Żarłoczny przypływ

Okładka książki Żarłoczny przypływ
Amitav Ghosh Wydawnictwo: Noir sur Blanc Seria: Proza literatura piękna
412 str. 6 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Proza
Tytuł oryginału:
The Hungry Tide
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2008-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2008-10-02
Liczba stron:
412
Czas czytania
6 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373922730
Tłumacz:
Krzysztof Obłucki
Tagi:
Bengal literatura bengalska literatura indyjska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
982
262

Na półkach: ,

Jestem oczarowana ta ksiazka! Piekna opowiesc o odwiecznych prawach natury i ludziach wiodacych zycie, zgodne z rytmem przyplywow. Watek milosny dodaje smaku fabule, ale jest poprowadzony bardzo subtelnie i jakby zawieszony w tle. Pierwszy glos autor bezprzecznie oddal samej Krainie Przyplywow i to jest najwiekszy atut tej ksiazki.

Jestem oczarowana ta ksiazka! Piekna opowiesc o odwiecznych prawach natury i ludziach wiodacych zycie, zgodne z rytmem przyplywow. Watek milosny dodaje smaku fabule, ale jest poprowadzony bardzo subtelnie i jakby zawieszony w tle. Pierwszy glos autor bezprzecznie oddal samej Krainie Przyplywow i to jest najwiekszy atut tej ksiazki.

Pokaż mimo to

avatar
566
442

Na półkach: ,

Amitav Ghosh, (ur. w 1956 roku w Kalkucie) - hindusko-bengalski pisarz tworzący głównie powieści science-fiction. Laureat Nagrody im. Arthura C. Clarke'a w 1997 roku za powieść "Chromosom z Kalkuty". Inne powieści - "Szklany Pałac", (nominacja do nagrody Bookera) "Koło rozumu".


W pociągu z Kalkuty do Canning na archipelagu Sundarban w delcie Gangesu i Brahmaputry spotyka się dwoje ludzi. Kanaja (40-letni szef firmy translatorskiej z Delhi) zaciekawia krótko obcięta, ubrana na chłopca Pia, Induska z Ameryki, która w języku swoich rodziców potrafi powiedzieć tylko, że nie mówi po bengalsku. Ich przyjazd do krainy, gdzie codziennie przypływ pożera całe połacie wysp to krótka przerwa od życia w cywilizacji. Pia ma tu przeprowadzić badania nad delfinami gangesowymi, a Kanaj zapoznać się z papierami, które pozostawił mu po śmierci jego wuj Nirmal. Wkrótce ich losy skrzyżują się z losami Kusum, walczącej tu z rządem Bengalu o prawo do osadnictwa na wyspie i jej syna Fokira, rybaka pływającego własnymi ścieżkami. Zostaniemy tu razem z obcymi tej ziemi Kanajem i Pią wtajemniczeni w jej wierzenia, bolesną przeszłość, doświadczenie strachu przed tygrysem, cyklonem, rozterkę ich serc...




Jeszcze płynę rzekami i kanałami archipelagu Sundarban. Porażona znikaniem ich ziemi pożeranej wodą przypływu. Przerażona rykiem tygrysa, czy nadchodzącego cyklonu. Zafascynowana opowieściami, które rozegrały się na nieznanych mi ziemiach delty Gangesu i Brahmaputry. Na zmianę, to towarzyszyłam odciętej od swej indyjskości Pii w obserwowaniu delfinów, to razem z Kanajem, biznesmenem z Delhi czytałam opowieść jego wuja przestawiającą tragedię uchodźców z Bangladeszu, która naprawdę rozegrała się z 30 lat lat temu na wyspie Morićdźhampi.

Amitav Ghosh, którego pióro podziwiałam już czytając "Szklany pałac", "Koło rozumu" i "Chromosom z Kalkuty", w tej książce porwał mnie w nieznane mi miejsce w sposób, który nie pozwalał mi przestać czytać. Stworzeni przez niego bohaterowie: Pia, Kanaj, rybak Fokir, wujostwo Nirmal i Nilima to żywe, silne postacie, których ból i radość na pewien czas stały się moim bólem i radością. Bardzo poruszyła mnie szczególność tego miejsca, ale i prawdziwa historia osadników, którzy uciekając od śmierci w czas wojny 1971 roku przekroczyli granice Wschodniego Pakistanu przemieniającego się właśnie w krwi w Bangladesz, aby po kilku latach, uciekłszy z indyjskiego obozu dla uchodźców, dotrzeć do znanych im od dziecka zalewanych przypływem wysepek delty Gangesu. Tu zaczyna się ich walka o życie w niebezpiecznym, ale bliskim ich sercu miejscu. Kto ma większe prawo do wyspy - chcący na niej przeżyć ludzie czy chronione przez międzynarodowy program tygrysy?

