rozwińzwiń

Grandmaster of Demonic Cultivation Vol. 1

Okładka książki Grandmaster of Demonic Cultivation Vol. 1 Mo Xiang Tong Xiu
Okładka książki Grandmaster of Demonic Cultivation Vol. 1
Mo Xiang Tong Xiu Wydawnictwo: Seven Seas Entertainment Cykl: Grandmaster of Demonic Cultivation (tom 1) Seria: Seven Seas Danmei fantasy, science fiction
396 str. 6 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Grandmaster of Demonic Cultivation (tom 1)
Seria:
Seven Seas Danmei
Tytuł oryginału:
Mo Dao Zu Shi 魔道祖師 一
Wydawnictwo:
Seven Seas Entertainment
Data wydania:
2021-12-14
Data 1. wydania:
2019-10-03
Liczba stron:
396
Czas czytania
6 godz. 36 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781648279195
Średnia ocen

8,9 8,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,9 / 10
168 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
281
79

Na półkach: ,

Powiem tyle, zabierając się za serie MXTX nie miałam dużych wymagań. Ot co, historyjki o pięknych kultywatorach ujeżdżających swoje miecze (dosłownie),ale po przeczytaniu tej nowelki moje standardy w stosunku do danmeiów chyba bardzo pójdą w górę. Nie tylko postacie, świat przedstawiony i relacje są tu świetnie opisane i wymyślone. Sama fabuła zwala z nóg tym jak dobrze jest napisana, a ja już wiem, że na kolejnych tomach będę rzewnie płakać.

Powiem tyle, zabierając się za serie MXTX nie miałam dużych wymagań. Ot co, historyjki o pięknych kultywatorach ujeżdżających swoje miecze (dosłownie),ale po przeczytaniu tej nowelki moje standardy w stosunku do danmeiów chyba bardzo pójdą w górę. Nie tylko postacie, świat przedstawiony i relacje są tu świetnie opisane i wymyślone. Sama fabuła zwala z nóg tym jak dobrze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2039
510

Na półkach: , , , , ,

Smuci mnie ogromnie, iż żadne polskie wydawnictwo nie zabrało się za wydawanie tej serii. Może, kiedyś, jakoś - jeśli do tego dojdzie, to kupuję w ciemno.

Historię znam, więc niektóre wydarzenia nie są dla mnie szczególnie zaskakujące, chociaż przyznaję, że serial+anime jest wykastrowane przez cenzorów. I to nie tylko w kwestii homoseksualnych, także usunięto 'zbędne', wątpliwe moralnie wydarzenia. I to jest ten smutny plus - bo znalazłam w książce coś, co mnie zaskoczyło.

Tom pierwszy to cały wstęp do historii, od ofiary Xuanyu, poprzez ramię, Jin Linga, zagładę sekty aż do uchlania się jedną czarką wódki Lan Zhana. Oj, ten facet ulany jest naprawdę komiczny. A jak już jesteśmy przy tym, to Wei Wuxian, choć geniusz demonicznej kultywacji, to naprawdę we flirty i romans nie dowozi. Ewidentnie jak byk młody Lan mu daje znaki, czasem świadomie a czasem nie, a ta pierdoła nie potrafi ich odczytać. Jak oni się sparują, to ja nie wiem.

No, więc o fabule tyle, nie warto się rozwodzić, skoro tom pierwszy i poznajemy ludzi. Nad czym warto się rozpływać to wydanie. Seven Seas bardzo się postarało - miła w dotyku okładka (chociaż miękka!),strony kolorowe, obrazki w środku (matko, jakie one są cudowne. Pełne detali, ale nieprzekombinowane, każde odpowiada czytanemu fragmentowi) i dodatki. Na końcu wrzucili dodatki o każdej z postaci, o miejscach, o terminach związanych ze światem kultywacji i taki ogólnik, jak czytać po chińsku.

Zamawiając (to nie reklama, chyba, ale Atom Comic, dziękuję) wrzuciłam całość do koszyka i nie żałuję, bo jest niedosyt. Niedosyt opowieści! Oczywiście, że przeczytam kolejny tom, i kolejny i kolejny. Chcę wiedzieć, co się zgadza z anime/serialem/mangą, a co się różni. I chcę też wiedzieć, czy moje domysły na temat A-Yao są trafne. Jeśli tak, to żal mi Xichena.

Smuci mnie ogromnie, iż żadne polskie wydawnictwo nie zabrało się za wydawanie tej serii. Może, kiedyś, jakoś - jeśli do tego dojdzie, to kupuję w ciemno.

