rozwińzwiń

Wiedeńskie znaki czasu

Okładka książki Wiedeńskie znaki czasu Joseph Roth
Okładka książki Wiedeńskie znaki czasu
Joseph Roth Wydawnictwo: Austeria Seria: Dzieła zebrane [Joseph Roth] literatura piękna
349 str. 5 godz. 49 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dzieła zebrane [Joseph Roth]
Wydawnictwo:
Austeria
Data wydania:
2016-07-11
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-11
Liczba stron:
349
Czas czytania
5 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378660385
Tłumacz:
Małgorzata Łukasiak-Zięba
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
511
485

Na półkach:

Jeżeli ktoś jest zaniepokojony lub nawet i przerażony tym, co dzieje się współcześnie dookoła, np. klęską suszy, zmianami klimatu, polityką najogólniej mówiąc, szalejącym populizmem, groźbą wojny, przemianami obyczajowymi i masą innych rzeczy, powinien sięgnąć po „Wiedeński znaki czasu”. Joseph Roth swoje felietony wiedeńskie napisał dokładne 100 lat temu, problemy były wówczas inne. Ale świat, który znał, nagle przestał istnieć. I zastąpił go świat gorszy z jego punktu widzenia i nieprzewidywalny. Ukochane przez niego cesarstwo przestało istnieć. Austro –Węgry przestały istnieć. Wiedeń, niegdyś niemal stolica świata, stał się miastem biedaków. U progu, bo już na Węgrzech, szalała rewolucja bolszewicka, a wówczas nie było wiadomo, jak to się może skończyć. W felietonach nie znajdzie się lekarstwa na lęk przed zmieniającym się światem i przed masą niebezpieczeństw, jakie się wyłaniają. Ale można poczuć, że inni ludzie już przeżywali takie stany. I po tym względem felietony Rotha się nie zdezaktualizowały i nie jest tak, że mają tylko wartość historyczną.
Nie zdezaktualizowały się także i z tego względu, że zawsze są i będą jacyś ludzie biedni i nieszczęśliwi, nad którymi należałoby się pochylić. A Joseph Roth nigdy takich osób nie mijał obojętnie. Zawsze wiedział, komu dzieje się krzywda. Był mistrzem empatii. Proust np., którego dopiero co skończyłam czytać, też pisał genialnie, ale żadnymi biedakami nigdy sobie głowy nie zawracał. Sporo jest teraz literatury lekkiej, pokazującej nieskomplikowany obraz „pięknego świata”. Nie ma tam biedy i nieszczęść. Życie jest pasjonującą przygodą, w trakcie której można co najwyżej natrafić na trudności, które można i należy przezwyciężyć. Życie w warunkach pokoju i we względnym dobrobycie może utwierdzać w takim przekonaniu. Warto jednak sięgnąć do literatury, która ten piękny i prosty obrazek może nam nieco wzruszyć, albo nawet i zburzyć. Chociażby nawet po to, aby uzmysłowić sobie, że może jednak nie do końca mamy racje. Że życie z punktu widzenia tych skrzywdzonych i nieszczęśliwych wygląda zupełnie inaczej. Roth do tego stopnia skupił się na nich, że aby funkcjonować, zaczął się znieczulać alkoholem. A potem już nie mógł przestać pić.

Poszczególne teksty są krótkie, czyta się je szybko, ale o niektórych z nich trudno jest zapomnieć. Pisarz nie miał żadnych złudzeń co natury ludzkiej. Widział bez żadnych upiększeń. I bynajmniej nie uważał, że ludzie są dobrzy, a życie jest piękne. Uważał, że jest dokładnie odwrotnie. Oczywiście nie generalizował, był mędrcem. W felietonie „Marionetki” opisał 7 letnią dziewczynkę, Lily, którą zabrał na przedstawienie kukiełek. Wspomniał, jak widzowie obserwują w trakcie spektaklu poruszające się marionetki. „Widz nie widzi poruszanych przez aktorów grubych drutów, ani prymitywnego mechanizmu, którym opatrzność boska dyryguje losami”. Doszedł też do wniosku, że „Marionetki nie kłamią tak, jak ludzie. Gdy nie porusza ich drut, tkwią w bezruchu. I nie udają wolnej woli tam, gdzie istnieje tylko dyktat aktora, poruszającego drutami. Prawda istnieje tylko w świecie marionetek”. Po spektaklu chciał pokazać dziewczynce „powagę życia”, „by zobaczyła, jaki jest koniec każdej ziemskiej przyjemności. Jak biedne i pozbawione duszy są te lalki”. „Zburzę okrutnie iluzje, myślałem”. Ale dziewczynce w niczym nie przeszkadzało, gdy zobaczyła z bliska lalki. Widziała, że są częściowo popsute i wyglądają strasznie. Śmiała się. Zamiast rozczulać się nad dziewczynką, jak jest piękna i mądra, jak to mają w zwyczaju dorośli, konkluzja autora była zupełnie inna. Stwierdził, że małe dziewczynki potrafią być „jakże okrutne”. A potem, gdy dorosną są okrutne jeszcze bardziej.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2019/08/joseph-roth-wiedenskie-znaki-czasu.html

Jeżeli ktoś jest zaniepokojony lub nawet i przerażony tym, co dzieje się współcześnie dookoła, np. klęską suszy, zmianami klimatu, polityką najogólniej mówiąc, szalejącym populizmem, groźbą wojny, przemianami obyczajowymi i masą innych rzeczy, powinien sięgnąć po „Wiedeński znaki czasu”. Joseph Roth swoje felietony wiedeńskie napisał dokładne 100 lat temu, problemy były...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1601
1595

Na półkach: ,

Oczywiście zapałałam głęboką miłością do Josepha Rotha po tym, jak połknęłam jego "What I Saw" - "Wiedeńskie znaki czasu" są troszkę wcześniejsze (okres zaraz po I wojnie światowej),troszeczkę dalej na zachód, napisane przez troszeczkę młodszego Rotha - w zasadzie pochodzą z początków jego dziennikarskiej i publicystycznej kariery - i siłą rzeczy przemawiały do mnie troszeczkę mniej.

Aktualności, o jakich pisze, w oczywisty sposób się zdezaktualizowały i w zasadzie tylko dzięki zmysłowi obserwacji i ciętej inteligencji autora można je wciąż czytać jako pewnego rodzaju zwierciadło epoki.
Mi osobiście bardzo przeszkadzał brak bardziej szczegółowej znajomości historii Austrii po 1918 roku - autor nie tłumaczy rzeczy i zjawisk oczywistych dla jego ówczesnych czytelników.
W tych esejach, w których Roth pisze tylko o mieszkańcach Wiednia, o ich codziennych bolączkach i kłopotach, zdradza już ten charakter i tę wrażliwość, które tak mnie uwiodły w berlińskich esejach.

Czy warto? Dla pasjonatów - tak. Dla wszystkich innych - serdecznie zachęcam do pisania petycji o wydanie esejów berlińskich.

Oczywiście zapałałam głęboką miłością do Josepha Rotha po tym, jak połknęłam jego "What I Saw" - "Wiedeńskie znaki czasu" są troszkę wcześniejsze (okres zaraz po I wojnie światowej),troszeczkę dalej na zachód, napisane przez troszeczkę młodszego Rotha - w zasadzie pochodzą z początków jego dziennikarskiej i publicystycznej kariery - i siłą rzeczy przemawiały do mnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
396
360

Na półkach: ,

Chodzi sobie Pan Józef po świecie steranym wojna i zalamuje ręce nad ruinami swojej ukochanej cekanii.
Nie wie jednak Pan Józef, ze najgorsze dopiero nadejdzie.

Chodzi sobie Pan Józef po świecie steranym wojna i zalamuje ręce nad ruinami swojej ukochanej cekanii.
Nie wie jednak Pan Józef, ze najgorsze dopiero nadejdzie.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    20
  • Przeczytane
    16
  • Posiadam
    7
  • 2019
    2
  • Nonfiction - reportaż
    1
  • 2018
    1
  • Austro-Węgry
    1
  • Ulubione
    1
  • Fabuła
    1
  • 2018 rok
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiedeńskie znaki czasu


Podobne książki

Przeczytaj także