
Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-22
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788326830471
- Tłumacz:
- Anastazja Dwulit
W styczniu 2018 roku Tomasz “Czapkins” Mackiewicz i Elisabeth Revol stanęli na wymarzonym szczycie Nanga Parbat. Mieli to zrobić po swojemu i bez żadnego rozgłosu. Jednak w drodze powrotnej Czapkinsa dopadła choroba wysokościowa, szybko tracił siły i coraz gorzej widział. Revol sprowadziła go do szczeliny w śniegu około 800 m. poniżej szczytu, gdzie został na zawsze. - Jest mi zimno, chcę odpocząć - miał powiedzieć w ostatnich słowach, które wspomina Francuzka. Ocalała dzięki brawurowej akcji ratowniczej prowadzonej przez himalaistów, którzy w tym czasie uczestniczyli w Zimowej Narodowej Wyprawie na K2 – Adama Bieleckiego, Jarosława Botora, Denisa Urubkę i Piotra Tomalę, Revol po raz pierwszy z takimi szczegółami wspomina przebieg tych tragicznych wydarzeń. Szczera do bólu konfrontuje się z własną traumą i emocjami, by swoimi słowami opowiedzieć tę intymną historię, która wydarzyła się na oczach milionów internautów.
Kup Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat
Tragedią, która wydarzyła się na Nanga Parbat w styczniu 2018, żyła cała Polska. Tomasz Mackiewicz, polski himalaista został na tym ośmiotysięczniku już na zawsze, udało się uratować tylko Elisabeth Revol francuską himalaistkę .Choć tak naprawdę i przede wszystkim jej niesamowita wola życia i heroiczna walka o przetrwanie pozwoliły jej przeżyć i dotrwać do brawurowej akcji ratunkowej Denisa Urubko i Adama Bieleckiego. Długo czekałam na tę książkę i cieszę się, że została wydana właśnie przez Wydawnictwo Agora. Mam już małą kolekcję górską tego wydawnictwa i wszystkimi pozycjami jestem zachwycona. „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat” to opowieść Elisabeth Revol o miłości do gór, o niesamowitej pasji i tragedii, która już na zawsze naznaczyła jej życie. Elisabeth Revol przeszła przez piekło na Nanga Parbat, a potem przez kolejne, które jej zgotowano już na dole, gdzie była obwiniana za śmierć swojego przyjaciela. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak udało jej się przetrwać tą straszną traumę i do tego te wszystkie oskarżenia. Skąd biorą się Ci wszyscy ludzie, którym taka łatwo przychodzi ocenianie czegoś o czym nie mają pojęcia. Myślę, że najlepsze co można zrobić w obliczu czyjejś tragedii to milczeć, by dać jej szansę uporać się z przeszłością. Elisabeth potrzebowała właśnie takiego czasu by się „podnieść”. W końcu postanowiła opowiedzieć o wszystkim co się wydarzyło w swojej książce, myślę, że bardzo tego potrzebowała. Ale nie po to, żeby zamknąć bezpowrotnie rozdział „Nanga Parbat”, ale by opowiedzieć o swoim zafascynowaniu górami, o swoich motywacjach, o walce o swoje marzenia, o tym jak miłość do gór daje jej szczęście. Niestety, ta książka jest również smutną opowieścią o tym jak pragnienie osiągnięcia szczytu za wszelką cenę, stało się początkiem strasznego końca. O tym, że poczucie winy, sama przeżyła a jej przyjaciel zginał, już nigdy jej nie opuści. „Teraz muszę żyć, mając w pamięci jego ostatni obraz, jego ochrypły głos i nadzieję, którą mu zostawiłam odchodząc”. Jestem pod wielkim wrażeniem tej niesamowitej opowieści i jej głównej bohaterki. Tak, bohaterka to dobre słowo w przypadku Elisabeth Revol. Jej heroiczna walka o swojego przyjaciela i o siebie jest zadziwiająca. Trudno mi sobie wyobrazić ten cały koszmar, który rozegrał się na Nanga Parbat. Wszystko co mogłabym teraz napisać zabrzmiało by tak płytko i bez sensu. Mogę tylko powiedzieć, że podziwiam ją za wolę życia i walkę do końca. Robi na mnie ogromne wrażenie jej motywacja do bycia w górach. Pragnie żyć jak najmocniej, a tylko tam jest to dla niej możliwe. „Idę w góry , żeby żyć autentycznie. Kiedy wiemy, że grozi nam jakieś niebezpieczeństwo , kiedy stajemy w jego obliczu, żyjemy namiętniej i wracamy z jeszcze większą miłością do życia. Podczas wyprawy żyję mocniej, żarliwiej, o wiele intensywniej niż w jakimkolwiek innym momencie”. To jak mówi o swojej miłości do nich. „Nie idę w góry, żeby walczyć – nienawidzę wojowniczych koncepcji alpinizmu, podobnie jak dramatycznych historii o czyhających w czasie wspinaczki zagrożeniach, Wchodzę tam, aby żyć pełnią życia, mojego życia”. Okładka jest powalająca, nie można oderwać od niej wzroku, po prostu brak mi słów. W środku również wygląda świetnie, krótkie rozdziały, idealnie wyeksponowane jej przemyślenia na temat przyjaciela, zdobienia stron i zdjęcia na końcu. Zdecydowanie jest ich za mało i chyba chciałabym, żeby przeplatały tekst, a nie zostały umieszczone w formie wkładki. No ale cóż, to jedyny maleńki minus. Chciałabym żebyście sięgnęli po tę książkę, bo znajdziecie w niej wiele emocji, prawdę o himalaizmie, bezgraniczną miłość do gór, heroiczną walkę o przetrwanie i straszne oblicze góry. Od teraz będę mocno kibicować Elisabeth Revol, by spełniała swoje marzenia związane z kolejnymi szczytami, bo zasługuje na to. Śmierć Tomka Mackiewicza już na zawsze naznaczyła jej życie, ale życzę jej, aby pamięć o przyjacielu już zawsze była dla niej motywacją do powrotu w góry. Moje opinie na blogu www.startyourdaywithbooks.pl
Oceny książki Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat
Poznaj innych czytelników
2505 użytkowników ma tytuł Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat na półkach głównych- Przeczytane 1 763
- Chcę przeczytać 725
- Teraz czytam 17
- Posiadam 253
- 2020 83
- 2020 69
- 2021 56
- Góry 45
- Audiobook 26
- Przeczytane 2020 17































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat
Prawdziwy dreszczowiec. Sięgam po książki o tematyce wysokogórskiej bo jest to dla mnie niezwykle fascynujące, próbuję zrozumieć motywację "zdobywców" ośmiotysięczników do podejmowania tego ogromnego ryzyka. Książka E. Revol spełniła moje oczekiwania, jest realistyczna, przemyślana, dobrze oddaje dramat zejścia z Nangi. Niezwykłe, ile tak drobna i niepozorna kobieta znalazła w sobie siły, aby pomóc swojemu przyjacielowi i sobie. Na takich wysokościach i w tak ekstremalnych warunkach trudno było o rozwiązanie, które by zadowoliło wszystkich.
Prawdziwy dreszczowiec. Sięgam po książki o tematyce wysokogórskiej bo jest to dla mnie niezwykle fascynujące, próbuję zrozumieć motywację "zdobywców" ośmiotysięczników do podejmowania tego ogromnego ryzyka. Książka E. Revol spełniła moje oczekiwania, jest realistyczna, przemyślana, dobrze oddaje dramat zejścia z Nangi. Niezwykłe, ile tak drobna i niepozorna kobieta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ każda kolejna strona płakałam coraz bardziej.
„Moja tragedia na Nanga Parbat” - prywatna tragedia autorki, ból przelany na papier, wszystkie emocje które odczuwała… Zamknięcie rozdziału, rozliczenie się z przeszłością.
Z każda kolejna strona płakałam coraz bardziej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Moja tragedia na Nanga Parbat” - prywatna tragedia autorki, ból przelany na papier, wszystkie emocje które odczuwała… Zamknięcie rozdziału, rozliczenie się z przeszłością.
Kiedy przeczytałam te słowa…
„Na zboczach u stóp piramidy szczytowej oświetlam Tomka moją czołówką. Ma zupełnie biały, pokryty szronem nos. Z ust cieknie mu krew. Ta krew mnie przeraża. W oczach wyczerpanie, cierpienie, strach.”
Musiałam zamknąć książkę, przestać na chwilę czytać. Mimo że ja wiem, jak się skończy ta historia, to nadal ciężko jest mi to czytać. Wracają do mnie te emocje z 2018 roku. Chciałabym zmienić bieg tych wydarzeń.
Historia Tomka i Eli znana jest całemu światu, jednak w tej książce została ukazana oczami tej, która przeżyła tę tragedię. I sam ten opis mocno rozciągnięty można zmieścić dosłownie w kilkunastu zdaniach. Czytając tę książkę, można wczuć się w ten mroźny klimat, można poczuć, co autorka czuła.
Cała recenzja tutaj: https://milionyliter.blogspot.com/2025/10/elisabeth-revol-przezyc.html
Kiedy przeczytałam te słowa…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Na zboczach u stóp piramidy szczytowej oświetlam Tomka moją czołówką. Ma zupełnie biały, pokryty szronem nos. Z ust cieknie mu krew. Ta krew mnie przeraża. W oczach wyczerpanie, cierpienie, strach.”
Musiałam zamknąć książkę, przestać na chwilę czytać. Mimo że ja wiem, jak się skończy ta historia, to nadal ciężko jest mi to czytać. Wracają do...
Myślę, że dla osób, które interesują się ta tematyką, książka jak najbardziej godna polecenia. Zawsze to jakieś poszerzenie dotychczasowej wiedzy. Według mnie, momentami trochę zbyt rozwleczona przez co rozdziały sprawiają wrażenie, że są rozciągnięte na siłę. Mimo wszystko, źle się nie czyta.
Myślę, że dla osób, które interesują się ta tematyką, książka jak najbardziej godna polecenia. Zawsze to jakieś poszerzenie dotychczasowej wiedzy. Według mnie, momentami trochę zbyt rozwleczona przez co rozdziały sprawiają wrażenie, że są rozciągnięte na siłę. Mimo wszystko, źle się nie czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że od początku wiedziałem jak cała opisana historia się zakończy, to jednak czytałem opowieść Élisabeth Revol jednym tchem. Autorka potrafiła oddać swoje emocje i rozgrywającą się tragedię. Co z tego, że to jest bardzo subiektywny obraz – właśnie takim powinien być, dając poczuć namiastkę tego co doświadczyli oboje wspinacze. Revol próbuje także wytłumaczyć jak do tego doszło, wylicza błędy, które w tych warunkach i o tej porze roku nie wybaczają. Pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Mimo, że od początku wiedziałem jak cała opisana historia się zakończy, to jednak czytałem opowieść Élisabeth Revol jednym tchem. Autorka potrafiła oddać swoje emocje i rozgrywającą się tragedię. Co z tego, że to jest bardzo subiektywny obraz – właśnie takim powinien być, dając poczuć namiastkę tego co doświadczyli oboje wspinacze. Revol próbuje także wytłumaczyć jak do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez względu na to, czy ktoś interesuje się wyprawami wysokogórskimi, czy nie, na pewno słyszał o wydarzeniach z 2018 roku. W pewnym momencie żyła nimi cała Polska. Gdy więc książka Elisabeth Revol wpadła mi w ręce w bibliotece, postanowiłam skonfrontować swoje nieco wyblakłe już wspomnienia tamtych relacji medialnych z opisem kobiety, która wyszła z tej tragedii żywa.
Ciężko mi sklasyfikować jej publikację. Nie jest to według mnie do końca dziennik wyprawy, lecz może właśnie dziennik połączony z próbą rozliczenia się z przeszłością. To wszystko było dla niej traumatycznym przeżyciem i Francuzka widocznie potrzebowała przelać swoje myśli na papier, żeby wreszcie osiągnąć spokój. Tak to sobie wyobrażam po lekturze jej książki.
Czy warto po nią sięgnąć? Zdecydowanie tak, chociażby w celu spojrzenia na to wszystko z innej perspektywy. Świat obwinił ją o śmierć Mackiewicza, a z książki dowiadujemy się dopiero właściwie, co tak naprawdę kierowało zarówno nią, jak i nim, dlaczego zdecydowali się na tę i inne wyprawy. Nie jest to może książka najwyższych lotów, jednak jej wartość, mimo dość prostego stylu, jest ogromna.
Bez względu na to, czy ktoś interesuje się wyprawami wysokogórskimi, czy nie, na pewno słyszał o wydarzeniach z 2018 roku. W pewnym momencie żyła nimi cała Polska. Gdy więc książka Elisabeth Revol wpadła mi w ręce w bibliotece, postanowiłam skonfrontować swoje nieco wyblakłe już wspomnienia tamtych relacji medialnych z opisem kobiety, która wyszła z tej tragedii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała treść to w większości masło maślane. A całą historię można zamknąć w jednym zdaniu : wybrali się z motyką na słońce ale najważniejsze że bez tlenu, bo to by był przecież największy błąd, grzech i oszustwo i przeszkoda w rozwoju duchowym.
Cała treść to w większości masło maślane. A całą historię można zamknąć w jednym zdaniu : wybrali się z motyką na słońce ale najważniejsze że bez tlenu, bo to by był przecież największy błąd, grzech i oszustwo i przeszkoda w rozwoju duchowym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka o pasji, o marzeniach, o sukcesach, ani o porażkach. Takie zwykle mam skojarzenia, jeśli chodzi o literaturę o szeroko pojętej "tematyce wysokogórskiej". To historia o tych momentach, często ostatecznych, kiedy to alpiniści, których przecież mózg pracuje niczym kompas i GPS w jednym, tracą orientację, koncentrację i instynkt. W zamian za to wkrada się bezradność, przerażenie i pustka. Krajobraz tak wyczekiwany i pożądany latami, choć nieziemsko piękny i majestatyczny, nie cieszy, lecz jawi się jako wrogi, zimny i groźny. Byleby uciec z tego miejsca!
Gdzieżeś była wróżko Fairy? Tym razem to górskie bóstwo okazało się być kapryśne i nieubłagane. A Elizabeth Revol to drobna kobieta, walcząca o Czapkinsa, niczym o potomstwo swoje. Ale to tylko człowiek pozbawiony sił nadprzyrodzonych. A tam tylko takie zdołałyby pomóc.
To nie jest książka o pasji, o marzeniach, o sukcesach, ani o porażkach. Takie zwykle mam skojarzenia, jeśli chodzi o literaturę o szeroko pojętej "tematyce wysokogórskiej". To historia o tych momentach, często ostatecznych, kiedy to alpiniści, których przecież mózg pracuje niczym kompas i GPS w jednym, tracą orientację, koncentrację i instynkt. W zamian za to wkrada się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie jest napisana w super stylu, ale dostarczyła wielu emocji. To opowieść o przyjaźni, porozumieniu dusz, wspólnej pasji dwojga ludzi oraz o stracie i próbie rozliczenia przeszłości. Przykro mi, że kiedy był czas na żałobę to Revol musiała odpierać liczne ataki i krytykę, która na nią spłynęła po powrocie z Nangi.
Może nie jest napisana w super stylu, ale dostarczyła wielu emocji. To opowieść o przyjaźni, porozumieniu dusz, wspólnej pasji dwojga ludzi oraz o stracie i próbie rozliczenia przeszłości. Przykro mi, że kiedy był czas na żałobę to Revol musiała odpierać liczne ataki i krytykę, która na nią spłynęła po powrocie z Nangi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno mi zrozumieć, czemu ludzie aż tak ryzykują.
Trudno mi zrozumieć, czemu ludzie aż tak ryzykują.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to