Zbuntowana. Moja ucieczka z Arabii Saudyjskiej

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-03-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-03-09
- Liczba stron:
- 280
- Czas czytania
- 4 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366661509
- Tłumacz:
- Adam Olesiejuk
Wstrząsająca historia dziewczyny, która uciekła z Arabii Saudyjskiej.
Tweet z dnia 6 stycznia 2019 roku, Rahaf Muhammad „Nazywam się Rahaf Muhammad. Mam 18 lat. Nie mogę nic zrobić, bo zabrali mi paszport. Jutro siłą odeślą mnie z powrotem do Kuwejtu. Boję się. Pomóżcie mi. Oni mnie zabiją”.
Tweet z dnia 6 stycznia 2019 roku, Rahaf Muhammad „Zgodnie z konwencją genewską z 1951 roku i protokołem nowojorskim z 1967 roku, ja, Rahaf Muhammad, oficjalnie występuję o przyznanie mi statusu uchodźcy w dowolnym kraju, który zapewni mi bezpieczeństwo i ochroni przed krzywdą i potencjalną śmiercią z rąk mojej rodziny za to, że odeszłam od swojej religii”.
W 2019 roku świat obiegła informacja o Saudyjce, Rahaf Muhammad, która zdecydowała się na ucieczkę z opresyjnego kraju. Rahaf miała wówczas zaledwie 18 lat, a jej dotychczasowe życie było w pełni zależne od mężczyzn. To oni decydowali o jej prawie do życia i śmierci. To oni kontrolowali jej codzienność. Dziewczyna dokładnie zaplanowała ucieczkę. Chciała dotrzeć do Australii, niestety podczas przesiadki w Bangkoku została przechwycona przez przedstawiciela ambasady Arabii Saudyjskiej. Rahaf przewieziono do hotelu, gdzie się zabarykadowała. To stamtąd zaczęła udostępniać wołające o pomoc, pełne desperacji tweety, które ostatecznie odegrały kluczową rolę w tej historii. Dzięki internetowym zasięgom udało jej się dotrzeć do przedstawicieli Kanady, którzy zaoferowali jej azyl.
Kup Zbuntowana. Moja ucieczka z Arabii Saudyjskiej w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zbuntowana. Moja ucieczka z Arabii Saudyjskiej
Poznaj innych czytelników
184 użytkowników ma tytuł Zbuntowana. Moja ucieczka z Arabii Saudyjskiej na półkach głównych- Chcę przeczytać 101
- Przeczytane 81
- Teraz czytam 2
- 2022 10
- Posiadam 8
- Legimi 3
- 2023 3
- 2024 2
- Reportaż 2
- Reportaże 1



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Zbuntowana. Moja ucieczka z Arabii Saudyjskiej
Wybitna opowieść. Pokazuje życie kobiet w AS. Jest to nie do pomyślenia w krajach zachodnich… super
Wybitna opowieść. Pokazuje życie kobiet w AS. Jest to nie do pomyślenia w krajach zachodnich… super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWolność jest niewątpliwie najważniejszym dobrem i prawem człowieka. I niestety nie jest to stan, który na planecie Ziemia może doświadczyć każdy, a zwłaszcza kobieta w świecie islamu. Ta książka pozwala to uświadomić aż do bólu.
Autorka książki to młoda Saudyjka, która w roku 2019 r. postanowiła uciec ze swojego rodzinnego kraju, Arabii Saudyjskiej. Jej historia obiegła wówczas światowe media gdyż, ta młoda , wtedy zaledwie 19 letnia kobieta zabarykadowała się w pokoju hotelowym na lotnisku w Bangkoku, odmawiając jego opuszczenia. Porozumiewając się ze światem zewnętrznym za pomocą internetu błagała wtenczas o pomoc i udzielenie jej azylu w Australii, Stanach Zjednoczonych bądź Kanadzie. Swoją prośbę uzasadniała grożącą jej śmiercią ze strony jej ojca i braci, gdyż ośmieliła się uciec z "raju" jakim dla kobiet jest Arabia Saudyjska oraz wyrzeczec się islamu. Dla niej nie było już odwrotu. W razie wywiezienia jej z Tajlandii do Arabii Saudyjskiej przez ojca , na miejscu niewątpliwie czekała ją już bowiem tylko śmierć , a w najlepszym wypadku umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym po kres jej dni.
