Na prastarej ziemi

Okładka książki Na prastarej ziemi
Amitav Ghosh Wydawnictwo: Zysk i S-ka Seria: NAOKOŁO ŚWIATA literatura podróżnicza
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Seria:
NAOKOŁO ŚWIATA
Tytuł oryginału:
In an Antique Land
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2013-09-09
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-09
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377850794
Tłumacz:
Jacek Spólny
Tagi:
Egipt podróże literatura podróżnicza
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
528
263

Na półkach:

Egipt to rzeczywiście zdumiewające miejsce z fascynującą historią. Ale ta opowieść - wbrew entuzjastycznym recenzjom - jakaś nudnawa, czyta się jak rozprawę niemal naukową. Informacji dużo, anegdot trochę ale - mimo mojej determinacji i wysiłku - nie wciągnęła mnie.

Egipt to rzeczywiście zdumiewające miejsce z fascynującą historią. Ale ta opowieść - wbrew entuzjastycznym recenzjom - jakaś nudnawa, czyta się jak rozprawę niemal naukową. Informacji dużo, anegdot trochę ale - mimo mojej determinacji i wysiłku - nie wciągnęła mnie.

Pokaż mimo to

1
avatar
103
18

Na półkach: ,

Książka niezbyt udana. Kilka historyjek z życia biednych Egipcjan, u których mieszkał autor, przeplatanych z historią żydowskiego handlarza z czasów krucjat. Ani pierwsze, ani druga nie przyciągają uwagi. Jedynie wątek genizy kairskiej mnie zaintrygował.

Książka niezbyt udana. Kilka historyjek z życia biednych Egipcjan, u których mieszkał autor, przeplatanych z historią żydowskiego handlarza z czasów krucjat. Ani pierwsze, ani druga nie przyciągają uwagi. Jedynie wątek genizy kairskiej mnie zaintrygował.

Pokaż mimo to

2
avatar
2425
369

Na półkach: ,

Kolejna ostatnio przeczytana książka w której Egipt miał być tematem przewodnim i kolejne rozczarowanie, choć już nie tak wielkie jak w poprzednich dwóch przypadkach.
Temat na książkę bardzo intrygujący, bo osią fabuły są unikalne dokumenty znalezione w kairskiej genizie z Synagogi Ben Ezry w Kairze, jednak wplecenie losów autora i jego pobytu badawczego w Egipcie wyszło średniawo :( Do tego nie jest to książka o samym Egipcie ponieważ mamy też min. Indie oraz "podróż w czasie i przestrzeni"
Widać trud włożony w napisanie tej książki, nie wiem czy miała być to przy okazji pozycja naukowa, wyszło kombo które nie do końca mi podeszło...

Kolejna ostatnio przeczytana książka w której Egipt miał być tematem przewodnim i kolejne rozczarowanie, choć już nie tak wielkie jak w poprzednich dwóch przypadkach.
Temat na książkę bardzo intrygujący, bo osią fabuły są unikalne dokumenty znalezione w kairskiej genizie z Synagogi Ben Ezry w Kairze, jednak wplecenie losów autora i jego pobytu badawczego w Egipcie wyszło...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
2654
2041

Na półkach: , , ,

Doskonały przykład, jak z pięknej historii i pięknego kraju można zrobić zbitek nudnawych przypowieści. Szkoda!

Doskonały przykład, jak z pięknej historii i pięknego kraju można zrobić zbitek nudnawych przypowieści. Szkoda!

Pokaż mimo to

17
avatar
1074
110

Na półkach: , ,

PRZEZ WIEKI I KONTYNENTY

Amitav Ghosh to hidusko-bengalski pisarz i antropolog. Studiował w Delhi, Oksfordzie i Aleksandrii. Pisząc pracę doktorską z dziedziny antropologii zamieszkał w Egipcie, miał więc okazję dobrze poznać kulturę tego kraju. Studiował średniowieczne dokumenty, a jednocześnie uczył się języka i uczestniczył w życiu współczesnych Egipcjan. Doktorat poświęcił postaci XII-wiecznego kupca i podróżnika. Jego życie zrekonstruował na podstawie dokumentów i listów, które cudem przetrwały do dziś. Kwerenda, jaką prowadził, w dużej mierze dotycząca migracji ludności w średniowieczu, a także jednoczesna obserwacja tego samego zjawiska w warunkach współczesnych, zmusiły go do refleksji na temat natury człowieka. Swoje spostrzeżenia i wrażenia z pobytu w Egipcie postanowił opublikować w formie książki.

