Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija

Okładka książki Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija
Jon Krakauer Wydawnictwo: Czarne Seria: Seria Amerykańska reportaż
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Seria Amerykańska
Tytuł oryginału:
Under the Banner of Heaven: A Story of Violent Faith
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2016-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-17
Data 1. wydania:
2011-01-01
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380492400
Tłumacz:
Jan Dzierzgowski
Tagi:
fanatyzm religijny Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich literatura faktu mormoni objawienie obsesja proces sądowy religia reportaż sekta USA światopogląd zbrodnia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

W imię wiary


Link do recenzji

1414 108 128

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
436 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
362
10

Na półkach:

Zanim w me żądne, ostatnimi czasy, reportaży łapska wpadła książką Jona Krakauera miałem co najwyżej mgliste pojęcie o mormonach. Owszem wiedziałem, że taka religia istnieje, pamiętałem mgliście o historii jej powstania, gdyż kiedyś dryfując szaleńczo po artykułach na Wikipedii jakimś cudem zacumowałem na osobie Josepha Smitha a nie Adolfa Hitlera. Pamiętam niezły ubaw podczas lektury traktującej o starożytnych tablicach i magicznych okularach. Było to jednak dawno i niewiele szczegółów zostało w mej mózgownicy.

Temat mormonów zaintrygował mnie ponownie całkiem niedawno jeszcze przed sięgnięciem po "Pod sztandarem nieba", a dokładnie podczas interesującej lektury o Kitcie Carsonie, Nawahach i innych postaciach, które zapisały się w dziejach Dzikiego Zachodu. W "Krew i burza. Historia z Dzikiego Zachodu" – tak nazywała się ta lektura – opisana była sprawa krwawej masakry pod Mountain Meadows z 11 września 1857 roku. Skończywszy lekturę o dzikim zachodzie bezzwłocznie sięgnąłem po książkę Pana Jona Krakauera, aby dowiedzieć się więcej o tej masakrze, o mormonizmie i jego wyznawcach.

Opis "Pod Sztandarem" nieba może wprowadzać nieco w błąd, sugeruje bowiem, że reportaż traktuje przede wszystkim o zbrodni popełnionej 24 lipca 1984 roku, podczas której zamordowana została młoda kobieta i jej dziecko. Zbrodnia ta jest co najwyżej punktem wyjścia do opowiedzenia o historii powstawania mormonizmu, jego zasadach i wyznawcach. Historia objawień Josepha Smitha i innych prezydentów kościoła i jego odłamów jest bez wątpienia kuriozalna, ale nie różni się zbytnio od biblijnych historii jak niepokalane poczęcie, zmartwychwstanie czy rozstąpienia się wód morza przed ludem Izraela, jedyną różnicą, przez którą cześć ludzi postrzega mormonizm za zabawniejszy i bardziej karykaturalny od innych wielkich religii jest to, że powstał całkiem niedawno w roku 1830.

Jon Krakauer przedstawia nam wiec reportaż o mormonach, jego wyznawcach i ofiarach napisany w całkiem poczytny sposób, pełen faktów opierających się na solidnych historycznych źródłach. Sama zbrodnia z 1984 roku też przedstawiona jest całkiem przyzwoicie, tak samo jak motywy kierujące mordercami, aczkolwiek jak wspominałem jest jedynie punktem wyjścia i bezpośrednio traktuje o niej co najwyżej połowa objętości reportażu, tak więc jeśli ktoś ma zamiar sięgnąć po tę lekturę przede wszystkim z pobudek kryminalnych, to niekoniecznie jest to czego szuka.

Polecam książkę Krakauera każdemu, kto pragnie dowiedzieć się więcej o mormonizmie, fanatyzmie religijnym i procesach prowadzących do powstania religii, bo bez wątpienia te procesy są, z racji wieku tej religii, całkiem dobrze udokumentowane.

Zanim w me żądne, ostatnimi czasy, reportaży łapska wpadła książką Jona Krakauera miałem co najwyżej mgliste pojęcie o mormonach. Owszem wiedziałem, że taka religia istnieje, pamiętałem mgliście o historii jej powstania, gdyż kiedyś dryfując szaleńczo po artykułach na Wikipedii jakimś cudem zacumowałem na osobie Josepha Smitha a nie Adolfa Hitlera. Pamiętam niezły ubaw...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1687
360

Na półkach: , ,

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Krakauera i zapewnie nie ostatnie. Kawał bardzo dobrego reportażu napisanego przystępnym językiem. Tematyka nie jest łatwa a momentami bywa naprawdę ciężkostrawna i budzi sporo emocji. Książka wciąga od pierwszych rozdziałów, jednak we względu na spory ładunek emocjonalny lepiej jest ją sobie dozować.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Krakauera i zapewnie nie ostatnie. Kawał bardzo dobrego reportażu napisanego przystępnym językiem. Tematyka nie jest łatwa a momentami bywa naprawdę ciężkostrawna i budzi sporo emocji. Książka wciąga od pierwszych rozdziałów, jednak we względu na spory ładunek emocjonalny lepiej jest ją sobie dozować.

