Carpe diem

Okładka książki Carpe diem
Ewa Formella Wydawnictwo: Ewa Formella literatura piękna
278 str. 4 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Ewa Formella
Data wydania:
2015-12-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-01
Liczba stron:
278
Czas czytania
4 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788393473991
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
31
31

Na półkach:

Książka "CARPE DIEM" przyciągnęła mnie już samą okładką. Widok kobiety na tle morza to tylko miłe wspomnienia ❤️
Autorka ma lekkie i przyjemnie pióro, więc od historii Aliny nie mogłam się oderwać.

"CARPE DIEM"- cudowna powieść o dojrzałej 52 letniej kobiecie, która pozornie ma wszystko. Długoletnie małżeństwo z Piotrem, trójkę dorosłych dzieci, ustabilizowane życie. Jednak czuje się samotna, zmęczona, opuszczona, niedoceniana przez nich. Teraz już nie tak potrzebna a życie ucieka.

Postanawia zrobić coś dla siebie. Spontaniczna decyzja, walizka spakowana, pociąg i Alina jest w Sopocie. Wynajęty pokój u pani Tereski niedaleko morza. Brzmi cudownie, prawda?
Przygoda Aliny dopiero się rozkręca...
Nowe przyjaźnie a wśród nich Wanda, która jest jej przeciwieństwem. Wizerunkiem oraz sposobem bycia nie przypomina statecznej kobiety po pięćdziesiątce, jest atrakcyjna oraz pełna energii i to ona uświadamia Alinie, że życie jest jedno i trzeba łapać każdą chwilę.
Zainteresowanie byłej miłości Zbyszka, podświadomie ją cieszy, że mimo upływu lat jest nią zainteresowany. Tylko z tego mogą być tylko kłopoty...

Czy tak właśnie chciała teraz żyć Alina?
Czy Sopot ją odmieni?
Co z Trójmiastem wspólnego ma odległa Szkocja?
No i pytanie czy wróci do męża i dzieci?
Co oni w ogóle na jej wyjazd myślą?
Oj to już sami musicie przeczytać...

Autorka zwraca w powieści uwagę na rolę kobiety w naszym społeczeństwie, która tak naprawdę zapomina o sobie. Tak jak Alina, która od 32 lat była żoną i nigdy nie podjęła pracy. Ta opowieść jest o marzeniach po które warto sięgać, bez względu na wiek.
Różnorodność postaci i ich temperament pokazuje, jak starsi ludzie potrafią doskonale spędzać czas ❤️
Tak naprawdę wiek to tylko cyferka. Też tak sądzicie?
Zdecydowanie warto przeczytać ❤️

#carpediem #wydawnictwooficynka #ewaformella #recenzja #instagram #bookstagram #yoloczytam #marzenia #booktok #kobieta

Książka "CARPE DIEM" przyciągnęła mnie już samą okładką. Widok kobiety na tle morza to tylko miłe wspomnienia ❤️
Autorka ma lekkie i przyjemnie pióro, więc od historii Aliny nie mogłam się oderwać.

"CARPE DIEM"- cudowna powieść o dojrzałej 52 letniej kobiecie, która pozornie ma wszystko. Długoletnie małżeństwo z Piotrem, trójkę dorosłych dzieci, ustabilizowane życie....

więcej Pokaż mimo to

avatar
334
332

Na półkach:

Ewa Formella „Carpe Diem”

Alina jest dojrzałą kobietą, która ma męża, dorosłych dzieci i nie musi martwić się o finanse. Jednak nie czuje się szczęśliwa. Postanawia więc wyjechać do Trójmiasta. Na miejscu wynajmuje domek letniskowy, zapoznaje się z gospodynią Teresą, jej szaloną córką Wandą i letnikiem Andrzejem. Czy spontaniczny wypad okaże się tym, czego najbardziej potrzebowała?

„To ciekawe, jak bardzo czułam się samotna i opuszczona wśród najbliższych, a teraz gdy jestem sama, czuję się tak bardzo szczęśliwa — powiedziała półgłosem, obserwując podpływające i cofające się fale”.

Czy wybralibyście się w podróż nie mówiąc swojej rodzinie, gdzie będziecie przebywać, w dodatku nie zabierając ze sobą telefonu? Nie wiem, czy ja bym tak potrafiła. 🙈

„Carpe Diem” to piękna historia o potrzebie zmian, odnajdywaniu wewnętrznego szczęścia, poznaniu swojej atrakcyjności, marzeniach, pewności siebie. Autorka pokazuje nam byśmy korzystali z życia, a nie użalali się nad swoim wiekiem, że czegoś nam nie wypada robić, bo nie jesteśmy już młodzi. Nie wiemy tak naprawdę, ile zostało nam życia, więc powinniśmy „chwytać dzień”. I to jest bardzo motywujące!

Niewątpliwie najbardziej charyzmatyczną osobą w powieści jest Wanda. To wulkan energii i pomysłowości. Dzięki niej Alina zaczęła świetnie się bawić i flirtować. Jest jednak coś jeszcze, co dodaje smaczku do powieści: wątek sensacyjny.

Bohaterka zdecydowała się na odważny krok. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy słusznie postąpiła to zachęcam do lektury. 💙

Ewa Formella „Carpe Diem”

Alina jest dojrzałą kobietą, która ma męża, dorosłych dzieci i nie musi martwić się o finanse. Jednak nie czuje się szczęśliwa. Postanawia więc wyjechać do Trójmiasta. Na miejscu wynajmuje domek letniskowy, zapoznaje się z gospodynią Teresą, jej szaloną córką Wandą i letnikiem Andrzejem. Czy spontaniczny wypad okaże się tym, czego najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
906
900

Na półkach:

Kiedy jest czas na spełniania marzeń?

Wszyscy zapewne znamy powodzenie carpe diem, czyli chwytaj chwilę. Mówi o tym aby żyć tu i teraz. Tu i teraz spełniać marzenia, a nie odkładając je na potem, czekając na lepszą chwilę.

Właśnie o marzeniach i o życiu jest ta książka. Alina ma męża, trójkę dzieci, dom, ogród i nie narzekam na finanse. Jednak czy to na pewno jest szczęście? Pragnąc je znaleźć decyduje się na spontaniczny wyjazd do Trójmiasta. Wynajmuje pokój w małym domku i stara się cieszyć chwilami tylko dla siebie, doceniając każdy moment.

Czy znajdzie tam to czego szuka? A może będzie musiała się udać o wiele dalej? Choćby do Szkocji, żeby odnaleźć szczęście?

To życiowa, realistyczna książka, możemy utożsamiać się z bohaterka. Jej przygody przypominają nam że nigdy nie jest za późno na marzenia, ani na plany, że warto szukać szczęścia. Książka ma pozytywy wydźwięk i miło się ją czyta.

Kiedy jest czas na spełniania marzeń?

Wszyscy zapewne znamy powodzenie carpe diem, czyli chwytaj chwilę. Mówi o tym aby żyć tu i teraz. Tu i teraz spełniać marzenia, a nie odkładając je na potem, czekając na lepszą chwilę.

Właśnie o marzeniach i o życiu jest ta książka. Alina ma męża, trójkę dzieci, dom, ogród i nie narzekam na finanse. Jednak czy to na pewno jest...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
494
384

Na półkach: , ,

Po ostatnim kryminalnym maratonie, dla relaksu postanowiłam sięgnąć po książkę obyczajową, wybór padł na "Carpe diem"- dość krótką, ale bardzo wciągającą opowieść o marzeniach, sile przyjaźni i różnorakich uczuciach, które spadają na człowieka niczym grom z jasnego nieba. "Carpe diem" to także ciepła opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, wsłuchaniu się w siebie i swoje potrzeby, o podejmowaniu decyzji, które zmieniają i przewartościowują całe dotychczasowe życie.
To jedna z tych książek, która da chwilę oddechu, ale także podniesie na duchu- pokaże, że zmiana może być dobra i pozytywna- choć początkowo się jej bardzo boimy i nie wiemy, co na nas później czeka oraz martwimy się, czy odnajdziemy się w nowej rzeczywistości... warto spróbować, bo może się okazać, że jest to najlepsza decyzja w życiu.
Autorka udowadnia, że "pięćdziesiątka" to tak samo fajny i ciekawy wiek jak "dwudziestka", wystarczy się tylko odważyć na pierwszy krok, przełamać bariery, które tkwią tylko w naszych głowach, otworzyć się i wyjść "do ludzi".

Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, i trafiony w dziesiątkę. Książkę czyta się fenomenalnie. Niesamowicie barwne opisy pozwalają, przenieść się na kolorowe i głośne ulice Trójmiasta, a także dać odpocząć wędrując wśród pół i łąk cichej i spokojnej Szkocji.
Pani Ewa przy okazji "opowiada"o pięknych i tajemniczych miejscach, których nie znajdziemy w przewodnikach- uwielbiam takie przemycanie wiedzy w książkach, zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego.
Akcja, która płynie dość spokojnym tempem wciąga i potrafi mocno zaskoczyć. Zapewnia niejeden zastrzyk adrenaliny, a także sporo wzruszeń. Istny emocjonalny rollercoaster.
Autorka stworzyła również piękną prawdziwą przyjaźń, która wesprze, ale również potrząśnie człowiekiem kiedy zajdzie taka potrzeba.
Postać Wandy zdecydowanie skradła moje serce (przyznam, że chciałabym spotkać na swojej drodze taką nieprzeciętną osobę i zaczerpnąć od niej takiego pozytywnego powera), ale postaci przewija się w książce sporo. Są one barwne i świetnie poprowadzone, każda z nich wnosi wiele różnych emocji.
Łatwo się wczuć w położenie postaci i zrozumieć ich emocje oraz nie zawsze łatwe wybory.
Da się ich polubić, choć niekiedy ich niezdecydowanie i niechęć do zmian mogą irytować. Mam tu na myśli zdecydowanie główną bohaterkę.

Tak jak wspomniałam, książkę czyta się fenomenalnie, lekki styl autorki, przystępny język i objętość tylko temu sprzyjają.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Ewy, ale wielu emocjach, które towarzyszyły mi przy tej historii, jestem przekonana, że nie ostatnie.

Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo przyjemna lektura, która ponownie udowadnia, że wiek to tylko liczba, a spełnianie swoich marzeń jest bardzo ważne.

POLECAM...

Po ostatnim kryminalnym maratonie, dla relaksu postanowiłam sięgnąć po książkę obyczajową, wybór padł na "Carpe diem"- dość krótką, ale bardzo wciągającą opowieść o marzeniach, sile przyjaźni i różnorakich uczuciach, które spadają na człowieka niczym grom z jasnego nieba. "Carpe diem" to także ciepła opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, wsłuchaniu się w siebie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
639
563

Na półkach: , , ,

https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2022/09/122-22-carpe-diem-ewa-formella/
“Carpe diem” jest powieścią, która będzie idealnie nada się, gdy zapragniecie historii lekkiej w przekazie. Dużym atutem tej historii są kobiety dojrzałe, które udowadniają, że życie nie kończy się wraz z młodością. Zawsze jest czas by korzystać z życia i dbać o swoje potrzeby. I nie ważne ile lat wskazuje nam metryka, ważne by jak my sami się czujemy i czy nadal mamy ochotę na realizację swoich planów. Tak robiła Wanda, kobieta znająca swoją wartość i potrafiąca bronić swojego zdania oraz osób potrzebujących pomocy.

Wraz z bohaterami przemierzycie znane miejsca w Trójmieście, ale też udacie się w podróż do Szkocji. Zaszalejecie w znanych lokalach, ale też doświadczycie uczucia niepokoju, gdy w tajemniczych okolicznościach zniknie Alina.

Autorka do fabuły wplotła wątek II wojny światowej. Poruszyła także temat porzucenia rodziny, choroby oraz chęci zmiany postrzegania własnej osoby.

https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/2022/09/122-22-carpe-diem-ewa-formella/
“Carpe diem” jest powieścią, która będzie idealnie nada się, gdy zapragniecie historii lekkiej w przekazie. Dużym atutem tej historii są kobiety dojrzałe, które udowadniają, że życie nie kończy się wraz z młodością. Zawsze jest czas by korzystać z życia i dbać o swoje potrzeby. I nie ważne ile lat...

więcej Pokaż mimo to

avatar
337
336

Na półkach:

🌸 "Carpe diem" autorstwa Ewy Formelli to niezwykle wciągającą książka, która będzie idealną lekturą na wakacyjny wyjazd.

🌸 Alina jest dojrzałą kobietą po pięćdziesiątce, która ma męża, troje dzieci i piękny dom, ale czuje, że czegoś jej w życiu brakuje. Niedoceniana przez rodzinę czuje się samotna i niepotrzebna. Pewnego dnia podejmuje spontaniczną decyzję i postanawia pojechać sama do Trójmiasta. Tam poznaje ludzi, którzy wniosą do jej życia odrobinę szczęścia, i tam kobieta poczuje się naprawdę wolna. Jednak spotkanie byłego chłopaka będzie miało dla niej przykre konsekwencje.

Czy Alina wróci do domu?
Czy może pozna kogoś wyjątkowego i będzie chciała zmienić swoje życie?
Dokąd zaprowadzi ją los?

🌸 Jak tylko dostałam tą książkę w swoje ręce, to rzuciłam wszystko i zaczęłam czytać. Przyznam, że ta wakacyjna okładka i opis sprawiły, że nastawiłam się na lekką historię z przygodą w tle, i powiem wam, że książka naprawdę spełniła moje oczekiwania. Już po kilku stronach tak się wciągnęłam, że nie mogłam przestać czytać. Niezwykle ciekawie opisane przygody naszej bohaterki z mnóstwem zwrotów akcji nie pozwalały się nudzić. Opisy miejsc bardzo mi się podobały, szczególnie Szkocji i Trójmiasta, a Diabeł skradł moje serce. Właśnie takie klimatyczne książki uwielbiam czytać na wakacjach, także jeśli szukacie emocjonującej i trzymającej w napięciu lektury a jednocześnie chcecie się przy niej zrelaksować i zapomnieć o problemach, to gorąco was zachęcam do jej przeczytania.

🌸 "Carpe diem" autorstwa Ewy Formelli to niezwykle wciągającą książka, która będzie idealną lekturą na wakacyjny wyjazd.

🌸 Alina jest dojrzałą kobietą po pięćdziesiątce, która ma męża, troje dzieci i piękny dom, ale czuje, że czegoś jej w życiu brakuje. Niedoceniana przez rodzinę czuje się samotna i niepotrzebna. Pewnego dnia podejmuje spontaniczną decyzję i postanawia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
646
582

Na półkach:

„szczęście jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko umieć je złapać”

W codziennej pogodni za lepszym życiem, karierą, zajmowaniu się domowymi obowiązkami, wychowywaniem dzieci, dbaniu o nich i męża, zapominamy często o sobie, własnych marzeniach i potrzebach. Czasami budzi się chęć porzucenia wszystkiego i wyrwania się z rutynowych, codziennych zadań. Tak zrobiła bohaterka książki „Carpe diem”, która w pewnym momencie swego życia zapragnęła zrobić coś dla siebie.

Alina Zdrojewska jest w takiej fazie swego życia, w którym wydaje się jej, że najpiękniejsze lata pozostawiła już za sobą. Ma 52 lata, ustabilizowane życie będąc w trzydziestodwuletnim związku z Piotrem, trójkę dorosłych dzieci, ale mimo tego uświadamia sobie, że nie jest szczęśliwa. Czuje się zmęczona, samotna i opuszczona. Mąż dużo czasu spędza w pracy, dzieci mają już swoje sprawy i nie są już dla niej najważniejsze, a ona dostrzega, że coś jej umyka i przelatuje przez palce. Większość swojego rodzinnego życia poświęciła dla innych i pewnego dnia postanawia zrobić coś dla siebie.

Pakuje, więc walizkę, wsiada do pociągu i wyjeżdża do Sopotu. Tam wynajmuje pokój u pani Tereski w jej pięknym, starym domu z ogrodem położonym niedaleko morza. W tej samej kwaterze, co roku przebywa na wypoczynku pan Andrzej, a wkrótce dołącza do nich pełna szalonych pomysłów córka pani Tereni, Wanda wraz ze swoimi kumplami z motocyklowego bractwa. Nie są to wszystkie osoby występujące w tej historii, bo Alina niespodziewanie spotyka swoją dawną miłość, Zbyszka zwanego kiedyś Czarny. Wyjeżdżając do Trójmiasta kobieta nie spodziewała się, że będą to dla niej niezapomniane wakacje, a ona sama dostrzeże to, czego nie widziała wcześniej. Z kolei jej rodzina zrozumie, jak ważna jest każda z osób żyjących pod jednym dachem.

Ogromny plus należy się autorce za to, że wybrała na główną bohaterkę kobietę dojrzałą Ostatnio można poczuć przesyć historiami, w których prym wiodą młode osoby szukające dopiero swojego miejsca na ziemi i kogoś, z kim spędzą życie. Pani Ewa Formell pokazała, że osoby 50+ to nie tylko zniszczone życiem ludzie, bez planów na przyszłość, lecz także pełne werwy, marzeń, woli działania osoby gotowe na realizowanie śmiałych pomysłów i pasji. Alina jest z zawodu przewodnikiem turystycznym, ale nigdy nie pracowała, zajmując się domem i rodziną. Tak najczęściej postrzega się rolę kobiety, ale też wiele z nich w ten sposób planuje swoje życie, pragnąc spędzić je z ukochanym mężczyzną i z nim wspólnie wychowując swoje dzieci. W tym widzą sens swojej roli, jako matki i żony. Gdy dzieci dorastają, zaczynają żyć swoim życiem, okazuje się, że pozostaje pustka i tęsknota za czymś, co się utraciło.

Osoby po pięćdziesiątce uważane są bowiem w społeczeństwie za grupę wiekową, która ma już określone, ułożone i ustatkowane życie oraz lata młodości za sobą. Często ich wygląd nadszarpnięty czasem lub też chorobami czy zaniedbaniem nie wzbudza miłych odczuć. Tymczasem w powieści spotykają się różne pokolenia, które potrafią ze sobą współpracować i doskonale się dogadywać. Tym samym autorka stworzyła galerię barwnych postaci, które są zaprzeczeniem postrzegania wieku dojrzałego i określonego zachowania. Obok bowiem Aliny, jako głównej postaci występuje kilkanaście osób tzw. dojrzałych, które są zaprzeczeniem standardowego postrzegania upływu czasu. Niezwykle pozytywną postacią wśród nich jest Wanda, która zarówno wizerunkiem, jak i sposobem bycia nie przypomina statecznej kobiety po pięćdziesiątce. Wręcz przeciwnie, jest atrakcyjną, zadbaną i pełną energii kobietą, która uświadamia Alinie, że można żyć inaczej, łapiąc każdą chwilę. Pojęcie carpe diem ma w tej powieści kilka znaczeń i ujęte zostało w różnych sytuacjach życiowych.

Książka „Carpe diem” jest wznowieniem powieści wydanej w 2014r, jako self publishing i teraz, wraz z wydaniem drugim rozpoczyna serię „Być kobietą”, więc mam nadzieję spotkać się jeszcze z bohaterami tej powieści, która całkowicie mnie zaskoczyła. Pierwsze rozdziały mają charakter obyczajowo-refleksyjny z delikatną domieszką psychologiczną. Sądziłam, że fabuła skupi się na ukazaniu kobiety z bagażem doświadczeń wraz z jej przemyśleniami, a tymczasem akcja zaczęła w pewnym momencie przyspieszać, a jej wątki niespodziewania pobiegły w zupełnie odmiennym kierunku z sensacyjną domieszką. Dzięki temu lektura tej książki dała mi ogromnie dużo satysfakcji, emocji i zwrotów sytuacyjnych, które uczyniły tę historię nietuzinkową i dynamiczną. Całość kończy się również nietypowo a niektóre wątki nie wybrzmiały do końca, więc jestem ciekawa dalszych losów poznanych bohaterów w kolejnym tomie.

Gdy Horacy w swojej poezji napisał słowa: „Chwytaj dzień, bo przecież nikt się nie dowie, jaką nam przyszłość zgotują bogowie…” z pewnością miał na myśli, by żyć chwilą i cieszyć się każdym momentem w naszej doczesnej drodze. Pani Ewa Formella doskonale ujęła to pojęcie, ukazując je w różnych aspektach i sięgając głębiej w sens tych słów. Jednocześnie pokazuje, że wiek to stan umysłu i od nas zależy, w jaki sposób chcemy postrzegać siebie.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu Oficynka

„szczęście jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko umieć je złapać”

W codziennej pogodni za lepszym życiem, karierą, zajmowaniu się domowymi obowiązkami, wychowywaniem dzieci, dbaniu o nich i męża, zapominamy często o sobie, własnych marzeniach i potrzebach. Czasami budzi się chęć porzucenia wszystkiego i wyrwania się z rutynowych, codziennych zadań. Tak zrobiła bohaterka...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3385
2483

Na półkach:

Podejmując różnorodne decyzje w życiu czasami mniej lub bardziej skupiamy się na bliskich. Jeśli przedobrzymy i sprawimy, że nasza codzienność będzie toczyła się tylko wokół spełniania zachcianek bliskich, dbania wyłącznie o ich potrzeby, tłumienia własnych to może skończyć się to źle. Bardzo często osoby poświęcające się czują frustrację, bo uważają, że są nie dość doceniane, że ich zabiegi i trud traktowane są jako oczywistość, że ktoś je o tę opiekę prosi. Do tego stają się męczące dla otoczenia, bo zamiast mieć zainteresowania ciągle skupia się na tym, w jaki sposób dogodzić bliskim. A ci uciekają we własne życie i w pracę. Niestety długie tkwienie w takich relacjach powoduje tylko frustracje. Warto czasami dać sobie czas i przestrzeń. I właśnie tego potrzebuje Alina, która po latach bycia tylko żoną i matką potrzebuje złapać oddech, odpocząć z dala od bliskich, zmienić coś w swojej codzienności, odkryć swoje pragnienia. Z tego powodu pewnego dnia pakuje się i wyjeżdżą na drugi koniec Polski, aby zamieszkać w małym domku w Trójmieście i cieszyć się urokami wakacji, plaży, ale też móc na wiele spraw spojrzeć z nieco innej perspektywy, nabrać dystansu, odpocząć, spróbować innych rzeczy, zobaczyć jak to jest wyjechać na samotną wyprawę.
Cała opowieść zaczyna się właśnie od tego spontanicznego wyjazdu. Dopiero później powoli poznajemy życie bohaterki, przyglądamy się jej codzienności, widzimy jej reakcje na próbowanie nowych rzeczy, a nawet przypadkowe spotkanie młodzieńczej miłości. Kobieta, która od 32 lat była żoną, nigdy nie podjęła się pracy zawodowej czuje, że poza rodziną nie istnieje. Można by powiedzieć, że jej jedynym osiągnięciem jest skończenie studiów. Wybory, których dokonała sprawiły, że wychowała troje wspaniałych dzieci i zadbała o to, aby mąż bez przeszkód mógł robić karierę. Ale czy tego chciała? Czy nadal chce być tylko żoną i matką? A co z jej potrzebami i marzeniami? Czy jest jeszcze na to czas? A może już za późno? Co zmienić, aby jej związek był dla niej bardziej satysfakcjonujący? Z takimi pytaniami boryka się w czasie wyjazdu. Stara się też jak najlepiej wypocząć, nabrać dystansu do codzienności, odciąć się od tego, co ją przytłacza, nauczyć się nowego spojrzenia, aby mieć siłę na powrót do domu, w którym ma nadzieję zastać stęsknionych domowników. Kiedy wydaje jej się, że pozostaje jej prowadzić nudne życie do domu właścicielki domu, w którym się zatrzymała wkracza przebojowa Wanda, która jest całkowitym przeciwieństwem Aliny. Wyluzowana, nastawiona na imprezy rówieśniczka wie, że życie jest po to, aby się nim cieszyć. To właśnie niej i jej znajomym Alina będzie mogła spróbować nowych rzeczy, a w trudnych chwilach okaże się, że właśnie ta nowa znajoma będzie osobą, na którą najbardziej może liczyć. W jakie tarapaty wpakuje się Alina? Przekonajcie się sami ciągając po książkę Ewy Fornelli.
Pisarka zabiera nas do świata kobiety dojrzałej, doświadczonej i pozornie mającej dobre życie. Postawi wiele ważnych pytań, pokaże inne sposoby doświadczania i przeżywania świata, uświadomi jak bardzo różnorodne potrafią być dzieci, jak odmiennymi ścieżkami podążają. Alina przekonuje się, że nie ma uniwersalnych rozwiązań, a czasu nie da się cofnąć, ale można wiele rzeczy zmienić i nauczyć się mówić o własnych potrzebach, realizować pragnienia, czerpać radość z życia.
Ewa Fornella wprowadza czytelników w wakacyjny klimat i pokazuje uroki Trójmiasta. Razem z bohaterami podążamy do ciekawych zakątków, odkrywamy wiele ciekawych miejsc. Do tego każdy bohater jest tu wyrazisty, ma inne podejście do tych samych spraw. Autorka porusza też problem przemocy, wykorzystania, choroby psychicznej, odpowiedzialności. Dzięki tajemniczemu znajomemu sprzed lat mamy tu wątek sensacyjny. Bardzo podoba mi się to, że w „Carpe diem” obalany jest mit osób po 50 jako tych, które są już tylko i wyłącznie poważne. Tu tak nie jest. Mamy tu ciekawą gamę postaci, dzięki którym widzimy, że wiek nie ma znaczenia tylko temperament, pragnienia i wartości, którymi się kierujemy oraz umiejętność łapania chwil, cieszenia się nimi.

Podejmując różnorodne decyzje w życiu czasami mniej lub bardziej skupiamy się na bliskich. Jeśli przedobrzymy i sprawimy, że nasza codzienność będzie toczyła się tylko wokół spełniania zachcianek bliskich, dbania wyłącznie o ich potrzeby, tłumienia własnych to może skończyć się to źle. Bardzo często osoby poświęcające się czują frustrację, bo uważają, że są nie dość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
281
45

Na półkach:

Książka lekka i przyjemna. Doskonała na wakacyjny wyjazd.

Książka lekka i przyjemna. Doskonała na wakacyjny wyjazd.

Pokaż mimo to

avatar
374
279

Na półkach:

Są takie pozycje, które jak już zaczynasz, to kończysz dopiero w momencie, kiedy czytasz ostatnią stronę. Ta publikacja była właśnie taką lekturą. Po prostu nie mogłam się oderwać. Jak zaczęłam, to wystarczyły 4h i cicha, długa noc. 😍 To było moje pierwsze spotkanie z piórem Autorki i już wiem, że z pewnością nie ostatnie ;) a czym Autorka mnie urzekła i co znajdziemy wewnątrz książki? O tym słów kilka poniżej ;) ⬇️⬇️⬇️

Czy myślenie również o sobie i swoich potrzebach jest złe? Z takimi dylematami boryka się nasza główna bohaterka Alina. Na co dzień ma praktycznie wszystko. Od 32 lat jest żoną. Ma luksusowy dom, przystojnego i zapracowanego męża oraz 3 dorosłych już dzieci. Tak naprawdę nie ma na co narzekać. Jednak brakuje jej wolności, swobody oraz chwil tylko dla siebie. Pewnego dnia postanawia zmienić swoje życie. Pakuje walizkę i nie informując nikogo z rodziny, wyjeżdża z Krakowa na drugi koniec Polski, do nadmorskiego Sopotu. Wynajmuje pokój w uroczym domku u Pani Tereni. Wreszcie zaczyna czuć, że żyje. Cieszy się każdą chwilą, która jest tylko jej. Czuje się szczęśliwa i wolna. Jednak czy to jest to, o czym tak skrycie marzyła? Czy to właśnie w Sopocie odmieni się jej los? Jakie przygody spotkają kobietę? I co wspólnego z wyjazdem do Trójmiasta ma odległa Szkocja ? Na te wszystkie pytania, odpowiedzi znajdziecie właśnie wewnątrz tej porywającej lektury.

Przyznam się szczerze, że nie sądziłam, że ta powieść aż tak mnie zachwyci. Skusiła mnie piękna, morska okładka. A treść, którą znalazłam w środku, dopełniła całości. Bardzo podobało mi się to, że akcja dzieje się w Trójmieście. Zawsze milej się czyta o miejscowościach, które dobrze się zna. Poza tym oryginalni bohaterowie, z którymi w żadnym razie nie można się nudzić. Przeciwnie, można z nimi konie kraść. Jak się okazuje, nawet osoby po 50-tce, mogą czuć się i zachowywać jak nastolatki. To nie liczby wyznaczają nasz wiek, a zachowanie. Jeśli czujemy się młodzi, to nieważne ile lat będziemy mieć, zawsze będziemy czuć się jak młodzież ;) Podobało mi się również to, w jaki sposób Autorka przedstawiła nawiązywanie przyjaźni. A z kim? Tego dowiecie się z lektury. Powiem Wam tylko, że nigdy nie wiadomo, kto i w jakich okolicznościach stanie się naszym przyjacielem. Piękna, porywająca powieść o tym, że poza rodziną, należy również myśleć o sobie. Spełniać swoje marzenia i pragnienia, bo życie mamy tylko jedno. Należy łapać każdą chwilę, bo to od nas zależy, jak je przeżyjemy. Bardzo dziękuję za możliwość współpracy barterowej z Wydawnictwo Oficynka . Polecam Wam gorąco tę powieść, zwłaszcza teraz na wakacje, bo to wspaniała i bardzo wartościowa lektura. Szczerze polecam i przyznaję 9 ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐/10 punktów!!! 😍🙃

Są takie pozycje, które jak już zaczynasz, to kończysz dopiero w momencie, kiedy czytasz ostatnią stronę. Ta publikacja była właśnie taką lekturą. Po prostu nie mogłam się oderwać. Jak zaczęłam, to wystarczyły 4h i cicha, długa noc. 😍 To było moje pierwsze spotkanie z piórem Autorki i już wiem, że z pewnością nie ostatnie ;) a czym Autorka mnie urzekła i co znajdziemy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Carpe diem


Reklama
zgłoś błąd