-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
Bardzo opornie wyglądało u mnie sięgnięcie po tą książkę. Dookoła słyszałam same pozytywne opinie i nikt nie doczepił się choćby do jakiejś drobnostki. Troszkę mnie to dziwiło.
Koniec końców wylądowałam z książką dopiero niedawno (mamy koniec czerwca 2017 roku), a skubana pozbawiła mnie dwóch dni życia i spania... NIE ŻAŁUJĘ.
Genialnie napisany kryminał, fenomenalne główne postaci (Salander, jak dla mnie przyćmiła nawet Blomkvista), które intrygują od początku do końca i naprawdę dobrze przemyślana fabuła. Spodobał mi się pomysł na stworzenie drzewa genealogicznego oraz mapki Hedestad, co było niezwykle przydatne, kiedy gubiłam się w tych wszystkich Vangerach. Kryminał napisany prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Minus jednak u mnie jest (nieznacznie wpływa na ocenę końcową) - mianowicie dosyć długo rozkręcająca się akcja. Rozumiem oczywiście, że nie można oczekiwać już po trzech stronach wielkiego zwrotu akcji, ale jednak I część trylogii minimalnie mnie znużyła, nim doczekałam się porządnego rozwinięcia.
Bardzo polecam, zaskakująca, nie można się od niej oderwać. A jak już się to zrobi, to w głowie jedynie pojawiają się myśli "co dalej, co się dalej wydarzy?!" - oderwanie nie jest możliwe na długo ;)
Bardzo opornie wyglądało u mnie sięgnięcie po tą książkę. Dookoła słyszałam same pozytywne opinie i nikt nie doczepił się choćby do jakiejś drobnostki. Troszkę mnie to dziwiło.
Koniec końców wylądowałam z książką dopiero niedawno (mamy koniec czerwca 2017 roku), a skubana pozbawiła mnie dwóch dni życia i spania... NIE ŻAŁUJĘ.
Genialnie napisany kryminał, fenomenalne...
2018
Bardzo cenię sobie chrześcijańskie pozycje, które nie są z góry nastawione na bezwzględne trzymanie się kościelnych zasad i krytykowanie czegokolwiek, co mogłoby nie zgadzać się do końca z nauką kościoła.
To jedna z tych książek, które z przyjemnością pożyczyłabym nawet tym znajomym, którzy do kościoła mają nie po drodze.
Bardzo wartościowa pozycja, wypełniona emocjami ks. Kaczkowskiego. To opowieść o jego dzieciństwie, dorastaniu i walce o kapłaństwo, o hospicjum, o walce o ludzi.
To taka szczera rozmowa dwóch facetów, którzy decydują się bez owijania w bawełnę powiedzieć jak jest. Ks. Kaczkowski odpowiada na wiele niewygodnych pytań zadawanych przez Piotra Żyłkę, pozostając przy tym autentyczny. Czuję niedosyt, gdyż kilka pytań według mnie nadal pozostało bez odpowiedzi lub zbyta, ale to nie waży na jej całokształcie.
Ksiądz Jan był niebywale inteligentnym człowiekiem, posiadającym szeroką wiedzę z wielu dziedzin życia.
Polecam zwłaszcza innym kapłanom ;)
Bardzo cenię sobie chrześcijańskie pozycje, które nie są z góry nastawione na bezwzględne trzymanie się kościelnych zasad i krytykowanie czegokolwiek, co mogłoby nie zgadzać się do końca z nauką kościoła.
To jedna z tych książek, które z przyjemnością pożyczyłabym nawet tym znajomym, którzy do kościoła mają nie po drodze.
Bardzo wartościowa pozycja, wypełniona emocjami ks....
2020-05
Książka, która na zawsze pozostanie w mojej głowie. Niebywale wartościowa, ukazująca świat z perspektywy człowieka zamkniętego w obozie koncentracyjnym, który za wszelką cenę próbuje przeżyć. Ale książka ta ma zupełnie inny wymiar niż wszystkie, które do tej pory przeczytałam w tej tematyce. To nie jest opowieść o Auschwitz, to książka o psychologii człowieka, o tym jak zmienia się nasza psychika, nasze postrzeganie świata i rzeczywistości. Historia o granicach, które leżą o stokroć dalej, niż mogłoby nam się wydawać
Książka, która na zawsze pozostanie w mojej głowie. Niebywale wartościowa, ukazująca świat z perspektywy człowieka zamkniętego w obozie koncentracyjnym, który za wszelką cenę próbuje przeżyć. Ale książka ta ma zupełnie inny wymiar niż wszystkie, które do tej pory przeczytałam w tej tematyce. To nie jest opowieść o Auschwitz, to książka o psychologii człowieka, o tym jak...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-10-10
2018
2019
2019
2018
2017
2017
2017
2017
2018
2015
2013
2019
2019
2019
Książka dobra, nie ma co ukrywać. Natomiast jej fenomen dociera do czytelnika na samym końcu, kiedy to wszystkie wątki łączą się w jednolitą całość i człowiek mówi sobie "o cholera".
Były momenty, kiedy była dla mnie po prostu zwykła, nie wyróżniająca się niczym, a nawet mogłabym powiedzieć - nudna. Często pojawiające się wulgaryzmy, na początku lekko mnie zniechęciły, natomiast im dalej historia nas prowadzi, tym bardziej były akceptowalne i zrozumiałe w odniesieniu do bohaterów wykreowanych przez J. Żulczyka ;)
Zachęcam do przeczytania, nawet jeśli nastanie moment znużenia - warto!
Książka dobra, nie ma co ukrywać. Natomiast jej fenomen dociera do czytelnika na samym końcu, kiedy to wszystkie wątki łączą się w jednolitą całość i człowiek mówi sobie "o cholera".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByły momenty, kiedy była dla mnie po prostu zwykła, nie wyróżniająca się niczym, a nawet mogłabym powiedzieć - nudna. Często pojawiające się wulgaryzmy, na początku lekko mnie zniechęciły,...