rozwińzwiń

Jazda

Okładka książki Jazda Jakub Siwiec, Tomasz Siwiec
Okładka książki Jazda
Jakub SiwiecTomasz Siwiec Wydawnictwo: Horror Masakra, Phantom Books Horror Seria: Phantom Books Horror horror
55 str. 55 min.
Kategoria:
horror
Seria:
Phantom Books Horror
Wydawnictwo:
Horror Masakra, Phantom Books Horror
Data wydania:
2019-05-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-30
Liczba stron:
55
Czas czytania
55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395202247
Tagi:
opowiadanie horror horror ekstremalny gore
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Okładka książki Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi Tomasz Czarny, Piotr Ferens, Norbert Góra, Dawid Kain, Anna Klejzerowicz, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Anna Musiałowicz, Jacek Piekiełko, Marek Ścieszek, Marek Świerczek, Flora Woźnica, Marek Zychla
Ocena 7,6
Mroczne dziedz... Tomasz Czarny, Piot...
Okładka książki W cieniu Bangor. Antologia inspirowana prozą Stephena Kinga Dagmara Adwentowska, Agnieszka Biskup, Sandra Gatt Osińska, Przemysław Karbowski, Grzegorz Kopiec, Kacper Kotulak, Agnieszka Kwiatkowska, Krzysztof Maciejewski, Kornel Mikołajczyk, Barbara Mikulska, Anna Musiałowicz, Agnieszka Osikowicz-Chwaja, Jacek Piekiełko, Joanna Pypłacz, Piotr Sawicki, Juliusz Wojciechowicz, Flora Woźnica, Marek Zychla
Ocena 6,0
W cieniu Bango... Dagmara Adwentowska...
Okładka książki Ofiarologia Tomasz Czarny, Karolina Kaczkowska
Ocena 6,2
Ofiarologia Tomasz Czarny, Karo...
Okładka książki Obscura. Antologia horroru Dagmara Adwentowska, Piotr Barej, Agnieszka Biskup, Przemysław R. Cichoń, Damian Cieślik, Piotr T. Dudek, Bartłomiej Fitas, Jakub Gańko, Bartłomiej Grubich, Adrian Konopka, Grzegorz Kopiec, Anita Kurowska, Michał Pleskacz, Agata Poważyńska, Katarzyna Sikora Borowiecka, Patrycja Żurek
Ocena 7,2
Obscura. Antol... Dagmara Adwentowska...

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2755
635

Na półkach:

Książeczka prymitywna tak treścią, jak i stylem. Treścią, bo głównie chodzi o dręczenie i zabijanie najpierw owadów, potem zwierząt, a w końcu ludzi. Byle jak, byle krwawo. Bez szczególnej oryginalności czy polotu. W ten sposób można pisać dowolne ilości analogicznego chłamu. Stylem, bo całość została napisana na szybko, niechlujnie, językiem dalekim od literackiego, bliższym tego stosowanego w książkach telefonicznych czy podręcznych notatkach. W efekcie czyta się to z dużą przykrością.

Dorzucam jedną gwiazdkę za interesujący światopoglądowo finał. Pierwotnie chciałem dorzucić jeszcze jedną, ale się nie udało ze względu na przejawioną przez autorów nieznajomość topografii Warszawy. Bo jeśli już się umieszcza gdzieś akcję, to wypadałoby sprawdzić, jakiej faktycznie jest szerokości ulica i nie wciskać potem czytelnikom, że jedna z najszerszych arterii miasta jest wąską, niemal wsiową drogą.

Książeczka prymitywna tak treścią, jak i stylem. Treścią, bo głównie chodzi o dręczenie i zabijanie najpierw owadów, potem zwierząt, a w końcu ludzi. Byle jak, byle krwawo. Bez szczególnej oryginalności czy polotu. W ten sposób można pisać dowolne ilości analogicznego chłamu. Stylem, bo całość została napisana na szybko, niechlujnie, językiem dalekim od literackiego,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
175
85

Na półkach:

Tomasz i Jakub Siwiec udowadniają, że pulpa – właściwie wykonana - pasuje do każdego tematu. Połączenie zepsucia narodowego i planu pełnokrwistego psychopaty, to coś, co „Jazda!” zaprezentowała w pełnej okazałości.

Zaznaczę tu, że kiedy mówimy o pozycji, jaką można zaliczyć do tzw. pulp-horroru, należy mieć od początku właściwe do niej nastawienie. Dramat smuci, romans wzrusza, thriller ekscytuje, a pulpa… ma przebierać w absurdach aż do granic. A „Jazda!” jak najbardziej to robi. Osobiście nie mam zwykle tendencji do zaborczości w swych opiniach i, jak to z opiniami, zakładam z góry, że zawsze jest ich wiele, a przynajmniej są mocno rozrzutne w skali oceniania. Tym razem jednak uważam, że należy zaznaczyć podejście „właściwe” to tej historii – ja sam postrzegam ten tekst jako swego rodzaju przelanie emocji i myśli na papier oraz danie ujścia temu, co nas samych może boleć w tej szarej rzeczywistości. Sądzę, że takie postrzeganie „Jazdy” jest o tyle istotne, iż chroni ją, jak i nas samych, przed zapędzaniem się w opiniach daleko poza pierwotne założenie autorów.

Uważam też, że nie powinno się tej historii odbierać całkowicie dosłownie, a raczej jak swego rodzaju satyrę na realia w naszym kraju. Ulokowanie akcji w stolicy Polski, a także włożenie w przedstawianą historię kilku czysto-polskich smaczków dodatkowo podkręca cały wydźwięk i może zapewnić większą frajdę z czytania.

Całość jest krótka, konkretna, brak choćby jednego, niepotrzebnie przedłużającego ciąg wydarzeń opisu – i to się ceni. Ciekaw jestem, jak Tomek i Jakub widzieliby część drugą tej historii… Tajne rządowe laboratorium gdzieś pod stolicą, naukowcy w białych kitlach i wielkich goglach przywracający do życia byłego seryjnego mordercę-psychopatę, aby walczył jako agent, za sprawę narodu pod rozkazami kolejnego prezydenta…

Panowie, do dzieła!

https://skoliotyk.pl/recenzje/89-jazda-tomasz-i-jak%C3%B3b-siwiec.html

Tomasz i Jakub Siwiec udowadniają, że pulpa – właściwie wykonana - pasuje do każdego tematu. Połączenie zepsucia narodowego i planu pełnokrwistego psychopaty, to coś, co „Jazda!” zaprezentowała w pełnej okazałości.

Zaznaczę tu, że kiedy mówimy o pozycji, jaką można zaliczyć do tzw. pulp-horroru, należy mieć od początku właściwe do niej nastawienie. Dramat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
309
220

Na półkach: ,

Tomasz i Jakub Siwiec – Jazda
Ocena: 7/10

Maciek już od dziecka przejawiał chorą fascynację do zgniatania i zabijania owadów i zwierząt. Z początku robił to plastikowymi zabawkami. Wraz z wiekiem zmieniały się nie tylko zabawki, ale i obiekty jego krwawych upodobań….
Historia sama w sobie nie jest zbyt obszerna, powiedziałabym, że jest to opowiadanie na jeden wieczór, a szkoda bo moim zdaniem jest to kawał dobrej lektury. Krwawa masakra zaczyna się już od pierwszych zdań i nie spowalnia tempa do ostatniej strony. Krew, krew, krew i jeszcze więcej krwi. Autorzy idealnie przedstawili zwyrodnialstwo i brak empatii u człowieka. Szczegółowe opisy pobudzają wyobraźnie i wierzcie mi, że jako „zwierzolub” miałam problem przebrnąć przez sceny, gdzie głównymi ofiarami były zwierzęta. Autorzy nie bawią się w portret psychologiczny głównego bohatera. Nie dowiemy się co nim kieruje, ani czemu właśnie taką ścieżkę obrał. Myślę, że w przypadku tej historii jest to plusem, ponieważ zamiast roztkliwienia się nad głównym bohaterem, którego notabene nie da się polubić, dostajemy brutalne, a zarazem szczegółowe i realistyczne opisy scen.
Jako fanka krwawych klimatów jestem bardzo zadowolona, ale przyczepię się do objętości – zdecydowanie za krótko !

Tomasz i Jakub Siwiec – Jazda
Ocena: 7/10

Maciek już od dziecka przejawiał chorą fascynację do zgniatania i zabijania owadów i zwierząt. Z początku robił to plastikowymi zabawkami. Wraz z wiekiem zmieniały się nie tylko zabawki, ale i obiekty jego krwawych upodobań….
Historia sama w sobie nie jest zbyt obszerna, powiedziałabym, że jest to opowiadanie na jeden wieczór, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
964
259

Na półkach: , ,

"Czasami człowiek musi, inaczej się udusi, uuu..."

O tak, czasami jest mus sięgnąć po krótką, szybką historię, żeby odciążyć mózgownicę, bo rzeczywiście można się czasem udusić. A kiedy jest to rzecz stworzona przez Tomka Siwca, a na dodatek jako współautor pojawia się jego syn Jakub, to można się spodziewać, że te kilkadziesiąt stron to będzie ostra jazda bez trzymanki. Także zapnijcie pasy, bo odpalamy silnik i jedziemy na wycieczkę pełną bólu, cierpienia i latających ludzkich kończyn.

Maciek nie jest normalnym dzieckiem. Radość sprawia mu rozjeżdżanie insektów za pomocą swoich autek. Wraz z upływem czasu, Maciek coraz bardziej popada w swoje szaleństwo. W końcu opracowuje plan, który pozwoli zaspokoić mu jego mordercze instynkty. Plan pełen krwi, cierpienia i pękających ludzkich kości...

Łooooo matulu, jakie to było chore, porąbane (a może przejechane),a jakie dobre... Normalnie paluchy lizać. Maestro Siwiec wraz z synem udowadniają, że na lekko ponad pięćdziesięciu stronach, można zawrzeć dosadny opis pogłębiania się choroby psychicznej bohatera. A jak na dokładkę okrasimy to wszystko bardzo realistycznymi i plastycznymi opisami morderstw (nie tylko na ludziach),no to mamy po prostu cream de la creme ekstremalnego horroru. No i koniecznie trzeba wspomnieć o drugiej części, która atakuje nas doskonałym, czarnym humorem i wprowadza do całej historii wątek, i tu niespodzianka, nadprzyrodzony. Po prostu czapki z głów.

Podsumowując, kolejne świetne spotkanie z prozą Tomka Siwca (oraz w tym wypadku również Kuby) i z jego kolejnym, rewelacyjnym, pomysłem na krwawą jatkę. Czuję, że budzi się we mnie psychofan. Także brum, brum ludziska, brać i czytać, polecam!

"Czasami człowiek musi, inaczej się udusi, uuu..."

O tak, czasami jest mus sięgnąć po krótką, szybką historię, żeby odciążyć mózgownicę, bo rzeczywiście można się czasem udusić. A kiedy jest to rzecz stworzona przez Tomka Siwca, a na dodatek jako współautor pojawia się jego syn Jakub, to można się spodziewać, że te kilkadziesiąt stron to będzie ostra jazda bez trzymanki....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1563
535

Na półkach:

Ta historyjka to prawdziwa krwawa jazda bez trzymanki!
Najpierw mamy obraz małego 6-letniego Maćka, który z upodobaniem rozgniata małe owadziki samochodzikami... Odczuwa niezdrową fascynację dźwiękiem rozgniatanego ciałka... A z czasem coraz większe stworzonka i sprzęty są obiektem jego chorej pasji... W wieku 15 lat w jego rękach jest kosiarka...
Tu zawiłej psychologii chorego umysłu nie znajdziemy, prosto i dosadnie są przedstawione przerażające czyny dorastającego Maćka...
Możecie sobie wyobrazić, że kwestią czasu będzie chęć przejechania człowieka... A zakończenie jest nieprzewidywalne i nieźle ryje banię...
To krótka historyjka dla osób o mocnych nerwach... Jeśli lubicie krwawe historie pełne flaków to zapraszam na tę przejażdżkę!

Ta historyjka to prawdziwa krwawa jazda bez trzymanki!
Najpierw mamy obraz małego 6-letniego Maćka, który z upodobaniem rozgniata małe owadziki samochodzikami... Odczuwa niezdrową fascynację dźwiękiem rozgniatanego ciałka... A z czasem coraz większe stworzonka i sprzęty są obiektem jego chorej pasji... W wieku 15 lat w jego rękach jest kosiarka...
Tu zawiłej psychologii...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
8

Na półkach: ,

Książka krótka, więc co tu dużo gadać... JAZDA! Ciekawa lektura na jedno posiedzenie przy kawie. Szybko się czyta i aż szkoda, że nie ma tu przynajmniej 100 stron więcej.

Książka krótka, więc co tu dużo gadać... JAZDA! Ciekawa lektura na jedno posiedzenie przy kawie. Szybko się czyta i aż szkoda, że nie ma tu przynajmniej 100 stron więcej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
628
344

Na półkach: , ,

Czas żniw i sezon kombajnowy już prawie za nami, ale ten proponowany przez duet Siwiec nie kieruje się wzrostem roślin, ich dojrzałością czy też optymalną porą roku. Ten, przedstawiony tutaj, jest zupełnie inny, napędzany bólem, strachem i rządzą. Chorą i zwyrodniałą.

Numerek dwanaście w serii Phantom Books Horror to oczywiście "Jazda", czyli niewielka książeczka, którą można wyrwać w zestawie z przedstawionym ostatnio horrorem "Skorki". "Jazda" to również tematyka grozy - horror ekstremalny, a przynajmniej takie było założenie, bo przy młodym wieku współautora trzeba było znaleźć jakiś konsensus. Ale do rzeczy.

Głównym bohaterem tej pokręconej historii, jest Maciek, który jako sześciolatek odkrywa szczególną przyjemność podczas zadawania bólu niewinnym istotom. Wraz z biegiem lat zmienia swoje zabawki na coraz większe i większe, a i ofiary wybierane są coraz odważniej. Podniecenie wywołane dźwiękiem rozrywanego ciała przechodzi jego najśmielsze oczekiwania.

To było mocne, bo etap imadła, niejednego wyprowadzi z równowagi. Cała reszta już nieco mniej drastyczna, chwilami śmieszna i ta końcówka... przyznaję, że bardzo spektakularna. Od resoraka po istny Carmageddon. Polecam wszystkim mniej zaprawionym w bojach oraz tym, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z ekstremalnym gatunkiem.

Czas żniw i sezon kombajnowy już prawie za nami, ale ten proponowany przez duet Siwiec nie kieruje się wzrostem roślin, ich dojrzałością czy też optymalną porą roku. Ten, przedstawiony tutaj, jest zupełnie inny, napędzany bólem, strachem i rządzą. Chorą i zwyrodniałą.

Numerek dwanaście w serii Phantom Books Horror to oczywiście "Jazda", czyli niewielka książeczka, którą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1157
284

Na półkach:

"Jazda" to króciutka nowelka, którą Tomasz Siwiec napisał ze swoim synem - Jakubem. Poznajemy w niej historię szaleństwa Maćka, który już jako mały chłopiec był niezłym psycholem. Mijają lata, a skrzywiona psychika naszego bohatera zaczyna zbierać coraz więcej ofiar. Maciek, chociaż obłąkany, to jest również człowiekiem ambitnym - przygotowuje coś naprawdę wielkiego, coś, co nareszcie zapewni mu spełnienie. Wiele się można domyślać po opisie i okładce "Jazdy" ale niech nikt nie myśli, że obejdzie się bez niespodzianek. We wstępie autorzy piszą, że dzieląca ich różnica wieku była niejako barierą przed przysłowiowym 'pojechaniem po bandzie'. Myślę sobie - dobra, ok, będzie ostro ale nie jakoś skrajnie. A co się okazało? Że już sam początek jest... Bardzo szokujący. Tomasz i Kuba uderzyli w taką część ludzkiej mentalności, że mało kto pozostanie obojętny. Jeśli to kogoś nie rusza, to jest z taka osobą naprawdę bardzo, bardzo źle... Co ciekawe, Jakub Siwiec zrobił okładkę do "Jazdy" i według mnie wygląda ona naprawdę bardzo spoko. Liczę na więcej rzeczy od tego duetu w przyszłości, ciekawi mnie również jak poradziłby sobie z literacką grozą sam Kuba...

Pełna recka na:
https://kompotzpopiolu.blogspot.com

"Jazda" to króciutka nowelka, którą Tomasz Siwiec napisał ze swoim synem - Jakubem. Poznajemy w niej historię szaleństwa Maćka, który już jako mały chłopiec był niezłym psycholem. Mijają lata, a skrzywiona psychika naszego bohatera zaczyna zbierać coraz więcej ofiar. Maciek, chociaż obłąkany, to jest również człowiekiem ambitnym - przygotowuje coś naprawdę wielkiego, coś,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
667
599

Na półkach:

Należę do osób, na których niespecjalnie robi wrażenie widok rozczłonkowywanych czy miażdżonych ludzkich ciał. Jeśli jednak chodzi o przemoc wobec zwierząt, to sprawa wygląda zupełnie inaczej. Nie potrafię zdzierżyć faktu, że mogą przeżywać katusze z powodu chorej psychiki jakiegoś zwyrodniałego człowieka, o ile w ogóle kreaturę dopuszczającą się takich czynów można jeszcze nazywać człowiekiem. Dlatego muszę przyznać, że początek "Jazdy", opowiadania Jakuba i Tomasza Siwców, był dla mnie wyjątkowo trudny do strawienia. Gdybym tylko takiego Maciusia przyłapała na jego „zabawach”, to wierzcie mi, niewiele by z tego dzieciaka zostało…

Takich bohaterów nie tworzy się jednak po to, by ktoś ich lubił lub im współczuł, muszę więc przyznać, że autorom w pełni udało się zniechęcić mnie do Maciusia i obudzić we mnie jak najgorsze instynkty. Wkurzał mnie i drażnił, a przy okazji przypomniał o tym, że obserwując uważnie dziecko można bardzo wcześnie wywnioskować czy ma zadatki na psychopatę lub socjopatę. Zaplanowanie i pozbawione empatii działania sześcioletniego Maćka powinny więc sprawić, że dorosłym zapalą się w głowach czerwone lampki. Nie żyjemy jednak w idealnym świecie, więc dzieciak mógł bezkarnie rozwijać swoje hobby, które polegało na rozjeżdżaniu wszystkiego co popadnie z pomocą coraz to wymyślniejszych maszyn. Niezwykle kręcił go dźwięk pękających i miażdżonych kości oraz widok rozlewających się wnętrzności. Koniec końców „wyrósł” więc ze zwierząt i postanowił zacząć rozjeżdżać ludzi. Pojedyncze ofiary szybko go jednak nudziły, pragnął bowiem dokonać czegoś naprawdę spektakularnego. Stworzony do „wielkich czynów” Maciek, po latach wprawek i przygotowań, uzbrojony w kombajn, w końcu mógł przystąpić do realizacji swojego wielkiego planu. I to w szczególnych okolicznościach, bo podczas warszawskiego Marszu Niepodległości.

"Jazda" to prosta i krótka historia, której akcja toczy się błyskawicznie od „sceny” do „sceny”. Poznajemy bowiem tylko kilka kluczowych momentów z życia Maćka, które pokazują nam kolejne etapy rozwoju jego morderczej pasji: gdy miał lat sześć, piętnaście, osiemnaście… Autorzy nie bawią się w „wypełniacze” tekstu ani w rozbieranie psychiki bohatera na części pierwsze, nie próbują również tłumaczyć skąd wzięła się jego chora fascynacja. W zamian za to, nie patyczkując się z naszymi żołądkami nie szczędzą nam obrzydliwych szczegółów i tryskającej obficie wokoło krwi. Jeśli o mnie chodzi, to przypomnieli mi jeszcze jak durnym pomysłem, jest wciskanie sobie wieczorem do uszu słuchawek na odludnej, polnej drodze.

Jeśli ktoś jeszcze nie wie czy tego typu horrory to literatura dla niego i nie chce zaczynać od dłuższych form, to w takim wypadku "Jazda" stanowi ciekawe wprowadzenie w arkana gatunku. Nie jest za długa, czyli nowicjusza nie zamęczy, a i jak zaznaczono we wstępie, ze względu na wiek współautora pewne – mocniejsze - wątki nie są w niej poruszane.

Co widać gołym okiem, to całkiem udany horrorowy debiut. Teraz pozostaje nam tylko czujnie obserwować, jak Jakub wspierany przez Tomasza, wypracowuje swój styl i rozwija warsztat.

http://alicya.pl/jazda-jakub-siwiec-tomasz-siwiec/

Należę do osób, na których niespecjalnie robi wrażenie widok rozczłonkowywanych czy miażdżonych ludzkich ciał. Jeśli jednak chodzi o przemoc wobec zwierząt, to sprawa wygląda zupełnie inaczej. Nie potrafię zdzierżyć faktu, że mogą przeżywać katusze z powodu chorej psychiki jakiegoś zwyrodniałego człowieka, o ile w ogóle kreaturę dopuszczającą się takich czynów można jeszcze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
370
370

Na półkach:

Jazda od pierwszej do ostatniej strony. Całkiem fajna historia i dosyć ciekawy rozwój zainteresowań głównego bohatera. Polecam wszystkim fanom horroru.

Jazda od pierwszej do ostatniej strony. Całkiem fajna historia i dosyć ciekawy rozwój zainteresowań głównego bohatera. Polecam wszystkim fanom horroru.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    110
  • Chcę przeczytać
    21
  • Posiadam
    21
  • 2019
    5
  • 2020
    2
  • Horror
    2
  • Autograf/dedykacja
    1
  • Polskie
    1
  • Półka grozy
    1
  • Horrory DZ
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jazda


Podobne książki

Przeczytaj także