Przez błękitne pola

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Poza serią
- Tytuł oryginału:
- Walk the Blue Fields
- Data wydania:
- 2023-11-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-02
- Data 1. wydania:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381917933
- Tłumacz:
- Dariusz Żukowski
Najważniejszą bohaterką zawsze pozostaje ona, Irlandia – jej skomplikowana historia, która odcisnęła piętno na społecznej pamięci, wpływ Kościoła katolickiego i jego wartości, plebejska kultura i tradycja.
Postaci, którymi Keegan zaludnia swoją prozę, to przede wszystkim mieszkańcy małych miejscowości, nieufnie przyglądający się temu, co nowe. Wszyscy walczą z poczuciem pustki, samotnością i wypieranymi uczuciami. Skrzywdzona dziewczyna chce rozpocząć nowe życie. Katolicki ksiądz ponownie spotyka ukochaną. Młody chłopak mierzy się z nietolerancyjnym ojczymem. Na życie ich wszystkich wpływa Irlandia: niekiedy ponura i wymagająca, ale zawsze piękna.
Kup Przez błękitne pola w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Przez błękitne pola
To przez ten wiatr
Irlandia to wbrew pozorom kraj bardzo podobny do naszego. Szczególnie pod jednym względem, a mianowicie zmieniającego się podejścia do Kościoła katolickiego. I chociaż zmiany w Polsce nie zachodzą tak szybko jak na zielonej wyspie, to jednak wciąż jest całkiem spora szansa na rozdział państwa od Kościoła. Wydaje mi się, że postawa duchownych i kolejne afery powinny przyspieszyć decyzję o sekularyzacji.
Łatwo nie jest, gdyż przyzwyczailiśmy się już do zapisywania w zeszycie zaległych „co łaska”, molestowania dzieci, obnoszenia się z bogactwem, przenoszenia do innych parafii czy potępiania homoseksualistów. Kiepskie to państwo, które pozwala na takie wynaturzenia i boi się podejmować decyzje, aby nie zrazić jakiejś tam części elektoratu. Ale jeszcze będzie wspaniale. Zmiany zachodzą powoli, ale dają nadzieję.
„Przez błękitne pola” to zbiór ośmiu krótkich opowiadań. Claire Keegan podejmuje różne tematy związane z irlandzką przeszłością i teraźniejszością: równouprawnienie kobiet, molestowanie seksualne, bierna agresja wobec znajomych i najbliższych, małżeństwa z rozsądku czy kierowanie własnym losem. Wszystkie historie umiejscowione są na wsi, nieopodal Klifów Moheru, gdzie czas się zatrzymał, a każdy zna każdego.
Keegan w swych opowiadaniach bazuje na niedopowiedzeniach, emocjach, rozproszonych informacjach i opisywaniu szarej codzienności. Autorka skupia się na trudnych relacjach i próbie złamania schematu, który przez setki lat wydawał się niemożliwy do zmiany. Za każdym bohaterem stoi trudna przeszłość. Ona swoje waży i ciąży, jednak jest coś oczyszczającego w próbach znalezienia rozwiązania lub zaakceptowania miejsca, w którym się jest. Tutaj więc nie ma prostych odpowiedzi, są tylko nikłe wskazówki i długi proces rozpracowywania znaczeń i motywów.
Keegan nie używa wielu słów. Droga do puenty jest wyboista, gdyż autorka nie chce pisać wprost. Wykładanie kawy na ławę zabija swobodną interpretację w literaturze. Zawsze myślałem, że w kinie można pokazać więcej subtelności, samymi gestami lub wyrazem twarzy, jednak „Przez błękitne pola” pełne są niuansów i elegancji, które sprawiają, że przez opowiadania się płynie. Lektura tych ośmiu krótkich historii dostarcza naprawdę wiele satysfakcji i przyjemności.
Autorka zwraca uwagę na to, jak przeszłość nam ciąży. Nie tylko dlatego, że czasy ciągle się zmieniają i próba znalezienia kompromisu pomiędzy pokoleniami jest trudna, żeby nie powiedzieć niemożliwa. W przeszłości ukryte jest wszystko to, co sprawia, że jesteśmy tacy, a nie inni. Keegan więc rozumie, że czasem chcemy od czegoś uciec, jednocześnie pragnąc tego z całego serca. Jesteśmy tylko ludźmi, więc szeroka gama sprzecznych uczuć jest dla nas czymś naturalnym.
Wielkim plusem prozy Keegan jest również jej uniwersalność. Wyłączając z opowiadań elementy wskazujące na wietrzną Irlandię, można śmiało powiedzieć, że znaleźliśmy się na polskiej wsi. Z całym wachlarzem ludzkich przywar i postaw, opartych na plotkowaniu, komentowaniu, wytykaniu i podśmiechiwaniu.
„Przez błękitne pola” to kolejny dowód na pisarski talent Keegan. Autorka wie, kiedy zmienić tempo, zagrać na czułej strunie czy chwycić za gardło. Człowiek to suma swoich doświadczeń, co też w tym zbiorze jest świetnie uchwycone. Szkoda tylko, że tak wiele negatywnych emocji dostarczają nam inni ludzie, przez co życie to ciągła walka i niepewność.
Michał Wnuk
Opinia społeczności książki Przez błękitne pola
Jest nam w opowiadaniach Claire Keegan coraz mniej wygodnie, coraz mroczniej, coraz bardziej przyziemnie w sposób, który zawisł między zachwytem irlandzką przestrzenią a ludzkim brudem. Lekkość pierwszego opowiadania, zabierającego nas w spokojne, pisarskie odosobnienie kruszy się z każdą kolejną historią, która wskazuje na skazy i rany, obok których trudno przejść obojętnie. Wielka samotność bierze się tutaj z uprzedmiotowienia kobiety, nietolerancji wobec własnego dziecka, wykorzystywania za niemym przyzwoleniem matki, ucieczki, która nie przynosi wolności. Tutaj gniew okazać można tylko słowem, które i tak będzie znaczyło mniej niż spłachetek ojcowizny, za który oddaje się miłość, dumę, zainteresowanie drugą osobą. Surowy styl opowieści nie należy do moich ulubionych ale to właśnie ta statyka prostych słów sprawia, że sedno każdego opowiadania wybrzmiewa wyjątkowo dramatycznie. Pośród pięknych pól i magii folkloru przemyka człowiek, i to on jest tutaj najbardziej ponurym krajobrazem. Kończyłam lekturę z poczuciem przygnębienia, osaczenia prostactwem i łatwością wyciągania pochopnych wniosków. Jest jednak w tych skrawkach życia coś, co nie pozwala zapomnieć - może uniwersalność podłości, może wymowność milczenia... A może ten niezwykły błękit pól, szum fal i zawahanie, które cofa ludzi znad przepaści. Wymowna lektura, która między prostymi słowami skrywa bardzo gwałtowne emocje. Myślę, że warto poznać. Przekład: Dariusz Żukowski Katarzyna we współpracy z Wydawnictwem Czarne.
Oceny książki Przez błękitne pola
Poznaj innych czytelników
680 użytkowników ma tytuł Przez błękitne pola na półkach głównych- Chcę przeczytać 352
- Przeczytane 328
- Posiadam 44
- 2024 24
- 2023 15
- Legimi 10
- Literatura piękna 8
- Opowiadania 7
- 2025 6
- E-book 5


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przez błękitne pola
[Przeczytałam zbiór opowiadań i co mam Wam powiedzieć? ... czyli o książce „Przez błękitne pola“ bez spoilerów]
Teksty na okładce czytam na końcu, bo czasem zdradzają zbyt wiele z fabuły. Bywa też, że sypią obietnicami, które się nie spełnią. To ja już wolę mieć niespodziankę.
Opis na okładce zbioru opowiadań Claire Keegan to nieco rozpaczliwa próba znalezienia wspólnego mianownika w ośmiu różnych tekstach.
📣 „Najważniejszą bohaterką zawsze pozostaje ona, Irlandia – jej skomplikowana historia, która odcisnęła piętno na społecznej pamięci, wpływ Kościoła katolickiego i jego wartości, plebejska kultura i tradycja.“ 📣
Pięknie powiedziane, ale nieprawdziwe.
Najważniejszymi bohaterami są... bohaterowie. Keegan nie po to się trudziła przy ich portretowaniu, żeby ktoś teraz sprowadzał wszystkie osiem opowiadań do Irlandii!
Fajnie byłoby teraz trafnie określić, co naprawdę łączy te teksty, ale tak naprawdę tylko tyle, że każdy z nich przedstawia skrawek historii jakiegoś człowieka. Niektórzy z nich są samotni, niektórzy zagubieni, ale nie wydaje mi się, żeby była jakaś konkretna cecha czy stan, które byłyby wspólne dla wszystkich postaci.
📣 „Na życie ich wszystkich wpływa Irlandia: niekiedy ponura i wymagająca, ale zawsze piękna.“ 📣
Lol, nie. Nie jest tak. Fakt, że Irlandia nierzadko stanowi tło tych opowiadań, ale bez przesady – nie we wszystkich odgrywa aż tak istotną rolę. Jednak...
🇮🇪 Kocham cię jak Irlandię 🇮🇪
Trzeba przyznać, że irlandzki kontekst pojawia się w część opowiadań i to w różnych wymiarach. Katolicyzm, dawne wierzenia i silnie zakorzenione obyczaje...
Na mnie największe wrażenie zrobiło przedstawienie przywiązania niektórych bohaterów do ziemi. O, to jest Irlandia, którą znam z literatury! Przychodzą mi na myśl postaci z „Przeminęło z wiatrem“ czy z „Na wschód od Edenu“ (Scarlett O'Hara czy Samuel Hamilton to Amerykanie irlandzkiego pochodzenia!). To było takie dobre!
🏆 Moja ocena: 6/10
Uwielbiam pióro Keegan, ale ten zbiór zostawił mnie z mieszanymi uczuciami. W każdym z opowiadań znalazłam coś ciekawego, ale przy żadnym nie poczułam głębokiego zachwytu. Być może miało na to wpływ tłumaczenie, w którym zdarzały się niezręczności, a nawet błędy (w języku literackim narzędnik od „dwie“ to nadal „dwiema“, nie „dwoma“).
Moja rekomendacja? Jeśli planujecie czytać coś autorstwa Keegan, to zdecydujcie się raczej na „Drobiazgi takie jak te“, a opowiadania zostawcie sobie na dokładkę, jeśli zatęsknicie za autorką albo za Irlandią ;)
{6/52/2026, papier, z biblioteki}
[Przeczytałam zbiór opowiadań i co mam Wam powiedzieć? ... czyli o książce „Przez błękitne pola“ bez spoilerów]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTeksty na okładce czytam na końcu, bo czasem zdradzają zbyt wiele z fabuły. Bywa też, że sypią obietnicami, które się nie spełnią. To ja już wolę mieć niespodziankę.
Opis na okładce zbioru opowiadań Claire Keegan to nieco rozpaczliwa próba znalezienia wspólnego...
Surowość, samotność, znoszenie własnej doli, niezależność. Różnorodność losów, ale jednorodny klimat tych opowiadań.
Surowość, samotność, znoszenie własnej doli, niezależność. Różnorodność losów, ale jednorodny klimat tych opowiadań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"...będą się już tylko staczać ścieżką dokonanych niegdyś wyborów..."
.
