Spisany na straty

Okładka książki Spisany na straty
Mark Johnson Wydawnictwo: Hachette Polska Cykl: Historie Prawdziwe (tom 46) Seria: Historie Prawdziwe biografia, autobiografia, pamiętnik
422 str. 7 godz. 2 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Cykl:
Historie Prawdziwe (tom 46)
Seria:
Historie Prawdziwe
Tytuł oryginału:
Wasted
Wydawnictwo:
Hachette Polska
Data wydania:
2015-04-15
Data 1. wyd. pol.:
2009-06-26
Liczba stron:
422
Czas czytania
7 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378494652
Tłumacz:
Magdalena Osip-Pokrywka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Metafory w naszym życiu Mark Johnson, George Lakoff
Ocena 7,3
Metafory w nas... Mark Johnson, Georg...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
363 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
518
159

Na półkach: ,

"Spisany na straty", to książka po której opisie można spodziewać się dość ciekawej lektury.
Poznajemy Marka, który nie miał łatwego dzieciństwa, przez co szybko trafił na ulicę, gdzie poznał smak papierosów, używek, alkoholu, narkotyków i seksu.
Powoli się staczał na dno, próbował wychodzić z nałogu, ale ciągle miał na to za mało siły.
Poznajemy całe jego życie. Opisuje jak narkotyki zawładnęły nim całkowicie, jak zaniedbywał rodzinę, pracę i siebie, aż w końcu upadł na samo dno i wylądował na ulicy...
Ta książka ukazuje całą brutalną prawdę, do czego prowadzą narkotyki i uzależnienie.
Jednak kiedy się bardzo chcę, można osiągnąć wszystko. Mark wygrywa wojnę z nałogiem, wychodzi na prostą, ale niestety jest mnóstwo osób, którym się to niestety nie udaje...
Książka ciekawa i prawdziwa, ale ma jedną wadę, która mi bardzo przeszkadzała... Mniej więcej połowa książki, to ćpanie, klekot, zdobywanie kasy i znów ćpanie, klekot itd... Chwilami miałam wrażenie, że czytam ciągle jedno i to samo...
Ale jeśli kogoś interesuje temat uzależnień, to polecam tą książkę!

"Spisany na straty", to książka po której opisie można spodziewać się dość ciekawej lektury.
Poznajemy Marka, który nie miał łatwego dzieciństwa, przez co szybko trafił na ulicę, gdzie poznał smak papierosów, używek, alkoholu, narkotyków i seksu.
Powoli się staczał na dno, próbował wychodzić z nałogu, ale ciągle miał na to za mało siły.
Poznajemy całe jego życie. Opisuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
236
31

Na półkach:

Książki na faktach to jeden z moich ulubionych rodzajów. Bardzo często okazuje się bowiem, że historie z życia wzięte rozwojem akcji i poziomem dramaturgii przewyższają fikcję literacką. Podobnie jest w przypadku tej książki, która w bezlitosny sposób pokazuje życie narkomana. Każde uzależnienie to dramat zarówno dla rodziny, otoczenia, jak i samego uzależnionego. Markowi trzeba oddać jedno – w opisie swojego nałogu jest brutalnie prawdziwy, ale i daje o sobie znać jego artystyczna dusza. Lektura tej książki niesie ze sobą wiele emocji, zarówno negatywnych, jak i na szczęście pozytywnych. Mark opowiada nam całe swoje życie, od trudnego dzieciństwa w patologicznej rodzinie, poprzez całe nastoletnie i trwające nawet w dorosłości uzależnienie. Zaczyna się „niewinnie”, od popalania najróżniejszych używek, popijania alkoholu i handlu. Im dalej, tym jednak gorzej – w pewnym momencie można odnieść wrażenie, że nie ma środka, którego ten chłopak nie spróbował. Potrafi też zrobić coraz więcej, by tylko zdobyć środki na narkotyki.
Nietrudno mu współczuć, choć w pewnym momencie, przynajmniej dla mnie, wkradła się złość na głównego bohatera – ile razy można bowiem odrzucić wyciągniętą do niego rękę i zmarnować okazję do wyjścia na prostą? Jednak lektura pokazuje brutalnie, jak trudna jest taka decyzja, gdy twoim jedynym przyjacielem i pocieszycielem zdają się być używki. Odrywają od trudnych wspomnień, od myśli o własnej beznadziejnej sytuacji, o niepewnym jutrze.
I aby nikomu nie popsuć efektu, jaki wywiera zakończenie tej książki – tego trudno było się spodziewać. Moim zdaniem książki tego typu powinny być obowiązkowe dla osób, które mają problemy z używkami, bez względu na ich rodzaj. Bo bez względu na czynnik, mechanizm działania pozostaje taki sam. Książka ku przestrodze.

Książki na faktach to jeden z moich ulubionych rodzajów. Bardzo często okazuje się bowiem, że historie z życia wzięte rozwojem akcji i poziomem dramaturgii przewyższają fikcję literacką. Podobnie jest w przypadku tej książki, która w bezlitosny sposób pokazuje życie narkomana. Każde uzależnienie to dramat zarówno dla rodziny, otoczenia, jak i samego uzależnionego. Markowi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
108

Na półkach: ,

smutne jak każda książka z tej serii, ale takie lubię. Wciągają...

smutne jak każda książka z tej serii, ale takie lubię. Wciągają...

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
68
58

Na półkach: ,

Polecam książkę. Brawo za odwagę dla autora książki.

Polecam książkę. Brawo za odwagę dla autora książki.

Pokaż mimo to

avatar
169
87

Na półkach:

Okropna książka. Nie pod względem warsztatu ale zawartości, tego co może stać się z człowiekiem który nie złapie w odpowiednim momencie lejców i pozwoli by koń zwany Umiarem umknął w bezkres nocnych koszmarów. Momentami zastanawiałem się: "Jakim cudem?!" lub "Ileż jeszcze?" Droga "Spisanego na straty" do odnalezienia Umiaru jest nie tylko cierniowa, ale i urozmaicona licznymi wyrwami z wrzącą lawą, spadającymi z nieba soplami lodu i rozpadającą się ziemią. Przerażająca bardziej niż nie jeden horror. Z czystym sumieniem polecam. Może ktoś się opamięta.

Okropna książka. Nie pod względem warsztatu ale zawartości, tego co może stać się z człowiekiem który nie złapie w odpowiednim momencie lejców i pozwoli by koń zwany Umiarem umknął w bezkres nocnych koszmarów. Momentami zastanawiałem się: "Jakim cudem?!" lub "Ileż jeszcze?" Droga "Spisanego na straty" do odnalezienia Umiaru jest nie tylko cierniowa, ale i urozmaicona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
397
124

Na półkach: , ,

Pamiętam z czasów gimnazjum jak do szkoły przyjeżdżało kilka osób z rzutnikiem i plikiem ulotek dla każdego i organizowano nam wykład na temat szkodliwości zażywania narkotyków.. Wiało nudą ale radość z ich przyjazdu była tym większa im więcej godzin lekcyjnych danego dnia na nią poświęcano.
Teraz kiedy dorosłam i przeczytałam tę książkę z całą stanowczością mogę powiedzieć że poświęcone kilka wieczorów było więcej warte i bardziej efektywne niż jakiekolwiek prezentacje.. Rodzice- podrzućcie swojemu dorastającemu dziecku tę książkę- naprawdę wato ją przeczytać. Ma w sobie tyle szczerości, prawdy i smutku że z jej treścią nie można się ot tak oswoić i zapomnieć.. Bardzo polecam.

Pamiętam z czasów gimnazjum jak do szkoły przyjeżdżało kilka osób z rzutnikiem i plikiem ulotek dla każdego i organizowano nam wykład na temat szkodliwości zażywania narkotyków.. Wiało nudą ale radość z ich przyjazdu była tym większa im więcej godzin lekcyjnych danego dnia na nią poświęcano.
Teraz kiedy dorosłam i przeczytałam tę książkę z całą stanowczością mogę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
47
15

Na półkach:

Czytając zastanawiałem się tylko jak po braniu takiej ilości narkotyków można jeszcze żyć?!

Czytając zastanawiałem się tylko jak po braniu takiej ilości narkotyków można jeszcze żyć?!

Pokaż mimo to

avatar
112
58

Na półkach:

Wstrząsająca historia, trudna do oceny.
Denerwowało mnie, że Mark tak wiele razy się poddawał.
No ale nie mnie oceniać.

Polecam.

Wstrząsająca historia, trudna do oceny.
Denerwowało mnie, że Mark tak wiele razy się poddawał.
No ale nie mnie oceniać.

Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
95
9

Na półkach:

Jedna z książek mojej bibliografii do pracy maturalnej o temacie: "Współczesna literatura jako oręż w walce z narkotykami i innymi uzależnieniami" w odwołaniu się do współczesnej literatury polskiej i obcej. Okładka mnie rozczuliła, pasuje doskonale, gdyż wszystko ma swą przyczynę w dzieciństwie bohatera, które było bardzo bolesne. Jednak nie oddaje całej brutalnej i szokującej zawartości.
Jest pochłaniaczem, bardzo szybko ją przeczytałam, podzielona jest na wiele rozdziałów co moim zdaniem nie jest umiejętnie zrobione, zrobiłabym to inaczej.

W swojej bibliografii mam też znane "My, dzieci z dworca zoo" oraz "Pamiętnik narkomanki" - jednak właśnie "Spisany na straty" to powinna być obowiązkową pozycją wśród zakazanych owoców wśród młodzieży. Tak jak inne wręcz zachęcają i skłaniają do narkotyków, tak myślę, że ta lektura potrafi działać tak, jak powinna i może być moim tytułowym "orężem w walce"

Tak jak mówię, jeśli chodzi o profilaktykę - góruje! Szeroko otwiera oczy. Pisana prostym językiem, zawiera niecenzuralne słowa i opisy, ale dzięki temu zyskuje na swej autentyczności. Polecam gorąco wielbicielom tematyki.

Jedna z książek mojej bibliografii do pracy maturalnej o temacie: "Współczesna literatura jako oręż w walce z narkotykami i innymi uzależnieniami" w odwołaniu się do współczesnej literatury polskiej i obcej. Okładka mnie rozczuliła, pasuje doskonale, gdyż wszystko ma swą przyczynę w dzieciństwie bohatera, które było bardzo bolesne. Jednak nie oddaje całej brutalnej i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
175
143

Na półkach: , ,

Niesamowita powieść o chłopcu pochodzącym z wielodzietnej rodziny, pełnej przemocy i braku miłości obojgu rodziców. Mark bardzo szybko staje się przestępcą, złodziejem i uzależnia się od alkoholu i narkotyków. Jego wielkim marzeniem była szkola artystyczna, ale zamiast ja skończyc to trafia do więzienia w Portland. Mark wiele razy próbował z tym skończyc, ale mu sie to nie udawało. Nie miał na tyle siły i silnej woli, aby z tym skończyc, bo narkotyki zawładnęły nim, potrzebował ich tak, jak powietrza, jak ryba potrzebuje wody. Aż tu nagle pewnego dnia szczęście do Marka się uśmiecha. Mark trafia na odwyk, staję sie czysty i wychodzi na prostą. Jest szczęśliwy, że mu się udało, bo nie przypuszczał, że kiedykolwiek mu sie to uda. Ale udało mu się. Jestem naprawdę pełna podziwu, bo niewiele osób ma siłe, zeby skończyc z uzależnieniem i niewielu sie to udaje, niewielu udaje się przezyc po zazyciu tak sporej ilosci narkotykow, jak Mark.
Historia opisana w książce jest bardzo szokująca i wstrząsająca. opowiada o walce ze swoimi słabościami, a takze daje nadzieje tym, którzy równiez popadli w uzaleznienie. powieść pokazuje nam równiez jak mozna podnieśc sie z samego dna i osiągnąc wiele w zyciu. polecam

Niesamowita powieść o chłopcu pochodzącym z wielodzietnej rodziny, pełnej przemocy i braku miłości obojgu rodziców. Mark bardzo szybko staje się przestępcą, złodziejem i uzależnia się od alkoholu i narkotyków. Jego wielkim marzeniem była szkola artystyczna, ale zamiast ja skończyc to trafia do więzienia w Portland. Mark wiele razy próbował z tym skończyc, ale mu sie to nie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Spisany na straty


Reklama
zgłoś błąd