Venom. Tom 1

Okładka książki Venom. Tom 1
Joshua CassaraDonny Cates Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Venom (Marvel Fresh) (tom 1) Seria: MARVEL FRESH komiksy
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Venom (Marvel Fresh) (tom 1)
Seria:
MARVEL FRESH
Tytuł oryginału:
Venom (2018) #1-12
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2021-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-16
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328160477
Tłumacz:
Zofia Sawicka
Tagi:
venom marvel komiksy

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Carnage: Czerń, Biel i Krew Joe Bennett, Ed Brisson, Donny Cates, Marco Checchetto, Al Ewing, Javier Fernandez, Scott Hepburn, Kyle Hotz, Tini Howard, Mattia Iacono, Ken Lashley, John McCrea, Stephen Mooney, Chris Mooneyham, Victor Nava, Karla Pacheco, Benjamin Percy, Sara Pichelli, Gerardo Sandoval, Declan Shalvey, Dan Slott, Greg Smallwood, Ryan Stegman, Ram Venkatesan, Alyssa Wong, Chip Zdarsky
Ocena 6,7
Carnage: Czerń... Joe Bennett, Ed Bri...
Okładka książki Lepszy Spider-Man (Otto Octavius):  Mój najgorszy wróg / Versus / Braterska rywalizacja Erik Burnham, Marco Checchetto, In-Hyuk Lee, David Lopez, Pat Olliffe, Robert Rodi, Dan Slott, Ryan Stegman, Chris Yost, Michael del Mundo
Ocena 6,6
Lepszy Spider-... Erik Burnham, Marco...
Okładka książki Amazing Spider-Man: Globalna sieć. Venom Inc. Mike Costa, Gerardo Sandoval, Dan Slott, Ryan Stegman
Ocena 7,0
Amazing Spider... Mike Costa, Gerardo...
Okładka książki Absolute Carnage Donny Cates, Ryan Stegman
Ocena 7,3
Absolute Carnage Donny Cates, Ryan S...

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Invincible 2 Bill Crabtree, Robert Kirkman, Ryan Ottley
Ocena 7,7
Invincible 2 Bill Crabtree, Robe...
Okładka książki Kingdom Come - Przyjdź Królestwo Alex Ross, Mark Waid
Ocena 7,4
Kingdom Come -... Alex Ross, Mark Wai...
Okładka książki Batman: Biały Rycerz Matt Hollingsworth, Sean Murphy
Ocena 8,0
Batman: Biały ... Matt Hollingsworth,...
Okładka książki Podróż siódma Stanisław Lem, Jon J. Muth
Ocena 7,7
Podróż siódma Stanisław Lem, Jon ...
Okładka książki Batman: Gotham to ja David Finch, Mikel Janin, Tom King, Scott Snyder
Ocena 6,4
Batman: Gotham... David Finch, Mikel ...
Okładka książki Diuna. Powieść graficzna. Księga I Raúl Allén, Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert, Frank Herbert, Patricia Martin
Ocena 7,2
Diuna. Powieść... Raúl Allén, Kevin J...

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
348
186

Na półkach:

Moja relacja z Donnym Catesem jest trudna. Nie „podszedł” mi ani Thanos, ani God Country, ani Venom. Trochę męczyłem się w trakcie lektury. Moim zdaniem działo się zdecydowanie za dużo. Braki w scenariuszu rekompensowały genialne ilustracje, które momentami były wręcz epickie. Komiks mnie nie porwał, ale dam szansę kolejnemu tomowi.

Moja relacja z Donnym Catesem jest trudna. Nie „podszedł” mi ani Thanos, ani God Country, ani Venom. Trochę męczyłem się w trakcie lektury. Moim zdaniem działo się zdecydowanie za dużo. Braki w scenariuszu rekompensowały genialne ilustracje, które momentami były wręcz epickie. Komiks mnie nie porwał, ale dam szansę kolejnemu tomowi.

Pokaż mimo to

avatar
130
129

Na półkach:

Bardzo kompletna opowieść. Mamy ciekawą fabułę, kozackiego "złola", a następnie linia fabuły przejęta jest przez ciekawą historię psychologiczną. Parę twistów, świetnie wyjaśnione pochodzenie symbiontów. W komiksie czuć mrok, kilka ciekawych rozwiązań graficzno-dymkowych, których wcześniej nie spotkałem. Dotychczas chyba jedna z najmocniejszych pozycji z serii Marvel Fresh

Bardzo kompletna opowieść. Mamy ciekawą fabułę, kozackiego "złola", a następnie linia fabuły przejęta jest przez ciekawą historię psychologiczną. Parę twistów, świetnie wyjaśnione pochodzenie symbiontów. W komiksie czuć mrok, kilka ciekawych rozwiązań graficzno-dymkowych, których wcześniej nie spotkałem. Dotychczas chyba jedna z najmocniejszych pozycji z serii Marvel Fresh

Pokaż mimo to

avatar
1818
1642

Na półkach:

Historia skupia się tutaj na dalszych losach reportera Eddiego Brocka, którego życie zmieniło się diametralnie w momencie połączenia z kosmicznym symbiontem. Całość fabuły zaczyna się tu dość standardowo. Wspomniana „dwójka” rusza na rutynowy patrol po mieście, aby wyeliminować kilku złoczyńców. Szybko jednak wydarzenia nabierają tempa, a na ich drodze staje potężne monstrum, którego nie będzie można tak łatwo pokonać. Zaczyna się więc walka, której stawką będzie dobro całego świata, dająca również szansę na odkrycie kilku tajemnic związanych z pochodzeniem Venoma.
Album jest zbiorczym wydaniem materiałów pierwotnie publikowanych w zeszytach Venom #1-#12. Całą zawartą tutaj historię można podzielić na dwie części, zapewniające czytelnikowi różne poziomy rozrywki. Pierwsze sześć numerów stawia przede wszystkim na widowiskowość, nieprzerwaną akcję, dużo mocnej treści i gościnny występ Spider-Mana.

Kolejna szóstka to już trochę bardziej wymagająca treść, stanowiąca o sile całego albumu. Naprawdę w świetnym stylu zostają tutaj ukazane skomplikowane charaktery zarówno Brocka, jak i Venoma. Obaj współistniejący bohaterowie, mają różne cele, problemy, czy poglądy na świat. Nie zmienia to jednak faktu, że muszą nauczyć się jakoś ze sobą współpracować i nieustannie rozwijać swoją braterską relację. Dużo miejsca w tej części albumu poświęcono również odkrywaniu tajemnic Venoma, które naprawdę potrafią być zaskakujące. Donny Cates umacnia więc swoją pozycję w Marvelu i pokazuje, że potrafi wydobyć z powierzonych mu serii nowe pokłady siły.

Cała recenzja na:

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-venom-1/

Historia skupia się tutaj na dalszych losach reportera Eddiego Brocka, którego życie zmieniło się diametralnie w momencie połączenia z kosmicznym symbiontem. Całość fabuły zaczyna się tu dość standardowo. Wspomniana „dwójka” rusza na rutynowy patrol po mieście, aby wyeliminować kilku złoczyńców. Szybko jednak wydarzenia nabierają tempa, a na ich drodze staje potężne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
381
224

Na półkach:

"Coś jest... nie tak z moim symbiontem."

Moi Drodzy
➡️Przyznaję od razu - do zakupu tego komiksu skłonił mnie obejrzany film pod tym samym tytułem. Zapewne nie jest to arcydzieło sztuki filmowej, ale mi się podobał niesamowicie, za humor, za fajne efekty, za nieoczekiwany sarkazm tu i ówdzie, za świetnego Toma Hardy (który zawsze jest świetny, kropka) i jeszcze lepszego symbionta 😁 Zatem od razu zagiąłem parol na zbiorcze wydanie Venoma i oto jest.
➡️Wydanie w stylu marvelowsko-miękkookładkowym 😉 Czyli tak jak był onegdaj wydany zbiorowy zeszyt Moon Knighta. 280 stron - grubasek i świetnie 🙂
➡️Co napisał wydawca?
"Pod Nowym Jorkiem budzi się przedwieczny koszmar, a kosmiczny symbiont, z którym połączył się były reporter Eddie Brock, zaczyna popadać w obłęd. Para nadal jednak przemierza nocne miasto i strzeże niewinnych jako śmiertelnie groźny Venom… przynajmniej do czasu, aż na jej drodze staje monstrum sprzed narodzin światła! Wkrótce też staje się jasne, że aby uratować swojego „drugiego” od szaleństwa, Eddie musi stawić czoło Otchłani, przed którą uciekał całe życie – w przenośni i... dosłownie. Tylko czy jest gotów poznać mroczną prawdę o pochodzeniu symbiontów? "
YEAH! Jaram się!
➡️Zacznijmy od rysunków. Bez dwóch zdań - rysunki to petarda! Mnóstwo szczegółów, żywe kolory, czasami mocno komiksowa a czasami realistyczna kreska. A już całostronicowe kadry to bajka! I o ile jestem przeciwny z zasady tak dużym rysunkom przy małych objętościowo komiksach, tak przy tej cegiełce zdecydowanie jestem ZA. Zresztą nie ma ich tak znowu dużo. Tak czy inaczej - kreska zachwyca!
➡️Rozmowy Eddiego Brocka i symbionta są bardzo dobre. Wzruszające, bywają śmieszne, niezwykłe ale i całkiem zwyczajne. Czuć więź, która jest między tymi dwoma i czuć bezradność popadania w obłęd czy też, powiedzmy jakiegoś rodzaju opętanie przez obcy byt. Troska o siebie nawzajem, wzajemne zrozumienie, po prostu "bratnie dusze" jak to było powiedziane w filmie 😉
➡️"Eddie, Eddie, obudź się! Żyj, Eddie! Naprawimy Cię! Nie wiemy, co się stało Eddie! Nie chcieliśmy cię zostawić Eddie! Zmusił, zmusił nas w naszej głowie! Eddie?!"
To jest dosłownie momentami rozczulające i już wiem, że robię się stary, głupi i nostalgiczny, skoro potrafię się wzruszać rozmowami Eddiego z symbiontem 😏
➡️To, że symbiont przemawia w pierwszej osobie liczby mnogiej to idealny zabieg, który pozwala jeszcze lepiej wczuć się w tego multi-bohatera i łączące tych dwóch relacje.
➡️Cała ta historia w ogóle jest mocno zakręcona i ja, jako zupełny laik w świecie Venoma, Brocka, Spidermana (w ogóle Marvela ledwo liznąłem) musiałem bardzo uważnie czytać i spoooro się domyślać, podejrzewam, że Ci bardziej oblatani w temacie nie mieli takich problemów. Jednakże wszystko było podane względnie przystępnie i zagłębiałem się w tę historię z przyjemnością (choć czasem z oszołomieniem od niewiedzy), wręcz z pewnym niedosytem, który dobrze wróży na przyszłość. Ale naprawdę, było tu dużo zamieszania i nazwisk mi obcych i postaci całkiem nieznanych.
➡️Jedyny problem to ten, że Spiderman to mój najbardziej nieulubiony superbohater i żywię wielką nadzieję, że będzie postacią marginalną w tej przygodzie 😉 A jeśli będzie odwrotnie, no cóż, może jakoś dam radę 😁
➡️Umieszczenie wypowiedzi Eddiego w białych dymkach, symbionta w czarnych a tego złego we wściekle czerwonych to znakomity pomysł.
➡️Już po pierwszym tomie wiem, że kolejne znajdą się w mojej bibliotece. Film skłonił mnie do zainteresowania się komiksem a komiks szczęśliwie okazał się świetny. Akcja, dynamika, znakomite sceny walk, proste ale przemawiające do serca dialogi - to wszystko składa się na dobrą lekturę i świetną zabawę, z którą znajomość będę z wielką przyjemnością kontynuował.
➡️ Musicie jednakowoż zdawać sobie sprawę z jednego - to prosta w swej wymowie opowieść, bez żadnego drugiego dna, to nie Brubaker czy Lemire, to akcja, młócka, rąbanka, sprawnie napisana i świetnie narysowana ale tylko rąbanka, z niejednokrotnie nadmiernym patosem i dużą ilością sztampy. Sztampy typowo superbohaterskiej, za czym aż tak nie przepadam. To nie Moon Knight, którym się tu zachwycałem.
➡️Ale - UWAGA - druga część tej historii jest o wiele lepsza fabularnie, bez dwóch zdań, jak słusznie napisał @peart_over9000 🤝 Klimat wspomnień Eddiego, jego wycieczka w przeszłość - to zupełnie inna bajka, na innym poziomie niż walka z szalonym bogiem symbiontów. I obie te opowieści doskonale się równoważą 😊
➡️W mojej ocenie całościowo to 7,5/10 z dużymi oczekiwaniami na przyszłość. Tak, takie komiksy to ja też czasami bardzo lubię. 😁

"Coś jest... nie tak z moim symbiontem."

Moi Drodzy
➡️Przyznaję od razu - do zakupu tego komiksu skłonił mnie obejrzany film pod tym samym tytułem. Zapewne nie jest to arcydzieło sztuki filmowej, ale mi się podobał niesamowicie, za humor, za fajne efekty, za nieoczekiwany sarkazm tu i ówdzie, za świetnego Toma Hardy (który zawsze jest świetny, kropka) i jeszcze lepszego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
231
231

Na półkach: ,

Dojrzała i wciągająca fabuła, której dość często brak jest w ostatnich pozycjach Marvela. Bardzo duży nacisk położony jest na postać Eddiego Brocka, jego psychikę, przeszłość, relacje rodzinne. Do tego bardzo dobra kreacja antagonisty. Warto

Dojrzała i wciągająca fabuła, której dość często brak jest w ostatnich pozycjach Marvela. Bardzo duży nacisk położony jest na postać Eddiego Brocka, jego psychikę, przeszłość, relacje rodzinne. Do tego bardzo dobra kreacja antagonisty. Warto

Pokaż mimo to

avatar
454
406

Na półkach: , , ,

Eddie Brock to były reporter, który obecnie dorabia ze sprzedaży zdjęć do gazet. Ten niegdyś wróg Spider-Mana i złoczyńca, obecnie stoi po stronie dobra i na swój sposób broni niewinnych razem ze swoim „drugim”, symbiontem, który stał się jego nieodłączną częścią. Gdy na Ziemi dochodzi do dziwnych wydarzeń, a symbiont zaczyna się dziwnie zachowywać to dopiero początek problemów, którym musi stawić czoło ta dwójka.

Historia utrzymana jest w klimacie superbohaterskiego akcyjniaka, czego można oczekiwać po Venomie, postaci wprost idealnie stworzonej do takiego klimatu. Pojawia się przedwieczny wróg, dowiadujemy się również nieco o samych symbiontach i sposobie w jaki powstały. To moja pierwsza styczność z komiksowym Venomem, więc cieszę się, że pojawiło się też kilka wzmianek dotyczących samej genezy postaci przez co łatwiej się w tej historii połapać.

Nie brakuje jednak wolniejszych momentów, skupiających się na przeszłości bohatera, która doprowadziła go do mrocznego punktu w jego życiu. Razem z Eddiem odkrywamy nowe fakty, pozwalające rzucić inne światło na jego dotychczasowe życie. W niezwykle ciekawy sposób ukazany jest także lęk bohatera przed samotnością, który popycha go do różnych, często irracjonalnych, działań. Bardzo lubię takie psychologiczne wstawki, bo w połączeniu z pięknymi kadrami, które tutaj dostajemy, robi to dla mnie robotę.

Venom zaciekawił mnie do tego stopnia, że nie mogłem się oderwać i przeczytałem całość jednego wieczoru. Co chwile pojawiają się zwroty akcji, a do tej historii dołożone zostają nowe elementy, sprawiające, że obraz wydarzeń jest pełniejszy. Dynamiczne plansze z kreską, która tylko dodaje charakteru nie tylko samej postaci, ale i wydarzeniom to ogromny plus. Całość w idealny sposób balansuje między szybszym tempem akcji, budowaniem klimatu i wolniejszymi psychologicznymi rozterkami.

Marvel Fresh do którego ten zeszyt należy to również bardzo dobry moment, by rozpocząć swoją komiksową przygodę, co szczerze polecam zrobić tym, którzy nie wiedzieli od czego zacząć. Ja zdecydowanie mogę zachęcić Was do Venoma, bo jestem przekonany, że drugi tom również znajdzie się na mojej półce. To historia nie tylko nie wymagająca znajomości uniwersum, ale także niezwykle ciekawa opowieść, której emocje są ważnym elementem.

Eddie Brock to były reporter, który obecnie dorabia ze sprzedaży zdjęć do gazet. Ten niegdyś wróg Spider-Mana i złoczyńca, obecnie stoi po stronie dobra i na swój sposób broni niewinnych razem ze swoim „drugim”, symbiontem, który stał się jego nieodłączną częścią. Gdy na Ziemi dochodzi do dziwnych wydarzeń, a symbiont zaczyna się dziwnie zachowywać to dopiero początek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1109
121

Na półkach: , ,

Po ostatnich podejściach do nowych serii Marvela (Spiderversum, Tajne wojny) miałem odczucie, że to już nie dla mnie i nic ciekawego w tym nie znajdę... a tutaj miłe zaskoczenie!
Może to dlatego, że jest to seria skupiona na jednej postaci (no dobra dwóch) z dużym naciskiem na psychikę bohatera. W tomie tym mamy body horror, bombastyczne wybuchy, wampiryczne kosmiczne bóstwo, nowe moce Venoma, ale dalej mamy utratę mocy (i nie tylko), zmianę tonu na bardziej przyziemny i "rodzinne relacje" (czytaj: przemoc domową). Jednym słowem jest ciekawie i łyka się to za jednym posiedzeniem bez popity.
Dodam jeszcze tylko, że rysunki robią tutaj robotę!

Po ostatnich podejściach do nowych serii Marvela (Spiderversum, Tajne wojny) miałem odczucie, że to już nie dla mnie i nic ciekawego w tym nie znajdę... a tutaj miłe zaskoczenie!
Może to dlatego, że jest to seria skupiona na jednej postaci (no dobra dwóch) z dużym naciskiem na psychikę bohatera. W tomie tym mamy body horror, bombastyczne wybuchy, wampiryczne kosmiczne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
376
89

Na półkach:

Mrok, brutalność i kosmiczny bóg symbiontów. Czego chcieć więcej/

Mrok, brutalność i kosmiczny bóg symbiontów. Czego chcieć więcej/

Pokaż mimo to

avatar
45
42

Na półkach:

Scenariusz - 8
Kreska - 10
Wydanie - 7

Scenariusz - 8
Kreska - 10
Wydanie - 7

Pokaż mimo to

avatar
9
7

Na półkach:

Fajnie że wreszcie doczekujemy się osobnego komiksu o venomie

Fajnie że wreszcie doczekujemy się osobnego komiksu o venomie

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Venom. Tom 1


zgłoś błąd