Jak ryba w wodzie

Okładka książki Jak ryba w wodzie
Mario Vargas Llosa Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
640 str. 10 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
El pez en el aqua
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2010-11-29
Data 1. wyd. pol.:
2010-11-29
Liczba stron:
640
Czas czytania
10 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324014972
Tłumacz:
Danuta Rycerz
Tagi:
Nobel autobiografia wspomnienia Ameryka Łacińska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
136
5

Na półkach:

Dla tych, którzy nie znają twórczości Vargasa Llosy książka będzie prawdopodobnie męcząca. Jednak dla zapalonych czytelników tego autora jest absolutnym must read. W dwudziestu rozdziałach Llosa naprzemiennie opisuje czasy swojej młodości aż do podróży stypendialnej do Francji w wieku 21 lat oraz rzegraną kampanię wyborczą na prezydenta Peru w 1990 roku. Prawdziwą frajdę sprawia odnajdywanie anegdot, przygód i historyjek z jego życia, które umieścił wcześniej w swoich powieściach. Ci, którzy doceniają jego kunszt literacki z pewnością będą usatysfakcjonowani jego błyskotliwą autobiografią, w której w sposób rozbrajająco szczery i niezwykle inteligentny opowiada o najważniejszych momentach swojego życia.

Dla tych, którzy nie znają twórczości Vargasa Llosy książka będzie prawdopodobnie męcząca. Jednak dla zapalonych czytelników tego autora jest absolutnym must read. W dwudziestu rozdziałach Llosa naprzemiennie opisuje czasy swojej młodości aż do podróży stypendialnej do Francji w wieku 21 lat oraz rzegraną kampanię wyborczą na prezydenta Peru w 1990 roku. Prawdziwą frajdę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1592
1591

Na półkach:

Miałam kiedyś znajomego zafascynowanego prozą Mario Vargasa Llosy, jeszcze przed jej zwiększoną popularnością w Polsce, do tego stopnia, że wszelkie dyskusje na temat literatury kończyły się bardzo często zachwytami nad jego powieściami, a te z kolei zawsze na jednym zdaniu wypowiadanym z głębokim przekonaniem i pasją w tonie głosu – Powinien dostać Nobla! Pod wpływem tej niezmiennej, żarliwej fascynacji sięgnęłam po Ciotkę Julię i skrybę i… NIC. Cisza! Żadnego oddźwięku gdzieś we mnie, w moim umyśle lub uczuciach, poza jednym, zdziwionym, cichym westchnieniem – Nobla? Za co Nobla!? Od tamtej pory patrzyłam na niego podejrzliwie, z przymrużeniem oka tolerując wyrozumiale jego lekką fiksację i słabość, bo każdy jakąś ma włącznie ze mną, aż do momentu, kiedy spełniło się jego marzenie – Mario Vargas Llosa otrzymał Nobla!
Tym razem to ja na siebie popatrzyłam podejrzliwie. Wiem, że nie przepadam za literaturą iberoamerykańską, bo nawet "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Márqueza mnie nie przekonało do niej, ale może w tym przypadku coś przeoczyłam? Może jedna pozycja to za mało? Może akurat trafiłam na jego słabszą powieść? I pytanie, które najbardziej nie dawało mi spokoju – Co dostrzegli inni, a nie dostrzegłam ja? A ponieważ dorobek tegorocznego noblisty jest dosyć duży, postanowiłam zastosować metodę jednej z moich polonistek – poznaj losy i czasy, w których żył artysta, a zrozumiesz jego twórczość.
Zaczęłam więc od jego wspomnień. Właśnie tej książki.
Czułam się trochę jakbym po raz pierwszy założyła na nogi narty, masochistycznie zasłoniła oczy szalikiem i wystartowała w dół po stoku z muldami. Jazda na oślep, wśród zupełnie nieznanych mi faktów, raz szybka i równa, by zaraz wybić mnie z rytmu napotkaną przeszkodą spowalniającą tempo i wytrącającą z równowagi rozumienia, po której zadawałam sobie pytanie – Dziewczyno, co ty wiesz o polityce w Peru lat osiemdziesiątych? Co ty w ogóle wiesz o Peru?! Nie szkodzi – czułam, jak przekonywał mnie sam autor – czytaj, a dowiesz się, daj mi tylko szansę opowiedzenia jej tobie. I dowiedziałam się. Ta książka dokładnie przenicowała moje myślenie i wiedzę na temat mentalności narodów państw latynoamerykańskich, zwłaszcza Peru.
Ale po kolei.
Wspomnienia pisane są dwutorowo. Jedne dotyczą osobistych doświadczeń autora związanych z okresem dorastania, aż do pełnoletności i wyjazdu z Peru w 1958 roku, a drugie rozpoczynają się powrotem do ojczyzny i trzyletnim okresem prezydenckiej kampanii wyborczej w końcowych latach osiemdziesiątych. Oba dawkowane naprzemiennie rozdziałami. Jak się później przekonałam układ ten był bardzo uzasadniony i doskonale przemyślany, żeby nie zakrzyknąć – sprytny!
Początkowo z większą uwagą śledziłam losy małego Mario od momentu, kiedy w wieku dziesięciu lat poznał swojego biologicznego ojca, a który okazał się autokratycznym, nieprzewidywalnym, porywczym tyranem znęcającym się psychicznie i fizycznie nad synem i żoną. Jego dojrzewanie emocjonalne i społeczne. Rozwijającą się fascynację literaturą, poetami i pisarzami, a także nurtami filozoficznymi i ich twórcami. Budzenie się literackiej pasji i predyspozycji sprawnego operowania słowem. Poszukiwanie własnej drogi życiowej. Pojawianie się marzeń, krótkoterminowych celów i dalekosiężnych planów.
Był przy tym niezwykle szczery.
Nie ukrywał swoich początkowych sympatii do ruchu socjalistów i komunistów, swoich pierwszych doświadczeń seksualnych z prostytutką, korzystania z usług domów publicznych, prób z narkotykami, romansu ze starszą od niego o kilkanaście lat ciotką Julią, a późniejszą żoną, samemu skończywszy zaledwie lat dziewiętnaście.
W tych opowieściach nie ukrywał niczego.
Ale nie czynił tego bezinteresownie.
Ta osobista, miejscami intymna i do bólu prawdziwa spowiedź, stanowiła bazę gwarantującą wiarygodność wersji starań o prezydenturę Peru zakończoną wyborami w 1990 roku, ukazującą bagno ówczesnej sceny politycznej.
Autor wiedział, że jego biografię będą czytać tacy zupełnie niezorientowani w życiu politycznym Peru jak ja. Rozdziały temu poświęcone, z retrospekcjami politycznymi nawiązującymi do historii Peru, początkowo były dla mnie zupełnie niezrozumiałe, a przez to mało interesujące. Dawkował więc tę wiedzę powoli, szczegółowo, logicznie i co najważniejsze, naprzemiennie z ciekawą dla osłody opowieścią o sobie. Dzięki temu osiągnął efekt przesunięcia mojej uwagi z coraz bardziej pikantnych lub dramatycznych odsłon ze swojego życia, na rozpaczliwą sytuację polityczno-społeczno-gospodarczą dalekiego i obcego mi kraju, a dla niego ukochanej, ale chorej ojczyzny. Po doczytaniu ostatniej strony i zamknięciu książki, usiadłam (czytam na leżąco) trzymając przed sobą te kilkaset stron rozbieganych myśli, uporządkowanych poglądów, oswojonej nowej wiedzy, a przede wszystkim emocji, czując w dłoniach jej ciężar dosłownie i w przenośni, mając w pamięci łzy wyborców po przegranej, rozżalenie i bezsilność. Klęskę i zaprzepaszczoną szansę narodu peruwiańskiego na demokrację.
Geniusz autora polegał na tym, aby wykorzystując popularność własnej osoby jako cenionego pisarza, pokazać światu patową sytuację pogłębiającej się regresji we wszystkich dziedzinach życia własnego kraju. Zwrócić uwagę na beznadziejność położenia ubogiej ludności rządzonej przez elity, ukazać mechanizmy tej sytuacji i przyczyny niemożności wydobycia się z niej. Bezsilność jednostki wobec systemu władzy politycznej uzależnionej od nacisków i manipulacji przedsiębiorców, wojskowych i kapłanów różnych religii.
Teraz, kiedy pisarz otrzymał nagrodę Nobla, książka będzie pełnić rolę ambasadora Peru, bo jak sam autor pisze, żył w wielu krajach, w których zdołał poczuć się jak w domu i mógł żyć w nich dostatnio do końca swoich dni, ale "mimo wszystko to, co dzieje się w Peru, bardziej mnie obchodzi, bardziej irytuje niż to, co zdarzyło się gdzie indziej.(…) Czuję, że między mną a Peruwiańczykami istnieje pewne poczucie wspólnoty na dobre i na złe – zwłaszcza na złe.(…) W domu moich dziadków i mojej matki zawsze ż y ł o s i ę w Peru, zawsze byliśmy Peruwiańczykami i to był najcenniejszy dar, jaki otrzymała moja rodzina".
Dlaczego więc przegrał wybory człowiek prawy?
Przyczyn, które tak dobrze przedstawił i zanalizował pisarz, nie wolno mi ująć w jednym zdaniu czy nawet w kilku. Uproszczenie zamazałoby złożoność zjawiska. Żeby zrozumieć dlaczego Peru to kraj dobrych ludzi, którzy wybierają na swoich politycznych przywódców nieuczciwe miernoty, trzeba przeczytać tę książkę.
A mnie pozostało zacząć czytać powieści Mario Vargasa Llosy, zawierające, jak sam wskazywał wielokrotnie, wiele wątków biograficznych, zwłaszcza, że kreślone w nich tło polityczne nie jest już dla mnie niezrozumiałe. Jako pierwszą postanowiłam przeczytać Miasto i psy, ponieważ wątek zaczerpnięty z młodości zaciekawił mnie najbardziej.
Czy dobrze robię?
http://naostrzuksiazki.pl/

Miałam kiedyś znajomego zafascynowanego prozą Mario Vargasa Llosy, jeszcze przed jej zwiększoną popularnością w Polsce, do tego stopnia, że wszelkie dyskusje na temat literatury kończyły się bardzo często zachwytami nad jego powieściami, a te z kolei zawsze na jednym zdaniu wypowiadanym z głębokim przekonaniem i pasją w tonie głosu – Powinien dostać Nobla! Pod wpływem tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1008
303

Na półkach: ,

Godne polecenia choćby ze względu na to, że poznajemy bliżej samego autora. Natomiast powiem szczerze, że rys postaci osobiście raczej zniechęca do osoby niż zachęca, ale to moja opinia i choćby dlatego warto przeczytać i poznać aby wyrobić sobie swoje zdanie ;)

Godne polecenia choćby ze względu na to, że poznajemy bliżej samego autora. Natomiast powiem szczerze, że rys postaci osobiście raczej zniechęca do osoby niż zachęca, ale to moja opinia i choćby dlatego warto przeczytać i poznać aby wyrobić sobie swoje zdanie ;)

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1676
313

Na półkach: ,

Za dużo polityki, za mało Vargasa. Tzn. polityka zawsze u Vargasa była, ale w odpowiednich i uniwersalnych promocjach, a tutaj jest taka osobista kawa na ławę. Poza tym guzik o tym wiemy, o tym Peru i tamtym świecie. Wątki z przeszłości są przewodnikiem po dziełach Llosy i to jest ta prawdziwa wartość książki jak dla mnie. W tych wspomnieniach Llosa objawia się w pełni. Kolejny dowód na to, że sztuka nie miesza się z polityką.

Za dużo polityki, za mało Vargasa. Tzn. polityka zawsze u Vargasa była, ale w odpowiednich i uniwersalnych promocjach, a tutaj jest taka osobista kawa na ławę. Poza tym guzik o tym wiemy, o tym Peru i tamtym świecie. Wątki z przeszłości są przewodnikiem po dziełach Llosy i to jest ta prawdziwa wartość książki jak dla mnie. W tych wspomnieniach Llosa objawia się w pełni....

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
34

Na półkach:

Po przeczytaniu książki ,, Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki,, nabrałam dużego apetytu na powieści Llosy. Pech ciał, że kolejną pozycją, po którą sięgnęłam, była właśnie ,,Jak ryba w wodzie,,.
Promowana jako burzliwa i prowokująca biografia, w gruncie rzeczy okazała się zlepkiem różnorakich wspomnień i pozostawiła spory niedosyt.
Podzielona na dwa główne nurty. Część dotycząca młodości i dorastania autora, oraz jego polityczne starania i udział w wyborach prezydenckich.
Rozdziały dotyczące życia prywatnego są napisane ciekawie. Miałam wrażenie, że czytałam opowieści poczciwego, starszego Pana, który wspomina mocno nie typowe czasy dzieciństwa i młodości.
Niestety później książka zostaje zdominowana przez wydarzenia polityczne. Rozdziały dotyczące tego wątku są napisane ciężko, pojawia się tam mnóstwo postaci, których obecność nie jest niczym uzasadniona. Mam wrażenie, że autor nie potrafił wyselekcjonować tego co istotne, ponieważ przeżywał te wydarzenia emocjonalnie. Dla czytelnika jest to jednak miejscami dość nużące.
Na pewno wrócę do powieści tego pisarza, bo jest w nim coś co przyciąga i intryguje, jednak tą pozycję polecę tylko bardzo zagorzałym fanom lub wielbicielom historii o politycznych przemianach.

Po przeczytaniu książki ,, Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki,, nabrałam dużego apetytu na powieści Llosy. Pech ciał, że kolejną pozycją, po którą sięgnęłam, była właśnie ,,Jak ryba w wodzie,,.
Promowana jako burzliwa i prowokująca biografia, w gruncie rzeczy okazała się zlepkiem różnorakich wspomnień i pozostawiła spory niedosyt.
Podzielona na dwa główne nurty. Część...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1157
932

Na półkach:

Po pierwsze: nie należy zaczynać swojej przygody z twórczością Vargas Llosy od tej książki. Po drugie: to nie jest biografia w pełnym wymiarze. Należę do grona wielbicieli prozy niniejszego Noblisty. Ubóstwiam jego frazy, soczyste porównania i niezrównaną lekkość pióra, nawet w tematach ciężkich. Niestety "Jak ryba w wodzie" nie należy do pozycji obowiązkowych. Połowa (ta biograficzna) książki jest niezła. Część polityczna, zwyczajnie nudna. Po zapoznaniu się z realiami Peru można dojść do wniosku, że różnic między Peru a Polską polityką tak dużo nie ma. Nawet w tej książce autor zamieszcza zdanie, które warto wynotować: "Pogardzam nacjonalizmem, bo wydaje mi się jedną z ludzkich aberracji, które przyczyniały się do wielkich rozlewów krwi, i także wiem, patriotyzm, jak napisał doktor Johnson może być "ostatnim schronieniem dla kanalii".

Po pierwsze: nie należy zaczynać swojej przygody z twórczością Vargas Llosy od tej książki. Po drugie: to nie jest biografia w pełnym wymiarze. Należę do grona wielbicieli prozy niniejszego Noblisty. Ubóstwiam jego frazy, soczyste porównania i niezrównaną lekkość pióra, nawet w tematach ciężkich. Niestety "Jak ryba w wodzie" nie należy do pozycji obowiązkowych. Połowa (ta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
721
320

Na półkach: , , , , ,

Autobiografia Llosy, jak cala jego tworczosc jest niezwykla. Po pierwsze jest to autobiografia czesciowa, gdyz obejmuje tylko wybrane okresy jego zycia. Po drugie jest to biografia wielowatkowa, a cislej dwuwatkowa.
Pierwszy watek obejmuje okres od wczesnego dziecinstwa do poczatkow zycia doroslego zycia, az do w opuszcenia Peru. W watku tym autor z rozbrajajaca szczerosci wprowadza nas w historie klanu Llosow, trudno stosunki z ojcem, swe skomplikowane, mlodziencze zycie erotyczne, pierwsze proby literackie, polityczne fascynacje, skandaliczny romans I malzenstwo z Ciotka Julia, I wreszcie w dziesiatki zajec jakich sie imal – od inwentaryzacji nagrobkow na cmentarzu, przez prasowe I radiowe dzienikarstwo, do wykladow z literature na uniwersytecie.
Drugi watek to relacja zaangazowanie Llosy w polityke pod koniec lat osiemdziesiatych I wczesnych dziewiedziesiatych, kiedy to wspoltworzyl liberalny Ruch Wolnosci. Z tegoz ramienia kandydowal na prezydenta kraju. Watek na pocztaku mnie absorbowal, potem zaczol nuzyc a w koncu lekko irytowac. Aczkolwiek ciekawy, w raz z postepami czytania zaczolem podejrzewac, ze cala ta historia opowiedziana zostala tylko po to by wytlumaczyc z sie porazki wyborczej w ostatecznym starciu z Fujimoro. Mam nieodparte wrazenie, ze jedynym celem przeplecenia watku politycznego, watkiem obyczajowo-autobiograficznym, bylo by ten pierwszy latwiej sprzedac.
Porazka Llosy, ktory bylby zapewne dobrym prezydentem, a jego liberalna polityka przynioslaby zapewne wiele korzysci, okazala sie tragiczna dla Peru. Skorumpowany Fujimoro doprowadzil kraj do chosu jeszcze wiekszego niz znajdowal sie w przeddzien pamietnych wyborow. Z pewnoscia porazka ta skonczyla sie z korzyscia dla swiatowej literatury. Llosa uwiklany w polityke nia mial by czasu na pisanie. Zepwno nie powstala by ta autobiografia oraz kilka opublikowanych pozniej powiesci. Byz moze tez nie doswiadczyl by tez najwiekszego wyroznienia jakim go obdarzono – Literackiego Nobla.
Czytelnicy niezainteresowani polityka moga wybrac przeczytanie co drugiego rozdzialu, skupiajac sie na histori mlodego Mario. Historii szczerej I pelnej autoironii.

Autobiografia Llosy, jak cala jego tworczosc jest niezwykla. Po pierwsze jest to autobiografia czesciowa, gdyz obejmuje tylko wybrane okresy jego zycia. Po drugie jest to biografia wielowatkowa, a cislej dwuwatkowa.
Pierwszy watek obejmuje okres od wczesnego dziecinstwa do poczatkow zycia doroslego zycia, az do w opuszcenia Peru. W watku tym autor z rozbrajajaca...

więcej Pokaż mimo to

avatar
408
263

Na półkach: , ,

Autobiografia Mario Vargasa Llosy, Jak ryba w wodzie. Wspomnienia, jest pozycją od której należy zacząć przygodę z tym pisarzem. Dla tych, którzy Llosę już trochę znają, książka jest świetnym uzupełnieniem i wyjaśnieniem wielu wątków podejmowanych w powieściach, zwłaszcza, jeżeli chodzi o giganta - Rozmowę w „Katedrze”.
Jak ryba w wodzie. Wspomnienia to naprzemienne przywoływanie wspomnień z czasów młodzieńczych z doświadczeniami z lat 1987-1990, przepełnionych polityką, gdy Noblista starał się o fotel prezydenta Peru. Autobiografia z 1993 roku jest ponad sześciuset stronicowym dziełem w którym pisarz uzewnętrznia się, jednak z umiarem i z zachowanym dystansem, dzięki czemu chroni swoją rodzinę. Jednak wiele z przywołanych wydarzeń szokuje swoją brutalnością, wręcz niewiarygodnością. Dotyczą one głównie niezwykle trudnej, pozbawionej miłości relacji z ojcem, którego mały Mario poznał w wieku kilku lat, dotychczas żyjąc w przeświadczeniu, że jego ojciec nie żyje. Jednak najbardziej zdumiewające są wspomnienia z pobytu w szkole wojskowej Leoncia Prady, które stały się źródłem głośnego i kontrowersyjnego debiutu powieściowego pisarza. Wiele innych istotnych doświadczeń Llosy, czy to prywatnych, czy związanych ze sferą publiczną, możemy odnaleźć w niemalże każdej jego powieści czy opowiadaniu. Jest o ciotce Julii, która była jego pierwszą żoną, jest o Zielonym Domu, będącym miejscem cielesnych uciech, o knajpie o wymownej nazwie „Katedra”, o drodze do zostania pisarzem, o peruwiańskich Indianach i wielu innych rzeczach, których Llosa doświadczył. Dlatego też autobiografię momentami czyta się jak znaną nam już powieść, co na mnie wywarło ogromne wrażenie.
Oprócz przywoływania wydarzeń, doświadczeń, ważnych postaci w swoim życiu, Llosa dzieli się z nami swoimi upodobaniami literackimi, przywołując nazwiska, które wywarły na nim największy wpływ jako pisarzu. Najważniejszym z nich był Aleksander Dumas, któremu Peruwiańczyk zawdzięcza to, kim jest i czym się zajmuje do chwili obecnej. Llosa z pasją pisze o przeczytanych książkach na każdym etapie swojego życia, o pierwszych próbach literackich i marzeniu, jakim było zostanie pisarzem. Co ciekawe, to właśnie ojcu, Ernesto Vargasowi Maldonado, zawdzięczamy to, że Llosa został tak wybitnym pisarzem, którego przekorność nie pozwoliła postępować zgodnie z wolą ojca. Obok dzielenia się z refleksjami dotyczącymi literatury, Llosa prowadzi nas przez świat polityki, mówiąc wprost o swoich poglądach i programie mającym naprawić i zrewolucjonizować Peru, które pogrążone było w chaosie i nędzy, a ludziom nieustannie zagrażały ataki terrorystyczne organizowane przez Świetlisty Szlak. Niestety, z wielu względów Llosa nie uzyskał mandatu prezydenckiego. Choć może dla nas, czytelników, to dobre rozwiązanie. Nie wiadomo czy dane byłoby nam lubować się w jego powieściach, a już na pewno nie w takiej ilości.

Autobiografia Mario Vargasa Llosy, Jak ryba w wodzie. Wspomnienia, jest pozycją od której należy zacząć przygodę z tym pisarzem. Dla tych, którzy Llosę już trochę znają, książka jest świetnym uzupełnieniem i wyjaśnieniem wielu wątków podejmowanych w powieściach, zwłaszcza, jeżeli chodzi o giganta - Rozmowę w „Katedrze”.
Jak ryba w wodzie. Wspomnienia to naprzemienne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
30
20

Na półkach:

Trudna do przeczytania, ale bardzo pouczająca książka. Jedyne co, to trza zaznaczyć, iż to jest kolejna powieść, a nie biografia- MVLL dość zręcznie manipulował prawdą. Ale dalej książka jest genialna.

Trudna do przeczytania, ale bardzo pouczająca książka. Jedyne co, to trza zaznaczyć, iż to jest kolejna powieść, a nie biografia- MVLL dość zręcznie manipulował prawdą. Ale dalej książka jest genialna.

Pokaż mimo to

avatar
49
29

Na półkach:

czyta Jan Peszek

czyta Jan Peszek

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mario Vargas Llosa Jak ryba w wodzie Zobacz więcej
Mario Vargas Llosa Jak ryba w wodzie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd