Mam odwagę mówić o cudzie

Okładka książki Mam odwagę mówić o cudzie
Janusz Skalski Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2015-04-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-20
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324033942
Tagi:
medycyna wiara cud lekarze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Kardiochirurgia dziecięca. Wybrane zagadnienia Jacek Kołcz, Janusz Skalski
Ocena 0,0
Kardiochirurgi... Jacek Kołcz, Janusz...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
232
150

Na półkach:

Świetny wywiad ze strony doktora, Człowieka przez duże C i mocno irytująca autorka zadająca tendencyjne pytania. Zazwyczaj ma się do czynienia z nagonką na kościół, tutaj w drugą stronę. Zupełnie nie wiem po co. Doktor bardzo zgrabnie odpowiada na pytania, nie ukrywając swojej wiary i swojego zdania. Autorka mimo to drąży, jakby chciała wyciągnąć od doktora krytykę tych "innych".

Świetny wywiad ze strony doktora, Człowieka przez duże C i mocno irytująca autorka zadająca tendencyjne pytania. Zazwyczaj ma się do czynienia z nagonką na kościół, tutaj w drugą stronę. Zupełnie nie wiem po co. Doktor bardzo zgrabnie odpowiada na pytania, nie ukrywając swojej wiary i swojego zdania. Autorka mimo to drąży, jakby chciała wyciągnąć od doktora krytykę tych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
30
14

Na półkach:

Ufamy lekarzom. Wierzymy, że wyleczą, przesuną granicę, za którą jest śmierć.
Poruszająca historia małego Adasia i walczących o jego życie lekarzy, wśród których jest doktor Janusz Skalski. W książce napisanej w formie wywiadu opowiada on historię walki o życie chłopca. Wygranej walki. Wielki szacunek dla doktora za upór, wybitne umiejętności, empatię, zimną krew. Czyż nie tego oczekujemy dziś od tych, którzy nas leczą?

Ufamy lekarzom. Wierzymy, że wyleczą, przesuną granicę, za którą jest śmierć.
Poruszająca historia małego Adasia i walczących o jego życie lekarzy, wśród których jest doktor Janusz Skalski. W książce napisanej w formie wywiadu opowiada on historię walki o życie chłopca. Wygranej walki. Wielki szacunek dla doktora za upór, wybitne umiejętności, empatię, zimną krew. Czyż nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
68
46

Na półkach:

Super wywiad, pan profesor jest niezwykle mądrym i wdzięcznym rozmówcą. Spodziewałam się, że będzie to rozmowa w większej mierze o tytułowym "cudzie", czyli wybudzeniu Adasia, tymczasem jest to rozmowa o p. Skalskim, jego historiach życia i doświadczeniach - nie tylko medycznych. Szczery podziw dla tego człowieka i jego uporu w walce o życie ludzi. Polecam :)

Super wywiad, pan profesor jest niezwykle mądrym i wdzięcznym rozmówcą. Spodziewałam się, że będzie to rozmowa w większej mierze o tytułowym "cudzie", czyli wybudzeniu Adasia, tymczasem jest to rozmowa o p. Skalskim, jego historiach życia i doświadczeniach - nie tylko medycznych. Szczery podziw dla tego człowieka i jego uporu w walce o życie ludzi. Polecam :)

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
845
51

Na półkach: ,

Świetnie, że ta książka powstała, gdyż stanowi doskonałą podstawę jak nie należy rozmawiać z lekarzami. Ocena 5/10 stanowi średnią ocen rozmówców, ponieważ poziom między nimi jest dramatycznie nierówny. Chociaż patrząc po tytule oczekiwałam, że będzie gorzej.

Prof. Skalski - bardzo zaplusował, a niejedenego medyka miałam okazję w życiu czytać i słuchać. Merytorycznie, konkretnie i nieco skromnie o swoich dokonaniach. Wierzyć każdy ma prawo, w co chce. W zasadzie niewiele o tym mówi, w stosunku do tego, czego się spodziewałam - 7/10

Joanna Bątkiewicz - Brożek - z całym szacunkiem, ale posiadanie męża lekarza i poruszanie tematyki medycznej w pracy dziennikarskiej nie sprawi od razu tytułowego cudu - jeśli ma się ambicje napisania książki to wypadałby się do tego przygotować w stopniu większym niż podstawowy. Zadawane pytania na poziomie "ostatniej naiwnej". I tak, zdaję sobie sprawę, że nie jest to podręcznik akademicki tylko lektura dla osób nie znających się na tym temacie, ale istnieje wiele innych książek o medykach/medycynie/rozmów-rzek z lekarzami napisanych, ba poprowadzonych w dużo lepszy sposób. 3/10

Tu naprawdę nie ma potrzeby dorabiania teorii, gloryfikowania, wychwalania pod niebiosa. W medycynie zdarzają się cuda. Każdego dnia. Jedne mniejsze, inne większe, bardziej spektakularne, ale są. Sposób poporwadzenia tej rozmowy umniejsza randze sukcesu

Pan Profesor ma książkę o sobie, dużo osób marzy o takim wyróżnieniu. Jego dokonania naprawdę są imponujące. Zastanawiam się tylko, czy z czasem nie będzie żałował, że pozwolił się wciągnąć w to przedsięwzięcie.

Świetnie, że ta książka powstała, gdyż stanowi doskonałą podstawę jak nie należy rozmawiać z lekarzami. Ocena 5/10 stanowi średnią ocen rozmówców, ponieważ poziom między nimi jest dramatycznie nierówny. Chociaż patrząc po tytule oczekiwałam, że będzie gorzej.

Prof. Skalski - bardzo zaplusował, a niejedenego medyka miałam okazję w życiu czytać i słuchać. Merytorycznie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2304
2041

Na półkach: ,

Światopogląd pana doktora zdecydowanie odbiega od mojego. Ale nie ma to żadnego znaczenia w obliczu Jego osiągnięć i ilości uratowanych istnień. Chylę czoła przed tym i innymi lekarzami, którzy wykonują swój zawód z prawdziwym powołaniem. Mamy ich w Polsce wielu!

Światopogląd pana doktora zdecydowanie odbiega od mojego. Ale nie ma to żadnego znaczenia w obliczu Jego osiągnięć i ilości uratowanych istnień. Chylę czoła przed tym i innymi lekarzami, którzy wykonują swój zawód z prawdziwym powołaniem. Mamy ich w Polsce wielu!

Pokaż mimo to

avatar
10
6

Na półkach: ,

Książka to rozmowa z wybitnym kardiochirurgiem prof Januszem Skalskim.
Wybitny człowiek,mocno wierzący, lekarz z powołania, zafascynowany swoją pracą. To on uratował Adasia, któremu temperatura spadła do 12 stopni, mimo to postanowił uratować chłopca, który teoretycznie nie miał żadnych szans na przeżycie. Sam profesor nazwał to cudem. O tym chłopcu mówiono na całym świecie. Nikt jeszcze nie uratował pacjenta, który był w tak głębokiej hipotermii.
Oprócz tego w książce wspomniane są inne zasługi profesora np oddał własną krew małemu pacjentowi a potem operował przez 5 godzin. Ratuje tysiące małych istnień, nie poddaje się, zawsze uważa że warto walczyć o życie małego pacjenta.

Książka to rozmowa z wybitnym kardiochirurgiem prof Januszem Skalskim.
Wybitny człowiek,mocno wierzący, lekarz z powołania, zafascynowany swoją pracą. To on uratował Adasia, któremu temperatura spadła do 12 stopni, mimo to postanowił uratować chłopca, który teoretycznie nie miał żadnych szans na przeżycie. Sam profesor nazwał to cudem. O tym chłopcu mówiono na całym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1082
1060

Na półkach: , , ,

Dobra książka przeczytana w jeden wieczór. Pamiętam , jak swego czasu pewna mainstreamowa gazeta miała problem, gdy dr Skalski powiedział to jakże niepoprawne politycznie słowo CUD. Jak tłumaczyli, że to żaden cud, to wszystko ludzie zdziałali!
Tymczasem dr Skalski tak naturalnie mówi tu o cudach o wydarzeniach, które działy się POPRZEZ niego, w których on był narzędziem. Genialnym narzędziem.
Średnio podobał mi się sposób prowadzenia wywiadu przez J. Bożek, ale trudno.
Jak dobrze, że są na świecie tacy ludzie jak profesor Skalski. Uczą pokory, umacniają wiarę, dają nadzieję tak wielu rodzicom.

Dobra książka przeczytana w jeden wieczór. Pamiętam , jak swego czasu pewna mainstreamowa gazeta miała problem, gdy dr Skalski powiedział to jakże niepoprawne politycznie słowo CUD. Jak tłumaczyli, że to żaden cud, to wszystko ludzie zdziałali!
Tymczasem dr Skalski tak naturalnie mówi tu o cudach o wydarzeniach, które działy się POPRZEZ niego, w których on był narzędziem....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1360
992

Na półkach:

Ta książka to zapadające w pamięć spotkanie z człowiekiem niezwykłym. Na plan pierwszy wysuwa się nie tylko mistrzostwo zawodowe bohatera wywiadu, ale i prezentowana przez niego postawa wobec życia i pacjentów. Podobała mi się pokora, z jaką Janusz Skalski opowiadał o swoim zawodzie i wyrokach losu oraz to, jakich standardów zachowań oczekuje od siebie i swojego zespołu. Interesujące są również wątki biograficzne, w których zaznacza się nie tylko droga życiowa profesora, ale i wszystko to, co ukształtowało go jako człowieka i lekarza. I ta niesamowita erudycja! Jak, u licha, Janusz Skalski znajduje jeszcze czas na pisanie swoich książek z zakresu historii medycyny ???
Mam jednakże dwa zastrzeżenia: 1)prowadząca wywiad mogłaby być bardziej dociekliwa (nie mylić z pogonią za sensacją); 2) brakuje mi zdjęcia biblioteki Janusza Skalskiego, o której tak barwnie opowiadał :(

Ta książka to zapadające w pamięć spotkanie z człowiekiem niezwykłym. Na plan pierwszy wysuwa się nie tylko mistrzostwo zawodowe bohatera wywiadu, ale i prezentowana przez niego postawa wobec życia i pacjentów. Podobała mi się pokora, z jaką Janusz Skalski opowiadał o swoim zawodzie i wyrokach losu oraz to, jakich standardów zachowań oczekuje od siebie i swojego zespołu....

więcej Pokaż mimo to

avatar
269
268

Na półkach:

Wywiad rzeka miodem i lukrem, aż do nudności, płynący. Profesor Janusz Skalski ma odwagę mówić o cudzie, a ja o słabości jego biografii, niestety.

Słabości wywiadu, jaki przeprowadziła z nim autorka książki, która głównie opowiada o uratowaniu Adasia, dwuletniego chłopca, który w głębokiej hipotermii trafił do szpitala w krakowskim Prokocimiu. Choć ciało chłopca osiągnęło niecałe 12 stopni, lekarzom udało się uratować dwulatka. Ich wyczyn okazał się przełomowym. Do tej pory nie udało się nikomu na świecie wyprowadzić z tak głębokiej hipotermii pacjenta. Zespołem, który ratował chłopca dowodził profesor Janusz Skalski, a z jego biografii dowiadujemy się tylko tyle, że doktor Skalski wielkim człowiekiem jest i nie ma tu pola do polemiki.

W całości jest to „słodko-pierdząca” laurka. Aż się marzy o tym, żeby ten lukrowany bohater utaplał się w błocie i przyznał do jakiegoś ohydnego dziwactwa, żeby go uczłowieczyć i ściągnąć z niego tę różową, słodką powłokę, którą ciasno owinęła go Joanna Bątkiewicz-Brożek. Kiedy już wydaje się, że na widelcu mamy ludzkie oblicze profesora, który najzwyczajniej w świecie, podczas walki o życie i zdrowie chłopca, ma dość medialnego zgiełku, wtykających wszędzie nos i obiektywy aparatu dziennikarzy – do czego sam się w wywiadzie przyznaje – autorka szybko zamienia się w adwokata profesora i spieszy z pomocą lukrowania wizerunku.

Mam wrażenie, że swoją postawą i usilnym podkreślaniem wyższości profesora nad resztą świata, autorka zrobiła mu krzywdę. Przez nią opisywana postać staje się fikcyjna, odległa, odrealniona. Z utęsknieniem czytając to wszystko czeka się na koniec lektury, żeby móc zamknąć książkę i odłożyć ją w sam kąt najbardziej zakurzonej półki, do której nigdy się nie wraca. Po biografii oczekuję rzetelności. Po jej lekturze chcę sama ocenić, czy postać lubię czy nie, czy byśmy się zaprzyjaźnili i mieli o czym porozmawiać. Tymczasem ta książka jest jak cenzurowana biografia dyktatora, pisana przez jego własnego sekretarza.

Skalski to facet jak każdy inny. Ot, człowiek po prostu, choć z genialnymi umiejętnościami. Lekarz, który z pasją i determinacją ratuje ludzkie życie, ale nadal jest to chirurg, nie posłaniec niebios. Choć Bątkiewicz-Brożek próbuje udowodnić coś zupełnie innego.

Książka (co istotne), ukazała się trzy miesiące po wyjściu uratowanego Adasia ze szpitala. I znów potwierdza się, że w pośpiechu to co najwyżej jajecznica może wyjść, nie książka.

Anna Kokoszka / Bookeriada.pl

Wywiad rzeka miodem i lukrem, aż do nudności, płynący. Profesor Janusz Skalski ma odwagę mówić o cudzie, a ja o słabości jego biografii, niestety.

Słabości wywiadu, jaki przeprowadziła z nim autorka książki, która głównie opowiada o uratowaniu Adasia, dwuletniego chłopca, który w głębokiej hipotermii trafił do szpitala w krakowskim Prokocimiu. Choć ciało chłopca osiągnęło...

więcej Pokaż mimo to

avatar
541
159

Na półkach: , , , ,

"Nie ma przesady w stwierdzeniu, że to człowiek na miarę Leonarda da Vinci XXI wieku. Utalentowany, niezwykle dociekliwy i głodny wiedzy. Wszechstronny. Jest zarazem kardiochirurgiem i historykiem, filozofem, wrażliwym człowiekiem (…), erudytą". To swoista laudacja na cześć profesora Janusza Skalskiego. Pod koniec zeszłego roku zrobiło się o nim głośno we wszystkich mediach w kraju i za granicą za sprawą 2-letniego Adasia, który nocą wyszedł z domu dziadków i został znaleziony nad rzeką całkowicie wyziębiony, bliski śmierci. „Mam odwagę mówić o cudzie” to zapis rozmowy, jaką z tym wybitnym kardiochirurgiem przeprowadziła Joanna Bątkiewicz-Brożek, publicystka i dziennikarka „Gościa Niedzielnego”. To bardzo ciekawa publikacja, w której jest mowa nie tylko o tym ‘cudownie ocalonym dziecku’, metodach przywracania go do życia, ale również o sytuacji polskiej służby zdrowia, o powinnościach lekarza, wreszcie o inspiracjach i pasjach samego Skalskiego.
Profesor pochodzi z inteligenckiego domu, w którym przebywali intelektualiści, artyści, prawnicy, arystokraci. Przyjaciele ojca i matki należeli do elity kraju. Katyń przewijał się w rozmowach, jak i szczere ‘obrzydzenie’ do komunistów. Nie dziwi zatem głęboka religijność profesora oraz fakt, że najukochańszym miejscem Skalskiego jest jego biblioteka i że zawsze nosi ze sobą jakąś książkę z zakresu filozofii, w której zaznacza najciekawsze fragmenty, by do nich powracać, przemyśleć... Od czterdziestu lat zbiera również starodruki (przełożył z łaciny 3 potężne prace naukowe!), ale i kamienne serca. Kardiochirurgiem został przez przypadek – zawsze chciał być dziecięcym chirurgiem ortopedą. Sądząc po wynikach osiąganych przez niego i jego zespół w prokocimskiej klinice, to wielkie szczęście, że nie zrealizował swoich zamierzeń. (Wskaźnik umieralności wszystkich operowanych noworodków jest tu niewiarygodnie niski i wynosi poniżej dwóch procent, to rekord na skalę światową - taki wynik osiągają tylko Amerykanie…)

Mówi się, że profesor Skalski to człowiek na miarę Religii i to prawda. Potwierdza to przede wszystkim fakt, że pochodzi z dobrej starej gwardii chirurgów z tak zwanej szkoły Kossakowskiego i Manteuffla (którzy notabene są dla profesora wzorcami). Z profesorem Religą Skalski napisał podręcznik „Kardiochirurgia dziecięca”, wyróżniony Nagrodą Ministra Zdrowia. Przy czym ten pierwszy jest autorem zaledwie dwóch rozdziałów, a drugi - trzydziestu dwóch.
Skalski to nie tylko wybitny specjalista, ale i pionier wielu operacji na sercu u dzieci w Polsce, na świecie. Ale nie tylko u dzieci – jest np. twórcą bardzo poważnego programu leczenia wad serca u świadków Jehowy (operacja przebiega bez przetaczania krwi). Na swoim koncie ma również kilkaset prac naukowych, wiele rozmaitych nagród, medali i odznaczeń, stanowiących potwierdzenie jego umiejętności, ukoronowanie jego dorobku, talentu i ciężkiej pracy. W roku 2000 dostał medal będący prestiżowym wyróżnieniem przyznawanym przez Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym za ‘wytrwałą i wierną pracę dla dobra osób z niepełnosprawnością intelektualną’. Mówiąc prościej: była to nagroda za największą liczbę zoperowanych dzieci z zespołem Downa. Dzieci, których często inni nie chcą ‘ulepszać’, bo nie warto. Jest lekarzem z powołania i człowiekiem z krwi i kości: "Profesor Skalski jest uparty i konsekwentny, ale to też człowiek z fantazją, z pasją. Do życia i do pomagania innym. Kocha dzieci. I ma odwagę. Ma odwagę nie tylko przekraczać granice w medycynie, ale także zachować je, jeśli chodzi o etykę, moralność. Bo w dzisiejszych czasach, szczególnie w tym zawodzie, potrzeba nie lada odwagi, by mówić, że ostatnie słowo należy do Stwórcy..."

Profesor mówi, że 1.12.2014 nad ranem dotarły do niego zwłoki człowieka: "Nie było żadnych oznak życia, miał całkowicie zatrzymane krążenie, brak odruchów neurologicznych. W takiej sytuacji, w majestacie prawa, możemy odstąpić od leczenia". Wyziębiony Adaś, bo nim mowa, miał zespół umierającego serca, zatrzymane na 3 godziny, a temperatura jego ciała wynosiła 12 stopni Celsjusza. Mimo, że miał przed sobą nieżyjące dziecko, zdecydował się je zoperować, walczyć do końca: "Nigdy nie wolno rezygnować, jeśli jest chociaż cień nadziei. W mojej klinice wszyscy tak myślą. Jak mój zespół odstępuje od działania, to znaczy, że doszliśmy do granicy". I dodaje po chwili: "Kres życia każdego człowieka jest określony przez Stwórcę. Jest bariera, której nie przekraczajmy". Profesor przed kamerami kilkukrotnie użył słowa 'cud' w odniesieniu do Adasia, ale nikt z dziennikarzy nie zwrócił na to uwagi. Ci zaś, którzy zwrócili – wyśmiali go. Tymczasem "określenia ‘cud’ użył człowiek o wysokiej inteligencji, szanowany w Polsce i w świecie lekarz, jeden z największych autorytetów kardiochirurgii dziecięcej, uczeń i przyjaciel profesora Religii: Ja mam pełną odwagę mówić o cudzie. Eksperci mogą się spierać, dla mnie to jest cud". Skalski za nic miał drwiny z własnej wypowiedzi - świadomie położył akcent na czynnik mistyczny. Wiedział, że doszedł do pewnej granicy, do nieprzekraczalnego limitu i więcej nie był w stanie zrobić. Mimo to Adaś żyje i jest w zaskakująco dobrej formie.

Przypadek 2-letniego Adasia trafił na pierwsze strony gazet nie tylko w Europie, ale i za oceanem. Przeszedł do annałów światowej medycyny, a informacja o nim została opublikowana w jednym z najbardziej prestiżowych na świecie periodyków medycznych. Skalski stał się twarzą Polski i długo nie schodził z ust całego świata. Profesor przy okazji wychwalał pod niebiosa system powiadamiania o przypadkach osób w hipotermii, bez którego jego mały pacjent bez wątpienia by nie przeżył. Choć jest prosty (aczkolwiek genialny w swej prostocie!) stanowi unikat w skali światowego ratownictwa medycznego i wielki powód do dumy dla nas, Polaków, którzy ciągle narzekamy na służbę zdrowia w naszym kraju...

J.J. Rousseau i H. Nothnagel stwierdzili, że tylko dobry człowiek może być dobrym lekarzem. Na przykładzie tego znakomitego kardiochirurga jakim jest Janusz Skalski nie sposób się nie zgodzić. Kluczem do sukcesu zdaje się być dobra decyzja, odwaga i pokora, której w profesorze mnóstwo. On sam skromnie dodaje jeszcze dwa zdania: "W moim zawodzie dwie rzeczy trzeba pogodzić: z jednej strony, chcieć pomóc za wszelką cenę pacjentowi, a z drugiej, być wyciszonym i zachowywać się bardzo zbornie. Nie wolno popadać w panikę."
Zachęcam wszystkich gorąco do sięgnięcia po książkę „Mam odwagę mówić o cudzie”, żeby po pierwsze: podnieść się na duchu, że są w naszym kraju wybitni specjaliści i wielcy ludzie w jednej osobie. Po drugie: żeby się przekonać, że czasem i Polska może być pionierem w medycynie, a po trzecie: żeby sprawdzić, czy przypadek Adasia nie jest przypadkiem historią o wskrzeszeniu Łazarza z XXI wieku…

Cytaty za: Mam odwagę mówić o cudzie, Janusz H. Skalski, Joanna Bątkiewicz-Brożek, Znak, Kraków 2015.

"Nie ma przesady w stwierdzeniu, że to człowiek na miarę Leonarda da Vinci XXI wieku. Utalentowany, niezwykle dociekliwy i głodny wiedzy. Wszechstronny. Jest zarazem kardiochirurgiem i historykiem, filozofem, wrażliwym człowiekiem (…), erudytą". To swoista laudacja na cześć profesora Janusza Skalskiego. Pod koniec zeszłego roku zrobiło się o nim głośno we wszystkich mediach...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mam odwagę mówić o cudzie


Reklama
zgłoś błąd