rozwińzwiń

Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Okładka książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak autorstwa Anna Kamińska
Anna Kamińska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Ekranizacje: Simona Kossak (2024) biografia, autobiografia, pamiętnik
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2015-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-18
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308055236
Ekranizacje:
Simona Kossak (2024)
Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia.

Mówili o niej "Czarownica" — bo gadała ze zwierzętami oraz miała kruka terrorystę, który kradł złoto i atakował rowerzystów. Ponad trzydzieści lat żyła w drewnianej leśniczówce pośrodku Puszczy Białowieskiej, bez wody i prądu. Spała w łóżku z rysiem i mieszkała pod jednym dachem z oswojonym dzikiem. Była naukowcem, ekologiem, autorką nagradzanych filmów i słuchowisk radiowych. Aktywnie działała na rzecz najstarszego lasu w Europie. Uważała, że należy żyć prosto i blisko przyrody. Wśród zwierząt znalazła to, czego nigdy nie doświadczyła od ludzi.

Ostatnia Kossakówna. Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza — trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Bratanica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. Miała być synem i czwartym Kossakiem. Tak jak przodkowie, dźwigać sztalugi i znane nazwisko. Wybrała własną drogę…

Co takiego spotkało ją w Krakowie, że zdecydowała się na ucieczkę? Dlaczego została wydziedziczona? Wreszcie — czy w "dziczy" odnalazła szczęście?

Hipiska z Białowieży autorstwa Anny Kamińskiej to fascynujący portret buntowniczej pasjonatki i silnej, nietuzinkowej kobiety. Opowieść o bezkompromisowym szukaniu swojego miejsca w świecie i o zrzucaniu ciężaru wielkiego nazwiska. Historia upadku starej, artystycznej rodziny oraz tego, jak szara rzeczywistość PRL-u wymazywała barwny świat krakowskiej arystokracji.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak i



276
0
130

Opinia społeczności książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossaki



Książki 1169 Opinie 866

Oceny książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Średnia ocen
7,7 / 10
2285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

avatar
1159
749

Na półkach: ,

Piękna opowieść o intrygującej kobiecie, która po trudnym dzieciństwie odnalazła swoje miejsce w Puszczy Białowieskiej, tu mieszkała i poświęciła się walce o dobro puszczy i jej mieszkańców -zwierząt.

Piękna opowieść o intrygującej kobiecie, która po trudnym dzieciństwie odnalazła swoje miejsce w Puszczy Białowieskiej, tu mieszkała i poświęciła się walce o dobro puszczy i jej mieszkańców -zwierząt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
295
70

Na półkach: , , ,

Przeczytałam po lekturze innej książki tej autorki. Mialam w pamięci dobijająco słaby film o Simonie Kossak, przeczytałam gdzieś, że powstał w oparciu o książkę. Książka świetna, film dno. Anna Kamińska pisze cudownie, poetycko, na pewno sięgnę po inne jej książki. Polecam rozmowy z Joanną Kossak dostępne na YouTube.

Przeczytałam po lekturze innej książki tej autorki. Mialam w pamięci dobijająco słaby film o Simonie Kossak, przeczytałam gdzieś, że powstał w oparciu o książkę. Książka świetna, film dno. Anna Kamińska pisze cudownie, poetycko, na pewno sięgnę po inne jej książki. Polecam rozmowy z Joanną Kossak dostępne na YouTube.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
352
88

Na półkach: ,

Po obejrzanym filmie o Simonie poczułem niedosyt informacji o tej jakże ciekawej osobistości. W ogóle po przeczytaniu biografii autorstwa Anny Kamińskiej stwierdzam, że film był wręcz beznadziejny i pozmieniał z pozoru niezbyt ważne szczegóły, które jednak zmieniły odbiór postaci. Na przykład wybicie przejścia pomiędzy mieszkaniami w Dziedzince - zrobił to Wilczek, a nie Simona, jak to zasugerowano w filmie.

Lekturze towarzyszył mi pewien zgrzyt. Na pewno ciekawe było to, że na rozwój człowieka ogromny wpływ ma otoczenie, w którym się wychowywał. Simona miała urodzić się chłopcem, kolejnym Kossakiem-malarzem. A ona nie tylko okazała się córką, to i jeszcze nie miała talentu artystycznego. Od narodzin była zawodem dla swoich rodziców, co przez całe swoje życie starała się zmienić. Odnalazła swoją drogę i stała się wielką osobą w wybranej przez siebie dziedzinie. Jednocześnie przez podejście rodziców, stała się osobą bardzo zamkniętą w sobie. Stąd ten wspomniany zgrzyt - Simona pewne rzeczy zachowywała dla siebie, a przez autorkę biografii dziesiątki tysięcy osób, jeśli nie więcej, mogło ją poznać.

To trochę jak z czytaniem prywatnej korespondencji pomiędzy różnymi osobistościami. Mimo że okropecznie ciekawi mnie wymiana listów na linii Lem-Le Guin, to z szacunku do nich nie chciałbym ich czytać. Ani korespondencji żadnej innej osoby.

Jednocześnie Simona, przynajmniej z opowieści, była niesamowitą osobą i nie będę ukrywał, że uporczywe dążenie do osiągnięcia tego, na co się zdecydowała, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Z drugiej strony kto normalny chciałby zamieszkać w środku lasu bez dostępu do bieżącej wody i elektryczności? Jest to bardzo kusząca wizja, jednakże miło byłoby zachować pewne udogodnienia cywilizacyjne. ; )

Po obejrzanym filmie o Simonie poczułem niedosyt informacji o tej jakże ciekawej osobistości. W ogóle po przeczytaniu biografii autorstwa Anny Kamińskiej stwierdzam, że film był wręcz beznadziejny i pozmieniał z pozoru niezbyt ważne szczegóły, które jednak zmieniły odbiór postaci. Na przykład wybicie przejścia pomiędzy mieszkaniami w Dziedzince - zrobił to Wilczek, a nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5505 użytkowników ma tytuł Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak na półkach głównych
  • 3 454
  • 1 976
  • 75
953 użytkowników ma tytuł Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak na półkach dodatkowych
  • 603
  • 125
  • 64
  • 44
  • 41
  • 39
  • 37

Tagi i tematy do książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Inne książki autora

Anna Kamińska
Anna Kamińska
Książka Anny Kamińskiej "Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Dziennikarka i autorka książek. Publikowała między innymi w tygodniku „Wysokie Obcasy” („Gazeta Wyborcza”) oraz w magazynach: „Pani”, "Zwierciadło”, „Uroda Życia”, "Malemen" i „Sukces”, pracowała też jako wydawca wielu programów w telewizyjnych. Autorka książek Odnalezieni. Prawdziwe historie adoptowanych (2010),Miastowi. Slow food i aronia losu (2011),a także porywających biografii Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak (2015) oraz Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz (2017). Za Simonę…, która rozeszła się w nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, otrzymała nominację do Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej Michał Rusinek
Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej
Michał Rusinek
Nasycona cichą ironią i wdziękiem spojrzenia, które potrafiło dostrzec niezwykłość w rzeczach najprostszych. Naszpikowana subtelnym humorem, który nie potrzebował głośnych gestów, by rozbrzmiewać pełnią znaczeń. Rozświetlona pamięcią o obecności nieoczywistej, a jednak głęboko zapadającej w serce. „Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej” to delikatnie utkany portret codzienności. Nastrojowy. Pełen światła. Przesiąknięty wdzięcznością, która nie przytłacza, lecz prowadzi Czytelnika przez wspomnienia z lekkością i elegancją. Michał Rusinek - wieloletni sekretarz Wisławy Szymborskiej - nie buduje pomnika. On odsłania Człowieka. I czyni to w sposób niebanalny! Miejscami - fascynujący! Zamiast chronologii, proponuje bliskość. Zamiast patosu - lekkość, podszytą inteligentnym humorem i uważnością, która zdaje się być najpiękniejszym hołdem dla Poetki. Noblistka w tej opowieści nie jest ikoną zamkniętą w ramie wielkości. Jest obecnością - żywą, migotliwą, niejednoznaczną. Jej autorytet nie onieśmiela. Przeciwnie - staje się zadziwiająco bliski, niemal namacalny. Powstał dzięki temu portret delikatny, a zarazem wyrazisty. Literacka mozaika wspomnień, w której każde zdanie, zdaje się być zapisane z troską o sens i brzmienie. Opowieść o Człowieku, który potrafił widzieć więcej - i o pamięci, która próbuje to widzenie ocalić. Nowe wydanie, przygotowane z okazji trzydziestej rocznicy przyznania Literackiej Nagrody Nobla, wzbogacone o niepublikowane fotografie, dopełnia tę narrację w sposób niemal intymny. Obrazy te nie ilustrują - one dopowiadają. Tworzą przestrzeń, w której słowo i kadr, spotykają się, by jeszcze pełniej oddać charakter niezwykłej osobowości. W tej książce codzienność nie jest tłem - staje się treścią. Zwykłe rozmowy, drobne sytuacje, ulotne momenty układają się w opowieść o uważności i zachwycie nad światem, który - oglądany oczami Szymborskiej - nigdy nie był naprawdę zwyczajny. Jeśli szukacie lektury subtelnej, mądrej i napisanej z autentyczną czułością - pozwólcie sobie na tę literacką podróż! Czytajcie. Z uważnością. Z wdzięcznością. Z zachwytem. Polecam z całego serca!💙
MaBookSa - awatar MaBookSa
oceniła na98 dni temu
Narzeczona Schulza Agata Tuszyńska
Narzeczona Schulza
Agata Tuszyńska
Myślałam, że to monografia. Zdziwiłam się początkowo, że książka jest dwugłosem – raz autorka pisze jako Agata, innym razem jako Józefina. Nie lubię powieści fabularyzowanych, poza Moulin Rouge Pierre’a La Mure’a żadna z nich nigdy mnie nie usatysfakcjonowała. Nie lubię, gdy autor rości sobie prawo do zgadywania, co ktoś miał w głowie. Przyznam szczerze, że gdyby nie fakt, iż książka dotyczy osoby, która mnie interesuje, nie sięgnęłabym po nią raczej. A jednak, Tuszyńska nadała swojemu dziełu podtytuł „apokryf”, jakby chciała sobie móc pozwolić na więcej bez udawania, że wie lepiej. Szanuję to! Nie miałam dotychczas do czynienia z twórczością tej autorki, więc nie wiem, czy mam rację, ale odniosłam wrażenie, że dostosowuje ona język do postaci, o których pisze oraz także do epoki, w której akcja się rozgrywa. Ogromnie podoba mi się ten zabieg. Przepięknie się Narzeczoną czyta. Gdyby nie była oparta na biografii realnej osoby, byłaby przewspaniałą beletrystyką, historią dwojga nietypowych ludzi, którzy nie mogą się znaleźć chociaż stoją obok. I tak postanowiłam do tej pozycji podejść, niekoniecznie mając pewność, co jest faktem, a co dopisanym ozdobnikiem przez panią Agatę. Czytanie o znanych ludziach niesie ze sobą wielkie ryzyko, a mianowicie możemy odkryć, że są zupełnie inni niż sobie wyobrażaliśmy. Pamiętam, gdy do referatu musiałam przeczytać pamiętniki Stefana Żeromskiego – mój nastrój po przebrnięciu przez nie był porównywalny chyba tylko z rozpaczą nastoletniej fanki One Direction, która odkrywa o czym tak naprawdę jest piosenka Watermelon Sugar. Również Bruno Schulz w realu musiał się bardzo różnić od tego ze swoich książek. Już bardziej przypominał tego ze swoich dzieł plastycznych (ta upiorna miednica!). Choć mnie bardziej uderzyło to, że pokazywał swoje prace uczniom w liceum i historia o trzynastolatce. Razem z Tuszyńską przechodzimy wszystkie „fazy” związku Józefiny: początkową niepewność, potem zauroczenie i fascynację wielkim artystą, dumę z bycia wybranką kogoś wybitnego i nadzwyczajnego, trudności z uziemieniem osoby tak bardzo oderwanej od rzeczywistości, odkrywanie jego mrocznej strony, zdanie sobie sprawy z rzeczy niekoniecznie pięknych, rozczarowanie, rozpacz, rozdzierające reminiscencje. A w to wszystko wdziera się potwór wojny – sowieci, naziści, potem znowu sowieci, i znowu naziści, i komuna, i kolejne prześladowania. Zastanawiałam się, na ile pani Agata w książce umieściła siebie i swoje relacje z przeszłością. Część wojenną czyta się bardzo ciężko, niby człowiek wie, jak było i co robili Niemcy, ale mimo wszystko to po prostu boli, tak po ludzku, te bezsensowne śmierci, okrucieństwo, ten sprzedawca „lalek”… I wybory przed którymi bohaterowie musieli stawać na co dzień. Przeżyć i opuścić potrzebującą rodzinę czy opiekować się bliskimi, ale skazać siebie na pewną śmierć. Nie miałam również pojęcia, że Adam Ważyk był takim złamasem. Słowa o „mścicielach pana Jezusa” były totalnie bez sensu. Jezus był Żydem, antysemici wojenni i powojenni nie mieli z nim nic wspólnego. Ich religią była nienawiść. Autorka skupia się na Józefinie, chce przywrócić jej miejsce w historii, które (w sumie też na jej własne życzenie) gdzieś tam po drodze zniknęło i się rozmyło, ale nie idealizuje tej postaci. Nie wiem, czemu Juna chciała zachować wszystko dla siebie. Czy powodem była obawa przed prześladowaniem ze względu na pochodzenie, czy raczej wstyd, poczucie bycia oszukają, ośmieszoną? Często jej postawa mnie zadziwiała. Nawet patrząc na świat oczyma Józefiny, widziałam jej wady i irytowała mnie ona nie mniej niż sam Schulz. Generalnie miałam poczucie, że gdyby oboje żyli dzisiaj, ich związek miałby szanse na przetrwanie, nie tylko ze względu na możliwość bezproblemowego zawierania małżeństw między osobami innej wiary, ale w ogóle ze względu na inne podejście do relacji międzyludzkich. Może nauczyliby się komunikować ze sobą, on poszedłby na terapię i przepracował własne traumy oraz lęki, a ona nauczyłaby się z nim rozmawiać zamiast obserwować go jak robaka przez mikroskop. A może od początku znaliby swoje „warunki” i nie przystąpili nawet do negocjacji związkotwórczych, albo pobyli ze sobą w wolnym związku i rozstali się po miesiącu? Nie wiem, chcę wierzyć w szczęśliwe zakończenia, nawet jeśli są nierealistyczne.
Renegi Grene - awatar Renegi Grene
ocenił na71 rok temu
Kobro. Skok w przestrzeń Małgorzata Czyńska
Kobro. Skok w przestrzeń
Małgorzata Czyńska
Jest takie zdjęcie Kobro, stoi młoda dziewczyna w pasiastej bluzce z kołnierzem, z luźnym warkoczem, spogląda spode łba wielkimi oczami w obiektyw. Jest taka młoda i buńczuczna. Całe życie przed nią i wszystkie dzieła przed nią. Kto by pomyślał, że to taka gigantka sztuki. To książka, na którą czekałam. Przeczytana jakiś czas temu, ale dobrze pamiętana. Pochłonęłam ją szybko. Tak bardzo chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o Kobro, bo to wielka i ważna artystka z bardzo ciekawym pochodzeniem. Najzdolniejsza i odważna. Jeśli Kobro to i Strzemiński. Zawsze stała w jego cieniu. Ciekawiła mnie ich relacja, jako ludzi i artystów, twórców wybitnych i bardzo aktywnych. Można dowiedzieć się, jak panienka z dobrego, moskiewskiego domu, ochotniczka, pomagała w opiece nad weteranami wojennymi. Tak poznała okaleczonego Strzemińskiego. Jak stała się rzeźbiarką. Dostałam garść scen wielkiej miłości pary, która żyła sztuką i dla sztuki. Marzyli o Paryżu, a wylądowali w Polsce. Od czasów II WŚ już było dla nich dramatycznie. Potoczyło się jak u ludzi w złych związkach. Kłótnie, bicie, przemoc. On ją bił kulą, ona w złości paliła swoje bezcenne rzeźby. On był potworem dla Kobro. Ale studenci go kochali. Co ciekawe, nawet kiedy byli w konflikcie, nigdy nie mówili nawzajem źle o swoich pracach. Za mało Kobro w książce o niej, ale i tak warto. Kobro trzeba znać. Zmarła samotnie w 1951 roku w łódzkim domu dla nieuleczalnie chorych. Na jej pogrzebie było tylko kilka osób. Strzemiński o śmierci byłej żony dowiedział się, zgodnie z jej wolą, już po pogrzebie. Pamiętajmy o Katarzynie Kobro.
lubbe - awatar lubbe
ocenił na811 miesięcy temu
Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie Joanna Kuciel-Frydryszak
Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie
Joanna Kuciel-Frydryszak
„Iłła” to bardzo dobrze napisana biografia poetki, która mamy okazję poznać nie tylko jako autorkę wierszy. I nic dziwnego, bo Joanna Kuciel-Frydryszak słynie z rzetelnego i błyskotliwego pióra. Śledzimy życie Kazimiery Iłłakowiczówny od jej przyjścia na świat do śmierci, ale mamy też okazję poznać przodów i skomplikowaną sytuację rodzinną, która już w dzieciństwie naznaczyła jej losy. Bardzo ciekawie autorka ukazała etap, w którym Iłłakowiczówna pracowała jako osobisty sekretarz Józefa Piłsudskiego i była wysoko postawioną urzędniczką w MSZ. Wokół tego okresu w jej życiu narosło wiele plotek i legend, z którymi pani Kuciel-Frydryszak rozprawia się jednoznacznie. Odwołuje się przy tym do wielu źródeł, które w jednych przypadkach potwierdzają różne informacje, w innych je wykluczają. Autorka książki wykonała tytaniczną pracę, zbierając i porządkując materiały, za co należy jej się wielkie uznanie. Oczywiście, poznajemy także Iłłę jako poetkę, śledząc jej debiut i reakcję środowiska literackiego na to wydarzenie, oraz późniejsze sukcesy (ale i porażki). Ciekawie ukazały zostały związki ze Skamandrytami oraz relacje z innymi poetkami i prozaiczkami, zwłaszcza Marią Pawlikowską – Jasnorzewską oraz Marią Dąbrowską. Szczególnie zainteresowały mnie też rozdziały poświęcone emigracji i powojennemu powrotowi do Polski, w której trudno było się Iłłakowiczównie odnaleźć. Tytułową bohaterkę poznajemy także jako człowieka – z krwi i kości. Biografka nie wybiela jej, ukazując różne wady, trudny charakter, zaskakujące decyzje. Jednocześnie szuka odpowiedzi o powody różnych zachowań. Udowadnia także na konkretnych przykładach, że nieraz poetka była postrzegana przez różne osoby w sprzeczny sposób – to, co jedni traktowali jako zalety, dla innych było wadami. Całość napisana jest z reporterskim zacięciem, wielką pasją i znajomością tematu, a przy tym lekko i kunsztownie zarazem. POLECAM SZCZERZE!
allison - awatar allison
ocenił na81 dzień temu
Usypać góry. Historie z Polesia Małgorzata Szejnert
Usypać góry. Historie z Polesia
Małgorzata Szejnert
Akurat tak się stało, że w ostatnich miesiącach przeczytałam szereg książek związanych z Polesiem i w ogóle z Białorusią, z bardzo różnych dziedzin, z bardzo różnych epok. Aneta Prymaka - Oniszk „Bieżeństwo”, biografia Marii Rodziewiczówny, „Pod słońcem” Julii Fiedorczuk, Norman Davis, rozdział o Wielkim Księstwie Litewskim w tomie „Zaginione królestwa” i inne. W jednych książkach odnajdywałam miejsca i postacie z innych, mając możliwość zweryfikowania faktów i opinii. To bardzo ciekawe i pouczające, znaleźć osoby i wydarzenia w innej książce, w innym kontekście. Białoruś i Polesie w szczególności postrzegana jest przez potoczną opinię publiczną bardzo publicystycznie. Łukaszenka, związki z Rosją, prześladowanie dysydentów i Polaków, przerzucanie uchodźców przez granicę w ramach wojny hybrydowej, bieda, kartofle – i to wszystko. Polski punkt widzenia sprzed wojny też jest niewiele lepszy. Pieśń „Polesia czar”, heroiczna obrona polskości i kościoła na ubogich, zapóźnionych terenach – i niewytłumaczalna nienawiść białoruskiego ludu, który z radością przyjął Armię Czerwoną jako wyzwolenie z niewoli „polskich panów”. Maria Rodziewiczówna tej nienawiści nie rozumie, uważa wybuch nienawiści wobec polskich panów za zdziczenie; Prymaka-Oniszk przeciwnie, zwraca uwagę na niechęć i poczucie wyższości Polaków, dla których prawosławny był z natury rzeczy istotą niższą, gorszą i podejrzaną. Norman Davies zwraca uwagę na okrutną i konsekwentną politykę Rosji, polegającą na systematycznym wynaradawianiu Białorusinów od chwili podbicia tych ziem, konsekwentne niszczenie tradycji niegdyś potężnej organizacji państwowej, którą był Wielki Nowogród. Na tym tle książka Małgorzaty Szejnert wydaje się być najbardziej panoramiczna. Autorka zapoznaje się z wielością przekazów, spotyka się z naukowcami, etnografami i historykami miejscowymi, ze zbieraczami pamiątek i artefaktów. Kreśli sylwetki ludzi znaczących dla Polesia, od bogatej etnografki-amatorki Louise Boyd, której zawdzięczamy szereg fotografii z życia ludu poleskiego, do Napoleona Ordy, malarza i rysownika, który utrwalił na swoich rysunkach mnóstwo miejsc, budynków, zamków, parków, następnie zniszczonych przez dwie wojny światowe, rewolucję, zbrodnie niemieckie i radzieckie. Opis wysadzenia w powietrze klasztoru jezuitów w Pińsku, rozebrania wraz z fundamentami pałaców w Mołodowie czy Mankiewiczach, wybudowaniu szkoły na terenie kirkutu w Pińsku, zniszczeniu grobu Napoleona Ordy w Janowie Poleskim – no, aż trudno uwierzyć, z jaką konsekwencją władze komunistyczne pozbywały się wszelkich pamiątek po przeszłości tej ziemi. Chociaż z drugiej strony czyż można się dziwić, kiedy w wyniku wydarzeń związanych z II wojna światową zginęło lub zostało przesiedlonych bez prawa powrotu przeszło 50% przedwojennych mieszkańców Polesia (Timothy Snider, Skrwawione ziemie). A przecież pozostali wciąż z uporem troszczą się o zachowanie pamiątek przeszłości, wykopują resztki fundamentów i nagrobków, umocnień, zbierają resztki starych mebli, ksiąg, narzędzi, zapisują pieczołowicie odtworzone informacje, daty, nazwy. Pośród wielu cierpliwych, skromnych zbieraczy-historyków chciałabym wymienić tylko jednego, Edwarda Złobina, historyka i archiwisty z muzeum pińskiego. Głównie dlatego, że ów człowiek o fenomenalnej pamięci wiedział wszystko o dziejach Polesia i jego mieszkańców, a jeśli nie wiedział, to potrafił się dowiedzieć. Małgorzata Szejnert bynajmniej nie szuka wyłącznie śladów polskości Polesia. W końcu Polacy stanowili raptem parę procent ludności, warstwę posiadającą. Nie wszyscy zresztą utożsamiali się wyłącznie z polskością. Roman Skirmunt z polskiej arystokratycznej rodziny zaangażował się w walkę o niezależność Białorusi po pierwszej wojnie światowej, co wcale nie uchroniło go od strasznej śmierci z chwilą zajęcia terenu po 17 września przez Armię Czerwoną. Jego kuzyn Henryk Skirmunt zginął w tych samych dniach. Jednak Romana do dziś szanują, zbierają pamiątki po nim i dbają i jego grób, a o Henryku, typowym „polskim panu”, całkowicie zapomniano. Książka zawiera mnóstwo fotografii miejsc i ludzi. Opisuje urodę Polesia, krajobrazy, drogi wodne, ogromną biedę i trudne warunki życia. Podaje mnóstwo nieznanych, zaskakujących informacji. Na przykład o flotylli pińskiej… albo o chasydach modlących się przy jedynym kamieniu, który zachował się ze zburzonego kirkutu.. Bardzo przejmujące są rozdziały mówiące o tym, jak silne były i są potrzeby duchowe, religijność, cicha, pokorna walka o prawo do modlitwy i obrzędów. Katolicyzm zachował się w znacznym procencie, przede wszystkim wśród Białorusinów, niektórzy księża przetrwali łagry i zsyłki, wrócili na pińszczyznę i w trudnych warunkach pełnili posługę aż do śmierci. Ksiądz Kazimierz Świtoń, ksiądz Stanisław Ryżko… Równie przejmujące są losy prawosławnych i ich duchownych, a także zielonoświątkowców, nie wiedzieć czemu szczególnie prześladowanych przez reżim (Jan Połchowski). Zielonoświątkowcy chyba głównie dlatego, że są to ludzie gospodarni, pracowici, dorabiający się powoli np. na hodowli ogórków z inspektów, co było zabronione, ale wysoce opłacalne. Z Białorusinami mamy do czynienia na co dzień. Są to nasi najbliżsi sąsiedzi. Warto, naprawdę warto poznać ich bliżej. Bardzo serdecznie polecam książkę Małgorzaty Szejnert „Usypać góry”. Choćby dlatego, by dowiedzieć się, co znaczy ten tytuł w opowieści o całkowicie równinnej krainie.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na93 miesiące temu

Cytaty z książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak

Więcej

Nie najsilniejszy zwycięża tylko zwycięzca staje się najsilniejszy.

Nie najsilniejszy zwycięża tylko zwycięzca staje się najsilniejszy.

Anna Kamińska Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak Zobacz więcej

Uważam, że radość jest uczuciem większym i cenniejszym, gdyż radość możemy ze wszystkimi dzielić, a miłość jest zaborcza, bardzo często egoistyczna i bardzo często nieszczęśliwa.

Uważam, że radość jest uczuciem większym i cenniejszym, gdyż radość możemy ze wszystkimi dzielić, a miłość jest zaborcza, bardzo często egoi...

Rozwiń
Anna Kamińska Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak Zobacz więcej

Obcuję z ludźmi jak najmniej, by zachować odrębność, odmienność swoją. To jedynie stanowi wartość. Kto dużo obcuje, z konieczności staje się w końcu podobnym do szarego ogółu.

Obcuję z ludźmi jak najmniej, by zachować odrębność, odmienność swoją. To jedynie stanowi wartość. Kto dużo obcuje, z konieczności staje się...

Rozwiń
Anna Kamińska Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak Zobacz więcej
Więcej