Historię znam, więc niektóre wydarzenia nie są dla mnie szczególnie zaskakujące, chociaż przyznaję, że serial+anime jest wykastrowane przez cenzorów. I to nie tylko w kwestii homoseksualnych, także usunięto 'zbędne',...

więcej Pokaż mimo to

avatar
58
4

Na półkach: ,

najlepsza książka jaką czytałam

najlepsza książka jaką czytałam

Pokaż mimo to

avatar
684
311

Na półkach: ,

KOCHAM!!!

KOCHAM!!!

Pokaż mimo to

avatar
832
293

Na półkach: ,

Ta książka zostawiła we mnie niedosyt - chcę więcej. Chociaż początek był lekko dezorientujący, fabuła była ciekawa i szybko zainteresowały mnie losy głównego bohatera.

Chociaż zginął już wiele lat temu, imię Wei Wuxian wciąż budzi grozę. Chociaż był potężnym kultywatorem, zszedł na demoniczną ścieżkę i spotkał go koniec. Jednak trzynaście lat później jego dusza zostaje wezwana na ziemię przez młodego mężczyznę, który ofiarował mu swoje ciało w zamian za zemstę na rodzinie. Wei Wuxian jednak nie uwolnił się do końca od przeszłości i szybko wpada na innych kultywatorów których znał za życia, w tym na niezwykle opanowanego i skrytego Lan Wangji - i choćby chciał, nie może od niego uciec, bo uwziął się na niego lider innego klanu.

Ta książka jest ciekawa i inna - chińska kultura i mentalność mocno się różni od naszej, co widać i tutaj, ale dzięki temu tylko bardziej podobała mi się ta historia. To było coś świeżego. Do tego subtelny, wolno rozwijający się wątek romantyczny mocno mnie zaciekawił i czekam, aż zostanie rozwinięty w kolejnych częściach. Naprawdę chcę go więcej i nie mogę znieść myśli, że nie mogę czytać dalej.

W książce dużo się dzieje. Jest akcja, są polowania na demony. Wei Wuxian przez swoje nowe ciało i reputację jego poprzedniego właściciela napotyka różne wyzwania. Świat trochę się zmienił podczas jego nieobecności, tak samo jak ludzie, których kiedyś znał. Chociaż w środku on wciąż jest taki sam, nie można tego powiedziećo innych.

Przyznam, że w niektórych momentach tłumaczenie było średnie, trochę nienaturalne, ale ogółem czytało się dobrze. Za to na wielki plus są piękne ilustracje, które znajdujemy przy różnych rozdziałach.

Mam nadzieję, że szybko będę miała okazję poznać dalsze losy bohaterów, Wei Wuxian i Lan Wangji, bo bardzo chcę zobaczyć jak dalej rozwinie się ich relacja. Z jednej strony nie było to może coś genialnego, ale naprawdę czuję niedosyt i chcę więcej, a do tego chyba mam lekkiego kaca książkowego :P Więc... chyba śmiało mogę powiedzieć, że mi się podobało i polecić wam tę historię :D

Ta książka zostawiła we mnie niedosyt - chcę więcej. Chociaż początek był lekko dezorientujący, fabuła była ciekawa i szybko zainteresowały mnie losy głównego bohatera.

Chociaż zginął już wiele lat temu, imię Wei Wuxian wciąż budzi grozę. Chociaż był potężnym kultywatorem, zszedł na demoniczną ścieżkę i spotkał go koniec. Jednak trzynaście lat później jego dusza zostaje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
46
18

Na półkach:

Moja pierwsza xianxia, która dała to czego brakuje mi w zachodnim fantasy. Inna kultura, inne tło historyczne, inna mentalność i romans BL jako dodatek. Akcja, dramat, śmierć, miecze i kultywacja. Szkoda, że takie powieści nie wychodzą poza internet, poza wybranymi autorami, którym udało się wybić.

Moja pierwsza xianxia, która dała to czego brakuje mi w zachodnim fantasy. Inna kultura, inne tło historyczne, inna mentalność i romans BL jako dodatek. Akcja, dramat, śmierć, miecze i kultywacja. Szkoda, że takie powieści nie wychodzą poza internet, poza wybranymi autorami, którym udało się wybić.

Pokaż mimo to

avatar
108
71

Na półkach:

Nie do końca wiem jak ocenić tę serię, bo to w zasadzie moja pierwsza styczność z literaturą tego typu. Zaczęłam oglądać the Untamed (serial na podstawie książki),ale osoba towarzysząca chodziła do pracy, więc z braku laku zabrałam się za książkę, początkowo polskie, nieoficjalne tłumaczenie, które po jakimś czasie zamieniłam na angielskie, również nieoficjalne, ponieważ dotychczas wydano jedynie pierwszy tom (z planowanych trzech). Zaznaczam więc, że nie będę oceniać jakości tłumaczenia, jedynie treść, ponieważ tłumaczom i tłumaczkom odpowiedzialnym za przełożenie chińskiej powieści na angielski i polski nikt nie płaci, więc pozostaję jedynie wdzięczna za włożony czas i wysiłek - to jest kawał ciężkiej i dobrej roboty.
Jeżeli więc chodzi o treść: można odnieść wrażenie, że czyta się dość skomplikowany i wcale nieźle przemyślany fanfick, przyjemny świat na odskocznię, bez trudu można zaangażować się w działania bohaterów, zacząć im kibicować (bądź przeciwnie),znajdzie się też trochę zwrotów akcji, czasem mniej przewidywalnych, czasami bardziej.
Fangirlować zaczyna się szybko - i tutaj, tak trochę w ramach ciekawostki, wspomnę, że powieści BL (boys love) są zazwyczaj pisane przez kobiety i dla kobiet, co mi wydało się początkowo nietypowe, więc trochę pogrzebałam w tym temacie i znalazłam sporo artykułów tłumaczących to zjawisko; a mianowicie, "zastąpienie" postaci żeńskiej męską daje bardzo dużo swobody, badają wszelkie barykady pod tytułem "role społeczne", główne męskie postacie są zazwyczaj bardzo wyraziste, a ich relacja jest dokładnie tym, czym nie jest stereotypowy heteroseksualny związek. Jeżeli wziąć poprawkę na to, że mówimy o azjatyckiej literaturze, którą w znacznej mierze czytają właśnie azjatyckie kobiety, to ma to naprawdę dużo sensu, bo Azja należy do tych miejsc na świecie, gdzie kobiety, bez względu na to, czy prawo traktuje je na równi z mężczyznami, czy też nie, są uwiązane przez stereotypy i oczekiwania społeczne, które dotyczą dosłownie... wszystkiego. Wyglądu, małżeństwa, ilości dzieci, wieku, ubioru, sposobu wypowiedzi, traktowania rodziny, obyczajów, zaangażowania w pracę domową, kariery.
[TUTAJ POTENCJALNIE MOŻE BYĆ SPOILER, ALE MOŻE LEPIEJ ŻEBYŚCIE WIEDZIELI/WIEDZIAŁY) Ze smutniejszych rzeczy, które mogą (ale nie muszą) być powiązane z tym kto i dla kogo to napisał, są wątki seksualne - byłam ostrzeżona jak wygląda to w tego typu powieściach, ale i tak mnie odrzuciło. Nie mogłabym tego nazwać konsensualnymi relacjami seksualnymi (choć część ludzi w internecie twierdzi inaczej). Na całe szczęście (przynajmniej dla mnie) - przez 95% książki nie ma takich scen.
Reasumując. Czy polecam? W sumie nie wiem. Jeżeli lubicie takie rzeczy, to tak - ja się bardzo wkręciłam i z wypiekami na twarzy kończę serial, którego książka była świetnym uzupełnieniem (bo przyznaję, że wolę serial). Wiem też o istnieniu webtoona (komiksu) i animacji, ale ani jedna, ani druga forma przekazu nie są czymś co lubię, więc nic więcej na ten temat powiedzieć nie mogę.
Jak wydadzą w końcu wszystkie części po angielsku i ceny ściągnięcia ich do Polski nie będą zabójcze, to chętnie przeczytam oficjalne tłumaczenie, jestem bardzo ciekawa, czy bardzo będzie się różnić - bo chiński, szczególnie gdy przychodzi co do mówienia o osobach LGBT+, jest pełen metafor i serce mi krwawi na samą myśl, ile na pewno mnie omija w samym serialu.

Nie do końca wiem jak ocenić tę serię, bo to w zasadzie moja pierwsza styczność z literaturą tego typu. Zaczęłam oglądać the Untamed (serial na podstawie książki),ale osoba towarzysząca chodziła do pracy, więc z braku laku zabrałam się za książkę, początkowo polskie, nieoficjalne tłumaczenie, które po jakimś czasie zamieniłam na angielskie, również nieoficjalne, ponieważ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
30

Na półkach: , , ,

Pierwsze oficjalne tłumaczenie chińskiego bestsellera na język angielski i... dość mocno nieudane wydanie. Piękne ilustracje w przedruku z wersji rosyjskiej niestety nie wynagradzają pozostałych jego mankamentów.

W tłumaczeniu są liczne błędy i przeinaczenia, które nie miały prawa umknąć korektorom. Niektóre całkowicie rujnują przekaz danej sceny, niektóre powodują, że wypowiedzi bohaterów nie mają żadnego sensu. Są też całe brakujące akapity i zdania wycięte z oryginalnego tekstu bez żadnego powodu czy wyjaśnienia.

Widziałam też sporo zgłoszeń o egzemplarzach, gdzie kontrola jakości w drukarni zawiodła i książkom brakuje kilkudziesięciu kartek podczas gdy inne strony są zdublowane.

Całość tej szumnie zapowiadanej oficjalnej premiery dla świata zachodniego wypada więc bardzo blado, głównie dlatego, że wydawca zdecydował się wykorzystać tzw. tłumaczenie fanowskie, zamiast zatrudnić profesjonalistę. Jakby tego było mało, korektę i edycję tegoż tłumaczenia również zlecono fanom.

Brak profesjonalizmu jest niestety wyraźnie odczuwalny w trakcie lektury w dziwacznej interpunkcji, momentami bezsensownych dialogach i niezgrabnych zwrotach, które często brzmią jak wprost przeniesione z translatora Google. Wydawca wydaje się tego w pełni świadomy, ponieważ zdecydował się opóźnić publikację kolejnych tomów o kilka miesięcy, aby (niestety, wciąż ten sam) zespół mógł dłużej popracować nad tekstem.

Podsumowując: w cenie 80 PLN za książkę w miękkiej oprawie, którą tu w Polsce musimy w dodatku sprowadzić z zagranicy, czytelnik ma prawo oczekiwać o wiele więcej i fakt, że jest to pierwsze wydanie, nie jest tu okolicznością łagodzącą. Oczywiście, Seven Seas zapowiada wydanie drugie poprawione, ale... przecież nikt nie zaoferuje nam darmowego egzemplarza w ramach rekompensaty. Zamiast tego będziemy musieli zapłacić ponownie jeśli chcemy przeczytać tą poprawioną i - miejmy nadzieję – już pełną wersję naszej ulubionej historii ze świata xianxia i danmei.

Dlatego też, o ile samej powieści daję mocne 8/10 (rewelacyjna),to konkretne wydanie dostaje ode mnie jedynie 3/10 (słaba).

Pierwsze oficjalne tłumaczenie chińskiego bestsellera na język angielski i... dość mocno nieudane wydanie. Piękne ilustracje w przedruku z wersji rosyjskiej niestety nie wynagradzają pozostałych jego mankamentów.

W tłumaczeniu są liczne błędy i przeinaczenia, które nie miały prawa umknąć korektorom. Niektóre całkowicie rujnują przekaz danej sceny, niektóre powodują, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
303
124

Na półkach:

Tytuł: Grandmaster of Demonic Cultivation Tom 1 (Mo Dao Zu Shi)
Autor: Mo Xiang Tong Xiu
Wydawnictwo: Seven Seas Entertaiment
Gatunek: fantastyka
Ocena: 8/10⭐
Język: angielski

Wei Wuxian za starych, dobrych czasów był jednym z najbardziej utalentowanych i wybitnych kultywatorów. Podporządkowywał sobie sztukę walki oraz przemieniał wiedzę i duchowość w ogromną moc. Jednak, kiedy zszedł na złą drogę, na której stanął twarzą w twarz z demonicznymi praktykami, został wyeliminowany. Po trzynastu latach nagle budzi się w ciele młodego mężczyzny, który przywołał duszę Weia i oddał mu swoje ciało w zamian za zemstę na jego rodzinie. Na drodze głównego bohatera szybko staje nijaki Lan Wangji, niegdyś stary znajomy z klanu Lan, w którym Wei przez jakiś czas pobierał praktyki.

Po tę pozycję sięgnęłam głównie z czystej ciekawości i także dlatego, że nie przebrnęłam przez dramę live action na Netfliksie, ani anime. Wszak książka zdecydowanie mi się podobała. Autorka ciekawie wykreowała świat, w którym dzieje się akcja pierwszego tomu powieści. Wyjaśniła działanie magii w uniwersum bohaterów, a także nie szczędziła na opisach przedmiotów magicznych, nauk, zasad i logiki, która panuje w historii Weia. Trudno mi jednak określić lekkość pióra autorki ze względu na to, że książkę czytałam po angielsku, a sama pozycja została przetłumaczona z chińskiego/mandaryńskiego (?). Mimo to podobała mi się przeprowadzona historia oraz postacie – moim ulubieńcem został oczywiście roztrzepany Wei Wuxian.

Powieść okraszona jest rysunkami scen z książki, a na samym końcu znajdziemy dodatkowy słowniczek, gdybyśmy przypadkiem zgubili się w odróżnianiu postaci. Znajdziemy tam również instrukcje jak poprawnie wymawiać imiona bohaterów, co jest bardzo przydatne. Jest również kilka dodatkowych informacji odnośnie lokacji. Książka sama w sobie została wydana bardzo pięknie, posiada skrzydełka i dodatkowe ilustracje w kolorze na początku książki. Z pewnością sięgnę po kolejny tom, który ma mieć premierę w marcu tego roku.

Tytuł: Grandmaster of Demonic Cultivation Tom 1 (Mo Dao Zu Shi)
Autor: Mo Xiang Tong Xiu
Wydawnictwo: Seven Seas Entertaiment
Gatunek: fantastyka
Ocena: 8/10⭐
Język: angielski

Wei Wuxian za starych, dobrych czasów był jednym z najbardziej utalentowanych i wybitnych kultywatorów. Podporządkowywał sobie sztukę walki oraz przemieniał wiedzę i duchowość w ogromną moc....

więcej Pokaż mimo to

avatar
758
404

Na półkach: , , , , , ,

Normalnie nie daję 10/10. "Mo Dao Zu Shi" ma jednak specjalne miejsce w moim serduszku jako jedna z moich ulubionych opowieści w ogóle i spodziewam się, że na długo tak pozostanie.

Dla kontekstu, po raz pierwszy zetknęłam się z tą historią w formie chińskiego anime. Wychodził właśnie pierwszy sezon, więc było to nieco ponad 4 lata temu. No i w zasadzie od pierwszego odcinka mnie kupiło. Mimo że wielu rzeczy nie rozumiałam, mimo że ciężko mi było na pierwszy rzut oka odróżnić od siebie bohaterów, mimo że animacja miejscami pozostawiała sporo do życzenia - była jakaś taka iskra w postaciach, do tego połączona z światem przedstawionym z jakim się nigdy wcześniej nie spotkałam. No i wciągnęło mnie.

Od tamtej pory nie tylko przeczytałam nowelkę w tłumaczeniu fanowskim, ale też manhuę (komiks) jak i obejrzałam dramę "The Untamed". I tak w mojej głowie sama opowieść w pewien sposób przerosła te media. Niektóre zmiany w adaptacjach mi się podobały, inne nie. Każda z nich miała pewne wady, łącznie z oryginałem, czyli książką. O niektórych można wręcz powiedzieć, że opowiadają alternatywną historię. Jednak pozostaje serce, dno opowieści, takie najbardziej podstawowe elementy, które zawsze da się rozpoznać.

Łącznie w mojej głowie istnieje wersja, która ma wszystkie "lepsze" zmiany a nie ma żadnych ze zmian, które uważam za "gorsze" i stąd bierze się moje 10/10. Niemniej jednak chętnie odświeżę sobie oryginał, tym razem w oficjalnym tłumaczeniu, a osobom niezaznajomionym z historią z pewnością ją polecam!

Normalnie nie daję 10/10. "Mo Dao Zu Shi" ma jednak specjalne miejsce w moim serduszku jako jedna z moich ulubionych opowieści w ogóle i spodziewam się, że na długo tak pozostanie.

Dla kontekstu, po raz pierwszy zetknęłam się z tą historią w formie chińskiego anime. Wychodził właśnie pierwszy sezon, więc było to nieco ponad 4 lata temu. No i w zasadzie od pierwszego...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    216
  • Chcę przeczytać
    104
  • Posiadam
    31
  • Ulubione
    22
  • Teraz czytam
    8
  • Chcę w prezencie
    5
  • 2022
    5
  • 2021
    5
  • Fantasy
    5
  • Po angielsku
    4

Cytaty

Więcej
Mo Xiang Tong Xiu Mo Dao Zu Shi #1 Zobacz więcej
Mo Xiang Tong Xiu Mo Dao Zu Shi #1 Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także