ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać14
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Summa
- Tytuł oryginału:
- The Rage Against God
- Data wydania:
- 2021-11-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-11-10
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366665385
- Tłumacz:
- Zbigniew Kościuk
To osobista historia nawrócenia Petera Hitchensa, brata znanego ateisty sceptyka, jednego z przedstawicieli nowego ateizmu – Christophera. Peter stracił wiarę jako nastolatek, ponieważ przeżył osobistą tragedię. Przepełniony gniewem i buntem spalił swój egzemplarz Biblii, przekonany, że uwalnia się od szkodliwej religii i rozpoczyna wyzwolone życie w prawdzie jako ateista. Jednak po wielu latach przemyśleń i doświadczeń w roli zaangażowanego po stronie lewicy korespondenta podróżującego po byłym bloku komunistycznym Hitchens stopniowo dochodził do wniosku, że ateizm nie tylko nie wytrzymuje logicznej krytyki, ale też stanowi jedną z najbardziej niebezpiecznych ideologii w historii ludzkości. Opisując swój powrót do Boga, Peter wspomina wydarzenia sprzed upadku komunizmu, którego był świadkiem, i przekonuje, że wiara jest najlepszym antidotum na prowadzący donikąd utopizm, gdyż zachęca ludzi do działania w przekonaniu, że istnieje Bóg i uporządkowany, celowy Wszechświat rządzony niezmiennym prawem.
Kup Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga
Poznaj innych czytelników
82 użytkowników ma tytuł Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga na półkach głównych- Chcę przeczytać 63
- Przeczytane 19
- Posiadam 3
- Chrześcijaństwo 2
- Religia 2
- Chcę w prezencie 1
- RELIGIA [przeczytać] 1
- Rewolucje 1
- Komintern 1
- Do kupienia 1
Tagi i tematy do książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga
Boga Wszechmogącego ukazywano jako starego durnia z grubymi okularami na czerwonym nosie, czapką Białej Gwardii na głowie i cygarem w zębach.
Boga Wszechmogącego ukazywano jako starego durnia z grubymi okularami na czerwonym nosie, czapką Białej Gwardii na głowie i cygarem w zębach...
Rozwiń ZwińPobożne babuszki, które trudno było uciszyć nawet w totalitarnym państwie, ukazano jako przypominające wrony czarownice, wabiące dziatwę do mrocznych kościelnych przedsionków lub jako ptaki żywiące się padliną, przysiadające na dachu rozpadających się kościołów, gdy stojące w pobliżu szkoły publiczne jaśnieją blaskiem nauki.
Pobożne babuszki, które trudno było uciszyć nawet w totalitarnym państwie, ukazano jako przypominające wrony czarownice, wabiące dziatwę do ...
Rozwiń ZwińPrzywódcy bolszewiccy szczerze nienawidzili tego, co starali się zniszczyć. Dobrym przykładem późniejszej propagandy Związku jest numer "Bezbożnika" z 1929 roku. Na okładce widzimy dwóch szyderczo uśmiechniętych robotników, zrzucających Jezusa Chrystusa z wybałuszonymi oczami i rozdziawionymi ustami, z czerwonej taczki na stertę śmieci wraz z pustymi butelkami po winie. Na drugim planie inny proletariusz energicznymi uderzeniami młota rozbija kościelny dzwon. W tle majaczą wielkie fabryczne kominy - iglice komunizmu - wyrzucające sadzę w puste socjalistyczne niebo. Pod rysunkiem widnieje napis wzywający robotników do porzucenia dawnego, rzekomo pijackiego religijnego święta Przemienienia Pańskiego, aby zamiast niego obchodzić Dzień Industrializacji.
Przywódcy bolszewiccy szczerze nienawidzili tego, co starali się zniszczyć. Dobrym przykładem późniejszej propagandy Związku jest numer "Bez...
Rozwiń Zwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wściekli na Boga. O tym, jak ateizm doprowadził mnie do wiary w Boga
Książka bardzo dziwna. Tytuł początkowo wydawał się zachęcający do refleksji oraz poszukiwania czy też odkrywania wiary w tych bezbożnych czasach. Osobiście, oczekiwałam lepszych argumentów czy opisów doświadczeń wewnętrznych aniżeli "byłem w muzeum, ujrzałem obraz przedstawiający Sąd Ostateczny, zlękłem się i nawróciłem". Zamiast tego nieustanne nawiązywanie do Rosji oraz bezsensowne próby wygrania polemiki z bratem ateistą.
Książka bardzo dziwna. Tytuł początkowo wydawał się zachęcający do refleksji oraz poszukiwania czy też odkrywania wiary w tych bezbożnych czasach. Osobiście, oczekiwałam lepszych argumentów czy opisów doświadczeń wewnętrznych aniżeli "byłem w muzeum, ujrzałem obraz przedstawiający Sąd Ostateczny, zlękłem się i nawróciłem". Zamiast tego nieustanne nawiązywanie do Rosji oraz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra pozycja. Pokazuje w sposób bardzo subtelny walkę między dobrem a złem. Do czego może doprowadzić ateizm. Wiara jest ostoją i mocą dla człowieka
Bardzo dobra pozycja. Pokazuje w sposób bardzo subtelny walkę między dobrem a złem. Do czego może doprowadzić ateizm. Wiara jest ostoją i mocą dla człowieka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tym się absolutnie nie zgadzam: "Jakkolwiek potwornym czynem jest takie molestowanie (dzieci przez księży),to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowanie w wierze katolickiej."
Z tym się zgadzam: " Jeśli człowiek chce wychować dziecko na ateistę, powinien mieć całkowitą wolność w tym względzie. (...) W zamian proszę o takie samo prawo dla religijnych rodziców."
Po analizie ZSRR widać, że autor mieszkał w Moskwie tylko chwilę.
Tytuł absurdalny.
Z tym się absolutnie nie zgadzam: "Jakkolwiek potwornym czynem jest takie molestowanie (dzieci przez księży),to w sumie w dłuższej perspektywie czyni ono dziecku mniejszą psychologiczną szkodę niż samo wychowanie w wierze katolickiej."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tym się zgadzam: " Jeśli człowiek chce wychować dziecko na ateistę, powinien mieć całkowitą wolność w tym względzie. (...) W zamian...
Książka ma wszelkie zalety pozycji napisanej przez dziennikarza i takoż - wady. Czyta się ją bardzo szybko, może nawet zbyt szybko w zalewie ciekawych i ważnych tematów, jednak przez to wiele może umknąć czytelnikowi.
Rozdział I, opisujący dzieciństwo i młodość autora w Anglii z końca wojny do lat 60-tych razem z klimatem obyczajowym i politycznym (afera Profumo!) oraz rozdział III, opisujący ateistczny komunizm w jego najbardziej krwiożerczych formach są super.
Z rozdziału I najbardziej uderzające były dla mnie rozdziały o kulcie Churchilla i o rozmywającej się potędze brytyjskiej marynarki wojennej. Trudno przy tym drugim temacie nie przypomnieć genialnych fraz z jubileuszowego, profetycznego wiersza Kiplinga:
"Far-called, our navies melt away;
On dune and headland sinks the fire:
Lo, all our pomp of yesterday
Is one with Nineveh and Tyre!
Judge of the Nations, spare us yet,
Lest we forget—lest we forget!"
Z rodziału III weźmy cytat o państwowym ateistycznym czasopiśmie w ZSRR:
"Przywódcy bolszewiccy szczerze nienawidzili tego, co starali się zniszczyć. Dobrym przykładem późniejszej propagandy Związku jest numer "Bezbożnika" z 1929 roku. Na okładce widzimy dwóch szyderczo uśmiechniętych robotników, zrzucających Jezusa Chrystusa z wybałuszonymi oczami i rozdziawionymi ustami, z czerwonej taczki na stertę śmieci wraz z pustymi butelkami po winie. Na drugim planie inny proletariusz energicznymi uderzeniami młota rozbija kościelny dzwon. W tle majaczą wielkie fabryczne kominy - iglice komunizmu - wyrzucające sadzę w puste socjalistyczne niebo. Pod rysunkiem widnieje napis wzywający robotników do porzucenia dawnego, rzekomo pijackiego religijnego święta Przemienienia Pańskiego, aby zamiast niego obchodzić Dzień Industrializacji".
Rozdział II, mający potencjalnie charakter polemiczny byłego ateisty z ateistami może wg mnie przekonać chyba tylko już przekonanych, w najlepszym razie zasiać ziarno wątpliwości, właśnie w kwestii świeckich, ateistycznych kultów jednostek takich jak Mao, Stalin czy Kim Dzong Il.
Jedynie ziarno, bo trochę wątpię czy osoby w fazie ryczącego ateizmu są w stanie wziąć na klatę ateistyczne, komunistyczne kulty państwowe, nie mówiąc już o ich własnych idolach takich jak brat autora książki, Christopher Hitchens, Dawkins czy Hawking, z których pierwszy był błyskotliwym publicystą, a dwaj pozostali rozciągają/li swój autorytet naukowy daaaaleko poza swoje specjalizacje.
Relacja z wojny w Afryce i związany z nią chaos i przemoc nie są wg mnie dobrym argumentem na rzecz porządku społeczeństwa konserwatywnego. Vide Chiny - porządek i przemoc mogą występować łącznie.
Rozdziały I i III są dużo bardziej przekonujące, ponieważ u nas komunizm także wiązał się z rozluźnieniem obyczajowym (np. komunistyczna młodzieżówka ZMP),a po rozpadzie komunizmu przechodziliśmy przez podobny do angielskiego proces sekularyzacji i doświadczaliśmy na własnej skórze wlewającej się z Zachodu rewolucji kontrkulturalnej i jej aktualnej kontynuacji w postaci identity politics.
Dwie "recenzje" ateistów poniżej, którzy ocenili książkę na 1/10 i na 2/10 w ogóle nie odnoszą się do treści książki, tylko do ich światopoglądu. Mam ogromne wątpliwości, czy ją przeczytali. Ba, nawet czy mieli ją w ręku.
Dodałam też kilka cytatów do sekcji cytaty, zajrzyjcie do nich, bo każdy z nich krzyczy, że warto sięgnąć po tę książkę.
Książka ma wszelkie zalety pozycji napisanej przez dziennikarza i takoż - wady. Czyta się ją bardzo szybko, może nawet zbyt szybko w zalewie ciekawych i ważnych tematów, jednak przez to wiele może umknąć czytelnikowi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozdział I, opisujący dzieciństwo i młodość autora w Anglii z końca wojny do lat 60-tych razem z klimatem obyczajowym i politycznym (afera Profumo!) oraz...
Poruszające i ciekawe.
Poruszające i ciekawe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTę książkę można skomentować jedynie: xD
W jaki sposób fakt, że ktoś z ateisty stał się wierzącym ma być dowodem na cokolwiek? Jak ktoś z wierzącego staje się ateistą, to też nie jest argument na rzecz słuszności ateizmu.
Chodzi tylko i wyłącznie o fakty, a religia jako oparta na wierze, żadnymi faktami nie może się podeprzeć. Od wieków nauka rozprawia się z religijnymi twierdzeniami. W samej Biblii roi się od absurdów i wzajemnie wykluczających opisów. Jak ktoś mówi, że wiara opiera się na logice, to brzmi to po prostu śmiesznie.
Tę książkę można skomentować jedynie: xD
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jaki sposób fakt, że ktoś z ateisty stał się wierzącym ma być dowodem na cokolwiek? Jak ktoś z wierzącego staje się ateistą, to też nie jest argument na rzecz słuszności ateizmu.
Chodzi tylko i wyłącznie o fakty, a religia jako oparta na wierze, żadnymi faktami nie może się podeprzeć. Od wieków nauka rozprawia się z religijnymi...
Książka fajna, taka trochę autobiograficzna, ale ta biografia trafnie opisuje procesy zeświecczenia Europy, i uzasadnienia do argumentacji, bardzo trafne i czasem zabawne poprzez swoja autentyczność., napisana ciekawym językiem, autor był w końcu reporterem i korespondentem zagranicznym, w tym rosyjskim.
Pokazuje na swoim przykładzie , a przecież jest bratem tego słynnego wojującego ateisty Hitchensa (sic!),że można być podobnie inteligentnym, oczytanym rodzeństwem, a różnić się diametralnie w kwestii Boga i wiary
Książka fajna, taka trochę autobiograficzna, ale ta biografia trafnie opisuje procesy zeświecczenia Europy, i uzasadnienia do argumentacji, bardzo trafne i czasem zabawne poprzez swoja autentyczność., napisana ciekawym językiem, autor był w końcu reporterem i korespondentem zagranicznym, w tym rosyjskim.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPokazuje na swoim przykładzie , a przecież jest bratem tego słynnego...
Super książka i pewnie bardzo niewygodna dla niektórych, bo rozprawia się z wieloma argumentami ateistów. Dobrze się czyta. Wbrew niektórym opiniom autor decydowanie nie wyjaśnia swoich niepowodzeń istnieniem Boga, zresztą sami przeczytajcie
Super książka i pewnie bardzo niewygodna dla niektórych, bo rozprawia się z wieloma argumentami ateistów. Dobrze się czyta. Wbrew niektórym opiniom autor decydowanie nie wyjaśnia swoich niepowodzeń istnieniem Boga, zresztą sami przeczytajcie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka. Rozprawia się z ateistycznymi zabobonami i szarlatanerią.
Świetna książka. Rozprawia się z ateistycznymi zabobonami i szarlatanerią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to