Topiel

Okładka książki Topiel Jakub Ćwiek Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Topiel
Jakub Ćwiek Wydawnictwo: Marginesy kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Marginesy
Data wydania:
2020-06-03
Data 1. wyd. pol.:
2020-06-03
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366500280
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oficjalne recenzje i

Powódź



570 76 448

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
1328 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
18
18

Na półkach:

"Topiel" to historia czterech młodych chłopaków, którzy spotkali się na wakacjach. Ten jakby mogło się zdawać beztroski czas zostaje jednak brutalnie przerwany. Przez żywioł i przez człowieka...

Jednym z bohaterów tej książki, którego nie można pominać jest właśnie niszczycielski żywioł jakim jest woda. Jest ona wszędzie. Brudna, gęsta, kleista, zalewa całe miasto. Powódź, która dotyka Głuchołazy zmusza bowiem ludzi do opuszczania swoich mieszkań, porzucania dobytków. Atmosfera panująca w mieście przeplata rozdrażnienie, smutek, złość z bezradnością. W tej właśnie trudnej dla ludzi sytuacji dochodzi do tragicznych wydarzeń...

Wakacje nie tak sobie chłopcy wyobrażali. Powódź jednak staje się dla nich pewnego rodzaju przygodą wśród nudy panującej dookoła. Nie wiedzieli jednak, że przyjdzie im się zmierzyć nie tylko z żywiołem, ale też z tragedią i samymi sobą... Za młodzi aby poradzić sobie bez pomocy dorosłych, a za dumni na to aby o nią poprosić... Co z tego wyniknie?

Czytając tę książkę należy zwrócić uwagę na czas akcji. Przenosimy się bowiem do szalonych lat dziewięćdziesiątych, a konkretnie do 1997 roku, do Głuchołazów, miasta dotkniętego powodzią. Może pamiętacie? Lata te w powieści autora są bardzo realistycznie oddane. I choć to trochę 'chłopacka' książka to klimat tamtych czasów jak i mentalność ludzka zabrała mnie w sentymentalną podróż lata wstecz. Zaryzykuję tu stwierdzenie, że jako dzieci mieliśmy wtedy więcej wolności. Wakacje, czas dzieci nie był wtedy tak organizowany zajęciami. Większość dzieciaków jechała do dziadków i tam zaczynało się tzw. szwędanie... Nie inaczej jest w tej powieści.

"Topiel" nie jest klasycznym kryminałem. Trudno przypisać ją do jednego gatunku i nie będę tego robić. To połączenie kryminału, powieści obyczajowej i dramatu. Akcja w tej książce nachodzi falami, niczym woda zalewająca miasto. Nie jest to powieść trzymająca w napięciu od początku do końca. Osobiście raził mnie język wraz z dużą liczbą przekleństw. Wpisywało się to w obraz grupy nastoletnich chłopaków, ale ja po prostu tego nie lubię 🤷‍♀️

Zakończenie tej historii również nie przypadło mi do gustu. Zupełnie zmieniło kierunek tej historii i i nadało jej innego charakteru 🤔 Powieść natomiast umilił mi najlepszy lektor ever: Filip Kosior z którym każda książka wędruje o oczko wyżej na skali ocen...😉

"Topiel" to historia czterech młodych chłopaków, którzy spotkali się na wakacjach. Ten jakby mogło się zdawać beztroski czas zostaje jednak brutalnie przerwany. Przez żywioł i przez człowieka...

Jednym z bohaterów tej książki, którego nie można pominać jest właśnie niszczycielski żywioł jakim jest woda. Jest ona wszędzie. Brudna, gęsta, kleista, zalewa całe miasto. Powódź,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1596
578

Na półkach:

Autor wymyślił fabułę związaną z jego przeżyciami z dzieciństwa. I tak dobrze piszący twórca zepsuł fabułę. Wątków jest wiele, mikro historii wiele, jednak do niczego nie zmierzają. Akcja powiedzmy sensacyjna rozgrywa się na kilkudziesięciu ostatnich kartkach książki. Coś jest nie tak z tą fabułą, rozłazi się, nie ma, jak na przykład w Drelichu jednego spójnego, głównego wątku, który scala książkę. A na koniec podziękowania, dla tak wielu osób, że przy kolejnej miałam wrażenie, że to jednak o ego autora chodzi. Mimo wszystko liczę, że jeszcze coś dobrego Ćwieka przeczytam.

Autor wymyślił fabułę związaną z jego przeżyciami z dzieciństwa. I tak dobrze piszący twórca zepsuł fabułę. Wątków jest wiele, mikro historii wiele, jednak do niczego nie zmierzają. Akcja powiedzmy sensacyjna rozgrywa się na kilkudziesięciu ostatnich kartkach książki. Coś jest nie tak z tą fabułą, rozłazi się, nie ma, jak na przykład w Drelichu jednego spójnego, głównego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
152
41

Na półkach:

Mimo, że zdecydowanie więcej tu obyczajówki niż kryminału, a opis książki może nieco wprowadzać w błąd - tak jak było w moim przypadku, zdecydowanie pozycja godna polecenia. Nostalgiczna podróż do lat 90, świetnie oddane realia tamtych czasów. Miło przeczytać coś odmiennego od perypetii kolejnego znudzonego życiem komisarza, detektywa czy innego prokuratura. Pozycja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła - polecam.

Mimo, że zdecydowanie więcej tu obyczajówki niż kryminału, a opis książki może nieco wprowadzać w błąd - tak jak było w moim przypadku, zdecydowanie pozycja godna polecenia. Nostalgiczna podróż do lat 90, świetnie oddane realia tamtych czasów. Miło przeczytać coś odmiennego od perypetii kolejnego znudzonego życiem komisarza, detektywa czy innego prokuratura. Pozycja bardzo...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
185
178

Na półkach:

O czym ta książka nie jest? Podobno to nie "dokument" - i chyba tyle z tej wyliczanki ("podobno", bo tak utrzymuje Autor i ja w to wierzę). Tyle, gdyż to opowieść o dziwnej młodości. Przerwanej powodzią, śmiercią, przygodami, których większość z nas nie miała okazji doświadczyć. I rodzinnymi dramatami.
To też story o tym, że nie zawsze ci najbliżsi, którzy się do nas uśmiechają, są życiową opoką. Dobra robota, panie Kubo.

O czym ta książka nie jest? Podobno to nie "dokument" - i chyba tyle z tej wyliczanki ("podobno", bo tak utrzymuje Autor i ja w to wierzę). Tyle, gdyż to opowieść o dziwnej młodości. Przerwanej powodzią, śmiercią, przygodami, których większość z nas nie miała okazji doświadczyć. I rodzinnymi dramatami.
To też story o tym, że nie zawsze ci najbliżsi, którzy się do nas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
806
214

Na półkach: ,

Ciężko było mi początkowo "wejść" w tę książkę. Na szczęście czym dalej, było tylko lepiej.

Ciężko było mi początkowo "wejść" w tę książkę. Na szczęście czym dalej, było tylko lepiej.

Pokaż mimo to

avatar
566
323

Na półkach: ,

Niezwykle nostalgiczna podróż przez czas, który większość z nas pamięta z dzieciństwa - wielka powódź...
Rok '97 ludzie tracą swe dobytki, powstaje piosenka dla powodzian, ludzie pomagają sobie nawzajem, każdy ratuje co może....
Ta wielka tragedia pokazała nam jak bardzo możemy być silni wszyscy razem, gdy wymaga od nas tego sytuacja - podobnie jak chłopaki: Józek, Kacper, Darek i Grzesiek. Tak bardzo od siebie różni, wykreowani idealnie na potrzeby powieści lub też faktycznie istniejący, żyjący do teraz ludzie (łudzę się ciągle, że to jednak na faktach), którzy niejedno przeżyli i widzieli.
Niesamowite jak bardzo wydaje się nam, że lata '80 i '90 to były "te najlepsze czasy". Jakub Ćwiek pozwala nam jeszcze na chwilkę zerknąć przez ramię i zderzyć z tym jak było wtedy.
Dziękuję za tą powieść, podróż w czasie i miło spędzony czas...

POLECAM !!!

Niezwykle nostalgiczna podróż przez czas, który większość z nas pamięta z dzieciństwa - wielka powódź...
Rok '97 ludzie tracą swe dobytki, powstaje piosenka dla powodzian, ludzie pomagają sobie nawzajem, każdy ratuje co może....
Ta wielka tragedia pokazała nam jak bardzo możemy być silni wszyscy razem, gdy wymaga od nas tego sytuacja - podobnie jak chłopaki: Józek,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
41

Na półkach: , ,

Nie bardzo wiem co powiedzieć o tej pozycji.
Sytuacja do okoła której odbywa się akcja wydaje się niezwykle rzeczywista. Problemy dzieciaków... Powiem tak, żaden z nas w ich wieku nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji.
Psychika naszych młodych bohaterów została przedstawiona w bardzo przystępny sposób. Ćwiek doskonale wszedł w głowę dziecka, które przeżywa powódź jak nową przygodę. Pokazał brawurę, jaka towarzyszy chłopakom, pierwsze zauroczenia i to co mi się chyba najbardziej spodobało - te ludzkość i niewinność.
To co zaskoczyło mnie najbardziej, to doskonała obrazowość przedstawienia ludzkich zwłok, które spędziły stanowczo za dużo czasu w wodzie. Gdy sami zagłębiamy się w książkę, zaczynamy czuć odór gnijącego ciała, słyszeć muchy zbierające się nad posiłkiem i ten szkaradny widok, od którego autor nie pozwala nam odwrócić wzroku.
Są pewne minusy. Niektóre postaci, samego kuzyna Józka były dla mnie niezwykle irytujące. Rozumiem zauroczenie całym serduchem, ale na miłość boską zachowajmy pewne granice. Rozumiem, że tak miała zostać pokazana postać chłopaka, zazdrosnego, przeżywającego pierwszą miłość. Ćwiek zrobił to świetnie. Ale sama postać była tak niebywale wkurzająca.
Na pozór brawurowy Kacper spodobał mi się chyba najbardziej. Kombinator, łobuz, ale pełen szacunku i miłości do swoich przyjaciół.
Zakończenie książki, a raczej przygody jednego z bohaterów - beznadzieja.
Jednak motyw dorosłego chłopaka, który od małego lubi pisać historię i teraz chce spisać swoje doświadczenie - świetne, zwłaszcza, że po czasie czujemy się tak, jakby to właśnie on te książkę napisał.
Polecam fanom thrillerów, zwłaszcza jeśli są ciekawi jak na niektóre zbrodnie i tragedie może zareagować paczka przyjaciół, która wciąż dorasta.

Nie bardzo wiem co powiedzieć o tej pozycji.
Sytuacja do okoła której odbywa się akcja wydaje się niezwykle rzeczywista. Problemy dzieciaków... Powiem tak, żaden z nas w ich wieku nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji.
Psychika naszych młodych bohaterów została przedstawiona w bardzo przystępny sposób. Ćwiek doskonale wszedł w głowę dziecka, które przeżywa powódź jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
623
365

Na półkach: ,

55/2022 (audiobook 32/2022)
Powódź roku 1997 pamiętam dobrze z wielu powodów.
Krytycznego dnia wyjechałem z Kłodzka do Wrocławia ostatnim, jak się okazało, pociągiem. Do Wrocławia fala nadciągnęła… w dniu moich urodzin i rozpoczęła okupację miasta.
Świętowałem te urodziny na Różance, u mej studenckiej dziewczyny, a wieczorem już nie mogłem wrócić i.. zostałem na dwa czy trzy tygodnie skoszarowany u swych niedoszłych teściów.
Pamiętam tamten czas, tamte emocje, ludzi, obrazy. Całodobowe czuwanie nad wałami Odry, ogniska, worki z piaskiem, termosy z kawą.
Wszystko to sprawia, że książka Ćwieka jest mi bliższa niż mogłaby być, gdyby te doświadczenia mnie nie dotyczyły. Bo przecież, parafrazując Stachurę, wszystko, co mnie dotyczy – jakoś mnie dotyka.

Autorowi udało się w bardzo wiarygodny, szalenie sugestywny, wielce obrazowy sposób ukazać ówczesną rzeczywistość. Bohaterami książki uczynił co prawda chłopców młodszych ode mnie – ale też młodszych nie aż tak bardzo, mogłem więc udać się w trakcie lektury w swoistą podróż sentymentalną.
Mimo iż w pewnym momencie książki pojawia się wątek kryminalny – zakwalifikowałbym ją jako powieść obyczajową. I jak zasugerowałem wyżej – nawet: dobrą powieść obyczajową.
Życie codzienne w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych, blaski i cienie świata nastolatków, dramaty rodzinne, dylematy uczuciowe, pierwsze miłości, pierwsze przyjaźnie, pierwsze rozczarowania miłością, pierwsze rozczarowania przyjaźnią… A wszystko to na tle narastającego napięcia, które podnosi się niczym woda w korycie rzeki.
Wreszcie – dramatyczny finał.

“Topiel” to kawałek naprawdę fajnej literatury, podanej w atrakcyjny sposób dzięki pewnemu zabiegowi narracyjnemu, zwieńczonej retrospekcją w epilogu.
Gdyby wrocławskie Dni Fantastyki trwały jeszcze 1 września – to zakończywszy lekturę podjechałbym gdzie trzeba, aby przybić piątkę z Jakubem Ćwiekiem. Uczynię to następnym razem :)

Książki wysłuchałem w wersji audio w interpretacji, jak zwykle genialnego, Filipa Kosiora.

55/2022 (audiobook 32/2022)
Powódź roku 1997 pamiętam dobrze z wielu powodów.
Krytycznego dnia wyjechałem z Kłodzka do Wrocławia ostatnim, jak się okazało, pociągiem. Do Wrocławia fala nadciągnęła… w dniu moich urodzin i rozpoczęła okupację miasta.
Świętowałem te urodziny na Różance, u mej studenckiej dziewczyny, a wieczorem już nie mogłem wrócić i.. zostałem na dwa czy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
365
137

Na półkach: ,

Zaczęłam słuchać książki przy układaniu puzzli. I choć z początku była ona dla mnie dość chaotyczna to słuchało jej się bardzo przyjemnie. Na pewno duża rolę odgrywa też tu lektor i jego modulacja głosem, bo była ekstra.
Sama książka jest o wszystkim i niczym, czyli moje standardowe wrażenie przy obyczajówkach. Bo mimo trupów na okładce kryminał to to nie jest, albo jak już to obyczaj z elementami kryminalnymi.
Mamy 4 młodych dorastających chłopaków. Testosteron buzuje w efekcie mają dużo energii która przeznaczają na głupie pomysły, a tematy krążą wokół seksu czy ciała, ewentualnie zdarzy się inne hobby np. komiksy.
Klimat lat 90 z tej książki się wylewa, a najważniejszym punktem jest pamiętna powódź z 97 roku. Właśnie w tym wydarzeniu toczy się cała główna akcja i historia 4 chłopców. A reszta wydarzeń to różnego rodzaju elementy życia, pomocy w tragedii plus elementy kryminale.
Choć ta opinia jest mętna,(a odnoszę wrażenie że jak coś więcej powiem będzie spoilerem), to książka jest jak najbardziej w porządku. Krótka, niezobowiązująca lektura.
P.S. Uwielbiam posłowie :D

Zaczęłam słuchać książki przy układaniu puzzli. I choć z początku była ona dla mnie dość chaotyczna to słuchało jej się bardzo przyjemnie. Na pewno duża rolę odgrywa też tu lektor i jego modulacja głosem, bo była ekstra.
Sama książka jest o wszystkim i niczym, czyli moje standardowe wrażenie przy obyczajówkach. Bo mimo trupów na okładce kryminał to to nie jest, albo jak już...

więcej Pokaż mimo to

avatar
46
4

Na półkach:

Bardzo dobrze napisana powieść obyczajowa oddająca realia późnych lat 90-tych. Wielokrotnie miałem wrażenie, że autor inspirował się książkami Stephena Kinga w których bohaterami były dzieciaki.
Mało tu kryminału ale trzeba przyznać, że jest budowane napięcie do dość uciętego finału - zabrakło mi czegoś więcej na koniec.

Bardzo dobrze napisana powieść obyczajowa oddająca realia późnych lat 90-tych. Wielokrotnie miałem wrażenie, że autor inspirował się książkami Stephena Kinga w których bohaterami były dzieciaki.
Mało tu kryminału ale trzeba przyznać, że jest budowane napięcie do dość uciętego finału - zabrakło mi czegoś więcej na koniec.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jakub Ćwiek Topiel Zobacz więcej
Jakub Ćwiek Topiel Zobacz więcej
Jakub Ćwiek Topiel Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd