Zima

Okładka książki Zima
Karl Ove Knausgård Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Cztery pory roku (tom 2) literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Cztery pory roku (tom 2)
Tytuł oryginału:
Om vinteren
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2016-11-09
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-09
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308062371
Tłumacz:
Milena Skoczko - Nakielska
Tagi:
ciąża dom rodzinny dziecko literatura norweska literatura skandynawska miłość Norwegia relacje rodzinne rodzina szczęście uczucie życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki U siebie i na wyjeździe Fredrik Ekelund, Karl Ove Knausgård
Ocena 6,5
U siebie i na ... Fredrik Ekelund, Ka...
Okładka książki Edvard Munch: love and angst Giulia Bartrum, Karl Ove Knausgård
Ocena 0,0
Edvard Munch: ... Giulia Bartrum, Kar...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
146 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
925
394

Na półkach:

Po słabej "Jesieni" bałem się "Zimy". Jeżeli jesienią autor uraczył nas opisami kształtu muszli klozetowej i wymiotów, to czym może nas zaskoczyć zimą?
Tymczasem spotkało mnie pozytywne zaskoczenie. Krótkie teksty, z których składa się książka, są inne. "Zima" jest pełna refleksji nad otaczającym światem, przyrodą, czy domem. I czekam teraz na "Wiosnę".

Po słabej "Jesieni" bałem się "Zimy". Jeżeli jesienią autor uraczył nas opisami kształtu muszli klozetowej i wymiotów, to czym może nas zaskoczyć zimą?
Tymczasem spotkało mnie pozytywne zaskoczenie. Krótkie teksty, z których składa się książka, są inne. "Zima" jest pełna refleksji nad otaczającym światem, przyrodą, czy domem. I czekam teraz na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Zakup książki rozpoczął się od zafascynowania akwarelą, która znajduję się na okładce książki. Piękna książka, niby esej, ale w pewnym momencie doszukać można się jakiejś może nadinterpretowanej fabuły. Porusza kwestie żadne i ważne, proste i wciąż jeszcze głęboko żyjące w autorze. Wewnętrznie porusza nawiązaniami i metaforami cudnownie operując przy tym symbolem. Obraz, który jest ważny w sensie wizualnym, ale rownież ten, który tworzy się w domyśle zaczytanej głowy. Myślę, że jest to uzewnętrznienie emocji w bardzo dobrym smaku. Książka do kawy, do deszczowego wieczoru, do zatroskanej pytaniami głowy, do potrzeby odpowiedzenia sobie na wiele pytań... A wreszcie do znalezienia odpowiedzi.

Zakup książki rozpoczął się od zafascynowania akwarelą, która znajduję się na okładce książki. Piękna książka, niby esej, ale w pewnym momencie doszukać można się jakiejś może nadinterpretowanej fabuły. Porusza kwestie żadne i ważne, proste i wciąż jeszcze głęboko żyjące w autorze. Wewnętrznie porusza nawiązaniami i metaforami cudnownie operując przy tym symbolem. Obraz,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1104
365

Na półkach: ,

Zima to druga część cyklu Cztery Pory Roku Karla Ovego Knausgarda. Układ książki jest ten sam,kolejne zimowe miesiące przedzielone są listami do nienarodzonej córki. Tylko jakby tematyka poszczególnych esejów inna. Miej tutaj kontrowersji a więcej skupienia na sobie, rodzinie, relacja międzyludzkich. Autor wycisza wszelkie negatywne emocje, szuka ukojenia i nawet jeśli opisuje coś tak wstrząsającego jak poród to ten opis nie razi, a wręcz pozwala nam współodczuwać go wraz z autorem.
Muszę przyznać, że po Jesieni ni ebyłam przekonana czy sięgnę po kolejną część i naprawdę miło mnie zaskoczyła, niewątpliwym atutem są też obrazy Larsa Lerina.

Zima to druga część cyklu Cztery Pory Roku Karla Ovego Knausgarda. Układ książki jest ten sam,kolejne zimowe miesiące przedzielone są listami do nienarodzonej córki. Tylko jakby tematyka poszczególnych esejów inna. Miej tutaj kontrowersji a więcej skupienia na sobie, rodzinie, relacja międzyludzkich. Autor wycisza wszelkie negatywne emocje, szuka ukojenia i nawet jeśli...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
248
50

Na półkach: , ,

Minęła jesień i przyszedł czas na zimę, podczas której Karl Ove kontynuuję swoją opowieść o człowieczeństwie i otaczającym go świecie w oczekiwaniu na narodziny córki. Więcej niż w poprzedniej części jest tutaj bliskości i miłości a ważniejsze niż codzienne doświadczenia stają się relacje między ludźmi. Karl Ove nadal nie przestaję zadziwiać mnie swoją wrażliwością, wewnętrznym spokojem oraz akceptacją otaczającego go świata. Sama książka podobnie jak "Jesień" podzielona jest na miesiące składające się z kilku krótkich opowiadań, całości towarzyszą piękne grafiki Larsa Lerina.

Minęła jesień i przyszedł czas na zimę, podczas której Karl Ove kontynuuję swoją opowieść o człowieczeństwie i otaczającym go świecie w oczekiwaniu na narodziny córki. Więcej niż w poprzedniej części jest tutaj bliskości i miłości a ważniejsze niż codzienne doświadczenia stają się relacje między ludźmi. Karl Ove nadal nie przestaję zadziwiać mnie swoją wrażliwością,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
413
412

Na półkach:

„O, śniegu podmuchowy, zamieci i deszczu ze śniegiem! O, burzy śnieżna, chlapo i pokrywo śnieżna! O, wilgotny śniegu, o! biały puchu, o! cudownie głębokie zaspy!”

„Fonn” to staronordyckie określenie większego skupiska śniegu. „Torre” to przymrozek, „mjoll” – gęsty opad śniegu, „driva” to zamieć, a „jokul” – lód. Sam śnieg to „deszcz, który na pewien czas wypadł z obiegu” i przez kilka miesięcy jest magazynowany, gdzie popadnie – „jak towar na cle.” Zima natomiast to bezruch i cisza. (...)

Zima opróżnia świat z dźwięków: szelestu liści, szmeru strumieni, brzęczenia owadów. Jednocześnie sprawia, że te, które pozostają, przybierają na sile, przeraźliwie wibrują w uszach – jak ostre, niepokojące krakanie wrony, przecinające nieruchomy, zimny krajobraz. Tylko zimą mamy tak wyraźną świadomość własnego oddechu: dźwięczy przy każdym wdechu i wydechu, przypomina o sobie kłębami wydobywającej się z ust pary. (...)
„Zima” Karla Ove Knausgarda, ozdobiona delikatnymi, nastrojowymi akwarelami Larsa Lerina, zachęca nas do uważnego przyjrzenia się światu i życiu we wszystkich jego przejawach. Każdy z krótkich tekstów może stać się pretekstem do pogłębionej refleksji, każdy otwiera przed nami nowe ścieżki, a wszystkie jako całość są warte polecenia, co też czynię z przyjemnością.
Fragmenty recenzji opublikowanej na blogu:
https://zapiskinamarginesie.pl/2018/02/03/gdzie-sie-podzialy-niegdysiejsze-sniegi/

„O, śniegu podmuchowy, zamieci i deszczu ze śniegiem! O, burzy śnieżna, chlapo i pokrywo śnieżna! O, wilgotny śniegu, o! biały puchu, o! cudownie głębokie zaspy!”

„Fonn” to staronordyckie określenie większego skupiska śniegu. „Torre” to przymrozek, „mjoll” – gęsty opad śniegu, „driva” to zamieć, a „jokul” – lód. Sam śnieg to „deszcz, który na pewien czas wypadł z obiegu” i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
271
253

Na półkach: , , , ,

Spytacie, co tam „Zimą” u Knausgårdów? Już śpieszę donieść, że wciąż siedzą gdzieś pod Malmö (gdzie wartość 1 hotelu na planszy Eurobisnessu = 4 domy x 300$ + 300$), w domu w którym szczoteczki do zębów w łazienkowym kubku układają się w kwiatowe bukiety. Odtąd patyczki do uszu będą kojarzyć mi się z ekstazą, jaką na ich widok odczuwa Karl Ove (mimo że patyczków podobno wcale nie powinno się wtykać do uszu?). Koguty za to na zawsze wcielą się w role ratowników wodnych, pianiem rozpoznających topielców. Mogę nawet przygarnąć knausgårdowską teorię o „jamowości” życia. Nie sądzę jednak, by Agnecie Pleijel spodobał się zamieszczony w zbiorze opis porodu, choć ostatnio — przynajmniej „ostatnio” dla mnie — skarżyła się w „Zapachu mężczyzny”, że w literaturze tak niewiele można ich znaleźć (mnie również nie zachwycił).

W „Zimie” pojawiają się jeszcze Mikołajowie trzymający szklanki do whiskey w schowku samochodowym, operacja córki i jej wielobarwne wymioty, czułość do przyjaciół, estyma dla malarstwa Astrupa oraz wiele innych szczegółów, które pod piórem Norwega w Szwecji zyskują nowe znaczenia.

Powiecie, że za dużo w moich skromnych słowach ironii; nie wiem, skąd ona się bierze, bo czytając ten cykl sezonowy, odczuwam tylko przyjemność. Nie przestaje zadziwiać jego ciekawość świata, dociekliwość przy jednoczesnej pokorze i akceptacji tego, że większości rzeczy nie da się zrozumieć.

Spytacie, co tam „Zimą” u Knausgårdów? Już śpieszę donieść, że wciąż siedzą gdzieś pod Malmö (gdzie wartość 1 hotelu na planszy Eurobisnessu = 4 domy x 300$ + 300$), w domu w którym szczoteczki do zębów w łazienkowym kubku układają się w kwiatowe bukiety. Odtąd patyczki do uszu będą kojarzyć mi się z ekstazą, jaką na ich widok odczuwa Karl Ove (mimo że patyczków podobno...

więcej Pokaż mimo to

avatar
24
16

Na półkach:

Zima Karla Ove Knausgård to właśnie trochę taka książka – nie mam na myśli atlasu, ale rzecz jasna sposób opisu. Moja marna próba naśladowania stylu jego pisania jest oczywiście nieuczciwą zagrywką, a jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że norweski pisarz pogrywa na nosie czytelnika. Są fragmenty, w których bez wątpienia można się rozkochać. To pochwała codzienności, pochwała rodzicielstwa, satysfakcja z odnalezienia swojego miejsca na Ziemi, radość z wykonywanego zawodu, a także uważność, którą autor Mojej walki kieruje ku życiu. Czy zastanawiacie się co tak naprawdę dotykacie, gdy otwieracie drzwi, czy przyszło Wam do głowy myśleć o świecie jako o atomach, o księżycu, o wodzie w dzbanku, stojącej na stole a nawet o istocie przytulanek? To są ładne fragmenty, przywodzące nieco na myśl Szczeliny istnienia Jolanty Brach-Czainy, a jednak nie daje mi spokoju czy na drugim końcu tego porównania nie powinien znaleźć się pewien brazylijski pisarz i poeta (uwaga: „świat nie kończy się na tym, co widzą oczy” – s. 262). Knausgårda, z licznymi wyjątkami, można by cytować i cytować, bo to wszystko wydaje się tak ważne, że w trakcie lektury niebezpiecznie spada czytelnikowi czujność i pozostaje tylko zastanawiać się, czy nie jest przypadkiem z tym życiem jak z połączeniami neuronów.
Więcej na: https://bookoliki.wordpress.com/2017/12/20/zima-literatury-czyli-karl-ove-knausgard/

Zima Karla Ove Knausgård to właśnie trochę taka książka – nie mam na myśli atlasu, ale rzecz jasna sposób opisu. Moja marna próba naśladowania stylu jego pisania jest oczywiście nieuczciwą zagrywką, a jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że norweski pisarz pogrywa na nosie czytelnika. Są fragmenty, w których bez wątpienia można się rozkochać. To pochwała codzienności,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
127
99

Na półkach:

"To bardzo dobra książka na dzisiejszy czas, kiedy szukamy ochłody i odetchnienia od upałów. Mimo iż zima nie jest moją ulubioną porą roku, lektura o niej przyniosła mi przyjemne orzeźwienie. Polecam na urlopowy weekend i na każdy inny dzień w roku."

Na pełną recenzję zapraszam:
czytelnia-przy-kwiatowej-13.blogspot.com

"To bardzo dobra książka na dzisiejszy czas, kiedy szukamy ochłody i odetchnienia od upałów. Mimo iż zima nie jest moją ulubioną porą roku, lektura o niej przyniosła mi przyjemne orzeźwienie. Polecam na urlopowy weekend i na każdy inny dzień w roku."

Na pełną recenzję zapraszam:
czytelnia-przy-kwiatowej-13.blogspot.com

Pokaż mimo to

avatar

Kolejna pora roku i oczekiwanie na narodziny córki. Autor pochyla się nad codziennością, przedmiotami i zjawiskami, banalnymi wręcz. Ale jest w tym coś niezwykłego, właśnie ta prostota. I to, że dziecko, na które czekają, kiedyś to przeczyta.

Kolejna pora roku i oczekiwanie na narodziny córki. Autor pochyla się nad codziennością, przedmiotami i zjawiskami, banalnymi wręcz. Ale jest w tym coś niezwykłego, właśnie ta prostota. I to, że dziecko, na które czekają, kiedyś to przeczyta.

Pokaż mimo to

avatar
1041
386

Na półkach: , , , ,

Najbardziej urokliwe epifanijki, jakie dane mi było czytać. I niebanalna pochwała życia – a to już ogromne osiągnięcie.

Najbardziej urokliwe epifanijki, jakie dane mi było czytać. I niebanalna pochwała życia – a to już ogromne osiągnięcie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zima


Reklama
zgłoś błąd