Wszystko, co dotyczy współczesnej historii Indii, jej wojen z Pakistanem i Indiami, relacji hindusko-muzułmańskich, problemu Kaszmiru, czy uchodźców ciekawi mnie bardzo. Tym bardziej, gdy jest opisane językiem tak wyczulonym na szukanie indyjskich korzeni (wspaniała wizja miejsca, które dziś jest Indiami sprzed 250 milionów lat), tak trafnie opisującym zarówno stany ducha bohaterów, jak i ich wierzenia, problemy kultury i społeczeństwa czy grozę żywiołu.
Ze wszystkich książek Amitava Ghosha tę najbardziej polecam.Także tym, których ucieszą obecne w niej cytaty z poezji Rilke, takie jak.:
"Patrzaj, żyję. A z czego?
Ani dzieciństwa ubywa,
ani jutra...
W przytomności mej nadliczbowe
bycie z serca mi bije"
czy też:
"Przy każdym głuchym obrocie świat
zna takich wydziedziczonych,
co rzeczy minionych już nie,
a a przyszłych jeszcze nie mają".

CYTATY:

- "Archipelag ma prawie 300 km, od rzeki Hugli w Bengalu Zachodnim po brzegi Meghny w Bangladeszu (...) Wyspy są odszkodowaniem ze strony rzek, ofiarą, przez którą oddają one ziemi to, co jej zabrały (...) nie istnieją też żadne granice oddzielające ziemię słodka od słonej, rzekę od morza. Przypływy sięgają aż 300 km w głąb lądu i każdego dna tysiąc akrów lasu znika pod wodą (...) kiedy przypływ tworzy ląd już nazajutrz namorzyny zaczynają się tam zadomawiać (...) lasy namorzynowe to wszechświat sam w sobie"

- O wdowach: "Łatwo było je poznać po białych, gładkich sari i braku ozdób: żadnych bransolet, nawet cynobru w przedziałku. Przy studni obok ghatów często nie było nikogo innego oprócz wdów (...) W krainie przypływów dziewczęta wychowywano w przekonaniu, że kiedy wyjdą za mąż, owdowieją jako dwudziestokilkuletnie, a jeśli im dopisze szczęście po trzydziestce. (...) Kiedy mężczyźni wyruszali na połów, żony zwyczajowo zmieniały strój na żałobny. Odkładały małżeńskie czerwienie i przywdziewały białe sari, zsuwały z ramion bransolety i zmywały cynober z przedziałka. Można było pomyśleć, że próbują przytrzymać nieszczęście na dystans przeżywając je raz po raz. A może był to po prostu sposób przygotowania się na coś, o czym wiedziały, że jest nieuniknione".

- "zdjęcia z dzieciństwa - fotografie, które ujawniają wszystkie pragnienia, jakie później przez całe życie uczymy się maskować".
- o zniknięciu Kusum, która pojechała do Biharu szukać swojej matki: "To smutne, ale w tej części świata znikanie młodzieży i dzieci w miastach jest aż nazbyt powszechne: skala jest tak wielka, że łatwo zgubić ślad".

- opis sztormu 1930: "A teraz wyobraź sobie tamtą straszliwą noc, kiedy sztorm uderzył dokładnie w chwili, gdy rozpoczął się przypływ. Wyobraź sobie, jak kulili się w niepokrytych jeszcze dachem chatach i patrzyli na wodę, która ciągle przybierała, wrzynając się w błoto i w piach, usypane razem, by powstrzymać przypływ. Wyobraź sobie, co działo się w ich głowach, gdy patrzyli na żarłoczny przypływ, wygryzający sobie drogę przez nasyp ziemny, tropiący ich, gdziekolwiek byli. Gwarantuję ci, że nie było między nimi nawet jednego człowieka, który nie wolałby stanąć oko w oko z tygrysem niż patrzeć na otchłań paszczy cyklonu"


- o relacji Kanaja wobec Fokira : "Jego wściekłość narastała z atawistyczną gwałtownością, wylewała się ze źródła, którego istnienia się wyparł: złości pana na służącego, dumy kastowej, nieufności mieszczucha wobec wieśniaka, antagonizmu miasta wobec wsi"

- "Ludzie przychodzą na świat wyposażeni w środki umożliwiające odgradzanie się od innych. Mowa jest jedynie zbiorem sztuczek pozwalających na złudną wiarę, że człowiek może widzieć świat oczami drugiej osoby".

Amitav Ghosh, (ur. w 1956 roku w Kalkucie) - hindusko-bengalski pisarz tworzący głównie powieści science-fiction. Laureat Nagrody im. Arthura C. Clarke'a w 1997 roku za powieść "Chromosom z Kalkuty". Inne powieści - "Szklany Pałac", (nominacja do nagrody Bookera) "Koło rozumu".


W pociągu z Kalkuty do Canning na archipelagu Sundarban w delcie Gangesu i Brahmaputry...

więcej Pokaż mimo to

avatar
297
263

Na półkach:

Sympatycznie się czytało, ale bez rewelacji

Sympatycznie się czytało, ale bez rewelacji

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1062
47

Na półkach: , , , , , ,

http://radoscczytania.blox.pl/2009/11/Zarloczny-przyplyw-Amitav-Ghosh.html

http://radoscczytania.blox.pl/2009/11/Zarloczny-przyplyw-Amitav-Ghosh.html

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Amitav Ghosh Żarłoczny przypływ Zobacz więcej
Amitav Ghosh Żarłoczny przypływ Zobacz więcej
Amitav Ghosh Żarłoczny przypływ Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd