(Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności?

Okładka książki (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności? Natasza Socha Patronat LC
Okładka książki (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności?
Natasza Socha Wydawnictwo: Edipresse Seria: (Nie) literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
(Nie)
Wydawnictwo:
Edipresse
Data wydania:
2019-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-14
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381771139
Tagi:
literatura polska kobieta wiek kobiecość starość młodość życie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
278 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3266
2372

Na półkach:

Obok książek Nataszy Sochy nie potrafię przejść obojętnie. Każda z nich pełna jest humoru, życiowych paradoksów oraz wyzwań. Bohaterzy to zwyczajne osoby, które mogłyby mieszkać po sąsiedzku, a nawet być nami, bo z jednej strony pełni są wad, nieudolni, a z drugiej niepowtarzalni, fascynujący. I tak jest też w przypadku dwóch skrajnie innych kobiet zabierających nas do swojego świata. Marta ma trzydzieści lat i jeszcze do niedawna wydawało jej się, że życie stoi przed nią otworem. Zmieniło się to, kiedy jej wspólniczka oznajmiła, że wyjeżdża do Wiednia, aby tam założyć rodzinę. Wtedy do Marty dociera, że dała się oszukać jak dziecko i wcale nie jest wspólniczką salonu urody. Praktycznie z dnia na dzień zostaje bez pracy, bo nie ma gdzie przyjmować klientek. Na samodzielne wynajęcie lokalu też jej nie stać.
„Jak się okazało, równie dobrze mogłam zaufać głodnemu lwu i wsadzić mu rękę do paszczy. Albo pogłaskać po ogonie skorpiona, licząc na zrozumienie. Ludzie są gorsi od zwierząt, bo nieprzewidywalni. Głodny lew na pewno Cię zje, a skorpion ukąsi. Człowiek pogłaszcze po głowie, przytuli, a potem kopnie w dupę, choć to przecież sprzeczne z tym ,co zrobił wcześniej”.
Drugą bohaterką jest wiekowa Klarysa, która przez całe życie dbała o to, aby ćwiczyć pamięć, zdrowo się odżywiać, a mimo tego dopada ją demencja. Fakt ten dociera do niej, kiedy na skrzyżowaniu zapomina, gdzie chciała jechać samochodem i odkrywa, że w lodówce trzyma cukier. Wnuk zapewnia jej opiekę, ale do czasu otrzymania stypendium. Czy będzie dla niego kulą u nogi i nie pozwoli ma realizowanie marzeń, czy podda się i zamieszka w luksusowym domu „spokojnej starości”, który paradoksalnie nosi nazwę Hebe (starogrecka bogini młodości).
„Czasem sobie ich obserwuję. Siadam z boku i patrzę na te pomarszczone twarze i spowolnione ruchy. Wiem, że też kiedyś taka będę, ale ta przypadłość wydaje mi się odległa”.
Martę i Klarysę pozornie nie łączy nic. Jedna jest młoda, żywiołowa, ma przed sobą całą masę błędów do popełnienia, a druga już jest na skraju życia. Los krzyżuje ich drogi w Hebe, gdzie każda odmieni życie nie tylko drugiej, ale też całkowicie odmieni spokojny dom opieki. Zderzenie młodości ze starością przynosi zaskakujące wnioski: młodych i starych łączy więcej niż sami chcą to dostrzec.
„Fatalnie, że życia nie można sobie zaplanować, a potem tylko odhaczać poszczególnych punktów. I cieszyć się, że wszystko przebiega zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Nie wiem, czy istnieje na świecie chociaż jeden człowiek, któremu się to udało. Prawie każdy dostaje w prezencie jakieś idiotyczne niespodzianki, jakieś absurdalne zachwiania rzeczywistości, po których nagle wszystko staje na głowie. Dlaczego we wtorek masz pracę, a w piątek jesteś bezrobotna? Dlaczego w sobotę masz faceta, a w poniedziałek dowiadujesz się, że nie byłaś tą jedyną, drugą, ani trzecią też nie, tylko po prostu przerywnikiem? Dlaczego w maju jesteś szczęśliwa, a już na początku czerwca masz myśli samobójcze? Czy właśnie na tym musi polegać osławiona równowaga w przyrodzie? Na ciągłym balansowaniu między oczekiwaniami a rzeczywistością”.
Życie zaskakuje bohaterki. Czasem dobrze czasem źle tylko nigdy nie wiemy, co jest czym dopóki nie minie dużo czasu, nie poznamy innych ludzi, nie spróbujemy nowych rzeczy. Zmiany czasami są potrzebne. Nawet te złe, aby kiedyś w życiu mogło być dobrze.
„Czas ma to do siebie, że w ogóle nie przejmuje się naszymi pragnieniami”.
„(Nie) młodość. Czy kobiecość ma termin ważności” Nataszy Sochy to pouczająca i poruszająca lektura pokazująca nam, że mamy więcej wspólnego z innymi ludźmi niż przypuszczamy. Wiek, płeć, orientacja, kolor skóry to tylko sukienki, w które jesteśmy ubrani. Każdego z nas dotyka masa przykrych niespodzianek. Jedyne co możemy zrobić to sprawić, aby w ostateczności były one pozytywne.
Pisarka o błędach młodości i rozgoryczeniu starości pisze z humorem. Spostrzeżenia bohaterów często są trafne, dowcipne i dosadne.
„To nie wiek decyduje o tym, kto jest wredną świnią, tylko osobowość”.

Obok książek Nataszy Sochy nie potrafię przejść obojętnie. Każda z nich pełna jest humoru, życiowych paradoksów oraz wyzwań. Bohaterzy to zwyczajne osoby, które mogłyby mieszkać po sąsiedzku, a nawet być nami, bo z jednej strony pełni są wad, nieudolni, a z drugiej niepowtarzalni, fascynujący. I tak jest też w przypadku dwóch skrajnie innych kobiet zabierających nas do...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
392
348

Na półkach:

Te same wydarzenia opisane przez osoby, które dzieli 50 lat różnicy, wciąż pozostają takie same. Klarysa pokazała Marcie, że w domu spokojnej starości także można znaleźć przyjaciół, nawet jeśli ma się tylko 30 lat. Poza tym to opowieść o stereotypach, ich ignorowaniu i dobrym życiu. No cóż starość czeka cześć z nas, i powinnismy traktować jako przywilej fakt, ze mamy szanse jej dożyć, bo przecież nie każdemu się to uda.

Te same wydarzenia opisane przez osoby, które dzieli 50 lat różnicy, wciąż pozostają takie same. Klarysa pokazała Marcie, że w domu spokojnej starości także można znaleźć przyjaciół, nawet jeśli ma się tylko 30 lat. Poza tym to opowieść o stereotypach, ich ignorowaniu i dobrym życiu. No cóż starość czeka cześć z nas, i powinnismy traktować jako przywilej fakt, ze mamy...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
10
10

Na półkach:

Autorka mierzy się z bardzo ważnym tematem próbując skonfrontować młodość ze starością, przydatność z nieprzydatnością. Opisuje arcyciekawie emocje odrzucenia na margines starszych członków rodziny, ich poczucie beznadziejności, opuszczenia, poczucia samotności, wreszcie buntu. I to jest na wskroś prawdziwe, wiarygodne. I to mi się podobało.

Podobały mi się zdecydowanie(sic!) wstawki przed każdym działem o popularnonaukowym zabarwieniu. Dużo ciekawych informacji autorka przemyciła dzięki takim posunięciom i za to pokłon. :)

Powieść należy do łatwych, lekkich jedynie z pozoru. Może za sprawą przeżyć Marty, trzydziestolatki, której życie wali się na głowę, traci firmę, zostaje bez grosza, a w akcie desperacji podejmuje pracę w sex shopie. Może za sprawą układu zdarzeń w utworze, albo dialogów, których i tak jest stosunkowo niewiele. W każdym razie, dzięki tym zabiegom, utwór, choć z ważnym tematem starości/odrzucenia, ma ten pierwiastek drwiny, która - moim skromnym zdaniem - rzutuje na cały odbiór powieści.

Powieść interesująca, lecz czytałam lepsze.

Autorka mierzy się z bardzo ważnym tematem próbując skonfrontować młodość ze starością, przydatność z nieprzydatnością. Opisuje arcyciekawie emocje odrzucenia na margines starszych członków rodziny, ich poczucie beznadziejności, opuszczenia, poczucia samotności, wreszcie buntu. I to jest na wskroś prawdziwe, wiarygodne. I to mi się podobało.

Podobały mi się...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
480
479

Na półkach:

Historia Marty, która nie lubi starszych ludzi i Klarysy, starszej kobiety, cierpiącej na demencję. Ich drogi krzyżują się w Hebe, domu spokojnej starości, w którym Klarysa jest pensjonariuszką, a Marta pomocą osób starszych. Ich wzajemna niechęć do starości, skutkuje przyjaźnią...
Ciepła, mądra historia o życiu. Życiu z perspektywy 30- i 74-latki. Pełna mądrych przemyśleń, od której nie można się oderwać.

Historia Marty, która nie lubi starszych ludzi i Klarysy, starszej kobiety, cierpiącej na demencję. Ich drogi krzyżują się w Hebe, domu spokojnej starości, w którym Klarysa jest pensjonariuszką, a Marta pomocą osób starszych. Ich wzajemna niechęć do starości, skutkuje przyjaźnią...
Ciepła, mądra historia o życiu. Życiu z perspektywy 30- i 74-latki. Pełna mądrych przemyśleń,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1172
682

Na półkach: , , ,

Młodość - 30 latka samotna, oszukana, poszukująca pracy hmmm no no niezłe wyzwania :) I nasza sympatyczna staruszka, która ma zaniki pamięci ... Autorka świetnie podeszła do tematu - ukazuje nam wspaniale aspekty starości, które schematycznie wrzucamy do jednego worka. Fajna książka jak i cała seria- polecam

Młodość - 30 latka samotna, oszukana, poszukująca pracy hmmm no no niezłe wyzwania :) I nasza sympatyczna staruszka, która ma zaniki pamięci ... Autorka świetnie podeszła do tematu - ukazuje nam wspaniale aspekty starości, które schematycznie wrzucamy do jednego worka. Fajna książka jak i cała seria- polecam

Pokaż mimo to

18
avatar
120
40

Na półkach:

Kilka dobrych razy w trakcie czytania az odrywalam sie i myslalam: no nie, jak bardzo czuc ze jest to fikcja literacka a nie prawdziwe zycie! Lubie czuć, jak ksiazka mimo ze jest fikcja, miesza mi się z rzeczywistoscia i zaglebiam sie w nia w pelni. Tu tak nie bylo, ale mimo wszystko wyciągnęłam z niej wiele fajnych, zyciowych wskazowek, zwlaszcza ze Marta jest w moim wieku ;) Dodatkowo wzruszajace zakonczenie, ktore scisnelo mnie za gardło, a lubie gdy ksiazka wplywa na emocje, daje finalny wydzwiek jako dobra ksiazka ktora moge polecic na wakacyjny urlop :)

Kilka dobrych razy w trakcie czytania az odrywalam sie i myslalam: no nie, jak bardzo czuc ze jest to fikcja literacka a nie prawdziwe zycie! Lubie czuć, jak ksiazka mimo ze jest fikcja, miesza mi się z rzeczywistoscia i zaglebiam sie w nia w pelni. Tu tak nie bylo, ale mimo wszystko wyciągnęłam z niej wiele fajnych, zyciowych wskazowek, zwlaszcza ze Marta jest w moim wieku...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
180
15

Na półkach:

Kolejna świetna książka Sochy, przedstawiająca wiele prawd życiowych. Bardzo szybko się czyta. Wzruszająca. Polecam przeczytać.

Kolejna świetna książka Sochy, przedstawiająca wiele prawd życiowych. Bardzo szybko się czyta. Wzruszająca. Polecam przeczytać.

Pokaż mimo to

2
avatar
236
174

Na półkach:

Dobra książka zabawna i w ciekawy sposób ukazuję że nie ma różnicy między starością a młodością jest tylko roznica wieku wyglondu

Dobra książka zabawna i w ciekawy sposób ukazuję że nie ma różnicy między starością a młodością jest tylko roznica wieku wyglondu

Pokaż mimo to

10
avatar
297
72

Na półkach:

Piękna opowieść o starości. Trzeba ją przeczytać koniecznie.

Piękna opowieść o starości. Trzeba ją przeczytać koniecznie.

Pokaż mimo to

2
avatar
251
114

Na półkach:

Lektura odprężająca, z humorem chociaż dotykająca dość poważnego i nieuchronnego dla zdecydowanej większości tematu - starości. Napisane lekko, z pewną garsteczką wiedzy naukowej. Miejscami język pospolity przez co chyba bliższy naturalnemu codziennemu zachowaniu człowieka w różnych sytuacjach i przez to bliższy czytelnikowi. Niektóre teksty powalające. Pomysł z pracą w sexshopie - bomba! Postacie jednak nieco przejaskrawione w swoich zachowaniach, szczególnie mocno to widać na młodszej bohaterce - przez co z czasem przestawała być zabawna, a stawała się irytująca w swoim młodzieńczym utyskiwaniu na życie. Taka młoda 30-letnia maruda. Tą starszą, 70-ciolatkę bardzo polubiłam. Za oryginalność, za styl, za podejście do życia i za miłość do tańca! 😊 (choć nie zawsze jej bunt popierałam).
Ta pozycja to coś dla osób, które czują się stare. Nie tylko chodzi mi o kobiety. Mężczyźni też skorzystają. Zachęca do aktywności i do łamania stereotypów narosłych wokół starości. Za ogromny plus tej książki (poza humorem i dystansem) uważam zwrócenie uwagi na taniec - że to wspaniałe lekarstwo, usprawniające nie tylko ciało, ale też umysł i uzdrawiające duszę. Taniec to wspaniała forma medytacji. Taniec to radość i znikanie! 😊
Książka, pomimo iż lekka i czyta się ją szybko jest zaczątkiem do głębszych refleksji.
"Walka ma sens, jeśli nie toczysz jej wbrew sobie."

Lektura odprężająca, z humorem chociaż dotykająca dość poważnego i nieuchronnego dla zdecydowanej większości tematu - starości. Napisane lekko, z pewną garsteczką wiedzy naukowej. Miejscami język pospolity przez co chyba bliższy naturalnemu codziennemu zachowaniu człowieka w różnych sytuacjach i przez to bliższy czytelnikowi. Niektóre teksty powalające. Pomysł z pracą w...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Natasza Socha (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności? Zobacz więcej
Natasza Socha (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności? Zobacz więcej
Natasza Socha (Nie)młodość. Czy kobiecość ma termin ważności? Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd