Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

Okładka książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga autora Peter Hitchens, 9788366665385
Okładka książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga
Peter Hitchens Wydawnictwo: Fundacja Prodoteo Seria: Summa filozofia, etyka
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Seria:
Summa
Tytuł oryginału:
The Rage Against God
Data wydania:
2021-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-10
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366665385
Tłumacz:
Zbigniew Kościuk
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

Średnia ocen
6,6 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

avatar
1
1

Na półkach:

Książka bardzo dziwna. Tytuł początkowo wydawał się zachęcający do refleksji oraz poszukiwania czy też odkrywania wiary w tych bezbożnych czasach. Osobiście, oczekiwałam lepszych argumentów czy opisów doświadczeń wewnętrznych aniżeli "byłem w muzeum, ujrzałem obraz przedstawiający Sąd Ostateczny, zlękłem się i nawróciłem". Zamiast tego nieustanne nawiązywanie do Rosji oraz bezsensowne próby wygrania polemiki z bratem ateistą.

Książka bardzo dziwna. Tytuł początkowo wydawał się zachęcający do refleksji oraz poszukiwania czy też odkrywania wiary w tych bezbożnych czasach. Osobiście, oczekiwałam lepszych argumentów czy opisów doświadczeń wewnętrznych aniżeli "byłem w muzeum, ujrzałem obraz przedstawiający Sąd Ostateczny, zlękłem się i nawróciłem". Zamiast tego nieustanne nawiązywanie do Rosji oraz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
3

Na półkach:

Bardzo dobra pozycja. Pokazuje w sposób bardzo subtelny walkę między dobrem a złem. Do czego może doprowadzić ateizm. Wiara jest ostoją i mocą dla człowieka

Bardzo dobra pozycja. Pokazuje w sposób bardzo subtelny walkę między dobrem a złem. Do czego może doprowadzić ateizm. Wiara jest ostoją i mocą dla człowieka

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2489
2044

Na półkach: ,

Z tym się absolutnie nie zgadzam: "Jakkolwiek potwornym czynem jest takie molestowanie (dzieci przez księży),to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowanie w wierze katolickiej."
Z tym się zgadzam: " Jeśli człowiek chce wychować dziecko na ateistę, powinien mieć całkowitą wolność w tym względzie. (...) W zamian proszę o takie samo prawo dla religijnych rodziców."
Po analizie ZSRR widać, że autor mieszkał w Moskwie tylko chwilę.
Tytuł absurdalny.

Z tym się absolutnie nie zgadzam: "Jakkolwiek potwornym czynem jest takie molestowanie (dzieci przez księży),to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowanie w wierze katolickiej."
Z tym się zgadzam: " Jeśli człowiek chce wychować dziecko na ateistę, powinien mieć całkowitą wolność w tym względzie. (...) W zamian...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

82 użytkowników ma tytuł Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga na półkach głównych
  • 63
  • 19
12 użytkowników ma tytuł Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

Inne książki autora

Peter Hitchens
Peter Hitchens
Ur. 1951 Jeden z najbardziej znanych brytyjskich konserwatywnych publicystów. Jego bratem był Christopher Hitchens (zm. w 2011) lewicowy pisarz i czołowy przedstawiciel tzw. nowego ateizmu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Katedra i Uniwersytet. O kryzysie i nadziei chrześcijańskiej cywilizacji Grzegorz Kucharczyk
Katedra i Uniwersytet. O kryzysie i nadziei chrześcijańskiej cywilizacji
Grzegorz Kucharczyk
Obok dorobku cywilizacji greckiej i rzymskiej jednym z filarów kultury europejskiej jest religia chrześcijańska. W średniowieczu duchowni dbali o to, by młodzi ludzie uczyli się pisać i czytać oraz mieli dostęp do edukacji. Dzięki ich wysiłkom zaczęły powstawać szkoły przyklasztorne oraz uniwersytety, na których kształcili się przyszli teolodzy, lekarze oraz sędziowie. Wbrew niektórym opiniom średniowiecze było epoką pełną przełomowych odkryć oraz rozkwitu nauki. Niestety we współczesnych czasach zdarzają się przedstawiciele środowiska akademickiego, którzy zapominają o genezie powstania uniwersytetów i hołdują ideologii, zamiast skupiać się na badaniach oraz przekazywaniu studentom merytorycznej wiedzy. Dokonują redefinicji pojęć, a także przedstawiają zafałszowaną wersję historii opartą na założeniach m.in. marksizmu. Ich działalność wywiera często szkodliwy wpływ na myślenie kolejnych pokoleń naukowców, którzy odrzucają obiektywizm i skupiają się na promowaniu nowej wizji świata. W swojej książce prof. Grzegorz Kucharczyk podkreśla związek pomiędzy kryzysem wiary, a kryzysem nauki narażonej na działania lobby promujących szkodliwe ideologie. Odrzucają oni chrześcijańskie korzenie Europy, a także przedstawiają religię chrystusową, jako wsteczną i opresyjną wobec społeczeństw. Zapominają o tym, iż w okresie średniowiecza duchowni zachęcali wiernych do poszerzania wiedzy i podejmowali w tym kierunku ogromne wysiłki. Narzucają innym swoją wizję świata i nie opierają się na danych, lecz emocjach. Choć sami często mówią o wolności słowa i nauki, to ich czyny temu przeczą. Ograniczają prawo do swobodnej dyskusji i zakazują innym naukowcom oraz studentom wypowiadania się na tematy uznawane za "niepoprawne politycznie". Autorowi udało się podjąć ogromny wysiłek i stworzyć ciekawą książkę opartą na źródłach historycznych, opracowaniach oraz artykułach prasowych. Lektura ta wzbogaciła moją wiedzę i skłoniła mnie do przemyśleń nad dzisiejszym światem nauki oraz systemem edukacji. Polecam.
Maras - awatar Maras
ocenił na101 rok temu
Czas wyrzeczenia Chantal Delsol
Czas wyrzeczenia
Chantal Delsol
Kolejna książka wydana w Polsce (tym razem przez PIW) autorstwa Chantal Delsol. Delsol to jedna z najwybitniejszych postaci francuskiej myśli politycznej. Uczennica Hannah Arendt. Niestety, Delsol - jak to zwykle u niej bywa - czepia się Europy. Szczególnie tej zachodniej. Co nie jest dziwne, kiedy Europa (ten jej wzorcowy segment) ma usposobienie liberalno-lewicowe, a sama Delsol to stara europejska, konserwatywna szkoła. Czepia się, ale dlaczego się czepiać kogoś kto coś traci. Tytułowe "wyrzekanie" się czegoś to przecież jakieś uszczuplenie, strata, czyli należy tego kogoś żałować. Nie, Delsol jest przewrotna i krytykuje. Krótki rys pretensji Delsol. Otóż Delsol chyba słusznie uważa, że Europa została zbudowana na jakimś zestawie wartości, który brał swoje żródło ze świata judeochrześcijańskiego. Może idealnie nie było, ale na tych kilku prostych zasadach (poszanowanie dla prawdy, prawa, wolności jednostki) świat zachodni pełnił rolę globalnej lampy oświetlającej światu drogę do lepszej przyszłości. Aż ostatnio coś zacięło. Europa zachodnia uznała, że ona nie chce już świecić przykładem, ona chce teraz sobie użyć życia. Chce pożyć według swoich nowych zasad i jakieś prawdy, odwieczne dobra i reguły są w zasadzie dysfunkcjonalne. Zachód. zastąpił religijne prawodawstwo humanistycznymi mądrościami. Taka humanistyczna mądrość potrafi dosłownie wszystko. Na przykład eugenikę kojarzoną oczywiście z Hitlerem i uznawaną jako zbrodnię (zbrodni dokonywało nazistowskie państwa),humanistyczni mędrcy nobilitowali do rzędu największych cnót. Wykonali to w prosty sposób. Wyrok wydany przez państwo zastąpiła wola rodziców. I wszystko w/g nich jest w jak najlepszym porządku. Prawa człowieka to nie ochrona najsłabszych jednostek, ale indywidualne pragnienie. Nawet barbarzyńskie. Zaborcze wojny zniknęły (no chyba, że rozpętują ją nasi wrogowie),my jeżeli atakujemy swojego przeciwnika to robimy to wyłącznie w ramach "aktywnego pacyfizmu". Jeżeli już dokonujemy rzeczy barbarzyńskich to jako ludzie cywilizowani dokonujemy "barbarzyństwa zrodzonego z refleksji", a nie to, co jakieś dzikie plemiona, których barbarzyństwo "wynikało przecież z niskich instynktów". Jeżeli nawet kłamiemy to nie robimy tego jak ludzie nieobyci kulturowo i cywilizacyjnie bo nasze "kłamstwo jest szlachetne". Nawet demokracja staje się trochę pokraczna. Bo jeżeli demokracja opiera się na prawdzie, a są problemy z jej określeniem, to nic dziwnego, że wymagania wobec niej nie mogą być jakieś szczególnie wysokie.I tutaj niezły cytat francuskiego premiera: "Najważniejsze nie jest to czy zgadzacie się lub nie, lecz to byście zrozumieli moje słowa". Bo dzisiaj nieważna jest prawda, ważne są ekspertyzy, które musicie zrozumieć. I można takich przykładów w książce znaleźć mnóstwo. Są też niezłe cytaty. Na przykład ten. Autor Gambista Vico (czasy wybitnie przedoświeceniowe) w ten sposób opisał historyczne cykle, które jakoś chyba tłumaczą przypadłości naszego (ale nie mojego) pokolenia: " Rzeczy służące ludziom pojawiały się w następującej kolejności: najpierw były lasy, później chaty, następnie wioski, dalej miasta, na końcu akademie(...) Natura ludów początkowa okrutna, potem staje się surowa, później łagodna, następnie wyrafinowana, a wreszcie rozwiązła". ...czyli, kolej na lasy...ale może się mylę. "
werblista - awatar werblista
oceniła na710 miesięcy temu
Umysł i kosmos. Dlaczego materialistyczna, neodarwinowska koncepcja natury niemal na pewno jest błędna. Thomas Nagel
Umysł i kosmos. Dlaczego materialistyczna, neodarwinowska koncepcja natury niemal na pewno jest błędna.
Thomas Nagel
🌀 Umysł kontra Kosmos - Nagel na barykadach nauki 🌀 📚 Gatunek: filozofia nauki, manifest antyredukcjonistyczny
 🌡️ Nastrój: prowokacyjny, sceptyczny, akademicko gęsty
 ⭐️ Ocena: 6/10 – ważny głos krytyczny, ale dziś w części tez trącący myszką O co chodzi? 🧠 Thomas Nagel w Umysł i kosmos (2012) rzuca rękawicę naukowemu konsensusowi. Główna teza: materialistyczno-neodarwinowska wizja przyrody jest niemal na pewno fałszywa. Innymi słowy, nie wystarczy powiedzieć: „fizyka + chemia + ewolucja = świadomość”. Zdaniem Nagela to zbyt uproszczone i nie tłumaczy, jak z materii mogło „wykwitnąć” świadome doświadczenie. Co wciąż świeże 🟢 - Świadomość nadal pozostaje nierozwiązaną zagadką – i tu Nagel ma rację: nauka wciąż nie ma spójnej teorii, czym jest przeżycie pierwszoosobowe. - Antyredukcjonizm jako hamulec pychy – Nagel przypomina, że nauka nie powinna zbyt szybko ogłaszać „teorii wszystkiego”. - Pokora wobec kosmosu – uczciwe stwierdzenie, że nasze narzędzia poznania mogą być za ubogie, by objąć całość rzeczywistości. Co się zestarzało 🔴 - Atak na darwinizm – jego sceptycyzm wobec ewolucji brzmi dziś jak echo dawnych bitew. Genomika i biologia systemowa w dużej mierze wzmocniły ewolucyjny obraz życia. - Argument „bo to nieprawdopodobne” – Nagel często powtarza: „za mało wiarygodne, by powstało przypadkiem”. Brzmi to bardziej jak intuicja niż naukowy kontrargument. - Brak alternatywy – sugeruje neutralny monizm czy nowe zasady przyrody, ale nie daje spójnego modelu. Dlaczego warto 🎭 To książka, która uczy zadawania pytań. Nawet jeśli nie daje gotowych odpowiedzi, wbija szpilę w samozadowolenie nauki. Nagel jest jak profesor na konferencji, który mówi: „piękne dane, ale świadomości nadal nie macie w równaniach”. Dlaczego męczy 🚧 Język jest gęsty, specjalistyczny, pełen filozoficznego żargonu. Żeby coś z tego wynieść, musiałem analizować akapit po akapicie. Nie wszystko zrozumiałem, ale cieszę się, że udało mi się uchwycić sens całości – a to już sporo przy tak wymagającej lekturze. Clue 🏁 Umysł i kosmos to manifest sceptyka – ważny, prowokacyjny, ale dziś raczej historyczny głos w debacie niż świeży drogowskaz. Dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak filozofia podważa „świętości” nauki – tak. Dla szukających aktualnej teorii świadomości – raczej nie. A jednak warto pamiętać o jednym zdaniu: 🔑 „Jeśli redukcjonizm nie tłumaczy świadomości, to problem tkwi nie w świadomości – tylko w redukcjonizmie.” 📌 Z perspektywy dzisiejszej nauki (IIT, GWT) Nagel jawi się jako krytyk starego redukcjonizmu: on mówił, że świadomości nie da się sprowadzić do materii, a nowe nurty próbują pokazać, że jednak można – tyle że nie mechanicznie, lecz przez badanie procesów, w których doświadczenie wyłania się z materii. 💭 I moja własna, luźna myśl przy tej lekturze: kod genetyczny nie wygląda jak przypadkowy chaos. Jest w nim porządek i spójność – jakby kryła się tam głębsza logika. To tylko teraźniejsze odczucie, bez kotwicy, ale zostawia we mnie pytanie, które długo jeszcze będzie brzmieć.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na66 miesięcy temu
Pogańscy mistrzowie chrześcijan św. Bazyli Wielki
Pogańscy mistrzowie chrześcijan
św. Bazyli Wielki
Wczesnochrześcijański biskup św. Bazyli Wielki, zachęcał do czytania lektur wielkich myślicieli sprzed narodzin Jezusa Chrystusa. Wśród polecanych przez niego autorów znajdziemy nie tulko Platona czy Homera, ale też Peryklesa i Aleksandra Macedońskiego. Dla wielu może być to zaskakujące, chrześcijański biskup z szacunkiem pisze o dorobku tzw. pogańskiej kultury greckiej. We wprowadzeniu do jego dzieła, wydawca i tlumacz zarysowuje sylwetkę autora, przybliżając jego życie i wpływ jaki wywarł na różnych ludzi i kultury. Pisma Bazylego czytano w wielu zakątkach świata, niezależnie od wyznania. • „Najwczesniejsze wzmianki o lekturze listu Bazylego „Do młodzieży” w Polsce sięgają 1413 roku i dotyczą średniowiecznego kolegium dla chłopców w Tarnowie.” Na język polski, dzieło to, przetłumaczono w czasie zaborów, a w dwudziestoleciu międzywojennym było obowiązkową lekturą w najstarszej polskiej szkole, w płockiej „Małachowiance” oraz w liceum im. Sułkowskich w Rydzynie. Bazyli, biskup z Cezarei, darzył głęboki podziw dla filozofii starożytnej Grecji, której poczatki sięgają VI wieku p.n.e. Pochyla się nad koncepcją nieśmiertelnej duszy, obecnej choćby w filozofii filozofia Pitagorasa. Wstęp do „Listu do młodzieży” pełni rolę zachęty do zaintersowania się zarówno filozofią grecką oraz filozofią wczesnochrześcijańską, i trzeba przyznać, że autor robi to wyjątkowo skutecznie. W książce znajdziemy również listy wymieniane między Bazylim a jego nauczycielem Libaniuszem (poganinem). Łączyła ich przyjaźń, mimo wyraźnych różnic światopoglądowych. I choć stali po różnych stronach duchowej barykady, szanowali się i potrafili rozmawiać. List Bazylego adresowany był do młodych chrześcijan, opuszczających dom rodzinny, by rozpocząć studia, a także do tych przedstawicieli chrześcijańskich elit, którzy odrzucali wartość kultury antycznej. Św. Bazyli przekonuje, że obcowanie z mądrością starożytnych może być doskonałym przygotowaniem do życia w duchu Ewangelii. Warto przy tym pamiętać, że słowo „hellenicós” dziś rozumiane jako „grecki”, w środowiskach wczesnochrześcijańskich, oznaczało przede wszystkim „pogański”. Odnosiło się do całej literatury starożytnej Grecji i Rzymu. Bazyli, nierzadko próbował godzić zwaśnione strony, choć nie zawsze z sukcesem. Stawia przed czytelnikiem pytanie „jak żyć?” Odpowiada, że trzeba troszczyć się o duszę, a o ciało, tylko tyle ile to konieczne. Gdy człowiek zacznie prawdziwie dbać o duszę, duch zyska siłę, by przezwyciężyć zachcianki i namiętności. To naprawdę ważny tekst, pada w nim m.in. taka myśl: • „najlepszym jest ten człowiek, który sam rozpoznaje swoje obowiązki; po nim ten, który wypełnia zobowiązania za radą innych; natomiast do niczego się nie przyda, kto ani sam nie jest mądry, ani nie słucha dobrych rad.” Autor radzi jak wybierać dobre lektury. Zachęca, by sięgać po te, które przynoszą dobro, ale jednocześnie ostrzega, że warto wiedzieć również, których unikać. Złe lektury prowadzą bowiem do złych przyzwyczajeń, a te, do złych czynów. Naprawdę warto przeczytać tę książkę. Jest pełna mądrych, życiowych wskazówek. Powinna, moim zdaniem, być obowiązkową lekturą szkolną. Przygotowuje do życią mądrze i moralnie. W przypisach znajdziemy mnóstwo ciekawych informacji, np.: • „Termin „Biblia” to grecki rzeczownik w liczbie mnogiej oznaczający „książki”. Rzeczywiście „Biblia” popularnie zwana „Pismem Świętym” to „biblioteka” kilkudziesięciu ksiąg z przed Narodzenia Chrystusa (tzw. „Stary Testament”) oraz spisanych po przyjściu na świat Boga-Człowieka („Nowy Testament”). • „Empedokles (…) uważał, że człowiek z natury jest zdolny pojmować czym jest prawda i dobro. Według Arystotelesa (…) „prawo naturalne” objawia się u człowieka przez jego skłonności i sposób działania. Ich źródłem jest dusza, która dąży do dobra opierając się na rozumie. Według Arystotelesa fundamentalną różnicą między człowiekiem a innymi istotami żywymi jest zdolność odróżniania dobra od zła.” Na koniec słowa zachęty św. Bazylego: • „Jak mówi przysłowie, „poruszcie wszystkie kamienie”, by wykorzystać wszelkie środki dla osiągnięcia tego życia. Nie powinniśmy zrezygnować z tego celu, mimo, że jest on trudniejszy do osiągnięcia. (…) każdy ma obowiązek wybrać najszlachetniejszy sposób życia. A przyzwyczajenie do walki sprawi, że wysiłek przestanie być nieprzyjemny.” Czyż nie tak powinna wyglądać edukacja zdrowotna? Nie tylko dla ciała, ale przede wszystkim dla duszy. To tu, w słowach św. Bazylego jest prawdziwa szkoła życia!
lenonek - awatar lenonek
ocenił na85 miesięcy temu
Szkice z filozofii głupoty Jerzy Stelmach
Szkice z filozofii głupoty
Jerzy Stelmach Michał Heller Bartosz Brożek
Ta krótka książeczka jest zbiorem dwudziestu szkiców napisanych przez trzech autorów. Łączy je wspólna tematyka, którą jest głupota, dzieli sposób pisania i perspektywy poruszane przez autorów. Pierwszym jest Jerzy Stelmach, autor 10 szkiców zawartych w książce pisze o głupocie expressis verbis. Opisuje głupotę jako nieznajomość lub lekceważenie podstawowych zasad komunikacji językowej, jako dystansowanie się od wiedzy, minimalizm poznawczy, brak poczucia humoru, dystansu do siebie, słowem obnaża przejawy głupoty w naszym najbliższym otoczeniu. Kończy szkicem o głupocie bytów zbiorowych, prowadząc obserwacje z perspektywy socjologicznej. Kolejnym autorem jest Michał Heller, przygląda się on głupocie z perspektywy filozoficznej sensu stricto. Pyta więc „jak głupota jest możliwa?”, zastanawia się, czy jest zaraźliwa, analizuje proces Sokratesa, obnażając czynniki, które doprowadziły do jego śmierci, wprost oskarżając o to głupotę. Wszystko to okraszone niebywałą erudycją. Last, but not least; Bartosz Brożek. Ten autor skupił się na metodologii głupoty. Obnaża ją z pozycji autorytarnej, pisząc jaki pływ na rozprzestrzenianie się głupoty mają autorytety, wzorce społeczne. Z jednej strony atakuje filozofię postmodernistyczną reprezentowaną przez takie postacie jak Derrida, Lacan czy Zizek, bezpardonowo obnażając mechanizmy działania oraz narzędzia, którymi powyżsi autorzy się posługują, by sprawnie sprzedawać wyprodukowany przez siebie bełkot jako mądrość. Z drugiej zaś zastanawia się, czy jego krytyka postmodernizmu nie jest wynikiem głupoty, wpływu środowiska naukowego, czy nie jest ona elementem myślenia stadnego, ufundowanego na z góry przyjętych paradygmatach. Podsumowując; bardzo ciekawa pozycja, aczkolwiek czuć niedosyt, chciałoby się bardziej rozwinąć wiele kwestii. Niestety szkicowy charakter tej pozycji nie pozwala jej traktować jako książkę, a co dopiero traktat filozoficzny. Razi też trochę niespójność całej kompozycji, dysonanse tematyczne i różny poziom pisarstwa autorów. Jest to raczej dziełko do przeczytania raz w życiu, bez przemożnej chęci powrotu po latach jak to bywa z wartościową literaturą.
Jacek Jagosz - awatar Jacek Jagosz
ocenił na61 rok temu
Lysis Platon
Lysis
Platon
Dialektyczno-sofistyczne wygibasy i swobodne żonglowanie pojęciem, z przytakującymi kołkami, jak to często w dialogach ma miejsce. Utwór ten oceniałbym raczej jako ćwiczebny, a jego wartość znajduje się głównie w sferze estetycznej. Jestem pod ogromnym wrażeniem wprowadzenia pani Ewy Osek, bez którego sam dialog byłby raczej "zwykłą ciekawostką" z uroczym zakończeniem. ------------------------------------ „Często zarzuca się Platonowi instrumentalne pojmowanie przyjaźni – uważanie za godnych przyjaźni tylko takich ludzi, którzy są użyteczni, z wykluczeniem pozostałych, którzy nie spełniają kryterium użyteczności. Jednak intencją autora nie było ukazanie interesowności uczuć, dlatego że argumentacja ma drugie dno. Intuicyjnie wierzymy Lysisowi, gdy zapewnia, że rodzice bardzo go kochają i pragną jego szczęścia. To, że wychowują syna w surowej dyscyplinie i zabraniają mu wielu rzeczy nieodpowiednich dla jego wieku, wzmacnia – a nie osłabia – zapewnienie o ich miłości rodzicielskiej. Słowa Sokratesa, że ojciec, matka i inni domownicy nie pokochają Lysisa, dopóki chłopiec nie zmądrzeje i nie nauczy się użytecznych umiejętności, wskazuje, że miłość bliskich nie powinna być ślepa, bezwarunkowa, czyli taka, że demoralizuje i rozpuszcza, zamiast wychowywać. Taka bezwarunkowa miłość nie jest prawdziwą miłością rodzicielską, dlatego że nie pozwala dzieciom stać się mądrymi, dobrymi, użytecznymi dla siebie i dla innych, ani w ogóle dokonać jakiegokolwiek postępu moralnego. Zatem miłość rodziców Lysisa, mimo ich twardej ręki, jest prawdziwą miłością, taką, jaka być powinna”. "– Lecz mnie się wydaje, że oni mówią, jakoby tylko ludzie dobrzy byli do siebie podobni i przyjaźnie nastawieni, natomiast źli ludzie, zgodnie z tym, co mówi się o nich, przenigdy nie będą podobni nawet do samych siebie, bo są niestali i zmienni. A trudno, żeby to, co niepodobne do samego siebie i różne, stawało się podobne do czegoś innego i nawiązywało z nimi przyjaźń. Czyż nie tak ci się wydaje? – Tak mi się wydaje – odparł. – Przypuszczam więc, mój kolego, że kiedy nazywają podobne przyjacielem podobnego, dają do zrozumienia w sposób alegoryczny, że tylko dobry może się zaprzyjaźnić z dobrym, podczas gdy zły nigdy nie zawrze prawdziwej przyjaźni ani z dobrym, ani ze złym".
Graven - awatar Graven
ocenił na74 lata temu

Cytaty z książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

Więcej
Peter Hitchens Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga Zobacz więcej
Peter Hitchens Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga Zobacz więcej
Peter Hitchens Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga Zobacz więcej
Więcej