„Na prastarej ziemi” to lektura, która wymyka się jednoznacznej klasyfikacji. Jej konstrukcja opiera się na dwóch wątkach przebiegających w dość odległych płaszczyznach czasowych. Pierwszy z nich to narracja autobiograficzna, którą z pewną dozą ostrożności można nazwać dziennikiem podróży. Drugi – to esej historyczny, którego osnowę stanowi życie kupca Ben Jidżu, zrekonsruowanego na podstawie dokumentów, znalezionych podczas sensacyjnego odkrycia dokonanego w kairskiej „genizie”.

Kair jest miastem stosunkowo młodym. Co prawda stolica rozrosła się, pochłonęła pustynię i zatrzymała dopiero u stóp piramid, ale pochodzi z dużo późniejszej epoki niż one. Pierwszą osadą położoną w tym miejscu był rzymski fort założony w 150 r. n.e. Kair nie ma jednolitego planu. Jest archipelagiem zakładanych w różnych okresach przez rozmaite dynastie miast, które w końcu zlepiły się w jeden, nie do końca ujarzmiony konglomerat. Kiedy osiedlił się tu średniowieczny kupiec Ben Jidżu, rolę stolicy pełnił Faustat (dziś jedna z dzielnic Kairu). Ben Jidżu należał do synagogi Ibn Ezry i dzięki temu jego nazwisko nie zawieruszyło się w mrokach dziejów. W roku 1864 litewski talmudysta Jakub Saphira dokonał ważnego odkrycia. Odnalazł genizę wypełnioną dokumentami o historycznym znaczeniu.

Geniza to pomieszczenie, w którym przechowywano święte księgi, modlitewniki, a także dokumenty świeckie. Konieczność istnienia takiego pomieszczenia wynika z szacunku, którym Żydzi otaczają wszelkie pisma, jeżeli występuje w nich imię Boga. Co jakiś czas miejsce to opróżniano, a jej zawartość zakopywano w ziemi (rodzaj pogrzebu). Dziwnym trafem nie uczyniono tego w tym przypadku. Geniza synagogi Ibn Ezry zawierała 280 tysięcy dokumentów, które trafiały tu w latach 1025- 1875. Znaleziono w niej autentyczne rękopisy Pisma Świętego, umowy, intercyzy, wiersze, korespondencję handlową i prywatną. Dzisiaj synagoga już nie istnieje, a dokumenty zdążyły rozproszyć się po świecie. Duża część z nich (w tym listy i dokumenty należące do Ben Jidżu) trafiły do Oksfordu, gdzie zetknął się z nimi Amitav Ghosh.

Ben Jidżu urodził się w Tunezji, a mieszkał w Kairze, Adenie (port jemeński) i Mangalore na wybrzeżu Malabarskim (Indie). Był dobrze wykształconym człowiekiem, kaligrafem, skrybą, poetą i bogatym kupcem. W czasach bez mediów kupcy zupełnie nieźle orientowali się w przebiegu ważnych wydarzeń. Służyła temu ożywiona korespondencja z siecią zaprzyjaźnionych handlowców i urzędników. Listy tego typu składały się z części oficjalnej zawierającej przegląd wydarzeń politycznych oraz prywatnej, w której znajdowały się plotki, prywatne prośby i długie formuły pozdrowień.

Listy, których adresatem był Ben Jidżu, zawierają relacje naocznych świadków wydarzeń historycznych (spotkanie wojsk krzyżowców w Palestynie, oblężenie Damaszku). Dobry stan tych listów i ich ilość pozwoliły odtworzyć przebieg życia średniowiecznego kupca, a opowieść o nim kryje niejedną niespodziankę, a nawet skandal. Amitav Ghosh zidentyfikował nawet tajemniczego niewolnika, któremu listy zwykle poświęcały zaledwie kilka słów. Ta najbardziej enigmatyczna i najmniej uchwytna postać wyraźnie zafascynowała autora i dzięki temu dziś znane jest jego imię, pochodzenie, a nawet wyznanie. Dowiadujemy się jakie zasługi oddał swemu panu, jakim cieszył się zaufaniem, wreszcie na czym polegało jego „niewolnictwo”.

