Mdłości

Okładka książki Mdłości
Jean-Paul Sartre Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa] biografia, autobiografia, pamiętnik
222 str. 3 godz. 42 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Seria:
Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
Tytuł oryginału:
La Nausée
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1974-09-01
Data 1. wydania:
1991-04-29
Liczba stron:
222
Czas czytania
3 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
8373898964
Tłumacz:
Jacek Trznadel
Tagi:
powieść francuska XX w. filozofia ludzka egzystencja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
885 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
59
60

Na półkach: ,

Jean-Paul Sartre był intrygującym myślicielem (egzystencjalizm, koncepcje świadomości, ja, ego itd.), wyjątkowym ignorantem w sprawach polityki (romans z komunizmem - strzeżcie się polityków, którzy są filozofami!) i mimo dobrego warsztatu - przeciętnym pisarzyną.

I nie chodzi tu tylko o to, że ta ponura metafizyka trzydziestokilkuletniego Sartre'a sama w sobie okazuje się być jedynie kolejną perspektywą określającą istnienie - równie dobrą, jak perspektywa religijna czy jakakolwiek inna.

Chodzi głównie o to, że Sartre podobne tematy podejmował później w znacznie ciekawszej i mniej pretensjonalnej formie.

Jean-Paul Sartre był intrygującym myślicielem (egzystencjalizm, koncepcje świadomości, ja, ego itd.), wyjątkowym ignorantem w sprawach polityki (romans z komunizmem - strzeżcie się polityków, którzy są filozofami!) i mimo dobrego warsztatu - przeciętnym pisarzyną.

I nie chodzi tu tylko o to, że ta ponura metafizyka trzydziestokilkuletniego Sartre'a sama w sobie okazuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
308
221

Na półkach:

Ciekawa. Pewnie ja bym był w takim stanie, gdybym nie miał rodziny. Większość przemyśleń mam zgodnych z bohaterem, co jest trochę przerażające. Jego jednak dopadło wcześniej, bo jest ode mnie 10 lat młodszy.

Autor ma lekkość pisania, co zawsze szanuję. A jak opisywał mdłości, to prawie też dostałem mdłości. Polecam, chociaż to na pewno nie jest książka dla każdego.

Ciekawa. Pewnie ja bym był w takim stanie, gdybym nie miał rodziny. Większość przemyśleń mam zgodnych z bohaterem, co jest trochę przerażające. Jego jednak dopadło wcześniej, bo jest ode mnie 10 lat młodszy.

Autor ma lekkość pisania, co zawsze szanuję. A jak opisywał mdłości, to prawie też dostałem mdłości. Polecam, chociaż to na pewno nie jest książka dla każdego.

Pokaż mimo to

avatar
759
210

Na półkach:

Mistrzostwo! Książka, która należy czytać co parę lat by za każdym razem odkrywać inną głębię. Trochę próbował tak pisać Andrzejewski ale oczywiście Sartre bije go na łopatki. Książka mocna. Ważna. I potrzebna. Wymaga zanurzenia..

"Wiem, że już nigdy nie napotkam niczego i nikogo, kto mógłby wzbudzić moją namiętność. Wiesz, żeby móc kogoś pokochać, to całe przedsięwzięcie. Trzeba mieć energię, ciekawość, zaślepienie... Jest nawet taka chwila na początku, którą trzeba przeskoczyć nad przepaścią: kto się zastanowi nie zrobi tego".

"Więc odnalazłem Cię i muszę odejść". Teraz widzę wyraźnie jej twarz. Nagle staje się blada i ściągnięta. Twarz starej kobiety, naprawdę okropna; tego wyrazu twarzy na pewno nie przybrała umyślnie: pojawił się nieświadomie, a może wbrew niej. "Nie- mówi wolno -nie. Nie odnalazłeś mnie". Uwalnia się. Otwiera drzwi. Korytarz ocieka światłem. "

Mistrzostwo! Książka, która należy czytać co parę lat by za każdym razem odkrywać inną głębię. Trochę próbował tak pisać Andrzejewski ale oczywiście Sartre bije go na łopatki. Książka mocna. Ważna. I potrzebna. Wymaga zanurzenia..

"Wiem, że już nigdy nie napotkam niczego i nikogo, kto mógłby wzbudzić moją namiętność. Wiesz, żeby móc kogoś pokochać, to całe przedsięwzięcie....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
380
254

Na półkach: , , , , ,

Należy pamiętać, że Sartre nie był liderem szkoły literackiej reprezentującej wybrane postulaty, jak naturaliści czy symboliści lecz filozofem traktującym literaturę jako jedną z kilku form dystrybucji. Wspominam o tym, gdyż bez choćby wikipedycznej wiedzy można popełnić wielki błąd i rzucić się na La Nausee bez przygotowania i, oczekując typowej fabuły z jedynie podbudową filozoficzną, doznać głębokiego zawodu. "Mdłości" są powieścią wyrachowanie zimną i racjonalną. Bohater wyalienowany ze społeczeństwa jest rejestratorem zdarzeń; czasami zdarzeń spisanych w joycowskim strumieniu świadomości. Ma to swój sens; dla Sartra świadomość jest uchwytna tylko wtedy, kiedy zapełnia się treściami - myślą lub odbiorem zdarzeń ze świata zewnętrznego. Nie ma w niej autonomii - temu właśnie służy Francuzowi sławny stream of consciousness, imitacji świadomości - brak miejsca na przypadkowe techniki u tak genialnego autora. Wbrew pozorom jest to dzieło cięte co do milimetra, chociaż fabuły noszą znamiona przypadkowości - to tak odpowiadając na zarzuty z sekcji komentarzy.

Powieść jest, gdyby ktoś chciał krótkiego sum upu, o absurdzie i obcości istnienia. Le Nausee jest wyjątkowa w twórczości Sartra, gdyż jest to jedyny utwór, w którym tak bezpośrednio wydziela swe enzymy filozoficzne. Roquentin nieustannie trawi jakąś myśl w chwili wolnej od kąśliwych uwag i szczątkowych fabuł. W innych powieściach Francuza czeka nas raczej grzebanie między wierszami. U Sartra istnienie odbywa się w bez żadnego imperatywu, żadnej konieczności, żadnego boga, ani stwórcy, co powoduje rozdygotanie (tytułowe mdłości) jednostki świadomej. I nie wiem tylko, czy tę powieść polecać - ja wpisuję się na listę fanów, ale dobrze rozumiem też komentujących, którzy - jak to zgrabnie ujęto - polecają "streszczenie u Tatarkiewicza" :)

Należy pamiętać, że Sartre nie był liderem szkoły literackiej reprezentującej wybrane postulaty, jak naturaliści czy symboliści lecz filozofem traktującym literaturę jako jedną z kilku form dystrybucji. Wspominam o tym, gdyż bez choćby wikipedycznej wiedzy można popełnić wielki błąd i rzucić się na La Nausee bez przygotowania i, oczekując typowej fabuły z jedynie podbudową...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
21

Na półkach:

Dziennik samotnego introwertyka, myślącego na każdym kroku o sensie jego istnienia... to lubię :) Zawsze fascynował mnie z pozoru irracjonalny sposób obserwacji rzeczywistości bohaterów, zauważany często w powieściach filozoficznych. A dołożyć do tego że sam autor był egzystencjalistą, skutkiem czego, w Mdłościach protagonista nie wstanie od stołu bez głębszych rozmyślań nad rezultatem tego konkretnego działania. Restauracyjną rozmowę z samoukiem przeczytałem dwa razy, bardzo zaciekawiła mnie jej nieszablonowość, oraz kontrast między rozmówcami. Z pozoru tak bliscy charakterem, z każdym słowem oddalali się od siebie coraz bardziej. Czasem ciężko było się odnaleźć w treści i wymagało to przeczytania jednego zdania dwa razy, ale każdy powinien dać radę przebrnąć. Nie polecił bym osobom z depresją, reszcie, jak najbardziej!
Ps. Dodałem również wyjątkowy dla mnie cytat, polecam zerknąć.

Dziennik samotnego introwertyka, myślącego na każdym kroku o sensie jego istnienia... to lubię :) Zawsze fascynował mnie z pozoru irracjonalny sposób obserwacji rzeczywistości bohaterów, zauważany często w powieściach filozoficznych. A dołożyć do tego że sam autor był egzystencjalistą, skutkiem czego, w Mdłościach protagonista nie wstanie od stołu bez głębszych rozmyślań...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4
4

Na półkach:

Pewne książki nigdy nie powinny zostać napisane, a niektórzy ludzie nigdy nie powinni zacząć pisać. Tak też jest z hołubionym przez wielu Sartrem, którego beletrystyka jest warta tyle, co papier na którym została wydrukowana. Z radością czytam o trudnej dostępności tekstu - lepiej dla planety, jak i dla czytelnika. Pod rozdmuchaną i patetyczną formą nie kryje się absolutnie nic. Żadna wartościowa treść nie znajdowała się nawet blisko głowy pisarza podczas procesu powstawania tej powieści. "Mdłości" przypominają pewien zabawny fragment reportażu telewizyjnego, który możemy znaleźć w internecie. Na pytanie dziennikarza młody chłopak odpowiada: "Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem." Jest to najlepsze streszczenie twórczości Sartra. Jego intelektualny dorobek można porównać do "muzyków jednej piosenki", gdzie w dziedzinie filozofii i literatury mamy do czynienia z pisarzami jednej ciekawej myśli. Całą filozofię francuskiego egzystencjalisty możemy streścić w kilku zdaniach. Autor potrzebował do tego kilku filozoficznych wywodów i powieści, którymi zanudzał sobie współczesnych. Nie popadajmy w ten błąd, przeczytajmy streszczenie u Tatarkiewicza, a następnie o nim zapomnijmy.

Pewne książki nigdy nie powinny zostać napisane, a niektórzy ludzie nigdy nie powinni zacząć pisać. Tak też jest z hołubionym przez wielu Sartrem, którego beletrystyka jest warta tyle, co papier na którym została wydrukowana. Z radością czytam o trudnej dostępności tekstu - lepiej dla planety, jak i dla czytelnika. Pod rozdmuchaną i patetyczną formą nie kryje się absolutnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
686
171

Na półkach: ,

Marzyłam o przeczytaniu tej książki przez cztery lata. Mdłości są bardzo trudno dostępne, dlatego czekałam, czekałam, czekałam, aż w końcu dostałam w prezencie.
To, że książka mi się nie podoba, nie wynika z odroczonej gratyfikacji. Naczytałam się o Sartre, że jego Mdłości są czymś w rodzaju case study neurotyka. Jakoś niespecjalnie się z tym zgodzę. Fabularnie jest to bardzo dziwna historia, bardzo też skąpa wątkowo. Przez większość nudy, czasem jakieś ładne zdanie, bądź dwa.
Styl pisania zasługuje na uznanie, również przeplatane egzystencjalne filozofie, ale jednak było ich mało, więc czuję niedosyt.
Dziękuję Sartre'owi za rozgłos piosenki Some of These Days, chłop miał gust.

Marzyłam o przeczytaniu tej książki przez cztery lata. Mdłości są bardzo trudno dostępne, dlatego czekałam, czekałam, czekałam, aż w końcu dostałam w prezencie.
To, że książka mi się nie podoba, nie wynika z odroczonej gratyfikacji. Naczytałam się o Sartre, że jego Mdłości są czymś w rodzaju case study neurotyka. Jakoś niespecjalnie się z tym zgodzę. Fabularnie jest to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
264
264

Na półkach: ,

Najbardziej znaną powieść Sartre’a chciałem przeczytać od dawna. Spodziewałem się po nim wiele – wszak byłem już po lekturze „Much”. Czy przy „Mdłościach” bawiłem się dobrze? Czy poleciłbym tę książkę wszystkim? Cóż, to trochę bardziej skomplikowane.

Zacznijmy od tego, że ta niewielka książeczka od lat nie ma żadnego wznowienia, a więc i jej cena nie należy do najmniejszych. Trudno także mówić o jakiejś przyjemności z czytania. To bardzo depresyjne dzieło. Ciężkie, unoszące się nad czytelnikiem jak kosmate, czarne chmury, które zaraz luną ołowianym deszczem.

O fabule czy przesłaniu nie mogę napisać niczego, co już nie zostało napisane. Odsyłam więc do artykułów i opracowań. „Mdłości” z pewnością są dobrym wyborem dla fanów egzystencjalizmu francuskiego, jednak zwyczajny zjadacz chleba nie odnajdzie w nich zbyt wiele dla siebie.

Najbardziej znaną powieść Sartre’a chciałem przeczytać od dawna. Spodziewałem się po nim wiele – wszak byłem już po lekturze „Much”. Czy przy „Mdłościach” bawiłem się dobrze? Czy poleciłbym tę książkę wszystkim? Cóż, to trochę bardziej skomplikowane.

Zacznijmy od tego, że ta niewielka książeczka od lat nie ma żadnego wznowienia, a więc i jej cena nie należy do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
91
91

Na półkach:

avatar
443
423

Na półkach: ,

No nie wiem. "Życie nie ma sensu, chyba że stworzy się jakieś dzieło sztuki, które jakoś usprawiedliwi naszą obrzydliwą i niepotrzebną egzystencję" - takie przesłanie wyczytałam z "Mdłości". Jest to chyba jedna z tych książek, których ocena zależy od uprzedniego światopoglądu czytelnika. Mnie akurat wnioski Sartre'a nie przekonują. O czymś świadczy też fakt, że do ich wyciągnięcia potrzebny był taki bohater jak Antoine - który nie ma żadnych bliskich, w nic nie wierzy, a byt zabezpiecza mu renta, w związku z czym jego działania nie mają czysto utylitarnego usprawiedliwienia.
W pierwszej połowie książki jest trochę metafikcji, ale dość naiwnej i nieprowadzącej do żadnych ciekawych wniosków. "Życie nie jest takie jak książki, ale ludzie myślą o nim tak, jakby było książką, i tak je sobie opowiadają". I jeszcze zestawienie okrągłych dialogów Balzaca z "werystyczną" rozmową podsłuchanych ludzi, niepozbieraną, pełną przemilczeń, urwanych słów i niejasnych aluzji. Faktycznie, ludzie w życiu nie mówią tak jak w książkach. Czy wskazanie palcem konwencji i zawołanie "patrzcie, konwencja" jest naprawdę takie odkrywcze?

No nie wiem. "Życie nie ma sensu, chyba że stworzy się jakieś dzieło sztuki, które jakoś usprawiedliwi naszą obrzydliwą i niepotrzebną egzystencję" - takie przesłanie wyczytałam z "Mdłości". Jest to chyba jedna z tych książek, których ocena zależy od uprzedniego światopoglądu czytelnika. Mnie akurat wnioski Sartre'a nie przekonują. O czymś świadczy też fakt, że do ich...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jean-Paul Sartre Mdłości Zobacz więcej
Jean-Paul Sartre Mdłości Zobacz więcej
Jean-Paul Sartre Mdłości Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd