rozwińzwiń

Przygody Liściaka, którego poniosło

Okładka książki Przygody Liściaka, którego poniosło autora Marcin Malec, 9788397035416
Okładka książki Przygody Liściaka, którego poniosło
Marcin Malec Wydawnictwo: Wydawnictwo Pstryczek literatura dziecięca
114 str. 1 godz. 54 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2024-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-24
Liczba stron:
114
Czas czytania
1 godz. 54 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397035416
Średnia ocen

8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przygody Liściaka, którego poniosło w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przygody Liściaka, którego poniosło

Średnia ocen
8,8 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przygody Liściaka, którego poniosło

avatar
183
133

Na półkach: ,

Bardzo dobra książka :) O przyjaźni, relacjach, emocjach, odwadze, ciekawości, a do tego z humorem :)

Bardzo dobra książka :) O przyjaźni, relacjach, emocjach, odwadze, ciekawości, a do tego z humorem :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
293
292

Na półkach:

Uczucie nie dopasowania, braku przynależności i odmienności. Czasem potrafią zachwiać pewność siebie i zasiać zwątpienie we własną wartość.

Tak było i tym razem z bohaterem, magicznego opowiadania o uczuciach, emocjach i poznaniu siebie, książki:
Przygody Liściaka, którego poniosło- Marcina Malca, ilustracje Aleksandry Grzesiak, wydawnictwo pstryczek

A Lisciaka poniosło dosłownie. Czasem każdego z nas powinno ponieść. Zwłaszcza jeśli mówimy o kierunku w którym poznajemy siebie, uczymy się doceniać swoje ja. To przepiękna historia, która może pomóc dzieciom, małym czytelnikom czy słuchaczom, zrozumieć jak odrzucenie kogoś z powodu jego odmienności może być zła decyzją, ale też to że odmienność nie jest niczym złym. Ba może być czymś interesującym i wartościowym. Opowiadanie pomaga zaakceptować cechy które nas wyróżniają, a czasem mogą być dla nas czymś na początku niechcianym. To bardzo ważne tematy, które coraz częściej i coraz mądrzej są poruszane w książkach dla dzieci. I bardzo dobrze. Sama pamietam własne płacze i odrzucenie przez rówieśników że względu na rude włosy. Niby nic, ale myślę, że moja samoocena wyglądałaby nieco inaczej gdybym potrafiła wcześniej docenić to jak wyglądam. Książka też oczuwsocje oprócz pięknej lekcji, niesie wiele humoru i przygód, w które wciąga zarówno młodszych jak i starszych. A co najlepsze zapowiada się, że to póki co pierwsza część. Ja już czekam na kolejne😍

Życie kogoś na pozór zwyczajnego na nadzwyczajnym drzewie to nic przyjemnego. Nie dopasowanie które czuł Liściak, z powodu swojej odmienności nie dawało mu szczęścia, które na pierwszy rzut oka mieli wszyscy. Wrażliwość Liściaka Lucka dodatkowo wzmagala jego emocje. Kiedy rusza w daleka podróż, aby odnaleźć coś co sprawi że i on poczuje się wyjątkowy, jeszcze nie wie jakie przygody go czekają. A jakie lekcje wyciągnie z podróży życia?

Zapraszam do czytania😍

Uczucie nie dopasowania, braku przynależności i odmienności. Czasem potrafią zachwiać pewność siebie i zasiać zwątpienie we własną wartość.

Tak było i tym razem z bohaterem, magicznego opowiadania o uczuciach, emocjach i poznaniu siebie, książki:
Przygody Liściaka, którego poniosło- Marcina Malca, ilustracje Aleksandry Grzesiak, wydawnictwo pstryczek

A Lisciaka poniosło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
542
541

Na półkach:

Jak zapewne zauważyliście, ostatnio trafiają nam się książki o tematyce akceptacji samego siebie. Chyba aktualnie jest to temat na czasie, z czego też bardzo się cieszę, gdyż jeśli dziecko uświadomi sobie już w najmłodszych latach, że akceptacja siebie jest bardzo ważna, później będzie żyło mu się prościej, lepiej i zdrowiej pod kątem natury psychicznej.

Książka ,,Przygody Liściaka, którego poniosło" Marcina Malec to właśnie historia o poznawaniu siebie, o tym, że bycie innym, to bycie kimś wyjątkowym. Jakby każdy był taki sam, świat byłby bardzo przygnębiający. To właśnie nasz różny wygląd, nasza indywidualna osobowość, nasze przeróżne plany i ambicje to wszystko sprawia, że jesteśmy Sobą, nie podróbką kogoś. Dlatego tak ważne, jest, aby uświadomić to dziecku, aby nie próbowało być, kimś innym niż jest, nie próbowało zmieniać się na siłę, dopasowywać.
Przygody Liściaka są idealnym tego przykładem. Jakże mądry przekaz niesie ta pozycja. Tak bardzo cieszę, się, że autorzy stawiają na edukację w książkach. Za zasłoną ciekawej historii, która wpadnie nie jednemu dziecku w ucho, kryje się bardzo mądry przekaz. Gratulacje dla autorów, że podejmują się tak, ważnych tematów, zwłaszcza w czasach, gdzie mamy bombardowanie emocjonalne z każdej strony. Odnaleźć siebie w tym chaosie, bo tak to bym nazwała, jest bardzo trudnym zadaniem.
Nawet u dorosłych zanika już własna osobowość, gdyż żyjemy zgodnie ze schematami. Nieliczna grupa ludzi stara się albo już im się udało być poza tym chaosem. Z czego też bardzo się cieszę, że ludzie otwierają oczy i w końcu zaczynają dbać o siebie, o swoje wnętrze, o psychikę. Doceniają to, co mają w sobie, zaczynają kochać i rozumieć siebie. To jest piękne.
Jeśli chcemy, aby ta wyjątkowość naszych dzieci nie zanikła, ale też, aby ze zrozumieniem patrzyli na drugiego człowieka, na inne dziecko, które jest równie wyjątkowe, mimo iż może mieć gorsze ubrania, inny kolor włosów, czy skóry, może mieć pryszcze, albo być niewidome, może pochodzić z biedniejszej rodziny i nie mieć takich rarytasów, jak dzieci z bogatszych rodzin. Bez względu na wszystko, uczymy ich, że każdy jest wartościowy, uczmy, żeby nie rywalizować, a pomagać, żeby doceniać drugą osobę, za to, kim jest.
Takie książeczki mogą pomóc rodzicom nieść ten ważny przekaz.
Polecamy z całego serca.

Jak zapewne zauważyliście, ostatnio trafiają nam się książki o tematyce akceptacji samego siebie. Chyba aktualnie jest to temat na czasie, z czego też bardzo się cieszę, gdyż jeśli dziecko uświadomi sobie już w najmłodszych latach, że akceptacja siebie jest bardzo ważna, później będzie żyło mu się prościej, lepiej i zdrowiej pod kątem natury psychicznej.

Książka ,,Przygody...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31 użytkowników ma tytuł Przygody Liściaka, którego poniosło na półkach głównych
  • 15
  • 15
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Przygody Liściaka, którego poniosło na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Marcin Malec
Marcin Malec
Z zawodu kreatywny marketer i copywriter, który pomaga firmom budować strategie content marketingowe. Absolwent Szkoły Głównej Handlowej i II LO im. Stefana Batorego w Warszawie. Z pasji pisarz i twórca internetowy, który na co dzień kieruje się maksymą – Bo w życiu chodzi o to, żeby dobrze zjeść. Zamiast krwi w jego żyłach płynie benzyna. Nigdy nie rozstaje się ze swoją przyjaciółką wyobraźnią.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Stefcia zaprasza koleżankę Aleksandra Struska-Musiał
Stefcia zaprasza koleżankę
Aleksandra Struska-Musiał
“Stefcia zaprasza koleżankę” to książeczka, którą wygrałam w konkursie wydawnictwa Papilon. Wcześniej nie znałam tej serii, dlatego byłam bardzo ciekawa, co znajdę w środku. Zajrzyj razem ze mną 🙂 Dzisiejszy dzień jest dla Stefci bardzo ważny. Odwiedzi ją koleżanka z przedszkola. Spotkaniu będzie towarzyszyło mnóstwo emocji, ale nie wszystkie będą pozytywne. Każdy kto ma bliższy kontakt z kilkulatkiem, zdaje sobie sprawę z tego, jak trudną czynnością jest dzielenie się własnymi rzeczami, a zwłaszcza zabawkami. Julka, która odwiedza Stefcię, ma dużą ochotę na zabawę koralikami, jeżykiem, konikami, ale Stefcia stawia opór. Znajoma sytuacja? Aleksandra Struska-Musiał wychodzi na przeciw rodzicom i za pomocą książeczki daje podpowiedź, jak sobie w takiej sytuacji radzić. Pokazuje, że dziecięce emocje są zupełnie normalne i naturalne, a także prezentuje wspierającą i rozumiejącą postawę rodzica. Zabawę dziewczynek uratowały zwierzątka ukryte w plecaku Julii i jedyne co mnie zastanawia to to, jak skończyłaby się ta sytuacja, gdyby koleżanka nie przyniosła swoich zabawek. Przyznam, że jako rodzic zawsze dbałam o to, aby moja córka podczas odwiedzin u koleżanek miała coś swojego, więc ta podpowiedź dla rodziców jest niezwykle cenna. Podpowiedzi dla rodziców jest w tej książeczce więcej. Na jej końcu znajduje się treść przeznaczona właśnie dla opiekunów. Wspaniale, że wydawnictwa i autorzy dbają o taką pomoc. To co bardzo mi się w tej książeczce podoba to nie tylko jej treść, ale i jej wydanie. Duża czcionka, krótkie zdania, piękne ilustracje i sytuacja z życia wzięta powodują, że z książeczki mogą skorzystać i maluchy i te nieco większe dzieci mające trudność z dzieleniem się. Seria liczy sobie cztery tytuły, a ich tematyka bardzo odpowiada sytuacjom z życia małych dzieci. Z chęcią poznamy kolejne przygody Stefci. Ilustracje stworzyła Kasia Nowowiejska.
365dni_bibliotekarki - awatar 365dni_bibliotekarki
ocenił na81 rok temu
Zemsta wrednej kocicy Nadia Shireen
Zemsta wrednej kocicy
Nadia Shireen
„- Och! Czy to dlatego jesteście tacy dziwni? - zapytał Ted. - Słucham? - Mam na myśli... Czy z tego powodu jesteście tacy... wyjątkowi? - poprawił się Ted”[1]. Ted i Nancy, miejskie lisy, uciekając przed kocim gangiem trafili do wyjątkowego miejsca. Nazywa się ono Dziwnobór i zamieszkują ją osobliwe zwierzęta, które zaskoczą nowo przybyłych swoim sposobem bycia. Borsuki kochające szaloną jazdę, wiewiórki grające w „wdrzewoplask”, ekscentryczna kaczka milionerka – czy mając takich sąsiadów można znaleźć spokój? Do tego koci gang nie zapomniał zniewagi, jakiej doznał ze strony lisiego rodzeństwa. Poszukują Teda i Nancy, aby się na nich zemścić. „Dziwnobór. Zemsta wrednej kocicy” to szalona książka. Już od pierwszych stron Nadia Shireen czaruje specyficznym, nieco czarnym humorem. Bohaterowie książki są... wyjątkowi i dumnie ze swoja wyjątkowością się obnoszą. Do tego mieszkańcy Dziwnoboru szanują się. Mimo, że każdy z nich jest indywidualistą potrafią zewrzeć szyki i chronić swoją społeczność. Bo nie myślcie sobie, że „Zemsta wrednej kocicy” to jakaś głupawa opowiastka. Nie. W szalonej akcji Nadia Shireen przemyca treści o przyjaźni, bezinteresownej pomocy, ale też samotności i przynależności, a także dużym poczuciu odpowiedzialności. Nam się ta książka wyjątkowo spodobała. Ma bardzo dobre tempo, a żarty, które serwuje autorka rozbawiły mają córkę. Impreza na śmietniku? Jeee. Borsuki dzicy kierowcy? Brum, brum jeee. Nawet scena kiedy ptak odgryza myszy głowę wywołała wytrzesz oczu i wesołe: „coooo?”. W sumie nie wiem, czy ta scena była potrzebna, ale – jak źle to by nie brzmiało – Nadia Shireen napisała ją całkiem sympatycznie. Polecamy „Dziwnobór.” wszystkim dzieciom, które lubią zabawne książki, wszystkim małym wariatom i wariatkom. Ta powieść wciąga w wir przygody i cieszy niewybrednym żartem. Fabuła jest mądra, niesie ważne treści, a przy tym bawi. [1] Nadia Shireen, „Dziwnobór. Zemsta wrednej kocicy”, przeł. Monika Machowska, wyd. Świetlik, Białystok 2024, s. 125.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na81 rok temu
Kubuś i przyjaciele. Moje opowieści praca zbiorowa
Kubuś i przyjaciele. Moje opowieści
praca zbiorowa
Świat pędzi do przodu, kolejne pokolenia maluchów mają coraz to inne zabawki i czytają różne książki. Jedno jest jednak niezmienne. Od pokoleń dzieci kochają Kubusia Puchatka! A właściwie to kochamy go wszyscy, bez względu na płeć i wiek. Za ujmującą prostotę, za ciepłe serducho, za urocze łakomstwo i mały rozumek. Pokażę Wam dzisiaj zbiór siedmiu opowiadań o przyjaciołach ze Stumilowego Lasu. Wprost stworzonych do bliskiego czytania! Wszystkie radosne i ciepłe, z kategorii tych, w których każde drobne zawirowanie, zawsze dobrze się kończy. A jakie przygody czekają na Kubusia i jego przyjaciół w tym tomie? - na początek Puchatek będzie uczył się cierpliwości, czekając cały, długi dzień na wieczorne przyjęcie, które z okazji urodzin, wyprawiają dla niego przyjaciele, - później, z dużymi zmianami będzie mierzył się Tygrysek, którego czeka przeprowadzka. Jak poradzi sobie z tęsknotą za swoim dawnym domem i za sąsiedztwem Maleństwa? - w trzecim opowiadaniu Kubuś będzie miał zły sen, lecz potwór z niebieską trąbą skusi się na miodek i wszystko skończy się wspólnym słodkim ucztowaniem, - Kubuś będzie przechodził badania okresowe, łącznie z mierzeniem ciśnienia, ważeniem i szczepieniem, - piąta historyjka to słabszy dzień Królika i odkrycie sposobu na zły humor, - będą też Święta Bożego Narodzenia i próba pomocy świętemu Mikołajowi, - a książkę kończy zabawa w bajkę-przebierankę, w której Prosiaczek odgrywać będzie rolę Czerwonego Kapturka, a Kubuś - Złej Łasicy (a właściwie Łasej Pusicy, która marzyła o miodku z koszyka Kapturka). Każda z tych opowieści uczy maluchy, że życie jest łatwiejsze, jeśli ma się obok życzliwych, wspierających przyjaciół. I że każdy z nas jest inny. Ma swoje wady i zalety. I nie musi być idealny, by zasługiwać na przyjaźń. Książka ma blisko 200 stron, twardą oprawę, liczne ilustracje i beżowy, przywołujący wspomnienia, papier. Bardzo podoba mi się to wydanie Kubusia!
Bliskie Czytanie - awatar Bliskie Czytanie
ocenił na102 lata temu
Britannica. Wielka księga pytań dlaczego Sally Symes
Britannica. Wielka księga pytań dlaczego
Sally Symes
Kto nigdy nie przebywał z 5-latkiem dłużej niż 5 minut nie zrozumie. A o czym mowa? O ilości pytań, jaką jest w stanie wyrzucić z siebie dziecko w tym wieku😁 Do tego pytania te często należą do bardzo zróżnicowanych kategorii i chyba nie ma osoby, która zdołałaby odpowiedzieć na wszystkie bez zawahania. Na szczęście z myślą o takich rezolutnych dzieciach stworzone zostało specjalne wydanie. Britannica wciąż cieszy się estymą i bez wątpienia można zaufać informacjom w niej zawartym. Wersja dla dzieci dodatkowo stworzona jest w taki sposób, aby przystępnie i prosto odpowiadać na najbardziej skomplikowane pytania. Powiem Wam, że początkowo byłam sceptyczna, myśląc, że Ola raz przejrzy książkę i więcej do niej nie wróci. Jak to często bywa z encyklopediami... Ale tak się nie stało! Moim zdaniem wpływ na to ma kilka czynników: ➡️ duże, realistyczne zdjęcia i ilustracje, które przyciągają wzrok ➡️poruszane problemy wyjaśnione są w dosłownie kilku zdaniach, więc dziecko, które opanowuje umiejętność czytania jest w stanie samo przeczytać pojedynczy paragraf ➡️wybrane zagadnienia należą do tych, które faktycznie interesują dzieci w przedziale wiekowym 5-8 lat ➡️duża ilość dodatkowych ciekawostek (jak wiadomo ciekawostki najlepiej zapadają w pamięć 🧠) 📔Podsumowując, "Wielka Księga..." to doskonały pomysł na książkę dla dziecka, które zadaje mnóstwo pytań, jest ciekawe świata, próbuje samo znaleźć odpowiedzi. Ale nie tylko. Jeśli chcesz w maluchu rozbudzić zainteresowanie różnymi zjawiskami, to ta pozycja również będzie doskonałym wsparciem dla Was.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na910 miesięcy temu
Zapytaj pilota. Odpowiedzi na pytania dotyczące podróży samolotem Justin Kelley
Zapytaj pilota. Odpowiedzi na pytania dotyczące podróży samolotem
Justin Kelley
Lecieliście kiedyś samolotem? Interesujecie się lataniem? . ZAPYTAJ PILOTA Justina Kelly to rewelacyjna książka, która jest w stanie odpowiedzieć na wiele naszych pytań czy pytań dzieci. Zagadnienia zawarte w tym tytule dotyczą zarówno tego, co dzieje się na lotnisku, przy odprawie, ale także samego samolotu, lądowania, czy załogi. Autor książki jest pilotem, dlatego odpowiedzi są rzetelne, oparte na jego doświadczeniu. Dzięki temu książka duzo zyskuje, podobnie jak sam czytelnik. Treść podzielona została na poszczególne działy, podobnie jak podzielona jest podróż samolotem. Najpierw dotyczy tego, co dzieje się przy oprawie, później samego lotu oraz maszyny i pilota. Książka wyjaśnia też różne fizyczne zagadnienia, rozwiewa wątpliwości, pokazuje, jak faktycznie działa samolot, dlaczego jest w stanie się w ogóle unieść w górę i jakim cudem potrafi przewieźć pasażerów w docelowe miejsce. Autor odpowiada też na pytanie, jak wygląda droga do tego zawodu, który jest przecież trudny, stresujący i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Przecież ten jeden człowiek ma w rękach sporo istnien, dlatego też każda decyzja w sytuacjach mniej lub bardziej kryzysowych może zaważyć na tym, czy istnienia przetrwają czy też nie. Sama droga do zostania pilotem jest długa i ciężka. Nie każdy z pewnością nadaje się do tego zawodu. Bardzo podoba mi się okładka do tego tytułu. Niesamowicie wpadła w mój gust!
Ze-bookiempodrękę - awatar Ze-bookiempodrękę
ocenił na81 rok temu
Wszystko o Twoim ciele Felicity Brooks
Wszystko o Twoim ciele
Felicity Brooks
Człowiek składa się z ciała – skomplikowanego mechanizmu, który w każdej sekundzie naszego życia wykonuje miliony procesów, abyśmy mogli… żyć. Każdy je ma i każde składa się z tych samych elementów, a jednak każde jest inne. I chociaż w wielu kwestiach nie mamy wpływu na jego wygląd czy funkcjonowanie, to lubimy się zadręczać, że nasze jest inne niż innych, nieustannie je porównujemy i biczujemy się za to, że nie wygląda tak, jakbyśmy sobie życzyli. Na szczęście zataczająca coraz szersze kręgi idea ciałopozytywności powoli przestawia niektórym trybiki w głowie i pozwala z większą miłością i akceptacją spojrzeć na samego siebie. W obszarze ciałopozytywności my jako rodzice mamy ogromną rolę do odebrania, bo to od tego, jak nauczymy myśleć i patrzeć na własne ciało nasze dzieci będzie w dużej mierze zależało, jak będą je odbierać. Solidne podstawy samoakceptacji wpajane od małego, będą tarczą obronną, gdy świat będzie chciał narzucać im inny obraz i wtykać szpileczki krytyki. „Wszystko o Twoim ciele” Felicity Brooks to książka, która wspiera dziecko i rodzica w budowaniu obrazu samego siebie – kogoś wyjątkowego i wystarczającego, takiego jakim jest. To opowieść o ciele, ale nie w kontekście wskazania jakie ma ono elementy i czemu służą, ale jak należy je traktować i o nim myśleć. Pomaga budować akceptację ciała i zachodzących w nim wraz z wiekiem zmian. Skupia się na wsłuchiwaniu się w swoje ciało, odbieraniu świata poprzez nie, jego potrzebach i sposobach dbania o nie. Porusza kwestię niepełnosprawności, powrotu do zdrowia po chorobie oraz samodecydowania o swoim ciele w kontekście intymności. To solidna dawka wiedzy oparta na prostych ćwiczeniach i przykładach łatwo trafia do dzieci. Dla dorosłych, jak w każdym tytule z tej doskonałej serii, znalazły się wskazówki, które pomogą pracować z dzieckiem. A myślę, że i my, dorośli wiele z tej książki możemy skorzystać.
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na91 rok temu
Niespodzianka dla mamy Reese Witherspoon
Niespodzianka dla mamy
Reese Witherspoon
"Niesamowita Betty" po raz kolejny jest naszym numerem jeden podczas czytania bajek na dobranoc. No po prostu czasem już przewracam oczami, jak za setnym razem przy pytaniu o książkę, słyszę odpowiedz - "Betty!!" Ale w momencie jak zaczynam ją czytać moim dzieciom i widzę tą czystą radość buchającą z ich oczu, to od razu wiem, że to ich ulubiona bajka, która jeszcze długi czas im się nie znudzi... W sumie ja też czuje niejako radość podczas jej czytania, bo główna bohaterka jest przesłodka i przecudowna, a jej uśmiech i optymizm, jest dosłownie zaraźliwy. Połączenie historyjki stworzonej przez Reesee Witherspoon z ilustracjami Hindi Yan, to po prostu mistrzostwo. Ta książka jest tak kolorowa, że nie sposób oderwać od niej wzroku. Pierwszy tom tej świetnej serii wprowadził nas w świat Betty i w nim też poznaliśmy małą Betty i jej mistrzowskie podejście do życia. W końcu tak żywiołowego, pomysłowego i gadatliwego dziecka, które ze zwykłej kąpieli dla psa potrafi stworzyć biznes to ze świecą szukać. A wszystko to stworzone praktycznie z tego co miała pod ręką! Wystarczyły tylko chęci i odpowiednia motywacja do działania. Tak też jest tym razem, w kolejnej książce Ressee. Tym razem mała Betty z okazji zbliżających się urodzin mamy, wpada na "NAJLEPSZY pomysł w historii wszechświata" i postanawia przygotować dla niej przyjęcie. I gdy przygotowania idą już w jak najlepszym kierunku a pomysłów nie brakuje, okazuje się, że Betty wyskoczyła z tym pomysłem o miesiąc za wcześnie😅 czy wszystkie wspaniałe rzeczy, które przyszykowała pójdą na marne?? Oj nie...nie w przypadku Betty... jesteście ciekawi co takiego wymyśliła ta mała, wesoła dziewczynka? Powiem Wam, że pomysły Betty i jej chęć działania są po prostu przeurocze! Z niej dosłownie bije czysta radość i widać, że we wszystko to co robi, wkłada całe serce, byleby tylko osiągnąć upragniony cel. Jestem zachwycona bohaterką stworzoną przez Reesee i chyba nigdy nie będę mieć jej dość. Zresztą tak samo jak i moje dzieci. Jej słynne "na bułeczkę z cynamonem" dosłownie rozkłada mnie na części pierwsze. Za każdym razem ogromnie mnie bawi i wraz z dziewczynami mamy wtedy napady śmiechu - moje dzieci później oczywiście jak katarynki, co chwile to powtarzają, także radochy nie ma końca. Historia nie ma w sobie ogromu tekstu, także spokojnie może być czytana jako bajka na dobranoc. Z pewnością zabierze każde dziecko w krainę przepięknych sennych marzeń. Autorka w cudowny sposób pokazuje, że każde przeszkody można pokonać z entuzjazmem i ekscytacją, a to za sprawą małej dziewczynki, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Ogromnie polecam Wam tę książkę, jak również i pierwszą część przygód Betty. Gwarantuje, że Wy i Wasze pociechy będziecie nią zachwyceni!
Justyna Skubis - awatar Justyna Skubis
ocenił na91 rok temu
Tymek, Czarny Kot i tajemnica Krzywej Wieży Sylwia Winnik
Tymek, Czarny Kot i tajemnica Krzywej Wieży
Sylwia Winnik
W Ząbkowicach Śląskich zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Po niebie latają niecodziennie spotykane stwory, z ziemi wyrastają prastare bramy a ktoś, kogo nie da się ustalić pozostawia w całym mieście woreczki z jagodami. Tymek i przyjaciele wiedzą, że koniecznie muszą zbadać tę sprawę… Nie spodziewają się, że rozwiązanie ich zaskoczy a jedynym rozwiązaniem zagadki jest przeniesienie się w czasie o pięćset lat oraz połączenie sił ze wszystkimi kocimi rodami. Cykl Czarny Kot jest dedykowany dla dzieci i młodzieży. Jednak przekonałam się, że również dorośli mogą dobrze się przy nim bawić. Również dorośli z przyjemnością mogą rozwiązywać zagadki, które zaserwowała w książce autorka. Mogą z zapartym tchem śledzić przygody młodych przyjaciół, którzy po raz kolejny podjęli się arcytrudnego zadania. Wszak ratowanie świata wcale nie jest takie łatwe… Nie jest łatwa walka z istotą, która liczy sobie wiele lat… A jednak znani i lubiani bohaterowie podejmą rękawicę i po raz kolejny udowodnią, że prawdziwa przyjaźń ma wielką siłę i może pokonać przeszkody z pozoru nie do pokonania. Tymek, Czarny Kot i tajemnica Krzywej Wieży to kolejna część cyku Czarny Kot, która zaprasza nas do wzięcia udziału w niecodziennej misji. Misji na szali, której jest istnienie świata. Misji na pierwszy rzut oka straceńczej. A jednak znani i lubiani bohaterowie po raz kolejny pokazują wielką moc przyjaźni. Pokazują wielką moc wiary. Pokazały, że warto walczyć nawet, jeśli jesteśmy na pozycji z pozoru straconej. Tymek, Czarny Kot i tajemnica Krzywej Wieży to, z którą dobrze spędza się czas. To lektura, z której można się sporo nauczyć.
Ania - awatar Ania
oceniła na105 miesięcy temu
Loki. Poradnik złego boga: jak wziąć na siebie winę Louie Stowell
Loki. Poradnik złego boga: jak wziąć na siebie winę
Louie Stowell
Czy wasze dzieci lubią książki o łobuziakach. Ja w młodości je uwielbiałam. Taki antybohater i jego zachowanie są obietnicą niezłej komedii. Do tej grupy zalicza się Loki. Tak, ten Loki znany z mitologii nordyckiej. Louie Stowell wymyślił to sobie tak: Loki wkurzył Odyna, a ten wysłał go na Ziemię i zamknął w ciele nastolatka. Bóg kłamstwa i oszustw musi przemyśleć swoje zachowanie oraz udowodnić, że się zmienił. Swoje postępy (i porażki) ma zapisywać w dzienniku. Początki Lokiego jako nastolatka mogliśmy śledzić w książce „Loki. Poradnik złego boga: Jak być dobrym”. Ci co ją czytali wiedzą, że nie udało mu się wrócić do Asgardu. „Uuuu, biedny Loki” - możemy powiedzieć, aczkolwiek jest to obietnicą kolejnej części szalonych przygód. I takowa powstała, a nosi ona tytuł „Loki. Poradnik złego boga: Jak wziąć na siebie winę”. Pierwsza cześć książki oscyluje wokół świetnego tematu oceniania po pozorach i przyklejania tzw. łatek. Ginie młot Thora – a także dzieje się kilka innych incydentów – i podejrzenia zostają skierowane w kierunku Lokiego, chociaż nie ma dowodu na jego winę. W sumie nikogo to nie interesuje, bo przecież Loki jest nieznośny i wszystkim dokucza. Domniemanie niewinności tu nie działa. Kiedy już dowiadujemy się, co się stało z młotem, bohaterowie książki próbują go odzyskać. Na tym skupia się autor w drugiej połowie powieści. Akcja jest dynamiczna, aczkolwiek nieco chaotycznie relacjonowana. Niemniej Louie Stowell trzyma się konwencji książki. Pisze przekornie i z humorem, a motywacja bohaterów jest – delikatnie mówiąc – dyskusyjna. Mało tu odniesień do mitologii. Co prawda Loki nawiązuje do pewnych historii, jednak jedynie o nich wspomina dodając coś w stylu: „kiedyś wam o tym opowiem”. Można poczuć pewien niedosyt w tej sferze, natomiast nie zapominajmy, że zamierzeniem autora nie jest prezentowanie nordyckiej mitologii. On jedynie „pożyczył” z niej kilka postaci i „zabawił się” ich losem. Kiedy byłam młodsza zaśmiewałam się czytając „Dziennik cwaniaczka” czy przygody Koszmarnego Karolka i dalej lubię takich niepoukładanych bohaterów. Bawią mnie ich szalone pomysły i nieprzewidywalność. Dlatego konsekwentnie polecam cykl o Lokim.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na81 rok temu
Opowieści o kolorach Nadine Debertolis
Opowieści o kolorach
Nadine Debertolis
“Opowieści o kolorach" to zbiór dwunastu przesympatycznych historyjek, które ukazują dzieciom bogactwo kolorów. Biały, żółty, pomarańczowy, czerwony, fioletowy, niebieski, zielony, brązowy, czarny - w nawiązaniu do każdego z tych kolorów powstała niezwykła, ciekawa i wywołująca uśmiech na twarzy historia, w której poznajemy całą masę wspaniałych bohaterów. Biały - Obłoczek, który nie chciał zamienić się w deszcz - Mały, kłębiasty obłoczek Celestyn uwielbia unosić się na wietrze i podziwiać świat z wysoka. Kiedy inne obłoczki marzą o tym, by zamienić się w deszcz, on chciałby trochę popodróżować, zanim stanie się wodą. Wraz z towarzyszką podróży i przyjaciółką bocianicą Sydonią pozwalają porwać się prądowi powietrza i podziwiać niezwykłe pejzaże bieguna północnego. Czy nadejdzie wystarczająco piękna i odpowiednia chwila i Celestyn zamieni się w deszcz? Żółty - Śpiewający kurczak - Niezwykły kurczak Pip potrafi pięknie i melodyjnie śpiewać. Wszędzie go słychać aż do czasu, gdy z jego gardła wydobywa się tylko chrypka. Nikt nie wie co robić, wszystkim brakuje śpiewu Pipa. Czy ktoś odnajdzie świetny środek na ból gardła? Pomarańczowy - Jesienne danie - Bracia bliźniacy, leśne skrzaty Zip i Zap, biorą udział w organizowanym na jesiennym festynie konkursie na najsmaczniejsze i najoryginalniejsze jesienne danie. Zip i Zap wyruszają na poszukiwanie składników, by przygotować najlepsze danie. Kto zostanie zwycięzcą konkursu? Czerwony - Wśród maków - Maciupeńka, makowa wróżka Krasnotka lubi Czeresienkę, dziewczynkę, która zalewa się łzami z powodu kłótni z mamą. Krasnotka nie pozwoli by dziewczynka źle myślała o sobie i postanawia działać. Czy za sprawą małej wróżki Czeresienka zmieni zdanie o sobie? Fioletowy - Fiołkowe Wzgórze - Na samym szczycie Fiołkowego Wzgórza mieszka Lila. Z roślin porastających na zboczach wzgórza robi prawdziwe skarby, a jej wyroby cieszą się ogromnym uznaniem na targowisku. Kiedy jej zapasy się kończą, Lila musi szukać pomysłu na nową rzecz, którą mogłaby zanieść na targ. Zimą nie ma jednak nic do zebrania. Czy Lila znajdzie pomysł, którego szuka? Niebieski - Czarodziejska zabawa w chowanego - Lino, Zelia i Sofian korzystają z letnich wakacji na Wyspie Czarodziejów. Ulubioną zabawą czarodziejów jest zabawa w chowanego, podczas której mogą zmieniać postać. Czy Lino odszuka swoich przyjaciół, czar pryśnie i wrócą do swoich poprzednich postaci? Zielony - Zielona szkoła - Nenufarek, Trzcinek i Stawka, trzy małe żabki pod okiem pana Kuma mają spotkać się z uczniami z innej szkoły i trenować skoki. Żabki nigdy nie uczyły się z kolegami i koleżankami innego gatunku, dołączają jednak do pani Hop i gromady małych pasikoników. Zaczyna się przechwalanie i ostra rywalizacja. Kto posiada lepsze umiejętności? Brązowy - Czekoladowa zagadka - W Czekolii mieszka młody skrzat Brownie, który uwielbia delektować się śniadaniem płynącym czekoladową rzeką. Pewnego dnia z przerażeniem odkrywa, że rzeka nie płynie już szerokim strumieniem lecz wąską strużką. Postanawia pójść w górę rzeki i rozwikłać zagadkę. Czarny - Nocne śledztwo - Matys nie może usnąć. Nagle słyszy niepokojący hałas. Zaintrygowany tajemniczymi odgłosami postanawia odkryć skąd pochodzą dziwne dźwięki. Czy do jego domu zakradł się włamywacz? Oprócz tych historii wybierzemy się również w kolorową podróż dookoła świata wraz z Mikołajem, który mieszka w Szarolandii i jest niezwykle ciekawy innych kolorów istniejących na świecie oraz będziemy towarzyszyć świętującej urodziny Ninie w poszukiwaniu tajemniczego skarbu. To jeszcze nie wszystko, ponieważ potężny czarodziej pan Pora Roku, który dba o właściwe kolory kiedy zmieniają się pory roku zupełnie stracił poczucie czasu a jego paleta wyschła. Czy jego magiczna paleta znów zacznie działać? "Opowieści o kolorach" to pięknie wydana książeczka, w dużej, twardej oprawie z przepięknymi i barwnymi ilustracjami, która na pewno spodoba się wszystkim młodszym czytelnikom. Rozdziały są naprawdę krótkie a ilość tekstu na stronach niewielka, dlatego myślę, że nawet kilkuletnie dziecko z zainteresowaniem będzie słuchało historii czytanych przez rodzica. Dzieci same lub z pomocą dorosłych będą mogły czytać o niezwykłych przygodach ciekawych bohaterów a z każdej historyjki wyniosą bardzo ważną i pożyteczną lekcję. Dwanaście historii, wiele pięknych barw, intrygujące opowieści i przesympatyczni bohaterowie - to dzięki temu ta książka jest tak fenomenalna. Nie jest to pierwsza, lepsza bajka dla zabicia czasu i nudy - wręcz przeciwnie! Ona jest taka mądra i wartościowa, a ja właśnie takie historie uwielbiam, historie, które czegoś uczą, niosą ze sobą pewien morał i na długo zostają w pamięci dzieci.
zaczytanapatka - awatar zaczytanapatka
oceniła na101 rok temu
Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach Katarzyna Kucewicz
Marcelinka i wakacyjna przygoda na Mazurach
Katarzyna Kucewicz
Piękna obyczajowa ,wakacyjna dziecięca książeczka, średniego formatu. Twarda oprawa. Prześlicznie ilustrowana. Napisana przez psycholożkę, psychoterapeutkę. Poświęcona bardzo wrażliwym dzieciom i ich rodzicom. WWO to pojęcie osoby wysoko wrażliwej. To nie jest zaburzenie i nie wymaga ono terapii. Osoby te silniej od innych odczuwają bodźce zewnętrzne i wewnętrzne, bardziej analizują szczegóły i dostrzegają je, intensywniej przetwarzają informacje, cechują się wysoką empatią, nie lubią przebywać w dużym zespole i być w centrum uwagi. Wszystkie te cechy osobowościowe mają konsekwencje w codziennym funkcjonowaniu. Osoby te zmagają się z trudnościami w przystosowaniu do nowych sytuacji, odczuwają silny lęk i stres przed zmianami. Nawet jak zmiany są pozytywne, to potrzebują czasu aby się przystosować. Mają skłonność do silnych więzi emocjonalnych z drugimi osobami. WWO stanowi 15-20 % populacji, czyli co piąta osoba jest wysoko wrażliwą osobą. W ostatnich czasach WWO zyskuje na popularności. Pokolenie moich dziadków, rodziców i moje nie miało o tym bladego pojęcia aż do niedawna. Dobrze ,że teraz nasze dzieci są w dużo lepszej sytuacji. Jest to część trzecia. Pierwszą i drugą mamy już za sobą, w której poznaliśmy dziewczynkę Marcelinkę, dziewczynkę z WWO i jej brata Benia. Dla dzieci z WWO potrzeba wyrozumiałości, rozmów, tłumaczenia , czasami rezygnacji z sytuacji , które powodują dodatkowe nie do przyjęcia bodźce jak duży hałas. Wymaga to o 100% więcej wniknięcia w jego potrzeby. Książeczka składa się z opowiadań z życia Marcelinki na Mazurach w domku u dziadka. Marcelinka lubi obserwować ptactwo na jeziorze, pływać z dziadkiem łodzią, chodzić na leśne spacery, jeździć rowerami z mamą do miasteczka, odwiedzać i tulić się do alpak, układać wianuszki z kwiatów z nową zapoznaną dziewczynką z WWO, rozwikływać tajemnice wyspy na jeziorze z królem łabędzi. Każde opowiadanie kładzie nacisk na wyodrębnienie cech wrażliwości Marcelinki , jak jej pomóc, jak z nią rozmawiać i postępować. Dzieci te nie lubią czułości i przytulania z obcymi osobami. Krępuje je to i dlatego trzeba je jak można chronić przed wylewnością innych. Bardziej też odczuwają smak zazdrości i współczucia, które pojawiają się znienacka może to być o rodzica, o przyjaciółkę. To ważne ,żeby być przewodnikiem dziecka po tych emocjach. W przypadku rodzica tłumaczyć dziecku ,że są trzy obszary życia – rodzicielstwo, kariera zawodowa i związek. Te obszary nie zagrażają sobie zupełnie, współistnieją. Zazdrość o przyjaciółkę też można wytłumaczyć ,że można mieć braciszka i go kochać, a przyjaciółkę też można mieć i to w niczym w relacjach nie przeszkadza. Inną sprawą jest by dorosły nie wykorzystywał empatii dziecka i nie wykorzystywał, spychając na nie swoich problemów. Dziecko ma mieć beztroskie dzieciństwo. Dorosłe problemy omawia się z innymi zaufanymi dorosłymi. Kolejne części przygód Marcelinki odsłaniają nam różne problemy z WWO. Jest to wskazówka dla każdego rodzica by wyłonić takie jednostki u swoich dzieci i wiedzieć jak należy je traktować, jak z nimi prowadzić rozmowy. A może niejedno z rodziców rozpozna w Marcelince nie tylko swoją córeczkę czy synka, ale właśnie siebie. Historyjki są ciekawie opowiedziane i bardzo zainteresują dzieci, którym się je czyta. Nastrój wakacyjny, sielskie krajobrazy, zwierzęta jak pies, kot, alpaki, dzikie ptactwo w postaci łabędzi, świetne dialogi ,całościowo wspaniała książeczka , pomijając już aspekty psychologiczne. Polecam nie tylko dzieciom i rodzicom z WWO raczej wszystkim dzieciom ,żeby wiedziały ,że ich kolega czy koleżanka mogą być właśnie takie. Na końcu książki autorka zwraca się świadomie do rodziców, opisuje powyższy problem w bardziej złożonych sytuacjach. Swoimi zaleceniami bardzo im pomaga, jeżeli ktoś mierzy się z podobną trudnością. Pozycja mądra, godna uwagi i polecenia dla szerokiego spektrum czytelniczego. Polecam całą serię o Marcelince! Czekamy na kolejne części. We wrześniu ukaże się pierwszy tom o braciszku Marcelinki Beniu, równolegle z tą serią.
Anka - awatar Anka
oceniła na101 rok temu

Cytaty z książki Przygody Liściaka, którego poniosło

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przygody Liściaka, którego poniosło