C. Keegan potrafi w krótkie formy. Być może nie każda z tych ośmiu nowelek ma taką samą moc rażenia, ale ta proza potrafi odbić się czkawką- moralną najbardziej. Piękno Irlandii - małomiasteczkowej, peryferyjnej, oceanicznej zdecydowanie tworzy klimat. Ale jest to także przestrzeń dojmującej samotności, fasadowej moralności i dogmatycznej religijności, które w czterech ścianach domostw skrywają wiele trupów. Keegan wydobywa te trupy na powierzchnię, robiąc to trochę podstępem, bo lekkość formy tworzy ramy pod przystępną lekturę, która z każdą przeczytaną stroną coraz bardziej uwiera, staje w gardle, budzi coraz większy niepokój, choć wiele zjawisk nie zostaje tutaj wprost nazwanych. Ale groza i ciężar skrywanych ludzkich krzywd, uraz i rozczarowań unosi się w powietrzu, napełniając kielich goryczy. Z każdym kolejnym haustem tej prozy wcale łatwiej nie jest, ale ciężko nie wypić do końca, by nie przejrzeć się w moralności naznaczonej hipokryzją i tym wszystkim, co składa się na tę prymitywną odsłonę człowieka.
.
Znajdziemy tutaj jałowość życia- zarówno małżeńskiego, jak i tego w pojedynkę. Znajdziemy powierzchowne relacje, ograniczające się do rozmów o niczym. Znajdziemy brak duchowości, życia wewnętrznego, brak Boga w sercu, ale za to nieustannie na językach, bo przecież najważniejsza jest "siła sąsiedzkich opinii". Poznamy tych, którzy swoje traumy dźwigać będą już do końca, mimo ucieczki. Poznamy tych, których traumy zepchną na peryferia społeczności, skazując na izolację. I tych, których marzeniem jest, by po pracy zjeść coś innego, niż "wyschłe kartofle". Dla innych "świetny facet, robotny", który "nie obrasta mchem" to jednak trochę za mało, bo w sercu drzemie potrzeba choćby tylko intymnej rozmowy o czymś ważnym. Irlandzka prowincja nie dostarcza zbyt wielu rozrywek, skazując na pracę, a pozostały ten czas jakby "powoli, zdradziecko pełznie naprzód". Ale co tutaj można w ogóle robić? Pozostaje bezsilność i bierność, nuda oraz pustka.
.
Bardzo obrazowe to wszystko, gorzkie, niepokojące, budzące przerażenie. I nie tak odległe, jakby się mogło wydawać.
"...będą się już tylko staczać ścieżką dokonanych niegdyś wyborów..."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
C. Keegan potrafi w krótkie formy. Być może nie każda z tych ośmiu nowelek ma taką samą moc rażenia, ale ta proza potrafi odbić się czkawką- moralną najbardziej. Piękno Irlandii - małomiasteczkowej, peryferyjnej, oceanicznej zdecydowanie tworzy klimat. Ale jest to także przestrzeń dojmującej...
Jest to zbiór opowiadań o zwyczajnych ludziach i ich życiu na wyspie, o zwyczajach i przesądach. Każde opowiadanie jest o czymś innym i nie są one wzajemnie powiązane. Jedne są ciekawsze, inne mniej. Mnie najbardziej spodobało się ostatnie pt. "Noc jarzębin'. Nie wiedziałam też, że jarzębina ma właściwości magiczne i obronne.
Ciekawe było też opowiadanie pt. 'Córka leśnika' oraz tytułowe 'Przez błękitne pola'.
Jest to zbiór opowiadań o zwyczajnych ludziach i ich życiu na wyspie, o zwyczajach i przesądach. Każde opowiadanie jest o czymś innym i nie są one wzajemnie powiązane. Jedne są ciekawsze, inne mniej. Mnie najbardziej spodobało się ostatnie pt. "Noc jarzębin'. Nie wiedziałam też, że jarzębina ma właściwości magiczne i obronne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe było też opowiadanie pt. 'Córka...
Opowiadania składające się na zbiór "Przez błękitne pola" są przede wszystkim bardzo nierówne. Jedyne równe i niezmienne w nich rzeczy to beznadzieja, samotność i brutalność, jakiej doświadczają bohaterowie. Czytając, można zagubić się w smutku i rozpaczy, można się nimi zarazić. Myślę, że tak pesymistyczny jak u Keegan obraz Irlandii nie jest opisem krajoznawczym ani socjologicznym. Może to raczej odbicie fobii i mar dręczących autorkę?
