZoja to na pozór śmiała i pewna siebie dziewczyna całkowicie oddana swojej pasji. Jednak w środku skrywa serce pokryte bliznami po ranach, które zadał jej były chłopak, zrywając z nią. Zoja ciągle myśli na ten temat, ma poczucie, że nie była wystarczająco dobra. Praca w schronisku tylko utwierdza ją, że ludzie potrafią krzywdzić najbardziej.
Gdy pewnego dnia poznaje Filipa jej życie wywraca się do góry nogami. W końcu Zoja nie ma czasu na randki i przypadkowe znajomości. Filip wydaje się być beztroski i nie ma nic przeciwko temu. Jednak w środku również skrywa swoje stare jeszcze nie zagojone rany. Czy Zoja pozwoli Filipowi wkroczyć do swojego życia? Nie chce po raz kolejny mieć złamanego serca, ale chłopakowi bardzo na niej zależy mimo, że nie znają się zbyt dobrze. Może czasem warto zaryzykować?
"Z ciszy" to książka, która od pierwszych stron wywołała uśmiech na moich twarzy. Bohaterów nie da się nie pokochać, od razu skradli moje serce. Mimo, że na początku "Z ciszy" wydaje się być lekką lekturą, tak naprawdę kartki tej powieści skrywają wiele ciężkich tematów, które bardzo mnie poruszyły, wręcz złamały serce i wycisnęły łzy z oczu. Martyna Senator w piękny realistyczny sposób ukazała cierpienie bohaterów, ich ból, smutek i gniew. Ta powieść uświadamia i otwiera oczy na niebezpieczeństwa, które mogą spotkać każdego z nas. Pokazuje jak jedno wydarzenie może całkowicie zmienić nasze życie. To ważne, aby mówić o tych sprawach, dlatego brawa dla autorki, że napisała taką ważną książkę.
Na początku miałam wrażenie, że zakończenie książki nagle się urywa. Ale teraz stwierdzam, że autorka dobrze zrobiła pozostawiając czytelnika w takim miejscu.
Na koniec muszę dodać, że okładka książki jest przepiękna. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki Martyny Senator, ponieważ jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych polskich autorek.
Serdecznie polecam.
Zoja to na pozór śmiała i pewna siebie dziewczyna całkowicie oddana swojej pasji. Jednak w środku skrywa serce pokryte bliznami po ranach, które zadał jej były chłopak, zrywając z nią. Zoja ciągle myśli na ten temat, ma poczucie, że nie była wystarczająco dobra. Praca w schronisku tylko utwierdza ją, że ludzie potrafią krzywdzić najbardziej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy pewnego dnia poznaje Filipa...
"Z ciszy" opowiada o Zoi, która napisała maturę, w wakacje pracuje w studio tatuaży, a oprócz tego jest wolontariuszką w schronisku dla zwierząt. Pewnego dnia poznaje Filipa, który przyszedł do studia wykonać tatuaż mimo, że panicznie boi się igieł. Chłopak postanawia zagadać do Zoi, która od razu wpadła mu do oka. W ten sposób nawiązuje się ich znajomość, chociaż Zoja z początku kompletnie nie traktuje tego poważnie. Jednak Filip ma inne plany. Zabiega o dziewczynę, jednak jego przeszłość daje o sobie znać, a jego ukochaną spotykają tragedie, które na zawsze odznaczają w niej swoje piętno.
Martyna Senator kolejny raz udowodniła, że jest fenomenalną pisarką. Głównych bohaterów nie da się nie polubić, wydają się tacy prawdziwi, że równie dobrze mogliby istnieć naprawdę. W dodatku trudności, które napotykają na swojej drodze są równie realistyczne. To chyba pierwszy tom serii "Z miłości", który tak bardzo mnie poruszył. Dawno nie wypłakałam tylu łez na lekturą, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać. Ból i upokorzenie Zoi były namacalne tak samo jak cierpienie Filipa. Ja osobiście musiałam na chwilę odrywać się od książki, ponieważ byłam zbyt roztrzęsiona, żeby czytać dalej. Ta powieść naprawdę potrafi zmienić życie. Chciałabym, aby wszyscy ją przeczytali, bo przekaz jaki niesie jest bardzo ważny. Dzięki tej książce wybrzmiały niesamowicie istotne kwestie. Ja sama do tej pory jeszcze się nie otrząsnęłam i mimo, że w jakimś sensie ta książka jest bardzo smutna, to potrafi również rozśmieszyć i wywołać uśmiech na twarzy. Co tu dużo mówić. "Z ciszy" trzeba po prostu przeczytać. Jestem oczarowana i chciałabym więcej takich książek.
"Z ciszy" opowiada o Zoi, która napisała maturę, w wakacje pracuje w studio tatuaży, a oprócz tego jest wolontariuszką w schronisku dla zwierząt. Pewnego dnia poznaje Filipa, który przyszedł do studia wykonać tatuaż mimo, że panicznie boi się igieł. Chłopak postanawia zagadać do Zoi, która od razu wpadła mu do oka. W ten sposób nawiązuje się ich znajomość, chociaż Zoja z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW życiu bym nie pomyślała, że ta historia skręci tam, gdzie skręciła. Ta książka najpierw wymierzy wam siarczysty policzek, a potem jeszcze drugi, żeby równo puchło, a na koniec da wam solidnego kopa w brzuch.
Po "Z otchłani" i "Z nicości" zaczęłam się zastanawiać, czy książki pani Senator na pewno są dla mnie, ale po tym co przeczytałam nie mam już żadnych wątpliwości. Nie zrozumcie mnie źle - tamte tomy miały sympatycznych bohaterów i w miarę przyzwoitą fabułę, ale były bardzo... proste. Tu sprawa ma się już lepiej i szczególnie rzuca się to w oczy w przypadku kreowania postaci. Mam wrażenie, że wcześniej pani Martyna miała lekka skłonność do wybielania swoich protagonistów, nie do tego stopnia by przeszkadzało to w lekturze, ale na tyle mocno, że trudno było mi uznać ich za w pełni wiarygodnych. Tu jest już w tej kwestii lepiej. Zarówno Zoja jak i Filip mają pewne skazy na charakterze, ale właśnie to czyni ich duet czymś wyjątkowym.
Wątek miłosny jest całkiem dobry. Mimo, że relacja między bohaterami zawiązuje się dość szybko, to byłam w stanie w nią uwierzyć. Może to dlatego, że początkowo bazuje ona na docinkach i wspólnym spędzaniu czasu, a dopiero potem ewoluuje w coś głębszego. Bardzo spodobał mi się też finał tej historii. Bałam się, że to wszystko skończy się zbyt cukierkowo i przez to wszystkie ważne tematy, podejmowane w książce, zostaną zbagatelizowane, ale na szczęście autorka wybrnęła z tego obronną ręką.
No i właśnie - jakie ważne tematy porusza ta powieść? Nie powiem, bo to wtedy zdradziłabym zbyt wiele. Musicie mi zaufać, że są to sprawy, obok których nie da się przejść obojętnie. Realizacja tych wątków jest bardzo dobra, chociaż nie pogardziłabym dodatkowym rozwinięciem niektórych z nich.
W ogólnym rozrachunku książkę polecam. Przede wszystkim wielbicielom autorki, ale myślę, że do kilku sceptyków też przemówi ;)
W życiu bym nie pomyślała, że ta historia skręci tam, gdzie skręciła. Ta książka najpierw wymierzy wam siarczysty policzek, a potem jeszcze drugi, żeby równo puchło, a na koniec da wam solidnego kopa w brzuch.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo "Z otchłani" i "Z nicości" zaczęłam się zastanawiać, czy książki pani Senator na pewno są dla mnie, ale po tym co przeczytałam nie mam już żadnych wątpliwości....