Pokaż mimo to

15
avatar
143
142

Na półkach:

Nie do wiary! Za to uwielbiam tę serię o dawnej "ziemi obiecanej" dla niezliczonych rzeszy emigrantów, którzy obrali sobie Stany na kraj wielkich wizji (często opętańczych) i armii proroków.

Niezwykła historia Josepha Smitha i wypaczania jego wizji na wiarę. Trudna i bolesna opowieść Kościoła Mormonów.

Nie do wiary! Za to uwielbiam tę serię o dawnej "ziemi obiecanej" dla niezliczonych rzeszy emigrantów, którzy obrali sobie Stany na kraj wielkich wizji (często opętańczych) i armii proroków.

Niezwykła historia Josepha Smitha i wypaczania jego wizji na wiarę. Trudna i bolesna opowieść Kościoła Mormonów.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
2059
635

Na półkach: , , , , , , , ,

Krakauer zanurzył się w obrzydliwym błocku fundamentalizmu - tym razem chrześcijańskiego. Fanatyczni mormoni, odrzuceni nawet przez własny kościół, stworzyli kilka gmin, w których systematycznie dochodzi (nawet dzisiaj) do pedofilii, przemocy rodzinnej, poligamii, mordów. Całość w pewnym stopniu jest odzwierciedleniem brutalnej historii tej wiary, która obfitowała w religijnie motywowane akty przemocy i doprowadziła koniec końców do radykalizacji pewnej grupy najbardziej fundamentalistycznych wyznawców.

Ale sprawa brutalnego mordu na kobiecie, która odważyła się wystąpić w obronie żon członków radykalnego odłamu mormonizmu, to dla autora tylko punkt wyjściowy. W gruncie rzeczy ta książka traktuje o powstaniu nowej religii. A ponieważ początki mormonizmu są w porównaniu z innymi religiami bardzo dobrze udokumentowane, Krakauerowi udaje się obnażyć kilka skrzętnie zamiatanych pod dywan faktów o proroku Josephie Smithcie i jego pierwszych wiernych.

Chciałbym być tutaj dobrze zrozumianym: nie ulega wątpliwości, że tym wczesnym mormonom wyrządzono sporo krzywd. Rachunek wzajemnych win jest długi.

„Pod sztandarem nieba” to książka bardzo ponura. Dokumentuje ona, że ludzie myślący fundamentalistycznie (nie tylko ludzie religijni) zawsze będą narażeni na niebezpieczeństwo zdryfowania w dół spirali przemocy, z której wydobyć się praktycznie nie sposób. Krakauer przestrzega przed czarno-białymi światopoglądami i dorzuca swoją cegiełkę do obrazu Stanów Zjednoczonych, które są obecnie podzielone duchowo tak silnie, jak to od czasów wojny secesyjnej nie miało w tym kraju miejsca.

Krakauer zanurzył się w obrzydliwym błocku fundamentalizmu - tym razem chrześcijańskiego. Fanatyczni mormoni, odrzuceni nawet przez własny kościół, stworzyli kilka gmin, w których systematycznie dochodzi (nawet dzisiaj) do pedofilii, przemocy rodzinnej, poligamii, mordów. Całość w pewnym stopniu jest odzwierciedleniem brutalnej historii tej wiary, która obfitowała w...

więcej Pokaż mimo to

49
avatar
940
46

Na półkach: ,

Chapeau bas za szerokie ujęcie tematu. Za fasadą okrutnej zbrodni, zbudowany został bardzo dobry reportaż o powstaniu najważniejszej religii USA. Wciągający i dający do myślenia.

Chapeau bas za szerokie ujęcie tematu. Za fasadą okrutnej zbrodni, zbudowany został bardzo dobry reportaż o powstaniu najważniejszej religii USA. Wciągający i dający do myślenia.

Pokaż mimo to

3
avatar
843
423

Na półkach: , ,

Znów przekonuję się, że połączenie twórczości Krakauera oraz Serii Amerykańskiej Wyd. Czarnego to przepis idealny na świetny reportaż. Styl autora bardzo lubię i jeszcze nie trafiła w moje ręce jego książka, która by mi się nie spodobała. A "Pod sztandarem nieba" spodobała mi się nawet bardzo :)
Myślę, że niemały wpływ na to miał fakt, że bardzo niewiele wiedziałam dotąd o mormonach. Dlatego też cała historia powstawania tej religii, rozłamów w niej, podejścia społeczeństwa amerykańskiego do nowych wspólnot... Wszystko to bardzo mnie wciągało, wszystko było nowe i interesujące. Ponadto Krakauer przeplata w reportażu dwie opowieści - pierwsza to już wspomniana historia mormonizmu w Stanach Zjednoczonych, a druga to zbrodnia dokonana przez braci Lafferty na żonie i córce ich brata. Zbrodnia dokonana pod wpływem "objawienia" przez ludzi wierzących, że to Bóg kazał im zabić. Oba wątki są bardzo ciekawe, choć w wielu miejscach aż przerażające, nawet jeśli człowiek jest świadomy, ile zła może wyrządzić fanatyzm religijny.
Krakauera ciągnęło do napisania reportażu o religii, ale nie chciał sięgać po wielkie wyznania, które rozwijały się przez wieki i ciężko badać ich początki. Zwłaszcza dziennikarzowi, który pracuje na dostępnych materiałach historycznych i rozmowach z ludźmi ;). Mormonizm okazał się strzałem w dziesiątek - powstał dopiero w XIX wieku, więc większość wydarzeń została dobrze udokumentowana, nawet jeśli kościół stara się ukrywać niewygodne fakty historyczne. Krakauer wyciąga na wierzch wiele z tych "brudów" i próbuje zrozumieć, dlaczego - mimo tego wszystkiego - ludzie wciąż tak głęboko wierzą.
Szczerze polecam. Mimo dużej ilości faktów, czyta się szybko, jak dobrą powieść. W moim przypadku sprawdziło się też, że im mniej wiemy o tym wyznaniu, tym bardziej książka wciąga, bo wiele faktów jest zaskakujących. A do tego to zawsze dobra okazja, by nauczyć się czegoś nowego... :)

Znów przekonuję się, że połączenie twórczości Krakauera oraz Serii Amerykańskiej Wyd. Czarnego to przepis idealny na świetny reportaż. Styl autora bardzo lubię i jeszcze nie trafiła w moje ręce jego książka, która by mi się nie spodobała. A "Pod sztandarem nieba" spodobała mi się nawet bardzo :)
Myślę, że niemały wpływ na to miał fakt, że bardzo niewiele wiedziałam dotąd o...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1451
305

Na półkach:

Bardzo dobry, w wielu miejscach szokujący reportaż.
Wiele dowiedziałam się na temat mormonów i ich religii. W wielu miejscach ta książka mnie zbulwersowała, czytałam ją z niedowierzeniem, że ludzie mogą popełniać takie czyny w imię Boga i miłości. Ale w końcu podtytuł to "wiara, która zabija".
Jedyne co mogę zarzucić tej pozycji to to, że jest bardzo jednostronna. Dodatkowo autor jest ateistą i bardzo to czuć podczas czytania.
Warto się zapoznać tą książką.

Bardzo dobry, w wielu miejscach szokujący reportaż.
Wiele dowiedziałam się na temat mormonów i ich religii. W wielu miejscach ta książka mnie zbulwersowała, czytałam ją z niedowierzeniem, że ludzie mogą popełniać takie czyny w imię Boga i miłości. Ale w końcu podtytuł to "wiara, która zabija".
Jedyne co mogę zarzucić tej pozycji to to, że jest bardzo jednostronna. ...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
3285
1068

Na półkach: , ,

Znany reporter, którego książki bardzo szanuję, opowiada w Pod sztandarem nieba historię mormonizmu, wskazując na liczne nieprawidłowości, jakich dopuszczali się wyznawcy tej wiary, zarówno w stosunku do swoich współwyznawców, jak i "innowierców". W pewnych kręgach mormonizm jest porównywany nawet do islamu, pod względem wojowniczości, skali ekspansji oraz poglądów na posłuszeństwo wiernych (oraz pewnie stosunek do kobiet). Wbrew pozorom mormonizm nigdy nie był religią zbyt pokojowo nastawioną (co być może jest charakterystyczne dla każdej religii w pewnym okresie jej rozwoju), a poligamiczne praktyki, które szeroko opisuje Krakauer wołają o pomstę do nieba.

Ciekawe jest to, że choć cały reportaż "Pod sztandarem nieba" poświęcona jest mormonom, to ze strony autora jest to w zasadzie pretekst do szerszych rozważań dotyczących natury wiary. Czym jest wiara, czy może być ona szkodliwa, nieść ze sobą zło, czy nieracjonalne przekonania mogą usprawiedliwiać jakieś nielegalne czy niemoralne czyny, na ile państwo może ingerować w cudze przekonania religijne, jak niebezpieczny jest fanatyzm? Już od dawien dawna wszak różni filozofowie i myśliciele wypowiadali się o religii w duchu traktowania jej jako wytworu ludzkiego umysłu i "opium dla mas".

Czytając o mormonizmie bardzo łatwo pokusić się o konkluzję, że to, w co wierzą mormoni to wierutne bzdury i trudno pojąć dlaczego ktoś może w to wierzyć. Jednak wiara co do zasady cechuje się brakiem racjonalizmu, zatem dlaczego mormonów osądzać gorzej od chrześcijan czy muzułmanów?

Znany reporter, którego książki bardzo szanuję, opowiada w Pod sztandarem nieba historię mormonizmu, wskazując na liczne nieprawidłowości, jakich dopuszczali się wyznawcy tej wiary, zarówno w stosunku do swoich współwyznawców, jak i "innowierców". W pewnych kręgach mormonizm jest porównywany nawet do islamu, pod względem wojowniczości, skali ekspansji oraz poglądów na...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
983
392

Na półkach:

W założeniu miła to być książka o granicy między religijnością a fanatyzmem. Niestety autor zbytnio skoncentrował się na drobiazgowym opisie morderstwa na tle religijnym, jakiego dokonali dwaj Mormoni na początku lat 80-tych. Nie chodzi mi o obronę fanatyków religijnych, którym bóg każe zabić innych w imię religijnych zasad. Tacy fanatycy są w każdej religii.

Autor skupił się na Mormonach, bo nadal – dla wielu osób – ta religia ma posmak dziwnej sekty. Joseph Smith raptem 200 lat temu miał objawienie, dzięki któremu „znalazł” złote tabliczki z tajemnymi znakami, które przetłumaczył wsadzając twarz w kapelusz z magicznymi kamykami. Brzmi to jak sen szaleńca. Z drugiej jednak strony w najpopularniejszych religiach świata mamy między innymi motyw urodzenia dziecka przez dziewicę, albo wjazd proroka na koniu do nieba.

Jak widać, patrząc z boku, każda religia może mieć posmak sekty pełnej dziwności. I w każdej mogą się znaleźć fanatycy, którzy są gotowi zabijać dla idei. Bardziej interesowałaby mnie kwestia dlaczego to właśnie w Stanach Zjednoczonych, kraju podobno nieograniczonych możliwości i wszechobecnego pieniądza, jest tak wiele religii i odłamów religijnych? Co powoduje, że ludzie nagle odwracają się od życia i szukają pociechy w religii, która mówi im o kontakcie z istotami z innego wymiaru (jak np. scjentolodzy)? I nie wystarczy tu odpowiedź: bo pierwsza poprawka do konstytucji im to gwarantuje.

W założeniu miła to być książka o granicy między religijnością a fanatyzmem. Niestety autor zbytnio skoncentrował się na drobiazgowym opisie morderstwa na tle religijnym, jakiego dokonali dwaj Mormoni na początku lat 80-tych. Nie chodzi mi o obronę fanatyków religijnych, którym bóg każe zabić innych w imię religijnych zasad. Tacy fanatycy są w każdej religii.

Autor skupił...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
716
314

Na półkach:

Nieco nierówny reportaż o historii Mormonów, opleciony wokół fanatycznego morderstwa na kobiecie i jej dziecku. Część historii jest pisana sztampowo, część pokazuje szerszy kontekst psychologiczny bohaterów.
Pozycja dla ciekawych tematu

Nieco nierówny reportaż o historii Mormonów, opleciony wokół fanatycznego morderstwa na kobiecie i jej dziecku. Część historii jest pisana sztampowo, część pokazuje szerszy kontekst psychologiczny bohaterów.
Pozycja dla ciekawych tematu

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Jon Krakauer Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija Zobacz więcej
Jon Krakauer Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija Zobacz więcej
Jon Krakauer Pod sztandarem nieba. Wiara, która zabija Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd