Zimna fala

Okładka książki Zimna fala
Jarosław Klonowski Wydawnictwo: Dom Horroru horror
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
Dom Horroru
Data wydania:
2019-04-10
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-10
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395348655
Tagi:
Horror surrealistyczny powieść grozy Bydgoszcz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
24
6

Na półkach:

Niezła i potrafi przestraszyć

Niezła i potrafi przestraszyć

Pokaż mimo to

avatar
16
3

Na półkach:

Ksiązką zupełnie o niczym. Grupka nastolatków, która ciągle ćpa, pije, a później ćpa, mają wizję, więc ćpają... W międzyczasie się kłócą ze sobą, zdradzają, a i tak nic z tego nie wynika. Zakończenie urwane nagle i ostatecznie i tak nie wiadomo o czym to było.

Ksiązką zupełnie o niczym. Grupka nastolatków, która ciągle ćpa, pije, a później ćpa, mają wizję, więc ćpają... W międzyczasie się kłócą ze sobą, zdradzają, a i tak nic z tego nie wynika. Zakończenie urwane nagle i ostatecznie i tak nie wiadomo o czym to było.

Pokaż mimo to

avatar
124
29

Na półkach:

Książka ma lepsze i gorsze fragmenty. Początek wydaje się trochę rozwleczony ale od momentu nagrania przez bohaterów filmu akcja zaczyna się rozwijać, po czym niestety zakończenie nie satysfakcjonuje.

Dla zainteresowanych tematyką młodzieńczego buntu połączonego z aurą grozy i tajemniczości, zdecydowanie mogę polecić.

Osobom, które po opisie nastawiają się na elementy kryminału czy rozwiązywania zagadek osobiście bym nie polecił.

Książka może nie wybitna, ale na jesienne wieczory w sam raz :)

Książka ma lepsze i gorsze fragmenty. Początek wydaje się trochę rozwleczony ale od momentu nagrania przez bohaterów filmu akcja zaczyna się rozwijać, po czym niestety zakończenie nie satysfakcjonuje.

Dla zainteresowanych tematyką młodzieńczego buntu połączonego z aurą grozy i tajemniczości, zdecydowanie mogę polecić.

Osobom, które po opisie nastawiają się na elementy...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
96
23

Na półkach: ,

Nie da się zaprzeczyć, że Zimna fala – najnowsze dzieło Jarosława Klonowskiego – jest horrorem. Jak możemy przeczytać na polskiej Wikipedii: „Horror, fantastyka grozy – odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i niedające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych”. A kwestionowania rzeczywistości mamy tu wiele. Czasami ciężko jest się zdecydować czy to, co się przydarza Mariuszowi i jego kolegom ma miejsce naprawdę czy im się tylko wydaje. Może to halucynacje wywołane narkotykami, a może zwyczajne chore sny, albo omamy schizofrenika?

Do samego finału nie możemy się zorientować czy to prawdziwy świat bohaterów, czy może ich fantazja. Kim są Dalekowie? I czy są tam naprawdę? Z każdą kolejną stroną zastanawiałam się, czy czytać dalej. Czy to, co się dzieje, może mieć miejsce. Czasem przed dalszym czytaniem wstrzymywał mnie strach, a czasami obrzydzenie. Zdecydowanie nie była to lekka lektura do poduszki. Jednak czy jest to wada? Zdecydowanie nie. Wręcz przeciwnie. W końcu według Noela Carrolla prawdziwy horror powinien wzbudzać w nas właśnie takie odczucia: strach i obrzydzenie.

Polecam książkę wszystkim, którzy mają ochotę na polski horror z krwi i kości. Mieszkańcy Bydgoszczy znajdą w niej dodatkowe smaczki, przecież wszystkie opisywane miejsca istnieją naprawdę. Co więcej, po lekturze książki Zimna fala już nigdy nie spojrzycie w taki sam sposób na bezdomnych. A jeśli spotkacie jakiegoś nocą w pobliżu bydgoskiego dworca, od razu przyspieszycie kroku i nie przestaniecie oglądać się za siebie nawet po powrocie do domu.

https://alicjaszalska.pl/jaroslaw-klonowski-zimna-fala/

Nie da się zaprzeczyć, że Zimna fala – najnowsze dzieło Jarosława Klonowskiego – jest horrorem. Jak możemy przeczytać na polskiej Wikipedii: „Horror, fantastyka grozy – odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i niedające się wytłumaczyć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
263
256

Na półkach:

Nie do końca mój klimat aczkolwiek oceniam wysoko bo autor zaproponował coś odświeżającego, a lubię podejmować wyzwania.

Nie do końca mój klimat aczkolwiek oceniam wysoko bo autor zaproponował coś odświeżającego, a lubię podejmować wyzwania.

Pokaż mimo to

avatar
431
14

Na półkach:

Czy ta książka została poddana jakiejkolwiek korekcie i redakcji?? Tylu błędów, literówek, zjadania literek, dodawania literek i pomijania spacji, nie widziałam nigdzie!!!! Aż oczy bolały, a zęby zgrzytały!!! Miałam ochotę, wziąć do ręki czerwony długopis i zacząć kreślić... Głupi pomysł, biorąc pod uwagę fakt, że książkę czytałam na czytniku 😁 Co do treści, to nie wiem, co bierze autor, ale zalecam zmniejszenie dawki, co najmniej o połowę... Zapowiadało się całkiem fajnie ale siadło i już się nie podniosło...

Czy ta książka została poddana jakiejkolwiek korekcie i redakcji?? Tylu błędów, literówek, zjadania literek, dodawania literek i pomijania spacji, nie widziałam nigdzie!!!! Aż oczy bolały, a zęby zgrzytały!!! Miałam ochotę, wziąć do ręki czerwony długopis i zacząć kreślić... Głupi pomysł, biorąc pod uwagę fakt, że książkę czytałam na czytniku 😁 Co do treści, to nie wiem, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3007
1945

Na półkach:

Świetna okładka (Strangely Twisted) ponownie przykuła mój wzrok, choć samo wydawnictwo ze swojej stajni wypuszcza różnej jakości konie, nie zawsze są to ogiery (jak zresztą w każdym wydawnictwie).

Jak było w tym przypadku?

Nierówno. Bardzo nierówno.

Przerewelacyjny chwilami klimat grozy i upiorności hamowany był chwilami chaotycznością opowieści, przegadaniem. Nawytykanie mnóstwa informacji i nieistotnych (dla mnie) wydarzeń zaburzało naturalny bieg mega potencjalnej historii i tempo rozwoju całości. Szkoda, bo naprawdę mogło być świetnie, a jest ok.

Polecam ze względu na oryginalność historii i niepokojącą atmosferę.

Zapowiada się na kontynuację.

Świetna okładka (Strangely Twisted) ponownie przykuła mój wzrok, choć samo wydawnictwo ze swojej stajni wypuszcza różnej jakości konie, nie zawsze są to ogiery (jak zresztą w każdym wydawnictwie).

Jak było w tym przypadku?

Nierówno. Bardzo nierówno.

Przerewelacyjny chwilami klimat grozy i upiorności hamowany był chwilami chaotycznością opowieści, przegadaniem....

więcej Pokaż mimo to

avatar

Powiem szczerze, że na początku opis mnie nie zachęcił. Jakoś nie przemawiał do mnie, ale stwierdziłam, że jednak dam tej pozycji szansę. Zresztą lubię bardzo filmy czy książki z motywem found footage takie jak np. VHS czy dobrze znany REC. Mają coś w sobie. Jest to też jedna z grubszych książek oferowanych przez wydawnictwo, ma ponad 400 stron, dlatego przygotowałam się na dłuższą rozrywkę niż zawsze.

Na samym początku poznajemy dzieciństwo Mariusza. Jego rodziców, matke chorą na schizofrenię, strach przed chorobą, jak i pierwsze paranormalne zdarzenie jakie przeżył w piwnicy.
Nie ostatnie jak dowiadujemy się z dalszej części książki, Różne stwory upolowały go sobie jako jednego z ciekawszych okazów ludzkich, które warto nawiedzać.

W późniejszych rozdziałach poznajemy jego przyjaciół - Marka i Pięknotke. Są dosyć ekscentryczną grupą, w zasadzie w większości nie za bardzo wiadomo co się stało naprawdę ,a co nie patrząc na ilość alkoholu i narkotyków, które spożywali w tym czasie.

Wpadają na pomysł nakręcenia dokumentu o bezdomych, szczególnie Pięknotka jest podekscytowany myślą o wejściu do nieznanego i dla niego wręcz fantastycznego świata kloszardów. Podczas wywiadów pierwszy raz słyszą o Żrącym - człowieku, który morduje bez powodu, właściwie mało kto cokolwiek o nim wie, większość boi się o nim rozmawiać czy nawet wypowiadć jego imię, to najbardziej fascynuje chłopców. Po zmontowaniu filmu wreszcie decydują się go obejrzeć, a to co zawiera jest dosyć szokujące. Może nie jest to level horrorów ekstremalnych, ale jednak niemniej interesujący.

Podobało mi się jak autor wykreował wszystkie stwory, jak się przemieszczają czy jakie wydają dźwięki. Są groźne, wynaturzone, napawają niepokojem , po przeczytaniu można spokojnie się zastanawiać czy ta kupka ubrań to nie jakiś demon z twarzą w kształcie czaszki ptaka? A może jakiś potwór, który przyszedł w odwiedziny?

Relacje bohaterów również są bardzo ciekawie przedstawione. Nie są sztuczne, a to już duży plus choć pare ruchów głównego bohatera było dosyć dziwnych, ale w ostatecznym rozrachunku były dosyć mało istotne.

Sama historia jest również dobrze poprowadzona. Miejscami naprawdę zaskakuje, zwroty akcji pojawią się nie raz. Im dalej w głąb książki tym więcej się rozumie. I ja takie rzeczy lubię czytać czy oglądać. Może mieć to coś wspólnego z moim zamiłowaniem do azjatyckich horrorów, ale jednak miło jak wszystko na końcu układa się w przedziwną całość mimo wszystko mającą jakiś pokręcony sens.

Końcówka również jest taka dziwna, autor ma wyobraźnię to muszę przyznać i bardzo dobrze, bo naprawdę mi się podobała, szczególnie ostatnia strona. Zakończyło się tak adekwatnie do historii? Nie wiem jak to nazwać, ale mi pasowało jak najbardziej.

W tym momencie twierdzę ,że dużo bym straciła omijając tę książkę, dlatego nie mogę nic innego zrobić jak polecać jej przeczytanie,

Powiem szczerze, że na początku opis mnie nie zachęcił. Jakoś nie przemawiał do mnie, ale stwierdziłam, że jednak dam tej pozycji szansę. Zresztą lubię bardzo filmy czy książki z motywem found footage takie jak np. VHS czy dobrze znany REC. Mają coś w sobie. Jest to też jedna z grubszych książek oferowanych przez wydawnictwo, ma ponad 400 stron, dlatego przygotowałam się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
6
6

Na półkach:

Porywająca i pełna niekonwencjonalnych pomysłów historia o dorastaniu w koszmarze dużego miasta, przepojona klimatem urban fantasy oraz szczyptą groteski.
Całkowicie dałem się pochłonąć.

Porywająca i pełna niekonwencjonalnych pomysłów historia o dorastaniu w koszmarze dużego miasta, przepojona klimatem urban fantasy oraz szczyptą groteski.
Całkowicie dałem się pochłonąć.

Pokaż mimo to

avatar
717
69

Na półkach: , ,

Zaczynała się ciekawie, ale im dalej w las tym gorzej. Ilość niedorzeczności w tej książce i niedomkniętych wątków, które pojawiają się i znikają bez żadnego wyjaśnienia ze strony autora jest przytłaczająca. Mam wrażenie, że autor porwał się trochę z motyką na słońce i na siłę chciał napisać książkę o określonej objętości stron, stąd takie zabiegi.

Zaczynała się ciekawie, ale im dalej w las tym gorzej. Ilość niedorzeczności w tej książce i niedomkniętych wątków, które pojawiają się i znikają bez żadnego wyjaśnienia ze strony autora jest przytłaczająca. Mam wrażenie, że autor porwał się trochę z motyką na słońce i na siłę chciał napisać książkę o określonej objętości stron, stąd takie zabiegi.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zimna fala


Reklama
zgłoś błąd