Książka jest relacją z 48 godzinnej batalii , jaką ta młodziutka kobieta prowadziła z pokoju hotelowego, aby uniknąć deportacji do Arabii Saudyjskiej. W książce autorka opowiada także o swoim dramatycznym życiu, które doprowadziło ją do decyzji o ucieczce z kraju i zerwania kontaktów z rodziną.
Muszę przyznać, że książka jest bardzo, bardzo poruszająca. Obserwując codziennie zmagania tej przecież bardzo młodej kobiety i jej desperackie próby wydostania się z państwa, które na każdym kroku wręcz udowadnia , że nienawidzi kobiet, w którymś momencie zaczyna się po prostu kibicować jej marzeniom o opuszczeniu kraju.
Ucieczka autorki się powiodła, gdyż w końcu otrzymała azyl w Kanadzie. Ale jej bolesna droga , którą opisała w tej książce, uświadomiła mi, że w codziennym życiu nie doceniamy często wolności , która dla nas jest tak bardzo oczywista, a dla innych jest tak bardzo nieosiągalna.
Gorąco polecam lekturę tej książki. Mnie ta historia pochłonęła całkowicie.
Wolność jest niewątpliwie najważniejszym dobrem i prawem człowieka. I niestety nie jest to stan, który na planecie Ziemia może doświadczyć każdy, a zwłaszcza kobieta w świecie islamu. Ta książka pozwala to uświadomić aż do bólu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka książki to młoda Saudyjka, która w roku 2019 r. postanowiła uciec ze swojego rodzinnego kraju, Arabii Saudyjskiej. Jej historia obiegła...
Przeczytane jednym tchem. Na końcu łzy wzruszenia . Prawdziwa historia , emocje, myśli młodej Saudyjki, która miała odwagę podjąć ryzyko ucieczki ze swojego kraju, sprzeciwiając się restrykcyjnym zasadom isalmu. Trzyma w napięciu od pierwszych stron .
Przeczytane jednym tchem. Na końcu łzy wzruszenia . Prawdziwa historia , emocje, myśli młodej Saudyjki, która miała odwagę podjąć ryzyko ucieczki ze swojego kraju, sprzeciwiając się restrykcyjnym zasadom isalmu. Trzyma w napięciu od pierwszych stron .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość długo ją czytałam, ale dobra książka, bardzo smutna historia ale z szczęśliwym zakończeniem:) Sama raczej do niej nie wrócę ale warto przeczytać
Dość długo ją czytałam, ale dobra książka, bardzo smutna historia ale z szczęśliwym zakończeniem:) Sama raczej do niej nie wrócę ale warto przeczytać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra . Książka przedstawia życie młodych kobiet , dziewczyn oraz zamężnych w Arabii Saudyjskiej.
Straszne to, że w tych czasach kobiety są bez własnych praw i są niewidzialne , liczą się tylko mężczyźni.
Bardzo dobra . Książka przedstawia życie młodych kobiet , dziewczyn oraz zamężnych w Arabii Saudyjskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszne to, że w tych czasach kobiety są bez własnych praw i są niewidzialne , liczą się tylko mężczyźni.
(#planetaksiążek)
Historię opisaną przez Muhammad w jej autobiograficznej powieści, o niepozostawiającym złudzeń co do wydźwięku tytule, znałem z medialnych doniesień sprzed czterech lat. Oto młoda Saudyjka ucieka z Arabii, zostaje zatrzymana na lotnisku w Bangkoku i grozi jej ekstradycja do kraju, w którym najpewniej czeka ją śmierć, ale po dramatycznej przeprawie otrzymuje azyl w Kanadzie i cała historia znajduje wręcz filmowy happy end. Lektura wydanej w ubiegłym roku „Zbuntowanej...” rzuca jednak na całą sprawę zupełnie nowe światło – bohaterka całej historii z kronikarską dokładnością opisuje cały przebieg swojej ucieczki, najważniejsze jest jednak to, czego w całym medialnym szumie zabrakło: to wszystko, co sprawiło, że ucieczka była dla niej jedynym rozwiązaniem. Po lekturze „Saudyjki za kierownicą” opisywany przez Muhammad świat kobiet w Arabii Saudyjskiej nie był dla mnie zaskoczeniem, trzeba jednak przyznać, że daje w swojej książce jeszcze bardziej brutalny i kompleksowy obraz ucisku i wszechobecnych ograniczeń, jest też w swoich rozważaniach bardziej bezkompromisowa i „zachodnia” w sposobie myślenia. Dzięki temu z pewnością jest bliższa czytelnikowi, który w pełni rozumie jej sprzeciw, kibicuje w walce o zdobycie upragnionej wolności i bulwersuje się każdym przejawem jawnej niesprawiedliwości, który ją (i wszystkie arabskie kobiety, które niczym literacka figura everymana reprezentuje) dotyka. „Zbuntowana...” wręcz kipi od emocji, a konstrukcja dramaturgiczna, która sprawdziła się w przypadku „Saudyjki...”, działa również tutaj: książka zaczyna się od ucieczki i zatrzymania w Tajlandii, później cofamy się do początku, czyli historii Rahaf i tego, jak dojrzewała do buntu i wyzwolenia się z ucisku, aż wreszcie wracamy do punktu wyjścia i dowiadujemy się, jak wreszcie zdołała uciec i osiąść w Toronto. W tle głównej intrygi dostajemy bardzo rozbudowane tło społeczno-historyczne i obrazki z życia w Arabii Saudyjskiej – choć sama autorka jest wobec nich bardzo krytyczna, to zaskakuje przenikliwością opisów i dojrzałością refleksji, wychodząc daleko poza subiektywny akt oskarżenia.
(#planetaksiążek)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorię opisaną przez Muhammad w jej autobiograficznej powieści, o niepozostawiającym złudzeń co do wydźwięku tytule, znałem z medialnych doniesień sprzed czterech lat. Oto młoda Saudyjka ucieka z Arabii, zostaje zatrzymana na lotnisku w Bangkoku i grozi jej ekstradycja do kraju, w którym najpewniej czeka ją śmierć, ale po dramatycznej przeprawie...
Książka otwierająca oczy na to jak skrajny może być fundamentalizm religijny. Czytając historię tej autorki nie mogłam uwierzyć jak wyprane mózgi ma jej „rodzina”. Książka ta jest zdecydowanie godna polecenia, podczas jej lektury można przeżyć całą gamę emocji od niedowierzania do gniewu.
Książka otwierająca oczy na to jak skrajny może być fundamentalizm religijny. Czytając historię tej autorki nie mogłam uwierzyć jak wyprane mózgi ma jej „rodzina”. Książka ta jest zdecydowanie godna polecenia, podczas jej lektury można przeżyć całą gamę emocji od niedowierzania do gniewu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książkę "wkroczylam" z całą mocą empatii wobec bohaterki. Słowo bohaterka ma tutaj poniekad dwuznacznosc. Jest to nie tylko bohaterka książki lecz jest też bohaterką swojego życia. Jej wola walki o siebie była przeogromna. I tą walkę wygrała. Mimo tylu ludzi będących przeciwko niej, znalazlo się grono, które jej w tym pomogło.
Rahaf to saudyjka z typowo europejskim tokiem rozumowania, z europejskim zadziwieniem i niezrozumieniem prawa (tego pisanego, jak i tego umownego) muzułmańskiego. Buntowala się przeciwko traktowaniu kobiet jako istot drugiej kategorii, bo przecież kobieta ma być niewidzialna (odziana od stóp do głów czarnymi szatami),bez prawa glosu (nie mieć wlasnego zdania, nie odzywać się do obcych mężczyzn gdyż głos kobiecy brzmi zbyt erotycznie),uzależniona od członków rodziny płci męskiej (bez ich zgody nie może wyjść nawet na własny ogród już nie mówiąc o wyjsciach w publiczne miejsca gdzie zawsze musi towarzyszyć jej ojciec, brat lub wujek),uległa i posluszna (wracać ze szkoły np. z bratem, samotny powrót grozi narażeniem się na pobicie),kontrolowana na każdym kroku (bracia wpadajacy z nienacka do pokoju i sprawdzajacy telefon) i wiele innych sytuacji, które są wręcz niedorzeczne.