Opowiadania składające się na zbiór "Przez błękitne pola" są przede wszystkim bardzo nierówne. Jedyne równe i niezmienne w nich rzeczy to beznadzieja, samotność i brutalność, jakiej doświadczają bohaterowie. Czytając, można zagubić się w smutku i rozpaczy, można się nimi zarazić. Myślę, że tak pesymistyczny jak u Keegan obraz Irlandii nie jest opisem krajoznawczym ani...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam ponownie po książkę Claire Keegan i ponownie była to dla mnie przyjemność z czytania. Tym razem autorka zabiera nas w osiem różnych historii.
Historie przedstawione przez autorkę dzieją się w Irlandii niosąc w sobie spory ładunek emocjonalny, większość z nich była dla mnie wzruszająca, inne spowodowały zadumę, albo smutek. Bohaterowie to kobiety i mężczyźni, starsi i młodsi, którzy doznali straty, samotności, jakiejś pustki, beznadziei, a nawet krzywdy uświadomionej bardziej lub mniej. Przyczepieni do miejsc lub ludzi, toksycznych, albo i nie, toczą swoje życie nie wiedząc jak je wypełnić czymś ciekawszym, bliższym, swoim.
Autorka w swoich historiach zawarła też nienachalne piękno i urok Irlandii, nie zapomniała o tradycjach zwyczajach i jakże by inaczej religii, która snuje się jak dym, i choć jest echem dawnej siły, to cały czas oddycha i drzemie. Opowiadania przenika jakaś nostalgia i melancholia, pozostawiająca przestrzeń na własne przemyślenia i emocje.
Przyznaję, że jedno z tych opowiadań do mnie nie trafiło, ale pozostałe przypadły mi do gustu, mam nadzieję, że niektóre zostaną na dłużej. Proza Claire Keegan jest zdecydowanie warta lektury, czekam na kolejne przekłady jej książek.
Sięgnęłam ponownie po książkę Claire Keegan i ponownie była to dla mnie przyjemność z czytania. Tym razem autorka zabiera nas w osiem różnych historii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie przedstawione przez autorkę dzieją się w Irlandii niosąc w sobie spory ładunek emocjonalny, większość z nich była dla mnie wzruszająca, inne spowodowały zadumę, albo smutek. Bohaterowie to kobiety i mężczyźni,...
Emocjonalnie najlepsze: "The Parting Gift" (atmosferą przypomina ponure opowiadania z pierwszego zbioru autorki) oraz "The Forester's Daughter". Z pewnością zapoznam się z polskim tłumaczeniem.
Emocjonalnie najlepsze: "The Parting Gift" (atmosferą przypomina ponure opowiadania z pierwszego zbioru autorki) oraz "The Forester's Daughter". Z pewnością zapoznam się z polskim tłumaczeniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadania do nieśpiesznego czytania, akurat na wieczór. "Córka leśnika" wstrząsnęła mną, bardzo przeżyłam tę lekturę... Wszystkie ciekawe, wszystkie dobre. Polecam.
Opowiadania do nieśpiesznego czytania, akurat na wieczór. "Córka leśnika" wstrząsnęła mną, bardzo przeżyłam tę lekturę... Wszystkie ciekawe, wszystkie dobre. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Dlaczego czułość rozbraja skuteczniej niż przemoc?”
Zbiór czułych i pięknych opowiadań bez upiekszania i przesadnego realizmu. Szum wiatru, irlandzka magia wpleciona w ludzkie losy i ocean.
Rozbroiły mnie, ukoiły i wyciszyły.
Myślę, że nadałyby się do lektury jesienią, ale na (mam nadzieję) koniec zimy - pasował idealnie.
“Dlaczego czułość rozbraja skuteczniej niż przemoc?”
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór czułych i pięknych opowiadań bez upiekszania i przesadnego realizmu. Szum wiatru, irlandzka magia wpleciona w ludzkie losy i ocean.
Rozbroiły mnie, ukoiły i wyciszyły.
Myślę, że nadałyby się do lektury jesienią, ale na (mam nadzieję) koniec zimy - pasował idealnie.
Świetne są.
Tytułowe 10/10
Świetne są.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowe 10/10