Doom Patrol. Tom 1

Okładka książki Doom Patrol. Tom 1
Dougie BraithwaiteRichard Case Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Doom Patrol [Egmont] (tom 1) Seria: Vertigo komiksy
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Doom Patrol [Egmont] (tom 1)
Seria:
Vertigo
Tytuł oryginału:
Doom Patrol: Book One
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2019-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-19
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328142695
Tłumacz:
Jacek Dewnowski
Tagi:
Vertigo superbohaterowie fantasy surrealizm horror weird fiction
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Niewidzialni. Tom 2 Paul Johnson, Grant Morrison, Jill Thompson
Ocena 7,2
Niewidzialni. ... Paul Johnson, Grant...
Okładka książki Batman - Detective Comics #1027 Grant Morrison, Ivan Reis, Eduardo Risso, Marv Wolfman, Chip Zdarsky
Ocena 6,1
Batman - Detec... Grant Morrison, Iva...
Okładka książki Green Lantern: Ultrawojna Grant Morrison, Liam Sharp
Ocena 6,0
Green Lantern:... Grant Morrison, Lia...

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Hellblazer. Brian Azzarello 1 Brian Azzarello, Richard Corben, Steve Dillon, Marcelo Frusin, Lee Loughridge, Pamela Rambo, James Sinclair, Dave V. Taylor
Ocena 7,5
Hellblazer. Br... Brian Azzarello, Ri...
Okładka książki Batman - Metal: Mroczni Rycerze Greg Capullo, Jorge Jimenez, Dough Mahnke, Yanick Paquette, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 7,7
Batman - Metal... Greg Capullo, Jorge...
Okładka książki Batman - Metal: Mroczny wszechświat Greg Capullo, Bryan Hitch, Jeff Lemire, Grant Morrison, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 6,8
Batman - Metal... Greg Capullo, Bryan...
Okładka książki Hellblazer. Garth Ennis 1 Steve Dillon, Garth Ennis, Mike Hoffman, Malcolm Jones III, David Lloyd, Mark McKenna, Mark Pennington, Will Simpson, Tom Sutton, Stan Woch, Tom Ziuko
Ocena 7,5
Hellblazer. Ga... Steve Dillon, Garth...
Okładka książki Zaćmienie Ed Brubaker, Sean Phillips
Ocena 7,9
Zaćmienie Ed Brubaker, Sean P...
Okładka książki Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz Ed Brubaker, Frank D'Armata, Steve Epting, Michael Lark, John Paul Leon, Mike Perkins
Ocena 7,6
Kapitan Ameryk... Ed Brubaker, Frank ...
Okładka książki Superman: Czerwony syn Dave Johnson, Mark Millar, Kilian Plunkett
Ocena 7,5
Superman: Czer... Dave Johnson, Mark ...

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
127
126

Na półkach:

Jeżeli nastawimy się na obcowanie z bardzo wysokim poziomem abstrakcji z czytania będziemy mieli przeogromną frajdę oraz burzę mózgu - czyli to, czego oczekuję od komiksu. Kreska jest nietuzinkowa, o postaciach mówiąc, że są nietuzinkowe, to tak jakby nie powiedzieć o nich nic, nie wspominając w ogóle o historiach. Jest w tym coś "słodkiego" oraz wciągającego. Dla "otwartych głów" (takich jak Cliffa hehe) pozycja obowiązkowa.

Jeżeli nastawimy się na obcowanie z bardzo wysokim poziomem abstrakcji z czytania będziemy mieli przeogromną frajdę oraz burzę mózgu - czyli to, czego oczekuję od komiksu. Kreska jest nietuzinkowa, o postaciach mówiąc, że są nietuzinkowe, to tak jakby nie powiedzieć o nich nic, nie wspominając w ogóle o historiach. Jest w tym coś "słodkiego" oraz wciągającego. Dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
979
979

Na półkach: ,

Takie rzeczy na mnie działają. Superheroes, którzy są zaprzeczeniem wszystkiego co kojarzycie z tym określeniem. Zbiór kalek i skrzywdzonych psychicznie postaci, z mocnym umotywowaniem psychologicznym i odjechanymi przygodami. Sporo kontekstów kulturowych, sporo absurdu, który oczywiście momentami sprawia, że myślisz "jej, jakie to głupie", ale jednocześnie w to brniesz, bo zabawa jest przednia. Zauroczyło

Takie rzeczy na mnie działają. Superheroes, którzy są zaprzeczeniem wszystkiego co kojarzycie z tym określeniem. Zbiór kalek i skrzywdzonych psychicznie postaci, z mocnym umotywowaniem psychologicznym i odjechanymi przygodami. Sporo kontekstów kulturowych, sporo absurdu, który oczywiście momentami sprawia, że myślisz "jej, jakie to głupie", ale jednocześnie w to brniesz,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
346
344

Na półkach:

Doom Patrol to nazwa grupy herosów z pogranicza absurdu, tak dziwnych i nietypowych, że aż przerażająco fascynujących. W czym (nie trudno to zgadnąć) ogromna zasługa pomysłów Granta Morrisona, który w członków Doom Patrol tchnął iskrę, sprawiając, że dzięki swoje nienormalności stali się normalniejsi od zwykłych ludzi.

Pierwszy tom, liczący grubo ponad 400 stron, skupia się na kilku wątkach wiodących i całej masie pobocznych epizodów. Pierwsze rozdziały to prezentacja poszczególnych członków Doom Patrol i ich genezy, począwszy od Clifforda „Cliffa” Steele’a zamkniętego w ciele robota, poprzez szaloną Jane i Rebisa, aż do profesora Cauldera, który objął pieczę nad nietypową grupą. Ale i tu od pierwszych kadrów Morrison zaskakuje, poprzez prezentację bohaterów od najbardziej tragicznej strony: załamań, wkurzenia na cały świat i niechowanych urazów.

Scenarzysta eksploruje zarówno w sferę katastroficznych konfliktów prowadzących do zagłady Ziemi, jak i własne problemy poszczególnych bohaterów. Obnaża ich strach, idee i emocje, z każdym rozdziałem nadając im coraz pewniejszych cech. Z rozdziału na rozdział zmieniają się oraz akceptują swoją nietypową naturę, wokół której tak skrupulatnie krąży autor. I tu jest największy plus całej historii, Morrison solidnie rozwija swoich podopiecznych, zagłębiając się w ich traumy. Świetnie tchnął życie w superbohaterskich wyrzutków, sprawiając że są bardziej ludzcy niż ludzie.

Również antagoniści są inni i pod każdym względem nietypowi. Aż dziw bierze, jak momentami Morrison bawi się konwencją oraz pomysłami, tworząc absurdalne połączenia, będące zupełnie nie na miejscu, a jednak ostatecznie pasujące do równie dziwnego życia głównych bohaterów. Pan Nikt, czy Nożycoludzie wymykają się zdroworozsądkowemu pojmowaniu, nie mówiąc już o całej masie innych mniej znaczących postaci.

Cała recenzja na Wypowiemsie.pl:
http://wypowiemsie.pl/recenzja-doom-patrol-wydanie-zbiorcze-tom-1/

Doom Patrol to nazwa grupy herosów z pogranicza absurdu, tak dziwnych i nietypowych, że aż przerażająco fascynujących. W czym (nie trudno to zgadnąć) ogromna zasługa pomysłów Granta Morrisona, który w członków Doom Patrol tchnął iskrę, sprawiając, że dzięki swoje nienormalności stali się normalniejsi od zwykłych ludzi.

Pierwszy tom, liczący grubo ponad 400 stron, skupia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1241
785

Na półkach: , , ,

Bardzo fajny komiks. Bohaterowie maja przygody z nie tego swiata, caly komiks ma specyficzny humor i bardzo czesto zastanawialam sie jak mozna bylo cos takiego wymyslic?
Pomysly w tym komiksie sa czesto bardzo absurdalne, czasami nawet glupie, ale tak dobrze mi sie to czytalo i tak swietnie sie przy nim bawilam, ze te przywary to jego zaleta.
Kreska typowa dla lat 80-90-tych, mi sie podoba. Rysunki sa bardzo dobrze wykonane, ciesza oko.
Komiks na pewno nie dla kazdego. Dla dojrzalego czytelnika, ktory lubi sie dobrze bawic, czytajac glupoty.
Bardzo polecam.

Bardzo fajny komiks. Bohaterowie maja przygody z nie tego swiata, caly komiks ma specyficzny humor i bardzo czesto zastanawialam sie jak mozna bylo cos takiego wymyslic?
Pomysly w tym komiksie sa czesto bardzo absurdalne, czasami nawet glupie, ale tak dobrze mi sie to czytalo i tak swietnie sie przy nim bawilam, ze te przywary to jego zaleta.
Kreska typowa dla lat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1041
386

Na półkach: , , ,

Jeśli w komiksie miesza się świat surrealistyczny z potężną dawką traumy i wychodzi z uroczym uśmiechem... jest doskonale. Fantastyczna kreska idzie tutaj pod rękę z dadaistami niszczącymi piątego jeźdźca Apokalipsy, więc to komiks dla otwartych na zaskoczenia.

A w głębi znajduje się tutaj tyle zrozumienia dla najdziwniejszych bohaterów, że to wręcz wzruszające. Koncepty na przeciwników, pomysły na zawiązanie akcji... Wzór kreatywności i zabawy popkulturą.

Jeśli w komiksie miesza się świat surrealistyczny z potężną dawką traumy i wychodzi z uroczym uśmiechem... jest doskonale. Fantastyczna kreska idzie tutaj pod rękę z dadaistami niszczącymi piątego jeźdźca Apokalipsy, więc to komiks dla otwartych na zaskoczenia.

A w głębi znajduje się tutaj tyle zrozumienia dla najdziwniejszych bohaterów, że to wręcz wzruszające. Koncepty...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1145
869

Na półkach:

Choć działają w tym samym uniwersum co Superman, Batman i Wonder Woman, członkowie Doom Patrolu nie są typowymi superbohaterami. Nie pomaga tu nawet fakt, że podobnie jak wspomniani herosi, pracują w grupie. To po prostu inny rodzaj postaci – są bardziej nieobliczalni, nie można ich zamknąć w żadnych sztywnych ramach, a ich cechy sprawiają, że choć potrafią rozwiązać napotykane problemy (a te często mają dość globalny zasięg), to robią to po swojemu. Jako jedno z najbardziej udanych podejść do „Doom Patrolu” nader często uznawany jest run Granta Morrisona. W końcu i polscy czytelnicy mają okazję przekonać się ile prawdy jest w tych pochwalnych peanach.

Doom Patrol to nazwa grupy, w skład której wchodzą nieszablonowe indywidua. Ekipa, dowodzona przez poruszającego się na wózku Nilesa Cauldera jest wręcz stworzona do tego, by mierzyć się z zagrożeniami dalekimi od normalności. Robotman, Szalona Jane i inni bohaterowie zmierzą się między innymi z fikcyjną rzeczywistością próbującą zastąpić nasz świat i obrazem, który zjadł Paryż i ma chrapkę na więcej. A to zaledwie wierzchołek góry lodowej, kryjącej w sobie daleko większą liczbę osobliwości.

Grant Morrison już na kartach „Azylu Arkham” pokazał, że jego podejście do superbohaterów będzie bardzo nieszablonowe. W tamtym komiksie poruszył zagadnienie natury szaleństwa. Tutaj, choć obłęd też jest w paru miejscach widoczny i kluczowy, to większą rolę odgrywa coś innego, ale mocno mu pokrewnego – dziwność. Ta cecha tyczy się przede wszystkim samych „doomowców”. Dlaczego? Otóż w skład grupy wchodzą tak barwne postacie jak zamknięty w robotycznym ciele mózg byłego rajdowca, kobieta posiadająca ponad sześćdziesiąt różnych osobowości, z których większość ma swoje własne supermoce, czy też zabandażowany od stóp do głów były pilot, wewnątrz siebie kryjący negatywnego ducha i osobowość dwojga ludzi – kobiety i mężczyzny. A zapewniam, że zaprezentowana tu galeria osobliwości to jeszcze nie wszystko.

W pierwszej odsłonie „Doom Patrolu” nie ma co szukać jednej, nadrzędnej fabuły. Ten tom to raczej zbiór kilku krótszych opowieści, które w połączeniu dają bardziej kompletny obraz drużyny jako takiej. Te wszystkie składowe nie są oklepanymi opowiastkami superhero, co to to nie. Na kartach dzieła Morrisona królują awangarda, psychodelia i odjazd, które to cechy momentami przysłaniają wszystko inne, nawet fabułę, na pierwszym planie pozostawiając głównie zabawę formą. Nie będzie to podejście, które spodoba się każdemu czytelnikowi, od tej inkarnacji „Doom Patrolu” odbiją się zwłaszcza czytelnicy oczekujący kolejnej wersji tej samej rozrywkowej opowieści, którą dobrze znają, i którą lubią, ale jeśli już wczujemy się w ten specyficzny nastrój, lektura przyniesie nam sporo frajdy.

Grant Morrison nie oszczędza odbiorców jeśli idzie o przegląd dziwacznych pomysłów i treści. Czego świadkami będziemy na kolejnych kartach komiksu? Znajdziemy tu tak nietypowe motywy, jak chociażby nożycorękich akolitów dziwnego kultu wycinających ludzi z rzeczywistości czy też miasto zbudowane z kości. Dalej mamy nieco bliższy normalności wątek ożywających wyimaginowanych przyjaciół, to jednak nic w porównaniu do opowieści, której głównymi bohaterami są zamknięty w pojemniku mózg, będący przy okazji jednym z liderów Bractwa Zła, który prowadzi filozoficzne dysputy z superinteligantnym gorylem, żywiącym do swojego towarzysza skryte uczucie.

Z pewnością nie każdy czytelnik będzie zadowolony z warstwy graficznej albumu, zwłaszcza jeśli nie potrafi docenić ejtisowego sznytu, z jakim pracują tu rysownicy. Jest to jednak produkt swoich czasów i trzeba to przyjąć z całym dobrodziejstwem inwentarza, pamiętając, że tak się wtedy po prostu rysowało. A gdy już przyjrzymy się ilustracjom bliżej, zobaczymy, że artyści potrafili bardzo dobrze oddać szalone wizje Morrisona, co widać na przykład w sposobie prezentacji postaci (dziwaczny Pan Nikt czy też gadający goryl Mallah) oraz kadrach obrazujących akcję dziejącą się w różnych nietypowych i dalekich od naszej rzeczywistości lokacjach.

To, że „Doom Patrol” ukazuje się na polskim rynku zawdzięczamy utrzymującej się koniunkturze na komiksy. Wydaje się, że podejście, wedle którego zainteresowanie nimi jest odbierane jako przeglądanie banalnych obrazkowych bajeczek powoli odchodzi do lamusa, a coraz więcej ludzi dostrzega, że to taka sama literatura jak każda inna. To z kolei pozwala na publikowanie coraz ambitniejszych, trudnych, a nawet dziwnych tytułów, stojących raczej z boku mainstreamu. Jednym z nich jest właśnie dzieło Granta Morrisona, które jakkolwiek w wielu miejscach wydaje się być bardzo chaotyczne, to całościowo czaruje niepodrabialnym klimatem fabularnego szaleństwa.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2019/09/doom-patrol-tom-1-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Arena Horror - http://arenahorror.pl/ARENA_HORROR/komiksy/doom_patrol_1.HTML

Choć działają w tym samym uniwersum co Superman, Batman i Wonder Woman, członkowie Doom Patrolu nie są typowymi superbohaterami. Nie pomaga tu nawet fakt, że podobnie jak wspomniani herosi, pracują w grupie. To po prostu inny rodzaj postaci – są bardziej nieobliczalni, nie można ich zamknąć w żadnych sztywnych ramach, a ich cechy sprawiają, że choć potrafią rozwiązać...

więcej Pokaż mimo to

avatar
64
5

Na półkach:

Swoją przygodę z Doom Patrolem zacząłem od serialu, który trafił ostatnimi czasy na HBO Go. Byłem nim zachwycony, całość połknąłem w dwa dni. Kiedy dowiedziałem się, że jest on na podstawie komiksu i to pisanego przez Granta Morrisona. Musiałem go sprawdzić. Serial łączy i przerabia wątki tego komiksu oraz poprzedniej jego wersji powstałej w latach 60, jednak po przeczytaniu pierwszego tomu widać czym twórcy serialu inspirowali się bardziej. Historie z serialu w większości przypominają te opowiedziane w komiksie Morrisona, niektóre odcinki to właściwie przełożenie 1:1 zeszytu na grunt serialu. Mimo to komiks potrafi się sporo różnić od serialu, bo nie każda historia opowiedziana w nim znajdzie swoje odzwierciedlenie w komiksie i na odwrót tak samo. Wszystkie postacie zaczynają z całkiem innego miejsca zależnie od medium jakie wybierzemy. Obie wersje bronią się same oraz obie w mojej ocenie trzymają dość wysoki poziom. Na temat samego komiksu nie będę się rozpisywał, bo jeśli komuś się spodobał serial, a jak widać moją wypowiedź kieruję do osób które go widziały, to spodoba mu się również komiks, bo to po prostu więcej tego samego, tylko trochę inaczej.

Swoją przygodę z Doom Patrolem zacząłem od serialu, który trafił ostatnimi czasy na HBO Go. Byłem nim zachwycony, całość połknąłem w dwa dni. Kiedy dowiedziałem się, że jest on na podstawie komiksu i to pisanego przez Granta Morrisona. Musiałem go sprawdzić. Serial łączy i przerabia wątki tego komiksu oraz poprzedniej jego wersji powstałej w latach 60, jednak po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7322
6257

Na półkach: , , , , ,

ODDZIAŁ WYRZUTKÓW

Gdyby Grant Morrison wymyślił przygody X-Menów, wyglądałyby one właśnie tak, jak ta seria. Zresztą swego czasu pisał serię „New X-Men”, która stała się jedną z najcieplej przyjętych opowieści o mutantach i równie ciepło, jeśli nie cieplej przyjęta została seria „Doom Patrol” w jego wykonaniu. Otwierająca ten tom opowieść znalazła się nawet na 75 miejscu listy 100 komiksów wszech czasów magazynu „Wizard”, ale nie ma się co dziwić. To kawał świetnego komiksu, odkrywczego, dojrzałego i inteligentnego. Komiksu, który, choć od jego premiery minęło właśnie dokładnie trzydzieści lat, nie zestarzał się i wciąż urzeka tak, jak przed laty.

Poznajcie Doom Patrol, swoisty oddział wyrzutków, dziwaków, którzy nie należą do czołówki herosów, choć zagrożenia z jakimi się mierzą, przerosłyby niejednego superbohatera popularnego wśród tłumów. Po tym, jak ekipa niemal została zniszczona, wraca w nowym składzie by zmierzyć się z kolejnymi wrogami. Gdy tajemnicze istotny potrafiące wycinać ludzi z tkanki rzeczywistości zaczynają zagrażać wszystkiemu, tylko ta szalona drużyna może ich powstrzymać. A to zaledwie początek tego, co na nich czeka!

Całość mojej recenzji na blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/07/doom-patrol-tom-1-grant-morrison.html

ODDZIAŁ WYRZUTKÓW

Gdyby Grant Morrison wymyślił przygody X-Menów, wyglądałyby one właśnie tak, jak ta seria. Zresztą swego czasu pisał serię „New X-Men”, która stała się jedną z najcieplej przyjętych opowieści o mutantach i równie ciepło, jeśli nie cieplej przyjęta została seria „Doom Patrol” w jego wykonaniu. Otwierająca ten tom opowieść znalazła się nawet na 75 miejscu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1125
704

Na półkach: , ,

Awangardowe podejście do superbohaterów okaleczonych przez nabyte właściwości. Jasne - nie zrywa z motywami klasy B, łącząc pulpowe historyjki z wyszukaną formą, natomiast nie oszukuje czytelników i daje się ponieść fikcyjnym opowieściom. Kpi z konwencji horroru, wyśmiewa ideały, że jak zdobędziesz potężne moce, to będziesz inspiracją dla ludzkości. Nic z tych rzeczy, ci superbohaterowie muszą zmagać się ze zmianami cielesnymi (mózg w puszcze), psychicznymi (kobieta z wieloma osobowościami, z wieloma charakterami) - są pozbawieni albo emocji, albo ludzkich tkanek, jak istota w bandażach. Jednak przestrzegam przed lekturą tych, którzy chcą naparzanki i lekkiego, przygodowego sznytu, jak to w historiach super-hero.

Więcej w ,,Doom Patrol'' jazdy na kwasie niż standardowych, oklepanych mechanik fabularnych ze Spider-Mana czy Punishera. Więcej zabawy formą niż w tasiemcach od Marvela. Co więcej - kilkakrotnie lepszy od serialu (serial jest kiepski - nie polecam!). Psychodeliczny nastrój wkrada się w opowieści o o obrazie, który pożarł Paryż, gdzie krawcy wycinają ludzi z obrysu, a Pan Nikt zbiera ludzi wypartych z historii. Do tego czarny humor, który uwielbiam. Szanuję za erudycję autora. Sporo smaczków dla wielbicieli kultury.

Awangardowe podejście do superbohaterów okaleczonych przez nabyte właściwości. Jasne - nie zrywa z motywami klasy B, łącząc pulpowe historyjki z wyszukaną formą, natomiast nie oszukuje czytelników i daje się ponieść fikcyjnym opowieściom. Kpi z konwencji horroru, wyśmiewa ideały, że jak zdobędziesz potężne moce, to będziesz inspiracją dla ludzkości. Nic z tych rzeczy, ci...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Doom Patrol. Tom 1


zgłoś błąd