rozwińzwiń

Maksymy i rozważania moralne

Okładka książki Maksymy i rozważania moralne François de La Rochefoucauld
Okładka książki Maksymy i rozważania moralne
François de La Rochefoucauld Wydawnictwo: Zielona Sowa filozofia, etyka
117 str. 1 godz. 57 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Tytuł oryginału:
Réflexions ou Sentences et maximes morales
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
117
Czas czytania
1 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
8373893962
Tłumacz:
Tadeusz Boy-Żeleński
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
370
370

Na półkach: ,

Pesymistyczne maksymy autora noszą w sobie niewiele mądrości, a sporo pretensjonalnego tonu, który znać chociażby z demotywatorów. Co lepsze i co gorsze zostały w tym wydaniu oznaczone przypisami. Zarówno te przypisy, jak i sporych rozmiarów wstęp, zasługują na duży plus. Dzięki temu dziełko to czytało się mniej sucho. Mimo wszystko nie rozumiem, dlaczego la Rochefoucauld zapisał się na kartach światowej filozofii. Jego maksymy są niekiedy odważne, ale rozważania moralne wydają się mizerne. Jak dla mnie to bardziej literat niż filozof.

Pesymistyczne maksymy autora noszą w sobie niewiele mądrości, a sporo pretensjonalnego tonu, który znać chociażby z demotywatorów. Co lepsze i co gorsze zostały w tym wydaniu oznaczone przypisami. Zarówno te przypisy, jak i sporych rozmiarów wstęp, zasługują na duży plus. Dzięki temu dziełko to czytało się mniej sucho. Mimo wszystko nie rozumiem, dlaczego la Rochefoucauld...

więcej Pokaż mimo to

avatar
62
8

Na półkach:

Moja najsmutniejsza myśl po przeczytaniu tej książki jest taka, że nie straciła ona na aktualności. Chciałbym czytać pesymistów z XVII wieku, a po zakończeniu lektury móc odetchnąc z ulgą wiedząc, że ludzie zmądrzeli przez te kilkaset lat. Gdyby La Rochefoucauld żył w XXI wieku to mógłby napisać taką samą książkę, a może nawet obszerniejszą, bo rozwój technologii i możliwość masowej komunikacji dostarczyłyby mu jeszcze więcej materiału.

Moja najsmutniejsza myśl po przeczytaniu tej książki jest taka, że nie straciła ona na aktualności. Chciałbym czytać pesymistów z XVII wieku, a po zakończeniu lektury móc odetchnąc z ulgą wiedząc, że ludzie zmądrzeli przez te kilkaset lat. Gdyby La Rochefoucauld żył w XXI wieku to mógłby napisać taką samą książkę, a może nawet obszerniejszą, bo rozwój technologii i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
370
191

Na półkach: ,

Maksymy La Rochefoucauld są przepięknym tworem jednego z najważniejszych twórców literackich XVII wieku.
Czyta się je fenomenalnie, ze względu na krótką formę i różnorodność tematów jakie porusza autor (miłość, przyjaźń, cnota, egzystencja itp.),a jako że jest wyłącznie sto stron, to czytelnik nie zdąży się znudzić formą.
Przejawiający się pesymizm inspirował późniejszych wybitnych autorów jak Schopenhauera, Nieztschego czy Ciorana dlatego ta lektura jest obowiązkowa dla fanów tych myślicieli.

Maksymy La Rochefoucauld są przepięknym tworem jednego z najważniejszych twórców literackich XVII wieku.
Czyta się je fenomenalnie, ze względu na krótką formę i różnorodność tematów jakie porusza autor (miłość, przyjaźń, cnota, egzystencja itp.),a jako że jest wyłącznie sto stron, to czytelnik nie zdąży się znudzić formą.
Przejawiający się pesymizm inspirował późniejszych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
235
77

Na półkach:

Nie zachwyciła mnie.

Nie zachwyciła mnie.

Pokaż mimo to

avatar
947
947

Na półkach: ,

"Duch leniwszy jest w nas niż ciało". Oto 487 maksyma, sentencja, myśl autora i jedna z moich ulubionych. Dłuższych lub krótszych rozważań, aforyzmów, maksym w tejże książce jest aż 641. Mnóstwo materiału zachęcającego do własnych przemyśleń, rozważań, analiz nad naturą ludzką i moralnością w ogóle.
Książka rozpoczyna się ciekawym tekstem "Od Tłumacza". Kolejny interesujący tekst to "Portret de La Rochefoucauld skreślony przez niego samego (1659)". Kolejne elementy książki to: "Przedmowa do pierwszego wydania (1665)" oraz "Przedmowa do piątego wydania (1678)". Najważniejsza i najgrubsza część książki to ponumerowane maksymy i rozważania autora. Większość z nich została poprzedzona mottem przewodnim: "Nasze cnoty są najczęściej jedynie przebranymi przywarami". Dwie ostatnie części książki to "Maksymy ogłoszone po śmierci autora" oraz "Myśli usunięte przez autora". W trakcie lektury będziemy mogli z autorem w skondensowany sposób próbować zrozumieć naturę człowieka, przyczyny jego postępowania, moralne rozterki mu towarzyszące. Krótkie i zwięzłe, bez lania wody, konkretne sądy, twierdzenia, tezy zawarte w tym dziele są wybitną i fascynującą filozoficzną oraz czytelniczą przygodą. Prawdziwa umysłowa rozrywka na wysokim poziomie.
"Uważamy za rozsądnych jedynie tych, którzy są naszego zdania". To 347 myśl autora, z którą można się zapoznać dzięki tej książce. To prawdziwa skarbnica takich niebanalnych, ponadczasowych, trafnych, ujmujących maksym i rozważań etycznych, moralnych. Wiele z nich to prawdziwe perły i diamenty krótkiej formy wypowiedzi. Zbiór wspaniały, wyjątkowy i o wielkiej sile oddziaływania na czytelnika. Ocena: minimum 9/10.

"Duch leniwszy jest w nas niż ciało". Oto 487 maksyma, sentencja, myśl autora i jedna z moich ulubionych. Dłuższych lub krótszych rozważań, aforyzmów, maksym w tejże książce jest aż 641. Mnóstwo materiału zachęcającego do własnych przemyśleń, rozważań, analiz nad naturą ludzką i moralnością w ogóle.
Książka rozpoczyna się ciekawym tekstem "Od Tłumacza". Kolejny interesujący...

więcej Pokaż mimo to

avatar
466
312

Na półkach:

W większości przypadków autor przystawia jedną intuicję do różnych okoliczności. Tą intuicją jest: każdego charakteryzuje egotyzm. Tak więc zapatrzenie w siebie autor maksym odmienia przez prawie 641 przypadków.

W większości przypadków autor przystawia jedną intuicję do różnych okoliczności. Tą intuicją jest: każdego charakteryzuje egotyzm. Tak więc zapatrzenie w siebie autor maksym odmienia przez prawie 641 przypadków.

Pokaż mimo to

avatar
204
111

Na półkach: ,

Z Maksymami de La Rochefoucauld zetknąłem się po raz pierwszy na studiach i od razu zaciekawiła mnie prezentowana w nich wizja człowieka.

Choć książeczka ta jest niewielka, a ilość zawartych w niej aforyzmów niezbyt duża, jest to pozycja warta szczególnej uwagi. Powstanie tego dziełka zajmowało autorowi wiele lat, podparte jest jego doświadczeniami i dyskusjami na salonach o ludzkiej naturze.

Każda z sentencji jest wynikiem wnikliwych przemyśleń, a każde słowo zostało starannie dobrane. Z maksym de La Rochefoucauld bije niezwykła trafność spostrzeżeń, często przybierających nieco ponury charakter. Pod wpływem tych stosunkowo prostych w odbiorze aforyzmów z dość dużą łatwością można pokusić się o nowe refleksje dotyczące naszej często nazbyt pozytywnie postrzeganej natury, co jest niewątpliwą zaletą tej pozycji. Mimo faktu, że jest to wytwór arystokraty pochodzącego z XVII wieku, "Maksymy" są uniwersalne i ciągle aktualne.

Wartością dodaną do książki jest rzeczowa przedmowa Tadeusza Boy-Żeleńskiego, który był zresztą niedoścignionym tłumaczem dzieł z języka francuskiego.

W mojej ocenie pozycja warta sięgnięcia - ze względu na przystępność przekazu, jak i walory intelektualne.

Z Maksymami de La Rochefoucauld zetknąłem się po raz pierwszy na studiach i od razu zaciekawiła mnie prezentowana w nich wizja człowieka.

Choć książeczka ta jest niewielka, a ilość zawartych w niej aforyzmów niezbyt duża, jest to pozycja warta szczególnej uwagi. Powstanie tego dziełka zajmowało autorowi wiele lat, podparte jest jego doświadczeniami i dyskusjami na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2118
611

Na półkach: , , ,

Normalnie nie bawię się w wątki biograficzne, ale tu zrobię wyjątek. Franciszek VI, książę de La Rochefoucald to postać raczej mało kojarzona, a szkoda, bo jego „Maksymy i rozważania moralne" bardzo inspirowały różnych filozofów, między innymi: Schopenhauera, Woltera, Ciorana, a zwłaszcza Nietzschego. Urodził się 1613 roku i już w wieku 16 lat sprawdził się na polu bitwy we Włoszech. Potem brał udział w różnych intrygach, siedział w Bastylii, prowadził życie towarzyskie na salonach, romansował, brał udział w kolejnych walkach, aż w końcu postrzelono go z muszkietu, na wpół oślep i zajął się pisarstwem. W modzie były wtedy aforyzmy. Można powiedzieć, że stąd forma, ale ona mu odpowiadała, bo pozwala ujmować skomplikowane rzeczy „po żołniersku". Prostotę jego myśli, wynikającą z braku wykształcenia, przykryło głównie obcowanie z życiem dworskim i wrodzony talent do obserwacji.

Warto zwrócić uwagę, że niektóre myśli przeformułowywał kilkanaście razy. A było co zmieniać, skoro tematyka jego rozważań, to ludzkie wady, a te, będzie nas przekonywał autor, lubią przebierać się za cnotę i zmuszać nad do pielęgnowania ich. Czasem zmienione jedno słowo w zdaniu otwiera nas na takie przestrzenie, na które nie natknęlibyśmy się przez lata, gdyby nie dane ujęcie tematu. Świadomość tego motywowała La Rochefoucalda do jak najlepszego wykonania swojego zadania. Co więcej — czasem orientował się, że niektóre aforyzmy są błędnymi obserwacjami i wycofywał się z nich (ale wydawca zamieścił je i tak na końcu książki, więc można się z nimi zapoznać).

Według Tadeusza Boya-Żeleńskiego (w jakiejś rozmowie mi się wymsknęło Kazimierz Przerwa-Tetmajer, za co przepraszam rozmówcę),który tłumaczył tę książeczkę na polski, tytuł ten jest obok „Prowincjałek" Pascala nowym etapem literatury francuskiej, w którym wydobyto z języka francuskiego właściwości, w których stał się niedoścignionym: ciętość, subtelność rozróżnień i precyzję. Jednocześnie tłumacz mówi o mocnych uogólnieniach i ujmowaniu duszy algebraicznie (ze znakami zamiast cyfr),które miały być owocem lektury kartezjańskiej „Rozprawy o metodzie". Jak to wygląda naprawdę?

No jest kilka myśli, które są niewiarygodnie trafne, jest mnóstwo truizmów, jest trochę myśli jawnie nieprawdziwych i jest sporo prób ujęcia jakiegoś zjawiska jako czegoś powszechnego, podczas gdy jest ono jakąś oryginalną, jednostkową przywarą. Sam autor uprzedza w przedmowie, że nie należy brać wszystkich jego twierdzeń jako absolutnych i dotyczących każdego człowieka. On chciał tylko streścić naukę moralną zgodną z myślami wielu Ojców Kościoła i jest świadom, że są ludzie obdarzeni realnymi cnotami, które nie są zamaskowaną pychą czy innym emocjonalnym syfem. Toteż polecam. Rzućcie sobie wyzwanie i przebadajcie swoje umysły i dusze za pomocą narzędzi La Rochefoucalda. Może to będzie rutyna i nic się nie wydarzy, a może wasze rozumienie świata się pogłębi. I to nawet niekoniecznie bezpośrednio. Sam tłumacz, którego generacja wyrosła w znajomości „darwinowskiej walki o byt" i pesymizmu Schopenhauera, stwierdza, że każdy inteligentny chłopak dochodził do wielu tych myśli sam oraz że bywają one częściowo prawdziwe, ale że intuicyjnie wyczuwa, że są nad nimi, w innym wymiarze myślenia, prawdy pełniejsze. Myślę, że umysł „nawożony” tym tytułem ma większe szanse na uchwycenie tych prawd.