W wątku współczesnym autor z poczuciem humoru i refleksją opisuje zwyczajne życie Egipcjan, ich obrzędy i religię. Wyjaśnia znaczenie ramadanu. Jest świadkiem ceremonii weselnej oraz uczestniczy w święcie miełłudów. Ta część ma charakter reportażowy, ale od podobnych publikacji różni ją dyskrecja. Nazwy wiosek zostały zmienione, nazwiska i imiona osób, z którymi zetknął się autor zapewne tym bardziej. Jego intencją było pokazanie mentalności Egipcjan. W eseju historycznym autor także próbuje dotrzeć do natury człowieka. Dzięki temu obydwa wątki łączą się ze sobą, autor przeprowadza między nimi paralelę i wyciąga zastanawiające wnioski.

„Na prastarej ziemi” to wielowymiarowa wyprawa poprzez wieki i kontynenty, wreszcie – podróż duchowa. Książka Ghosha przedstawia także zderzenie świata hinduizmu i islamu. Jeśli czytelnikiem jest Europejczyk, otwiera się dodatkowy kontekst kulturowy. Najbardziej uderzającym wnioskiem płynącym z lektury jest refleksja, iż tak naprawdę więcej nas wszystkich łączy, niż dzieli…

http://www.obliczakultury.pl/literatura/kultura/kultura/4355-na-prastarej-ziemi-amitav-ghosh-recenzja

http://ksiazkioli.blogspot.com/2014/04/na-prastarej-ziemi-amitav-ghosh.html

PRZEZ WIEKI I KONTYNENTY

Amitav Ghosh to hidusko-bengalski pisarz i antropolog. Studiował w Delhi, Oksfordzie i Aleksandrii. Pisząc pracę doktorską z dziedziny antropologii zamieszkał w Egipcie, miał więc okazję dobrze poznać kulturę tego kraju. Studiował średniowieczne dokumenty, a jednocześnie uczył się języka i uczestniczył w życiu współczesnych Egipcjan. Doktorat...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
641
152

Na półkach: ,

Trudno wyobrazić sobie dzisiejszy świat bez spuścizny starożytnych cywilizacji. Egipt, Mezopotamia, Chiny czy Grecja - dokonane tam odkrycia, badania, postawione tezy do teraz budzą podziw i uznanie oraz zastanowienia, jak można było dość do nich, nie posiadając metod znanych współcześnie... Dlatego właśnie antyczne państwa były kolebkami ludzkości. Kwitły tam nauka i kultura, z których do dzisiaj się czerpie. Jednak wojny są okrutne, czas nieubłagany, a żywioły silne i nie wszystko dane jest poznać dzisiejszym ludziom. Pewne rzeczy na zawsze odeszły, zagubiły się w wielkiej historii. Teraz pozostaje badać i szanować to, co zostało. Oraz od czasu do czasu przypomnieć sobie o tym i wybrać się na krótką wędrówkę... na prastarą ziemię.


Amitav Ghosh w swojej książce zabiera czytelników na spaloną słońcem ziemię Egiptu. Miał on tam pisać pracę z dziedziny antropologii społecznej, a doktor Ali Issa z uniwersytetu w Aleksandrii umieścił go w małej wiosce - Latajfie. Autor, będący z pochodzenia Hindusem, stopniowo przystosowywuje się do tamtejszego otoczenia, poznaje prostą, wiejską ludność, ich mentalność, kulturę, zwyczaje i islamską religię. Wszystko dzieje się pod koniec XX wieku, gdzie technologia powszechnie już wtedy znana w bogatych karajach, zaczyna dopiero tam docierać i wynajdywać miejsce w życiu tych ludzi. Na początku każdy telewizor, lodówka, pojazd lub pompa jest sensacją dla całej wioski i tylko wybrani mogą sobie pozwolić na takie luksusy. Prawie tak samo jest w Naszawach, miejscowości, w której pisarz zamieszka później. Również jest to wieś, położona bardzo blisko Latajfy, tyle, że już nieco większa. Tam Amitav Ghosh także poznaje życie fellachów, czyli rolników. Wszystko jest prawie takie samo jak wcześniej - autor zapoznaje się z towarzystwem, zawiera nowe przyjaźnie, chce dowiedzieć się jak najwięcej o historii i kulturze wioski. Zmienia się jednak jedno - ludzie. Nowe twarze, nowe osobowości... Gdy Amitav Ghosh powraca tam po kilku latach i dowiaduje się o zmianach w obu wioskach, o tym kto umarł, kto się narodził, kto wyjechał, a kto pozostał przy rodzinnych stronach, czułem się, jakbym to ja wrócił po długiej przerwie i na nowo odkrywał osoby poznane przed laty. A pod koniec nie chciałem wyjeżdżać, miałem ochotę zostać jak najdłużej w tej małej, egipskiej wiosce, gdzie piach i pył wciąż czują czasy wielkich faraonów, wśród ludzi, których nie obchodzi wielki świat i jego problemy, a liczy się jedynie rodzina, religia i coroczne zbiory.

Opowieści o życiu w wiosce autor przeplata z historycznymi ciekawostami na temat Egiptu lub z życiorysem pewnego średniowiecznego kupca, Ben Jidżu, który stanowi osobną, równie ważną część książki. Autor podąża jego śladem, opisuje różne fragmenty życia, odtwarza wszystko na podstawie starych dokumentów z kairskiej genizy, czyli miejsca przy żydowskiej świątyni, w którym składowane były różne dokumenty. Próbuje też rozszyfrować tożsamość jego tajemniczego niewolnika. W poszukiwaniu śladów o Ben Jidżu Amitav Ghosh zabiera czytelników nawet do Indii, do miasta Mangalore, gdzie owy kupiec miał wyjechać i założyć rodzinę. Te fragmenty pokazują, jak złożona i ogromna jest ludzka historia, jak zwykły człowiek interesu mógł być ciekawy i z jak wieloma wątkami połączony. A takich jak on było przecież tysiące - niestety nie dla wszystkich czas był tak łaskawy...

Na prastarej ziemi to nie książka podróżnicza. To wielowątkowa opowieść o dziejach, ludziach i prostym życiu. Amitav Ghosh przedstawia czytelnikom dzieło złożone i bogate w szczegóły. Pisze on zajmująco i ciekawie, czasami poetycko obrazuje pewne aspekty, nie są to jednak wymuszone próby zostania wierszokletą, a trafne i ładne podsumowania pewnych wątków. Jego pióro jest naturalne, potrafił mnie on wciągnąć w opisywane wydarzenia. Czasami jednak odczuwałem przesyt informacjami, które dostawałem. W przypadku fragmentów o Ben Jidżu byłem niejednokrotnie zalewany mnogością nazwisk, wydarzeń oraz specyficznej terminologii, co nieco odbierało mi chęć dalszej lektury i zmuszało do robienia sobie przerw w czytaniu, bo po pewnym czasie przestawałem po prostu przyswajać pewne wiadomości i przewracałem strony, ale nie rozumiałem o co chodzi. Później musiałem wracać i na nowo czytać dane momenty, dlatego właśnie wolałem czasowe odstępy. Przesyt jednak zdarzał się tylko przy fragmentach z Ben Jidżu, reszta była w pełni klarowna i zrozumiała.

Irytującym elementem książki były przypisy, które znajdowały się na końcu każdego rozdziału. Trzeba było więc wertować kartki, by dowiedzieć się, co autor chce nam tutaj jeszcze pokazać. Nie zawsze jednak było po co tam zaglądać, często bowiem odnośniki były tylko źródłami lub podziękowaniami za udostępnienie czegoś, co pomogło w stworzeniu danego fragmentu książki. Czasem jednak naprawdę można było dowiedzieć się czegoś więcej lub rozwiać swoje wątpliwości, nie było jednak wiadomo, kiedy tak będzie, a przewracanie stron przy każdym numerku na pewno nie byłoby przyjemne (a takowych było po kilkadziesiąt na rozdział) - ja pod koniec każdego rozdziału przeglądałem je i po prostu wybierałem te, które faktycznie coś wnosiły. Niejednokrotnie musiałem wracać do pewnych momentów w książce, no ale niestety nie miałem wyjścia, bo o pewnych rzeczach zdażyło mi się zapomnieć. W ogólnym odbiorze treści może nie przeszkadza to tak bardzo, jednak podczas czytania jest to sprawa dość uciążliwa.

Jeśli lubicie poznawać różne religie, ciekawi Was Bliski Wschód (a zwłaszcza Egipt) i jesteście otwarci na historyczne ciekawostki, to Na prastarej ziemi będzie trafnym wyborem. Jest to ciekawa, złożona i bogata w szczegóły publikacja, z którą naprawdę warto się zapoznać, by nieco więcej dowiedzieć się o świecie, a także na chwilę przenieść się w przeszłość. Polecam!

http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/

Trudno wyobrazić sobie dzisiejszy świat bez spuścizny starożytnych cywilizacji. Egipt, Mezopotamia, Chiny czy Grecja - dokonane tam odkrycia, badania, postawione tezy do teraz budzą podziw i uznanie oraz zastanowienia, jak można było dość do nich, nie posiadając metod znanych współcześnie... Dlatego właśnie antyczne państwa były kolebkami ludzkości. Kwitły tam nauka i...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
3934
211

Na półkach: ,

Amitav Ghosh, urodzony w 1956 roku, hinduski antropolog i pisarz jako młody doktorant przebywał wiele lat w Egipcie, do którego kilkakrotnie zafascynowany jego mieszkańcami i kulturą powracał. Z tej fascynacji powstała książka "In An Antique Land" - "Na prastarej ziemi", którą ostatnio przeczytałam. Niezwykła książka podróżnicza wzbogacona o intrygujące elementy pasjonującego kryminału historycznego, jak również interesującego osobistego dziennika autora. Dwu wątkowa akcja książki toczy się w bardzo od siebie odległych dwu płaszczyznach czasowych, które co rusz przeplatają się w fabule książki a to za sprawą autora, który będąc w Egipcie prowadzi naukowe dochodzenie w sprawie sięgającej aż XII wieku :

Pierwsza z nich to lata 80-te ubiegłego stulecia kiedy to autor prowadził prace antropologiczne w Egipcie o czym sam opowiada zapoznając czytelnika z trudnymi warunkami bytowania biednych fellachów / egipskich chłopów / wśród których mieszkał, ale i ze zmianami jakie zachodziły w ich życiu, w przeciągu kilku lat, pod wpływem podejmowania edukacji, a może przede wszystkim podejmowania przez młodych mężczyzn pracy na zewnątrz, poza Egiptem, co dawało dopływ tak potrzebnych środków finansowych. Autor sam był naocznym świadkiem tych zmian. Dzięki snutej przez Ghosha opowieści czytelnik dowiaduje się również o tym jak on, jako Hindus, był traktowany przez będących muzułmanami Egipcjan a to za sprawą ogromnych różnic kulturowych a przede wszystkim religijnych, ale i o wzajemnie okazywanej sobie sympatii i życzliwości a także o trwałej przyjaźni z rodziną jednego z fellachów, Szajcha Musy. W wątku współczesnym książki Ghosh nie tylko opisuje w bardzo sugestywny i bardzo interesujący sposób codzienność ludzi, wśród których żył, ich gorliwą wiarę i poglądy, ale również ich zwyczaje i obyczaje. Między innymi poznajemy bardzo podobne do naszego zwyczaju obchodzenie dnia świętych patronów - u nas zwane odpustami a w Egipcie miełłudami. W tym co pisze i jak to robi wyczuwa się głęboką zażyłość autora z poznanymi Egipcjanami, gdyż Ghosh z czasem przestał być tylko bystrym obserwatorem środowiska z racji prac które prowadził.

Druga zaś, związana z prowadzonym przez Ghosha swoistym dochodzeniem w celu ustalenia imienia i pochodzenia niewolnika żydowskiego poety i kupca pochodzącego z dzisiejszej Tunezji o nazwisku Ben Jidżu, który jest bohaterem drugiego wątku książki, wprowadza nas w bogaty, pachnący przyprawami korzennymi świat XII- to wiecznych kupców handlujących na Bliskim Wschodzie. Świat morskich i lądowych szlaków handlowych przemierzanych przez niezwykle zróżnicowane grupy handlarzy w tym bardzo mobilnych żydowskich kupców - ludzi, których, jak pisze Ghosh, wojaże, wykształcenie i doświadczenie zawodowe zdumiewają do dzisiaj. Wielu z nich podróżowało regularnie między trzema kontynentami a ich świat niestety skończył się wraz z pojawieniem się na szlakach wodnych zaborczych i zachłannych Portugalczyków. Analizując listy pisane przez Ben Jidżu i otrzymywane przez niego od przyjaciół, wspólników czy kontrahentów a także inne jego dokumenty znalezione w gemizie synagogi Ibn Ezry w Kairze, do której to synagogi ten przynależał w czasie swego pobytu w tym mieście, autor książki śledzi przebieg życia jego i jego rodziny. Dowiadujemy się o tym gdzie mieszkał, jak i dlaczego zmieniał miejsca pobytu, czym się zajmował a także kiedy założył rodzinę oraz ile miał dzieci, jak żył a nawet co jadał, w co się ubierał i jak miał wyposażony dom. Niewolnik ten, który pojawiał się często w listach Ben Dżidżu był kimś więcej niż by znaczyło to słowo, gdyż był zaufanym człowiekiem swego pana i w jego imieniu prowadził nawet sprawy handlowe. Amitav Ghosh wędrując śladem Ben Jidżu podejmuje się zadania ustalenia pochodzenia i imienia tegoż niewolnika. Nie jest to proste z wielu przyczyn, do których należy min. wielokulturowość i niezwykła wielojęzyczność środowisk, w których zamieszkiwał Ben Jidżu, a z których mógł niewolnik się wywodzić.

Wędrując razem z autorem po prastarej ziemi czytelnik poznaje XII - wieczne miasta, w których Ben Jidżu się osiedlał - począwszy od Kairu, do którego emigrował z miejsca urodzenia, poprzez Aden i Mangalore. Najwięcej wiedzy jednak uzyskujemy o Kairze, o którym Ghosh śnił po nocach zanim do niego się wybrał, i którego historię powstania i rozwoju bardzo dokładnie przedstawił.
Dla Ghosha "Kair jest jakby metaforą Egiptu", gdyż jak pisze "Wszędzie, poza samym miastem, Kair jest tożsamy z Egiptem. Oba określa się mianem "Masr", właściwym i równie starożytnym, wywiedzionym ze źródła o znaczeniu "zasiedlać" bądź "cywilizować".


Amitav Ghosh posługując się prostym, przystępnym a zarazem bardzo żywym, barwnym i obrazowym językiem w pasjonujący sposób opisuje w swej książce niezwykłą historię starożytnych ziem Bliskiego Wschodu, ich fascynującą wielokulturowość a przy tym umiejętność utrzymywania mimo tej wielokulturowości harmonii we współistnieniu różnych narodowości. Ale nie tylko. Niezwykle ciekawie opisał również losy Synagogi Ibn Ezra w Kairze, jej gemizy oraz zbieranych tam przez 800 lat dokumentów żydowskich. To niezwykle interesujący temat.

Kończąc muszę stwierdzić, że "Na prastarej ziemi", którą doskonale się czyta mimo wielu przypisów w wątku historycznym, do których w zasadzie nie w każdym przypadku musi się sięgać, to świetna lektura, która wciągnęła mnie nie tylko swą ciekawą fabułą, ale również swymi nieocenionymi walorami poznawczymi, dzięki którym poszerzyłam swą nikłą wiedzę historyczno - podróżniczą jeżeli chodzi o opisywaną przez autora część naszego globu, a także dowiedziałam się wielu ciekawostek z życia żydowskich emigrantów w XII-tym wieku a także Egipcjan w ubiegłym stuleciu.

Jednej rzeczy mi tylko brakło w w tej książce a mianowicie jakichkolwiek zdjęć czy też mapek, które byłyby bardzo pomocne w wędrówce z autorem.

Książkę gorąco polecam nie tylko wielbicielom podróży.

Amitav Ghosh, urodzony w 1956 roku, hinduski antropolog i pisarz jako młody doktorant przebywał wiele lat w Egipcie, do którego kilkakrotnie zafascynowany jego mieszkańcami i kulturą powracał. Z tej fascynacji powstała książka "In An Antique Land" - "Na prastarej ziemi", którą ostatnio przeczytałam. Niezwykła książka podróżnicza wzbogacona o intrygujące elementy...

więcej Pokaż mimo to

22

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Na prastarej ziemi


Reklama
zgłoś błąd