Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować?

Okładka książki Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować?
Łukasz BożyckiPaweł Fortuna Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN albumy
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
albumy
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania:
2015-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788301182748
Tagi:
album przyroda natura psychologia biologia fotografia rodzina edukacja biznes
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Piękno umysłów Paweł Fortuna, Marta Szewczyk
Ocena 9,0
Piękno umysłów Paweł Fortuna, Mart...
Okładka książki Psychologia biznesu Paweł Fortuna, Bohdan Rożnowski
Ocena 0,0
Psychologia bi... Paweł Fortuna, Bohd...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Nic co zwierzęce nie jest nam obce



276 0 130

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
820
820

Na półkach:

Opowieść o zachowaniach różnych zwierząt stanowi w tej książce pewnego rodzaju pretekst do opisania ludzkich zachowań i relacji.
Opisywane zwyczaje i zachowania zwierząt są ciekawe, a nawet poruszające, jak w przypadku smutku i żałoby słoni.
W sprawie ludzkich zwyczajów i zachowań autorzy najpierw je analizują w odniesieniu do wybranego przedstawiciela świata zwierząt, a następnie udzielają czytelnikom czegoś w rodzaju porady. Wiele w tej książce jest trafnych spostrzeżeń, ale zdarzają się rzeczy z którymi się nie zgadzam, jak w przypadku edukacji. Gdy słyszę przy tej okazji słowo „innowacja”, to od razu mi się nóż w kieszeni otwiera. Nikt nie zrobił takich spustoszeń w edukacji, jak marksistowscy innowatorzy, psychologowie. Co to ma być „innowacja”: byle jak może być, byle było „inaczej”? Precz z kulturą i tym co było, tylko zmieniać, zmieniać, byle zakopać 80 metrów pod ziemią „starą edukację”? Dowodem na spustoszenia dokonywane przez pieprzonych „innowatorów” jest stan edukacji choćby w naszej Polsce. Poziom zidiocenia „wyedukowanego innowatorsko” społeczeństwa bije po oczach. Wystarczy poczytać sobie opinie nawet na tym portalu: ludzie nie wiedzą, które słowa pisać razem, które osobno, a błędów stricte ortograficznych jest stosunkowo niewiele tylko dlatego, że działają automatyczne korektory, a jeśli korektor czegoś nie wykrywa, to obnaża analfabetyzm ludzi. Poziom matur – żałosny. Mam wgląd w poziom studentów UJ: nawet na tak elitarnym wydziale, jak fizyka panuje zapaść wobec tego, jak było kiedyś. Nawet poziom teleturniejów z wiedzy na różne tematy woła o pomstę do nieba. Poziom publicznej debaty przeczy zasadom logiki formalnej. Nieuctwo większości dziennikarzy – boli. Można zmieniać edukację, można zmieniać wszystko, ale jedyną metodą pozytywną może być wyłącznie ewolucja, a nie rewolucja. Zakwestionowano istnienie prawdy materialnej („każdy ma swoją prawdę”), a dyskusję celem ustalenia stanu faktycznego zastąpił „dyskurs” marksistowski, w którym wygrywa ten, kto użyje większej werbalnej przemocy. Ratunkiem przecież jest nie jakaś marksistowska „innowacja”, tylko dobre stare, powolnie i rozważnie wprowadzane „ulepszenia”. Nie ma być „inaczej”, ma być „lepiej”. Wprowadzone zmiany powinny podnosić poziom edukacji, a nie zmieniać ją dla samego tylko zmieniania i lepszego samopoczucia ogłupiałych uczniów i studentów.

Opowieść o zachowaniach różnych zwierząt stanowi w tej książce pewnego rodzaju pretekst do opisania ludzkich zachowań i relacji.
Opisywane zwyczaje i zachowania zwierząt są ciekawe, a nawet poruszające, jak w przypadku smutku i żałoby słoni.
W sprawie ludzkich zwyczajów i zachowań autorzy najpierw je analizują w odniesieniu do wybranego przedstawiciela świata zwierząt, a...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1468
1411

Na półkach:

Nazwanie tej książki albumem jest ździebko na wyrost, ale treść ciekawa.

Nazwanie tej książki albumem jest ździebko na wyrost, ale treść ciekawa.

Pokaż mimo to

avatar
761
745

Na półkach:

Wybierałem się w dłuższą podróż do puszczy fotografować ptaki. Postanowiłem w podróży posłuchać jakiegoś audiobooka i z zasobów mojej żony wybrałem, coś co wydawało się dobrze pasować Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować? Pawła Fortuny i Łukasza Bożyckiego. Pierwszy z autorów jest psychologiem, drugi biologiem i fotografem. Według zapowiedzi redakcyjnych współpraca autorów miała zaowocować książką, w której zachowania i życie zwierząt mogą stanowić inspirację do przemyśleń nad działaniami ludźmi.

Mam wątpliwości, czy faktycznie to się udało. Każdy rozdział jest podzielony na dwie części. W pierwszej dowiadujemy się jakichś ciekawostek ze świata zwierząt, w drugiej zaś autorzy budują różnego rodzaju analogie odwołujące się do funkcjonowania człowieka w świecie współczesnym. Ta więź, czyli owe tytułowe inspiracje są jednak mocno naciągane. To raczej bardzo swobodne inspiracje dotyczące ekologii konsumpcjonizmu, reakcji na stres. W zasadzie, to że punktem wyjścia jest świat zwierząt jest zupełnie bez znaczenia. Mogłoby to być coś zupełnie innego. Przy czym to ważne, obaj autorzy są naukowcami więc zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa jakim jest antropomorfizowanie zwierząt i tego nie robią, ale jednak taka konstrukcja wydaje się naciągana. Połączenie tematu wymierania gatunków z jednostkowymi przeżyciami ludzi (na przykładzie Frankla, czy innych osób doświadczonych traumami) to niezła ekwilibrystyka. Choć rozumiem, że chodziło po prostu o poruszenie pewnych tematów.

[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/animal-rationale/

Wybierałem się w dłuższą podróż do puszczy fotografować ptaki. Postanowiłem w podróży posłuchać jakiegoś audiobooka i z zasobów mojej żony wybrałem, coś co wydawało się dobrze pasować Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować? Pawła Fortuny i Łukasza Bożyckiego. Pierwszy z autorów jest psychologiem, drugi biologiem i fotografem. Według zapowiedzi redakcyjnych...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
569
31

Na półkach:

Przeczytane a raczej wysłuchane. Kiedy Krystyna Czubówna czyta o świecie zwierząt nic więcej się nie liczy. Polecam każdemu.

Przeczytane a raczej wysłuchane. Kiedy Krystyna Czubówna czyta o świecie zwierząt nic więcej się nie liczy. Polecam każdemu.

Pokaż mimo to

avatar
164
106

Na półkach:

Łukasz Bożycki i Paweł Fortuna dokonali niesamowicie ciekawego przeglądu świata zwierząt, w którym człowiek powinien ustawić się na pozycji pokornego obserwatora. Animal rationale, czyli zwyciężczyni tegorocznej Nagrody Teofrasta w kategorii 'książka popularnonaukowa' przeszła moje oczekiwania...

Po pierwsze, format wydania. Układ książki jest poziomy, a nie - jak zazwyczaj - pionowy, co staje się pierwszym argumentem za tym, aby mianować Animal rationale albumem. Drugim niech będzie alfabetyczny układ haseł oraz zdjęcia zwierząt. Fotografie zazwyczaj wywołują pozytywne doznania estetyczne, ale muszę przyznać, że dobór zdjęć dla niedźwiedzia brunatnego został wyjątkowo nietrafiony. Kadr otwierający hasło skupia nasz wzrok na przekrwionych oczach misia, a gdy odwrócimy dwie strony, czeka nas mocne zbliżenie na jego sierść. Tak, tylko sierść w całym kadrze ;)

Po drugie i po resztę zapraszam Was na bloga: www.karolinaplichta.pl oraz na facebookowy fanpage www.facebook.com/notatnikterapeuty

Łukasz Bożycki i Paweł Fortuna dokonali niesamowicie ciekawego przeglądu świata zwierząt, w którym człowiek powinien ustawić się na pozycji pokornego obserwatora. Animal rationale, czyli zwyciężczyni tegorocznej Nagrody Teofrasta w kategorii 'książka popularnonaukowa' przeszła moje oczekiwania...

Po pierwsze, format wydania. Układ książki jest poziomy, a nie - jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
59
58

Na półkach:

Wizualnie świetna, wyszukana okładka, staranne wydanie, ciekawa zakładka. Merytorycznie muszę przyznać że się zaskoczyłem bardzo pozytywnie.Duże plusy to lekki styl połączenie zoologi z psychologią i z wieloma innymi aspektami życia, liczne wątki przeplatane statystykami, ciekawymi pytaniami i zmuszającymi do myślenia wątkami. Sporo rzeczy zanotowałem i kilka tytułów zacytowanych na pewno przeczytam. Książka nie jest przeciążona i zasypana faktami. Nie wiem jak Panowie prowadzą szkolenia ale w pisaniu książek są świetni. Audiobook też jest zapewne również bardzo ciekawy bo czyta Krystyna Czubówna. POLECAM!!!

Wizualnie świetna, wyszukana okładka, staranne wydanie, ciekawa zakładka. Merytorycznie muszę przyznać że się zaskoczyłem bardzo pozytywnie.Duże plusy to lekki styl połączenie zoologi z psychologią i z wieloma innymi aspektami życia, liczne wątki przeplatane statystykami, ciekawymi pytaniami i zmuszającymi do myślenia wątkami. Sporo rzeczy zanotowałem i kilka tytułów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2261
622

Na półkach: ,

Do lektury książki zachęciły mnie rozmowy autorów zasłyszane w jednej z radiowych rozgłośni. Niestety wyłamię się z chóru zachwytów nad tym dziełem, bo to, co atrakcyjne w radiu nie musi być takie samo w formie książki.
Zacznijmy od struktury i formy. Z zupełnie niezrozumiałych przyczyn wydawnictwo zdecydowało się na kompletnie nie trafioną formę albumową – duży format o orientacji poziomej. Dziwna decyzja w chwili, kiedy książka absolutnie albumem nie jest. Owszem, wiodące ilustracje tytułowe przed rozdziałami mają orientację poziomą i proszą się o większy format, ale z powodu wielkości i wagi książkę źle trzyma się w rękach, raczej nie nadaje się ona do zabrania w podróż. Ale co tam podróż. Książkę niewygodnie trzymać nawet siedząc spokojnie w fotelu. Trzeba zasiąść przy stole i rozłożyć jak album, bo w innym razie grozi to po prostu przypadkowym zniszczeniem tomu. Format i orientacja wyraźnie zostały dobrane pod kontem autorskich zdjęć.
Książka składa się z trzech elementów. Pierwszym elementem są wspomniane wyżej zdjęcia będące „zajawką” tego, o czym mamy się jakoby dowiedzieć w każdym z dwudziestu rozdziałów. Mamy więc zdjęcie bobra, pliszki, aksolotla itd. I każdy z rozdziałów jest również zatytułowany nazwą bohatera ze zdjęcia, tudzież rozwinięciem tytułu mającym objaśnić, o czym będzie dalej. Dla przykładu: „Krzyżak ogrodowy, czyli żyj samodzielnie”. A propos zdjęć... Owszem, niektóre są ciekawe, nietuzinkowe (bóbr, chomik), ale nie brakuje też – powiedzmy szczerze – całkiem przeciętnych. Parsknąłem śmiechem przy ostatnim rozdziale, gdzie zamiast fotografii wilka (bo o wilku ma być rozdział) mamy zdjęcie łąki wykonane poprzez… obgryzione truchło jakiegoś zwierzęcia. W portfolio autora zabrakło zdjęcia wilka. W innym zaś miejscu rozdział nosi tytuł „Rybitwa rzeczna”. Tymczasem na zdjęciu widnieje… rybitwa białoczelna. Z czego oczywiście autor zdaje sobie sprawę, ale nie wyjaśnia tego faktu w tekście właściwym, robi to natomiast na zdjęciu szpecąc je długim tekstem rozlanym na fotografii, co jest zgrzytem kompozycyjnym całej książki. Do tego tłumaczenie jest po prostu sztubackie. Oto autor wyjaśnia, że akurat obie rybitwy mają podobne zachowania godowe, ale rybitwa białoczelna jest rzadkim ptakiem, więc rozdział ilustruje ten inny gatunek, który należy chronić. Ale w tekście dalej do ochrony rybitwy białoczelnej nie ma żadnego nawiązania. Ergo: pochwalmy się zdjęciem podobnego, do tego rzadkiego gatunku, bo… po prostu nie posiadamy w zbiorach sensownego zdjęcia powszechniejszej rybitwy rzecznej. Kuriozalne.
Książka, jak powiedziałem, zasadniczo jest do czytania. Mamy więc tekst umiejscowiony w dwóch, szerokich kolumnach na każdej stronie. To może być dobre i często jedyne rozwiązanie przy albumach, gdzie tekst jest tylko skromnym dodatkiem do atrakcyjnych fotografii, ale tutaj tylko męczy.
Pierwsza część każdego rozdziału napisana jest przez biologa i opisuje różne zachowania konkretnych zwierząt, tytułowych bohaterów rozdziałów czy też – znacznie częściej – pewne zjawiska obserwowane w przyrodzie. Na przykład symbiozę często zupełnie niespokrewnionych ze sobą gatunków. Przyznam szczerze, że teksty są zajmujące, można dowiedzieć się wielu ciekawostek. Problem w tym jednak, że teksty są boleśnie krótkie i… czasem trochę jakby nie na temat. Ot, raczej taki skrótowy tekścik dobry do radia czy do codziennej prasy. A przecież każdy rozdział ma swojego patrona, o którym można by długo. Tymczasem w tekście na temat owego zwierzęcia możemy znaleźć czasem zaledwie kilka zdań. Druga cześć to refleksje drugiego autora, psychologa, na temat zachowań ludzkich. Te teksty są znacznie dłuższe. Niejednokrotnie również ciekawe, ale… w większości rozdziałów trzeba się poważnie namęczyć, żeby dostrzec jakiś sensowny wspólny mianownik z częścią pierwszą. Według logiki podtytułu całej książki opowieści o zwierzętach winny być inspiracją dla czytelnika do pozytywnych zachowań i życiowych strategii. Tymczasem owych inspiracji jest tyle, co kot napłakał, za to są niewątpliwie potężną inspiracją do snucia przez drugiego autora bardzo luźno związanych z pierwszym tekstem przemyśleń na temat psychologii i socjologii gatunku Homo sapiens. Niestety owe skojarzenia są w większości przypadków bardzo luźne i bardziej przypominają stary, akademicki dowcip, kiedy to egzaminowany miał omówić biologię słonia. Temat słonia był mu obcy, ale że trąba kojarzyła się z dżdżownicą, egzaminowany omówił biologię dżdżownicy. Trudno doszukiwac się tam większych analogii pomiędzy zachowaniami zwierzą a ludzkimi. By nie być gołosłownym zajrzyjmy do rozdziału pierwszego o ambystomie aksolotlem zwanej.
Płaz ten zasłynął z tego, że w środowisku naturalnym nie występuje postać dorosła a za rozmnażanie „wzięła się” postać larwalna. Zjawisko takie nazwano neotenią. To tak, jakby przestały istnieć wszystkie znane nam dorosłe żaby a za rozmnażanie zabrały się kijanki. Zjawisko fascynujące, ale przyjrzyjmy się, do czego może nas to według autorów zainspirować. Otóż psycholog snuje refleksje o tym, jak to w społeczeństwach ludzkich coraz częściej młodzi ludzie odwlekają moment przedłużenia gatunku, czyli mówiąc prościej – coraz później decydują się na posiadanie dzieci. Prowadzi to do kryzysu demograficznego, bo późne macierzyństwo prowadzi do mniejszej dzietności (choć to nie jedyna przyczyna) a więc i struktura demograficzna danego społeczeństwa ulega zaburzeniu. No właśnie. Tu jest ważne słowo „danego”. Bo nie jest prawdą kompletnie kuriozalny i absurdalny wniosek umieszczony na końcu rozdziału, który pozwolę sobie zacytować: „Może nie próbujmy zawstydzać ambystomy meksykańskiej neotenią [a jak tu zawstydzić, skoro sama neotenię skutecznie „realizuje”? –dopisek mój] , ale zawsze możemy zadbać o to, by nasi mali obywatele mieli nieco młodszych rodziców. A przy okazji nasz gatunek zwiększy szanse na przetrwanie.” Co za niedorzeczność! Owszem, późne rodzicielstwo stwarza problemy zdrowotne i demograficzne, ale co to ma wspólnego z przetrwaniem naszego gatunku? Jest wręcz odwrotnie! To nasza duża płodność jako gatunku i wyrwanie się spod wielu ewolucyjnych mechanizmów ograniczających liczebność populacji powoduje to, że sami dla siebie i całej biosfery jesteśmy gigantycznym zagrożeniem. Społeczeństwa Azji i Afryki nie mają problemów z wczesnym rodzicielstwem, więc późne rodzicielstwo w dostatnich krajach Zachodu stanowi zagrożenie co najwyżej dla tych społeczeństw a nie dla gatunku jako takiego. Zaskakuje, że autorzy nie poruszają znacznie ciekawszego tematu związanego z neotenią. Wielu antropologów sugeruje, że sam gatunek Homo sapiens pod wieloma względami wykazuje cechy neoteniczne w porównaniu z resztą naczelnych. Być może to nasz gatunek jest takim aksolotlem wśród małp. Obaj autorzy nie biorą też pod uwagę faktu bodaj najistotniejszego, że neotenia aksolotla jest skutkiem nacisku środowiska. Nie jest wyborem aksolotla. Tymczasem tendencja do opóźniania macierzyństwa wśród ludzi Zachodu w większości przypadków jest decyzją świadomą, racjonalną właśnie. Może być w dużej mierze skutkiem takiego a nie innego nacisku środowiska kulturowego, które sami sobie stworzyliśmy a nie li tylko racjonalnych decyzji o przedkładaniu kariery nad przedłużenie gatunku.
Nie brakuje i innych potknięć logicznych, a nawet merytorycznych. Możemy dowiedzieć się na przykład, że „w królestwie zwierząt powszechne jest, że młode osobniki uczą się od swoich rodziców, kuzynów czy innych, dorosłych członków grupy.” I pisze to – o zgrozo – biolog. Ano nauka od innych osobników wcale nie jest powszechna. Powiedział bym, że jest wręcz niesłychanie rzadka. O powszechności takiej nauki można co najwyżej mówić w gromadzie ssaków i ptaków, ale już nie wśród całej reszty królestwa zwierząt. O uczeniu się można mówić u osobników, które wymagają dłuższej opieki rodzicielskiej, zwłaszcza wśród zwierząt społecznych, żyjących w stadach.
W jednym z rozdziałów możemy przeczytać: ”… rusałka pawik (Inachis io), motyl, który jest spotykany również w Polsce i potocznie określany mianem „paź królowej”.” Cóż… poza kwestią gramatyki (Powinno być: mianem pazia królowej! – ukłony dla korekty. Błędów gramatycznych w tekście jeszcze trochę jest) to jest to błąd merytoryczny. Rusałka pawik, motyl powszechny w Polsce, nigdy tak nie był nazywany, chyba że przez kompletnych ignorantów. Popularna nazwa owego motyla to pawie oczko. Paź królowej to całkowicie inny motyl, w ogóle nie podobny do rusałki pawika. Jeśli autor i redakcja puszczają tego typu byki, to trzeba się zastanowić, jak tam z pozostałą treścią książki.
I wreszcie na koniec… zabrakło mi w książce nie tylko jakiejś czytelnej myśli przewodniej, która spajała by rozdziały, ale również krótkiego, sensownego podsumowania całości. Zamieszczone rozdziały można by dokładnie przetasować i uzyskalibyśmy taki sam efekt – zbiór luźnych gawęd na temat biologii i psychologii człowieka.
Podsumowując przydługi wywód – świetny pomysł, sporo ciekawego materiału, ale kiepsko przemyślana realizacja i kompletne niedostosowanie formy do treści.

Do lektury książki zachęciły mnie rozmowy autorów zasłyszane w jednej z radiowych rozgłośni. Niestety wyłamię się z chóru zachwytów nad tym dziełem, bo to, co atrakcyjne w radiu nie musi być takie samo w formie książki.
Zacznijmy od struktury i formy. Z zupełnie niezrozumiałych przyczyn wydawnictwo zdecydowało się na kompletnie nie trafioną formę albumową – duży format o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
502
166

Na półkach: , , , ,

Autor opisuje w jaki sposób zwierzęta realizują swoje cele, które i nam ludziom jako istotom żyjącym również nie powinny być obce. Może sposoby zwierząt są skuteczniejsze, niż nasze ludzkie, wynikające czasem z pokrętnych wniosków. Zwierzęce sposoby wypływają z intuicji i ukształtowane zostały przez wiele pokoleń, a więc sprawdzone - działają. Polecam gorąco książkę, ale też obserwację własnych zwierzaków i czerpanie z ich intuicyjnej mądrości, co sama czynię (a ich mądrość niezmiennie zadziwia mnie, wzrusza i rozbraja). Zejście z piedestału i dokonanie rewizji własnych stylów postępowania może naprawdę wyjść nam ludziom na dobre.

Autor opisuje w jaki sposób zwierzęta realizują swoje cele, które i nam ludziom jako istotom żyjącym również nie powinny być obce. Może sposoby zwierząt są skuteczniejsze, niż nasze ludzkie, wynikające czasem z pokrętnych wniosków. Zwierzęce sposoby wypływają z intuicji i ukształtowane zostały przez wiele pokoleń, a więc sprawdzone - działają. Polecam gorąco książkę, ale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1050
184

Na półkach:

bardziejlubieksiazki.pl

Animal nationale to zwierzę rozumne – tak definiują człowieka filozofowie. Książka o tym tytule jest naprawdę niezwykła. Jeden psycholog (Paweł Fortuna) i jeden fotografujący biolog (Łukasz Bożycki) postanowili napisać wspólnie książkę. Jest ona swoistym eksperymentem myślowym. Ile możemy nauczyć się od zwierząt? Czy są rzeczy, które możemy podpatrzyć i wykorzystać u siebie? Czy zwierzęta mogą nam przypomnieć o instynktach, biologii życia, woli przetrwania? Wszak sami należymy do tego gatunku. Stoimy na najwyższym szczeblu, ale czasami, obserwując zachowania i reakcje zwierząt, warto się zastanowić, czy na pewno słusznie. Jak każdy gatunek, mamy swoje wady i zalety. Słoń nie zbuduje rakiety i nie poleci w kosmos, więc nasza pozycja na czele jest niezagrożona. Przynajmniej przez zwierzęta, bo przecież największym zagrożeniem jesteśmy sami dla siebie. Dwójka autorów buduje dla nas świat, w którym nakłada na siebie zachowania zwierząt i ludzi. Powinniśmy dopuścić do siebie myśl, ze jest bardzo dużo rzeczy, których moglibyśmy się nauczyć od zwierząt. Wiele procesów, zachowań, rytuałów moglibyśmy wykorzystać dla siebie, wprowadzić z korzyścią do naszego życia. Niektóre z nich w zasadzie niezmienione moglibyśmy przejąć; niektóre zadziałają oczywiście tylko na poziomie metaforycznym, ale jedno jest pewne – warto mieć tego świadomość. Nie wiadomo, kiedy taka wiedza może się przydać, to raz. A dwa – znajomość biologii na tym podstawowym poziomie, zrozumienie procesów, które kierują zwierzętami (i przecież ludźmi też) ułatwi nam zrozumienie samych siebie, swoich emocji, oraz motywów postępowania i emocji innych ludzi. Jeśli tylko wystarczająco uważnie przeanalizujemy Animal Rationale, znajdziemy tam wiele odpowiedzi i podpowiedzi, które są bardzo cenne.

bardziejlubieksiazki.pl

Animal nationale to zwierzę rozumne – tak definiują człowieka filozofowie. Książka o tym tytule jest naprawdę niezwykła. Jeden psycholog (Paweł Fortuna) i jeden fotografujący biolog (Łukasz Bożycki) postanowili napisać wspólnie książkę. Jest ona swoistym eksperymentem myślowym. Ile możemy nauczyć się od zwierząt? Czy są rzeczy, które możemy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
518
332

Na półkach: ,

Ciekawy poradnik z inspirującymi historiami. Szkoda tylko, że niektóre z nich są dość naciągane lub kontrowersyjne. Audiobooka czyta Krystyna Czubówna, co jest wielkim plusem.
http://ksiazki.audio/animal-rationale

Ciekawy poradnik z inspirującymi historiami. Szkoda tylko, że niektóre z nich są dość naciągane lub kontrowersyjne. Audiobooka czyta Krystyna Czubówna, co jest wielkim plusem.
http://ksiazki.audio/animal-rationale

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Animal Rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować?


Reklama
zgłoś błąd