Normalnie nie bawię się w wątki biograficzne, ale tu zrobię wyjątek. Franciszek VI, książę de La Rochefoucald to postać raczej mało kojarzona, a szkoda, bo jego „Maksymy i rozważania moralne" bardzo inspirowały różnych filozofów, między innymi: Schopenhauera, Woltera, Ciorana, a zwłaszcza Nietzschego. Urodził się 1613 roku i już w wieku 16 lat sprawdził się na polu bitwy we...

więcej Pokaż mimo to

avatar
23
20

Na półkach: , ,

Nie małe zaskoczenie, rzecz tak aktualna i tak łatwo przyswajalnym językiem wyłożona a pochodzi aż z XVII wieku. Zważywszy na to oraz na aforystyczną formę, warta polecenia mniej obytym z filozofią moralności.

Co do treści to dość pesymistyczna wizja ludzkiej natury, ale często niezwykle przenikliwa. Momentami nasuwa się skojarzenie z Nietzschem, kto wie, może Fryderyk również to czytywał...

Krótka edycja:
Owszem, Fryderyk czytywał i nawet odwoływał się kilkukrotnie w Ludzkim, Arcyludzkim.

Co najmniej kilkanaście aforyzmów zdecydowanie do zapamiętania, ciekawe jak prezentuje się druga książka księcia, jego wspomnienia.

Nie małe zaskoczenie, rzecz tak aktualna i tak łatwo przyswajalnym językiem wyłożona a pochodzi aż z XVII wieku. Zważywszy na to oraz na aforystyczną formę, warta polecenia mniej obytym z filozofią moralności.

Co do treści to dość pesymistyczna wizja ludzkiej natury, ale często niezwykle przenikliwa. Momentami nasuwa się skojarzenie z Nietzschem, kto wie, może Fryderyk...

więcej Pokaż mimo to

avatar
576
513

Na półkach: , ,

Maksymy mogą przyczynić się do ukształtowania własnego smaku, do wyostrzenia inteligencji. Nieważne, że powstały w XVII wieku - odgrywają tę samą rolę także dziś.
Są takie, które wywołują uczucie smutku i pesymizmu. Takie, które odwołują się do naszej moralności. I takie, które są dowcipną analizą psychologiczną.
Wybrałam tutaj tylko dwie; utkwiły mi w głowie:

- „Jak cechą wielkich umysłów jest wyrażać w niewielu słowach wiele rzeczy, tak przeciwnie, małe umysły mają dar wiele mówić, a nic nie powiedzieć.”

- „Jesteśmy tak przyzwyczajeni grać komedię wobec drugich, iż w końcu gramy komedię wobec samych siebie.”

Każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy wyciągnie własne wnioski. Każdy zareaguje na swój własny sposób.
Jedno jest pewne – są prawdziwe i zmuszają do refleksji.

Maksymy mogą przyczynić się do ukształtowania własnego smaku, do wyostrzenia inteligencji. Nieważne, że powstały w XVII wieku - odgrywają tę samą rolę także dziś.
Są takie, które wywołują uczucie smutku i pesymizmu. Takie, które odwołują się do naszej moralności. I takie, które są dowcipną analizą psychologiczną.
Wybrałam tutaj tylko dwie; utkwiły mi w głowie:

- „Jak cechą...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    260
  • Przeczytane
    163
  • Posiadam
    86
  • Filozofia
    13
  • Ulubione
    9
  • Teraz czytam
    7
  • Filozofia
    4
  • Chcę w prezencie
    4
  • Studia
    3
  • 2012
    2

Cytaty

Więcej
François de La Rochefoucauld Maksymy i rozważania moralne Zobacz więcej
François de La Rochefoucauld Maksymy i rozważania moralne Zobacz więcej
François de La Rochefoucauld Maksymy i rozważania moralne Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także