rozwiń zwiń

Batman. Klątwa Białego Rycerza

Okładka książki Batman. Klątwa Białego Rycerza
Matt HollingsworthKlaus Janson Wydawnictwo: Egmont Polska Seria: DC BLACK LABEL komiksy
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
komiksy
Seria:
DC BLACK LABEL
Tytuł oryginału:
Curse of the White Knight
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328159341
Tagi:
batman biały rycerz sean murphy matt hollingsworth superbohaterowie Harley Quinn Joker Superbohater Komiks Amerykański Azrael Batgirl
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Superman Action Comics. Ród Kentów. Tom 5 Brian Michael Bendis, Klaus Janson, John Romita Jr.
Ocena 4,0
Superman Actio... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Daredevil - Wizjonerzy: Frank Miller, tom 3 Klaus Janson, Frank Miller, Bill Sienkiewicz
Ocena 7,5
Daredevil - Wi... Klaus Janson, Frank...
Okładka książki Batman Noir- Powrót Mrocznego Rycerza Klaus Janson, Frank Miller
Ocena 8,4
Batman Noir- P... Klaus Janson, Frank...
Okładka książki Batman: Mroczny Rycerz – Rasa Panów Brad Anderson, Brian Azzarello, Klaus Janson, Andy Kubert, Frank Miller, Alex Sinclair
Ocena 6,3
Batman: Mroczn... Brad Anderson, Bria...

Podobne książki

Okładka książki Batman. Trzech Jokerów Jason Fabok, Geoff Johns
Ocena 7,1
Batman. Trzech... Jason Fabok, Geoff ...
Okładka książki Venom. Tom 1 Joshua Cassara, Donny Cates, Ryan Stegman, Ryan Stegman
Ocena 8,0
Venom. Tom 1 Joshua Cassara, Don...
Okładka książki Wonder Woman. Martwa ziemia Daniel Warren Johnson, Mike Spicer
Ocena 7,4
Wonder Woman. ... Daniel Warren Johns...
Okładka książki Batman: Ich mroczne plany Guillem March, Tomeu Morey, James Tynion IV
Ocena 7,3
Batman: Ich mr... Guillem March, Tome...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
21
8

Na półkach:

Sama historia nie jest juz tak porywajca hak w pierwszej czesci - jednak plot twist plus postac Harleen na tyle robie robote ze jest to pozycja obowiazkowa po przeczytaniu pierwszej czesci. Nie mniej - osobiscie pierwszy tom duzo bardziej do mnie orzemawial wraz z ekspozycja postaci. Warte przeczytania - polecam

Sama historia nie jest juz tak porywajca hak w pierwszej czesci - jednak plot twist plus postac Harleen na tyle robie robote ze jest to pozycja obowiazkowa po przeczytaniu pierwszej czesci. Nie mniej - osobiscie pierwszy tom duzo bardziej do mnie orzemawial wraz z ekspozycja postaci. Warte przeczytania - polecam

Pokaż mimo to

1
avatar
606
386

Na półkach: ,

salomonik.eu/blog/przeczytane/2796-batman-klatwa-bialego-rycerza

salomonik.eu/blog/przeczytane/2796-batman-klatwa-bialego-rycerza

Pokaż mimo to

1
avatar
1077
1073

Na półkach:

Historia opowiedziana jest bardzo sprawnie. Trzyma w napięciu od pierwszych stron. Murphy nie tylko kreśli rewelacyjny i wywrotowy scenariusz, ale i sam prezentuje do niego obrazy. Łączy w nich mroczny gotycki klimat z nowoczesną technologią, podobnie jak to było w Białym Rycerzu. Konfrontuje klasykę z nowoczesnością.

Ciekawostką jest dodatkowa historia, która ostatecznie nie stała się częścią Klątwy Białego Rycerza, zatytułowana Von Freeze. Niestety zabrakło na nią miejsca, umieszczona została na końcu jako dodatek. Opowiada o przeszłości rodziny Mr Freeze’a i pomaga zrozumieć Batmanowi jego wartość. Autorem scenariusza jest Sean Murphy, a za ilustracje odpowiada Klaus Janson.

Klątwa Białego Rycerza to niesamowita kontynuacja dzieła Murphy’ego, ale obroni się również jako indywidualna opowieść. Obłędna grafika i wywrotowy scenariusz wyrywają z butów. Twórcy nawet na moment nie pozwalają oderwać się od tej pokręconej opowieści. Niby coś się kończy, ale finał jest otwarty. Śmiało można liczyć na więcej wariacji Seana Murphy’ego. Czekamy więc z niecierpliwością.

https://kulturacja.pl/2021/05/batman-klatwa-bialego-rycerza-recenzja-komiksu/

Historia opowiedziana jest bardzo sprawnie. Trzyma w napięciu od pierwszych stron. Murphy nie tylko kreśli rewelacyjny i wywrotowy scenariusz, ale i sam prezentuje do niego obrazy. Łączy w nich mroczny gotycki klimat z nowoczesną technologią, podobnie jak to było w Białym Rycerzu. Konfrontuje klasykę z nowoczesnością.

Ciekawostką jest dodatkowa historia, która ostatecznie...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
509
220

Na półkach: ,

Ciąg dalszy "Batman: Biały Rycerz", więc polecam od niej zacząć. Tym razem Batman musi się zmierzyć nie tylko z nowym potężnym wrogiem, który jest wykorzystywany przez Jokera, ale też z daleką przeszłością własnego rodu. Przyjemne czytadło, ale jednak poziom niżej niż "Biały Rycerz". Trochę męczące stają się te zabiegi różnych multiversów, gdzie jedne postaci nagle nie znają innych, z którymi ich ścieżki przecięły się jeszcze za czasów Batmanów wydawanych przez TM-Semic, ale też zdaję sobie sprawę z tego, że na tym polega zabawa z przestawianiem znanych klocków i tworzeniem z tego nowej historii.

Ciąg dalszy "Batman: Biały Rycerz", więc polecam od niej zacząć. Tym razem Batman musi się zmierzyć nie tylko z nowym potężnym wrogiem, który jest wykorzystywany przez Jokera, ale też z daleką przeszłością własnego rodu. Przyjemne czytadło, ale jednak poziom niżej niż "Biały Rycerz". Trochę męczące stają się te zabiegi różnych multiversów, gdzie jedne postaci nagle nie...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
2633
108

Na półkach: , ,

Nie jest źle, ale poprzednio było lepiej. Murphy się chyba Spectre naoglądał-podobny poziom podniecenia. Jak to się fajnie mitologię postaci przepisało w trakcie przepisywania

Nie jest źle, ale poprzednio było lepiej. Murphy się chyba Spectre naoglądał-podobny poziom podniecenia. Jak to się fajnie mitologię postaci przepisało w trakcie przepisywania

Pokaż mimo to

0
avatar
408
138

Na półkach:

Czuję lekki niedosyt. Po ogromnym zaskoczeniu jakim była lektura Białego Rycerza na kontynuację czekałem z ogromnym zainteresowaniem. Sean Murphy w swoim poprzednim dziele stworzył coś unikatowego i świeżego. Jarałem się Jokerem i jego rywalizacją z Batmanem. W trakcie całej lektury nie czułem żadnego znużenia. A jak wypada kontynuacja? Mam ambiwalentne odczucia.

Wydaje mi się, że Klątwie Białego Rycerza przeszkodził sukces poprzedniej części. W tym komiksie antagonista totalnie mnie nie przekonał. Nie czułem żadnego przywiązania do tej postaci. Zawiodłem się Jokerem, który odegrał równie ważną rolę. Teoretycznie to on pociągał za wszystkie sznurki i stał na czele całej intrygi, ale cały ten wątek nie do końca mnie zaciekawił. Ciężko jest mi jednoznacznie ocenić ten komiks. Ogromnym niedopowiedzeniem z mojej strony byłoby powiedzenie, że jest słaby. Z drugiej strony nie uważam go za żadne arcydzieło. Moim zdaniem Klątwa do dobre czytadło. Nie tak dobre jak Biały Rycerz, ale nadal to pozycja godna polecenia.

Czuję lekki niedosyt. Po ogromnym zaskoczeniu jakim była lektura Białego Rycerza na kontynuację czekałem z ogromnym zainteresowaniem. Sean Murphy w swoim poprzednim dziele stworzył coś unikatowego i świeżego. Jarałem się Jokerem i jego rywalizacją z Batmanem. W trakcie całej lektury nie czułem żadnego znużenia. A jak wypada kontynuacja? Mam ambiwalentne odczucia.

Wydaje mi...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1650
1354

Na półkach:

Komiksowe uniwersum zamaskowanego obrońcy Gotham pełne jest wartych uwagi perełek. Do tego grona z całą stanowczością można zaliczyć serię autorstwa Seana Murphyego, która potrafi zauroczyć niejednego czytelnika. Nie można więc przejść obojętnie obok tytułu Batman: Klątwa Białego Rycerza, który niedawno pojawił się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Egmont.
Na samym wstępie należy poruszyć jedną, ale bardzo istotną kwestię. Album Batman: Klątwa Białego Rycerza nie jest tytułem, po który może sięgnąć każdy i cieszyć się zawartą w nim historią. Mamy tutaj bowiem do czynienia z bezpośrednią kontynuacją fabuły komiksu „Batman. Biały Rycerz”. Jeśli więc ktoś nie miał okazji czytać pierwszej części i nie zna dość dobrze poruszonych w niej wątków, to zdecydowanie powinien nadrobić zaległości, zanim zdecyduje się poświęcić czas na lekturę tego dzieła. Pewne odświeżenie faktów jest nawet polecane osobą, które w dość odległej przeszłości miały okazję obcować z Białym Rycerzem, tak aby dość zagmatwana opowieść i mocno złożona narracja były dla nich w pełni zrozumiałe.
Powyższy wstęp jasno daje do zrozumienia, że album nie zalicza się do grona komiksów „prostych” i nastawionych głównie na zapewnienie czytelnikowi niezbyt wymagającej rozrywki. Sean Murphy od samego początku tworzy bowiem opowieść dedykowaną przede wszystkim starszemu czytelnikowi, który chce poznać mroczne oblicze Batmana i otaczającego go świata.

Cała recenzja na:

https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-batmanklatwa-bialego-rycerza/

Komiksowe uniwersum zamaskowanego obrońcy Gotham pełne jest wartych uwagi perełek. Do tego grona z całą stanowczością można zaliczyć serię autorstwa Seana Murphyego, która potrafi zauroczyć niejednego czytelnika. Nie można więc przejść obojętnie obok tytułu Batman: Klątwa Białego Rycerza, który niedawno pojawił się na naszym rynku nakładem wydawnictwa Egmont.
Na samym...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1077
798

Na półkach:

Pierwsza odsłona „Białego Rycerza” spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem fanów. Chwalono wiele elementów tego komiksu, od scenariusza, przez kreację protagonistów, po warstwę graficzną. Mnie również przypadł do gustu, ale nie w takim stopniu, jak większości. Jego największą wadą było to, że autor nie wykorzystał w pełni jego potencjału. Dlatego po „Klątwie Białego Rycerza” spodziewałem się czegoś podobnego – że będzie poprawna, angażująca, ale bez efektu „wow”. Tego ostatniego rzeczywiście nie ma, ale, co zaskakuje, mamy do czynienia z komiksem lepszym niż część pierwsza.

Joker nie jest w stanie utrzymać Jacka Napiera na powierzchni, co skutkuje powrotem do świata żywych samego Księcia Zbrodni. Morderczy klaun nie chce jednak tym razem stać w centrum wydarzeń, zamiast tego sprowadza do miasta kogoś, kto może trwale zmienić układ sił. Azrael, Rycerz Zakonu Świętego Dumasa, przynosi ze sobą śmierć i zniszczenie, a jego powiązania z rodziną Wayne’ów mogą sprawić, że życie zamaskowanych obrońców miasta zmieni się na zawsze.

Dużą zaletą komiksów spod znaku „Biały Rycerz” jest umiejscowienie ich obok głównego uniwersum DC. To daje Seanowi Murphy’emu możliwość popuszczenia wodzy fantazji, nadanie dobrze znanym bohaterom nieco innych cech niż te, które charakteryzują ich na co dzień. Mnie w pamięć zapadła zwłaszcza krótka, retrospektywna scena rozmowy Jamesa Gordona z jego córką, kiedy Barbara była jeszcze dzieckiem. Choć jest mało znacząca dla całej fabuły, to kipi emocjami, pokazując wspaniały portret ojcowskiego jak nigdy wcześniej komisarza Gordona – tego nie widuje się zbyt często. Murphy’emu udało się dzięki temu wydobyć ludzkie oblicze postaci, które najczęściej widzimy jako nieustraszonych stróżów prawa, niepozwalających sobie na okazywanie słabości.

Pamiętam, jak bardzo ekscytujące były dla mnie pierwsze czytania Batmanowych numerów TM-Semic dotyczących potyczki Nietoperza z Bane’em. Konsekwencją przedstawionych w nich wydarzeń była mozolna rehabilitacja Bruce’a, a gdy bohater wrócił do akcji, okazało się, że w Gotham działa nowy Batman. Jean-Paul Valley, mimo że został wybrany przez Bruce’a na swojego tymczasowego następcę, nie zamierzał oddawać peleryny, gdy ten powrócił do miasta, walka była więc nieunikniona. Wydawało się wówczas, że nie dostaniemy już więcej tak interesującego tytułu, w którym pierwsze skrzypce grałby Azrael. Na szczęście okazało się, że jest inaczej. Sean Murphy doskonale rozumie postać rycerza Zakonu Świętego Dumasa. Co więcej ramy rzeczywistości alternatywnej pozwoliły mu zbudować wokół niego bardzo ciekawą historię. Jest ona nie tylko angażująca, ale i naprawdę zaskakująca oraz rozbudowana, sięga bowiem początków Gotham. Murphy nie powiela przy tym błędów Scotta Snydera, nie kąpie się w blasku własnej wizji, wymyślając scenariusz wymagający coraz większego zawieszania niewiary.

Potrafi natomiast poruszyć poważniejszą tematykę i robi to, nie uciekając się na szczęście do przesadnego patosu. Choć ktoś może powiedzieć, że motyw odpowiedzialności jest już w komiksie trykociarskim ograny (w sumie faktycznie jest), to okazuje się, że scenarzysta ma coś na ten temat do powiedzenia, ponadto jak na komiks z dużą liczbą bohaterów i wartką akcją, „Klątwa Białego Rycerza” nie obraża inteligencji czytelnika, a to właśnie natłok głupich wątków jest piętą Achillesową wielu tytułów dziejące się w głównym uniwersum. Kwestia zaufania, miłości i tożsamości – to na to kładzie nacisk scenarzysta i wychodzi mu to naprawdę bardzo dobrze. I choć w pewnym momencie słyszymy z ust Harley Quinn, że Batman i jego pomocnicy „nie są rodziną, tylko bandą pajaców w rajtuzach”, to w przypadku tego komiksu w końcu można powiedzieć, że emocje członków Bat-rodziny są żywe i wiarygodne. Wszystkiemu towarzyszą dobre dialogi, które nadają fabule kolorytu. Warto też dodać, że w albumie zawarto swoisty prezent dla fanów w postaci one-shotu „Von Freeze”. Nie będę się już o nim rozpisywał, powiem tylko, że utrzymana w sentymentalnym tonie opowieść jest wartym uwagi uzupełnieniem świata przedstawionego, przybliżającym, jak można się łatwo domyślić, postać i historię nowej wersji Freeze’a.

Jak widać, Sean Murphy znacząco poprawił się jako scenarzysta, a jak wypada jako rysownik? Tu nie ma większych zaskoczeń – po prostu świetnie. Ilustracje są niezwykle dynamiczne i ostre, a uwagę zwraca zwłaszcza duża szczegółowość. Nie ma tu kadrów potraktowanych po macoszemu, każdy kolejny został perfekcyjnie zaplanowany i tak samo wykonany, co sprawia, że całość ogląda się z wypiekami na twarzy. Klaus Janson, odpowiedzialny za one-shot „Von Freeze”, rysuje bardziej miękko niż Murphy, ale utrzymana w ciemnych kolorach historia także robi duże wrażenie.

Nie zdarza się to szczególnie często, ale „Klątwa Białego Rycerza” jest przykładem sequela, który okazał się bezsprzecznie lepszy niż część pierwsza. Wydaje się, że Sean Murphy zwyczajnie okrzepł na stanowisku scenarzysty i chociaż wcześniej nie potrafił jeszcze dobrze rozwinąć wszystkich swoich pomysłów, tym razem poszło mu w tej materii zdecydowanie lepiej. Na kartach „Klątwy” udanie eksploruje Bat-uniwersum, kształtując je, dzięki umiejscowieniu gdzieś obok głównej linii wydarzeń, wedle własnej woli, z wyczuciem i szacunkiem dla dziedzictwa Nietoperza. Po pierwszej części nie czekałem na kontynuację, teraz jednak z pewnością zapoznam się z następnym komiksem dziejącym się w tym świecie.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2021/05/batman-klatwa-biaego-rycerza-recenzja.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal. Wpis z 21. 05. 2021 - https://www.facebook.com/Szortal/posts/4345725812116779

Pierwsza odsłona „Białego Rycerza” spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem fanów. Chwalono wiele elementów tego komiksu, od scenariusza, przez kreację protagonistów, po warstwę graficzną. Mnie również przypadł do gustu, ale nie w takim stopniu, jak większości. Jego największą wadą było to, że autor nie wykorzystał w pełni jego potencjału. Dlatego po „Klątwie Białego...

więcej Pokaż mimo to

39
avatar
306
304

Na półkach:

Ta i znacznie więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Jack Napier odszedł, niech żyje Joker
Osobowość Jacka Napiera, który swoimi działaniami mocno ograniczył przestępczość w Gotham została na powrót zdominowana przez Jokera. Książe Zbrodni odkrywa skrywany od stuleci sekret rodu Wayne’ów i werbuje potężnego sprzymierzeńca. Dzierżący płonący miecz Azrael ma za zadanie oczyścić Gotham i ujawnić prawdę o Wayne’ach. Na celownik trafiają wszyscy sprzymierzeńcy Batmana…

Klątwa Białego Rycerza to thriller z krwi i kości. Początek komiksu (także jego tytuł) sugeruje inne podejście do fabuły i znacznie więcej elementów nadprzyrodzonych. To jednak tylko zasłona dymna, ponieważ historia mocno trzyma się ziemi. Nawet jeśli pojawiają się elementy rodem ze sci-fi to Sean Murphy prędzej lub później zgrabnie i logicznie je wyjaśnia. No, nie wiemy jedynie czemu w momentach, gdy do głosu dochodzi osobowość Napiera to znikają makijaż i zielone włosy Jokera? Może to po prostu wskazówka dla czytelników? Niemniej scenarzysta robi wszystko, aby nie iść na łatwiznę i dostarczyć angażującą opowieść, która nie tylko zaskoczy, ale nieraz zszokuje czytelników.

Trzeba bowiem przyznać, że komiks Batman. Klątwa Białego Rycerza czyta się doskonale. Wielowątkowa fabuła magnetyzuje od samego początku. Mający dowolność w kreowaniu świata Mrocznego Rycerza Sean Murphy nie patrzy na niepisane zasady uniwersum. Mamy, więc zupełnie nowe wcielenia znanych bohaterów, ale też zupełnie inne spojrzenie na złoczyńców. Sprawia to, że trudno przewidzieć kolejne wydarzenia, a dotychczasowy przeciwnik może okazać się sojusznikiem. I odwrotnie. Ponadto ludzie mający styczność z Batmanem nie są debilami i doskonale zdają sobie sprawę kto skrywa się pod maską. Dzięki temu całość zyskuje sporo realizmu i nie razi bzdurami.

Sean Murphy – scenarzysta i rysownik
Historię napisał i naszkicował Sean Murphy. Mamy tutaj powrót do surowej, wypranej z kolorów stylistyki pierwszego komiksu. Czasem twarze cierpią na zbyt dużo cieniowania, ale za to bardzo podoba mi się ich posępny wygląd. Bruce, Dick Greyson, Duke czy Jason Todd nie są filmowymi wymuskanymi przystojniakami, a prawdziwymi twardzielami po wielu przejściach co widać po ich aparycji i ostrych rysach twarzy. Dodaje to powagi i pozwala nieco inaczej spojrzeć na ich motywacje.

Von Freeze
Konkluzją Batman. Klątwa Białego Rycerza jest one-shot White Knight Presents Von Freeze. Zeszyt pierwotnie miał być częścią głównej osi fabularnej, ale wątek był zbyt długi, więc Murphy postanowił zrobić z tego poboczną historię. Tym razem skupił się na scenariuszu, a rysunki wykonał legendarny Klaus Janson, który pracował z Frankiem Millerem przy Powrocie Mrocznego Rycerza czy Daredevilu. Obecność Jansona jest jednak głównie symboliczna, bowiem mocno nie różni się od głównej opowieści.

One-shot opowiada rozgrywającą się podczas II Wojny Światowej historię rodziny Von Freeze (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa). Ojciec Wiktora/Victora przez pewien czas pomagał żydom podczas wojny, lecz zmuszony przez hitlerowców wstąpił do SS, a jego dotychczasowi przyjaciele zaczęli służyć jako obiekty doświadczalne do testowania nowych broni. Sam Wiktor stanął przeciw ojcu, po stronie żydów, których uważał za swoją rodzinę…

Von Freeze nie jest historia wybitną, ale po raz kolejny stanowi świetny przykład kreatywnego wykorzystania postaci z uniwersum Batmana. Czytając wstępniak spodziewałem się, co prawda, wstrząsającej i brutalnej opowieści. Nieco na wyrost, jak się okazało. Niemniej Murphy porusza tutaj temat horroru, jaki Niemcy zgotowali Żydom podczas II Wojny Światowej. One-shot nie wywołuje spodziewanych emocji, ale spełnia swoją rolę i fajnie wpisuje się w historię rodziny Wayne’ów.

Batman. Klątwa Białego Rycerza – podsumowanie
Czy potrzebowaliśmy ten sequel? Nie wiem. Wiem natomiast, że Klątwa Białego Rycerza to bezkompromisowa wizja przesiąkniętego zbrodnią Gotham. Komiks wyjątkowo emocjonujący, który na pewno zapisze się w mojej pamięci na dłużej. Z niecierpliwością czekam na polskie wydanie White Knight Presents: Harley Quinn autorstwa Katany Collins.

Ta i znacznie więcej recenzji na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Jack Napier odszedł, niech żyje Joker
Osobowość Jacka Napiera, który swoimi działaniami mocno ograniczył przestępczość w Gotham została na powrót zdominowana przez Jokera. Książe Zbrodni odkrywa skrywany od stuleci sekret rodu Wayne’ów i werbuje potężnego sprzymierzeńca. Dzierżący płonący miecz Azrael ma za zadanie...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
16
16

Na półkach:

Wspaniale narysowana i odważana historia o Batmanie i postaciach z jego otoczenia - chyba żadnej nie brakuje. Zdecydowanie komiks dla znawców tematu, bo zarówno wątki jak i bohaterowie są potraktowani na maksa poważnie, a autorzy bardzo odważnie traktują historię, która w pewnym sensie nie ma końca - tutaj nie ma nic świętego... Dla zagorzałych fanów (jednak) mrocznego rycerza.

Wspaniale narysowana i odważana historia o Batmanie i postaciach z jego otoczenia - chyba żadnej nie brakuje. Zdecydowanie komiks dla znawców tematu, bo zarówno wątki jak i bohaterowie są potraktowani na maksa poważnie, a autorzy bardzo odważnie traktują historię, która w pewnym sensie nie ma końca - tutaj nie ma nic świętego... Dla zagorzałych fanów (jednak) mrocznego rycerza.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman. Klątwa Białego Rycerza


Reklama
zgłoś błąd