Rahaf czuła się zaszczuta, przez ciągle napięcie, poczucie strachu i zagrożenia zaczęła popadać w depresję. Mimo, że szkoda jej było zostawiać ukochaną, młodszą siostrę, wiedziała, że musi wyrwać się z miejsca, które uważała za piekło dla kobiet. Dołączyła w internecie do grupy dziewcząt w podobnej sytuacji, wspierały się i pomagały. Dzięki nim obrala sobie cel - ucieczka - i właśnie ten cel wyrwał ją ze szponow stanów depresyjnych.
Nie było łatwo a nawet niesamowicie trudno ale udało się. Dzięki portalom internetowym, dziennikarzom czy organizacjom, sprawa została wystarczająco naglosniona. W samą porę, tuż przed odlotem, powrotem do rodziny, która najprawdopodobniej wymierzylaby najgorszą karę.
Rahaf mieszka teraz w Kanadzie ale podejrzewam, że lęk będzie tkwił w niej długo, lęk, że ktoś z rodziny ją odnajdzie gdyż z ich strony można spodziewać się wszystkiego.
Jednak teraz najważniejsze jest, że żyje i stara się by przeszłość mimo, że w niej pozostanie na zawsze, nie podcinala jej skrzydeł, by żyła takim życiem o jakim marzyła i o jakie zawalczyla całą sobą.
Książka jest bardzo dobra pod względem świadomości kulturowej, jest też dobrym przesłaniem by nie odwracać wzroku, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
W książkę "wkroczylam" z całą mocą empatii wobec bohaterki. Słowo bohaterka ma tutaj poniekad dwuznacznosc. Jest to nie tylko bohaterka książki lecz jest też bohaterką swojego życia. Jej wola walki o siebie była przeogromna. I tą walkę wygrała. Mimo tylu ludzi będących przeciwko niej, znalazlo się grono, które jej w tym pomogło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRahaf to saudyjka z typowo europejskim tokiem...
🔎 "Dla wszystkich kobiet, które walczą o swoją wolność." 🔍
W 2019 roku 18-letnia Rahaf postanawia w końcu zrealizować swoją, długą planowaną, ucieczkę z Arabii Saudyjskiej.
Jest to historia o determinacji; dążeniu do celu pomimo ogromnych przeciwności; niesprawiedliwości; świecie, który wyżej stawia politykę niż dobro jednostki 😡
Jest to historia o dobru ludzi; chęci pomocy; wsparciu i zaangażowaniu w rozpoczęcie nowego życia 💚
Książkę czyta się ze złością i oburzeniem, ale również z nadzieją - nadzieją, że kraje islamskie w końcu przejrzą na oczy i coraz więcej kobiet będzie zdobywało się na odwagę.
PS Trzeba sięgać po takie książki, żeby je rozpowszechniać. A także, żeby poznawać lepiej świat i doceniać to co się ma.
🔎 "Dla wszystkich kobiet, które walczą o swoją wolność." 🔍
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW 2019 roku 18-letnia Rahaf postanawia w końcu zrealizować swoją, długą planowaną, ucieczkę z Arabii Saudyjskiej.
Jest to historia o determinacji; dążeniu do celu pomimo ogromnych przeciwności; niesprawiedliwości; świecie, który wyżej stawia politykę niż dobro jednostki 😡
Jest to historia o dobru ludzi; chęci...
Okładka jest w kolorach czerni, szarości, bieli z dodatkiem różu. Widzimy u dołu połowę twarzy kobiety. Smutne oczy, które przewiercają nas na wskroś. Po przeczytaniu zapowiedzi, poczułam, że muszę poznać tę historię. Muszę poznać to świadectwo dziewczyny, młodszej ode mnie, która przeżyła być może piekło w drodze o wolność, która dla mnie, polki, jest codziennością. Jest satynowa w dotyku, z wytłuszczonymi elementami. Posiada skrzydełka, które chronią ją przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich między innymi przeczytamy kilka słów o samej Rahaf. Stronice są białe, które mogą przeszkadzać w lecie, gdybyśmy chcieli usiąść na słońcu i chwilę poczytać. Czcionka jest wystarczająca, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane, literówek brak. Została podzielona na rozdziały.
Rozdziały opisują jej życie. Sam początek, kiedy uciekła i... została złapana, niczym ryba na wędkę, podstępem... I tutaj skumulowało się wiele emocji, bo później cofnęliśmy się w czasie. Widzieliśmy jak wyglądało dzieciństwo dziewczynki, dorastanie... Jak wyglądało życie w jej domu, relacje między rodzeństwem. O tym, jakie traktowanie było w szkole, ale i później, jako już młodej panny, na wydaniu. Momentami włos jeżył mi się na karku. Nadal nie potrafię zrozumieć, jak w XXI wieku, można tak katować kobiety. Bić, poniżać, bo postępują nie tak, jak chce mąż, starszy brat czy ojciec. Okej, religia religią, ale bez przesady... Nigdy tego nie rozumiałam, że w niektórych krajach kobieta tak naprawdę nic nie znaczy. To takie przykre, tak samo jak fakt, że często traktowane są jak karta przetargowa, jak bezużyteczny śmieć, którym można pomiatać...
Dlatego tym bardziej jestem pełna podziwu dla Rahaf, która była odważną dziewczyną, nie raz łamała zasady, które obowiązywały i miała w sobie hart ducha i tą niezwykłą odwagę, by przeciwstawić się "systemowi". Wiedziała, zdawała sobie sprawę, że grozi jej śmierć. Jednak wywalczyła swoje, uciekła, mimo iż straciła kontakt z najbliższymi. Z jednej strony jestem z niej dumna, zazdroszczę odwagi, z drugiej jej współczuję, bo mimo tego, co kierowało nią do ucieczki (wolność),to jednak przywiązanie i miłość do członków rodziny nie znika. Jest w nas cały czas mimo sprawiania bólu, przykrości... Chciałabym, by zmieniło się to na świecie. By kobiety nie musiały być poddane mężom, by miały prawo głosu dla samych siebie. By mogły decydować o sobie. O swojej edukacji. Ubiorze. O wszystkim! Każdy z nas ma wolną wolę, własną głowę i robienie z mózgu sieczki powinno się skończyć.
Życie opisane na kartkach tej pozycji wzbudziło we mnie wiele emocji. Zaczęłam czytać ją rano w niedzielę, kiedy obudziłam się wcześnie i nie mogłam ponownie zasnąć. Nie mogłam oderwać się od niej, czytałam i czytałam, ponieważ była ciekawa, jak to wszystko wyglądało i czy bohaterce udało się uciec do miejsca, gdzie zazna spokój, gdzie poczuje wolność...
Jestem dosyć wrażliwa na krzywdę innych, często wyłapuje emocje innych i odczuwam na sobie... Dlatego momentami zdawało mi się, że to wszystko przytrafiło się mnie - to było ciężkie... Przeżyć te emocje.
Uważam, że ta książka jest warta uwagi, nawet ze względu na samo opisane życie dziewczyn i kobiet w Arabii Saudyjskiej. By zobaczyć, że nie mamy tak źle, że mamy wolność i decydujemy sami o sobie, nie jesteśmy poddani mężczyznom, chociaż nie raz dochodzą nas głosy z sejmu, że pan x czy y chciałby, by kobiety były zależne od mężczyzn. 👿 Lecz to my, kobiety, dziewczyny pełnoletnie powinnyśmy o tym decydować. Nie mówię o dzieciach, bo zawsze sprawują nad nimi opiekę do pełnoletności rodzice, opiekunowie.
Zdecydowanie polecam, powoduje, że w naszej głowie pojawia się wiele myśli, powoduje do refleksji nad życiem swoim, ale i innych. Wymaga czasu, zrozumienia... Są tu emocje, które trzeba wziąć na swoje barki. Otwiera nam oczy na pewne aspekty życia i kto wie, może zainspiruje Was do sięgnięcia po więcej lektur, które mają miejsce akcji właśnie w krajach arabskich? Podobała mi się, polecam!
Okładka jest w kolorach czerni, szarości, bieli z dodatkiem różu. Widzimy u dołu połowę twarzy kobiety. Smutne oczy, które przewiercają nas na wskroś. Po przeczytaniu zapowiedzi, poczułam, że muszę poznać tę historię. Muszę poznać to świadectwo dziewczyny, młodszej ode mnie, która przeżyła być może piekło w drodze o wolność, która dla mnie, polki, jest codziennością. Jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to