Nieśmiertelność

Okładka książki Nieśmiertelność
Milan Kundera Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kundera literatura piękna
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kundera
Tytuł oryginału:
Nesmrtelnost
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2015-08-12
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328021525
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
1048 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
3

Na półkach:

Ta książka to zbiór nietuzinkowych przemyśleń autora przedstawiony w rzeczywistych sytuacjach bohaterów.
Milan Kundera z całą swoją mocą zmusza nas do ruszenia głową i sprawia, że ciągle zastanawiamy się "co autor miał na myśli".
Jestem zachwycony opisem relacji Agnes i jej otoczenia, wiele naprawdę uderzających metafor oraz surrealistycznych opisów, zbudowanie wyjątkowości i mityczności "gestu", coś pięknego.
Jednak duża część książki opiera się na opisie relacji i dywagacji na temat wielkich ludzi kultury takich jak Goethe czy Hemingway - co według mnie jest dość specyficzne i nie każdemu może się spodobać.
Ta ksiązka jest nietypowa i to czuć, jednak autor według mnie przesadził lekko z niespójnościa swojego dziecka. Co parę stron mamy zmianę narracji więc można się zagubić i stracić generalny ton i wyczucie ksiązki. Nie czyta się tego płynnie.

Ta książka to zbiór nietuzinkowych przemyśleń autora przedstawiony w rzeczywistych sytuacjach bohaterów.
Milan Kundera z całą swoją mocą zmusza nas do ruszenia głową i sprawia, że ciągle zastanawiamy się "co autor miał na myśli".
Jestem zachwycony opisem relacji Agnes i jej otoczenia, wiele naprawdę uderzających metafor oraz surrealistycznych opisów, zbudowanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
457
179

Na półkach:

Książka o nieśmiertelności nie wkrada się w teologię nadziei, nie szuka zbawienia, lecz daje szanse zupełnie innym możliwościom.
Na początku…pewien burmistrz na Morawach by poczuć się dobrze, wieczorem kład się w trumnie i szczęśliwy wyobrażał sobie własny pogrzeb.
A może to…..pytania, czy chciałbyś swoje życie po śmierci spędzić z tym samym mężem (żoną) postawione w obecności zainteresowanego może skonfundować albo otworzyć już teraz nowy rozdział życia.
Lub jeszcze inaczej….ulubione słowo Europejczyków „zmiana”, którą rozumiano jako wspinanie się na kolejny szczebel rozwoju dodającego nam prawdy, piękna i dobra zdeprecjonowano do „zmiany”, którą określa banalne i nic nie wnoszące przejście z jednego miejsca w drugie, z prawa do lewa, z przodu do tyłu.
Jest także tak…. Laura walczyła o prawdziwą miłość. Nie wiedziała jednak, że walka „o” coś to także, a może i przede wszystkim walka przeciw. Walka z kimś kogo trzeba rzucić na kolana.
I jeszcze jedno…. co wybierzemy; z jednej strony upojną noc z Natalie Portman, ale tak, że nikt poza tobą się o tym nie dowie, albo zamiast tego wyłącznie spacer z nią wśród znajomych, ale w takiej zażyłości jakoby do czegoś intymnego właśnie doszło …co wybierzemy seksualną rozkosz, czy seksualny podziw?
Mógłbym mnożyć w nieśmiertelność przykłady tego, że książka ta, to coś więcej niż doskonale napisana powieść, chociaż odkryć to można dopiero wówczas, gdy…
Trzeba cofnąć się i to najlepiej po swoich śladach, ponownie czytać te same książki, te same błędy powtarzać, te same osoby poznawać by dotrzeć do tego momentu, gdy uroczym stanie się historia pewnego burmistrza na Morawach… i tak w nieśmiertelność

Książka o nieśmiertelności nie wkrada się w teologię nadziei, nie szuka zbawienia, lecz daje szanse zupełnie innym możliwościom.
Na początku…pewien burmistrz na Morawach by poczuć się dobrze, wieczorem kład się w trumnie i szczęśliwy wyobrażał sobie własny pogrzeb.
A może to…..pytania, czy chciałbyś swoje życie po śmierci spędzić z tym samym mężem (żoną) postawione w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
132
22

Na półkach:

To zbiór historii mających ze sobą wiele wspólnego. Po pierwsze traktuje o szukaniu tytułowej nieśmiertelności, która nie jest prosto rozumiana jako życie bez końca. Kundery idea nieśmiertelności pełna jest raczej metaforycznych treści, zwłaszcza odnoszących się do nieprzemijającej wartości czegoś. Ale to również powieść o istocie człowieczeństwa, ludzkich ambicjach, potrzebach i pragnieniach, które czasami mogą się wydać groteskowymi.
Jak w każdej powieści Kundery, mamy tu do czynienia z pięknym językiem i nietuzinkowymi przemyśleniami, np. pułapką nienawiści jest to, że zbyt ściśle wiąże nas z przeciwnikiem, albo - ludzie skromni są hipokrytami. Z powieści płynie też istotny morał: ideałów nie powinno cenić się wyżej od życia ludzkiego. Gorąco polecam tę świetną strawę intelektualną.

To zbiór historii mających ze sobą wiele wspólnego. Po pierwsze traktuje o szukaniu tytułowej nieśmiertelności, która nie jest prosto rozumiana jako życie bez końca. Kundery idea nieśmiertelności pełna jest raczej metaforycznych treści, zwłaszcza odnoszących się do nieprzemijającej wartości czegoś. Ale to również powieść o istocie człowieczeństwa, ludzkich ambicjach,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
178
156

Na półkach: ,

Nieśmiertelność – największe pragnienie czy największy strach?
Boimy się śmierci, zapomnienia, ale czy nie jest to lepsza opcja?
Zniknąć. Tak po prostu.
Gest może być czymś ulotnym, na co nawet nie zwrócimy uwagi, a może zaważyć całkowicie o naszym losie. Nagle zostajemy zapamiętani przez tę jedną osobę, wkraczamy do jej życia, chociaż nie dosłownie, bo dosłownie nawet nie istniejemy takimi, jakimi ktoś nas opisuje.
Czy zapamiętani umarli każdą swą czynność wykonywali z myślą o tym, że ktoś kiedyś będzie o tym pamiętał? Że akurat postawienie szklanki z lewej, a nie z prawej strony, sprawi, że jutro nikt o nas nie zapomni?
Nieśmiertelność. Czy jest czymś, co można popełnić wbrew woli śmiertelnego? Kto czyni nas nieśmiertelnymi? My sami poprzez swoje działania, czy ci, którzy na swój sposób wygrzebują nas z podziemi i usilnie badają każdy krok, łzę, oddech?
Wiele pytań, a nie ma jednoznacznej odpowiedzi na żadne z nich. Z powieści można wydobyć bazę do dalszych rozmyślań na ten temat, poznać wiele perspektyw, przyczyn i skutków, ale finalna decyzja o tym (właśnie, o czym właściwie?) zależy tylko i wyłącznie od nas.

Nieśmiertelność – największe pragnienie czy największy strach?
Boimy się śmierci, zapomnienia, ale czy nie jest to lepsza opcja?
Zniknąć. Tak po prostu.
Gest może być czymś ulotnym, na co nawet nie zwrócimy uwagi, a może zaważyć całkowicie o naszym losie. Nagle zostajemy zapamiętani przez tę jedną osobę, wkraczamy do jej życia, chociaż nie dosłownie, bo dosłownie nawet nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
535
534

Na półkach:

nasza miłość umarła
nasza czułość pogrzebana
nasza bliskość skremowana
wspólne życie w trumnie i w urnie
zmartwychwstaniemy
głosi napis na bramie cmentarza
zmartwychwstaniemy
wisi hasło nad naszym łóżkiem


najlepsze nasze dni
mijają właśnie dziś
nasze przyszłe dni jak sny
najlepsze nasze dni
straszne są jak sny
ale przecież jednak my
Zmartwychwstaniemy

Zmartwychwstaniemy Dr.Miso

jeden gest...jeden świat..i nagle..fiku-miku..może będziesz na pomniku?..wieczność?..podobno jest mała i duża...troszkę jak litery.Trzeba ją
budować z mozołem,dzień po dniu,trzeba być bardzo kreatywnym.Ale czy warto?...uwolnić się od twarzy..wyzwolenie?
Szeroko,oj szeroko poszedł pan Kundera.I chwała mu za to...i może pomnik nawet?..ale czy warto?
Warto przeczytać.

nasza miłość umarła
nasza czułość pogrzebana
nasza bliskość skremowana
wspólne życie w trumnie i w urnie
zmartwychwstaniemy
głosi napis na bramie cmentarza
zmartwychwstaniemy
wisi hasło nad naszym łóżkiem


najlepsze nasze dni
mijają właśnie dziś
nasze przyszłe dni jak sny
najlepsze nasze dni
straszne są jak sny
ale przecież jednak my
Zmartwychwstaniemy

Zmartwychwstaniemy ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2569
772

Na półkach: , , , ,

Książka zbudowana wokół jednego gestu, który na basenie autor zauważył u nieznajomej kobiety. Ona się stanie jedną z bohaterek, a on obserwatorem i komentatorem. Tylko, czy jednym z bohaterów nie jest właśnie gest. Ludzie umierają, a gesty pozostają nieśmiertelne i wyrażają te same uczucia. Przeciwstawia świat „Myślę, więc jestem” światu „Czujem więc jestem” jako prawdę o wiele większym zasięgu. Nie jest to książka z wartką akcją. Sam Kundera twierdzi, że w powieściach nadmiernie przestrzega się zasady jedności, jednego przyczynowego związku zachowań i zdarzeń, a prawdziwym przekleństwem jest napięcie dramatyczne. " Powieść nie powinna przypominać wyścigu kolarskiego, lecz ucztę, na której podaje się niezliczoną ilość dań.”. Właśnie taką duchową ucztę serwuje nam autor. Smakujemy poszczególne sceny, dialogi, spotkania z bohaterami. Nie są to osobne komety, ale te wszystkie dania przedziwnie łączą się ze sobą. Wątki, tak jak i bohaterowi pojawiają się i znikają, aby nagle znów się pojawić. W całej konstrukcji powieści nie ma nic przypadkowego, wszystko się, nieśmiertelności. Nie zgodziłabym się, że nie ma w niej napięcia dramatycznego. W historię Agnes, Laury, Paula, czy Goethego i Bettiny w mistrzowski sposób wplata rozważania filozoficzne o życiu, śmiertelności i nieśmiertelności, a także refleksje o współczesnym świecie. Dla mnie ten utwór jest na pograniczu powieści i eseju. Podzielona jest na dwie przeplatające się części. Pierwsza część dotyczy ludzi, którzy stali się nieśmiertelni, Goethe, Beethoven, Hemingway. Tylko w tej powieści mogą toczyć dialog Goethe z Hemingwayem o własnej nieśmiertelności. Co jest ważniejsze nieśmiertelność dzieł, czy nieśmiertelność osób. Na przykładzie tej trójki widać, jeśli nawet można kształtować nieśmiertelność, modelować ją zawczasu, manipulować nią, nigdy nie urzeczywistni się ona w postaci, w jakiej została zamierzona. Ciekawą postacią tej części jest Bettina, która jakby tylnymi drzwiami wchodzi do nieśmiertelności. Całe swoje życie temu poświęca. Nie jest to jedyna osoba w historii, która nie dzięki własnej twórczości wkrada się do nieśmiertelnych. Druga część dzieje się we współczesności dotyczy przeciętnych ludzi i podstawowych doświadczeń ludzkich. „Bycie śmiertelnym jest najbardziej podstawowym doświadczeniem ludzkim, ale przecież człowiek nigdy nie umiał przyjąć, zrozumieć i odpowiednio się zachować. Człowiek nie umie być śmiertelnym. A gdy umiera, nie umie być martwy . " Trudno jednak nazwać ich przeciętnymi, gdyż każdy z bohaterów jest osobnym kosmosem, zupełnie inaczej podchodząc do życia, miłości, śmierci i nieśmiertelności. Każde z nich prowadzi zupełnie inne życie i czego innego oczekuje od życia. Czy myślą o nieśmiertelności? Jedna z bohaterek mówi: ”Bo tym jest dla mnie prawdziwe życie. Żyć w czyich myślach. Bez tego jestem martwa, martwa za życia ". Mimo że każdy z nich, więc ich losy się krzyżują i mają wpływ na siebie. Z którym z nich najbardziej się identyfikujemy? Powstała powieść wielowymiarowa, wielopłaszczyznowa i cały czas aktualna. Tak jak aktualne jest stwierdzenie: „Nieśmiertelność jest wiecznym procesem sądowym.”. Teraz kiedy tyle uznanych dzieł literackich nagle okazuje się nieprawomyślnych. Fascynujące są rozważania o erotyzmie i jego roli w życiu, czy skarby miłości, a skarby łoża wykluczają się. Ciekawe są dywagacje o dziennikarzach i sposobom ich pracy. Nie jest to książka, którą można streścić, czy opisać. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Na uwagę zasługuje język powieści, inteligentny, dowcipny, nieco złośliwy, a także to, że Kundera jest erudytą. Gorąco polecam, gdyż to niezapomniana przygoda.

