Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele

Okładka książki Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele
Paweł Wilk Wydawnictwo: Bernardinum Seria: Biblioteka "Poznaj Świat" literatura podróżnicza
332 str. 5 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Seria:
Biblioteka "Poznaj Świat"
Wydawnictwo:
Bernardinum
Data wydania:
2018-07-04
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-04
Liczba stron:
332
Czas czytania
5 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381271196
Tagi:
Boliwia Peru Meksyk Ameryka Łacińska podróze wolontariat
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1711
970

Na półkach: ,

Boliwia to dla mnie miejsce wyjątkowe. Byłam tam zaledwie dwa i pół tygodnia w 2016 roku ale gdyby to było możliwe jeszcze raz bym tam pojechała i odwiedziła wszystkie te miejsca, których nie widziałam. Póki co pozostaje wędrowanie palcem po mapie i oglądanie lub czytanie relacji innych.

Paweł Wilk odwiedził Boliwię trochę wcześniej, bo w 2014. Jednak jego wyprawy, nie da się nazwać czysto turystyczną. Szalony impuls pchnął do odbycia półrocznego stażu jako wolontariusz w boliwijskim więzieniu. Jest to zdecydowanie niezwykłe doświadczenie, które pokazało mu ten południowoamerykański kraj z absolutnie nieznanej perspektywy. Poznaje ludzi i słyszy historie, do których zdecydowanie żaden inny obcokrajowiec nie ma dostępu. Poznaje kulturę i mentalność Boliwijczyków absolutnie od podszewki. Ale nie tylko samą pracą, żyje człowiek. Poza więzieniem, zwiedza, poznaje, doświadcza, smakuje kraj z jego plusami, mocnymi stronami, absurdami, specyficznym podejściem do wielu kwestii oraz niezwykłą kulturą. Wilk nie jest tylko obserwatorem - on jest w centrum zdarzeń i może dużo powiedzieć nie tylko o tym jak wygląda życie cudzoziemca w Boliwii ale także jak wygląda normalna codzienność.

Wilk nie jest pisarzem, nie jest nawet zbyt dobrym gawędziarzem ale jego opowieść ma to coś w sobie co sprawia, że przykuwa uwagę. Jest autentyczna i pełna pasji. To nie jest relacja znudzonego wędrowca, który już wszystko przeżył i wszystko doświadczył. To historia młodego chłopaka, który wyrwał się z Polski by działać, poznawać. Po drodze napatoczyła mu się dziewczyna i trochę przygód, zobaczył kawałek świata, otwarły mu się oczy na świat i właśnie to chce pokazać i przekazać dalej. W swój prosty sposób wysyła w przestrzeń mnóstwo pozytywnej energii i motywuje do działania. I to jest najlepsze i dlatego polecam!

Boliwia to dla mnie miejsce wyjątkowe. Byłam tam zaledwie dwa i pół tygodnia w 2016 roku ale gdyby to było możliwe jeszcze raz bym tam pojechała i odwiedziła wszystkie te miejsca, których nie widziałam. Póki co pozostaje wędrowanie palcem po mapie i oglądanie lub czytanie relacji innych.

Paweł Wilk odwiedził Boliwię trochę wcześniej, bo w 2014. Jednak jego wyprawy, nie da...

więcej Pokaż mimo to

avatar
28
22

Na półkach:

Po przeczytaniu Książki pomyślałam sobie „ale fajny facet z tego Wilka! Chętnie bym go poznała osobiście i Wysłuchała tych opowieści na Żywo mając jeszcze sto innych pytań.
Z plusów to na pewno otwarty, prosty, lekko zabawny język którym posługuje się autor. Podoba mi się tez używanie
Hiszpańskich zwrotów i dopiero obok tlumaczenie ich na Polski - przy mojej aktualnej fascynacji tym językiem jestem bogatsza o nowe słowa ;)
Miało być o Boliwi a mamy tez smaczki z Peru i Meksyku także super! 3 w 1 :)
Z minusów to brak zdjec autora książki, albo słabo dobrane do treści. Te piękne historie aż się prosiły o osobiste zdjęcia na koniec, niestety musiałam szukać w internecie żeby dopełnić sobie wizji tego co przeczytałam.
No i przydalobysie troszeczkę więcej ciekawostek z kraju.
Ogólnie czas z książka nie uważam za zmarnowany, a dzięki jej przeczytaniu wiem, ze jeszcze na Boliwię ani Peru nie jestem gotowa ;)

Po przeczytaniu Książki pomyślałam sobie „ale fajny facet z tego Wilka! Chętnie bym go poznała osobiście i Wysłuchała tych opowieści na Żywo mając jeszcze sto innych pytań.
Z plusów to na pewno otwarty, prosty, lekko zabawny język którym posługuje się autor. Podoba mi się tez używanie
Hiszpańskich zwrotów i dopiero obok tlumaczenie ich na Polski - przy mojej aktualnej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
185

Na półkach: ,

Bernardinum jak zwykle trzyma klasę wydawniczą, jeśli chodzi o książki dotyczące podróży, chociaż ze wszystkich przeczytanych przeze mnie w tej serii ta okazała się chyba najbardziej "zwyczajna", może za sprawą autora, który jest takim "zwykłym swojskim chłopakiem"? Tytuł mówi o Boliwii, w rzeczywistości Wilk opisuje też swoje perypetie w Peru i Meksyku. Przygody są nawet zabawne i sympatycznie opisane. Najciekawszy był dla mnie wątek dotyczący wolontariatu w boliwijskim więzieniu. Autor zdążył zaprzyjaźnić się z wieloma chłopakami, którzy odsiadują wyroki. Opowiada historie ich życia, paradoksy związane z nierównymi, często niesprawiedliwymi wyrokami. Widać, że nie jest uprzedzony do ludzi i nie skreśla ich tylko dlatego, że popełnili przestępstwo - dlatego może właśnie mimo, że traktuje o więzieniu, ta część książki promieniuje optymizmem, radością i życzliwością.
Jak dla mnie autor zbyt wiele miejsca poświęca dywagacjom na temat samych podróży, odwagi by się za nie zabrać, rozmyślań o ludzkich charakterach itp, zmęczył mnie też wątek Roxany - ale to wszystko kwestia gustu. Na pewno nie podoba mi się podjęty przez wydawcę wybór, żeby umieścić w książce zdjęcia nie będące autorstwa Pawła Wilka. Publikacje Bernardinum z serii podróżniczej zawsze wyróżniały się właśnie tym, że zdjęcia były autorstwa samego piszącego - zdjęcia do ksiązek Cejro robił Cejro, i tak dalej. Mimo wszystko jednak to całkiem przyzwoita książka, taka na mocną czwóreczkę.

Bernardinum jak zwykle trzyma klasę wydawniczą, jeśli chodzi o książki dotyczące podróży, chociaż ze wszystkich przeczytanych przeze mnie w tej serii ta okazała się chyba najbardziej "zwyczajna", może za sprawą autora, który jest takim "zwykłym swojskim chłopakiem"? Tytuł mówi o Boliwii, w rzeczywistości Wilk opisuje też swoje perypetie w Peru i Meksyku. Przygody są nawet...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
167
159

Na półkach:

Wiesz gdzie dokładnie leży Boliwia, jakim językiem posługują się jej mieszkańcy i co ją charakteryzuje? Przyznaję, że sama do niedawna wiedziałam niewiele… Z pomocą przyszedł odważny podróżnik, Paweł Wilk i jego fenomenalna opowieść Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele.

Tytuł może być trochę mylący… Autor opowiada nie tylko o Boliwii, choć jej poświęcona jest większość opowieści. Poznajemy też kawałek Peru (gdzie podróżnik ruszył za tytułową narzeczoną) oraz Meksyk, w którym postanowił zrobić coś pożytecznego i mu się to udało!

Historia zaczyna się nietypowo. Wilk mówi skąd pomysł na spisanie tego co przeżył i jak niepełnosprawny podopieczny dał mu masę inspiracji do tego, by to zrobić. A wszystko zaczyna od…więzienia.

Nie, nie został osadzonym. Wyjechał do boliwijskiego więzienia jako wolontariusz. Opowiada o realiach boliwijskiej władzy i tego jak absurdalny system więziennictwa rządzi się władzą pieniądza. Mniejszy wyrok dostanie ten, kto ma wpływy i zaplecze finansowe? Otóż to! Niesamowite są te więzienne opowieści, gdzie poznajemy osadzonych i ich historie oraz nietypowe dla nas formy resocjalizacji. Poznajemy też San Pedro, które jest czymś w rodzaju miasta więziennego, w którym przebywają całe rodziny. Jak to? Odsyłam do lektury – można się zadziwić!

Jednym z najmocniejszych momentów opowieści była dla mnie historia utonięcia dziecka… Autor opisuje boliwijskie drogi śmierci i to jak był świadkiem prób przejazdu przez podtopioną drogę. Wielu się udało dostać na drugi brzeg rzeki, była też pewna rodzina jadąca zwykłą osobówką i to wypchaną po brzegi.

"Auto dryfowało jeszcze przez kilkanaście sekund. (…) Nie zdążyła wydostać się z niego siedząca na tylnym siedzeniu kobieta z kilkumiesięcznym niemowlakiem. Nastała cisza. (…) Nagle, po jakiejś minucie, na powierzchnię wypłynęła kobieta. (…) Niestety zabrakło jej cennych sekund na wydostanie własnego dziecka… Tym razem nie było oklasków. Jedynie rozpaczliwy krzyk matki niósł się po spiętrzonych wodach rzeki i uderzał w osłupiałych widzów". Str. 137

Praca dzieci, prostytucja, sportowe buty wiszące na drutach, które oznaczają niebezpieczny teren czy system emerytalny, który właściwie nie istnieje, bo ludzi nie stać na odkładanie składek (jedyny ratunek w dzieciach!) to ciemniejsza strona Boliwii, którą poznajemy.

Paweł Wilk z niesamowitą lekkością opowiada o swoich dociekaniach prozaicznych spraw, np. dlaczego Boliwijczycy nie dopijają piwa i jak możne to uratować życie? W co wierzą mieszkańcy tego kraju i dlaczego oddają cześć bożkom, mimo że uważają się za katolików?

"Co ciekawe, większość górników w Potosi jest praktykującymi katolikami. Mężczyźni bez problemu godzą kult składania ofiar glinianemu czortowi z uczestnictwem w niedzielnej mszy w pobliskim kościele". Str. 186

Poznajemy też sytuacje śmieszne, graniczne, ciekawe. Dla kogoś nieznającego kultury Boliwii z pewnością zadziwiające i abstrakcyjne – jak np. opalenie sobie oczów w Andach czy boliwijskie poczucie czasu, które z punktualnością ma mało wspólnego. W Boliwii poznajemy też Roxanę, którą zaczyna łączyć coś z podróżnikiem…

Stąd też podróż Wilka do Peru. Po kilku miesiącach po powrocie z Boliwii rusza do ojczyzny ukochanej.

Tutaj pojawił się bardzo ciekawy wątek relikwii, które podróżnik zaoferował się przewieźć z Polski do Peru dla pracujących tam misjonarzy. Dlaczego nie doceniono jego trudu i co to pokazało mężczyźnie? Jak wyglądało przewożenie relikwii?

Autor pięknie opowiada też historię Inków i bardzo trudną, ale i zadziwiającą dla mnie opowieść o śmierci ojca Roxany. Dlaczego zadziwiającą? Przeczytaj sam – tego się nie da opisać…

Wilk opowiada też o trudnych rozstaniach, nie tylko tych, które spowodowane są odległością. Dziewczyna go porzuca. Dlaczego?

To nie koniec. To nie jest opowieść smutna i depresyjna – wręcz przeciwnie! Mężczyzna rusza do Meksyku! Zainspirowany pewną rozmową chce dać coś od siebie i udaje mu się zorganizować pieniądze dla meksykańskiego przedszkola. Jakie dary otrzymały dzieci i co podróżnik otrzymał w zamian?

W tej opowieści poznałam też nowe oblicze Meksyku – to przesiąknięte zachodnią kulturą. Warto czasem spojrzeć na świat oczami tubylców i zobaczyć, że świat się zmienia, a te zmiany nie zawsze niosą ze sobą dobro…

Dlaczego Wilk naraził nowo poznanego człowieka meksykańskiej mafii i czy nie miał wyrzutów sumienia zostawiając go w ich rękach na pewną śmierć? Jak skończyła się ta opowieść? Zaskakująco…

Barwna jest historia autora. Mieni się wieloma kolorami przeżyć, miejsc, ludzkich historii. Dla mnie było to wyjście poza swój świat – ten znany i ugłaskany. Czułam się zaprowadzona za rękę do miejsc i ludzi. Wilk pisze bardzo prosto i lekko. Tak, że czułam się towarzyszką jego podróży.

Jeśli lubisz przygody i odkrywanie świata – ta książka na pewno ci się spodoba. Zdecydowanie polecam!

Wiesz gdzie dokładnie leży Boliwia, jakim językiem posługują się jej mieszkańcy i co ją charakteryzuje? Przyznaję, że sama do niedawna wiedziałam niewiele… Z pomocą przyszedł odważny podróżnik, Paweł Wilk i jego fenomenalna opowieść Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele.

Tytuł może być trochę mylący… Autor opowiada nie tylko o Boliwii, choć jej poświęcona jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1508
1494

Na półkach: ,

WACHLARZ DOŚWIADCZEŃ
Autor książki, swoją drogą skromny i sympatyczny chłopak (tak tak, śledząc czyjeś osobiste przygody można wyciągnąć wiele wniosków), całą książkę poświęca własnym obserwacjom, nieraz i nie dwa przytaczając dialogi czy barwnie obrazując poszczególne zajścia. Nie znajdziecie więc tutaj nudnych regułek, wymądrzania się i krytyki. Podróżnik odważnie brnął przez kolejne przygody, w efekcie czego może pochwalić się obszerną bazą ciekawostek i przeżyć. A o tych czyta się z zapartym tchem. Można na przykład przyjrzeć się tutaj dyscyplinie więziennej, którą autor obserwował podczas swojej pracy w Qualumie. Zobaczycie, jak niesprawiedliwe bywają wyroki sądowe i jakie czynniki mają na nie wpływ. Dowiecie się o tym, dlaczego katoliccy górnicy składają ofiary glinianemu czortowi czy zerkniecie na okrutne fakty dotyczące pracy prostytutek.

POZOSTAŁE KRAJE
Głównym wątkiem tej książki jest oczywiście pobyt w zaskakującej na każdym kroku Boliwii. Nie jest to jednak jedyny kraj, któremu autor publikacji poświęcił swoją uwagę. W części drugiej i trzeciej, czytelnik ma okazję liznąć kultury Peru, z salsoteką, kulturą Inków i mumią Juanity na czele, oraz Meksyku – w którym dochodzi do niebezpiecznego zajścia, ze wspomnianym już wcześniej, narkotykowym gangiem.

DLA KOGO?
Co tu dużo mówić, jest bardzo, bardzo ciekawie. To jedna z bogatszych we wrażenia książek podróżniczych, jakie miałam okazję czytać. A trochę tego już było. Autor, skupiając się na konkretach, stroniąc od opisu znanych, oklepanych miejsc – zaś kreując obraz żywej kultury – stworzył publikację oryginalną, coś, czego nie można znaleźć w internetowych encyklopediach. Nie nudziłam się ani przez chwilę, a moje zadowolenie, karmione dodatkowo pięknymi ilustracjami, rosło wraz z każdą kolejną stroną. Polecam wszystkim tym, którzy marzą o wielkich podróżach, mają na celowniku Boliwię, potrzebują motywacyjnego kopa bądź po prostu lubią wędrówki ścieżkami własnej wyobraźni.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/08/boliwia-narzeczona-wiezienie-i-cudze.html#more

WACHLARZ DOŚWIADCZEŃ
Autor książki, swoją drogą skromny i sympatyczny chłopak (tak tak, śledząc czyjeś osobiste przygody można wyciągnąć wiele wniosków), całą książkę poświęca własnym obserwacjom, nieraz i nie dwa przytaczając dialogi czy barwnie obrazując poszczególne zajścia. Nie znajdziecie więc tutaj nudnych regułek, wymądrzania się i krytyki. Podróżnik odważnie brnął...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1587
1579

Na półkach:

Ameryka Południowa bez wątpienia jest jednym z ciekawszych celów dla różnych podróżników. Bogata historia kontynentu w połączeniu z niezwykłą i niespotykaną nigdzie indziej fauną i florą od zawsze przyciągała. Oczywiście kontynent ten to nie tylko sielska kraina rodem z folderów biur podróży. To także, a może przede wszystkim, kraje zmagające się z wieloma problemami. Korupcja, narkotyki, ubóstwo, przemoc. Każdy z nas widział osiedla biedy – slumsy – gdzie życie rządzi się według swoich reguł. Przemoc i narkotyki są tam czymś naturalnym. To właśnie tam pół roku spędził Paweł Wilk...

Pełna recenzja książki wraz ze zdjęciami na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/boliwia-narzeczona-wiezienie-i-cudze-wesele-pawel-wilk/

Ameryka Południowa bez wątpienia jest jednym z ciekawszych celów dla różnych podróżników. Bogata historia kontynentu w połączeniu z niezwykłą i niespotykaną nigdzie indziej fauną i florą od zawsze przyciągała. Oczywiście kontynent ten to nie tylko sielska kraina rodem z folderów biur podróży. To także, a może przede wszystkim, kraje zmagające się z wieloma problemami....

więcej Pokaż mimo to

avatar
374
212

Na półkach: ,

czytało się dość szybko i fajnie. jedynie zakończenie zawiera za dużo patosu, którego potrzebował autor - ale jestem to w stanie zrozumieć. dzięki książce będziemy podróżować po Boliwii, Peru i Meksyku. dużo zdjęć, co urozmaicało treść

czytało się dość szybko i fajnie. jedynie zakończenie zawiera za dużo patosu, którego potrzebował autor - ale jestem to w stanie zrozumieć. dzięki książce będziemy podróżować po Boliwii, Peru i Meksyku. dużo zdjęć, co urozmaicało treść

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele


Reklama
zgłoś błąd