Z ciszy

Okładka książki Z ciszy Martyna Senator
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Z ciszy
Martyna Senator Wydawnictwo: We need YA Cykl: Z miłości (tom 4) literatura młodzieżowa
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Cykl:
Z miłości (tom 4)
Wydawnictwo:
We need YA
Data wydania:
2019-07-03
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-03
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366278202
Tagi:
literatura polska nastolatki młodzież young adult romans
Inne

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
292 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
149
145

Na półkach: , , , ,

"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!

Zoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia, ale Zoja nie chce od razu wchodzić z kimś w związek. Filip jednak walczy o dziewczynę. Czy uda im się stworzyć coś trwałego?

Wiedziałam, że zwieńczenie serii będzie emocjonujące, ale nie przypuszczałam, że aż tak. Ale szczerze mówiąc... pokochałam Zoję i Filipa. Wszyscy bohaterowie z serii byli prawdziwi, ale ta dwójka ujęła mnie chyba najbardziej.
Młodzi dorośli, ledwie po skończonej szkole, a jednak zmagają się z tyloma dorosłymi problemami i niejednokrotnie jest tak w życiu.

Było mi bardzo szkoda Zoyi. Czytając to byłam oniemiała, bo wiem, że takie rzeczy się dzieją, ale to jest po prostu straszne...

Fabuła trzymała w napięciu i niech was nie zwiedzie lekka treść, bo jednak jest tu wiele rzeczy, które mogą zaskoczyć i przede wszystkim postawić nas niemalże w szoku.

Aczkolwiek z całego serca polecam całą serię "Z miłości". Jeśli lubicie prawdziwych bohaterów, z niemalże prawdziwymi historiami i oczywiście... miłością w tle - to książki dla was. Polecam!

"Z ciszy" to ostatnia część serii "Z miłości" autorstwa Martyny Senator. I szczerze... Nie spodziewałam się tego, co tam dostałam!

Zoja nie jest typem dziewczyny, która umawia się z przypadkowymi facetami. Daleko jej do tego. Wtedy jednak na jej drodze staje Filip, który przekracza studio tatuażu z oryginalnym wzorem. Pomiędzy tą dwójką od razu tworzy się nić porozumienia,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
265
14

Na półkach:

Mocno polecam, bardzo mi się podobało i będzie to chyba moja ulubiona z tej serii. Autorka opisuje relację dwóch młodych osób, poruszając przy tym ważne tematy. Nie spodziewałam się takiej dawki emocji, i na pewno na długo pozostanie ze mną historia Zoji i Filipa.

Mocno polecam, bardzo mi się podobało i będzie to chyba moja ulubiona z tej serii. Autorka opisuje relację dwóch młodych osób, poruszając przy tym ważne tematy. Nie spodziewałam się takiej dawki emocji, i na pewno na długo pozostanie ze mną historia Zoji i Filipa.

Pokaż mimo to

avatar
290
156

Na półkach: ,

"Sza, cicho sza czas na ciszę
Już oddech jej coraz bliżej
Tego naprawdę Ci brak
Ona jedna prawdziwy ma smak
Cisza jak ta"
(Budka Suflera "Cisza jak ta")

Pozwoliłam sobie rozpocząć moją recenzję od wersu piosenki Budki Suflera, ponieważ podczas lektury tej książki cały czas miałam ten tekst w głowie.

" Z ciszy" autorstwa Martyny Senator to trzecia przeczytana przeze mnie książka tej pisarki, a druga z serii. Wiem, że czytam te książki w innej kolejności niż potrzeba, ale jak tylko widzę to nazwisko na okładce to nie mogę się powstrzymać, aby nie poznać kolejnej historii spod jej pióra.

Podtrzymuję także to co mówiłam wcześniej, że Martyna Senator obok Klaudii Białek to osoby które pokazują wszystkim "niedowiarkom", że polskie autorki potrafią pisać. I to jeszcze jak. To prawdziwe " czarodziejki emocji ", podchodzące do trudnych tematów w niezwykłe delikatny i subtelny sposób, a historie zawarte w ich książkach pozostają w pamięci na długo. Nie inaczej jest i w tym przypadku.

Historia Zoyi i Filipa jest niezwykłym przykładem na niesamowitą determinację, którą musi odznaczać się już młody dorosły jeśli chce zdobyć to czego pragnie. Dowiadujemy się także tego, że życie potrafi być tak bardzo niesprawiedliwe jak tylko może być, ludzie są tylko ludźmi niczym więcej ani niczym mniej, a podejmowane decyzje zawsze niosą ze sobą konsekwencje.

Bardzo podobało mi się ukazanie kochającej i wspierającej rodziny, zarówno w przypadku Zoyi konkretnie jej ojca i dziadka oraz Filipa gdzie poznaliśmy jego siostrę Kaśkę. Trochę żałuję że nie poznaliśmy reszty jego bliskich i ich wpływu na wychowanie mężczyzny.

Martyna Senator już nie raz pokazała, że nie boi się trudnych tematów. Tym razem są to między innymi wykorzystanie seksualne oraz przemoc nad zwierzętami. Dwa tematy, które mimo nagłośnienia w mediach niestety nie znikają "za pomocą machnięcia czarodziejską różdżką" lecz poruszenie ich w książce nie miało takiego celu. Celem było ukazanie jak może czuć się osoba którą spotka to traumatyczne wydarzenie, jak bliscy mogą jej pomóc i zwrócić uwagę na to jak ciągle zwierzęta muszą cierpieć pozostawione w schroniskach lub co gorsze na pewną śmierć daleko od ciepłego domu ludzi, którzy jeszcze wczoraj obdarzali je troską i uczuciem.

Jeśli miałabym się do czegokolwiek przyczepić to byłaby to zbyt szybka zmiana zachowania Filipa, wiem że może to zabrzmieć okrutnie, ale chciałabym że jeszcze jakaś "kłoda pod nogi" by mu się przydała. Nie oznacza to, że nie polubiłam tego bohatera, ale jego opinia wśród bliskich sobie osób została zbyt szybko wygładzona, ale to już jest moje czepialstwo.

Podsumowując: Dołączam się do głosów, że Martyna Senator kolejny raz nie zawiodła. Myślę że wielu czytelników z utęsknieniem czeka na kolejne książki spod jej pióra, ponieważ tworzy fantastyczne historie z "prawdziwymi bohaterami", którzy spokojnie mogliby być moim lub Twoim przyjacielem albo wrogiem. Potrafi wzruszyć, poruszając serce, pozostawiając niedosyt i ochotę na więcej. Ja ze swojej strony niezmiennie polecam.

"Sza, cicho sza czas na ciszę
Już oddech jej coraz bliżej
Tego naprawdę Ci brak
Ona jedna prawdziwy ma smak
Cisza jak ta"
(Budka Suflera "Cisza jak ta")

Pozwoliłam sobie rozpocząć moją recenzję od wersu piosenki Budki Suflera, ponieważ podczas lektury tej książki cały czas miałam ten tekst w głowie.

" Z ciszy" autorstwa Martyny Senator to trzecia przeczytana przeze mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1277
476

Na półkach: ,

Zoja codziennie zakłada zbroję twardej kobiety, wie że nie może pozwolić sobie na rozpad i sprawianie problemów najbliższym. Jej priorytety są teraz zupełnie inne, nie szuka miłości, tylko chce się skupić na rodzinie i nauce. Jednak gdy Filip przekracza próg studia tatuażu, w którym pracuje, jej życie nabiera rozpędu. Chłopak, który boi się igieł, chce wykonać sobie niezwykle oryginalny tatuaż. To będzie wielka miłość czy kolejne kłopoty? Czy uczucie, przy sytuacjach które przygotował dla nich los, okaże się wystarczająco mocne, by stawić im czoła?


Książki Martyny Senator bardzo mi się podobały, dlatego wiedziałam, że nie zawiodę się na kolejnej. Spodziewałam się, e po raz kolejny emocje będą wielkie a historia wzruszająca. Stety niestety niektóre z poruszanych wątków w niej, sama doświadczyłam w niedawnym czasie i dlatego zadziałała ona na mnie jeszcze mocniej.



Historia Zoji i Filipa jest naprawdę poruszająca. Dziewczyna kończy szkołę, zastanawia się nad swoją przyszłością i może się wydawać, że żyje beztrosko. Jednak jej życie rodzinne w jednej chwili diametralnie się zmienia, a ona sama staje się kłębkiem nerwów. Filip również ma swoje demony przeszłości, które go męczą. Mimo to potrafi być szarmancki, uroczy i zabawny. Mogłoby się wydawać, że do siebie nie pasują, ale życie pisze różne scenariusze. Autorka porusza tutaj wiele ważnych, a jednocześnie trudnych tematów, zwłaszcza w drugiej połowie. Bardzo współczułam bohaterom i miałam ogromną nadzieję, że uda im się przezwyciężyć przeciwności.



Bohaterów również polubiłam. Filip to mój nowy crush, a ich w ostatnim czasie jest naprawdę mało, a tutaj się to wydarzyło. Wiele dziewczyn będzie marzyło o takim partnerze. Jest to chłopak kochany, uroczy, zabawny, który ma cięte riposty i jest mega uroczy. Trudno go nie polubić. Stawia czoła swoim lękom i idzie za głosem swojego serca. Zdarza mu się zrobić głupotę, ale potrafi też przyznać się do błędu i naprawiać wyrządzone szkody. Zoję też polubiłam, chociaż czasami miała momenty, kiedy mnie irytowała. To dziewczyna, która twardo stąpa po ziemi, jest bardzo ostrożna i nieufna. Wiele w życiu przeszła i teraz ma wiele obaw. Los niestety nie jest dla niej łaskawy i co chwila podrzuca jej kolejne kłody. Bardzo też polubiła tatę Zoji, który był dla niej opoką i wsparciem, a jednocześnie był zabawny.



O stylu nie muszę raczej dużo mówić, ponieważ jeśli znacie choć jedną książkę autorki, to wiecie jak je się czyta. Przez to się płynie, trudno przewidzieć jaki będzie tego finał. Poruszane wątki nie są przesadzone, a czytelnik jak o tym czyta, mocno to przeżywa. Ogólnie z całej historii wylewa się mnóstwo emocji i nie da się jej przeczytać z obojętnością.



Ostatnio pisałam o książce "Ukryte w ciszy" i tutaj podsumowanie będzie podobne. To przepiękna i bolesna powieść o rodzinie, demonach przeszłości i rodzącym się w tym wszystkim uczuciu. Powieść, która ma ważny morał, która wzruszy i zapewni rollercoaster emocjonalny. Dla wrażliwych osób, polecam tu także kocyk i zapas chusteczek, przydadzą się. A mi pozostaje już jedynie wreszcie nadrobić książkę "Z nicości", chociaż na razie takich bomb emocjonalnych mi wystarczy!

Zoja codziennie zakłada zbroję twardej kobiety, wie że nie może pozwolić sobie na rozpad i sprawianie problemów najbliższym. Jej priorytety są teraz zupełnie inne, nie szuka miłości, tylko chce się skupić na rodzinie i nauce. Jednak gdy Filip przekracza próg studia tatuażu, w którym pracuje, jej życie nabiera rozpędu. Chłopak, który boi się igieł, chce wykonać sobie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
219
180

Na półkach:

Zoja to na pozór śmiała i pewna siebie dziewczyna całkowicie oddana swojej pasji. Jednak w środku skrywa serce pokryte bliznami po ranach, które zadał jej były chłopak, zrywając z nią. Zoja ciągle myśli na ten temat, ma poczucie, że nie była wystarczająco dobra. Praca w schronisku tylko utwierdza ją, że ludzie potrafią krzywdzić najbardziej.
Gdy pewnego dnia poznaje Filipa jej życie wywraca się do góry nogami. W końcu Zoja nie ma czasu na randki i przypadkowe znajomości. Filip wydaje się być beztroski i nie ma nic przeciwko temu. Jednak w środku również skrywa swoje stare jeszcze nie zagojone rany. Czy Zoja pozwoli Filipowi wkroczyć do swojego życia? Nie chce po raz kolejny mieć złamanego serca, ale chłopakowi bardzo na niej zależy mimo, że nie znają się zbyt dobrze. Może czasem warto zaryzykować?
"Z ciszy" to książka, która od pierwszych stron wywołała uśmiech na moich twarzy. Bohaterów nie da się nie pokochać, od razu skradli moje serce. Mimo, że na początku "Z ciszy" wydaje się być lekką lekturą, tak naprawdę kartki tej powieści skrywają wiele ciężkich tematów, które bardzo mnie poruszyły, wręcz złamały serce i wycisnęły łzy z oczu. Martyna Senator w piękny realistyczny sposób ukazała cierpienie bohaterów, ich ból, smutek i gniew. Ta powieść uświadamia i otwiera oczy na niebezpieczeństwa, które mogą spotkać każdego z nas. Pokazuje jak jedno wydarzenie może całkowicie zmienić nasze życie. To ważne, aby mówić o tych sprawach, dlatego brawa dla autorki, że napisała taką ważną książkę.
Na początku miałam wrażenie, że zakończenie książki nagle się urywa. Ale teraz stwierdzam, że autorka dobrze zrobiła pozostawiając czytelnika w takim miejscu.
Na koniec muszę dodać, że okładka książki jest przepiękna. Z niecierpliwością czekam na kolejne książki Martyny Senator, ponieważ jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych polskich autorek.
Serdecznie polecam.

Zoja to na pozór śmiała i pewna siebie dziewczyna całkowicie oddana swojej pasji. Jednak w środku skrywa serce pokryte bliznami po ranach, które zadał jej były chłopak, zrywając z nią. Zoja ciągle myśli na ten temat, ma poczucie, że nie była wystarczająco dobra. Praca w schronisku tylko utwierdza ją, że ludzie potrafią krzywdzić najbardziej.
Gdy pewnego dnia poznaje Filipa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
215
181

Na półkach:

"Z ciszy" opowiada o Zoi, która napisała maturę, w wakacje pracuje w studio tatuaży, a oprócz tego jest wolontariuszką w schronisku dla zwierząt. Pewnego dnia poznaje Filipa, który przyszedł do studia wykonać tatuaż mimo, że panicznie boi się igieł. Chłopak postanawia zagadać do Zoi, która od razu wpadła mu do oka. W ten sposób nawiązuje się ich znajomość, chociaż Zoja z początku kompletnie nie traktuje tego poważnie. Jednak Filip ma inne plany. Zabiega o dziewczynę, jednak jego przeszłość daje o sobie znać, a jego ukochaną spotykają tragedie, które na zawsze odznaczają w niej swoje piętno.
Martyna Senator kolejny raz udowodniła, że jest fenomenalną pisarką. Głównych bohaterów nie da się nie polubić, wydają się tacy prawdziwi, że równie dobrze mogliby istnieć naprawdę. W dodatku trudności, które napotykają na swojej drodze są równie realistyczne. To chyba pierwszy tom serii "Z miłości", który tak bardzo mnie poruszył. Dawno nie wypłakałam tylu łez na lekturą, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać. Ból i upokorzenie Zoi były namacalne tak samo jak cierpienie Filipa. Ja osobiście musiałam na chwilę odrywać się od książki, ponieważ byłam zbyt roztrzęsiona, żeby czytać dalej. Ta powieść naprawdę potrafi zmienić życie. Chciałabym, aby wszyscy ją przeczytali, bo przekaz jaki niesie jest bardzo ważny. Dzięki tej książce wybrzmiały niesamowicie istotne kwestie. Ja sama do tej pory jeszcze się nie otrząsnęłam i mimo, że w jakimś sensie ta książka jest bardzo smutna, to potrafi również rozśmieszyć i wywołać uśmiech na twarzy. Co tu dużo mówić. "Z ciszy" trzeba po prostu przeczytać. Jestem oczarowana i chciałabym więcej takich książek.

"Z ciszy" opowiada o Zoi, która napisała maturę, w wakacje pracuje w studio tatuaży, a oprócz tego jest wolontariuszką w schronisku dla zwierząt. Pewnego dnia poznaje Filipa, który przyszedł do studia wykonać tatuaż mimo, że panicznie boi się igieł. Chłopak postanawia zagadać do Zoi, która od razu wpadła mu do oka. W ten sposób nawiązuje się ich znajomość, chociaż Zoja z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
775
149

Na półkach: , , , ,

W życiu bym nie pomyślała, że ta historia skręci tam, gdzie skręciła. Ta książka najpierw wymierzy wam siarczysty policzek, a potem jeszcze drugi, żeby równo puchło, a na koniec da wam solidnego kopa w brzuch.
Po "Z otchłani" i "Z nicości" zaczęłam się zastanawiać, czy książki pani Senator na pewno są dla mnie, ale po tym co przeczytałam nie mam już żadnych wątpliwości. Nie zrozumcie mnie źle - tamte tomy miały sympatycznych bohaterów i w miarę przyzwoitą fabułę, ale były bardzo... proste. Tu sprawa ma się już lepiej i szczególnie rzuca się to w oczy w przypadku kreowania postaci. Mam wrażenie, że wcześniej pani Martyna miała lekka skłonność do wybielania swoich protagonistów, nie do tego stopnia by przeszkadzało to w lekturze, ale na tyle mocno, że trudno było mi uznać ich za w pełni wiarygodnych. Tu jest już w tej kwestii lepiej. Zarówno Zoja jak i Filip mają pewne skazy na charakterze, ale właśnie to czyni ich duet czymś wyjątkowym.
Wątek miłosny jest całkiem dobry. Mimo, że relacja między bohaterami zawiązuje się dość szybko, to byłam w stanie w nią uwierzyć. Może to dlatego, że początkowo bazuje ona na docinkach i wspólnym spędzaniu czasu, a dopiero potem ewoluuje w coś głębszego. Bardzo spodobał mi się też finał tej historii. Bałam się, że to wszystko skończy się zbyt cukierkowo i przez to wszystkie ważne tematy, podejmowane w książce, zostaną zbagatelizowane, ale na szczęście autorka wybrnęła z tego obronną ręką.
No i właśnie - jakie ważne tematy porusza ta powieść? Nie powiem, bo to wtedy zdradziłabym zbyt wiele. Musicie mi zaufać, że są to sprawy, obok których nie da się przejść obojętnie. Realizacja tych wątków jest bardzo dobra, chociaż nie pogardziłabym dodatkowym rozwinięciem niektórych z nich.
W ogólnym rozrachunku książkę polecam. Przede wszystkim wielbicielom autorki, ale myślę, że do kilku sceptyków też przemówi ;)

W życiu bym nie pomyślała, że ta historia skręci tam, gdzie skręciła. Ta książka najpierw wymierzy wam siarczysty policzek, a potem jeszcze drugi, żeby równo puchło, a na koniec da wam solidnego kopa w brzuch.
Po "Z otchłani" i "Z nicości" zaczęłam się zastanawiać, czy książki pani Senator na pewno są dla mnie, ale po tym co przeczytałam nie mam już żadnych wątpliwości....

więcej Pokaż mimo to

avatar
274
19

Na półkach: ,

Uwielbiam tę serię. I podobno jest dla młodzieży, ale według mnie nie powinna być tak klasyfikowana. Poruszane są zwłaszcza w tej części trudne tematy, co sprawia, że książka wciągnie i nieco starszych czytelników. Daje 7/10, ponieważ moje serce skradły losy Kuby i Elizy.

Uwielbiam tę serię. I podobno jest dla młodzieży, ale według mnie nie powinna być tak klasyfikowana. Poruszane są zwłaszcza w tej części trudne tematy, co sprawia, że książka wciągnie i nieco starszych czytelników. Daje 7/10, ponieważ moje serce skradły losy Kuby i Elizy.

Pokaż mimo to

avatar
69
24

Na półkach: , ,

Moja pierwsza lektura od Pani Martyny. Książka łamie i skleja serce. I tak w kółko.
Jest tyle różnych rzeczy, które dzieją się na świecie a człowiek nie zwraca na niego uwagi na co dzień.. Pani Martyna porusza wiele ważnych aspektów w tej książce, które jak już wspomniałam, sprawiają, że momentalnie mamy łzy w oczach spowodowane mieszanką różnych emocji. Chwila refleksji po skończonej lekturze - jak najbardziej obowiązkowa.
Polecam dla osób w każdym wieku, ale szczególnie dla młodych dorosłych, aby byli świadomi, że trzeba na siebie uważać.

Moja pierwsza lektura od Pani Martyny. Książka łamie i skleja serce. I tak w kółko.
Jest tyle różnych rzeczy, które dzieją się na świecie a człowiek nie zwraca na niego uwagi na co dzień.. Pani Martyna porusza wiele ważnych aspektów w tej książce, które jak już wspomniałam, sprawiają, że momentalnie mamy łzy w oczach spowodowane mieszanką różnych emocji. Chwila refleksji...

więcej Pokaż mimo to

avatar
59
41

Na półkach:

Ostatni tom serii... Ajjj... No cóż 🤷‍♀️ dla mnie najsłabsza pozycja... Mało realna relacja głównych bohaterów, przekoloryzowana. Mnie nie porwała 🤷‍♀️ Jednak książce należy się ogromny plus za poruszone problemy. Tematy wszystkim znane, a jednak czesto "zamiatane pod dywan". Ja daję mocne 6/10!

Ostatni tom serii... Ajjj... No cóż 🤷‍♀️ dla mnie najsłabsza pozycja... Mało realna relacja głównych bohaterów, przekoloryzowana. Mnie nie porwała 🤷‍♀️ Jednak książce należy się ogromny plus za poruszone problemy. Tematy wszystkim znane, a jednak czesto "zamiatane pod dywan". Ja daję mocne 6/10!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Martyna Senator Z ciszy Zobacz więcej
Martyna Senator Z ciszy Zobacz więcej
Martyna Senator Z ciszy Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd