Wieczny Ayrton Senna

- Kategoria:
- sport
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Death of Ayrton Senna
- Data wydania:
- 2017-04-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-04-26
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379246809
- Tłumacz:
- Bartosz Sałbut
Nie umiał jeszcze dobrze chodzić, a już kartem napędzanym silnikiem z kosiarki pokonywał pierwsze zakręty wokół domu. „To przyszły mistrz świata”, powiedział o nim kilkanaście lat później Emerson Fittipaldi, przedstawiając 22-latka najważniejszym ludziom w Formule 1. A później… Nie tylko został trzykrotnym mistrzem świata, ale przez wielu jest do dziś uznany za najlepszego kierowcę, jaki kiedykolwiek zasiadł za kierownicą bolidu F1. Jego tragiczny wypadek i śmierć na torze Imola w 1994 roku wstrząsnęła całym światem. I zbudowała legendę Ayrtona Senny – wielkiego na zawsze.
Ta książka jest wartka, wciągająca, pełna kontrastów. Zupełnie jak życie Brazylijczyka, który wjeżdżał w rywali, spychał ich z toru, potrafił uderzyć sędziego czy przegrać rzut monetą warty półtora miliona dolarów. Ale przed każdym wyścigiem zaczytywał się w Biblii, a gdy sięgnął po swój pierwszy mistrzowski tytuł, powiedział: „Na niebie zobaczyłem Boga”.
Jeździł tak, jak żył – zawsze na pełnej prędkości. Przeczytaj o tym, jaki był. Poznaj historię wielkiego mistrza Formuły 1, który zapadł w wieczny sen…
Kup Wieczny Ayrton Senna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Wieczny Ayrton Senna
Gdy będąc w księgarni, chwyciłem książkę do ręki, poczułem się jak dziecko, które dostało wymarzony prezent na gwiadkę — no dobra nie wiem jak się czuje takie dziecko, bo nigdy nie dostałem tego, co chciałem, ale naprawdę poczułem się wyjątkowo. No właśnie, na tym chyba koniec moich zachwytów. Pozycja na pewno warta przeczytania, jednak spodziewałem się czegoś konkretniejszego, może bardziej technicznego. A tu na start dostajemy opis, dokładny opis pogrzebu Ayrton. Jasne, że to ważna część i pokazująca kim był dla swoich rodaków i nie tylko, ale nic nie wnosi w sprawie "okiełznania" jego geniuszu. Mamy tu trochę wycieczek sentymentalnych autor do czasów swojego dzieciństwa (które przypada na czasy Jima Clarka) oraz sporo historii F1 całkiem niezwiązanej z opisywanym tu kierowcą. Moim zdaniem spokojnie 25% treści można by usunąć i książka nie straciłaby na wartości pod względem informacji na temat Senny. Denerwujące są momenty, gdy z akapitu na akapit całkowicie zmienia się temat wypowiedzi, a jest kilka takich sytuacji. Znalazłem też jeden błąd, ale zakładam, że to błąd w druku — w jednym miejscu jest napisane, że Keke Rosberg był mistrzem w 83 roku, a to było w 82. Co do samego Ayrtona Senny ta książka trochę obdziera go z mistycyzmu, jakim ludzie lubili się karmić. Wydaje mi się to bardzo dobrym zabiegiem. Wreszcie jest dobitnie pokazane, że to nie tylko talent, ale też ciężka praca i determinacja. Można tutaj odkryć troszkę prywatnego człowieka i biznesmena. Na koniec mała osobista dygresja. Bardzo źle, że jego życie skończyło się tak, jak się skończyło, jednak dla jego legendy to był idealny moment na zakończenie kariery. Skończyła się pewna era wyścigów i on tocząc pojedynki z młodym Schumacherem straciłby w oczach świata, bo z tego, co przeczytałem wydaje mi się, że nie potrafiłby odpuścić. Jutro minie 23 lata... 1.05.1994... Ale specjalnie chciałem dziś skończyć czytać i napisać opinie. Trzeba pamiętać o pewnym Austriaku, o nazwisku Roland Ratzenberger.
Oceny książki Wieczny Ayrton Senna
Poznaj innych czytelników
592 użytkowników ma tytuł Wieczny Ayrton Senna na półkach głównych- Przeczytane 376
- Chcę przeczytać 205
- Teraz czytam 11
- Posiadam 142
- Sport 11
- Ulubione 11
- Formuła 1 5
- Biografie 5
- 2021 4
- 2018 3









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wieczny Ayrton Senna
Zwięźle i na temat, nieważne ile razy odświeżę sobie temat, za każdym razem smuci tak samo i skłania do refleksji nad całym sensem f1
Zwięźle i na temat, nieważne ile razy odświeżę sobie temat, za każdym razem smuci tak samo i skłania do refleksji nad całym sensem f1
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzadko czytam biografie, bo czesto mnie nudzą, ale to, niesamowita historia, w której autor nie bawi się w powolne historie, a uwzględnia ważne fakty, a książke zaczyna od tego, że główny "bohater" uderza w betonową ścianę i umiera.
Rzadko czytam biografie, bo czesto mnie nudzą, ale to, niesamowita historia, w której autor nie bawi się w powolne historie, a uwzględnia ważne fakty, a książke zaczyna od tego, że główny "bohater" uderza w betonową ścianę i umiera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewiele stron, spora interlinia, gruba twarda okładka, czyli mało czytania. Obszerne opisy zdarzeń po śmierci Senny (badanie przyczyn wypadku i ceremonia pogrzebowa). Kariera sportowa opisana z uwzględnieniem zarówno pozytywnych, jak i negatywnych zachowań utalentowanego kierowcy.
Niewiele stron, spora interlinia, gruba twarda okładka, czyli mało czytania. Obszerne opisy zdarzeń po śmierci Senny (badanie przyczyn wypadku i ceremonia pogrzebowa). Kariera sportowa opisana z uwzględnieniem zarówno pozytywnych, jak i negatywnych zachowań utalentowanego kierowcy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa biografia, wybitny człowiek , ciekawe życie, zbyt wczesna śmierć. Dobre na wakacje.
Bardzo ciekawa biografia, wybitny człowiek , ciekawe życie, zbyt wczesna śmierć. Dobre na wakacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTegoroczne testy przedsezonowe Formuły 1, na które składały się dwie opcje: po 3 dni badań i modyfikacji bolidów na torach w Barcelonie i Bahrajnie, w padoku F1 generalnie nie przyniosły znaczących, czy jakkolwiek na to patrząc ,,bardzo szerokich rezultatów". Drużyny mają obecnie setki, jak nie tysiące kilometrów w kołach, dziesiątki okrążeń na liczniku i liczne zmiany ustawień w maszynach, od tych wrażliwych, elektronicznych, aż po te najbardziej widoczne, zewnętrzne jak m.in. sekcje układu chłodzenia, modyfikacje struktur w okolicy podłogi pojazdu. My widzowie, liczni specjaliści, dziennikarze motoryzacyjni, możemy jedynie wysnuć pośrednie wnioski i zacząć sobie teraz ,,pogdybywać": kto zyska przewagę w pierwszych trzech wyścigach tegorocznego kalendarza F1. Czy da się to skutecznie ustalić? Możemy wszystko symulować i podnosić do określonego prawdopodobieństwa finiszowego rezultatu – dostaliśmy wyrównane potestowe wyniki, jest więc więcej znaków zapytania niżeli tych konkretnych informacji.
20 marca 2022 roku, po południu, o 16:00 czasu polskiego zaświeci się rządek zielonych świateł rozwieszonych wysoko nad torem na taśmie. W Bahrajnie rozniesie się echem – dosłownie i w przenośni – potężny ryk, przechodzący w wizg odrzutowca i dziwny gardłowy bulgot jednocześnie, co będzie oznaczało jedno: nie ma już żadnych tajemnic, padok F1 wrzuca wyższy bieg i rozpoczyna w 2022 roku swe zmagania. 23 urokliwe, rozbudowane, a niektóre niebezpieczne tory dla wyścigów klasy Formuły 1, od drugiej połowy marca do okolic początku grudnia anno domini 2022, będą oznaczały masę pracy zarówno w ,,garażu” teamów, jak i w sercu decyzyjnym drużyn. W nadchodzącym kalendarzu wyścigów F1, kierowcy i 10 ekip z padoku dostanie ogromne pole do popisu: polityka będzie musiała iść w parę z pomysłowością inżynierów i zaradnością ekonomiczną szefostwa. Taka ilość torów, ich zróżnicowana charakterystyka i samo położenie geograficzne pokaże tak naprawdę, kto ,,jak konkretny” posiada rozwinięty potencjał we wszystkich aspektach funkcjonowania Formuły 1. Obecnie ta klasa motosportu jest bardziej widowiskowa niż 20-30 lat temu, a przez niektórych widzów uważana jest nawet, co zaskakujące, za zbyt przewidywalną, ale jednocześnie bardzo szybko się zmieniającą… i chyba za szybko – umożliwiają to technologie przemysłu motorowego oraz czasy w których żyjemy, gdzie wymiana danych i nasze tempo życia sprzyjają pracom nad technologiami praktycznie w każdym przemyśle. W samych latach 90-tych, gdzie królowali McLaren i Williams z ,,przeszkadzającym” im tylko dwukrotnie Benettonem z fenomenalnym młodziutkim jeżdżącym bardzo ryzykownie, na granicy stylistycznego piękna, Michaelem Schumacherem, nie miała takiego tempa prowadzenia się, które obserwujemy obecnie. Z mojego punktu widzenia, była ona bardziej stonowana, ekskluzywna, szarmancka, nie uważana za stricte dyscyplinę sportową, ale za rozrywkę, ot typowo szybką jazdę, która da jej zawodnikom nieco adrenaliny, sławy, a co za tym idzie ,,finansowej satysfakcji”. Zasady i regulamin Formuły 1 był może wtedy zbyt luźny i prosty w porównaniu do dzisiejszego; było zdecydowanie mniej wyścigów w kalendarzu, presja wytaczała zupełnie inne działa na teamy, FIA i organizatorów wyścigów. Dostęp do wiedzy o tego rodzaju zawodach: i to wiedzy typowo książkowej, audiowizualnej (archiwa video, liczne urywki wywiadów, zestawienia danych momentów z danej ,,kategorii top” etc.),był wąski, ograniczony i niepewny. Kolumny sportowe w dziennikach gazetowych, telewizja i audycje radiowe – to były jedyne źródła rzetelności informacyjnej w padoku F1. Tak można było być tylko fanem, a nie miłośnikiem ,,przez duże m" z dozą odpowiedniej wiedzy, takim jak dzisiaj, który ma przed sobą aż przesyt źródeł wiedzy: biografii, encyklopedii sportowych, telewizji satelitarnych, mediów społecznościowych kierowców F1 i temu podobnych. Jest nawet i serial telewizyjny/streamingowy, od Netflixa, "Jazda o życie", który daje ,,jako tako” obraz najbardziej obecnego momentu (zależy od sezonu) tego ,,jak się ma” F1 obecnie. Nie trzeba nawet wychodzić z domu, ba!, z pokoju, żeby ,,wiedzieć wszystko” w tym względzie. Jest to frapujące, ale i motywujące – jeśli chcesz wiedzieć o Formule 1 więcej i więcej, to możesz, i to zrobisz. Środki finansowe, plan i chęci. Nic więcej nie trzeba.
Czasami ma się ochotę – dzięki transmisjom typu materiały archiwalne z zawodów GP F1 z lat 80-tych czy 90-tych, zawierającym rozmaite urywki i momenty etc. – wrócić do tej ,,surowizny wyścigowej” sprzed kilku dekad, by doświadczyć jak nader ciężko mieli kierowcy wyścigowi Formuły 1. Bo przy kierowcach tych specyficznych czasów zatrzymajmy się na dłuższy czas. Chodzi o fenomen brazylijskiej kultury i świadomości narodowej tudzież całego dziedzictwa sportowego, Ayrtona Sennę. Ayrton był trzykrotnym mistrzem świata w F1. Jeden z najbardziej charyzmatycznych i naturalnych kierowców w dziejach; ta osobowość, ten styl jazdy, to zrozumienie bolidu, ba!, zjednoczenie się z nim! Prawdziwa poezja! Taki to był człowiek. ,,Poezja"... to zdecydowanie za mało; w tak małej ilości słów podałem jedynie informacje encyklopedyczne o Brazylijczyku. Żeby poznać tego wielkiego charakterem, czynami i wielkiego – na przestrzeni całej kariery zawodowej – w sporcie, trzeba zobaczyć go w akcji, sięgając po archiwa, książki czy kwestie dziennikarskie. Jedną z takich form ,,przesiąknięcia” wiedzą o Ayrtonie jest jedyna na rynku globalnym, tak naturalnie i inteligentnie opisująca tego kierowcę w wielu aspektach jego życia osobistego: przez dzieciństwo, karierę w sporcie aż po tragiczną śmierć w 1994 roku i dziedzictwo, które zostaje po nim do dziś i zostanie po wsze czasy, pozycja. "Wieczny Ayrton Senna" autorstwa Richarda Williamsa - publikacja literacka, którą z racji rzadkości w księgarniach i w obiegu fanów F1, każdy kibic tego sportu powinien mieć w swojej kolekcji. Bezwzględnie!
Ostatnie wydarzenia w padoku Formuły 1, zdobyta wiedza o Ayrtonie (głównie z źródeł internetowych i telewizyjnych; także istotna w tej kwestii okazała się książka o GP Monako Malcolma Folleya),zmiany technologiczne w motosporcie, co samo w sobie wymusiło u mnie pragnienie zainteresowania się tym czym jest ,,regulamin techniczny F1” – wszystko to powoli, dość naturalnie nakłaniało mnie, aż w końcu postanowiłem to zrobić, ku sięgnięciu po pozycję Williamsa, którą niniejszym omawiam i recenzuję. Około 280 stron pięknej – bo nie brakuje jej książce emocji - i jak najbardziej wiarygodnej wiedzy w gatunku reportażu zakulisowego w obrębie sportu motorowego i wszystkiego, co ten sport angażuje i jak wpływa na ludzi. Zabrakło w ich ramach ogólnie spajającego płynnego wizualnie stylu (te akapity, zbyt dużo cytowanej treści upchanej do tekstu, nie aż tak odróżnionej; encyklopedyczność informacji aż nadto odróżniała się od autorskiego emocjonalnego pióra dziennikarza, jakby sam nie miał pewności co do ostatecznej wersji książki) Williams, jak to rasowy wyjadacz dziennikarski i człowiek, który wie co robi, czuje to, i jest do tego stworzony, uwydatnił nam tą część dziedzictwa Senny, którą myślałem, że znałem, ale tak naprawdę znałem na około 75%. Ten człowiek uświadomił mi, czego po cichu nie tak dawno się domyślałem, że skrywał on w sobie dość dużo ciekawego – trochę mroku, ogromnej radości z życia i pasji, którą się ma i się pielęgnuje, złości i przykładu bycia częścią fascynującej historii w padoku, o których dzisiaj nie aż tak możemy usłyszeć –zestawu cech osobowości i charakteru, kumulujących się na niecodzienny PR i ,,image” zawodowego kierowcy motosportu. Senna był tylko jeden, Senna będzie Senną; żadnego kierowcy obecnych zmagań w tej formie motosportu nie powinno się porównywać się do Brazylijczyka w tym rozumieniu, że Ayrton należał do innej kategorii sportowców, o innej formie i skali oceniania. Takich ludzi – wspomnienia o nich – najlepiej jest zabezpieczyć, zamknąć w szczelnej gablotce i podziwiać. Nikt z jego czasów ani obecnie nie panował tak naturalnie, z taką wykraczającą poza normalne widzenie percepcją, nad samochodem podczas deszczu. Nie sposób nawet i w tej recenzji tego aspektu opisać – to trzeba zobaczyć, najlepiej sięgając po oficjalne archiwa video kanału F1 na YouTube.
1 maja 1994 roku o 14: 17, na torze Imola, w bezpiecznym miejscu, wydawać by się mogło na dość suchym obszarze, z czystą i klarowną linią jazdy, bolid Senny uderza w ścianę – w okolicy zewnętrznej strony zakrętu Tamburello. Świat nie wie, że kierowca nie wyszedł z tego cało. Legendarny Argentyńczyk Juan Manuel Fangio przeczuwał to nieco inaczej, co niestety się sprawdziło: ,,Wiedziałem, że nie przeżył”. Z Brazylii momentalnie uchodzi cała pozytywna energia, kraj ogłasza żałobę narodową. Na pogrzebie ukochanego przez ów naród, symbolu nieposkromionej nadziei i walki z przeciwnościami losu, co dla tych ludzi, żyjących w skrajnościach (bardzo zamożni, i ci bardzo biedni zajmujący baraki z falistych blach i plastiku w fawelach),Ayrtona Senny, jak napisał sam autor biografii – za ten gest powinniśmy ogromnie go docenić - ,,(…)Pewna starsza kobieta miała przypięty do koszulki kawałek papieru z napisem ‘Senna obrigado’. Senna dziękujemy”.
Można mieć pewne obiekcje, co do całości wizerunku, który przez 10 lat kariery w Formule 1 pielęgnował Brazylijczyk, ale przytoczone słowa powinniśmy powtarzać raz za razem, gdyż tak szczerego i wielkiego serca do rywalizacji w motosporcie także do zwykłych ludzi, których los interesował Sennę, prędko nie zobaczymy. Dziękujemy za wszystko, co nam dałeś! Podnieśmy prawą rękę w górę, naśladując triumfalny gest wykonywany przez Ayrtona: ,,Valeu Senna!” Żegnaj.
Tegoroczne testy przedsezonowe Formuły 1, na które składały się dwie opcje: po 3 dni badań i modyfikacji bolidów na torach w Barcelonie i Bahrajnie, w padoku F1 generalnie nie przyniosły znaczących, czy jakkolwiek na to patrząc ,,bardzo szerokich rezultatów". Drużyny mają obecnie setki, jak nie tysiące kilometrów w kołach, dziesiątki okrążeń na liczniku i liczne zmiany...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda, że tak mało o życiu Senny poza torem.
Szkoda, że tak mało o życiu Senny poza torem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOryginalny tytuł "Death of Ayrton Senna" bliżej do sensu tej książki. Śmierć tego legendarnego Brazylijczyka jest tu punktem odniesienia. Większość treści stanowi tu formę sprawozdania z wydarzeń na torze jak i poza nim. Niestety analizy chociażby psychologii Senny są tylko prowizoryczne.
Oryginalny tytuł "Death of Ayrton Senna" bliżej do sensu tej książki. Śmierć tego legendarnego Brazylijczyka jest tu punktem odniesienia. Większość treści stanowi tu formę sprawozdania z wydarzeń na torze jak i poza nim. Niestety analizy chociażby psychologii Senny są tylko prowizoryczne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze opisana rywalizacja Senny z innymi kierowcami. Brakuje nieco głębszej opowieści o jego życiu poza torem wyścigowym.
Bardzo dobrze opisana rywalizacja Senny z innymi kierowcami. Brakuje nieco głębszej opowieści o jego życiu poza torem wyścigowym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia bogatą i niestety tragiczną karierę Brazylijczyka.
Książka przedstawia bogatą i niestety tragiczną karierę Brazylijczyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytan w jeden dzień, ale tym razem oznacza to tyle, że napisana po łebkach. Trochę większy artykuł, niż dogłębna biografia.
Przeczytan w jeden dzień, ale tym razem oznacza to tyle, że napisana po łebkach. Trochę większy artykuł, niż dogłębna biografia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to