Książka zbudowana wokół jednego gestu, który na basenie autor zauważył u nieznajomej kobiety. Ona się stanie jedną z bohaterek, a on obserwatorem i komentatorem. Tylko, czy jednym z bohaterów nie jest właśnie gest. Ludzie umierają, a gesty pozostają nieśmiertelne i wyrażają te same uczucia. Przeciwstawia świat „Myślę, więc jestem” światu „Czujem więc jestem” jako prawdę o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
46
16

Na półkach:

Kundera jak zawsze wybitny. Lektura każdego z jego tekstów jest niezwykle przyjemna i daje mi poczucie spełnienia. W Nieśmiertelności dostajemy wszystko to, za co najbardziej można go pokochać: plastycznie przeplatające się historie, dygresje filozoficzne, autotematyczne, charakterystyczna wizja świata, która łączy mechanistyczną prostotę i szczerą miłość, z jaką narrator go obserwuje. Świetny tekst, który najlepiej czyta się powoli.

Kundera jak zawsze wybitny. Lektura każdego z jego tekstów jest niezwykle przyjemna i daje mi poczucie spełnienia. W Nieśmiertelności dostajemy wszystko to, za co najbardziej można go pokochać: plastycznie przeplatające się historie, dygresje filozoficzne, autotematyczne, charakterystyczna wizja świata, która łączy mechanistyczną prostotę i szczerą miłość, z jaką narrator...

więcej Pokaż mimo to

avatar
380
23

Na półkach:

Czy warto przez całe życie zabiegać o tytułową nieśmiertelność? - To pytanie, które zakorzeniło się w moich myślach po przeczytaniu powieści Milana Kundery pt. "Nieśmiertelność". Czym tak naprawdę ona jest?
➤ Czy jest WYNIKIEM ŻYCIOWEGO SUKCESU? Nie jestem o tym przekonany, w końcu sukces dla każdego wygląda inaczej.
➤ Czy oznacza STWORZENIE WIELKIEGO DZIEŁA, które przetrwa dłużej niż my? Niekoniecznie. Bowiem czy mamy wpływ na to, jak ludzie nam współcześni odbiorą nas samych, nasze życie i nasze dzieło? Czy chcąc nie chcąc, nie przeinaczą go, nie wypaczą jego sensu i prawdy w nim zawartej? Za przykład może posłużyć postać Ernesta Hemingwaya, który pomimo tego, że tworzył poważną prozę, jest dzisiaj postrzegany jako alkoholik, bawidamek i samobójca.
➤ A może do nieśmiertelność prowadzi POPULARNOŚĆ i SŁAWA? Mam jeszcze większe wątpliwości patrząc na to, jacy ludzie są dzisiaj popularni i jaką wartość sobą przedstawiają.

To wszystko stawia dążenie do nieśmiertelności pod dużym znakiem zapytania. Dlaczego ludzie tak bardzo o nią zabiegają? Czy gra jest w ogóle warta świeczki? Przyjrzyjmy się uważniej, co na ten temat ma do powiedzenia wybitny powieściopisarz, autor „Nieznośnej lekkości bytu” - Milan Kundera:

„Nieśmiertelność, jeśli porównać ją z pięknem topoli, którą stary, zmęczony człowiek ogląda przez okno, jest żałosnym złudzeniem, słowem pustym, podmuchem wiatru, za którym uganiamy się z siatką na motyle”.

Łatwo zauważyć, że dla Kundery nieśmiertelność jest nic nie wartym puchem marnym, zeszłorocznym śniegiem, któremu nikt nie poświęca najmniejszej uwagi. Taka postawa pisarza wobec zagadnienia nieśmiertelności wynika częściowo ze sceptycznego oglądu współczesnego świata, który „z wolna traci przejrzystość, ciemnieje, staje się nieczytelny, pędzi ku nieznanemu”. Kundera nie ma złudzeń i uważa, że człowiek przełomu XX i XXI wieku został przez ten cały modny, hałaśliwo-biurokratyczny świat - najzwyczajniej zdradzony, bowiem cały stosunek człowieka do świata uległ nieodwracalnym zmianom.

„[…] hałas najpierw człowieka przerażał, wpędzał w chorobę, po czym z wolna go przeobraził; swoją wszechobecnością i trwałością wszczepił mu w końcu potrzebę hałasu i wraz z nią zmienił jego stosunek do przyrody, do odpoczynku, do radości, do piękna, do muzyki i nawet do słowa”.

Kundera zauważa ponadto, że sondaż opinii publicznej jest dzisiaj głównym parlamentem, decydującym o tym, co zostanie uznane za prawdę, a co nie. Krytykuje publiczne wiadomości, dla których śmierć człowieka i towarzyszące mu tragedie są zwykłą pożywką, codzienną strawą. Nie oszczędza również współczesnego widza, który patrzy na wszystko z bezpiecznej odległości z pełną ekscytacją, czerpiąc rozrywkę jak podczas lektury powieści Agathy Christie.

Ciekawą obserwacją czeskiego pisarza, była dla mnie również refleksja na temat obrazu siebie, który tworzy każdy z nas, a także uwagi na temat biografii, która często stanowi podstawę tworzenia obrazu siebie. Przyjrzyjmy się bliżej przemyśleniom autora: „Biografia: ciąg wydarzeń, które uważamy za istotne dla naszego życia. Ale co jest istotne, a co istotne nie jest? Ponieważ tego nie wiemy (bo myśl, żeby postawić tak proste i tak głupie pytanie, nie przychodzi nam nawet do głowy), za istotne uznajemy to, co istotne wydaje się innym, na przykład pracodawcy, który każe nam wypełnić kwestionariusz”. Następnie uwagi autora na temat obrazu siebie: „Nagle zrozumiał, że ludzie widzieli go innego, niż widział siebie sam, innego niż sądził, że go widzą. […]. Bo tak już jest i dotyczy to wszystkich: nigdy się nie dowiadujemy, dlaczego i czym drażnimy innych, co w nas wydaje im się sympatyczne, a co śmieszne; nasz własny obraz jest dla nas największą tajemnicą”.

Tym samym, mimowolnie nasuwa się pytanie, czy nasz własny, wewnętrzny obraz nie jest aby matnią, krzywym zwierciadłem? I czy tym samym pragnienie pamięci, tudzież nieśmiertelności również nią nie jest? Jaki bowiem mamy wpływ na to, jak zostaniemy zapamiętani, kiedy sami o sobie wiemy tak mało? Nie myślę nawet o tym, jak zapamiętają nas ludzie obcy, pytanie jak zapamiętają nas nasi najbliżsi. Jak wiele wiedzą o nas nasi rodzice, dziadkowie, dzieci, rodzeństwo, a nawet mąż czy żona? Czy dla nich również, nasze „ja” nie sprowadza się na ogół do naszej biografii, czy to nie na jej podstawie tworzą o nas pewne wyobrażenie? Ukończone studia, dobra praca, udane małżeństwo, duży dom z pięknym ogrodem, grzeczne dzieci - czy te elementy w biografii nie wystarczą, aby ludzie widzieli w nas człowieka sukcesu, co więcej człowieka dobrego i stanowiącego przykład do naśladowania dla innych? I z kolei dlaczego życiowy wagabunda pozbawiony tych przymiotów, ale żyjący w zgodzie z samym sobą i ze światem, szukającym prawdy w sobie i w pełnym doświadczaniu życia skazany będzie na wieczne zapomnienie? Dlaczego wszystko uległo takiemu uproszczeniu i pomieszaniu?
Chciałem przez te chaotyczne rozważania zauważyć, że nie każdemu dana jest nawet lokalna nieśmiertelność, a niektórzy są wręcz stworzeni do tego, by o nich jak najszybciej zapomnieć. Kundera uważa, że człowiek nigdy tak naprawdę nie jest swoim obrazem, ponieważ wszystkim zależy w szczególności „na podziwie, a nie na rozkoszy, na pozorze, nie na rzeczywistości”. Tym samym nie zostaniemy zapamiętani MY, jako prawdziwe, autentyczne istoty, tylko nasz OBRAZ, który stworzyliśmy zarówno w umysłach własnych, jak i innych ludzi. Pomimo tej smutnej konstatacji, autor „Nieznośnej lekkości bytu” dostrzega dwa możliwe wyjścia z tego „nieśmiertelnego” labiryntu, otóż:

Po pierwsze nakłania nas, abyśmy ZREZYGNOWALI ze sławy, z walki o uznanie, które są walką próżną i smutną, a oddali się samemu życiu, rozkoszy, którą ze sobą niesie, abyśmy dostrzegli jego piękno i się w nim zakochali, abyśmy przemierzali świat niespiesznie, kierując się DROGAMI - nieutartymi szlakami, czerpiąc radość z wędrówki i zapomnieli o SZOSACH, czyli prostych liniach wiodących od punktu A do punktu B, którymi wypełnione jest całe nasze życie: szkoła→ studia→ praca→ małżeństwo→ dzieci→ dom→ kariera→ starość→ śmierć. Parafrazując słowa Kundery, życie „nie powinno przypominać wyścigu kolarskiego, lecz ucztę, na której podaje się niezliczone ilości dań”.

Po drugie „jeśli nie chcemy przywiązywać wagi do świata, któremu zdaje się, że jest ważny, i jeśli w świecie tym nasz śmiech nie wywołuje żadnego echa, pozostaje nam jedno: WZIĄĆ ŚWIAT HURTEM I UCZYNIĆ GO PRZEDMIOTEM NASZEJ ZABAWY; UCZYNIĆ Z NIEGO ZABAWKĘ”. Co można przez to rozumieć? Myślę, że całe życie można, a nawet wypada potraktować jednocześnie z pełnym DYSTANSEM, i z pełnym ZAANGAŻOWANIEM, to znaczy bawić się w życie, czerpać z niego radość, jak podczas gry lub tańca i uświadamiać sobie towarzyszące takiemu życiu poczucie szczęśliwości.

Moje przemyślenia odnośnie pragnienia nieśmiertelności są podobne. Nie każdemu pisana jest nieśmiertelność, chociaż każdy z nas za wszelką cenę, przez całe życie troszczy się o własny obraz i nie potrafi pozostać wobec niego obojętny. Autor słusznie zauważa, że „każdego drażni, gdy opowiada mu się jego życie wedle innej interpretacji niż jego własna” - tak bardzo jesteśmy przywiązani do własnego obrazu siebie. To czyni z nas istoty prawdziwie zabawne, pragnące schować się za swoim małym, stworzonym często z przypadkowych zdarzeń - wyobrażeniem siebie. Przecież podróż bohatera trwa nieustannie, dlaczego o tym nie pamiętamy? Mamy prawo, a nawet obowiązek zmieniać się pod wpływem nowych, życiowych doświadczeń; mogą zmieniać się nasze poglądy, wartości, przekonania, wierzenia, a tym samym nasza wydawałoby się, że niezmienna - tożsamość, nasz obraz siebie. Dlaczego tak wielu z nas, stara się z taką żarliwością zaistnieć w umysłach innych ludzi? Dlaczego tak bardzo obawiamy się zapomnienia? Przemijanie jest przecież naszym podstawowym ludzkim doświadczeniem.
Pragnę, abyśmy spojrzeli na zagadnienie nieśmiertelności nieco innym okiem. Zauważmy, że znamiona nieśmiertelności posiadają małe, spontaniczne gesty, mimowolne słowa, zapisane na zawsze obrazy pamięci, spontaniczne łzy towarzyszące wielkim wzruszeniom. Te wszystkie rzeczy, które pozornie nie znaczą nic, znaczą wszystko - są nieśmiertelne. Są jak poezja, która sprawia, że „chwila bytu staje się niezapomniana i godna nieukojonej tęsknoty”.

---> http://sladamiwilkastepowego.blogspot.com

Czy warto przez całe życie zabiegać o tytułową nieśmiertelność? - To pytanie, które zakorzeniło się w moich myślach po przeczytaniu powieści Milana Kundery pt. "Nieśmiertelność". Czym tak naprawdę ona jest?
➤ Czy jest WYNIKIEM ŻYCIOWEGO SUKCESU? Nie jestem o tym przekonany, w końcu sukces dla każdego wygląda inaczej.
➤ Czy oznacza STWORZENIE WIELKIEGO DZIEŁA, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
279
106

Na półkach: ,

Oj Kundera, Kundera potrafisz Ty pisać jak mało kto. Kto tak jak Ty potrafi tak umiejętnie rzucać czytelnika pomiędzy tymi pozornie nic nie mającymi ze sobą wątkami by na końcu zawiązać akcje i bez pardonu zaserwować zaczytanemu człowiekowi ucztę w postaci zakończenia. Niesamowitość tej książki to styl, przemyślenia oraz skoki w epoki.
Świetnie się to czytało i zastanawiało nad tym właśnie..
Polecam bez dwóch zdań!

Oj Kundera, Kundera potrafisz Ty pisać jak mało kto. Kto tak jak Ty potrafi tak umiejętnie rzucać czytelnika pomiędzy tymi pozornie nic nie mającymi ze sobą wątkami by na końcu zawiązać akcje i bez pardonu zaserwować zaczytanemu człowiekowi ucztę w postaci zakończenia. Niesamowitość tej książki to styl, przemyślenia oraz skoki w epoki.
Świetnie się to czytało i zastanawiało...

więcej Pokaż mimo to

avatar
674
171

Na półkach: ,

Ta powieść sprawiła, że przestałam czytać na pięć miesięcy. Na tej książce kończy się moja sympatia do Kundery. Nie wiem nawet, o czym to było. Każdy bohater był mi obojętny. Żałuję wydanych pieniędzy.

Ta powieść sprawiła, że przestałam czytać na pięć miesięcy. Na tej książce kończy się moja sympatia do Kundery. Nie wiem nawet, o czym to było. Każdy bohater był mi obojętny. Żałuję wydanych pieniędzy.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Milan Kundera Nieśmiertelność Zobacz więcej
Milan Kundera Nieśmiertelność Zobacz więcej
Milan Kundera Nieśmiertelność Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd