Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat

Okładka książki Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat Élisabeth Revol
Nominacja w plebiscycie 2020
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Okładka książki Lhotse89. Ostatnia wyprawa Jerzego Kukuczki Dariusz Piętak, Elżbieta Piętak
Ocena 5,9
Lhotse89. Osta... Dariusz Piętak, Elż...
Okładka książki Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski
Ocena 7,4
Krzysztof Wiel... Dariusz Kortko, Mar...
Okładka książki Gdyby to nie był Everest... Leszek Cichy, Piotr Trybalski
Ocena 7,7
Gdyby to nie b... Leszek Cichy, Piotr...
Okładka książki Lekarze w górach. Bohaterowie drugiego planu Wojciech Fusek, Jerzy Porębski
Ocena 7,2
Lekarze w góra... Wojciech Fusek, Jer...
Reklama

Wyróżniona opinia i

Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat



przeczytanych książek 365 napisanych opinii 365

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
163
135

Na półkach:

I oto przed Wami kolejna odsłona tragicznej wyprawy na Nanga Parbat, nazywaną również Nagą Górą. Tym razem głównym narratorem jest tutaj Eli, Elizabeth Revol, która przeżyła spotkanie z górą i z wielkim, wręcz ogromnym trudem, udało się jej stamtąd cało wrócić.
Z reportażu pt. „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat” możemy lepiej przyjrzeć się jej relacjom z Tomkiem, jak się okazuje, skomplikowanym i dosyć trudnym. Byli zgodni w wielu sprawach, prowadzili podobne życie, ale w kilku kwestiach się nie zgadzali. Tomasz zawierzał górze; zawsze, gdy trzeba było podjąć jakąś ważną decyzję, dotyczącą dalszej wspinaczki, Eli kierowała się prognozami pogody, własnymi umiejętnościami i znajomością topograficzną góry, Tomasz natomiast kierował swe myśli ku Ferii, duchowi góry, prowadząc z nim głębokie duchowo rozmowy, rozważając następne decyzje.
Eli nazywała to „telefonem do Ferii” i uważała chyba Tomka za nieco zdziwaczałego, oderwanego od rzeczywistości towarzysza, z którym jednak lubiła prowadzić długie, duchowe rozmowy.
W reportażu, który napisała przy pomocy Petrarci, widać, że długo się zastanawia, próbuje dojść do tego, co mogło pójść źle; przeliczyli się z własnymi siłami i możliwościami, parli dalej naprzód, bo już niewiele im zostało, żeby osiągnąć szczyt, choć byli zmęczeni i nie czuli się za dobrze, żadne z nich nie chciało podjąć decyzji, by zawrócić dziewięćdziesiąt metrów przed szczytem, gdyż była to już któraś z kolei wyprawa zarówno dla Eli, jak i dla Tomka. Oboje mieli serdecznie dosyć już tej góry i nie chcieli wspinać się na nią już po raz kolejny w swojej karierze. Chcieli się skupić na innych szczytach możliwych do zdobycia zimą. Eli zauważyła też, że przy tej wyprawie Tomek nie był sobą. Nie rozmawiał tak chętnie, jak zawsze, był cichszy i przygnębiony. Być może dotarły do niego plotki na temat tego, że inni wspinacze nie traktują go poważnie i miał ich serdecznie dosyć. Być może wpływ na jego samopoczucie miała kłótnia z Simone Moro o dotarcie na szczyt Nangi. Tom nie wierzył, że się tam dostali. Oskarżał ich wprost o zawyżanie wysokości, na której naprawdę się znaleźli.
Eli przyznaje wprost, że była już tym zmęczona i chciała jak najszybszego zakończenia tego całego sporu. Przebywanie z „takim” Tomkiem niespecjalnie się jej podobało.
Revol opisuje też, minuta po minucie, jak przebiegała akcja ratunkowa, jak sprzeczne ze sobą otrzymywała polecenia i jak starała się je najlepiej wykonać, ciągle walcząc z wątpliwościami, słabościami i martwiąc się o siedzącego na górze Tomka, którego po wielu wątpliwościach, zdecydowała się zostawić, nie mając pojęcia, że to już na zawsze. I że nigdy więcej go już nie zobaczy.
Wiadomości, te które sama wysyłała i te, które otrzymywała od męża, Jeana Christophera, Anny i Ludo, pozwoliły jej jak w transie, podjąć ostatni wysiłek, zejść na wyznaczoną przez nich wysokość i przetrwać.
Przy okazji mogliśmy się przekonać, jak skomplikowaną sytuacją, jest akcja ratunkowa w tak wysokich górach. I ile trzeba wykonać telefonów, Ile ministerstw, ludzi, także wspinaczy z innych wypraw, ale i tych o wielkim sercu, trzeba przekonać, by sprowadzić na dół dwoje przerażonych ludzi. Choć ostatecznie udało im się uratować jedynie Eli.
Nadal, po przeczytaniu tej książki, pozostało mnóstwo wątpliwości. Tylko Eli wie tak naprawdę, jak daleko zaszli – nie mieli lokalizatora, ani żadnego zdjęcia na dowód tego, że znajdowali się oboje na szczycie Nanga Parbat, na dowód mamy jedynie ich słowa. Tylko Eli wie, w jakim stanie, tak naprawdę, zostawiła na górze Tomka. Może było tak jak mówiła: że z ust leciała mu krew, był zmarznięty i wykończony, nie umiał ruszać palcami i nic nie widział. A być może był tylko zmęczony i sprawny, ale za nią nie nadążał, więc go zostawiła, bojąc się zamarznąć na śmierć i dopisując do tego „tragiczną” historię ich wspólnego zejścia.
Tak naprawdę ona jest jedyną osobą, która tam była i znamy całą historię, jedynie na podstawie jej relacji. Być może powiedziała całą prawdę. Być może miała powód, żeby wtedy skłamać i ratować samą siebie, bo to nie pierwszy partner, z którym się wspinała i tak „ją załatwił”.
Relacje z przebiegu akcji czyta się z wypiekami na policzkach, czując się tak, jakby brało się w niej udział. Bardzo trudno odłożyć książkę i wrócić do niej następnego dnia, a jednocześnie człowiek czuje w sobie taki wewnętrzny opór przed zbyt szybkim jej dokończeniem.
Zarówno środowisko wspinaczy, które jak wiemy, nie jest wolne od uprzedzeń, jak i ogólnoświatowe media, oceniły wyczyn francuski i polaka praz wydały na ich temat stosowne opinie. Każdy ma prawo do własnej. Nikogo z nas tam wtedy nie było, więc nie wiemy, jak to wyglądało, jakie były warunki, w jakim oboje byli stanie. Wiele szczegółów z książki było już wcześniej opisanych w mediach. Pojawiło się kilka nowych rzeczy, kilka się zmieniło.
Z tego, co naprawdę wiemy, to to, że Elizabeth Revol była bardzo doświadczona himalaistką. Rozpoczynała przygodę z górami, tak jak należało, od wypraw na niższe szczyty, by wkrótce spróbować i tych wyższych. Na co dzień uczy wychowania fizycznego w gimnazjum i liceum, gdzie wzięła dwuletnią przerwę z pracy, by móc wyjechać w góry wysokie, a najpierw zdobyć na to odpowiednie fundusze.
Skomplikowane życie prywatne Tomka, które zostawił tam na dole, by móc się wspinać, stało się trochę bardziej proste, bo zarówno jego była żona, mieszkająca z dziećmi w Polsce, jak i partnerka z córką w Irlandii, otrzymały dla swoich dzieci pieniądze ze zbiórki crowfundingowej, około 44 tysiące euro na każde dziecko. To z pewnością odmieni ich los i sprawi, że już nie będą musiały żyć jedynie na ćwierć gwiazdka. Choć jestem pewna, że Anna znacznie bardziej wolałaby powrotu Tomka, niż otrzymać te pieniądze.
Reportaż świetnie napisany, pełen odpowiednio stopniowanego napięcia, emocji, uczuć i silnych przeżyć. Z pewnością jeszcze do niego wrócę.

I oto przed Wami kolejna odsłona tragicznej wyprawy na Nanga Parbat, nazywaną również Nagą Górą. Tym razem głównym narratorem jest tutaj Eli, Elizabeth Revol, która przeżyła spotkanie z górą i z wielkim, wręcz ogromnym trudem, udało się jej stamtąd cało wrócić.
Z reportażu pt. „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat” możemy lepiej przyjrzeć się jej relacjom z Tomkiem, jak...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1319
709

Na półkach:

Bardzo osobista i bardzo wzruszająca książka opowiadająca o dramacie przeżytym w górach, walce o przetrwanie, stracie przyjaciela i nadziei. Historię tą każdy zna z telewizji, gazet, radia... ale nikt tak dobrze nie przedstawi tej historii, jak osoba, która to przeżyła, która walczyła o przetrwanie dla siebie, ale też i dla swojego przyjaciela - towarzysza podróży Tomka. Książkę odbieram bardzo dobrze, była szczera i prawdziwa.

Bardzo osobista i bardzo wzruszająca książka opowiadająca o dramacie przeżytym w górach, walce o przetrwanie, stracie przyjaciela i nadziei. Historię tą każdy zna z telewizji, gazet, radia... ale nikt tak dobrze nie przedstawi tej historii, jak osoba, która to przeżyła, która walczyła o przetrwanie dla siebie, ale też i dla swojego przyjaciela - towarzysza podróży Tomka....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
9
8

Na półkach:

Warto przeczytać, aby mieć szerszy obraz na to jak potoczyła się historia bratania się z Feri wielką wróżką Nangi, aby móc zrozumieć, że czasem nie wiele można zdzialać robiąc tak wiele.

Warto przeczytać, aby mieć szerszy obraz na to jak potoczyła się historia bratania się z Feri wielką wróżką Nangi, aby móc zrozumieć, że czasem nie wiele można zdzialać robiąc tak wiele.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
384
340

Na półkach:

Podejrzewam, że każdy pamięta i śledził akcję ratunkową na Nanga Parbat, gdzie E.Revol i T.Mackiewicz utknęli na ponad 7000 metrach. Gdzie rozgrywał się dramat.
.
Mackiewicz z chorobą wysokościową, a Revol sprowadza go do szczeliny by go osłonić przed żywiołem. On pozostaje ze swoją górską miłością, Nangą na zawsze, a Revol próbuje schodzić, by uratować ich oboje.
.
Dla E.Revol napisanie tej książki było jednym ze sposobów uzdrowienia, terapii, a może spowiedzi?
.
Miałam zgrzyt z tą opowieścią, z jednej strony powstała ku pamięci tych trudnych zdarzeń, z drugiej niekiedy była bardzo nużąca. Revol wiele razy powtarzała się, jakby chciała zmyć z siebie ciągłe wyrzuty sumienia. Ale wiem, że takie postępowanie jest normalnym przy ogromnych traumach.
.
"Ale on nie żył, a ja żyłam. I to życie było nieznośną torturą. Pogrążyłam się w niezgłębionej otchłani wyrzutów sumienia i poczucia winy. Byłam rozdarta. Właściwie byłam zadowolona, że cierpię fizycznie, w ten sposób czułam się jakbym była bliżej Tomka, chciałam cierpieć jak on."

Podejrzewam, że każdy pamięta i śledził akcję ratunkową na Nanga Parbat, gdzie E.Revol i T.Mackiewicz utknęli na ponad 7000 metrach. Gdzie rozgrywał się dramat.
.
Mackiewicz z chorobą wysokościową, a Revol sprowadza go do szczeliny by go osłonić przed żywiołem. On pozostaje ze swoją górską miłością, Nangą na zawsze, a Revol próbuje schodzić, by uratować ich oboje.
.
Dla...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
110
31

Na półkach: , ,

Nadal pamiętam wiadomość, o akcji ratunkowej dla Tomasza Mackiewicza. Wciąż pamiętam informację o jego śmierci - informację, która zmroziła nam krew w żyłach. W tych chwilach żywiłam wielką nadzieję, że to jakiś fake news i tak naprawdę cała sytuacja skończyła się dobrze, bez ofiar w ludziach. Ta nieustająca nadzieja którą żywiliśmy my oraz Elisabeth Revol autorka i uczestniczka tych zdarzeń opowiedziała o swoich przeżyciach, w tej książce.
Naprawdę niezłej i udanej książce.
Fabuła skupia się na wielkiej chęci przetrwania i wielkiej wiary w życie, które okazuje się tak kruche. Styl w którym obracała się książka, naprawdę wprowadzał nutkę niepewności co do każdego kolejnego kroku himalaistki. Jej złudna nadzieja co do przetrwania Czapkinsa, cały ten czas utrzymuje ją przy życiu. Epicka opowieść, pełna miłości do gór i chęci przetrwania. Dla mnie przygoda na jeden wieczór, książkę naprawdę lekko się czyta. Wydanie jest poprostu piękne, a co do zdjęć, to powinno ich być trzy razy więcej. Jedyne co mi się nie podobało to niektóre nieadekwatne komentarze autorki co do nieżyjącego Tomasza i niektóre przeskoki między liniami czasowymi.

Książka naprawdę niezła. 7/10

Nadal pamiętam wiadomość, o akcji ratunkowej dla Tomasza Mackiewicza. Wciąż pamiętam informację o jego śmierci - informację, która zmroziła nam krew w żyłach. W tych chwilach żywiłam wielką nadzieję, że to jakiś fake news i tak naprawdę cała sytuacja skończyła się dobrze, bez ofiar w ludziach. Ta nieustająca nadzieja którą żywiliśmy my oraz Elisabeth Revol autorka i...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
91
31

Na półkach:

Niby o wszystkim wiedzieliśmy przed przeczytaniem książki, niby wszystkie fakty znane, niby kolejne strony powtarzają treść poprzednich, ale nie wiedząc czemu książkę tą wsysynąłem w jeden dłuższy wieczór. Stała mi się bliska, dobrze napisana, może to zasługa wróżki Fairy?

Niby o wszystkim wiedzieliśmy przed przeczytaniem książki, niby wszystkie fakty znane, niby kolejne strony powtarzają treść poprzednich, ale nie wiedząc czemu książkę tą wsysynąłem w jeden dłuższy wieczór. Stała mi się bliska, dobrze napisana, może to zasługa wróżki Fairy?

Pokaż mimo to

4
avatar
1018
287

Na półkach: , ,

Nie rozumiem i prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem motywacji himalaistów, jednak lubię czasem poczytać relacje z wypraw, spróbować poznać tajniki sztuki wspinaczkowej, spróbować poznać ich emocje.
Ta relacja jest czymś więcej. Jest opisem heroicznej walki o przeżycie i o uratowanie towarzysza wyprawy.
Jest to prawdopodobnie próba uwolnienia się Elizabeth Revol od ogromnych wyrzutów sumienia - ale też chęć pokazania jak ta dramatyczna walka wyglądała z drugiej strony - bo relacje jakie były przekazywane za pomocą mediów - trzeba przyznać - nie były do końca obiektywne.
Warto poznać tę drugą stronę medalu.

Nie rozumiem i prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem motywacji himalaistów, jednak lubię czasem poczytać relacje z wypraw, spróbować poznać tajniki sztuki wspinaczkowej, spróbować poznać ich emocje.
Ta relacja jest czymś więcej. Jest opisem heroicznej walki o przeżycie i o uratowanie towarzysza wyprawy.
Jest to prawdopodobnie próba uwolnienia się Elizabeth Revol od ogromnych...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
11
11

Na półkach:

Poruszająca wyobraźnie i emocje książka opisująca wydarzenia ze stycznia 2018 r. na Nanga Parbat, zakończone śmiercią Tomasza Mackiewicza oraz nieludzką walką o przeżycie Elisabeth Revol.
Ciekawa pozycja dla osób, które nie są zakochane w górach, ale docenią dramatyzm sytuacji i trud podejmowanych przez autorkę decyzji.

Poruszająca wyobraźnie i emocje książka opisująca wydarzenia ze stycznia 2018 r. na Nanga Parbat, zakończone śmiercią Tomasza Mackiewicza oraz nieludzką walką o przeżycie Elisabeth Revol.
Ciekawa pozycja dla osób, które nie są zakochane w górach, ale docenią dramatyzm sytuacji i trud podejmowanych przez autorkę decyzji.

Pokaż mimo to

3
avatar
249
239

Na półkach:

Trudno zebrać słowa, gdy czyta sie Revol zaraz po Czapkinsie.
Tragedia, która odegrała się w 2018 roku pokazała ludzkość w każdym wymiarze.
Od solidarności, aż po bezmyślne komentowanie z kanapy.
Pokazuje skalę oceniania wszystkich przez wszytskich.
Kto zatem daje pozwolenia na ciągle ocenianie?
Czy musimy stale oceniać?

Czytanie o himalaistach stało sie moją pasją.
Dają mi siłe i odwagę. I mąci nieco w głowie.
Nadaje dystans.
Czy życie w korpo to moje życie?
Gdzie i czym jest ta moja Nanga?
Czy mam swoją Fairy?
Ksiażke polecam.
Warto spojrzeć z innej strony.
Elizabeth.♥️ Tomku.♥️


https://www.instagram.com/p/B86VduBhCLl/?utm_source=ig_web_copy_link

Trudno zebrać słowa, gdy czyta sie Revol zaraz po Czapkinsie.
Tragedia, która odegrała się w 2018 roku pokazała ludzkość w każdym wymiarze.
Od solidarności, aż po bezmyślne komentowanie z kanapy.
Pokazuje skalę oceniania wszystkich przez wszytskich.
Kto zatem daje pozwolenia na ciągle ocenianie?
Czy musimy stale oceniać?

Czytanie o himalaistach stało sie moją pasją....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
386
360

Na półkach:

Książka Elisabeth Revol nie wciągnęła mnie w opisywane wydarzenia, na tle innych pozycji literatury górskiej wypada słabo. Historia wyprawy opowiedziana jest z bardzo subiektywnego punktu widzenia, niezwykle emocjonalnie, odnoszę wrażenie, że książka powstała w odpowiedzi na zarzuty osób, który obwiniały himalaistkę o to, że nie pomogła Tomkowi Mackiewiczowi, będącemu w stanie krytycznym, zejść na dół.
Nie ma zbyt wielu refleksji na inne tematy, np. o życiu, czy przyjaźni, czy o innych kwestiach, o których himalaiści przecież muszą myśleć. Te skąpe refleksje, które są, do zbyt głębokich nie należą, generalnie książka to emocjonalny opis faktów. Zaskoczyło mnie nieco, jak mało miejsca autorka poświęciła osobom z zupełnie innej wyprawy, które ją uratowały, czyli Adamowi Bieleckiemu i Denisowi Urubko. Oczywiście jest opisane, jak do niej dotarli, jak jej pomagali zejść, ale zdecydowanie więcej miejsca jest poświęcone temu, jak to ona sama jeszcze przed tym ratunkiem schodziła w dół, jak wiele zawdzięcza zostawionej na zboczu przez inną wyprawę linie poręczowej. Nie podobało mi się też, jak autorka w niektórych miejscach krytycznie opisywała Tomka Mackiewicza, stwierdzając m. in., że to przez niego ona znalazła się na Nandze. W ogóle wszystkie krytyczne uwagi o zmarłym przyjacielu były według mnie nie na miejscu.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/

Książka Elisabeth Revol nie wciągnęła mnie w opisywane wydarzenia, na tle innych pozycji literatury górskiej wypada słabo. Historia wyprawy opowiedziana jest z bardzo subiektywnego punktu widzenia, niezwykle emocjonalnie, odnoszę wrażenie, że książka powstała w odpowiedzi na zarzuty osób, który obwiniały himalaistkę o to, że nie pomogła Tomkowi Mackiewiczowi, będącemu w...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Więcej
Élisabeth Revol Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat Zobacz więcej
Élisabeth Revol Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat Zobacz więcej
Élisabeth Revol Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd