Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym

Okładka książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym autora Karolina Baszak,
Okładka książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym
Karolina Baszak Wydawnictwo: Enfemine poradniki
Kategoria:
poradniki
Format:
papier
Data wydania:
2020-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-01
Język:
polski
Średnia ocen

4,6 4,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym

Średnia ocen
4,6 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym

avatar
1
1

Na półkach:

Kilka dni temu, jadąc pociągiem do Krakowa, spotkałam swoją dawną znajomą, która umilała mi trzygodzinną podróż śmiesznymi opowiastkami o przygodach kogoś z jej rodziny, kto pracuje w firmie odzieżowej Aeterie. Właścicielka tej firmy, pani Karolina Baszak, ostatnio popełniła e-booka, z którego śmieje się już chyba cała Warszawa, bo pracownicy Aeterie dla hecy puszczają to arcydzieło w eter, żeby jak najwięcej ludzi mogło skosztować choć próbki jej talentu. Moja znajoma z pociągu wysłała mi tego e-booka na maila, abym i ja mogła dołączyć do ich grona. Już po paru linijkach tych wypocin czułam, że robi mi się niedobrze. Cytując Raymonda Chandlera, „to coś” zwane e-bookiem, ma tyle wdzięku co gacie hutnika po nocnej zmianie, tyle że wypociny pani Baszak śmierdzą na pewno o wiele bardziej. Zastanawiam się do czego można byłoby toto zaklasyfikować? Słowa takie jak książka lub nawet broszura nie przejdą mi chyba przez gardło. Myślę, że najbardziej adekwatne jest tu określenie jednej młodej osoby z personelu pani Baszak – ten e-book to nic innego jak nagły, niekontrolowany „wysryw”. Skoro już ustaliłam gatunek literacki, to teraz parę słów o samej autorce. Za zdecydowanie najważniejszą informację o niej uważam fakt, że jest Płaskoziemcem, czyli nie ufa Kopernikowi et consortes. I słusznie, bo kto tak naprawdę wie czy słynny astronom był naprawdę Polakiem czy Niemcem, a przecież do cudzoziemców i obcych krain, nie mówiąca w żadnym obcym języku pani Baszak, nie ma za grosz zaufania. Najgorsze jest jednak to, że jeden z najbliższych współpracowników Kopernika, Jerzy Joachim Retyk, był na pewno gejem, a pani Karolina takich zboczeń nie toleruje i uważa, że gejów powinno się eksterminować, lub jeśli wykażą skruchę, poddać ich intensywnej terapii farmakologicznej, która da im szansę powrotu na łono zdrowego moralnie społeczeństwa. Podobnych pereł można znaleźć w „wysrywie” pani Baszak znacznie więcej. Przy pomocy solidnego wykształcenia wyniesionego ze szkoły podstawowej, niedowcipna chorobliwie pani Karolina kleci zdania prościutkie i chwytające za serce, bo widać od razu jak Płaskoziemka poci się gdy przyjdzie jej ułożyć zdanie podrzędnie złożone. Z masochistyczną ciekawością odkrywałam coraz to nowe pokłady tych bredni, a w myślach grały mi słowa niezrównanego Gombrowicza, które są kwintesencją pani Baszak: Nam, inteligencji, przyświeca myśl zbawcza, że dół nie jest szalony... A tymczasem? Lud jest bardziej chory, bardziej szalony niż my! Słyszycie, co mówią – to są dialogi ciemne i maniackie, tępe nie zdrową tępotą analfabety, ale bełkotem wariata, wołające o szpital, o lekarza...
Wyśniony świat Baszak, to świat bez wspomnianych już gejów, feministek i wszystkich innych wywrotowych elementów, które mogłyby zakłócić spokój Rodziny, a zwłaszcza Jego - Pana Męża i Władcy. Aż trudno uwierzyć, że młoda kobieta żyjąca w XXI wieku wydaje e-booka, w którym bez cienia zażenowania pisze, że jest dumna ze swojej pozycji całkowitego „podnóżka”, żyjącego tylko po to, aby służyć swojemu mężowi i wypełniać jego rozkazy. Diagnozując podobne przypadki, słynny psycholog Campbell ukuł termin „syndrom wycieraczki” (Campbell, Brunell i Finkel, 2006) i pisał, że takie osoby jak Baszak pokornie znoszą bycie „deptanym” niczym wycieraczka, po to tylko, aby podnieść partnerowi nastrój, z chęcią odgrywając rolę obiektu porównań w dół. Mnie jeszcze bardziej podoba się to co o takich ludziach pisał Gombrowicz: To okropny bezwstyd! To śmieszny zgon! Stać się gramofonem, w który wsadzono płytę z napisem „His master’s voice – głos mojego pana?” Cóż za groteskowy los!
Gdyby pani Karolina wiedziała co to jest Kodeks Napoleoński (który sprowadzał kobiety do roli własności swojego męża),to na pewno położyłaby jego kopię na jakimś eksponowanym miejscu w swoim domu, który w nastroju trochę przypomina dom pogrzebowy Chryzantema. Moja znajoma z pociągu pokazała mi na Instagramie wnętrze domu pani Baszak i jako psycholog muszę stwierdzić, że jego wystrój koresponduje w pełni z ogólnym stanem umysłowym właścicielki. Tanie tapety, landszafty, kiczowate „łabądki”, dają uczucie niezdrowej duszności, zupełnie jak u pani Dulskiej. Jednak w krakowskim lub lwowskim mieszkaniu pani Dulskiej można jeszcze odnaleźć jakieś echa austro-węgierskiej nostalgii zaklętej choćby w starej pięknej, mahoniowej serwantce, odpowiednikiem której w domu pani Baszak jest tandetni kredensik z zazdrostkami. Wypchane nieżywe ptaki w domu pani Baszak kojarzą mi się raczej z „przytulnym” mieszkankiem Normana Bates’a z Psychozy Hitchcocka. Psychozą jest słynne stwierdzenie pani Baszak, że jej synek będzie wkrótce razem z tatusiem strzelał z wiatrówki, pewnie do ptaszków, żeby można było je wypchać jako trofea. Norman Bates też tak robił.
Pani Karolina Baszak to na pewno nie jest Aniela Dulska, bo tamta, ze wszystkimi swoimi przywarami, od razu by wiedziała, że góruje intelektualnie nad Baszak i uważałaby ją za minorum gentium. Pani Baszak nikogo nie oszuka, bo jej przysłowiowa słoma w butach wyłazi i kłuje ze wszystkich stron. Jak mówi moja znajoma, z panią Baszak i jej mężem nikt się nie liczy i nikt ich nie traktuje serio. To musi pewnie bardzo boleć i stąd może ta chęć wyjścia naprzeciw z całą swoją ciemnotą i tępotą w czystej formie. Pani Baszak z mężem czują jednak, że tacy prostacy jak oni są ogólnym pośmiewiskiem, tak więc „otorbili” się w swojej tępocie i pozostając w agresywnej defensywie chcą pokazać światu, że to jednak oni będą innych uczyć stylu. To wszystko jednak jest przez łzy. Pani Baszak dobrze wie, że cokolwiek powie lub zrobi jest kwintesencją ciemnoty i prostactwa, tym co Theodor Adorno nazwał kiedyś „parodią świadomości estetycznej”.

Kilka dni temu, jadąc pociągiem do Krakowa, spotkałam swoją dawną znajomą, która umilała mi trzygodzinną podróż śmiesznymi opowiastkami o przygodach kogoś z jej rodziny, kto pracuje w firmie odzieżowej Aeterie. Właścicielka tej firmy, pani Karolina Baszak, ostatnio popełniła e-booka, z którego śmieje się już chyba cała Warszawa, bo pracownicy Aeterie dla hecy puszczają to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Niestety przeczytałam. Część merytoryczna o materiałach i fasonach nawet ciekawa. Niestety dalsza część to istna parodia. Ten ebook jest tak zły, że jestem zdziwiona iż ujrzał światło dzienne. Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać jakie wydawnictwo mogłoby nawiązać współpracę z tą panią, która nie ukrywajmy jest nijakim autorytetem naukowym czy modowym. Poza tym, że prowadzi konto na instagramie i tam dzieli się swoim idealnym życiem w retro stylu to chyba poza tym żadny z niej autorytet czy ekspert. Wracając do myśli na temat tego jakie wydawnictwo chciałoby nawiązać z nią współpracę to sprawdziłam w internecie i okazało się, że mąż ten pani jest właścicielem serwisu Enfemina. To wyjaśnia dlaczego tak kiepska merytorycznie treść ujrzała światło dziennie.

Niestety przeczytałam. Część merytoryczna o materiałach i fasonach nawet ciekawa. Niestety dalsza część to istna parodia. Ten ebook jest tak zły, że jestem zdziwiona iż ujrzał światło dzienne. Po przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać jakie wydawnictwo mogłoby nawiązać współpracę z tą panią, która nie ukrywajmy jest nijakim autorytetem naukowym czy modowym. Poza tym, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Niemodna to bardzo ciekawa pozycja. Pozwolila mi spojrzec na modę klasyczną w nowy sposób. Przyznam, że do tej pory klasyka kojarzyła mi się bardzo staroświecko. Styl, ktory raczej nle pasuje do obecnych realiów. Autorka jednak broni tezy, ze jest to styl ponadczasowy, który zawsze będzie wyglądać dobrze. Wydaje mi się, ze świat bylby piękniejszy jesli więcej kobiet i mężczyzn wybierałoby styl klasyczny, zarówno w ubiorze, jak i w zachowaniu. Mnie Niemodna zachecila do większego dbania o siebie, szczególnie w domu, gdzie do tej pory paradowałam w dresie. Fragment książki, w którym autorka opisuje podejście do mody w czasie wojny dał mi dużo do myślenia. Gorąco polecam.

Niemodna to bardzo ciekawa pozycja. Pozwolila mi spojrzec na modę klasyczną w nowy sposób. Przyznam, że do tej pory klasyka kojarzyła mi się bardzo staroświecko. Styl, ktory raczej nle pasuje do obecnych realiów. Autorka jednak broni tezy, ze jest to styl ponadczasowy, który zawsze będzie wyglądać dobrze. Wydaje mi się, ze świat bylby piękniejszy jesli więcej kobiet i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

77 użytkowników ma tytuł Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym na półkach głównych
  • 71
  • 6
17 użytkowników ma tytuł Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym na półkach dodatkowych
  • 5
  • 4
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym

Inne książki autora

Okładka książki Pani pozna Pana. Niedzisiejszy poradnik budowania związków Karolina Baszak, Olga Hilger, Anna Majewska
Ocena 5,0
Pani pozna Pana. Niedzisiejszy poradnik budowania związków Karolina Baszak, Olga Hilger, Anna Majewska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niemodna. Subiektywnie o stylu klasycznym