Zamknięte pokoje

Okładka książki Zamknięte pokoje
Care Santos Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Habitaciones cerradas
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-06
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379991891
Tłumacz:
Karolina Jaszecka
Tagi:
Karolina Jaszecka Barcelona Hiszpania
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj Francesc Miralles, Care Santos
Ocena 7,0
Najlepsze miej... Francesc Miralles, ...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
133 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
267
135

Na półkach: , ,

Violeta Lax, historyk sztuki z Art Institute w Chicago, bada przeszłość i twórczość znanego hiszpańskiego malarza Amadea Laxa i w tym celu udaje się do Barcelony. Jest rok 2010. Od śmierci malarza (prywatnie dziadka bohaterki) minęło kilka dobrych dekad. Po administracyjnych przepychankach dopiero teraz udaje się zrealizować wolę zmarłego. W posiadłości, w której niegdyś mieszkał miał zamiar otworzyć muzeum sygnowane nazwiskiem rodowym umieszczając w nim zbiór swych wszystkich prac. Violeta wraz z kilkoma współpracownikami nadzoruje przebieg projektu. W zrujnowanej posiadłości jest wiele do zrobienia, kiedyś ciesząca się chwałą i splendorem, teraz straszy i zniechęca. Co wydarzyło się w zamierzchłej przeszłości? co spowodowało upadek posiadłości? o tym wszystkim bohaterka dowiaduje się od swojego ojca - syna malarza, ten jest jednak oszczędny w słowach, co podsyca ciekawość Violety. Drąży nieustannie przekopując wszystko z czym ma styczność dopóki nie dowie się co zaszło. Kiedy podczas prac remontowych zostają odkryte szczątki kobiety wie, że nie może się poddać. Kto chciał zatuszować jej śmierć? czy dojdzie w tej sytuacji do otwarcia muzeum? Wyciąganie na światło dzienne różnych brudów opłaci się kobiecie. Od tej chwili zupełnie inaczej będzie postrzegać historię swojej rodziny.

Przedstawione wydarzenia rozgrywać się będą z dwóch perspektyw czasowych. W teraźniejszości i przeszłości. W powieści zawarte jest wiele istniejących nazwisk jak i wydarzeń między innymi pożar w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia 25.12.1932, który strawił Wielkie Domy Towarowe El Siglo w Barcelonie. Trudność czytelnikowi może sprawiać mnogość postaci i nie chronologiczność wydarzeń. Łatwość tracenia wątków skutecznie wybija z rytmu czytania, powodując częste wracanie się i przypominanie gdzie, co i jak.

Dobrych parę dni zajęło mi zabranie się za napisanie opinii dla tej książki. Rzadko jestem w takie sytuacji, że nie wiem jakich słów użyć, ponieważ podobała mi się i nie podobała jednocześnie. Jest to moja pierwsza pozycja ze zbioru autorki, pięknie wydana: okładka przepiękna, papier kremowy i gładki ale... niezwykle ciężka i nie wygodna w trzymaniu, trzy lub nawet cztery różne czcionki i jej wielkości (w książce znajdziemy wycinki z gazet, maile i listy) do zaakcentowania innej formy przekazu jak dla mnie zbyt drastyczny zabieg szybko zmęczył mi oczy. Jeśli chodzi o główny tekst, to musiałam zostawić na koniec. Był to jakiś koszmar. Maluteńka czcionka, litery jedne pod drugimi zlewały się w wielką plamę, ledwo zaznaczone dialogi i uboga ich ilość. Strasznie wymęczyła mnie ta powieść i nie mówię tutaj o pomyśle na nią i o całej historii, bo tę uważam za całkiem dobrą, chodzi mi o wydanie i o konstrukcję jej przedstawienia. Nie chronologiczność nadmiernie wytrącała z akcji. Zbyt długie przerwy pomiędzy wątkami i skupianie się na czym innym pozwalały na szybkie zapomnienie co działo się wcześniej, przez co wszystko było rozwleczone i niespójne. Nigdy nie używam znaczników i zawsze całą recenzję mam w głowie, na tyle dobrze zapamiętuję, że wiem gdzie czego szukać. Tutaj miałam z tym problem. Odrzuca mnie niechlujność i niestety spotkałam się w tym wypadku z jej nadmiarem.

Violeta Lax, historyk sztuki z Art Institute w Chicago, bada przeszłość i twórczość znanego hiszpańskiego malarza Amadea Laxa i w tym celu udaje się do Barcelony. Jest rok 2010. Od śmierci malarza (prywatnie dziadka bohaterki) minęło kilka dobrych dekad. Po administracyjnych przepychankach dopiero teraz udaje się zrealizować wolę zmarłego. W posiadłości, w której niegdyś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
76
33

Na półkach:

Po raz kolejny sięgam po książkę autora hiszpańskiego i strasznie się czyta !!!! Dwa tygodnie męczyłam książkę , dla mnie za dużo opisów . Książka fajnie opisuje czasy w Hiszpanii od konca lat dziewietnastych i początek dwudziestych. Osobiście książki nie polecam

Po raz kolejny sięgam po książkę autora hiszpańskiego i strasznie się czyta !!!! Dwa tygodnie męczyłam książkę , dla mnie za dużo opisów . Książka fajnie opisuje czasy w Hiszpanii od konca lat dziewietnastych i początek dwudziestych. Osobiście książki nie polecam

Pokaż mimo to

avatar
959
300

Na półkach:

Kilka razy w trakcie czytania miałam ochotę przestać i dać sobie z nią spokój. Jestem jednak wytrwała i czytałam dalej, próbując wniknąć w opisaną historię. A historia dotyczy życia i twórczości fikcyjnego malarza Amadeo Laxa oraz wszystkich ludzi związanych z nim, czy to poprzez powinowactwo rodzinne, czy powiązania erotyczno-przyjacielsko-finansowe, itp. Książka trudna w odbiorze, czasy teraźniejsze splatają się z przeszłością, styl powieści – chwilami mocno reportażowy, wycinki z gazet, fragmenty katalogów muzealnych z opisami obrazów, maile pomiędzy wnuczką artysty, jej matką, przyjaciółmi, mężem. Wszystko to tworzy – czy zamierzoną? – mieszankę stylów nie dla wszystkich do strawienia. Pomysł ciekawy - mroczna tajemnica rodzinna, rozwiązłość malarza, miłość tak wielka, że staje się nienawiścią, prowadzącą do zbrodni, mocno powikłane rodzinne relacje. Dla lubiących wyzwania.

Kilka razy w trakcie czytania miałam ochotę przestać i dać sobie z nią spokój. Jestem jednak wytrwała i czytałam dalej, próbując wniknąć w opisaną historię. A historia dotyczy życia i twórczości fikcyjnego malarza Amadeo Laxa oraz wszystkich ludzi związanych z nim, czy to poprzez powinowactwo rodzinne, czy powiązania erotyczno-przyjacielsko-finansowe, itp. Książka trudna w...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
248
24

Na półkach:

Historia, o której nie chciałoby się wiedzieć, że zdarzyła się naprawdę. Autorka przedstawia postać Amadea Laxa powoli odkrywając kolejne mroczne strony jego osobowości. O ile na początku można współczuć mu jak każdemu kto traci miłość życia o tyle na końcu powieści można go nienawidzić, brzydzić się nim jako człowiekiem a szacunek zachować jedynie dla jego wielkiego artystycznego talentu.
Książka przeniosła mnie w każdy zakamarek domu, który skrywał tak wiele tajemnic. Jest przepełniona smutkiem, złością, emocjami od których ciężko się uwolnić po odłożeniu jej na półkę.

Historia, o której nie chciałoby się wiedzieć, że zdarzyła się naprawdę. Autorka przedstawia postać Amadea Laxa powoli odkrywając kolejne mroczne strony jego osobowości. O ile na początku można współczuć mu jak każdemu kto traci miłość życia o tyle na końcu powieści można go nienawidzić, brzydzić się nim jako człowiekiem a szacunek zachować jedynie dla jego wielkiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1690
1078

Na półkach: ,

Rodzinne tajemnice, artystyczny światek i klimatyczna Barcelona - trudno oprzeć się takiej mieszance.
Wykonanie jednak nie zachwyciło mnie aż tak, jak się spodziewałam.
Styl pisarski Care Santos na pewno zasługuje na uwagę. Przeplatanie akcji wycinkami gazet, listami i mailami oraz opisami obrazów to ciekawy zabieg literacki.
Jednak momentami miałam wrażenie, że forma przerosła treść i ciekawa historia ginęła gdzieś w powodzi tych udziwnień.
Fabuła jest naprawdę ciekawa, chociaż przeskoki czasowe i mnogość narracji momentami utrudniają odbiór.
Trochę zaskoczyła mnie też informacja, że postać malarza Amadea Laxa jest fikcyjna. Jednak cała historia przedstawiona jest tak, że mogła wydarzyć się naprawdę.
Świetny portret psychologiczny początkowo trudnego dziecka, a później ekscentrycznego, obsesyjnego, zamkniętego i skupionego na sobie artysty.
Również bardzo dobry obraz całej rodziny, nieporozumień i zazdrości, stosunków społecznych, prowadzenia domu i służby.
Wyjaśnienie zabójstwa z przeszłości oraz osobiste wątki z teraźniejszości wnuczki malarza dopełniają reszty.
Barcelona to osobna bohaterka powieści. Pisarka przedstawiła jej ciekawy obraz, klimat, nostalgię, rozwój, społeczeństwo, odmienność, poczucie wyższości i wyjątkowości.
Książka na pewno ciekawa i intrygująca, wykonanie mogłoby być trochę lepsze, ale myślę, że i tak zasługuje na zapoznanie się z nią.

Rodzinne tajemnice, artystyczny światek i klimatyczna Barcelona - trudno oprzeć się takiej mieszance.
Wykonanie jednak nie zachwyciło mnie aż tak, jak się spodziewałam.
Styl pisarski Care Santos na pewno zasługuje na uwagę. Przeplatanie akcji wycinkami gazet, listami i mailami oraz opisami obrazów to ciekawy zabieg literacki.
Jednak momentami miałam wrażenie, że forma...

więcej Pokaż mimo to

avatar
653
258

Na półkach:

„Gdyby pewnego dnia wszystkie rodzinne sekrety wyszły na jaw, zmieniłoby to całą historię świata”.

„Zamknięte pokoje” Care Santos kryją w sobie wiele tajemnic oraz sekretów, które powoli odkrywamy razem z Violetą Lax, będącą nie tylko historykiem sztuki z Art Institute w Chicago, ale i wnuczką utalentowanego hiszpańskiego malarza Amadea Laxa.

Umieszczone głównie w scenerii klimatycznej Barcelony wydarzenia rozgrywają się zarówno w czasach współczesnych, jak i w przeszłości, zaprezentowanej - z niezwykłą wręcz dbałością o szczegóły - na przestrzeni kilkudziesięciu lat, począwszy od końca XIX wieku.

Na uwagę zasługuje także, jak to w sagach rodzinnych bywa, bogata galeria postaci zapełniających karty powieści. A losy ich, opisane w ciekawy i oryginalny sposób, poznajemy nie tylko dzięki tradycyjnemu trzecioosobowemu opowiadaczowi, ale również dzięki składającym się na fragmentaryczną narrację powieści: e-mailom, listom, wycinkom prasowym, notatkom z katalogów wystaw muzealnych oraz prywatnym zapiskom prowadzonym przez Violetę, pracującą nad skatalogowaniem nieznanych dotąd dzieł swego słynnego dziadka oraz rozwikłaniem mrocznych zagadek z przeszłości rodziny Laxów.

A tajemnic i sekretów, które skrywa w sobie bliższa i dalsza przeszłość, jest wiele…
Niektóre z nich zadziwiają, niektóre oburzają, a jeszcze inne zmieniają ogląd rzeczywistości…

Warto je poznać!

„Gdyby pewnego dnia wszystkie rodzinne sekrety wyszły na jaw, zmieniłoby to całą historię świata”.

„Zamknięte pokoje” Care Santos kryją w sobie wiele tajemnic oraz sekretów, które powoli odkrywamy razem z Violetą Lax, będącą nie tylko historykiem sztuki z Art Institute w Chicago, ale i wnuczką utalentowanego hiszpańskiego malarza Amadea Laxa.

Umieszczone głównie w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
474
132

Na półkach: , , ,

Nie wiem, jak opisać tę książkę. Treść i temat świetne - wątek miłosny, kryminalny, stara Barcelona - super. Opisane ze smakiem i interesująco dla czytelnika. Denerwowało mnie jednak strasznie to przeskakiwanie w latach. Były momenty, że nie mogłam się rozeznać w postaciach. Czasem miałam wrażenie, że autorce trochę porozrzucały się kartki i połączyła je tak na chybił-trafił. Trzy razy chciałam przerwać i odłożyć na półkę z niedokończonymi. Zwyciężyła jednak zwykła ciekawość zakończenia. I jednak nie żałuję, że dobrnęłam do końca - było warto. Po raz kolejny też przekonałam się, że literatura HISZPAŃSKA to mój ulubiony gatunek, niezależnie z jakiej epoki... :)

Nie wiem, jak opisać tę książkę. Treść i temat świetne - wątek miłosny, kryminalny, stara Barcelona - super. Opisane ze smakiem i interesująco dla czytelnika. Denerwowało mnie jednak strasznie to przeskakiwanie w latach. Były momenty, że nie mogłam się rozeznać w postaciach. Czasem miałam wrażenie, że autorce trochę porozrzucały się kartki i połączyła je tak na...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Słoneczna Hiszpania kojarzyć się powinna z odpoczynkiem, sjestą i dobrą zabawą. Tymczasem literatura i film tego kraju pełne są niewyjaśnionych zagadek, morderstw i mroku. Na książkę "Zamknięte pokoje" zdecydowałam się trochę z przekory dla własnych czytelniczych gustów. Lubię tajemnice, ale nie przepadam za morderstwami, jednak książkę Care Santos można uznać nawet za lekki kryminał.

Autorka prowadzi ciekawą narrację. Opowiadając o wydarzeniach, które dzieją się współcześnie, używa czasu teraźniejszego i wprowadza coś w rodzaju didaskaliów (obserwujemy teraz jak do budynku wchodzą... itp.). Część akcji opisana jest w mailach, pojawiają się też wycinki z gazet i listy z przeszłości.

Osadzona w realiach historycznych powieść przenosi nas do Barcelony. Poznajemy wykreowanych na potrzeby książki bohaterów - utalentowanego malarza Amadea Laxa i jego rodzinę. Batalia o powstanie muzeum artysty ujawnia znajdujące się w jego domu zwłoki, które mogą należeć do jego zaginionej przed laty żony. Wnuczka malarza, Violet zamierza rozwiązać zagadkę swojej babki, dochodząc przy tym do wniosku, że nic nie jest czarne albo białe, a osoby, które podziwiamy za ich talent w konkretnej dziedzinie nieraz skrywają mroczne tajemnice i zgubne nałogi.

Powieść czyta się naprawdę dobrze i szybko, choć nieraz można pogubić się w postaciach, których jest naprawdę sporo, a akcja daleka jest od chronologii. Jednak otrzymujemy satysfakcjonujące zakończenie i fabułę trzymającą w napięciu, tak więc miłośnicy podobnej literatury powinni być zadowoleni. Dodatkowym atutem są wydarzenia historyczne wplecione w akcję, jak wojna domowa w Hiszpanii czy pożar domu handlowego El Siglo, zrelacjonowany w dość szczegółowy sposób. W pewien sposób jest to też literacka podróż do dawnej i współczesnej Barcelony.

Słoneczna Hiszpania kojarzyć się powinna z odpoczynkiem, sjestą i dobrą zabawą. Tymczasem literatura i film tego kraju pełne są niewyjaśnionych zagadek, morderstw i mroku. Na książkę "Zamknięte pokoje" zdecydowałam się trochę z przekory dla własnych czytelniczych gustów. Lubię tajemnice, ale nie przepadam za morderstwami, jednak książkę Care Santos można uznać nawet za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1162
527

Na półkach: ,

nie dałam rady:((, strasznie nudna, opisy, opisy, opisy....nic nie wnoszące do i tak mizernej fabuły. Jest tyle ciekawych książek więc stwierdziłam, że szkoda mojego czasu na tą. Ale może komuś przypadnie do gustu;)

nie dałam rady:((, strasznie nudna, opisy, opisy, opisy....nic nie wnoszące do i tak mizernej fabuły. Jest tyle ciekawych książek więc stwierdziłam, że szkoda mojego czasu na tą. Ale może komuś przypadnie do gustu;)

Pokaż mimo to

avatar
1138
916

Na półkach:

Dla mnie książka jest taka sobie. Chwilami była fajna, ale w większości momentów była po prostu nudna. Więcej na: http://inthefuturelondon.blogspot.com/2016/07/zamkniete-pokoje-care-santos-recenzja.html

Dla mnie książka jest taka sobie. Chwilami była fajna, ale w większości momentów była po prostu nudna. Więcej na: http://inthefuturelondon.blogspot.com/2016/07/zamkniete-pokoje-care-santos-recenzja.html

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Care Santos Zamknięte pokoje Zobacz więcej
Care Santos Zamknięte pokoje Zobacz więcej
Care Santos Zamknięte pokoje Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd