
ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Zatopiony świat

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Tetralogia Żywiołów (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Drowned World
- Data wydania:
- 1998-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1998-01-01
- Liczba stron:
- 282
- Czas czytania
- 4 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 838637926X
- Tłumacz:
- Maciej Świerkocki
Kup Zatopiony świat w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Zatopiony świat
Po kilku wcześniejszych książkach Ballarda nie spodziewałam się raczej, że w „Zatopionym świecie” obędzie się bez dziwacznych sennych majaków i gmerania palcami w odmętach podświadomości. Mimo wszystko ta historia jakoś do mnie nie trafiła, chociaż wizja pogrążonego pod wodą świata, skazanego na zagładę w promieniach nabrzmiałego, pulsującego słońca była dość interesująca. Sama opowieść jednak oscylowała między jakąś tandetną przygodówką w tropikach a apokaliptycznym sci-fi, pozbawionymi zresztą głębszej refleksji. Dość ciekawy był pomysł z wracaniem świata do swojej prahistorii, jakby przyroda cofała się do własnych korzeni. Ale autor nie pociągnął tego wątku do końca, zostawiając swojego bohatera na pastwę losu – nieprzyjaznej przyrody, olbrzymich aligatorów i iguan. Ku czemu ten gość właściwie ciągnie? Widział w sobie drugiego Adama, a swoją Ewę zostawił razem z ewakuującymi się żołnierzami? Czy po prostu wybrał drogę specyficznego samobójstwa – nie widząc dla siebie ucieczki przez napierającym końcem świata, wolał iść ku niemu, w głąb nieuchronnej zagłady? Dziwnie tak. Ten brak logiki postępowania i trudne do zrozumienia motywy nie pozwoliły mi polubić bohaterów tej opowieści. Ani zbytnio wciągnąć się w całą historię. Ale klimat, trzeba przyznać, jest tu dość interesujący i pewnie książka mogłaby jakiemuś zacnemu scenarzyście posłużyć za inspirację filmową (już widzę tę zieleń, pełną wodorostów, i te pokryte szlamem ruiny budynków, i te łyskające spomiędzy liście ślepia wielkich gadów)...
Oceny książki Zatopiony świat
Poznaj innych czytelników
240 użytkowników ma tytuł Zatopiony świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 133
- Przeczytane 104
- Teraz czytam 3
- Posiadam 34
- Fantastyka 7
- Postapokalipsa 3
- Lata '60 XX [1001] 1
- 1960s 1
- Proza 1
- SF, fantasy 1
Tagi i tematy do książki Zatopiony świat
Inne książki autora














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zatopiony świat
Ekofantastyka autora Kraksy, choć dość klasyczna, to jednak nie wytrzymuje dobrze próby czasu, w przeciwieństwie do wspomnianej Kraksy. Autora stać na więcej.
Ekofantastyka autora Kraksy, choć dość klasyczna, to jednak nie wytrzymuje dobrze próby czasu, w przeciwieństwie do wspomnianej Kraksy. Autora stać na więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się bardzo fajnie. Dobry balans przedstawiania akcji, dialogów i opisu przyrody. Trzeba się skupić żeby wyobraźnia nadążała z renderowaniem grafiki tła :-) Szkoda, że nie ma żadnej ekranizacji.
Czytało się bardzo fajnie. Dobry balans przedstawiania akcji, dialogów i opisu przyrody. Trzeba się skupić żeby wyobraźnia nadążała z renderowaniem grafiki tła :-) Szkoda, że nie ma żadnej ekranizacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zatopiony świat” z 1962 roku to druga powieść J.G. Ballarda. To również jedna z czterech powieści pisarza skupiających się na tematyce końca świata spowodowanego którymś z żywiołów — w tym przypadku jest to upał i postępująca za nim powódź. Apokaliptyczna antyutopia, rozpadający się świat i bohaterowie dążący do samozagłady to charakterystyczne dla brytyjskiego autora motywy, przewijające się w jego wielu książkach. U Ballarda najbardziej cenię dziwny i niepokojący klimat. W „Zatopionym świecie” zarośnięte dżunglą, pełne olbrzymich iguan miasta są zalewane przez podnoszące się oceany, a nieznośne upały nie pozwalają ludziom normalnie funkcjonować. Zmęczenie upałem i niepokojące sny sprawiają, że wszystko wydaje się odrealnione i bezcelowe. I choć widać, że bohaterowie nie mają większych szans, to próbują na swój sposób dostosować się do tej rzeczywistości.
https://www.facebook.com/ksiazkiiplyty
„Zatopiony świat” z 1962 roku to druga powieść J.G. Ballarda. To również jedna z czterech powieści pisarza skupiających się na tematyce końca świata spowodowanego którymś z żywiołów — w tym przypadku jest to upał i postępująca za nim powódź. Apokaliptyczna antyutopia, rozpadający się świat i bohaterowie dążący do samozagłady to charakterystyczne dla brytyjskiego autora...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaściwie nie mam na temat „Zatopionego świata” zbyt dużo do powiedzenia. Ta książka była dokładnie tym, czego się spodziewałam. Klasyką SF, która w moim odczuciu nie zestarzała się najlepiej, ale warto ją przeczytać, by dowiedzieć się, skąd wziął się nurt fikcji klimatycznej.
To książka, która bardziej przedstawia sam koncept na świat, niż fabułę jako taką. Przyznaję, nie interesowała mnie jej fabuła. Nie interesowali też bohaterowie. Zresztą, to jest TEN rodzaj powieści, w którym jedyna kobieta to ukochana protagonisty, która w post-apokaliptycznym świecie lata z pomalowanymi paznokciami w szeleszczącej sukience.
Raczej nie wrócę do historii, chyba że w celach „badawczych”.
Właściwie nie mam na temat „Zatopionego świata” zbyt dużo do powiedzenia. Ta książka była dokładnie tym, czego się spodziewałam. Klasyką SF, która w moim odczuciu nie zestarzała się najlepiej, ale warto ją przeczytać, by dowiedzieć się, skąd wziął się nurt fikcji klimatycznej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka, która bardziej przedstawia sam koncept na świat, niż fabułę jako taką. Przyznaję, nie...
Piękny język, kunsztownie opisana przyroda, przeszywający klimat (do pewnego momentu),niepokojące wizje budzenia się w ludziach pierwotnych instynktów. Równocześnie niesatysfakcjonująca i mocno chaotyczna Przykład Ballarda pokazuje jednak, że oprócz umiejętności opowiadania historii trzeba mieć historię wartą opowiedzenia...
Piękny język, kunsztownie opisana przyroda, przeszywający klimat (do pewnego momentu),niepokojące wizje budzenia się w ludziach pierwotnych instynktów. Równocześnie niesatysfakcjonująca i mocno chaotyczna Przykład Ballarda pokazuje jednak, że oprócz umiejętności opowiadania historii trzeba mieć historię wartą opowiedzenia...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDebiutancka powieść Ballarda, mroczna, dystopijna, wciąga od pierwszych stron, jednak zabrakło jej ostrzejszego szlifu (jak na mój gust). Historia sama w sobie jest ciekawa i dobrze skonstruowana, bohaterowie w suie też, zabrakło jedynie czynnika łączącego/ klejącego te dwa "poziomy' ze sobą.
Warto jednak dać tej pozycji sznasę.
Debiutancka powieść Ballarda, mroczna, dystopijna, wciąga od pierwszych stron, jednak zabrakło jej ostrzejszego szlifu (jak na mój gust). Historia sama w sobie jest ciekawa i dobrze skonstruowana, bohaterowie w suie też, zabrakło jedynie czynnika łączącego/ klejącego te dwa "poziomy' ze sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto jednak dać tej pozycji sznasę.
Po kilku wcześniejszych książkach Ballarda nie spodziewałam się raczej, że w „Zatopionym świecie” obędzie się bez dziwacznych sennych majaków i gmerania palcami w odmętach podświadomości. Mimo wszystko ta historia jakoś do mnie nie trafiła, chociaż wizja pogrążonego pod wodą świata, skazanego na zagładę w promieniach nabrzmiałego, pulsującego słońca była dość interesująca. Sama opowieść jednak oscylowała między jakąś tandetną przygodówką w tropikach a apokaliptycznym sci-fi, pozbawionymi zresztą głębszej refleksji.
Dość ciekawy był pomysł z wracaniem świata do swojej prahistorii, jakby przyroda cofała się do własnych korzeni. Ale autor nie pociągnął tego wątku do końca, zostawiając swojego bohatera na pastwę losu – nieprzyjaznej przyrody, olbrzymich aligatorów i iguan. Ku czemu ten gość właściwie ciągnie? Widział w sobie drugiego Adama, a swoją Ewę zostawił razem z ewakuującymi się żołnierzami? Czy po prostu wybrał drogę specyficznego samobójstwa – nie widząc dla siebie ucieczki przez napierającym końcem świata, wolał iść ku niemu, w głąb nieuchronnej zagłady?
Dziwnie tak. Ten brak logiki postępowania i trudne do zrozumienia motywy nie pozwoliły mi polubić bohaterów tej opowieści. Ani zbytnio wciągnąć się w całą historię. Ale klimat, trzeba przyznać, jest tu dość interesujący i pewnie książka mogłaby jakiemuś zacnemu scenarzyście posłużyć za inspirację filmową (już widzę tę zieleń, pełną wodorostów, i te pokryte szlamem ruiny budynków, i te łyskające spomiędzy liście ślepia wielkich gadów)...
Po kilku wcześniejszych książkach Ballarda nie spodziewałam się raczej, że w „Zatopionym świecie” obędzie się bez dziwacznych sennych majaków i gmerania palcami w odmętach podświadomości. Mimo wszystko ta historia jakoś do mnie nie trafiła, chociaż wizja pogrążonego pod wodą świata, skazanego na zagładę w promieniach nabrzmiałego, pulsującego słońca była dość interesująca....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBałaganiarskie tłumaczenie, mnóstwo błędów redakcyjnych. Nierówna językowo. Rozczarowująca, mimo ciekawej wstępnie zarysowanej sytuacji zmian klimatycznych. Za dużo "zabili go i uciekł", za mało materiału do przemyśleń.
Bałaganiarskie tłumaczenie, mnóstwo błędów redakcyjnych. Nierówna językowo. Rozczarowująca, mimo ciekawej wstępnie zarysowanej sytuacji zmian klimatycznych. Za dużo "zabili go i uciekł", za mało materiału do przemyśleń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem kiedyś ambitny plan - poznać sporą część klasyki gatunku, skonfrontować się z uznanymi tekstami i opisać te moje wrażenia. Tu pochwalić, tam zganić. Niczego nie kupować w ciemno. Zrewidować, jeżeli trzeba, bo czasem czas mocno nadwątlił materię arcydzieł. Miałem taki plan, a z planami to ja mam tak, jak kierownicy na prl-owskiej budowie. Może się uda zrealizować, a może nie. Nie ma mocy przerobowych, nie ma warunków, obiektywne przeszkody, pijany brygadzista i rozkradzione narzędzia...
Chwyciłem więc "Zatopiony świat" Ballarda. Książka wydana w roku 1962 była debiutem tego uznanego pisarza, któremu największą sławę przyniosła wcale niefantastyczna powieść "Imperium słońca" zekranizowana przez Spielberga.
Cóż, łatwo przewidzieć "okoliczności przyrody" tej krótkiej powieści - świat pochłonęły odmęty oceanów, globalne ocieplenie wypchnęło człowieka w kierunku biegunów, nieliczne laguny utworzone przez dachy zatopionych metropolii roją się od aligatorów i innych gadów, które szybciej od człowieka przystosowały się do tropikalnych warunków.
Główny bohater powieści zamieszkuje jedną z takich lagun i wiedzie leniwy żywot w sąsiedztwie kilku innych nieszczęśników. Czas płynie tak wolno, jak to tylko możliwe. Wolniej niż smoła kapiąca z dachów w skwarny dzień. Nie dzieje się nic, co mogłoby zakłócić wieczną wymuszoną sjestę. Odstraszyć kajmany, odwiedzić ponętną sąsiadkę (jest tak gorąco, że nawet nie chce się myśleć o jej kobiecych walorach...),wrócić, by sprawdzić klimatyzację, bez której człowiek rozpuściłby się jak śnieżka w piekle.
Tak, to się Ballardowi udało - kapitalnie oddał surrealistyczną nudę pokonanej przez naturę cywilizacji. Te liany pnące się po ścianach pokojów, te węże wylegujące się na kanapach, te zatopione biblioteki, sale wykładowe, sklepy. Nawet grubo przeterminowany magazyn modowy (bodajże VOGUE),który jest jednym z nielicznych świadectw świetności starego świata, kapitalnie wkomponowuje się w ów osobliwy sen, o którym czytamy. Tak, lubię tego typu "nic-nie-dzianie-się"...
Niestety, szybko Ballard osunął się w kierunku dziwnych, męczących i karkołomnych rozpsychologizowanych wizji - postacie zaczynają śnić o czasach sprzed pojawienia się człowieka, o przedpotopowych dżunglach, o głębinach,w których na powrót ma zanurzyć się Ziemia... Podświadomość dosłownie pochłania bohaterów. Sny te paraliżują, spychają w bezruch, marazm, który finalnie zakończyć może się tylko śmiercią. I w tym momencie na horyzoncie pojawia się jedyny w miarę aktywny bohater powieści, tropiciel zatopionych skarbów, bezwzględny przywódca zgrai murzyńskich marynarzy. Za jego sprawą akcja wyraźnie przyspieszyła...
Gdy na zagranicznych portalach czytelniczych szukałem informacji o tej powieści, kilku czytelników podkreślało, że "Zatopiony świat" jest rasistowski. Przypominałem sobie te opinie, gdy książka zaczynała mnie nudzić lub denerwować. Gdzie ten rasizm? Czy w postaci wygalantowanego szabrownika, który przy pomocy mikroskopijnej armii Murzynów wyławia kolejne dzieła sztuki? Głupi i zaczadzony poprawnością polityczną czytelnik tak to może właśnie widzieć. Mądrzejszy odbiorca będzie widział karykaturę Kurtza z "Jądra ciemności", który wygrzebał się ze swojego Konga i ruszył w świat, by innych zarazić swoim szaleństwem. Tak, to chyba można tak odczytać.
Całość powieści zmęczyła mnie okrutnie. Nawet wtedy, gdy leje się krew, padają strzały, giną ludzie, książka męczy i nudzi. Nie wiem, czy było to celowym zabiegiem Ballarda, by zanurzyć powieść w zawiesistej gęstej melasie. Jeśli tak, wszystko się zgadza i autorowi należą się brawa za bardzo udaną próbę ilustracji mechanizmów snu, w którym im szybciej się biegnie, tym wolniej się biegnie.
A jeśli jest inaczej? No cóż, bywa...
Miałem kiedyś ambitny plan - poznać sporą część klasyki gatunku, skonfrontować się z uznanymi tekstami i opisać te moje wrażenia. Tu pochwalić, tam zganić. Niczego nie kupować w ciemno. Zrewidować, jeżeli trzeba, bo czasem czas mocno nadwątlił materię arcydzieł. Miałem taki plan, a z planami to ja mam tak, jak kierownicy na prl-owskiej budowie. Może się uda zrealizować, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię utopie i antyutopie a świat przedstawiony przez tego pisarza jest kolejną ciekawą próbą opowiedzenia historii ludzi w kontekście ich często nieobliczalnego działania...
Lubię utopie i antyutopie a świat przedstawiony przez tego pisarza jest kolejną ciekawą próbą opowiedzenia historii ludzi w kontekście ich często nieobliczalnego działania...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to